Dodaj do ulubionych

sklep przy ulicy Granicznej OKEY

09.12.06, 12:52
w tym sklepie jest najlepsza obsługa. Zawsze miło robi się tam zakupy.:}
Obserwuj wątek
    • doomi Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 09.12.06, 13:32
      Nic nie mam do "okeja", ale z tą miłą obsługą to bym polemizowała... niczym
      szczególnym na tle innych tego typu józkowych sklepów się nie wyróżnia.
      • maniulka7 Ale tam są miłe panie!!!!!!!!!! 09.12.06, 14:07
        tak wiem niektóre panie są nie miłe,ale p. Ewelina czy p.Kasia z kasy to są
        bardzo miłe panie
    • pepe_01 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 09.12.06, 14:51
      znowu jakaś kryptoreklama , tak jak z zajazdem myśliwskim smile)))))
      • feelek Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 10.12.06, 02:39
        wywołano mnie do tablicy więc wyjaśnaim: tamto z zajazdem nie było
        kryptoreklamą bo kryptoreklama jest wtedy gdy się w sposób niejawny uprawia
        reklamę
        ja tam polecałem ten zajazd bo mi jako klientowi zależało żeby się taka dobra
        knajpa utrzymała
        nie utrzymała się i szkoda
        • surmia Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 11.12.06, 13:58
          Zupełnie się nie zgadzam. Obsługa - na normalnym poziomie - raczej leniwa.
          Niczym szczególnym się nie wyróżnia. W sklepie - ogólny bałagan i brak naklejek
          z cenami (nie znoszę tego). Według mnie ten sklep stoi sporo wyżej niż Viola
          (Grudziąż) ale daleko mu np. do Duetu.
          Jak to jest, że w Duecie nigdy nie spotkałam się z niemiłą obsługą???
          Jest tam taka jedna pani, najczęściej przy kasie, która zawsze, powtarzam ZAWSZE
          jest uśmiechnięta, mówi dzień dobry i nie ma dla niej problemu z niczym. Zresztą
          tam wszystkie są uśmiechnięte. Skąd oni je biorą? Jakiś test uprzejmości przy
          rekrutacji czy co...
          • doomi Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 11.12.06, 14:09
            hi hi, no to mamy kolejny luzacki wątek smile
            Ja tam najbardziej lubię jednak grudziąża vel Violę. Chociaż do "doskonałości"
            to mu daleko. No ale żeby było sprawiedliwie to przyznam, że do duetu mi jakoś
            nie po drodze i robiłam tak zakupy może ze dwa razy smile

            Ale ok na pewno nie jest jakimś cudem wyróżniającym się na tle innych sklepów.
            Pisałam już kiedyś, ale się powtórzę. Do tego co napisała surmia dodałabym
            ciasnotę pomiędzy niektórymi półkami i ogólny bałagan: nic tam nie mogę
            znaleźć. No a panie przy kasie miłe? może dla stałych klientów nazywanych na
            forum vipami smile czyli jak wszędzie.
    • gacek991 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 11.12.06, 20:08
      nikt pp napisała:

      > w tym sklepie jest najlepsza obsługa. Zawsze miło robi się tam zakupy.:}
    • sosnovy Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 11.12.06, 21:16
      OKEY nie jest Ok ani Viola czy też Marckpol.
      Widać przede wszystkim braki i zaniedbania w zarządzaniu,błędy kardynalne.
      Dla mnie widoczne i rzucajace się po przekroczeniu progu tychże przybytków.
      Mam trochę doswiadczenia w tym temacie po okresie pracy w charakterze "tajemniczego klienta",ankietowania ,takiego swoistego badania rynku i placówek dla jednego z koncernów i jej sieci sklepów.
      Raporty które wykonywałem zawierały około 20-30 pytań i punktów kontrolnych.
      Takie rzeczy jak konfiguracja regałów i ekspozycja towarów w sposób jak u Violi to nieporozumienie,bezkolizyjny przejazd wózków jest raczej niemożliwy,umieszczenie crosów ,promocji taki swoisty misz -masz.
      Ekspedientki to końcówka tego całego byznesu i dosć wyrażnie rzutujaca na całokształt o końcową opinię.
      I tak podam dla lepszego zobrazowania punkty ankiety i wymogi w punkcie kasa;
      -czy sprzedawca ma identyfikator?
      -czy sprzedawca wita,uśmiecha się,nawiązuje kontakt wzrokowy?
      -czy pakuje pierwszy produkt?
      -czy pyta ,zachęca do skorzystania z zakupu z promocji ?
      -czy informuje o reszcie do wydania?
      -czy wydaje paragon?
      -czy żegna ,usmiecha się?
      Pozytywne odpowiedzi to wymóg i punkty należące do obowiazkowych dla pracowników,tyle że w dobrze zarządzanym sklepie z sieci zach.,u Violi widać jak jest.
      Zeby zobaczyć jak wzorcowo ma to funkcjonować ,najlepiej wybrać się do sklepu w kilka dni po otwarciu ,uruchomieniu nowej placówki,pózniej wraca olewactwo i tumiwisizm.
      Dość dobrym i trzymającym odpowiedni standard ,tak dla przykładu ,może być Albert z Galerii M.,ankieta w przeważajacej części zawierała +.,ale jest to mozliwe i w Józku-porzebny tylko dobry menago smile

      • cinqueterre Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 12.12.06, 13:07
        O, jesli takie sa kryteria to jednak jest taki sklep! Nie wiem jak sie nazywa,
        ale jest w Michalinie rog Willowej i Kwiatowej. Pan Robert i jego rodzina (?)
        sa zawsze tacy! Nie maja tylko identyfikatorow : ) i ... to jedyny minus -
        terminala do kart kredytowych. To moj ulubiony sklep!
        Pozdrowienia
        • ludwik_13 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 18.01.07, 13:15
          Sklep Pana Roberta i Pani Ewy to mój ulubiony. Ma ludzki wymiar np. nie jest
          otwierany w niedziele i święta (wyjątek tzw. handlowa niedziela przed
          świętami). Jako klient rozumiem, akceptuję i popieram!!!
          Po półtora roku robienia tam zakupów właściciele i mamusia (pozdrowienia!!!)
          znają całą rodzinę , nawet Pani Hania w sklepie warzywno- chemicznym obok
          czasami się uśmiechnie.
          Tylko te karty - podobno mają być obniżone o połowe oplaty - więc może coś się
          zmieni.
          Ale i tak będę tam kupować -sobotnie zakupy to prawie rytuał rodzinny.
        • arkadia67 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 20.01.07, 20:18
          Przeczytałam wszystkie wątkisad((
          JA WSZYSTKICH zapraszam do sklepu o którym napisała cinqueterre. Sklep nazywa
          się "REMI" wędliny super świeże, na każdą kieszeń. Atmosfera rodzinna. W tym
          sklepie można kupić "prawie" wszystko, a właściciele są otwarci na każdą
          sugestię chociaż nie noszą plakietek.
          Jak ktoś dłużej będzie robił zakupy i zapozna się z właścicielami kupi też na
          "kartę kredytową"smile)) To jest tylko dla ludzi którzy w biegu zapomnieli wziąć
          „kaski” z bankomatu i oddają kaskę zaraz jak tylko ją pobiorąsmile))
          Cała obsługa jest bardzo miła i otwarta na klienta, można kupić super mięso,
          wędlinę a do tego dobry trunek do popicia, co kto lubi, wino, wódeczka, szampan
          itd.....

          Właściciele za tą "kartę kredytową" mnie zlinczująsmile))))))
          • syr4 Re: sklep przy ulicy Willowej/Kwiatowej 31.01.07, 10:00
            zdecydowanie popieram, to najlepszy sklep w okolicy i ze wzgledu na
            zaopatrzenie i obsluge. Lepszej wedlinki nigdzie nie kupicie. Jedyny minus to
            brak mozliwosci placenia karta.
      • pepe_01 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 13.12.06, 21:53
        ROTFL

        Gosciu jesteś moim idolem smile))))))))))0

        Najważniejsze żeby sprzedawca miał plakietke smile)))))))))))))))))))


        porównujesz małe sklepiki lokalne do sieciówek? Chyba toszeczke coś Ci sie
        pomieszało.

        mam takie pytanie OT, odpowiesz oczywiście jak będziesz chciał.

        Czy pracujesz w jakiejś dużej korporacji?
        • sosnovy Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 13.12.06, 23:11
          pepe_01 Co prawda nie mnie wywołujesz,ale jako że to w moim poście zdarzyło się napomknąć o rzeczach o które pytasz,odpowiem .
          Malo uwaznie czytasz i mylisz nicki też,na wszystkie pytania są tam właśnie odpowiedzi.
          Dla korporacji pracowałem tak jak napisałem,raczej taki epizod ,zajęcie dodatkowe.
          Porównuje ,ale nie małe sklepiki lokalne tylko te które wymieniłem ,miedzy innymi Marckpol należacy do sporej sieci.
          Strój słuzbowy i identyfikator to na pewno nie najważniejsze , i znowu gdzie tak właśnie wyczytałeś?
          Te pytania zostały mi w głowie i tak je odświeżam przy wizytach w większych sklepach i tyle .Nie wszystkie jak się okazało zapamiętałem pisząc tamten post,pominąłem między innymi pytanie o sprawdzanie wózka i pytanie czy kasjerka nie rozmawia czyt. plotkuje podczas pracy,oczywiście dla scisłości podam -z druga kasjerka a nie z klientem.
          Ale czy to ważne...
          • pepe_01 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 14.12.06, 10:05
            > pepe_01 Co prawda nie mnie wywołujesz,ale jako że to w moim poście zdarzyło si
            > ę napomknąć o rzeczach o które pytasz,odpowiem .

            Odpowiedziałem Tobie.

            > Malo uwaznie czytasz i mylisz nicki też,na wszystkie pytania są tam właśnie odp
            > owiedzi.

            jw.

            Polecam Ci tryb "drzewka" łatwiej Ci bedzie się zorientować kto komu odpowiada wink

            > Dla korporacji pracowałem tak jak napisałem,raczej taki epizod ,zajęcie dodatko
            > we.
            > Porównuje ,ale nie małe sklepiki lokalne tylko te które wymieniłem ,miedzy inn
            > ymi Marckpol należacy do sporej sieci.

            Ok, Viola - to jakies nieznane sieci? je tez wymieniłes.

            > Strój słuzbowy i identyfikator to na pewno nie najważniejsze , i znowu gdzie ta
            > k właśnie wyczytałeś?

            "Widać przede wszystkim braki i zaniedbania w zarządzaniu,błędy kardynalne."

            > Te pytania zostały mi w głowie i tak je odświeżam przy wizytach w większych sk
            > lepach i tyle .Nie wszystkie jak się okazało zapamiętałem pisząc tamten post,p
            > ominąłem między innymi pytanie o sprawdzanie wózka i pytanie czy kasjerka nie
            > rozmawia czyt. plotkuje podczas pracy,oczywiście dla scisłości podam -z druga
            > kasjerka a nie z klientem.
            > Ale czy to ważne...

            no to akurat jest ważne smile

            Ale Ty wymieniłeś (bez obrazy) same bzdety (moim zdaniem) które maja mały wpływ
            na zadowolenie z zakupów.
    • bjata Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 12.12.06, 14:20
      nie zgodze sie:
      - pomiedzy polkami ciezko sie przecisnac,
      - obsluga, powiedzialabym, wrecz momentami nieprzyjemna
      - wspomniany przez kogos czesty brak metek z cenami

      ponadto, i to najwazniejsze:
      - mam wrazenie, ze jest tam po prostu brudno...

      Na marginesie: w najmniejszym natomiast stopniu nie interesuje mnie plakietka z
      imieniem ekspedientki - jest wiele innych istotniejszych kryteriow jakimi sie
      kierujesmile)

      Za kazdym razem jak jestem w Jozefowie (wyprowadzilam sie do W-wy, wiec w Jozku
      bywam jedynie w weekendy) kupuje jedynie w Duecie. Jedyne co mam mu do
      zarzucenia, to ceny w czesci kosmetyczno-chemicznej - momentami to juz lekkie
      przegiecie.

      pozdrawiam,
      • doomi Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 12.12.06, 19:23
        A ja nie rozumiem jak to się dzieje, że w takiej Almie w Promenadzie w
        powietrzu unoszą się miłe dla nosa zapachy - zupełnie takie same jak kiedyś "na
        zachodzie", podczas gdy w naszym józkowych sklepach pachnie co najwyżej mocno
        chlorowo-chemicznie (marcpol) i zgniło-warzywnie (viola, ok i inne mniejsze
        sklepiki typu paulinka)...
        • jackie_brown Byłam tam ze 3 razy 12.12.06, 19:45
          i był bałagan i brudno. Natomiast rzeczywiście Duet jest fajny. Dobra wędlina,
          fajny wybór towarów i miła obsługa. Aha i bardzo dobre ciasta na wagę.
          • doomi Re: Byłam tam ze 3 razy 12.12.06, 19:47
            No to sobie pracownicy okeya ukręcili sznureczek na szyję wink
            • 111majka Re: Byłam tam ze 3 razy 12.12.06, 20:03
              doomi napisała:
              > No to sobie pracownicy okeya ukręcili sznureczek na szyję wink

              Jeżeli rzeczywiście chcieli się zareklamować, to "troszku" im to nie wyszlo....
          • asidea Re: Byłam tam ze 3 razy 12.12.06, 19:47
            jackie_brown napisała:

            smile))
        • bjata Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 12.12.06, 20:04
          smile) to Ci zdradze sekret - wg mojej kolezanki ktora pracuje w Almie, "na
          sklepie" rozpylaja zapachysmile - swiezego pieczywa etc.


          • 111majka Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 12.12.06, 20:06
            Ha ha ha smile)))) A to dobresmile)) Ale wielce prawdobodobne.

            Tylko dlaczego w MarcPolu rozpylają zapach starej ryby? Nie mają innych?
          • sylkwa1 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 12.12.06, 20:56
            Naprawdę? Jak mi kolega powiedział, że wędzone kiełbasy malują na wiśniowo to
            się uśmiałam. Teraz to już nie wiem - wierzyć - nie wierzyć? Wszystko jest
            możliwe...
            • doomi Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 12.12.06, 21:34
              Z zapachami to prawda. Piszą o tym od czasu do czasu w gazetach smile
              Mi tam wszystko jedno czy rozpylają czy nie. W każdym razie chodzę po takim
              pachnącym sklepie rozanielona i mam ochotę wszystko kupić wink I o to przecież
              chodzi! Inna sprawa, że w Almie taki wybór dóbr wszelkich, że i bez dodatkowych
              atrakcji zapachowych aż ślinka cieknie. Mmmm, ta kaszaneczka z chłopskiego
              jadła smile
              • bjata Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 12.12.06, 22:54

                i co najlepszego narobilas??wink)... przypomnialas mi i teraz przez pol nocy mi
                sie ta kaszanka bedzie snilawink)). A ja z pewnych wzgledow wrazliwa jestem na
                takie sugestie jak nigdysmile. Pewnie jutro rano tam po nia pojadewink

                Niedlugo Alma ma prowadzic tez sprzedaz artykulow spozywczych wytwarzanych w
                klasztorze benedyktynow...(zero technologii i chemii, wszystko "jak dwa wieki
                temu") to juz bedzie dla mnie zguba totalna, bo te ich wyroby sa nie do
                pobicia...
                • sosnovy Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 12.12.06, 23:07
                  A ta kaszanka to jaka ?
                  I jak ją podajecie,czy przyrządzacie może?
                  • doomi Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 13.12.06, 11:11
                    bjata, po pierwszych czterech słowach mi włosy dęba stanęły smile
                    Czyżby się zapowiadało nowe forumowiątko? big_grin

                    sosnovy, no kaszanka jak kaszanka wink ja tam nie jestem fanką takich specyjałów,
                    ale: kaszanka z chłopskiego niczym nie przypomina kaszanki tradycyjnej. Jest
                    dość cienka, ma w środku drobniutką kaszę i jest przepyszna. Żadnych
                    niespodzianek itd.
                    Latem przyrządzam ją na grillu i wszyscy moi goście zawsze wiedzą że
                    będzie "pyszna kaszaneczka". Teraz zimą też na grillu, tylko na takim domowym
                    elektrycznym.
    • lusia09 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 13.12.06, 21:02
      Nie wszedzie jest idealnie. W Ok jest miło cieżko jest wszystkim dogodzić ja
      naprzykład nie chciała bym pracowac w sklepie. Ludzie przychodzą różni i trzeba
      mnieć cierpliwość. A panie które tam pracują są miłe.
      • fanfantulipan80 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 15.12.06, 18:53
        ...mimo wielu wypowiedzi uwazam ,ze obsuga jest bardzo mila,i od niedawna widze
        tu p.Marlena z stoiska z alkoholem zawsze dobrze doradza,usmiechnie sie
        zyczliwie,...
        mimo malego metrazu sklepu zawsze znajde to po co przychodze,nie musze jechac
        20 klockow do molochow w Warszawie,....
        ...i tylko niech syn wlasciciela jezdzacy SUBARU niech wlacza kierunkowskaz
        przy wyprzedzaniu pojazdow,bo inaczej jak bedzie jechal za mna to go nie
        przepuszcze.... zyczliwy
        • doomi Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 15.12.06, 19:55
          he he, coraz zabawniejszy ten wątek smile
          • pepe_01 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 16.12.06, 12:19
            > he he, coraz zabawniejszy ten wątek smile

            Ale chyba nie dla właściciela OKeya. Bo mu sie troche dostało tongue_outP
            • 111majka Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 16.12.06, 21:13
              pepe_01 napisał:
              >Ale chyba nie dla właściciela OKeya. Bo mu sie troche dostało tongue_outP

              I jego rodzinie zaczyna się dostawać smile
              • grudziaz Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY- niebardzo 17.12.06, 23:52
                co do Subaru jeżeli niebieska Impreza to od Babci Heli a nie z Granicznej!
                Co do sklepu Okej to nie wiem jak was ale dla mnie stoisko z mięsem i wędlinami
                jest zwyczajnie obrzydliwe, a co do reszty tego sklepu to nic specjalnego.
                Ja ostatnio polubiłem Delikatesy Bończa na Nadwiślańskiej (te nowootwarte,
                pomiędzy MarcPolem a Graniczną), takie wędliny jak tam mają to nawet w
                Warszawie w sklepie idealnym czyli Bomi na Okopowej mogą się schować,
                co do reszty muszą jeszcze popracować ale przynajmniej są chętni, przyjmują
                sugestie i zamawiają taki towar jaki się chce, rozdają gratisy, a wczoraj nawet
                rozdawali prezenty gwiazdkowe!
                i jeszcze jedno przyjmują zamówienia na wyroby Świąteczne.
                • surmia OKEY- BARDZO niebardzo 18.12.06, 10:41
                  Fuj...stoisko mięsne jest okropne. Jakieś takie szare i mroczne. Takie
                  PRL-owskie. Wszystko stłoczone i w opakowaniach zbiorczych, coś gdzieś kapie,
                  coś podcieka. Fuj fuj fuj...W Violi też podobnie, lecz odrobinę lepiej.
                  Najładniej, według mnie, w Marcpolu.
                  Muszę też zajrzeć do tego nowego sklepu, bo tam mnie jeszcze nie było.

                  Zróbmy jakiś konkurs! Może ktoś pokusi się o zrobienie stronki z ankietą? Można
                  by głosować na ulubiony sklep w Józku. A potem ten sklep otrzymałby Honorową
                  Wirtualną Nagrodę Forumków Józkowych????
                • pepe_01 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY- niebardzo 19.12.06, 17:41
                  >Delikatesy Bończa na Nadwiślańskiej

                  To musisz sie spieszyć, podobno są juz na wykończeniu uncertain
                  • grudziaz Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY- niebardzo 22.12.06, 19:22
                    >Delikatesy Bończa na Nadwiślańskiej

                    To musisz sie spieszyć, podobno są juz na wykończeniu uncertain

                    Raczej nie ale też słyszałem takie wieści, nie zgadniecie gdzie...............w
                    sklepie OKEY!
                    nie dość, że sobie kryptoreklamę to jeszcze chwyty brudnej konkurencji tam
                    stosują.
    • tomi561 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 19.12.06, 23:10
      W Violi jest niezaciekawie z tymi wędlinkami.W MarcPolu śmierdzi wiecznie
      rybami. A w OK jest niezaciekawie ale nadrabiają pyszna kaszanką. Po za tym
      miła atmosfera i duży wybór pieczywa jak na okoliczne sklepy polecam.
      • surmia Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 20.12.06, 16:31
        Co wy z tym Marcpolem śmierdzącym??? Jak są ryby to je czuć rybami. Tam
        przynajmniej można świeże dostać, nie tylko mrożonki.
        Może ja mam jakiś nos upośledzony? Mnie nie śmierdzą. Może dlatego, że po prostu
        je uwielbiam??? Ale obsługa w Marcpolu się ostatnio strasznie znarowiła.
        • joma8 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 20.12.06, 19:28
          Mnie też śmierdzi w Marcpolu...I to nie tylko rybami.
          • sosnovy Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 20.12.06, 20:04
            Być może trafionym będzie odwiedzenie jeszcze jednego dużego sklepu w obrębie Józka,poza wymienionymi niżej sklepami funkcjonuje właśnie jeszcze jeden ,mieści się na Nadwiślańskiej na wysokości Ośrodka Pożarnictwa,nazywa się to Hurtownia Rolno -Spożywcza,zakupy detaliczne oczywiście możliwe,duży parking i sporo towaru po konkurencyjnych przeważnie cenach.
            Niektórzy mniej mobilni mogą nie wiedzieć o istnieniu takowego ,może info się przyda.
            • surmia Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 21.12.06, 11:55
              Przy pierwszej sposobności idę porządnie obwąchać Marcpol.
              • lamelka007 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 21.12.06, 11:58
                oj idź koniecznie! tam śmierdzi od samego początku. czy to ryby czy mięsa nie
                wiem ale smierdzi! a jeśli chodzi o obsługę nigdy nie powalała na kolana ale
                ostatnio faktycznie przeżywa kryzys...
              • jackie_brown Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 21.12.06, 14:51
                No w MarcPolu rzeczywiście zawsze unosi sie nieciekawy zapach. Natomiast
                odnośnie obsługi to mają kryzys od początku istnienia.
                • 111majka Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 21.12.06, 16:08
                  Ostatnio unosi się jakby mniej tego zapachu. Dosyć dawno tam nie byłam i teraz zauważylam znaczną
                  poprawę. Kiedyś nie chcialo mi się tam wchodzić...
              • sosnovy Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 21.12.06, 19:25
                surmia -Oby ta pierwsza sposobność nie wypadła jutro ,bez wchodzenia tam mogę powiedzieć -niezły sajgon smile),a ten kryzys w obsłudze może też sięgnąć apogeum ,obym się mylił.
                • doomi Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 22.12.06, 11:22
                  A to ciekawe: każdy czuje w marcpolu co innego. Ja na przykład nie czuję
                  żadnych ryb wink tylko wstrętny zapach środków chemicznych na bazie chloru. Od
                  razu chrypnę.
                  • surmia Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 22.12.06, 12:43
                    No skręca mnie ciekawość. Nie miałam okazji być w Marcpolu od rozpoczęcia
                    "śmierdzącej dyskusji". Jak też mój nos (do tej pory nieczuły) nastawiony na
                    węszenie zareaguje. Czy złapie jakiś trop? Czy wyczuje subtelny zapach świerzego
                    łososika, czy może odór chlorowych wybielaczy i zabijaczy bakterii wszelkich???
        • grudziaz Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 22.12.06, 19:25
          surmia napisała:

          --
          • surmia Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 23.12.06, 19:37
            Pewnie, że tamten Marcpol (przy Nadwiślańskiej) lepszy. Pod wszystkimi względami
            (co do smrodu to nie wiem, bo jeszcze nie miałam szansy obwąchać tego na Polnej
            od czasu rozpoczęcia tematu) jest większy i obsługa z pewnością lepsza.
            Nie mogę się zgodzić z tym, że obsługa w Marcpolu na Polnej od początku była
            zła. Przypomnijcie sobie. Właśnie że były kasjerki na wszystkich kasach i nie
            było takich kolejek (choć to nie jest kwestia obsługi, tylko braku odpowiedniego
            zatrudnienia). Przy mięsie też nigdy nie stałam jak samotny biały żagiel, bo
            obsługujące to stoisko były cały czas, a nie łaziły po zapleczu udając, że
            pracują. Nie było nawoływań typu - Baśka, chodź bo klientka. Nawoływania były
            wówczas tylko w Violi, gdzie notorycznie brakowało (i do dziś brakuje) naklejek
            z cenami, a panie wołają się by poznać cenę towaru, gdyż nie mają, bidulki,
            skanera.
            Ja uważam, że dawniej w Marcpolu na Polnej było duuuużo lepiej. Było prawie tak,
            jak być powinno. I będę się przy tym upierać. Ale cóż, to se już ne wrati, jak
            rzekł pewien mądry człowiek.
            • surmia Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 14.01.07, 11:17
              Z całą stanowczością oświadczam, że w Marcpolu nie śmierdzi.

              Takie jest moje odczucie. Nie pachnie tam fiołkami (bo to nie kwiaciarnia), ale
              nie śmierdzi. Obok warzyw czuć warzywa, obok ryb wyczuwalny jest ich zapach -
              bez nuty "starej ryby". Miło pachnie stoisko z pieczywem. Subtelny zapach mięsa
              wyczuć można przy stoisku mięsnym. Najgorzej jest w serach - każdy wie dlaczego.
              Reszta sklepu wydziela zapach właściwy produktom usytuowanym w różnych jego
              częściach. Przy kasach dość mocno czuć zapach pieniędzy - dla jednych
              obrzydliwy, dla innych pożądany jak deszcz w upalne lato. Zapach pieniędzy przy
              kasach skutecznie zagłusza miły aromat ciastek i ciast. W całym sklepie unosi
              się lekka mgła zapachowa ściery z detergentem, jednak bardzo słabo wyczuwalna i
              w zasadzie bez znaczenia. Ekspedientek nie wąchałam, stąd braki w opisie. Nie
              uważam jednak, aby zapach właściwy obsłudze sklepu miał znaczący wpływ na
              atmosferę zapachową całego kompleksu.
              Wąchała: surmia
              Ilość prób: 5

    • wiesioszol Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 12.01.07, 19:54
      Zauważyłem poprawę w obsłudze klienta.. i HE HE HE ..współczuje
      właścicielowi ....kogo on zatrudnił na stoisko z alkoholem ...
      (pijaczke)..Baśke...chyba nie rozmawiał z właścicielką ROMIX'u...,ponadto
      zauważyłem ciekawe forum które dotyczy naszej okolicy
      -praca w rest.(nowa angelika) ,zajrzyjcie tam i wypowiedzcie się również o
      okolicznej knajpie ,a nawet dowiecie się jak tam cięzko ludzie mają a tego nie
      widać od strony klienta !!!to bardzo interesujące!!!
    • jerry-15 Marcpol (Polna) :((( 21.01.07, 01:51
      Jedyne co może się podobać w Marcpolu to w miarę porządnie ułożone towary i
      czystość w sklepie. W "Violi" obok jest po prostu brudno, nie mam odwagi kupić
      tam nic co nie jest szczelnie opakowane. Latem na pieczywie widziałem
      karalucha, stoisko warzywne jak na jesieni po wykopkach, piach i smród, ceny na
      jeden produkt są dwie (różne) jednocześnie na półce!- klient może sobie wybrać?
      Co do Marcpola uwaga na ceny !!!
      Inna jest cena na półce, inna w kasie (komputerze) - totalny bałagan, różnice
      są do 10% wartości. Oszukują !!!
      Zwracałem im już 4 razy uwagę na tą sprawę !!! - bez rezultatu, ostatnio
      zrobiłem pokazówkę "awanturkę" i kazałem sobie sprzedać towar po cenie
      wystawionej. Ale było zamieszanie, ale swego dopiąłem.
      Poskutkowało częściowo - prawdziłem dzień później - poprawili ceny tylko
      jednego produktu.
      Dlatego raz jeszcze apel - sprawdzajcie ceny w Marcpolu!
      • m.przybylski Re: Marcpol (Polna) :((( 22.01.07, 21:37
        To ja dorzucę swoje odnośnie Marcpolu na "Nadwiślance".
        W sobotę pojechałem na małe zakupy (między innymi trochę wołowego dla zwierzaków).
        Smrodek, jaki rozszedł się po rozpakowaniu, był po prostu powalający sad
        Zapakowałem się abarot do autka i siup z reklamacją.
        Panie uparcie twierdziły, że mięsko cacy i przecież w ogóle nie śmierdzi.
        Niestety dla Pań, miesięcznie zwierzakom kupuję parę kilo mięcha i wiem jaki
        zapach ma świeże.
        Pieniądze zostały zwrócone (plus dla Marcpolu, że wszystko odbyło się bardzo
        spokojnie i bez zbędnych dyskusji),
        nie jestem tylko pewien czy zwrócony towar nie wrócił przypadkiem za szybkę do
        sprzedaży.
        Zdaję sobie sprawę, że obsługa nie wącha każdego kawałka mięsa, kiełbasy czy
        czego tam.
        Ale bardzo miło zostałem zaskoczony bezproblemowym zwrotem towaru, który nie
        spełniał moich wymagań.
        Jednak chyba pozostanę przy zakupach w M. na Polnej smile
        Z obsługą sobie pożartuję i takiem tam smile

        ps. A cenom muszę się przyjrzeć, przyznam że nie zwróciłem na to uwagi.
        • maxim1985 okey,okolica,falenica,otwock, 30.01.07, 23:01
          ludzie OKEY jest taki sobie ,zachwalacie jak nie wiem co ,ciekawi mnie ilu tu
          znajomych podbudowuje morale... jedni tu drudzy tam ...inni kolejny ,a ja
          chciałem zwrócić uwage na warunki pracowników ,czy ktoś wie jak Oni ciezko
          maja,piszecie ,że brudno ,a czy wycieracie buty przed wejsciem ,podnosicie
          jeżeli zachaczycie towar ,który nagle spadł...oglądacie sie na pracowników,oni
          muszą sprawiać aby wam klientom było miło robić zakupy-opiszcie zadowolenie na
          pracowników którzy i tak nie mają lekko,nie mówiąc ppewnie o wynagrodzeniu,może
          jakieś nasze pochwały przyczynią się do docenienia przez pracodawce Ich
          pracę,.....czy wy wiecie jak się stołujecie w pobliskiej restauracj Angelika w
          falenicy...->goraco polecam :restauracja nowa angelika ; lub w portalu
          www.dlastudenta.pl :bit restauracja nowa angelika,pomóżmy nie Tylko
          właścicielom,ale także pracownikom
          • surmia Re: okey,okolica,falenica,otwock, 01.02.07, 12:41
            Ciężka praca obsługi nie ma skurat tu znaczenia. Jakość sklepu zależy od pracy
            jego personelu. W Okey najwyraźniej nie pracują bardzo ciężko, bo jest tam
            ogólny bałagan. Opisywane były różne Józkowe sklepy, i wynik jest jednoznaczny -
            są takie, gdzie jest brudno i panuje bałagan a pracownicy mają to w nosie, a są
            takie, gdzie jest porządek a personel się uśmiecha i jest pomocny.
            Tzw. czynnik ludzki w tej sprawie ma największe znaczenie. I nikt mi nie wmówi,
            że personel nie mają wpływu na ogólny wygląd sklepu. Największą rolę oczywiście
            odgrywa zarząd sklepu, to od tych ludzi w ogromnej mierze zależy jak będzie
            funkcjonował ich sklep. Jak im zależy to widać od razu...a jak i tak się sprzeda
            to też widać.
            Co nie znaczy, że pracownicy sklepów mają odpowiednio wysokie pensje. Nie sądzę,
            że w tych placówkach, w których jest widocznie czyściej i milej pracownicy są
            wynagradzani jakoś szczególnie lepiej.
    • surmia Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 21.01.07, 12:03
      Najbardziej w sklepie OK denerwują mnie samochody parkujące na chodnikach z obu
      stron jezdni. Tam po prostu jest niebezpiecznie. Uwaga - wszystkie lenie, którym
      nie che się wjechać na wygodny parking z boku sklepu - ktoś w końcu zadzwoni po
      policję.
      • jackie_brown Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 01.02.07, 15:33
        A ja uważam, że właściciel mógłby zrobić wjazd z właściwej strony i sprawy by
        nie było.
        • surmia Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 01.02.07, 17:46
          A może właśnie nie mógł??? Wjazd musiałby być położony prawie na zakręcie, a tam
          jest jednak dość wąsko. Sądzę, że właściciel wolałby mieć wjazd na parking od
          przodu sklepu, ale może nie pozwoliły na to jakieś przepisy???
    • krystyna1236 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 01.02.07, 21:26
      Ja uwazam ze na chemi sa miłe panie i na kasie...............................
      nie bede wymieniała po nazwiskach.No owszem panuje tam mały bałagan ale nie waz
      taki.....W OK-u jest miła atmosfera ja nierozumiem sa tam miłe panie z ktorymi
      sie miło rozmawia o zakupie produktu lub o innych rzeczach................
      • lamelka007 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 01.02.07, 21:52
        jeśli chodzi o chemię to muszę przyznać rację. są tam takie panie , które ZAWSZE
        w bardzo miły i profesjonalny sposób mnie obsłużyły. Nie jest tam idealnie ale
        ogólnie nie mam wielkich zastrzeżeń co do funkcjonowania tego sklepu. nie tak
        dawno robiłam tam zakupy spożywcze do firmy. faktura była przygotowana w
        terminie podanym przez miłą panią kasjerkę. niestety w grudziążu czytaj viola o
        fakturę musiałam niemal walczyć. szkoda słów!sad
        • maxim1985 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 02.02.07, 19:11
          ...dziękuję za wypowiedzi dotyczace pożądku ,,...wjazd na parking od strony
          Granicznej wiele by ułatwił ,a wyjazd z <cryingzapomniałem tej nazwy uliczki) od
          której jest obecnie parking ,.. kto z klientów sklepu stołuje się w
          RESTAURACJI NOWA ANGELIKA w FALENICY??? lub u nich zamawia dania na wynos?!?
          • pepe_01 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 02.02.07, 23:38
            ale o co Ci chodzi?
    • girlfriend2 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 03.02.07, 23:30
      ludziska poco tyle zbędnych uwag ,sami siebie nie szanujecie,a oceniacie
      innych ,aby o waszych miejscach pracy tak pisali CO BYŚCIE ZROBILI???
      • doomi Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 04.02.07, 01:50
        Wiesz co, pisząc tutaj o urzędach, przedszkolach, nowych fryzjerach, fusach,
        odśnieżaniu, autobusach itede itepe, cały czas piszemy o różnych miejscach
        pracy...

        Pytasz co BYŚMY ZROBILI?

        odpowiem za siebie: przede wszystkim wyciągnęłabym wnioski z lektury wątku!

        A szanować to trzeba klientów, ludzi z których "się żyje"!
        • pepe_01 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 04.02.07, 12:32
          > odpowiem za siebie: przede wszystkim wyciągnęłabym wnioski z lektury wątku!
          >
          > A szanować to trzeba klientów, ludzi z których "się żyje"!


          Jestem pewien że sporo właścicieli tych sklepów o których piszecie czyta to
          forum. A uważam że takie uwagi (krytyczne) sa jak najbardziej na miejscu. Dobry
          właściciel wyciągnie wnioski.
      • pepe_01 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 04.02.07, 12:34
        girlfriend2 napisała:

        > ludziska poco tyle zbędnych uwag ,sami siebie nie szanujecie,a oceniacie
        > innych ,aby o waszych miejscach pracy tak pisali CO BYŚCIE ZROBILI???


        Ciekawe że osoby które zainicjowały ten wątek , a także "broniące" sprzedawców ,
        mają na koncie jedynie posty w tym jednym jedynym wątku. Ciekawe?
        • jackie_brown Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 04.02.07, 21:23
          no da się to zauważyć, bo mniej więcej kojarzę kto tu się pojawia przy jakim
          wątku. A w OK mogliby posprzątać i zrobić coś w celu poprawienia sprawy
          parkingu i tyle.
          • maxim1985 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 04.02.07, 22:40
            ..bardzo dobrze pepe-1,jestem, podobnego zdania....w ogóle to mnie się reka
            trzęsie,poszperam na zapleczu ....aaaAA ostatnio w OKEY'u kupiłem zestaw
            sztućcy mjestem zadowolony-poleciła mi pani ta młoda wysoka z
            alkoholowego ,dziękuję..
            • surmia Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 05.02.07, 14:02
              Dziwne zarzuty. Na forum pisze się o wielu rzeczach dotyczących życia w
              Józefowie. Czy ktoś chce, czy nie, sklepy józefowskie są częścią tego życia. I
              bardzo dobrze, że pisze się o nich i dobrze i źle. Moim zdaniem, jeśli
              ktokolwiek z pracowników sklepów czyta te spostrzeżenia, powinien wyciągnąć
              właściwe wnioski. Ja bym tak zrobiła. Nie wszystkie sklepy są krytykowane - np.
              Duet - według mnie najbardziej przyjazny klientowi sklep na terenie Józka (choć
              ciasny).
              Zawsze należy dążyć do doskonałości a nie obrażać się za konstruktywną krytykę.
              Jeśli te oburzone głosy są głosami oburzonych pracowników Okey'a to jest to co
              najmniej żałosne w dzisiejszych czasach, tym bardziej, że nikt nie ma pretensji
              do konkretnych pracowników, jedynie do zasad (a może ich braku?) panujących w
              tym sklepie.
              • tomi561 Re: sklep przy ulicy Granicznej OKEY 07.03.07, 09:22
                Dla mnie wszystkie sklepy w Józefowie są ''takie sobie''
    • 111majka W Grudziążu/Violi 07.03.07, 09:37
      Chyba ktoś już pisał na forum, raczej nie w tym wątku, o dobijaniu forsy przy kasie. Nie pamiętam, o
      który sklep chodziło.
      Raczej nie sprawdzam zgodności zawartości koszyka z rachunkiem, ale wczoraj ten rachunek był
      wyjątkowo duży. No i okazało się, że "dostalam" w prezencie dodatkowe 80 zł.

      Teraz będę czujna. Czego i Wam życzę.
      • surmia Re: W Grudziążu/Violi 07.03.07, 09:41
        To normalne w Violi/Grudziążu. Od kilku lat przestałam tam się zaopatrywać. Z
        wielu powodów. Dobijanie do rachunku było jednym z nich. Tam nie mają skanerów,
        kasy starutkie, ceny na towarach brak - więc i rachunek z kosmosu...
        • luka06 Re: W Grudziążu/Violi 07.03.07, 12:45
          A mnie w sklepach józefowskich najbardziej drażni nieużywanie rękawiczek
          jednorazowych na stoisku z wędlinami. A nawet jeśli ich używają to w sposób
          niewłaściwy. I nie rozumiem dlaczego w warszawskich sklepach rękawiczki są normą
          a u nas używanie ich "grozi pocięciem się przez sprzedawczynie" (coś w tym
          rodzaju usłyszałam od jednej z kierowniczek w sklepie).
          Byłam też świadkiem jak ekspedientka z obfitym katarem (w jednej rękawiczce)
          oczyściła nos za pomocą chusteczki higienicznej, po czym nie zmieniając
          rękawiczki zabrała się do krojenia wędliny.
          • surmia Re: W Grudziążu/Violi 07.03.07, 13:01
            Oooooo fuuuuj!
            • doomi Re: W Grudziążu/Violi 07.03.07, 15:20
              Nie straszcie mnie, ja tam ciągle robię zakupy.
              Majka, nie kapnęłaś się na miejscu że coś jest nie tak? w końcu 80 zł to nie
              pikuś.
              • 111majka Re: W Grudziążu/Violi 07.03.07, 16:11
                No właśnie kapnęłam się przy kasie.
                Gdyby nie było aż tyle, pewnie bym nie zauważyła.
                • darohor sklep przy granicznej okey 04.04.07, 20:32
                  pepe-1 i inni ;o co tyle krzyku- mam dość Baśki na monopolowym ,ciekawe czy
                  właściciel zauważył jakies manko lub straty w alkoholu ,qrrr...
                  • darohor sklep przy granicznej okey 07.06.07, 14:27
                    .....dzięki ......przyjaciele moich przyjaciół są moimi (?)kim chcecie być dla
                    mnie (?)
                    • cinqueterre Remi sie powiekszyl 24.08.07, 11:11
                      Wracam do watku, bo kiedy polecalem ten sklep i ktos skrytykowal go,
                      ze ciasno. Wiec donosze, ze sie powiekszyl o lokal obok i jest b.
                      przestronnie. Dla mnie nr 1 wsrod jozkowych sklepow. Malzenstwo (p.
                      Robert i jego zona) sa the best. No, mam nadzieje, ze teraz dostane
                      duze znizki na alkohol za ten pean : )
                      • shelmahh Re: Remi sie powiekszyl 24.08.07, 13:11
                        mnie w okeju i innych podobnych sklepach rozwala zawsze to gdy slysze jak
                        ekspedientki sobie dogaduja, jedna na druga za plecami gada i nie wnika,ze w
                        sklepie sa klienci i wszystko slysza a takie zachowanie powoduje to,ze sklep
                        traci dobry wizerunek bo sprawy interpersonalne powinno zalatwiac sie miedzy
                        soba poza godzinami pracy a nie gdy wlasnie mysle co kupic wink ale to taka mala
                        dygresja..
                      • syr5 Re: Remi sie powiekszyl 24.08.07, 14:08
                        I niedlugo beda honorowac karty platnicze. Dla mnie bomba smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka