06.05.05, 09:18
Witam, moja córa od urodzenia rośnie "jak na drożdżach" równo po 10 cm
rocznie . W efekcie w wieku 11 lat ma już prawie 170cm. Jest szczupła. Parę
lat temu lekarze stwierdzili, że szybciej dojrzeje i przestanie rosnąc.
Wykluczamy z diety wszystkie sztuczne witaminy, drób, itp. Jak widzę w prasie
takie dwumetrowe dziewczyny, to się załamuję, że ją też to czeka .
Poza tym nie mam z nią problemów zdrowotnych, jest bardzo odporna, prawie nie
choruje, opuszcza w szkole może parę dni na rok, więc myślę ze z połowa pytań
z ewentualnego wywiadu odpada. Czy lek konstytucyjny mógłby zwolnić jej
wzrost? Pozdrawiam Was wszystkich
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: wzrost 06.05.05, 09:42
      No jest to jakieś wskazanie, bo to niby jest jakiś odchył od normy, ale mi się
      wydaje, że genetycznego wzrostu nie przeskoczy żeby nie wiem co.

      16%VOL
      22%VAT
      • granna Re: wzrost 06.05.05, 09:58
        Ale skoro Dota sie martwi to nie ma chyba genetycznego uwarunowania... Wiem, ze
        przy zbyt słabym wzroście winne sa hormony. MOze w drugą strone tez jest taka
        przyczyna. Robiliście jej jakies badania?
        Bo jesli to zaburzenia na tym tle to homeopatia jak najbardziej moze sie
        przysłuzyc do wyrównania poziomu :))
    • tom_j23 Re: wzrost 06.05.05, 09:59
      Szukaj informacji pod hasłem "gigantyzm". Dla spokoju może sprawdź poziom
      hormonu wzrostu. Tu jest artykuł na temat homeopatycznego leczenia zaburzeń
      hormonalnych u dzieci (wspomina się w nim też o gigantyźmie).
      homeoint.org/cazalet/wright/endocrinological.htm
      Przetłumaczę Ci początek czwartego akapitu:
      Some fundamental pituitary difficulties cause dwarfism or gigantism. Dwarfs
      very often need Med. or Syph. and sometimes Mercurius, or if complicated with
      cretinism. Baryta carb. Giants run to such remedies as Phos., Calc. phos. or
      Sulph.

      "Niektóre podstawowe zaburzenia przysadki są przyczyną karłowatości lub
      gigantyzmu. Karłowatosć bardzo często wymaga Med. lub Syph, i czasem Mercurius
      lub jeśli jest połączona z matołectwem, Baryta carb. Gigantyzm potrzebuje
      takich środków jak: Phos., Calc. phos. lub Sulph."

      Wynika z tego, że homeopatia mogłaby tu coś zdziałać, jeśli przyczyną tego
      stanu są zaburzenia w przysadce. Jeśli natomiast jest to gigantyzm pierwotny,
      to sądzę, że będzie trudno to zmienić.


      Pozdrawiam
      Stefan
      • dota3 Re: wzrost 06.05.05, 10:52
        Jak miała 5 lat byłyśmy u endokrynologa,powiedziała, ze taka już jej uroda, ale
        badań hormonównie zleciła, robiliśmy też rentgena kości dłoni wyszło że wiek
        kostny starszy o dwa lata i z tego wywnioskowano o przyspieszonym dojrzewaniu.
        Czy jest to genetyczne, może. Ja mam 170, mąż 182 cm ale ja rosłam do ok 15
        roku życia , nie tak ostro. Aczkolwiek dojrzałam też póżniej w wieku 14 lat.
        • akownik Re: wzrost 06.05.05, 11:10
          z dotychczasowych informacji wydaje mi sie,ze bardziej wskazane sa phosphor lub
          calc.phosphoricum.sulfur 9ch moze byc podany zawsze,niezaleznie od
          dolegliwosci,ale by potraktowac go jako lek konstytucyjny/tzn.czy moze byc
          lekiem konstytucyjnym/potrzeba wiecej informacji.dobrze byloby tez wiedziec,czy
          cora ma jakies klopoty z sercem,czy meczy ja wysilek fizyczny lub umyslowy.czy
          dolega jej cokolwiek innego.
          • dota3 Re: wzrost 06.05.05, 12:22
            Nigdy nie dolegało jej serce, lubi sport, świetnie pływa, lubi biegać, woli
            sprint niż długie bieganie bo wtedy łapie ją kolka. Umysłowo też ok. dobrze się
            uczy, dużo czyta, czyli chodzący ideał :-).Lubi czuć się najlepsza.
            Kiedy już ją dopadnie jakieś choróbsko, to wygląda to tak - jeden dzień
            wysokiej gorączki + głodówka (sama nic nie chce jeść), drugi już bez gorączki
            ale osłabiona , je sucharki lub biszkopty , potem już normalnie i na trzeci do
            szkoły. Do tej pory pokonały ją na dłuzej tylko 2 razy grypa i raz zapalenie
            oskrzeli. Od 5 lat w maju i czerwcu ma katar sienny, bierze wtedy zyrtec. I to
            wszystko.
            • akownik Re: wzrost 06.05.05, 12:36
              opisz dokladniej to co nazywasz katarem siennym.czy cieknie z nosa,czy z
              oczu.czy wydzieliny sa drazniace.czy towarzyszy temu kichanie itp.czy miala
              kiedykolwiek jakies wysypki,pecherzyki,zmiany na skorze,czy miala zoltaczke
              poporodowa?
              • dota3 Re: wzrost 06.05.05, 12:51
                Napadowe kichanie, swędzące , zaczerwienione oczy, nos cieknący, obrzęknięty,
                nie chciała wogóle wychodzić na dwór - tak było 5 lat temu, kiedy jeszcze nie
                miała leku. Teraz przy pierwszych objawach dostaje zyrtec i nie dochodzi do
                takiego pogorszenia, objawy są minimalne. Nigdy nie miała wysypek, uczuleń na
                skórze, czy objawów alergii pokarmowej. Żółtaczka po porodzie normalna, bez
                komplikacji (wtedy jeszcze nie szczepili dzieci WZW B, dwójka następnych synów
                była szczepiona i mieli przedłużoną)
              • dota3 Re: wzrost 06.05.05, 12:58
                Jeszcze jedno mi się przypomniało, pod koniec zimy, luty to chyba był, miała
                bardzo popękaną skórę na palcach dłoni, takie szczypiące czerwone krechy, i
                łuszczącą sie na palcach stóp, gdzies po tygodniu przeszło
                • akownik Re: wzrost 06.05.05, 16:05
                  sprobowalbym podac jeden raz jedna kulke SULFUR C30.do tego dolozylbym POUMON
                  HISTAMINUM 15CH trzy kulki co tydzien.z innymi lekami wstrzymalbym sie na razie
                  ze trzy tygodnie.
                  prosze pamietac,ze ciagle niewystarczajaca jest ilosc podanych przez pania
                  informacji a takze i o tym,zeleczenie na odleglosc jest obarczone duzym
                  prawdopodobienstwem nietrafienia lekow.mysle,ze warto wybrac sie jednak do
                  homeopaty.
                  • dota3 Re: wzrost 06.05.05, 16:31
                    Dziękuję, spróbuję i zdam relacje. Zdaję sobie sprawę, że lepiej byłoby iść do
                    homeopaty, problem w tym że Katowice są ubogie w takowych. Raz się wybrałam i
                    okazało się że to energoterapeuta, który kulki przepisuje "przy okazji" i "na
                    oko" bez żadnego wywiadu. To ja już bardziej wierze w Pana doświadczenie i
                    diagnozę na odległość. Serdecznie pozdrawiam
                    • very_martini Re: wzrost 07.05.05, 15:50
                      Tu obowiązuje forma Ty:)
                      Per Pani można mówić najwyżej do administratorek, dodając "królewno". Przykład:
                      Pani Królewno Bebo.


                      16%VOL
                      22%VAT
                      • beba2 Re: wzrost 07.05.05, 20:01
                        A pani beba mówi tak:
                        Absolutnie nie bierz leków które polecił Akownik. (A niech mnie zje, co mi tam.)
                        To zakrawa na jakąś paranoję, zeby stawiać diagnozę i leczyć przez internet
                        chorobę przewlekłą jaką jest alergia. Ze swojego doświadczenia powiem, ze to
                        nie dość że nie pomaga, to jeszcze może zaszkodzić. A już to, ze akownik każe
                        odstawić inne leki tak mnie wku......... że nawet nie jestem w stanie tego
                        wyrazić.
                        Człowieku ! Nie wolno Ci tego robić. Chesz mieć na sumieniu czyjeś dziecko????

                        Alergia wbrew pozorom jest ciężką chorobą, w przypadku wstrząsów
                        anafilaktycznych nawet śmiertelną. Nieleczona u specjalisty prowadzi do
                        powikłań. Więc albo idź do homeopaty, albo do alergologa. Albo do jednego i
                        drugiego.
                        Żaden z nich nie powinien mieć nic przeciwko leczeniu drugiego i jednoczesnemu
                        podawaniu leków homeo i chemicznych.
                        Jesli zdecydujesz się na homeopatę, i on stwierdzi, ze da sobie radę samymi
                        homeopatykami, to pozostaje Ci mu zaufać. Ale wtedy wiesz, ze w razie draki (
                        czyli niezbyt trafnego doboru leku, co się zdarza) będziesz mogła się do niego
                        zwrócić w każdej chwili i to ON podejmie decyzję co dalej.
                        Nie lecz alergii przez internet.
                        • stapelia Re: wzrost 07.05.05, 22:38
                          No coz. lepiej zrob najpierw wszelkie mozliwe badania hormonalne zeby wyjasnic
                          przyczyne. A z Beba w 100% sie zgadzam. Na forum mozemy sprobowac dobrac ci
                          dobrego lekarza w okolicy ale napewno nie leki bo leczenie na odleglosc zarowno
                          alergi jak i mozliwe ze powaznych problemow hormonalnych po pierwsze nie ma
                          sensu a po drugie niebezpieczne. PAMIETAJ ZE LATWO COS DORADZIC ALE CO POTEM Z
                          ODPOWIEDZIALNOSCIA?????
                        • kama58 Re: wzrost i ... 08.05.05, 02:09
                          beba2 napisała:

                          > A pani beba mówi tak:
                          > Absolutnie nie bierz leków które polecił Akownik.

                          Beba, Akownik, a coś doraźnie dla zacietrzewionych możecie sobie wzajemnie
                          polecić? (w razie czego sama skorzystam, he, he)

                          Dajcie sobie na wstrzymanie, a potem ... buzi - buzi (internetowo, bez
                          demoralizacji, kurtuazyjnie;) i radźcie każdy na swój sposób. Mam nadzieję, że
                          dorośli i nieubezwłasnowolnieni korzystają z porad.

                          >(A niech mnie zje, co mi tam.

                          Wybacz, Beba, że przemówię Twymi słowy, zmieniając co najwyżej liczbę.

                          A niech mnie zjedzą, co mi tam.
                          I tak oboje są niezastąpieni, a teraz ja w Ich brzuchach ..., no, no.

                          Pozdrówka!

                          • beba2 Re: wzrost i ... 08.05.05, 09:11
                            Chyba się jeszcze dobrze nie obudziłam, bo nic nie kapuję z tego co Kama
                            napisała, hehehe...
                            Na moją chorobę leków niet, tak już mam.

                            Wiesz co Kama, ja też miałam taką nadzieję, ze z forum korzystają tylko osoby
                            dorosłe i nieubezwłasnowolnione, ale nie do konca tak jest :)
                            To znaczy nie podejrzewam akurat Ciebie o skrajną nieodpowiedzialność, ale są
                            osoby które takie bywają. I nie jest to spowodowane ich głupotą tylko
                            nieznajomością tematu. I co wtedy ? Wezmą jakieś tam leki homeo, odstawią to co
                            juz mają, a potem co? Skąd wiadomo jak organizm zareaguje. Jeszcze pal sześć
                            dorosłych, ale dzieci z chorobami przewlekłymi wynocha do homeopaty. Leczenie
                            takich chorób na forum źle się kończy, uwierz mi. A potem to juz mozna być
                            wściekłym tylko na siebie.
                            • tom_j23 Re: wzrost i ... 08.05.05, 10:03
                              beba2 napisała:

                              > ja też miałam taką nadzieję, ze z forum korzystają tylko osoby
                              > dorosłe i nieubezwłasnowolnione, ale nie do konca tak jest :)
                              (...)
                              > I nie jest to spowodowane ich głupotą tylko
                              > nieznajomością tematu.

                              Temat ciekawie się rozwija, co prawda w innym kierunku, niż główny wątek, ale
                              co mi tam - najwyżej mnie zjecie :-).
                              Masz rację - Beba - ze swoimi obawami. Ale zauważ, że sama nie tak dawno
                              przekonywałaś mnie, że z kolei moje "ciągłe" ostrzeżenia są nie na miejscu, bo
                              ludzie są dorośli, itp., itd. Oczywiście - rozumiem Twoją argumentację, że
                              choroby ostre to co innego niż przewlekłe i że w pierwszym wypadku można
                              doradzić, a w drugim nie.
                              Ale - żeby wiedzieć kiedy mamy do czynienia z chorobą ostrą, a kiedy z
                              przewlekłą - też potrzebna jest wiedza. A skoro piszesz, że ludzie nie znają
                              tematu - to jak mają rozpoznać co można, a czego nie można?
                              Rozumiem też, że to rolą podpowiadającego jest rozstrzygnięcie, czy można
                              doradzić, czy nie. Jednak wielokrotnie już się o tym przekonaliśmy, że taka
                              ocena nie zawsze jest możliwa. Np. ktoś pisze o chrypce, a w innym liście
                              dowiadujemy się, że tydzień wcześniej była zielona "kupka" i zapodano na tę
                              przypadłość jakieś leki. Skąd wiemy, czy dwa tygodnie wcześniej nie było
                              jeszcze czegoś innego? Podobnie w tym wątku. Sprawa zaczyna się od zbyt dużego
                              wzrostu, a kończy na alergii. W sumie - to ja nie wiem co Akownik chce leczyć w
                              tym wątku. Rozumiem, że Poumon Histamine - to na alergię, ale dota napisała, że
                              ta alergia to jest w sumie słaba i objawy są minimalne. Jak rozumiem - na tyle
                              minimalne, że nawet nie wspomniała o tym w pierwszym liście (pisze wręcz - że
                              jej córka to okaz zdrowia). Napisała też, że podaje Zyrtec, ale to nie jest lek
                              ratujący życie. Więc w sumie Twoje oburzenie na odstawienie tego leku w tej
                              konkretnej sytuacji jest chyba zbyt wielkie. Jak rozumiem, objawy są na tyle
                              minimalne, że odstawienie Zyrtecu nie spowoduje istotnego zagrożenia.
                              Do tego mamy podany Sulphur. To środek jakby nie patrząc konstytucyjny. Co
                              prawda może pomóc w katarze, ale chyba (tak mi się wydaje ) został zaordynowany
                              w związku z tym wzrostem. I bardziej tu bym miał obawy, bo jednak z przysadką i
                              hormonami to nie warto się bawić. Zrobiłbym przed jakimkolwiek ruchem badania
                              hormonalne przysadki.
                              Trzeba też pamiętać, że forum jest publiczne i otwarte, więc poradę udzieloną
                              konkretnej osobie może przeczytać setka innych osób i spróbować leczyć się tymi
                              samymi lekami uznając, że to ta sama choroba, A tu tymczasem katar - katarowi
                              nie równy. Dlatego trzeba się zdecydować - albo uznać, że homeopatia w ogóle
                              jest bezpieczna i udzielać porad na forum, godząc się jednocześnie z niewielkim
                              odsetkiem negatywnych skutków ubocznych, albo uznać, że te skutki uboczne nie
                              są jednak do pominięcia (to jest akurat moje zdanie) i nie udzielać na forum
                              konkretnych porad.
                              Ja przyjmuję wariant drugi. I co oferuję w zamian? Właśnie to - czego Twoim
                              zdaniem ludziom brakuje - a więc trzeba ludzi zaznajamiać z tematem, a wtedy w
                              stanach ostrych będą w stanie pomóc sobie samodzielnie. Jeśli natomiast
                              podpowiedź tego typu (np. odesłanie do literatury, czy wykaz potencjalnych
                              leków) są dla pytającego zbyt słabą informacją - to trudno - znaczy, że ta
                              tematyka jest mu zupełnie obca i w tej sytuacji powinien udać się do homeopaty.

                              I jeszcze prośba - potraktujmy tę sytuację jako dobry temat wywoławczy do
                              dyskusji, a nie do "zjadania" siebie. Dobrze?


                              Pozdrawiam
                              Stefan




                            • very_martini Re: wzrost i ... 08.05.05, 10:19
                              No to ja napiszę tak, zresztą już niejednokrotnie o tym pisałam i nie tylko ja,
                              sam Akownik też.

                              Przez internet można leczyć katarek i kaszelek, nieskomplikowane stany ostre,
                              pomagać ząbkującym i kolkującym, sugerować coś, co lepiej pomoże znieść usuwanie
                              ósemek albo sprawi, że złamana kość szybciej się zrośnie. Leczenie wszystkiego
                              ponad to jest nieodpowiedzialnością, nawet czegoś, co wydaje się bardzo
                              niewinne, tak jak nadmierna potliwość. A z alergią dodatkowo jest ten problem, i
                              zgadzają się z nim wszyscy naturopaci, że tłumiona - a tym, niczym innym jest
                              podawanie leku właściwie w ciemno - może wyleźć w najmniej spodziewanym momencie.

                              Nie chcę tutaj dyskredytować opinii Akownika, który niewątpliwie ma
                              doświadczenioe, ale jestem przeciw tym bardziej, że tutaj problem jest bardziej
                              złożony, oprócz alergii są jeszcze zawirowania hormonalne. Niestety, to, że w
                              okolicy nie ma dobrego homeopaty, nie jest powodem do leczenia nakładających się
                              dolegliwości przez internet. Nie ujmuję nikomu doświadczenia, ale odpowiedzialny
                              homeopata, żeby miał na koncie wyleczenie raka i stu pięćdziesięciu alergii,
                              przez internet może leczyć co najwyżej biegunkę i zapalenie spojówek.

                              16%VOL
                              22%VAT

                            • very_martini Re: wzrost i ... 08.05.05, 11:05
                              Tom, a moja wieloletnia praktyka mówi coś innego - strasznie trudno jest dobrać
                              sobie lek samemu. Ja w tym trochę obcykana jestem, ale jak coś mi nie halo, to
                              ruszam albo do swojego doka, albo do Beby - z tego prostego powodu, że mam
                              wszystkie objawy, o których czytam:) I jeszcze nigdy nie udalo mi sie za
                              pierwszym razem trafić z kulką dla siebie, choć ze znajomymi, którym czasem coś
                              sugeruję, nie mam takiego problemu i trafiam.
                              Rozumiem Twój tok postępowania - nie chcesz dać ryby, chcesz dać wędkę. To dobry
                              pomysł, ale może być czasem metodycznym niewypałem, jeśli delikwent nie ma
                              instrukcji obsługi wędki, albo pierwszy raz widzi wędkę na oczy i niespecjalnie
                              wie, co ma z nią robić. W takim przypadku chyba jednak lepiej poczęstować go
                              rybą, a swój plan dydaktyczny realizować wtedy, jak już się trochę oswoi i z
                              problemem. Każdy nauczyciel - w tym Ty sam - Ci powie, że nie można uczniowi w
                              trakcie procesu dydaktycznego zadać pytania, na które nie ma szansy znać odpowiedzi.



                              16%VOL
                              22%VAT
                              • tom_j23 Re: wzrost i ... 08.05.05, 11:43
                                very_martini napisała:

                                > Tom, a moja wieloletnia praktyka mówi coś innego - strasznie trudno jest
                                > dobrać sobie lek samemu.
                                (...)

                                Trochę racji masz. Ale - nie do końca. Każdy z przyjętych wariantów
                                postępowania niesie ze sobą pewne ryzyko. Jeśli nastawimy się na leczenie
                                samodzielne, to może być tak, jak piszesz. Ale jeśli nastawisz się na
                                podanie "ryby", to równie dobrze możesz nie trafić.
                                Kluczem do sukcesu jest umiejętne przedstawienie swoich objawów. I to
                                niezależnie od tego, czy leczysz się sama, czy prosisz o pomoc na forum. Jeśli
                                nie przedstawisz na forum we właściwy sposób tego co Ci dolega, to jak chcesz
                                uzyskać skuteczną pomoc?
                                A jak chcesz uzyskać te informacje od osób, które są w temacie "zielone"?
                                Dlatego właśnie leczenie na forum jest niebezpieczne, bo nie masz
                                bezpośredniego kontaktu z pacjentem. Widząc pacjenta - robisz z nim wywiad - to
                                jedna strona, ale druga strona - to jest jego bezpośrednia obserwacja. Jak
                                chodzi, jak siada, jak się wypowiada, gestykuluje. Czy się denerwuje, jak
                                wygląda! Jaką wydziela woń. Itd. itp. Jeśli już nie można spotkać się z
                                pacjentem, to przynajmniej trzeba nauczyć go, że te elementy są ważne i jeśli
                                prosi o pomoc, to powinien właśnie to wszystko opisać.

                                Tak więc - masz rację, że leczenie siebie jest trudne, ale moim zdaniem jeszcze
                                trudniejsze jest mimo wszystko postawienie diagnozy na odległość w sytuacji,
                                gdy nie mamy pewności co do jakości i pełnego opisu aktualnego stanu. Krótko
                                mówiąc "ryba" na odległość może okazać się "rybą spleśniałą".
                                "Wędka" natomiast wymaga oczywiście instrukcji obsługi. I tu na starcie część
                                osób odpadnie i pójdą do homeopaty. I dobrze. Ale niektórzy zrozumieją ideę i
                                wtedy przynajmniej będą w stanie odróżnić stan ostry od przewlekłego i będą w
                                stanie opisać z sensem swoje dolegliwości. Ten poziom wiedzy jest niezbędny do
                                leczenia na odległość.
                                Więc jeśli z pytania wynika, że osoba pytająca nie ma zielonego pojęcia o
                                metodzie, to najpierw trzeba jej dać tę instrukcję obsługi wędki i poprosić o w
                                miarę fachowe sprecyzowanie stanu. Inaczej - w kolejnych listach będziesz
                                dowiadywała się coraz to nowych rzeczy zmieniających obraz choroby.
                                Na tym właśnie polega różnica między pójściem do homeopaty (nie musisz nic
                                wiedzieć, po prostu idziesz, a on Cię wypyta i obejrzy), a leczeniem na
                                odległość (gdzie musisz osiągnąć pewien poziom, aby wiedzieć o co pytać).


                                Stefan


    • astria1 *wzrost Dota i coś jeszcze..... 08.05.05, 13:07
      ************* jejku ale się porobiło ;|

      Zacznijmy od wzrostu: Dota wcale się nie dziwię Tobie ze martwisz się, ale
      pobserwuj jakim wzrostem moze się pochwalić Wasza dalsza rodzina z Twojej strony
      jak i z męża strony. Ja tez się denerwowałam że coś chyba jest nie tak z moim
      synem - w tej chwili w grudniu skonczy 14 lat i ma teraz 192 cm wzrostu ;)
      Okazuje się ze rodzina mojego męza ze strony matki-->babci byla wysoca, chodz
      moj mąż miał jedynie 184 cm, ja mam 172 cm. Moje dziecko również jak Twoja córka
      w dziecinstwie szybko rosło, zawsze przescigało pozycje siatki centylowe. W tej
      chwili nie diagnozuję go, ponieważ widać u niego oznaki dojrzewania od ok. 2
      lat i to własnie spowodowało iż nie poddałam go innym badaniom ( poza tym zwróc
      na proporcjonalność ciała twoje córki, dłonie,głowa)- jesli one są nie
      adekwatne do wzrostu (za małe, za wielkie) a ogólnie coś Cię zaniepokoi to udaj
      się do lekarza i wymuś na nim skierowanie do poradni endokrynologicznej. Jesli
      chodzi o homeopatię - tez nie mam pewności czy może zatrzymać wrozst naszych
      dzieci :) ja swojemu podaje Calc. phosp. - warto podawać którys z wywmienionych
      leków przez Tom_j23 czy tez przez Akownika, ponieważ nasze dzieci są pomimo
      wszystkiego bardzo osłabione( kości, więzadła ktore nie nadązyły się wzmocnić) -
      moj Oscar uległ już drugiej poważnej kontuzji (gra w kosza) więc ten lek ma
      zazadanie wzmocnić jego układ kostny. Zobaczymy jak będzie teraz z jego
      rośnięciem :)

      Wracając do aktu ze strony Beby vel Akownik. Czuję ze między Wami coś się
      wydarzyło ? Nie ma mnie na forum a tu taka akcja ! Nie chcę stawać po zadnej ze
      stron ale przez przebywanie i podczytywanie forum doszłam do wniosku ze nie da
      się każdego pacjenta wysyłać do homeopaty a tym bardziej do klasycznego ponieważ
      dobrych homeopatów w polsce jest naprawdę mało. Nie podoba mi się wypowiedz beby
      ze by dota w żadnym wypadku nie wzięła leków od akownika - qrcze nie można tego
      grzeczniej napisać ? Co się z wami stało ? fakt że nie nalezy podejmować się
      leczenia na odległość ale też nie można demonizowac pewnych rzeczy.
      W/g mnie córka Doty generalnie nie cierpi na wielką alergię, ale tez jesli
      istnieje w takiej sytuacji inne wyjście to ja tez bym zamieniła Zyrtec na POUMON
      HISTAM. ktore tak naprawdę zachowuję się bezpieczniej od Zyrtecu. Poza tym
      MArek Akownik napisał że to jego propozycja a nie "rządanie" :( i napewno
      decyzja nalezy do Doty co zrbi z taką propozycją.

      Dota - jestem też za tym że jesli masz okazję to udaj się do jakiegoś dobrego
      speca od kulek homeopatycznych, niech zacznie dziecko CI wyciągąc z tej
      przypadłości jaka w tej chwili ja trapi. Może się okazać ze któryś z tych leków
      własnie będzie jej lekiem konst. więc leczenie będzie jeszcze dokładniejsze .

      Pozdrawiam wszystkich :)

      i mi się nie kućta tu jak mnie nie ma !!! noooo !! :P


      ps. Bebcia i Martini a wasze gg- dy i tleny działają ? :|
      • very_martini Re: *wzrost Dota i coś jeszcze..... 08.05.05, 13:31
        Jea jea, napisał propozycję, nie żądanie, to oczywiste.
        Ale, Astrio, od kiedy klasyk mówi, żeby zamiast zyrtecu brać pumon?! Toż to
        jedno i to samo w niektórych sytuacjach - jedno i drugie może zgrabnie tłumić, a
        przeciez na tym nam nie zależy. Nie psherazaj mię! Równie dobrze można sobie
        brac Boirona coryzalię na katar. Ale z jednego się cieszę - że po roku
        przyznałaś nam rację, mnie i Bebie, że nie każdego da się odesłać do lekarza. A
        na marginesie - moje poglądy w tym czasie przeszły drobną ewolucję i teraz chyba
        jestem zdania, że odpuszczenie sobie wizyty o homeodoka jest ostatecznością
        (lokalizacyjną, finansową itd.)

        Parę innych rzeczy bym powiedziała, ale juz mi się nie chce wojować z nikim:)
        Bawcie się sami.

        A w zeszłym roku jak pisałaś o Oskarze to miał 180 chyba. Niezłe tempo,
        wymarzony typ dla mnie... Podstarz go jeszcze o jakieś 15 lat i będzie jak znalazł.
        Ciocia Martini;)

        16%VOL
        22%VAT
        • astria1 Re: *wzrost Dota i coś jeszcze..... 08.05.05, 13:38
          widzisz.... ile to się może zmienić w ciagu roku :)

          Nie przerazaj się :) Zycie pewnie jeszcze wiele zweryfikuje u każdego z nas..

          Niooo gufniarz rośnie jak na drożdzach - to jeszzcze nic ale rozmiar buta ma
          teraz 45 wiec na jesien szykuję wiosła dla niego :|

          Nie postrze go !!! qrcze synowa mi się sama trafia !!! :D

          pzdr
          • idylla4 Re: *wzrost Dota i coś jeszcze..... 08.05.05, 14:54
            No tak jedna mama ma giganta, a druga kurdupla... ale chyba te drugie gorsze.
            Ja też przeżywam gehennę, ale z tego powodu, że moja córcia miała zahamowanie
            wzrostu spowodowane grzybicą jelit i nie wiem, czy teraz nadrobi zaległości do
            rówieśników.

            pozdarwiam
            • akownik Re: *wzrost Dota i coś jeszcze..... 08.05.05, 23:26
              bardzo podoba mi sie dyskusja o tym co poeta mial na mysli,zwlaszcza wtedy gdy
              prawo do decydowania o odpowiedzi chca miec ci,ktorzy nawet nie zastanowia sie
              co kierowalo poeta,ani nawet nie zapytaja go o to.
              jezeli uwazasz martini,ze zyrtek i poumon histamine to moze byc to samo to
              poprostu nie wiesz o czym mowisz.roznica jest m.inn. taka,ze zyrtek tylko tlumi
              objawy alergii nie leczac jej,natomiast ten lek homeopatyczny regulujeregulue
              mechanizmy alergiczne i to nie tylko te zwiazane z alergia wziewna,ale i te w
              skorze i jelitach.jest bowiem tak,ze ten kto ma tzw alergie wziewna ma takze
              alergie pokarmowa.a jezeli nawet beba ma doswiadczenie jakies tam w sprawie
              leczenia alergii to to jeszcze nie jest zaden argument,albowiem sa inni,ktorzy
              maja doswiadczenie inne i w dodatku wiedza jak to zrobic na odleglosc.ale jak
              slusznie zauwazyl tom_j23 trzeba wiedziec jak i o co pytac.a jezeli nie wiadomo
              wiele z odpowiedzi pacjenta to trzeba wiedziec jak doprowadzic do tego by
              organizm sam nam to powiedzial.jednym ze sposobow na to jest podanie
              jednorazowej dawki sulfur c30.nie jest to wiec w tym przypadku lek
              konstytucyjny.dodatkowym wskazaniem do podania tego leku jest fakt,ze dziecko
              mialo zoltaczke poporodowa i to nawet w tym wypadku jesli od tego czasu minelo
              wiele lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka