pearl24
09.03.08, 13:01
Witam
Długo udawało mie sie tu nie zaglądać.Córka ponad 3 mies zdrowa jak
ryba.Wcześniej z katarkami same sobie radziłyśmy homeo.U naszej dr nie byłyśmy
od wiosny,jak mięczak zniknął nie było potrzeby.
No i własnie mam pytanie-normą u nas jest ze jak się coś dzieje to w weekend.
Od środy mała miała zatkany nos,coś tam było bo ściekało ale nie szło wydmuchać.
W pt doszedł rano kaszel wilgotny,odkrztuszany.Niewiele tych kaslznięć i stan
podgorączkowy.Osłuchowo ok,byłyśmy u pediatry.Dostawała w tym czasie Aconitum
z wody,chyba 30.Syrop prawoślazowy,Sinupret i Lymphiomiosot(dostaje już jakiś
czas)
No ale z pt na sob pogorszyło się w nocy,rano mocny kaszel ale tak jakby nie
mogła odkaszlnać,z nosa katar nie bardzo chciał wychodzić,przytkany-lepki
ciągnący się śluz więc podałam Kalium bichr.15.Nos się odblokował,strasznie
duzo wydmuchwiała ale i kaszel się wzmocnił.Choć był odrywający.
po południu kaszel zaczął wywoływać odruch wymiotny,dość mocny.kaszel zaczął
schodzić jakby niżej w klatkę-podałam jej z wody Ipecę która zawsze w takich
przypadkach pomagała.Uspokoiło się to odkasływanie.
Wieczorem 38,5, w nocy mocny kaszel dusząco rzężący,nie pozwalający spać,w
takich salwach co jakiś czas.Rozpuściłam Droserę i po 3 łyczkach w miarę
spokojnie zasnęła.
Dziś od rana kaszel jakiś taki z głębi,niby czasem się oderwie az pluje ale
rzęzi tak jakby nie mogła,pic się nie chce za bardzo,czasem małe łyczki
wody,temp39,5, nie poci się,jest rozpalona,śpiąca,chce żeby ja przytulać,taka
przylepa ale ogólnie samopoczucie ok.
I mam właśnie pytanie czy ja namieszałam że ten kaszel tak wygląda?Albo po
prostu sie cos rozwija i już.
Kurcze dziś jak nic pasuje mi ze skanów Antim.tartaricum czy może wrócić do
Aconitum?
sama nie wiem i prosze o radę,jakies wskazówki.Do pediatry jutro wiec zobaczę
jak osłuchowo.Na razie albo skarćcie mnie ze nie można tak zmieniać (jak nic
po kolei mi to pasowało)albo zasugerujcie co dalej na chwilę obecną.
Jak zawsze czekam na nieocenione rady.
pozdr
gosia