55m5 07.08.07, 03:11 na ulicy polnej koło sklepu kaczmarski ciągle stoją młodzi ludzie z bloków niedawno pobudowanych piją piwo wódkę i zaczepiają przechodniów czy policja nie może cos z tym zrobic Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tessa1000 Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 08:35 Tak się sklada ,że mieszkam blisko sklepu, przykro mi czytac takie pomówienia. Zapewniam, że jeśli ktos wogóle koło sklepu stoi ( robie tam zakupy codziennie i bardzo rzadko stoi ktoś po przeciwnej stronie chodnika) to na pewno nie mieszkańcy bloków. Jeśli ktos jest obrażony ,że w Józefowie powstały bloki będzie teraz winy za "całe zło " zrzucał na mieszkańców bloków. Niby czemu mieszkaniec bloku miałby zaczepiać ludzi na chodniku ? Marny żart.Wiekszość ludzi z bloków to młodzi ludzie z dziećmi. Czy na rogu Ponej i Wawerskiej też codziennie pija w lasku ludzie z bloku??? Na pewno pędzą po pracy do sklepu Kaczmarskiego , a potem prosto do lasku odbierając przy okazji dzieci z przedszkola jeśli nie zapomna, bo ich jedyna myślą jest przecież myśl o wypiciu wódki i zaczepianiu ludzi na chodnikach. A może sie mylę, może wypijaja wódkę i zaczepiaja ludzi ,żeby namówić ich na datek na urządzenie mieszkania. Warto chyba zainteresować się, co nasze rosłe dzieci robią w wakacje. Policję widzę patrolująca ulicę często i nie boje sie wieczorem wracać do domu, nikt mnie nie zaczepia. Odpowiedz Link
shelmahh Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 09:48 hehehe ciekawy temat IMO to kiepska prowokacja z tymi "ludzmi z blokow" a jednak padla na podatny grunt bo od razu jest odzew blokersa co widzac patrole poczul sie bezpiecznie (no offence) w sumie jak nie bylo policji tez sie czulem bezpicznie i nikt mnie nie zaczepial poziom na forum leci na leb..irytacja z powodu workow na smieci, blokersi pijacy wodkie pod sklepem..same ciekawe i pouczajace tematy a sa moze jakies inne aspekty zycia w Jozku? jakies bardziej na plus? mi sie podoba np to co zrobili z Dobra poza paroma przypadkami gdy ktos nie rozumie do czego sluzy chodnik i dalej zasuwa ulica z buta ogolne wrazenie jest niezle w koncu ulica zaczela jakos wygladac z pozytywow moge podac jeszcze zaklad fryzjerski przy stacji PKP w Michalinie gdzie fryzjer zostalpol godziny dluzej by ostrzyc moich dwoch galganow :] szacun za takie podejscie z usmiechem na ustach chociaz jak na ludzi mieszkajacych w zajebistym miasteczku i tak malo sie usmiechamy..obserwuje ludzi i wiekszosc jakas taka przybita sie porusza ulicami..nie mowiac o nadasanych ludziach smigajacych kawalkada samochodow po niedzielnej mszy :\ zamiast usmiechu to jakas skrzywiona mina..srednio mi sie to wszystko podoba ale moze kiedys przyjda takie czasy,ze ogolnie ludzie wpadna w jakas pozytywna wibracje pozdrowki i superowego dnia! 8D Odpowiedz Link
surmia Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 11:46 Mam wrażenie shelmann, że worki i pijaczkowie to też ważne problemy. U mnie worki są odbierane zawsze. I cieszę się z tego, bo to duża sprawa. Podoba mi się to, że zbiórka surowców jest zorganizowana w ten sposób. Nie muszę niczego nosić do wyznaczonych pojemników. I nie dziwię się tym, którzy chcieliby, aby ich worki były zabierane systematycznie. Jako mieszkańcy Józefowa mają do tego prawo. I ja też, gdybym była na ich miejscu narzekałabym i szukała ratunku w Urzędzie Miasta. Odniosłam wrażenie, że może lubisz swoją cotygodniową zabawę z workami. I dlatego spowszedniało Ci ich wystawianie - taki rytuał. Twoje prawo. Ja wystawiam worki tylko w pierwszą sobotę każdego miesiąca. I u mnie zabierają. Co do pijaczków i meneli okolicznych to niestety się zgadzam. To jest problem. Współczuję wszystkim, którzy mieszkają w pobliżu sklepów z tanim alkoholem. Sama mam podobny problem, który na szczęście się już kończy z powodów niezależnych od pijaczków. Poza bałaganem z pustych butelek, kapsli, plastikowych kubeczków, menele generują też smród ludzkich wydzielin, hałas (wiązanki przekleństw), pozostałości "legowisk" w postaci wydeptanej i połamanej zieleni. A także zwyczajną obawę np. o dzieci. Nie wydaje mi się, aby mieszkańcy jakiejkolwiek okolicy, czy to bloków, czy innych domów przodowali w menelostwie. To jest wszędzie. Policja nie bardzo chce przyjeżdżać, sprawdzałam to niejednokrotnie. Najskuteczniejsza metodą (w moim przypadku) jest nagonka słowna. Tzn. obiecuję im, że zadzwonię po Straż Miejską jeśli natychmiast się nie wyniosą do domu. Robię tak tylko w przypadku "znanych" pijaczków. Pomaga. To duży problem Józefowa. Zresztą nie tylko. Forum jest od tego, by pisać o tym co w danej chwili wydaje nam się ważne. Nie ma to nic wspólnego z poziomem dyskusji. Dyskutować można na każdy temat. Nawet śmierdzący. Bo w Józku też czasem śmierdzi. Ja wpadam "w pozytywne wibracje" z momentem nastania wiosny. Jestem w nich (tych wibracjach) cały czas (zimą są mniej mocne) i cały czas, nieustannie cieszę się, że tu mieszkam, bo tu naprawdę dzieje się duuuużo dobrego. I, kurczę, śmieję się czasem jak głupi do sera. Ostatnio pieję nad wizją utwardzonej ulicy. Mojej ulicy. Może to nastąpić wcześniej niż myślałam. CUDOWNIE!!! Ale czy fantastycznie wygodne podłączenie do kanalizacji może w jakiś sposób sprawić, że znikną zmęczeni panowie za ogrodzeniem? Odpowiedz Link
shelmahh Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 12:17 surmia lubie czytac Twoje posty bo sa kublem zimnej wody na moj goracy leb mi jedynie chodzi o stopniowanie zlosci w postach na forum tak aby nie podnosic cisnienia czytajacym..zastanawialem sie wczoraj czy worki na smieci mnie zloszcza czy irytuja i znalazlem odpowiedz..jestem niezadowolony z poziomu uslug ale nie zlosci mnie to zlosc a niezadowolenie to dwie odmienne opcje i chcialbym abysmy zanim zaczniemy pisac w negatywnej emocji na forum najpierw sie zastanowili czy aby na pewno sprawa jest warta tego by ja opisac a po drugie jesli juz pisac to w jakim tonie..skoro worki powoduja zlosc to boje sie spotkac ludzi o tak zszarganych nerwach na ulicy bo moze w swojej zlosci beda dodatkowo agresywni do innych osob? to daleko idacy wniosek ale poziom agresji na ulicach jest dosc duzy i chcialbym aby ludzie zaczeli nad soba bardziej panowac stopniujac odpowiednio do danej sytuacji swoje emocje a nie od razu lubudu i jestem zly bo ktos/cos tam..nie wiem czy rozumiesz moje intencje ale sam bylem raptusem swego czasu i latwo bylo mnie zezloscic a jednak udalo mi sie wybrnac z tej ciemnej strony mocy i nie przejmowac sie bzdurami bo nerwy musze miec zdrowe na wazniejsze sprawy niz menele przed sklepem czy nieodbieranie tych nieszczesnych workow na smieci.. czyli sa to dosc wazne problemy, warto je poruszac na forum ale z drugiej strony brakuje jakiejs przeciwwagi w postaci pozytywnej wibracji na forum :] Odpowiedz Link
doomi Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 12:28 Dokładnie odwrotnie: super, że można swoje żale i frustracje wylać tak po prostu chociażby tutaj na forum. Potem w realu człowiek już spokojniejszy jest Na pewno Ci co powyrywali ostatnio parę znaków drogowych w okolicach rond wściekli byli z powodu niezabranych worków, tia Nie rozumiem shelmahh tak właściwie jednego: czy tylko Ty masz monopol na prawdę, jedynie słuszne uczucia itd.? Jeśli ktoś jest poirytowany, zły czy nawet wściekły to niech to z siebie wyrzuci. Aż tak wrażliwy jesteś, że ciśnienie Ci taki drobiazg podnosi? Oj musisz koniecznie zmienić swoje nastawienie, wiesz, tak się przejmujesz tutaj, że jak na ulicy zobaczysz wypadek czy nie daj boże bójkę to wiesz... zawał serca gotowy. Pracuj nad sobą dalej Aha, zawsze możesz założyć swoje własne forum z pozytywnymi wibracjami, przemyśl to Odpowiedz Link
surmia Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 12:53 Oj, shelmann, ja też lubię czytać Twoje posty, bo tchną optymizmem. Czasem zabójczym )) Chcę zauważyć, że tu pozytywnych wibracji było dużo. I będzie na pewno też. Ileż osób rozpisywało się o kanalizacji, wodociągach, ścieżkach rowerowych, chodnikach, kwietnikach miejskich, centrach, nowych inwestycjach? Nie uczestniczę w tym forum od dawna, ale zdążyłam zauważyć, że ludzie się cieszą z rozwoju Józka. I potrafią o tym pisać. Są też tacy, którym wszystko przeszkadza. Jak w życiu. Niektórzy szukają tu rozwiązania własnych problemów, inni szukają pomocy w załatwieniu jakiejś ważnej sprawy. Ja np. jakiś czas temu szukałam szewca. I dzięki wpisom znalazłam go. I, tak jak pisze doomi, pisanie o tym co kogo boli czasem pomaga. Jednych bolą worki a innych np. fatalna ścieżka rowerowa. Dlatego, bo dla jednych WAŻNE są worki a dla innych ścieżka. Jasne, że nie warto złościć się z byle powodu. Ale dla każdego ten powód jest inny. I inna jest skala wartości. Cały czas głoszę - ludzie, świat jest piękny, wystarczy się rozejrzeć. Odpowiedz Link
shelmahh frutracje na forum? 07.08.07, 13:12 alez bede mowil o tym glosno i wyraznie! NIE frustracji na forum..frustraci w ogole powinni byc odcieci od netu co by im na zdrowie wyszlo a inni by mieli ciekawsze fora..nie kazdy post musi byc napisany, nie kazda zlosc przelana na papier :] zlosc na forum to najgorsza z akcji..kazda rozmowe jest w stanie zamienic w klotnie i bezsensowna wymiane zdan (vide: temat o Jozefowi, z ktorego nic nie wynika)..i stad moj maly apel,zeby te swoja zlosc opanowac, nie siadac w takim stanie do komputera, nie wylewac zalu jakby to bylo jakies szambo gdzie mozna wszystko wrzucic..wchodze na forum z usmiechem, z radoscia,ze cos ciekawego przeczytam, dowiem sie czegos nowego,naucze czy wyrobie opinie na podstawie opisow innych ludzi..to wazne kwestie chyba dla kazdego czynnego forumowicza i dla ludzi ciekawych swiata -a tych jest kilka na tym forum (co widac chocby po tym co sie dzieje na fotoforum) a Ty doomi musisz mnie poznac by moc wyrobic sobie zdanie o mnie bo na razie kula w plot..serce mam mocne, usmiech niezniszczalny a opanowanie u mnie to podstawa bo taka mam prace,ze nie ma w niej miejsca na nerwy ot asertywnosc sie przydaje w zyciu i odpowiadajac bezposrednio na Twoje pytanie, ktore brzmialo: "> Nie rozumiem shelmahh tak właściwie jednego: czy tylko Ty masz > monopol na prawdę, jedynie słuszne uczucia itd.?" nie mam monopolu na prawde ale jesli moge zwrocic komus uwage,ze moze nie trzeba sie zloscic czy irytowac bo to nie ma najmniejszego sensu w danej sytuacji,ze wtedy wystarczy zwykle "niezadowolenie" to napisze to bo moze ktos przemysli,ze faktycznie trzeba sie troszke wyluzowac, nie wiem, zapalic jointa, pojsc na spacer, whatever byle sie nie zloscic i zeby bylo fajniej to dziala w domu/w zyciu rodzinnym moge byc niezadowolony w danym momencie ale nie okaze zlosci bo inni domownicy na tym ucierpia..po co komus psuc dzien? potraktuj to doomi jako luzna dyskusje a nie powod do starcia..oka? Odpowiedz Link
lamelka007 Re: frutracje na forum? 07.08.07, 13:41 a skonczy się to tak, że wszyscy wprowadzą zmiany w ustawieniach forum i nie będą czytali tego co piszesz... Odpowiedz Link
shelmahh Re: frutracje na forum? 07.08.07, 14:22 mozna i tak lamelka mozna i tak..na szczescie nie wszyscy a kilka osob i na szczescie nie wszedzie a tylko tu trzymaj sie lamelka na wesolo bo szkoda dzis dnia na jakies dasy..a jak chcesz to blokuj ile sie da..najwyzej cos Cie ominie Odpowiedz Link
111majka Re: frutracje na forum? 07.08.07, 14:30 Shelmahh, troszkę pojęcia mylisz. Piszesz: "..i stad moj maly apel,zeby te swoja zlosc opanowac, nie siadac w takim stanie do komputera, nie wylewac zalu jakby to bylo jakies szambo gdzie mozna wszystko wrzucic.." "..frustraci w ogole powinni byc odcieci od netu co by im na zdrowie wyszlo..." Nikt pisząc o tym co mu przeszkadza, nie zachowuje się jak frustrat, który przy pomocy klawiatury wyladowuje swój gniew i irytację. Bo wyglądaloby to mniej więcej tak: " Ożesz kur..., znowu ci pier.... śmieciarze nie zabrali moich worków. A żeby ich poje.... A to hu...." I tak dalej. Nie widzisz różnicy między tym, co wyżej, a tekstem "złości'" i "irytuje mnie to"? Ja widzę i inni na pewno też. I takie dzielenie się ze wszystkimi swoimi józkowymi problemami jest jak najbardziej na miejscu. Rok, dwa lata temu na forum były same slodkości, same zachwalania wszystkiego co jest dookoła. Wyglądalo to już czasem niepoważnie, zwłaszcza dla zaglądających tu "obcych", niektórzy nas wyśmiewali... Forum sobie żyje wlasnym życiem. Jest też po to, żeby trochę ponarzekać. PONARZEKAĆ, a nie "przelewać każdą złość na papier". Ty też na parę rzeczy tu narzekaleś, więc podejdź do tego na luzie Odpowiedz Link
shelmahh Re: frutracje na forum? 07.08.07, 14:55 dobra moze ja za bardzo oderwany jestem od tego wszystkiego i nie czuje takich "sfrustrowanych" tematow przyznaje sie bez bicia,ze do tej pory uczestniczylem w forach gdzie pisaly same freak'i z grubej rury, co zlosc zgubili gdzies dawno temu na imprezach nie znane sa mi tematy o smieciach, urzedach miast, problemach z lokalami czy spoldzielniami znane sa mi za to opisy imprez, jakis akcji z kosmosu co sie wydarzyly gdzies podczas weekendu, a ktore sie pamieta lub nie..sa tacy ludzie w Jozku tylko nie pisza na forum..widze ich w autobusach jak ze sluchawkami na uszach smigaja sobie na wesolo..szkoda,ze nie ma ich tutaj bo czesto nie odnajduje sie w tych wszystkich dyskusjach o dosc nadetym charkaterze..czy takie jest moje miasto? nie wydaje mi sie widze freakow, niestety nie na forum ale dzieki za rozjasnianie sytuacji moja wizja frustracji jest inna od Majkowej..frustruje mnie brak slonca ale nie smieci Odpowiedz Link
magdam110 Re: frutracje na forum? 07.08.07, 18:47 Mogę Cię zapewnić, że osoby piszące na tym forum nie są nadęte. Ponieważ parę razy spotkałam się z nimi a innych znam jeszcze z podstawówki, wiem że mają poczucie humoru i świetnie się z nimi gada. Mógłbyś się zdziwić , że być może to są te osoby, które widujesz ze słuchawkami na uszach, albo śmigające na rolkach z wózkiem to właśnie osoby piszące tutaj i tak żarliwie dyskutujące z Tobą. Ja wracając z kościoła na Dobrej zawsze uśmiecham się przed Twoim domem. Odpowiedz Link
shelmahh Re: frutracje na forum? 07.08.07, 21:46 kiedys pisalem,ze nie wierze w osobowosci prezentowane w necie :] chociaz sposob wyrazania mysli na forum przez niektore osoby powoduje,ze mozna odniesc mylne wrazenie w postaci zbyt (jak dla mnie) powaznego podejscia do zycia.ciesze sie,ze sie usmiechasz pod moim domem to mile bo sadzac chocby po postach lamelki moznaby odniesc wrazenie,ze predzej ktos rzuci kamieniem zartuje oczywiscie juz dawno nie dyskutowalismy w tej tonacji wiec proponuje zakonczyc ten temat aby przez przypadek sie nie poklocic "slowa" pozdrowki Odpowiedz Link
magdam110 Re: frutracje na forum? 07.08.07, 21:51 Shelmahh Jak chcesz nas poznać przyjdź w końcu na jakieś spotkanie forumowe. Masz okazję w piątek z resztą niedaleko Twojego domu. Odpowiedz Link
muffinek2 Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 12:47 mieszkam bardzo blisko tegoż sklepu, to prawda, że dość często zdarza się wieczorami, w weekendy, że kolesie w dresach słuchają głośno muzyki i piją piwko ale tak jest zawsze, pod każdym sklepem, powiedzmy osiedlowym, kiedyś to samo było z Promykiem, kioskiem Ruchu, dopóki właściciel sklepu, nie ustawił sobie stosunków z "kupującymi w tym rodzaju" myślę, że trzeba rzeczywiście zgłaszać do stosownych władz, albo iść do właściciela sklepu i powiedzieć, że to przeszkadza, w pierwszym rzędzie to on powinien ich wyprosić, co zresztą ze 2 razy widziałam, że miało miejsce Odpowiedz Link
surmia Re: bezpieczeństwo 07.08.07, 12:56 ...i wówczas ci zmęczeni panowie przechodzą kawałek dalej od sklepu, gdzieś pod czyjś płot. I tam śmiecą itd... Odpowiedz Link
truski1 Re: bezpieczeństwo 08.08.07, 08:15 Staram się czasem zrozumieć Twoje wpisy, ale jest to dla mnie zbyt trudne. Czasami masz poczucie humoru. Domyślam się że w realu jesteś może i sympatycznym facetem. Ale jak zaczynasz czasami „walić”, to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Ja może też wyglądam na zołzę, która się wszystkiego czepia i wylewa swoją złość w temacie, który nie jest mi obojętny, jak np. Józefovia, czy kiedyś przedszkole. ( w realu można mnie spotkać np. na rolkach, popychającą wózek z dzieckiem) Piszesz, ze z tematu o Józefovii nic nie wynika. Może tekst jest nie zrozumiały. Tylko krótko- Klub został oszukany, nie wywiązano się z zobowiązań. Sprawa jest do rozstrzygnięcia- ale nie przez forum. O wynikach zapewne za jakiś czas się wszyscy dowiemy. Każdy ma prawo do wyrażania swoich odczuć. U mnie worki zabierają. Może dlatego, ze mieszkam prawie w centrum. Ale nie dziwię się zupełnie złości ludzi, którym tego nie robią. Wiele razy widziałam, porozrywane (przez psy?, wandali?- nie wiem) nie zabrane worki. Fajnie mieć coś takiego przed furtką? Chyba nie. Jakby na mnie to trafiło, też bym się upominała o egzekwowanie. W temacie popijających na ulicach, tez mam problem. Prawie w samym centrum jest pusty plac, który już raz nakazano właścicielowi oczyścić z krzaków, bo zbierali się tam i urządzali imprezki- łącznie z „łóżkowymi”. Teraz teren znowu zarósł i sytuacja się powtarza. Ale staż miejska już poinformowana, mam nadzieje, ze właściciel znowu uporządkuje teren i będzie spokój. Trzeba o tym mówić, pisać. Formie w jaki zostało to przedstawione przez założycieli nie mam nic do zarzucenia. Ale to moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać. pozdrawiam Odpowiedz Link
shelmahh Re: bezpieczeństwo 08.08.07, 09:55 truski: taki juz jestem,ze nie owijam w bawelne co do zrozumienia tresci, ktore przedstawiam to chyba nie jest az tak zle..nie pisze niezrozumialym jezykiem, nie uzywam slangu..moja praca polega na pisaniu, mowieniu i nawet mi to wychodzi co czasem sie przeklada na to jakie reklamy slyszysz w radiu.. z artystow, ktorych slowa duzo dla mnie znacza, cenie fisza i blisko mi do jego toku myslowego pelnego abstrakcyjnych i na pierwszy rzut oka skojarzen..zrozum tez mnie..staram sie bardzo zrozumiec klimat na forum..ten klimat,ktory zastalem..zrozumiec ludzi, ktorzy tu pisza..moze kiedys mi sie to uda ale zmieniac sie nie zamierzam..taki jestem i juz a idac dalej, zawsze staram sie poznac ludzi z netu ,ktorzy mnie w jakis sposob interesuja bo dzieki temu moge sie dowiedziec jacy sa naprawde bo gdybym mial opierac sie tylko na tym co czytam to raczej niewielu bym mial znajomych pozdrowki a i tak na moje oko nie jest u Ciebie tak zle ze zrozumieniem tego co pisze Odpowiedz Link
tessa1000 Re: bezpieczeństwo 08.08.07, 10:26 piszesz i z tego żyjesz a ja przeciwnie bardziej w prawo jestem zawodowo, bardziej przyziemne tematy mnie zajmują, problemy ze sfrustrowanymi blokersami na rowni z problemami poirytowanych właścicieli posesji , nikogo nie odważyłabym sie oskarżyć o podrzucenie worka ze śmieciami do śmietnika blokersowego, dopóki nie udowodnilabym ,że to właściciel posesji wrzuca w ramach oszczędnośći. Może dalam sie w cos wciągnąć, ale wczesniej tego nie zauważylam, ten KTOŚ bezradny na chodniku Polnym wysłal swoje SOS o 3 w nocy z kawałkiem, więc albo problem bezpieczeństwa powoduje bezsennośc, albo to jakis konkurent wymienianego sklepu. Pozdrawia wszystkich w oczach Stelmaha sfrustrowany blokers. Odpowiedz Link
shelmahh Re: bezpieczeństwo 08.08.07, 11:42 czy aby na pewno ta wiadomosc jest skierowana do mnie? aj dont fink sou Odpowiedz Link
jackie_brown Re: bezpieczeństwo 09.08.07, 11:30 Kiedyś sklep był po drugiej stronie ulicy, a bloków jeszcze nie było. Dresiarze się i tak zbierali i słuchali głośno dresiarskiej muzyki i pili wódkę/piwo lub wódkę+piwo. Przyzwyczaili się chłopaki do swojej miejscówki i nic tego nie zmieni. Odpowiedz Link
shelmahh Re: bezpieczeństwo 09.08.07, 11:48 no nie daj Boze dresiarska muzyka chociaz kawalek figo fago boysow zdarza nam sie nucic w pracy Odpowiedz Link
55m5 Re: bezpieczeństwo 10.08.07, 17:56 SłUCHAJ JACKIE BROWN JEZELI CHODZI O MIEJSCóWKI TO Są JESZCZE WOLNE NA CMENTARZU PASUJE WAM? też fajna miejscówka i nikomu nie przeszkadza. nara Odpowiedz Link