Dodaj do ulubionych

!!! ranne ptaszki !!!

05.02.06, 11:10
Otwieram wątek konkurencyjny do "nocnych marków" - niech wpisują się Ci,
którzy siedzą na forum o wczesnej porze.
Obserwuj wątek
    • avekamil1 faktycznie 11 to naprawdę wczesna pora | nt 05.02.06, 11:29


      • doomi Re: faktycznie 11 to naprawdę wczesna pora | nt 05.02.06, 11:50
        Może dzisiaj tak mefistto wyskoczył z tą jedenastą, bo niedziela wink
        Dla mnie zawsze rano jest "za wcześnie" i raczej w tym wątku mnie nie będzie wink
    • 111majka Re: !!! ranne ptaszki !!! 06.02.06, 09:50
      Ranny ptaszek ze mnie żaden, ale chociaż pierwszy ptaszek dziś na forum smile

      I ja tu nie siedzę, tylko wpadłam na chwilkę i zaraz odfruwam, ale mówię wszystkim dzień dobry.
      Miłego dniasmile
      • 111majka Re: !!! ranne ptaszki !!! 07.02.06, 00:21
        Nie wiem, czy to jest najlepszy tytuł na wątek. Za każdym razem jak wchodzę na forum i rzucam okiem
        na tytuły, to widząc ten myślę sobie: "O, coś smutnego. Dlaczego ktoś zrobił krzywdę biednym
        ptaszkom ..."
    • 111majka Re: !!! ranne ptaszki !!! 07.02.06, 08:09
      Mefistto, a co z Tobą? Jak ta konkurencja ma działać skoro nawet założyciel rano śpi.

      Chyba tu napiszę jak mój kot złapał szpaka i przyniósł go (żywego) do domu. Będzie na temat i może
      się rozkręci.
      • doomi Re: !!! ranne ptaszki !!! 07.02.06, 13:23
        Tak samo jak kiedyś coś miałaś napisać o karpiach co je ktoś czy coś
        atakowało...
        Rany, ale o tym szpaku to tytuł naprawdę będzie pasował. Taki wątek ociekający
        krwią brrrrrrrrrr
        • 111majka Re: !!! ranne ptaszki !!! 07.02.06, 13:40
          Gdy znajdziesz rannego ptaszka:
          www.stop.most.org.pl/znalazlem_ptaka.htm
        • 111majka Re: !!! ranne ptaszki !!! 07.02.06, 18:39
          Ok doomi. Widzę, że Ci brakuje mocnych wrażeń.

          RANNY SZPAK I KOCINA.
          Był wczesnojesienny poranek. Siedziałam sobie (ja, majka) w wygodnym bujanym fotelu, w ciepłych
          bamboszach. Popijając gorącą czekoladę robiłam na drutach słodkie różowe buciki dla prawuczki. Nic
          nie zapowiadało tragedii.
          Cieszyłam się pięknym porannym słońcem, ciszą przerywaną jedynie śpiewem ptaków. Nagle jeden z
          ptasich odgłosów zaczął się wyróżniać spośród innych. Był coraz głośniejszy i coraz bardziej wyraźny.
          Po krótkiej chwili miałam wrażenie, że stado ptaków wlatuje do domu przez otwarty taras. Odwróciłam
          się w stronę już przeraźliwego jazgotu i zobaczyłam tylko... naszą małą Kocinę wbiegającą do domu.
          Wbiegała dokładnie razem z tym jazgotem. Prędzej niż zobaczyłam - domyśliłm się, co się dzieje.
          Wrzasnęłam na Kocinę, a on spojrzał na mnie i przerażony uciekł po schodach na górę. Zostawiając
          pod schodami źródło jazgotu, które już ucichło.
          Szpaczek leżał w kałuży krwi i czegoś czarnego. Nie dawał znaku życia. Co robić? Różne pomysły
          przychodziły mi do głowy. Sztuczne oddychanie? Weterynarz? Od razu zakopać? Małe serduszko już nie
          bilo w piersiątkach rannego ptaszyny. Oczka zaszły mgłą. Co robić? CO ROBIĆ? Biegaliśmy z mężem po
          domu w nerwach nie znajdując odpowiedzi na to pytanie.
          Gdy po pewnej chwili podeszliśmy znowu do niego - zobaczyliśmy tam tylko kałużę. Ptaszka nie było.
          Pies? Kot? Kto ukradł rannego ptaszka!!!??? Rozpoczęliśmy poszukiwania. Znależliśmy biedaka parę
          metrów dalej pod kwiatkami. ŻYŁ!!!!!
          Potem to już tylko poleciał do okna, które było bardzo wysoko i w nie uparcie wlatywał, przystawiliśmy
          drabinę, otworzyliśmy okno, ptaszek wyleciał. I K O N I E C.

          Mam jeszcze parę historyjek w zanadrzu - ranna wiewiórka (nawet dwie różne), ranne karasie (to te z
          dziurą w gardle i porozrywanymi trzewiami). Ale teraz kolej na kogoś innegosmile
          • doomi Re: !!! ranne ptaszki !!! 07.02.06, 19:04
            Ło matko, ale przygoda...
            Ja kiedyś jak byłam dzieckiem miałam wyżła - dropsik się nazywał, co polował na
            kury sąsiada. Z sąsiadem ciężko było się dogadać, więc rodzice musieli go
            oddać sad
            A ten cwaniak przełaził przez siatkę, dusił kurę i przynosił na wycieraczkę...

            Bo kura to też ptaszek, co?? wink
            • 111majka Re: !!! ranne ptaszki !!! 07.02.06, 19:08
              Kura oczywiście ptakiem jest. A taka podduszona doniesiona na wycieraczkę - jest na pewno rannym
              ptaszkiemsmile
              • doomi Re: !!! ranne ptaszki !!! 07.02.06, 19:26
                A pamiętacie pana Johna Wayne Bobbita?? Ten to miał rannego ptaszka ;D
                • 111majka Re: !!! ranne ptaszki !!! 07.02.06, 19:35
                  Ja takich zberezieństw nie pamiętam.
                  Ale rzeczywiście mocno na temat smile))
                  • kubek Nie widzieliście gdzieś mojej kawy? 08.02.06, 06:52
                    • 111majka Re: Nie widzieliście gdzieś mojej kawy? 08.02.06, 10:06
                      Też idę sie napić z rana.

                      Kawy.
                    • 111majka Kubek 08.02.06, 22:20
                      Ty byłeś tu o 6.52 !!!!!!!
                      Wiesz o tym?
                      • mefistto Re: czy 10:20 w niedzielę to jeszcze rano? 12.02.06, 10:20
                        Jeśli tak, to dopisuję się do wątku jako pierwszy forumowicz w dniu dzisiejszym smile
                        • 111majka To na pewno raniej niż 10.38 12.02.06, 10:35
                          smile
                          • nesca1 Re: I na pewno raniej niż 10.48 12.02.06, 10:49
                            smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka