Dodaj do ulubionych

Zaczipuj psa

23.06.18, 10:34
jozefow.pl/page/14,aktualnosci.html?id=2157
Dołączam się do apelu. Wspaniale, że mamy w Józefowie taką możliwość.
ZA DARMO!!!!
Za darmo mamy komfort i pewność, że nasz psiak, w razie zaginięcia, zostanie szybko rozpoznany i wróci do nas bez traumy.
Ludzie - czipujcie swoje psy!

Czipowanie nie boli bardziej niż zwykły zastrzyk, czip nie przemieszcza się i nie powoduje chorób. Baza danych działa i zawsze można się z nią skontaktować żeby uaktualnić dane (np. zmiana nr telefonu czy adresu). To same zalety.
Obserwuj wątek
    • feelek Re: Zaczipuj psa 26.06.18, 04:43
      a Surmia to czemu tutaj, żeby psa czipować?
      z tu wpisów wynika mi, że Surmii psy czemuś wadzą,
      i zaraz tu taki całkiem psi gest?
      nie żebym nie odczuwał jakiejś takiej najzwyklejszej psiej wdzięczności, ale:
      sama się Surmia czipuj, jak sobie masz życzenie, a nas, psy zostaw z decyzją: się nam czipować czy nie (to straszne uprzedmiotowienie nas - psów i w sumie trudna decyzja: jak ja się taki zaczipowany pokażę na osiedlu?)

      pzdr.
      - Zuska- FeelkaPiesa /znikam, wracają ludzie!/
      • surmia Re: Zaczipuj psa 26.06.18, 11:11
        Psy nie wadzą mi z żaden sposób - kocham je bardzo i wszystkie. Wadzą mi jedynie ich nieodpowiedzialni właściciele.
        Feelku poczytaj sobie ile jest codziennie zgłoszeń o zaginionych czy znalezionych psach. One cierpią, z dala od domu i w obcych warunkach. Często giną. Są wywożone do schronisk, w których pobyt jest dla psów traumatycznym przeżyciem.

        Tymczasem taki czip (chip) zawiera telefon do przyjaciela - właściciela, który przyjeżdża, odbiera i sprawa załatwiona.
        Krótko, tanio i przejrzyście.

        ...a nas, psy zostaw z decyzją: się nam czipować czy nie (to straszne uprzedmiotowienie nas - psów i w sumie trudna decyzja: jak ja się taki zaczipowany pokażę na osiedlu?)

        Co za dziwaczne podejście.
        Uprzedmiotowienie poprzez zaczipowanie?
        Czyli adresatka noszona na obroży także jest uprzedmiotowieniem?
        Bzdura.

        Jest jeszcze druga strona czipowania psów - łatwość zidentyfikowania właściciela. I ma to swoją ciemną stronę - niektórzy boją się, że mogliby zbyt często łapać mandaty za brak opieki nad zwierzęciem, gdy np. puszczają psa na miasto "żeby się wybiegał".
        Może tego się boisz?
        Uważam, że czipowanie powinno być obowiązkowe.
        • feelek Re: Zaczipuj psa 26.06.18, 11:24
          ale, Surmia,
          notabene:
          e-mail był nie ode mnie
          - od mojego pieska

          PS.od siebie:
          oczyw. - się boję ...tylko... excslm.:
          czego?
          (: się boję)
          że dostanę taki mandat?
          a czy za 30 lat opieki nad porzuconymi psami dają mandaty?
          - to do nich podobne

          co do obowiązkowości czegokolwiek:
          taki ze mnie skończony liberał (wiem dla kretyna jedneg liberalizm to to samo co komunizm, cóż, na kretynizm nie poradzisz) i uważam, że:
          jak najwięcej dobroWOLNOŚCI,
          jak najmniej nakazowości

          ja zaczipuję, choć pls. mi tego nie narzucać
          • surmia Re: Zaczipuj psa 26.06.18, 11:29
            Też uważam, że WOLNOŚĆ (i jak najmniej zakazów i nakazów) jest najważniejsza, ale... psom należy pomagać.
            Czip pomaga.
            Tu odgórne rozporządzenie (nakaz) akurat wszystkim robi dobrze.
            Tak jak nakaz szczepienia.
            • feelek Re: Zaczipuj psa 26.06.18, 11:48
              nakaz szczepienia to wyjątek potwierdzający regułę:
              wolność się kończy tam, gdzie jest zagrożona wolność innych:
              jeżeli uchylaniem się od szczepionki narażam zdrowie innego kogoś, to tam liberalizm (dla Ks. R. liberalizm to znaczy wolność) się kończy.

              Czipowanie przymusowe to byłaby przesada, w którą nie należy isć.
        • feelek Re: Zaczipuj psa 26.06.18, 11:40
          ale, Surmia,
          notabene:
          e-mail był nie ode mnie
          - był od mojego pieska...

          PS.
          od siebie:
          oczyw. - się boję ...tylko... sorry:
          czego?
          (: się boję)
          że dostanę taki jakiś śmieszny mandat?
          a czy za 30 lat opieki nad porzuconymi psami dają mandaty?

          - to do nich podobne, ciekaw jestem uzasadnienia: psuję komu-tam statystyki, co mówią: ludzie są z gruntu nieodpowiedzialni i trzeba ich życie przeżyć za nich? za nich podejmie decyzję Min. Brudziński?
          Min. Szyszko się zaopiekuje psami za nas?

          co do obowiązkowości czegokolwiek, np. czipowania piesków:
          taki ze mnie skończony liberał*) i uważam, że:
          jak najwięcej dobroWOLNOŚCI,
          jak najmniej nakazowości

          czy ja zaczipuję moję pieskę, to już moja sprawa, nie niczyja inna, no pieski sprawa też to jest

          nie Surmii...
          no nie,
          sorry

          PS. dużo ma Surmia piesków, czy tylko teoretyzuje? (ja mam trzeciego, 2 z Celestynowa)
          -----------------------------------
          *) wiem: dla kretyna jednego, co był komunizm przeczekał w Bundes, liberalizm to to samo co komunizm; cóż, na kretynizm nie poradzisz
          • feelek Re: Zaczipuj psa 26.06.18, 11:43
            ups.
            2 x poszło
            powiedzmy, że 2 raz cisnęła łapą Zuska
            a poszła!!!
          • surmia Re: Zaczipuj psa 26.06.18, 12:01
            PS. dużo ma Surmia piesków, czy tylko teoretyzuje? (ja mam trzeciego, 2 z Celestynowa)

            A co to ma do rzeczy?

            Nie mam teraz psa, nie mogę. Nad czym ubolewam i cieszę oczy (i moją wrażliwość) psem sąsiada.
            Ale miałam trzy - prawie na raz. Wszystkie kochane i przygarnięte. Czipów jeszcze wówczas nie było niestety i raz mi jeden zginął, pomimo porządnego ogrodzenia i duuużej wagi psa. Co przeżyłam to moje, co przeżyła psica, opowiedziała mi swoim zachowaniem jak szczęśliwie powróciła. Na szczęście odnalazła się szybko (bardzo intensywne, natychmiastowe poszukiwania) i nie trafiła do schroniska.
    • feelek Re: Zaczipuj psa 02.07.18, 19:11
      jednak negative, Mrs./Miss Surmia

      Jak ja zaczipuję moją znajdę, to ona ZAWSZE do mnie wróci...
      NIGDY się od niej nie uwolnię
      Niestety...

      Ty, i inni nie mający psich doświadczeń nawet nie zdajecie sobie sprawy co to znaczy uciążliwy pies
      (szkoda, że to forum zdycha, szkoda, że mało kto tu w ogóle zagląda/ pisuje/ czyta...
      dowiedzielibyśmy się doświadczeń innych
      z musu podam swoje własnesmile

      Pies (TEN pies, coś z labradora, coś z łasicy, coś z foki), taka jego mać już nie wie co ma wymyślić...
      ... gdyby choć myślał...

      oczywiście obrońcy psa-jako-takiego zaraz rzucą się na mnie z pazurami
      a co tam...

      1. pies uciekał tak z 2000x w ciągu 5 lat, za nic mu ogrodzenie trudne do sforsowania komukolwiek: wiewiórce, kotu, człowieka nie wspominając...

      2. jak już spier...ał, demolował co się da sąsiadom: grządki, jedzenie dla innych psów przygotowane przez sąsiada (ci sąsiedzi sami sobie winni- po co go wcześniej karmili, b/Bóg raczy wiedzieć)

      3. ów (nie pies, a sąsiad) przychodził do mnie potem z mordą, a przecież to nie ja mu wpier...łem tę jego karmę dla psa tylko Pies

      4. sie mu (Psu, nie sąsiadowi) zrobiło taki wybieg: 20m stalowej linki na wys. 2m, do tego bloczek, kawałek smyczy, przynajmniej nie spier...lał...

      5. nie spier...lał?
      ????
      ??????
      W pewnego Sylwestra przeskoczył ogrodzenie ubrany w tę smycz, na tej 20m stalówce, na tym bloczku i .... zawisł był na ogrodzeniu.
      To było przy okazji tego, że jakieś dzieci w ilości 10 przyszły pod nasze ogrodzenie odpalać petardy (bały się, te dzieci, że ich pieski będą się bać wystrzałów, więc przyszły do nas - nasze psy , tak zapewne myślały te dzieci, nie będą się bały wystrzałów)...
      Jak Empatyczne Dzieci zobaczyły psa wiszącego na ogrodzeniu, pobiegły po tatusiów, że Zły Pan maltretuje pieska... Tatusiowie przybiegli w te pędy z bejsbolami ratować maltretowane zwierzę, które ja w tym czasie zdjąłem z ogrodzenia i zamknąłem w szopie (żeby nie umarło ze strachu od wystrzałów). Tatusiowie poinformowani, że właśnie wezwałem policję (Empatyczne Dzieci obiecały mi, że ich Tatusiowie spuszczą mi wpi...dol) rozeszli się w spokoju do dalszego opicia okazji Nowego Roku.

      6. po tym skróciłem Psiemu Idiocie smycz do rozmiarów takich, aby mu się nie udawało zawisnąć więcej na ogrodzeniu

      7. też: dałem ogłoszenie, że jak kto by reflektował na Psa- uciekiniera, to slvp.
      Nikt w całej Polsce nie zareflektował,

      8. za to dostałem odpowiedzi od pewnej polonistki, że Świat niestety pełen jest indywiduów jak ja: egoistycznych sk...synów, co najpierw biorą psa, a jak się znudzi to go oddają. Miała rację: mnie się zwyczajnie znudziło szukanie sposobów jak poradzić sobie z Psem i jego, taką jego mać, kreatywnością

      9. Pies okresowo znika, jak 2 dni temu. Dzień dwa żyję nadzieją że się wiecej nie pojawi.

      Więc, nie, Surmia, stanowczo nie zaczipuję Psa dobrowolnie - stracę wtedy nadzieję, że kiedykolwiek pójdzie on w tango na tyle skutecznie, że się tu więcej już nie pojawi.

      Ale, jak znam życie, pomysł, aby czipować psy przymusowo, znajdzie poklask.
      [tak jak przymus niepalenia we własnym prywatnym aucie (nie palę), co się je go teraz implantuje etc...]

      Co zrobić, pomęczę się jeszcze te kilka lat, co Psu zostały wynikłe z faktu, że żyją (pieski) przeciętnie max. 20 lat...

      Nikomu głupka nie oddam - nie bydlem przecie bez serca jest...

      PS. Kupię sobie potem rasowego pieska, wilka, takiego, jak Szarik, dosyć już się naratowałem piesków znajdów z Celestynowa i skądinąd - piesków z problemami, co nikak ich nie da się namówić do jakiejkolwiek kooperacji.
      • surmia Re: Zaczipuj psa 03.07.18, 15:05
        Ty, i inni nie mający psich doświadczeń nawet nie zdajecie sobie sprawy co to znaczy uciążliwy pies
        W poprzednim poście napisałam, że miałam trzy psy. T R Z Y. W tym jeden z tych dużych bardzo. Przygarnięte, nie kupione.
        Mam doświadczenie z obcowaniu z psem.

        To chcesz się psa pozbyć czy nie?
        Bo gdybyś naprawdę chciał, to zapewniam cię, że istnieje ogrom osób, które pomagają w psich adopcjach i mogłyby poszukać odpowiedzialnego nowego właściciela dla twojego psa.
        Bo Ty nie jesteś odpowiedzialnym właścicielem. W dodatku łamiesz prawo.

        Każdy posiadacz psa obowiązany jest zapewnić mu bezpieczeństwo.
        Nie zapewniasz go.
        Każdy posiadacz psa obowiązany jest do takiego zabezpieczenia psa, aby ten, nie mógł samodzielnie wydostać się z posesji.
        Nie zabezpieczasz.
        Za szkody wyrządzone przez psa odpowiada właściciel.
        Sąsiedzi sami winni szkód wyrządzonych przez twojego psa?!?!?
        A to ciekawe.

        No przykro mi, ale w kwestii zaniedbywanych psów nie mam litości dla ich właścicieli.

        Czipowanie kiedyś wreszcie będzie przymusowe. Mam nadzieję, że w Józefowie prędzej, niż później.
        Skończy się traktowanie psa jak istoty ludzkiej, w dodatku rozumnej, jak przyjdzie zapłacić n-ty mandat za psa luzem na ulicy. Bo teraz te dziwne tłumaczenia, że pies nie rozumie, że ma siedzieć cały czas w ogrodzie, jakoś do mnie nie docierają.
        • feelek Re: Zaczipuj psa 03.07.18, 21:43
          Proszę Pani!
          w sumie to nawet dobre że napisałaś Pani te swoje powyższe bezpodstawne, obraźliwe rzeczy.
          Niedorzeczności Pani piszesz, co mnie ugruntowuje, że w życiu żadnego psa nie miałaś.

          To w pewnym sensie dobrze, że wypisałaś te swoje rewelacje:

          ja rzekomo jestem winien...
          , ja nie zapewniam...
          , ja jestem obowiązany...

          dowiedz się pięknoduchowska pani, że Pies właśnie wczoraj zagryzł kotka (wiek kotka: 1 miesiąc) sąsiadki.
          Każdy, co choć trochę ma do czynienia z psami, wie, że takie rzeczy się zdarzają, podobne psie zachowania, właściciele o tyle mogliby temu przeciwdziałać, o tyle są za to odpowiedzialni, że musieliby wiedząc, że zwierzę tak się zachowa, uprzednio je ... zabić

          to kuriozalne: podobnie odpowiedzialnymi byliby rodzice za morderstwa ich syna- mordercy

          piszę powyższe bo mam szczerze dosyć Pani, i podobnego Pani pięknoduchowstwa, co nie mając zielonego pojęcia o czym pisze, obraża innych....
          czy to nie pani pisałaś onegdaj, że psy powinny chodzić przy nodze właściciela, nie oddalać się od tej jego nogi nawet o metr? Przepisy mają na ten temat odmienny pogląd, regulują to na 2 sposoby, 1 z nich zezwala "...biegać psom luzem w miejscach oddalonych od siedzib ludzkich..."

          to właśnie dało mi do myślenia: nigdy na oczy z bliska nie miała do czynienia z żywym psem...

          mogłoby do Pani dotrzeć, że piszesz najzwyklejsze niedorzeczności:

          "Bo gdybyś naprawdę chciał, to zapewniam cię, że istnieje ogrom osób, które pomagają w psich adopcjach i mogłyby poszukać odpowiedzialnego nowego właściciela dla twojego psa."

          - tak, jak już napisałem, dałem 2 lata temu takie ogłoszenie na całą Polskę i w całej Polsce nie znalazła się ani jedna osoba, co chciałaby się moim uciążliwym psem zająć...

          "Bo Ty nie jesteś odpowiedzialnym właścicielem. W dodatku łamiesz prawo."

          Tego proszę Pani już dosyć:

          w jakiż to sposób zajmując się już 3. psem - znajdą , od 20 lat je karmiąc, zapewniając im wikt, budę, szczepiąc co roku, posiadając ogrodzoną działkę, wyprowadzając te psy na spacery zawsze w kagańcach (czym wyróżniam się na tle okolicy, bo nie widziałem dotąd żadnego psa w okolicy w kagańcu na spacerze, a widuję tych psów na co dzień ok. 20), czym niby proszę Pani ja łamię to prawo????

          nie chce mi się komentować Paninego całego listu
          jak by się komu chciało kwalifikujesz się do sądu o obrazę dobrego imienia...
          mam jednak w życiu ciekawsze rzeczy więc:

          powodzenia w wypisywaniu bredni.

          PS.
          Psa rzeczywiście po tym co zrobił zamierzam się pozbyć. Zawiozę go skąd wziąłem: do Celestynowa:
          mam dosyć kilku lat użerania się z nim
          - po zagryzieniu tego kitka

          choć wiem:
          ja się będę nad takim litował, go kilka lat tolerował, a potem przyjdzie taka Pańcia i powie:

          "Bo gdybyś naprawdę chciał, to zapewniam cię, że istnieje ogrom osób, które pomagają w psich adopcjach i mogłyby poszukać odpowiedzialnego nowego właściciela dla twojego psa.
          Bo Ty nie jesteś odpowiedzialnym właścicielem. W dodatku łamiesz prawo.
          Każdy posiadacz psa obowiązany jest zapewnić mu bezpieczeństwo.
          Nie zapewniasz go.
          Każdy posiadacz psa obowiązany jest do takiego zabezpieczenia psa, aby ten, nie mógł samodzielnie wydostać się z posesji.
          Nie zabezpieczasz...."

          to najzwyczajniej podłe, co Pani tu wygadujesz: nijak ci do ludzi, co biorą psy ze schronisk i się dziesiatki lat nimi opiekują
          (pech, że czasem, raz na 1000 zdarza się taka psia jednostka, jak nasz obecny pies, praktycy wiedzą, że są psy, co z nimi nijak dogadać się nie da, sam znam kilka podobnych wypadków)

          ale co to takich pięknoduchów, jak pani Surmia to obchodzi?



          • surmia Re: Zaczipuj psa 04.07.18, 12:52
            A co by było, gdyby ten nieszczęsny zagryziony kotek był ludzkim dzieckiem?
            Też byś mi zarzucał pisanie bzdur?

            Nie pilnujesz psa, skoro on potrafi wydostać się z posesji bez wiedzy właściciela. Czyli łamiesz prawo.
            Zabił kotka. To wykroczenie. Za takie wykroczenie grozi ci nawet do 5 tys. zł.
            Gdyby pies pogryzł człowieka na takiej wyprawie, to byłoby już przestępstwo i duuużo wyższa kara z więzieniem włącznie.

            Każdy, co choć trochę ma do czynienia z psami, wie, że takie rzeczy się zdarzają
            Nie, nie zdarzają się, jak się pilnuje psa.
            Moje psy nigdy nikogo nie zagryzły i nie wydostawały się same z posesji. Poza 1 razem, po którym ta możliwość została wyeliminowana.

            to kuriozalne: podobnie odpowiedzialnymi byliby rodzice za morderstwa ich syna- mordercy
            Kompletnie nietrafione porównanie. Pies nie jest istotą rozumną. Odpowiada za niego właściciel, tak jak rodzic odpowiada za nieletnie dzieci.

            piszę powyższe bo mam szczerze dosyć Pani, i podobnego Pani pięknoduchowstwa, co nie mając zielonego pojęcia o czym pisze, obraża innych
            No trudno, będę musiała jakoś z tym żyć. Choć nigdzie nikogo nie obrażałam. Pisałam tylko prawdę.

            to najzwyczajniej podłe, co Pani tu wygadujesz: nijak ci do ludzi, co biorą psy ze schronisk i się dziesiatki lat nimi opiekują
            To nie było miłe, tym bardziej, że napisałam, że miałam przygarnięte psy.

            Biorąc psa ze schroniska powinieneś wiedzieć, że są tam psy o różnych charakterach. Wiele jest tzw. trudnych. Każdy odpowiedzialny człowiek podczas wyboru psa ze schroniska, nie kieruje się wyglądem psa, tylko jego charakterem. I są sposoby, by dobrać psa właściwie do przyszłego właściciela.
            Jeśli pies ma problemy należy te problemy wyeliminować poprzez np. zabezpieczenie ogrodzenia tak, by pies go nie "przefrunął".
            Nie masz takiej możliwości - nie bierz do domu psa.
            Poza tym fakt, przygarnięcia psa ze schroniska nie znosi przewinień właściciela. To nie jest żadna karta przetargowa.
            Pies to pies, czy ze schroniska, czy nie. O każdego należy dbać i każdego należy pilnować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka