Dodaj do ulubionych

następne inwestycje, czytaj bloki...

14.11.05, 12:37
Wiem od notariusza który finalizował transakcje działek, że u zbiegu 3 Maja i
bodajże Buczka (na miejscu prywantej szkoły podstawowej) powstaną nowe bloki,
ile nie wiem. Oprócz tego za TBS-ami na końcu 3 Maja też będzie osiedle, ale
juz nie TBS-y. I jeszcze jeden blok na ulicy Małej, no i to o czym już
pisałam: na Kopernika.
Sama mieszkam w bloku, ale powiem szczerze, że o ile bloki "w kupie" są
według mnie do przyjęcia, to już taka inwestycja jak na Buczka, czyli między
zabudową jednorodzinną jest bez sensu.
A co Wy o tym sądzicie, nie przeszkadzają Wam rosnące jak grzyby po deszczu
nowe osiedla?? Zdaję sobie sprawę, że wsadzam kij w mrowisko, ale w końcu to
forum dyskusyjne wink
Obserwuj wątek
    • bajka111 Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 14.11.05, 18:04
      Dla mnie bloki w Jozefowie sa wielkim nieporozumieniem. I to nie wazne, czy w kupie, czy
      osobno. Nie pasuja do klimatu tego miasteczka, to architektoniczny blad. Rozumiem, ze dzieki
      temu Jozefow "rosnie w sile", mozna sie pochwalic tymi TBSami, ale jakim kosztem.
      Co prawda ja tez jestem przyjezdna, mieszkam tu od 5 lat i wlasciwie nic mi do tego. Nie moge
      tego oceniac sentymentalnie, ze kiedys tu byly lasy a teraz blokasy. Ale rozumiem Jozefowian,
      ktorzy nie moga tego zniesc.

      A tym razem smutno mie sie zrobilo, ze te bloki beda na miejscu szkoly (to spoleczna szkola,
      ale to nie wazne). Spedzilam tam dwa lata jako rodzic i wspominam ja najcieplej ze wszystkich 5
      szkol do jakich chodzily moje dzieci.

      Jednym slowem - jestem na "nie".
      • piano_barti Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 14.11.05, 19:41
        bajka111 napisała:


        >
        > A tym razem smutno mie sie zrobilo, ze te bloki beda na miejscu szkoly (to spol
        > eczna szkola,
        > ale to nie wazne). Spedzilam tam dwa lata jako rodzic i wspominam ja najcieplej
        > ze wszystkich 5
        > szkol do jakich chodzily moje dzieci.
        Co ty piszesz? Przecież ta szkoła ładna i miła była tylko na plakatach - dzieci
        i rodzice przez wątpliwych kwalifikacji "dyrektorkę" były traktowane w sposób
        haniebny, dla tego też została ona (szkoła) na szczęście zamknięta. Syn
        przyjaciółki chodził tam i nie został promowany z powodu nazwiska - ma to
        nieszczęście, że jego mama była w naszym kole Unii Demokratycznej.To tylko
        wierzchołek góry lodowej.
        >
        > Jednym slowem - jestem na "nie".
        • bajka111 Przeszlismy na szkole 15.11.05, 01:12
          Mam wrazenie, ze piszemy o dwoch roznych szkolach, a tym bardziej o roznych dyrektorkach.
          Wedlug mnie to byla jedyna dyrektorka rzeczywiscie reagujaca na problemy dzieci. I zawsze
          chetnie rozmawiala z rodzicami nie z pozycji dyrekcji, tylko jak normalny czlowiek.
          Widocznie ja i twoi znajomi mamy inne doswiadczenia.
          Pewnie nie znaja dyrektorki ze 105, ani 63.

          Ale to jest temat na inny watek i na inna pore. Teraz jestem zmordowana i prwde mowiac
          wszystkie szkoly z ich dyrektorkami mam w nosie.
        • doomi Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 15.11.05, 10:08
          Bajko, ja szczera jestem, więc się nie gniewaj. Też o tej szkole słyszałam same
          niepochlebne opinie. Mówię o szkole podstawowej... dzieci które z tej szkoły
          przeszły do podstawówki mają ogromne problemy i z nauką i z życiem w większej
          społeczności. Szkoła była świetna, to fakt, ale tylko przez piersze lata swego
          istnienia. Potem zdecydowanie "zeszła na psy". Twoje dzieci są jednak sporo
          starsze od moich, a ja mówię jak jest teraz +/- 3 lata, więc może załapaliście
          się na lepsze czasy tejże.
          • bajka111 szkola STO w Michalinie 15.11.05, 20:56
            Na pewno nie bede sie gniewac smile
            Moja corka chodzila tam dwa lata 4 lata temu i wtedy pod wieloma wzgledami wg mnie byla to
            szkola wzorowa. Oczywiscie nie porownuje z "normalnymi" panstwowymi podstawowkami, ktore
            sa zdecydowanie najlepszymi szkolami (takze zycia) dla dzieci. Ale jezeli z jakiegos powodu
            rodzic nie chcial/nie mogl wyslac dzieciaka do podstawowki panstwowej, to z okolicznych
            niepanstwowych WTEDY polecalabym ta.
            Moja corka po piatej klasie w tej szkole stwierdzila ze juz musi chodzic do "normalnej' szkoly i z
            6 osobowej klasy przeniosla sie do 32 osobowej. Bardzo jej to pasowalo, mimo oczywiscie
            gorszych ocen.
            A ta szkola rzeczywiscie zostala zamknieta? To byla koniecznosc z zewnatrz, czy po prostu
            brak kasy, wiesz cos na ten temat?
    • malkoska Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 15.11.05, 07:50
      ja jestem na NIE ... choc rozumiem ze ludzie uciekaja z Wawy.
      mieszkam w Jozefowie co prawda dopiero 2 lata ale goscinnie jestem tu juz od
      hmmmm 12 lat smile teraz wybudowali mi prawie pod nosem nowe bloki i jak wychodze
      sobie na podworko to widze piekne dachy a nie jak kiedys drzewa sad
      pamietam jak sie szlo do stacji przez lasek a teraz miedzy Blekitna a 3 Maja
      przejscia brak bo bloki stoja
      Moj malzonek jak przechodzimy Polna kolo osiedli domkow (tak na wysokosci pizzy)
      wspomina jak sie tam w pilke gralo ... to bylo ich takie male Wembley smile
      no fajnie bylo w Jozefowie wink ... ale i tak sie lepiej mieszka niz w Wawie skad
      przybylam, jeszcze jest cisza, spokoj, zielono ... no poprostu mimo wszystko
      lubie Jozefow smile)))

      Małgosia
      • doomi Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 15.11.05, 10:04
        A ja Wam powiem tak: Na Nie, to może nie jestem, zresztą jak wielokrotnie
        mówiłam mieszkam w bloku. Nie czuję się jednak winna tego, że go zbudowali wink.
        Jest, więc mieszkam. Gdyby nie bloki, to póki co na Józefów nie byłoby mnie
        stać. I tak mieszkanko kosztowało mnie 250,000 a mam "średnie" na moim osiedlu.
        W niedalekiej przyszłości zamierzam budować dom, ale to jeszcze trochę potrwa.
        Mieszkanie traktuję przejściowo... Tak ja w pierwszym poście: osiedla
        akceptuję, pojedyńczych bloków wśród zabudowy jednorodzinnej absolutnie nie.
      • doomi Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 15.11.05, 10:27
        Małgosiu, na tym placyku na polnej w ogóle fajne rzeczy się działy:
        przyjeżdżało wesołe miasteczko, były różne festyny miejskie, czasami cyrk się
        pojawił. Też mam ogromny sentyment do niektórych okolic. Powiem więcej, stojąc
        na moim balkonie też sobie z sąsiadem, który tu mieszka od urodzenia wspominamy
        jaki piękny las był dokładnie w tym miejscu gdzie teraz mieszkamy. Ale to nie
        tylko bloki: gdzie się głębiej w las nie wejdzie tam budują. Żeby na spacerek
        pójść do lasu trzeba coraz dalej iść sad(( Smutne to jest, szczególnie gdy się
        pamięta zupełnie co innego z dzieciństwa. Jest jeszcze jeden problem: nowe
        osiedla mają źle zrobione parkingi, chodniki itd. Nawet te drzewa które ocalały
        po kolei usychają. To mnie martwi najbardziej. Koło mojego bloku tylko w tym
        roku padło kilka drzew. Kiedy leżę w sypialni i wyglądam przez okno jest ich
        coraz mniej sad(
        Ale jeszcze nie jest tak całkiem fatalnie, bo na mój balkon regularnie
        przychodzi sobie mała wiewióreczka smile a dzieci jej sypią płatki smile
        • piano_barti Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 15.11.05, 19:39
          Hmm, no wiecie, ja tu od urodzenia mieszkam, i czekam tylko na to, żeby zrobili
          wreszcie to małe nowoczesne centrum u zbiegu Polnej i Wyszyńskiego. Józefów
          miał i ma sporo uroku, ale co do osiedla na przeciwko pizzy, z przyjemnościa
          obserwuję jak jest piękne i kolorowe,niedawno miałem okazję goscić u znajomego
          pod Lizboną i trzeba przyznac że na tym tle wypadamy całkiem nieźle. Jedyne co
          naprawdę drażni, to to, że osiedle to jest ogrodzone, ale to już polski
          ewenement, że zamiast tworzyc mieszalno-usługowe centra miast i miasteczek,
          tworzy sie zamknięte enklawy, w których większośc interesuje się tylko tym, co
          wewnątrz płotasadDrzew niektórych szkoda, ale w centrum miasteczka powinna być
          przecież przede wszystkim jakaś ładna zwarta kolorowa zabudowa. Pikniki i wesołe
          miasteczko to tam było, ale raz, dwa razy do roku, a przez resztę roku to było
          puste pole, niczym ziejąca dziura w centrum miasta - wystarczy spojrzeć na
          satelitarne, dostępne od niedawna zdjęcia centrum Józefowa sprzed okresu budowy
          - szczerze mówiąc wygląda to jak slumsy na dalekich przedmieściach Kansas City i
          robi przygnębiające wrażenie. Co do natomiast placu na festyny, to należałoby
          raczej wysprzątać i lepiej urządzić pusty ( czyt. zaśmiecony) skwer koło starego
          bazarku gdzie straszy Jokersmile
          • doomi Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 15.11.05, 20:09
            I to wszystko się piano_barti zgadza o czym piszesz, ale chodziło mi raczej o
            taki sentyment lat dziecięcych. Tak gdzie teraz są TBS-y (pod Falenicą)
            mieszkała w drewniaku moja babcia. Drewniak był w fatalnym stanie i ledwo stał,
            a mi łezka w oku się kręci jak sobie przypominam moje dzieciństwo, podwórko
            obok babci domu, to jak lataliśmy całą zgrają "na kolejkę", jak piliśmy wodę
            prosto ze studni zagryzając chlebem z wodą i cukrem big_grin To były czasy!!!
            A gdyby moje osiedle nie było ogrodzone, to w życiu bym się tu nie wprowadziła.
            Kiedy jeszcze stał płot budowlany, z bramą otwartą na oścież były dwa włamania
            do samochodów + jedno do mieszkania. Teraz jest ogrodzenie + ochrona i jest
            spokój. A gdyby rzeczywiście każdy interesował się (czytaj dbał) o to, co
            wewnątrz płota to wcale nie byłoby tak źle. Mamy np. na dziedzińcu piękne
            rododendrony, gdyby osiedle było "otwarte" to siedziałyby w ziemi pewnie tak
            długo jak roślinki na kwietnikach, np. na Polnej... Ja nikomu kto ma domek po
            podwórku nie latam i tu też chcę mieć namiastkę spokoju
            Pozdrawiam z getta wink
            • bajka111 chleb z woda i cukrem 15.11.05, 20:20
              Ja znowu nie na temat, sorry, ale nie moglam sie powstrzymac.
              Doomi, nie myslalam, ze ktos oprocz mnie pamieta chleb z woda ze studni i cukrem. Przeciez to
              bylo sto lat temu! Ja tez sie tym zajadalam u babci, ale daleko stad. I myslalam, ze to taki
              tamtejszy zwyczaj. A tu, popatrz, w Warszawie...
              Oj, wzruszylam sie tym chlebem....
            • malkoska Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 15.11.05, 21:10
              mi tez raczej chodzilo o sentyment mlodych lat, bo akurat to osiedle na Polnej
              jest bardzo przyjemne ale bloki miedzy Staszica a 3 Maja ... no strasznie ich
              duzo tu postawili
              duzo fajniej wyglada osiedle blokow na 3 Maja w Michalinie ... chyba mysle o
              tych samych o ktorych piszesz - pod Falenica ... troche wiecej przestrzeni
              miedzy blokami, a tu blok na bloku.

              i chyba lepiej ze one sa ogrodzone ... chociaz czasami zazdroszcze Waszym
              dzieciakom placu zabaw smile)) moj ma tylko mala piaskownice bo miejsca brak na
              podworku ... babcia sadzi kwiatki na pozostalej czesci wink))
              ale zeby od razu getto wink ... moi znajomi mieszkaja w domku a w okolo tez same
              domki i to dosc duze na malych placach to dopiero rozrywka niby u siebie a
              wszyscy zagladaja Ci do garnkow przez okno smile)

              Małgosia
              • doomi Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 24.11.05, 13:39
                Wiecie co, coś mi się przypomniało w związku z blokami. Kiedy byłam dzieckiem
                rodzice często odwiedzali zaprzyjaźnione małżeństwo z Michalina. To były czasy,
                kiedy jedynymi blokami były te przy stacji w Michalinie. Atmosfera była wesoła,
                w pewnym momencie mama zaczęła przepytywać trochę młodszego ode mnie synka
                przyjaciół: "Michał, a Robert (starszy brat) to ma już dziewczynę??" - "Ma
                ciociu - ale to taka bida z bloków" big_grin
                Druga sytacja się działa jakiś rok temu. Szedł do mnie w odwiedziny mój tata, a
                jako że w Michalinie się urodził (dosłownie) i wychował, ma tu mnóstwo
                znajomych. No i oczywiście wpadł na jedną z nich. Rozmowa, wspominki i nagle
                znajoma mówi, że niedawno ją okradli, wyrwali jej torebkę z gotówką przed samą
                furtką. Tata współczuje, pociesza - wiadomo. A nagle znajoma wskazując na moje
                osiedle z wyrzutem mówi: "To ta chołota z osiedla" big_grin

                Zanim mi się gromy na głowę posypią przypomnę, że sama mieszkam w bloku big_grin
                Miłego dnia wink
                • bajka111 Re: następne inwestycje, czytaj bloki... 24.11.05, 14:05
                  Tak jest chyba wszedzie.
                  Zagladam czesto na forum Saskiej Kepy. Tam jest wyrazny podzial na mieszkancow starej Kepy i
                  tych z blokow czy apartamentowcow. Oczywiscie o tych ostatnich mowi sie bardzo pogardliwie i
                  sa oskarzani o wszystko zle co sie tam dzieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka