babsee
15.02.06, 08:37
Witam.
Moja Jagusia ma katar(podejrzewam ze to od ząbkowania-zawsze ma wtedy jakiąś
małą infekcję).Od początku siedzi bardzo głęboko w nosie i nic kompletnie nie
wypływa.Podałam kompleks Coryzalia-nic,zerao reakcji.Przeszłam na Sticte
Pulmonaria- nic,nawet nie drgnęło.Zaczęłam od 3 dni podawać kolejny kompleks
Dagomedu"Cinnabaris"-wreszcie zaczęło spływać- pojawił sie więc kaszel( taki
z odkrztuszaniem flegmy)ale rzadko( głownie jak wstawała ze spania)Na dworze
wypływalo nosem,w domu gardłem- katar zółty- ciagnacy sie, sluzowaty.Po dwoch
dniach, jakby mnije zatkana a katar- wyschniete "kozy" podbarwione na
zielono.I od wczoraj znów jest przytakana,mowi przez nos a z nosa wypływają
różne rzeczy- białe śluzowa, czesm zielone, czasem podbarwione krwią.Już nie
wiem co teraz mam podać.I czy to nowy katar?Czy stary sie tak ciagnie?W
jakims repetutorium wyczytałam ze na katar przewlekły, trudny do zaleczenia
podawać Pulsatille.Ale czy ona "odetka" ten zapchany nos?Poradźcie, proszę.