właśnie na tarasie był u mnie lis... nie mieszkam w lesie, ale całkiem blisko stacji kolejowej, raczej w "cywilizacji" (choć to nie takie pewne, widziałam zamieszczone zdjęcia dzików na przejeździe

). Trochę mi nieswojo - wścieklizna, bąblowce, lis też nie za bardzo się mnie wystraszył. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia, co z tym zrobić, gdzie zgłosić? Dzięki za info.