wrotek0 Re: Kroke - ach... 31.03.08, 12:51 Eeeee. Szkoda było wieczora. Potraktowano widzów bele jak - najpierw kwadrans opóźnienia, potem niezaplanowana przerwa techniczna , która miala trwać 5- 10 minut a trwala ponad 20. Sama muzyka - o gustach się nie dyskutuje, moje oczekiwania były inne, ale pewnie trzeba bylo wcześniej poczytać w internecie i posłuchać. Odpowiedz Link
kowalik26 Re: Kroke - ach... 31.03.08, 16:23 Wyszedłem mocno zawiedziony... oprócz tego o czym pisał Wrotek (spóźnienie, przerwy w trakcie - niepoważne to jest, zwłaszcza, że już pierwszy termin koncertu został odwołany) jak dla mnie było zbyt nowocześnie. Za dużo zachłystywania się efektami specjalnymi, elektroniką, przetwarzaniem dzwięków a za mało grania. Za mało tradycji i klasycznych nut a zbyt duża kakafonia dźwięków (czasami miałem wrażenie. że utwór jest ciągnięty bez żadnego pomysłu - ot tak, żeby czas płynął) i do tego główny wykonawca, który każdym gestem i słowem (nawet gdy pokazywał na innych członków zespołu) "mówił":"Patrzcie jak ja pięknie gram" zamiast mówić "patrzcie jaka piękna jest muzyka". Oczywiście każdy ma swoje gusty a pretensje mam głównie do siebie. Dokładnie jak Wrotek napisał - trzeba było poczytać i posłuchać w internecie i ... nie przychodzić. Odpowiedz Link
xymena Re: Kroke - ach... 01.04.08, 08:33 Ech, chłopaki, Wy to byście Beatlesów w 1970 roku wygwizdali... ) Odpowiedz Link
feelek Re: Kroke - ach... 03.04.08, 00:28 koncert był piękny w muzyce klezmerskiej trzeba się rozsmakować a krke to zespół z najwyższej półki ja mam 2 ulubione kawałki Krke pewno nie zdziwi znawców ich twórczości, że są to "Czas" i "Ajde Jano", kiedyś słuchałem ich bez końca --------------- ech Kowalik już wiem o co Ci chodzi w tym koncercie za dużo Ci było ....nut no ale jak kiedyś stwierdził Mozart problem w tym, że nie bardzo wiadomo, z których zrezygnować. Odpowiedz Link
pangorki Re: Kroke - ach... 31.03.08, 18:00 A ja uważam, że była rewelka. Byłem w życiu na PARU koncertach i choć nasza salka kameralną jest (w porównaniu np. z kongresową na okazję Jazz Jamboree) to atmosfera i CZAD ze strony zespołu były rewelacyjne. Zasłużone standing ovation! (Choć zgadzam się, że bardziej jazzowo a mniej klezmersko było)... Odpowiedz Link