Dodaj do ulubionych

bezpieczeństwo

07.08.07, 03:11
na ulicy polnej koło sklepu kaczmarski ciągle stoją młodzi ludzie z bloków
niedawno pobudowanych piją piwo wódkę i zaczepiają przechodniów czy policja
nie może cos z tym zrobic
Obserwuj wątek
    • lamelka007 Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 08:28
      należałoby zgłosić to policji!
    • tessa1000 Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 08:35
      Tak się sklada ,że mieszkam blisko sklepu, przykro mi czytac takie
      pomówienia. Zapewniam, że jeśli ktos wogóle koło sklepu stoi ( robie
      tam zakupy codziennie i bardzo rzadko stoi ktoś po przeciwnej
      stronie chodnika) to na pewno nie mieszkańcy bloków. Jeśli ktos jest
      obrażony ,że w Józefowie powstały bloki będzie teraz winy za "całe
      zło " zrzucał na mieszkańców bloków. Niby czemu mieszkaniec bloku
      miałby zaczepiać ludzi na chodniku ? Marny żart.Wiekszość ludzi z
      bloków to młodzi ludzie z dziećmi. Czy na rogu Ponej i Wawerskiej
      też codziennie pija w lasku ludzie z bloku??? Na pewno pędzą po
      pracy do sklepu Kaczmarskiego , a potem prosto do lasku odbierając
      przy okazji dzieci z przedszkola jeśli nie zapomna, bo ich jedyna
      myślą jest przecież myśl o wypiciu wódki i zaczepianiu ludzi na
      chodnikach. A może sie mylę, może wypijaja wódkę i zaczepiaja
      ludzi ,żeby namówić ich na datek na urządzenie mieszkania.
      Warto chyba zainteresować się, co nasze rosłe dzieci robią w
      wakacje. Policję widzę patrolująca ulicę często i nie boje sie
      wieczorem wracać do domu, nikt mnie nie zaczepia.
    • shelmahh Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 09:48
      hehehe ciekawy temat wink IMO to kiepska prowokacja z tymi "ludzmi z blokow" a
      jednak padla na podatny grunt bo od razu jest odzew blokersa co widzac patrole
      poczul sie bezpiecznie (no offence)

      w sumie jak nie bylo policji tez sie czulem bezpicznie i nikt mnie nie zaczepial wink

      poziom na forum leci na leb..irytacja z powodu workow na smieci, blokersi pijacy
      wodkie pod sklepem..same ciekawe i pouczajace tematy wink

      a sa moze jakies inne aspekty zycia w Jozku? jakies bardziej na plus? mi sie
      podoba np to co zrobili z Dobra smile poza paroma przypadkami gdy ktos nie rozumie
      do czego sluzy chodnik i dalej zasuwa ulica z buta ogolne wrazenie jest niezle
      smile w koncu ulica zaczela jakos wygladac smile z pozytywow moge podac jeszcze zaklad
      fryzjerski przy stacji PKP w Michalinie gdzie fryzjer zostalpol godziny dluzej
      by ostrzyc moich dwoch galganow :] szacun za takie podejscie z usmiechem na
      ustach smile chociaz jak na ludzi mieszkajacych w zajebistym miasteczku i tak malo
      sie usmiechamy..obserwuje ludzi i wiekszosc jakas taka przybita sie porusza
      ulicami..nie mowiac o nadasanych ludziach smigajacych kawalkada samochodow po
      niedzielnej mszy :\ zamiast usmiechu to jakas skrzywiona mina..srednio mi sie to
      wszystko podoba ale moze kiedys przyjda takie czasy,ze ogolnie ludzie wpadna w
      jakas pozytywna wibracje wink

      pozdrowki i superowego dnia! 8D
      • surmia Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 11:46
        Mam wrażenie shelmann, że worki i pijaczkowie to też ważne problemy. U mnie
        worki są odbierane zawsze. I cieszę się z tego, bo to duża sprawa. Podoba mi się
        to, że zbiórka surowców jest zorganizowana w ten sposób. Nie muszę niczego nosić
        do wyznaczonych pojemników. I nie dziwię się tym, którzy chcieliby, aby ich
        worki były zabierane systematycznie. Jako mieszkańcy Józefowa mają do tego
        prawo. I ja też, gdybym była na ich miejscu narzekałabym i szukała ratunku w
        Urzędzie Miasta. Odniosłam wrażenie, że może lubisz swoją cotygodniową zabawę z
        workami. I dlatego spowszedniało Ci ich wystawianie - taki rytuał. Twoje prawo.
        Ja wystawiam worki tylko w pierwszą sobotę każdego miesiąca. I u mnie zabierają.
        Co do pijaczków i meneli okolicznych to niestety się zgadzam. To jest problem.
        Współczuję wszystkim, którzy mieszkają w pobliżu sklepów z tanim alkoholem. Sama
        mam podobny problem, który na szczęście się już kończy z powodów niezależnych od
        pijaczków. Poza bałaganem z pustych butelek, kapsli, plastikowych kubeczków,
        menele generują też smród ludzkich wydzielin, hałas (wiązanki przekleństw),
        pozostałości "legowisk" w postaci wydeptanej i połamanej zieleni. A także
        zwyczajną obawę np. o dzieci. Nie wydaje mi się, aby mieszkańcy jakiejkolwiek
        okolicy, czy to bloków, czy innych domów przodowali w menelostwie. To jest
        wszędzie. Policja nie bardzo chce przyjeżdżać, sprawdzałam to niejednokrotnie.
        Najskuteczniejsza metodą (w moim przypadku) jest nagonka słowna. Tzn. obiecuję
        im, że zadzwonię po Straż Miejską jeśli natychmiast się nie wyniosą do domu.
        Robię tak tylko w przypadku "znanych" pijaczków. Pomaga. To duży problem
        Józefowa. Zresztą nie tylko.

        Forum jest od tego, by pisać o tym co w danej chwili wydaje nam się ważne. Nie
        ma to nic wspólnego z poziomem dyskusji. Dyskutować można na każdy temat. Nawet
        śmierdzący. Bo w Józku też czasem śmierdzi.
        Ja wpadam "w pozytywne wibracje" z momentem nastania wiosny. Jestem w nich (tych
        wibracjach) cały czas (zimą są mniej mocne) i cały czas, nieustannie cieszę się,
        że tu mieszkam, bo tu naprawdę dzieje się duuuużo dobrego. I, kurczę, śmieję się
        czasem jak głupi do sera. Ostatnio pieję nad wizją utwardzonej ulicy. Mojej
        ulicy. Może to nastąpić wcześniej niż myślałam. CUDOWNIE!!! Ale czy
        fantastycznie wygodne podłączenie do kanalizacji może w jakiś sposób sprawić, że
        znikną zmęczeni panowie za ogrodzeniem?
        • shelmahh Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 12:17
          surmiasmile lubie czytac Twoje posty bo sa kublem zimnej wody na moj goracy leb wink

          mi jedynie chodzi o stopniowanie zlosci w postach na forum tak aby nie podnosic
          cisnienia czytajacym..zastanawialem sie wczoraj czy worki na smieci mnie
          zloszcza czy irytuja i znalazlem odpowiedz..jestem niezadowolony z poziomu uslug
          ale nie zlosci mnie to smile zlosc a niezadowolenie to dwie odmienne opcje i
          chcialbym abysmy zanim zaczniemy pisac w negatywnej emocji na forum najpierw sie
          zastanowili czy aby na pewno sprawa jest warta tego by ja opisac a po drugie
          jesli juz pisac to w jakim tonie..skoro worki powoduja zlosc to boje sie spotkac
          ludzi o tak zszarganych nerwach na ulicy bo moze w swojej zlosci beda dodatkowo
          agresywni do innych osob? to daleko idacy wniosek ale poziom agresji na ulicach
          jest dosc duzy i chcialbym aby ludzie zaczeli nad soba bardziej panowac
          stopniujac odpowiednio do danej sytuacji swoje emocje a nie od razu lubudu i
          jestem zly bo ktos/cos tam..nie wiem czy rozumiesz moje intencje ale sam bylem
          raptusem swego czasu i latwo bylo mnie zezloscic a jednak udalo mi sie wybrnac z
          tej ciemnej strony mocy i nie przejmowac sie bzdurami bo nerwy musze miec zdrowe
          na wazniejsze sprawy niz menele przed sklepem czy nieodbieranie tych
          nieszczesnych workow na smieci..

          czyli sa to dosc wazne problemy, warto je poruszac na forum ale z drugiej strony
          brakuje jakiejs przeciwwagi w postaci pozytywnej wibracji na forum :]
          • doomi Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 12:28
            Dokładnie odwrotnie: super, że można swoje żale i frustracje wylać
            tak po prostu chociażby tutaj na forum. Potem w realu człowiek już
            spokojniejszy jest wink
            Na pewno Ci co powyrywali ostatnio parę znaków drogowych w okolicach
            rond wściekli byli z powodu niezabranych worków, tia smile

            Nie rozumiem shelmahh tak właściwie jednego: czy tylko Ty masz
            monopol na prawdę, jedynie słuszne uczucia itd.?
            Jeśli ktoś jest poirytowany, zły czy nawet wściekły to niech to z
            siebie wyrzuci. Aż tak wrażliwy jesteś, że ciśnienie Ci taki
            drobiazg podnosi? Oj musisz koniecznie zmienić swoje nastawienie,
            wiesz, tak się przejmujesz tutaj, że jak na ulicy zobaczysz wypadek
            czy nie daj boże bójkę to wiesz... zawał serca gotowy.
            Pracuj nad sobą dalej smile


            Aha, zawsze możesz założyć swoje własne forum z pozytywnymi
            wibracjami, przemyśl to smile
            • surmia Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 12:53
              Oj, shelmann, ja też lubię czytać Twoje posty, bo tchną optymizmem. Czasem
              zabójczym wink))

              Chcę zauważyć, że tu pozytywnych wibracji było dużo. I będzie na pewno też. Ileż
              osób rozpisywało się o kanalizacji, wodociągach, ścieżkach rowerowych,
              chodnikach, kwietnikach miejskich, centrach, nowych inwestycjach? Nie
              uczestniczę w tym forum od dawna, ale zdążyłam zauważyć, że ludzie się cieszą z
              rozwoju Józka. I potrafią o tym pisać. Są też tacy, którym wszystko przeszkadza.
              Jak w życiu. Niektórzy szukają tu rozwiązania własnych problemów, inni szukają
              pomocy w załatwieniu jakiejś ważnej sprawy. Ja np. jakiś czas temu szukałam
              szewca. I dzięki wpisom znalazłam go.
              I, tak jak pisze doomi, pisanie o tym co kogo boli czasem pomaga. Jednych bolą
              worki a innych np. fatalna ścieżka rowerowa. Dlatego, bo dla jednych WAŻNE są
              worki a dla innych ścieżka.
              Jasne, że nie warto złościć się z byle powodu. Ale dla każdego ten powód jest
              inny. I inna jest skala wartości.
              Cały czas głoszę - ludzie, świat jest piękny, wystarczy się rozejrzeć.
            • shelmahh frutracje na forum? 07.08.07, 13:12
              alez bede mowil o tym glosno i wyraznie! NIE frustracji na forum..frustraci w
              ogole powinni byc odcieci od netu co by im na zdrowie wyszlo a inni by mieli
              ciekawsze fora..nie kazdy post musi byc napisany, nie kazda zlosc przelana na
              papier :]

              zlosc na forum to najgorsza z akcji..kazda rozmowe jest w stanie zamienic w
              klotnie i bezsensowna wymiane zdan (vide: temat o Jozefowi, z ktorego nic nie
              wynika)..i stad moj maly apel,zeby te swoja zlosc opanowac, nie siadac w takim
              stanie do komputera, nie wylewac zalu jakby to bylo jakies szambo gdzie mozna
              wszystko wrzucic..wchodze na forum z usmiechem, z radoscia,ze cos ciekawego
              przeczytam, dowiem sie czegos nowego,naucze czy wyrobie opinie na podstawie
              opisow innych ludzi..to wazne kwestie chyba dla kazdego czynnego forumowicza i
              dla ludzi ciekawych swiata -a tych jest kilka na tym forum (co widac chocby po
              tym co sie dzieje na fotoforum)

              a Ty doomi musisz mnie poznac by moc wyrobic sobie zdanie o mnie tongue_out bo na razie
              kula w plot..serce mam mocne, usmiech niezniszczalny a opanowanie u mnie to
              podstawa bo taka mam prace,ze nie ma w niej miejsca na nerwy smile ot asertywnosc
              sie przydaje w zyciu

              i odpowiadajac bezposrednio na Twoje pytanie, ktore brzmialo:
              "> Nie rozumiem shelmahh tak właściwie jednego: czy tylko Ty masz
              > monopol na prawdę, jedynie słuszne uczucia itd.?"

              nie mam monopolu na prawde smile ale jesli moge zwrocic komus uwage,ze moze nie
              trzeba sie zloscic czy irytowac bo to nie ma najmniejszego sensu w danej
              sytuacji,ze wtedy wystarczy zwykle "niezadowolenie" to napisze to bo moze ktos
              przemysli,ze faktycznie trzeba sie troszke wyluzowac, nie wiem, zapalic jointa,
              pojsc na spacer, whatever byle sie nie zloscic smile i zeby bylo fajniej to dziala
              w domu/w zyciu rodzinnym smile moge byc niezadowolony w danym momencie ale nie
              okaze zlosci bo inni domownicy na tym ucierpia..po co komus psuc dzien?
              potraktuj to doomi jako luzna dyskusje a nie powod do starcia..oka? smile
              • lamelka007 Re: frutracje na forum? 07.08.07, 13:41
                a skonczy się to tak, że wszyscy wprowadzą zmiany w ustawieniach
                forum i nie będą czytali tego co piszesz...
                • shelmahh Re: frutracje na forum? 07.08.07, 14:22
                  mozna i tak lamelka big_grin mozna i tak..na szczescie nie wszyscy a kilka osob i na
                  szczescie nie wszedzie a tylko tu wink trzymaj sie lamelka na wesolo bo szkoda
                  dzis dnia na jakies dasy..a jak chcesz to blokuj ile sie da..najwyzej cos Cie
                  ominie big_grin
              • 111majka Re: frutracje na forum? 07.08.07, 14:30
                Shelmahh, troszkę pojęcia mylisz.

                Piszesz: "..i stad moj maly apel,zeby te swoja zlosc opanowac, nie siadac w
                takim stanie do komputera, nie wylewac zalu jakby to bylo jakies szambo gdzie
                mozna wszystko wrzucic.."
                "..frustraci w ogole powinni byc odcieci od netu co by im na zdrowie wyszlo..."

                Nikt pisząc o tym co mu przeszkadza, nie zachowuje się jak frustrat, który przy
                pomocy klawiatury wyladowuje swój gniew i irytację. Bo wyglądaloby to mniej
                więcej tak: " Ożesz kur..., znowu ci pier.... śmieciarze nie zabrali moich
                worków. A żeby ich poje.... A to hu...." I tak dalej.
                Nie widzisz różnicy między tym, co wyżej, a tekstem "złości'" i "irytuje mnie to"?
                Ja widzę i inni na pewno też. I takie dzielenie się ze wszystkimi swoimi
                józkowymi problemami jest jak najbardziej na miejscu.

                Rok, dwa lata temu na forum były same slodkości, same zachwalania wszystkiego co
                jest dookoła. Wyglądalo to już czasem niepoważnie, zwłaszcza dla zaglądających
                tu "obcych", niektórzy nas wyśmiewali...smile

                Forum sobie żyje wlasnym życiem. Jest też po to, żeby trochę ponarzekać.
                PONARZEKAĆ, a nie "przelewać każdą złość na papier".

                Ty też na parę rzeczy tu narzekaleś, więc podejdź do tego na luzie smile
                • lamelka007 Re: frutracje na forum? 07.08.07, 14:34
                  smile
                • shelmahh Re: frutracje na forum? 07.08.07, 14:55
                  dobra smile moze ja za bardzo oderwany jestem od tego wszystkiego i nie czuje
                  takich "sfrustrowanych" tematow smile przyznaje sie bez bicia,ze do tej pory
                  uczestniczylem w forach gdzie pisaly same freak'i z grubej rury, co zlosc
                  zgubili gdzies dawno temu na imprezach wink nie znane sa mi tematy o smieciach,
                  urzedach miast, problemach z lokalami czy spoldzielniami smile znane sa mi za to
                  opisy imprez, jakis akcji z kosmosu co sie wydarzyly gdzies podczas weekendu, a
                  ktore sie pamieta lub nie..sa tacy ludzie w Jozku tylko nie pisza na
                  forum..widze ich w autobusach jak ze sluchawkami na uszach smigaja sobie na
                  wesolo..szkoda,ze nie ma ich tutaj bo czesto nie odnajduje sie w tych wszystkich
                  dyskusjach o dosc nadetym charkaterze..czy takie jest moje miasto? nie wydaje mi
                  sie big_grin widze freakow, niestety nie na forum sad

                  ale dzieki za rozjasnianie sytuacji big_grin moja wizja frustracji jest inna od
                  Majkowej..frustruje mnie brak slonca ale nie smieci wink
                  • magdam110 Re: frutracje na forum? 07.08.07, 18:47
                    Mogę Cię zapewnić, że osoby piszące na tym forum nie są nadęte. Ponieważ parę
                    razy spotkałam się z nimi a innych znam jeszcze z podstawówki, wiem że mają
                    poczucie humoru i świetnie się z nimi gada. Mógłbyś się zdziwić , że być może to
                    są te osoby, które widujesz ze słuchawkami na uszach, albo śmigające na rolkach
                    z wózkiem to właśnie osoby piszące tutaj i tak żarliwie dyskutujące z Tobą.
                    Ja wracając z kościoła na Dobrej zawsze uśmiecham się przed Twoim domem.
                    • shelmahh Re: frutracje na forum? 07.08.07, 21:46
                      kiedys pisalem,ze nie wierze w osobowosci prezentowane w necie :] chociaz sposob
                      wyrazania mysli na forum przez niektore osoby powoduje,ze mozna odniesc mylne
                      wrazenie w postaci zbyt (jak dla mnie) powaznego podejscia do zycia.ciesze
                      sie,ze sie usmiechasz pod moim domem big_grin to mile bo sadzac chocby po postach
                      lamelki moznaby odniesc wrazenie,ze predzej ktos rzuci kamieniem wink zartuje
                      oczywiscie

                      juz dawno nie dyskutowalismy w tej tonacji wiec proponuje zakonczyc ten temat
                      aby przez przypadek sie nie poklocic "slowa"

                      pozdrowki smile
                      • magdam110 Re: frutracje na forum? 07.08.07, 21:51
                        Shelmahh

                        Jak chcesz nas poznać przyjdź w końcu na jakieś spotkanie forumowe.
                        Masz okazję w piątek z resztą niedaleko Twojego domu.
                      • lamelka007 Re: frutracje na forum? 08.08.07, 09:48
                        ta...
    • muffinek2 Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 12:47
      mieszkam bardzo blisko tegoż sklepu, to prawda, że dość często
      zdarza się wieczorami, w weekendy, że kolesie w dresach słuchają
      głośno muzyki i piją piwko
      ale tak jest zawsze, pod każdym sklepem, powiedzmy osiedlowym,
      kiedyś to samo było z Promykiem, kioskiem Ruchu, dopóki właściciel
      sklepu, nie ustawił sobie stosunków z "kupującymi w tym rodzaju"

      myślę, że trzeba rzeczywiście zgłaszać do stosownych władz, albo iść
      do właściciela sklepu i powiedzieć, że to przeszkadza, w pierwszym
      rzędzie to on powinien ich wyprosić, co zresztą ze 2 razy widziałam,
      że miało miejsce
      • surmia Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 12:56
        ...i wówczas ci zmęczeni panowie przechodzą kawałek dalej od sklepu, gdzieś pod
        czyjś płot. I tam śmiecą itd...
        • truski1 Re: bezpieczeństwo 08.08.07, 08:15
          Staram się czasem zrozumieć Twoje wpisy, ale jest to dla mnie zbyt
          trudne. Czasami masz poczucie humoru. Domyślam się że w realu jesteś
          może i sympatycznym facetem. Ale jak zaczynasz czasami „walić”, to
          nie wiem czy śmiać się czy płakać. Ja może też wyglądam na zołzę,
          która się wszystkiego czepia i wylewa swoją złość w temacie, który
          nie jest mi obojętny, jak np. Józefovia, czy kiedyś przedszkole. ( w
          realu można mnie spotkać np. na rolkach, popychającą wózek z
          dzieckiem) Piszesz, ze z tematu o Józefovii nic nie wynika. Może
          tekst jest nie zrozumiały. Tylko krótko- Klub został oszukany, nie
          wywiązano się z zobowiązań. Sprawa jest do rozstrzygnięcia- ale nie
          przez forum. O wynikach zapewne za jakiś czas się wszyscy dowiemy.
          Każdy ma prawo do wyrażania swoich odczuć. U mnie worki zabierają.
          Może dlatego, ze mieszkam prawie w centrum. Ale nie dziwię się
          zupełnie złości ludzi, którym tego nie robią. Wiele razy widziałam,
          porozrywane (przez psy?, wandali?- nie wiem) nie zabrane worki.
          Fajnie mieć coś takiego przed furtką? Chyba nie. Jakby na mnie to
          trafiło, też bym się upominała o egzekwowanie.
          W temacie popijających na ulicach, tez mam problem. Prawie w samym
          centrum jest pusty plac, który już raz nakazano właścicielowi
          oczyścić z krzaków, bo zbierali się tam i urządzali imprezki-
          łącznie z „łóżkowymi”. Teraz teren znowu zarósł i sytuacja się
          powtarza. Ale staż miejska już poinformowana, mam nadzieje, ze
          właściciel znowu uporządkuje teren i będzie spokój. Trzeba o tym
          mówić, pisać. Formie w jaki zostało to przedstawione przez
          założycieli nie mam nic do zarzucenia. Ale to moje zdanie, nie
          musisz się z nim zgadzać.
          pozdrawiam
          • shelmahh Re: bezpieczeństwo 08.08.07, 09:55
            truski: taki juz jestem,ze nie owijam w bawelne smile co do zrozumienia tresci,
            ktore przedstawiam to chyba nie jest az tak zle..nie pisze niezrozumialym
            jezykiem, nie uzywam slangu..moja praca polega na pisaniu, mowieniu i nawet mi
            to wychodzi wink co czasem sie przeklada na to jakie reklamy slyszysz w radiu..

            z artystow, ktorych slowa duzo dla mnie znacza, cenie fisza i blisko mi do jego
            toku myslowego pelnego abstrakcyjnych i na pierwszy rzut oka skojarzen..zrozum
            tez mnie..staram sie bardzo zrozumiec klimat na forum..ten klimat,ktory
            zastalem..zrozumiec ludzi, ktorzy tu pisza..moze kiedys mi sie to uda ale
            zmieniac sie nie zamierzam..taki jestem i juz big_grin a idac dalej, zawsze staram sie
            poznac ludzi z netu ,ktorzy mnie w jakis sposob interesuja bo dzieki temu moge
            sie dowiedziec jacy sa naprawde bo gdybym mial opierac sie tylko na tym co
            czytam to raczej niewielu bym mial znajomych wink

            pozdrowki a i tak na moje oko nie jest u Ciebie tak zle ze zrozumieniem tego co
            pisze big_grin
            • tessa1000 Re: bezpieczeństwo 08.08.07, 10:26
              piszesz i z tego żyjesz a ja przeciwnie bardziej w prawo jestem
              zawodowo, bardziej przyziemne tematy mnie zajmują, problemy ze
              sfrustrowanymi blokersami na rowni z problemami poirytowanych
              właścicieli posesji , nikogo nie odważyłabym sie oskarżyć o
              podrzucenie worka ze śmieciami do śmietnika blokersowego, dopóki nie
              udowodnilabym ,że to właściciel posesji wrzuca w ramach oszczędnośći.

              Może dalam sie w cos wciągnąć, ale wczesniej tego nie zauważylam,
              ten KTOŚ bezradny na chodniku Polnym wysłal swoje SOS o 3 w nocy z
              kawałkiem, więc albo problem bezpieczeństwa powoduje bezsennośc,
              albo to jakis konkurent wymienianego sklepu.

              Pozdrawia wszystkich w oczach Stelmaha sfrustrowany blokers.
              • shelmahh Re: bezpieczeństwo 08.08.07, 11:42
                czy aby na pewno ta wiadomosc jest skierowana do mnie? aj dont fink sou big_grin
      • jackie_brown Re: bezpieczeństwo 09.08.07, 11:30
        Kiedyś sklep był po drugiej stronie ulicy, a bloków jeszcze nie
        było. Dresiarze się i tak zbierali i słuchali głośno dresiarskiej
        muzyki i pili wódkę/piwo lub wódkę+piwo. Przyzwyczaili się chłopaki
        do swojej miejscówki i nic tego nie zmieni.
        • shelmahh Re: bezpieczeństwo 09.08.07, 11:48
          no nie daj Boze dresiarska muzyka wink chociaz kawalek figo fago boysow zdarza nam
          sie nucic w pracy wink
        • 55m5 Re: bezpieczeństwo 10.08.07, 17:56
          SłUCHAJ JACKIE BROWN JEZELI CHODZI O MIEJSCóWKI TO Są JESZCZE WOLNE NA CMENTARZU
          PASUJE WAM? też fajna miejscówka i nikomu nie przeszkadza. nara
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka