n_nadia
18.06.06, 08:26
Mój prawie 3 letni synek dwa dni temu "złapał" katar.
Katarek jest zielonkawy, gęsty, nie zasycha w nosku.
Synek nie chce się wysmarkać więc to wszystko mu spływa
i strasznie się chłopak męczy. Dzisiaj w nocy doszedł kaszel,
sądzę, że to wina spływającego kataru (zawsze tak jest).
Rano miał temperaturę 37,1C.
Poszłabym dzisiaj do homeopaty, ale przy niedzieli nie sądzę,
żeby mnie któryś przyjął (a może jest jakiś homeopata w Warszawie,
który przyjmuje w niedzielę?). Zwykłego lekarza może dzisiaj znajdę,
ale raczej po to, żeby Małego jedynie osłuchał, bo nie chcę mu podawać
żadnych syropków itp.
Może ktoś mi podpowie, co mogę podać dziecku? Myślałam o Pulsatille 9,
ale nie wiem, czy w dobrym kierunku idę. Podejrzewam również, że synka
boli gardło, bo nie chce pić, ale jak pytam go czy boli, to mówi "nie wiem".
A może lepiej Thymuline 9CH ?
Przyznam szczerze, że przy wcześniejszych infekcjach zupełnie nic
dziecku nie podawałam. Szłam jedynie do lekarza, by go osłuchał, a potem
pozwalałam, żeby organizm sam zwalczył infekcję. Najczęściej po 2-3 dniach
dziecko było już zdrowe. Tym razem martwi mnie jednak ten gęsty katar. Może jednak warto coś podać?