Dodaj do ulubionych

Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłątaja!

25.12.08, 23:24
Mój kot przeżył dzięki temu, że po dłuższym leczeniu u wet.
krawczyńskiego (mam nadzieję, że nie przekręciłem nazwiska)
zorientowałem się, że coś jest nie tak i z kolegą wywiozłem kota do
innego weterynarza. Oczywiście od razu zmieniono mu leczenie i
diagnozę i dzięki temu kot przeżył - nie chcę nawet wspominać ile
kasy poszło na marne na leczenie u tego Krawczyńskiego!
Pan ten przyjmuje na Kościelnej w Otwocku i na Kołłątaja koło
świateł. Nie polecam!
Polećcie jeśli znacie - dobrego weta w okolicy
Obserwuj wątek
    • mamaanieli Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 26.12.08, 09:41
      na POlnej jest weterynaż. chodzimy z naszą suką dwa lata i jesteśmy
      zadowoleni. pozdrawiam (ps. nie znam dokładnego adresu - gabinet jest
      prawie vis - a vis skrzyżowania polnej z piotra skargi)
      • mamaanieli Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 26.12.08, 09:41
        jeny... weterynarz oczywiściewink))
        • maryshaa Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 26.12.08, 12:21
          Polecam.www.zumi.pl/87707,Gabinet_Weterynaryjny._Joanna_Okninska,Karczew,firma.html
          Przyjmują dwie panie doktor na zmianę w tym gabinecie.

          Godziny mogły ulec zmienia, dlatego lepiej przedzwonić i się dopytać.
          Pozdrawiam.
    • zuzazuzazuza Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 26.12.08, 12:21
      My z naszym licznym stadkiem jeździmy do Falenicy, w starym domu po
      prawej stronie od ulicy 3maja, jestem bardzo zadowolona i
      zwierzyniec zdrowy, zadbany i z różnych dziwnych przypadłości
      wyciągnięty...
      • hanka31 Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 26.12.08, 22:45
        Ja ze swoim psim stadem /3 sztuki/ korzystam z lecznicy Vika w Falenicy.
        Uratowali mi jedną sukę wówczas 2 letnią od niechybnej smierci.Zaden vet nie
        miał lekarstwa ratujacego jej zycie u nich była jedna dawka , pozostałe dwie
        organizowałąm juz sama z Paryża.W marcu 2009 sunia skonczy 12 lat.
        • mikki65 Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 27.12.08, 19:47
          Hanka, mogłabyś podać mi adres tego weta?
          • hanka31 Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 28.12.08, 23:06
            Falenica, lecznica nazywa się Vika.PO lewej stronie torów jadąc od Otwocka, w
            prawo za sklepem Swiat Dziecka i Avans, Lecznica jest bodajze w starym budynku
            kolejki wąskotorowej.
            Moją sunię uratowali dr Robert Marczak i jego żona dr Bozena Marczak.
    • krzysztofb1717 Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 28.12.08, 11:03
      Serdecznie polecam weterynarza z Polnej.Chodzimy tam krótko z naszą kotką,ale to
      dzięki niemu nasz kot jeszcze żyje.Sercem do zwierat bije na głowę Bochenka.
      • mamaanieli Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 28.12.08, 22:12
        dokładnie tak jak napisał krzysztofsmile facet z polnej gada do zwierząt
        zwierzęcym głosemwink bardzo je po prostu lubi. do tego kompetentny:
        naszą sukę operował - trudny zabieg. wszystko potem było ok.
        • nastassia_2 Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 29.12.08, 08:59
          ja niestety nie polecę z naszych terenów żadnego z wetów...szczególnie odradzam
          dr.Bochenka "dzięki" któremu jedna z moich suczek dwukrotnie była jedną nogą po
          tamtej stronie oraz doktora z Koscielnej i Kołłątaja, który ordynuje bardzo
          poważne lekarstwa bez przeprowadzenia poważnych badań...
          dlaczego nikogo nie polecę????Dobra usługa weterynaryjna to nie tylko weterynarz
          z sercem, to przede wszystkim, tak jak w przychodniach,szpitalach dla nas ludzi
          także odpowiedni sprzęt medyczny i specjalizacja poszczególnych lekarzy w danej
          dziedzinie medycyny...internista czy ginekolog nie pomoże w sprawach choćby
          problemów okulistycznych...małych tutejszych lecznic nie stać ani na
          wysokospecjalistyczny sprzęt, ani na laboratoria na zapleczu (tak by wyniki
          badań były robione na cito, co często jest warunkiem skutecznego leczenia), ani
          tym bardziej na zatrudnianie lekarzy różnych specjalizacji...
          jestem z natury okrutną "psiarą", miałam i mam psiaków kilka, i kupnych,
          rasowych, i znajdę, nierasową...każde z nich jakieś przypadłości miało, i te
          mało ważne, i te które już prawie zabrały mi je na drugą stronę...żyją i mają
          się świetnie dzięki temu, że porzuciłam otwocko-józefowskie lecznice.Od kilku
          lat jeździmy do warszawskich klinik - na Gagarina i SGGW...polecam - choć
          wyprawa większa niż spacerek to po pierwsze - lekarze ze specjalizacjami, po
          drugie - sprzęt medyczny taki, że niejeden szpital by pozazdrościł, po trzecie -
          wyniki badań w godzinę...to wszystko pozwala na szybkie i trafne diagnozy i
          zaordynowanie od razu właściwego leczenia, co i dla czworonoga lepsze, bo
          szybciej pozwala mu odczuć ulgę i łagodniejsze dla kieszeni - leki kupuje się
          raz,te właściwe, a nie na zasadzie chybił - trafił, jak te nie pomogą to lekarz
          przepisze inne...cena wizyty niewiele wyższa niż u nas...

          zmotoryzowanym i kochającym swoje czworonogi jak najbliższą osobę - polecam
          • magdam110 weterynarz 29.12.08, 09:16
            Ja jestem świeżo po szukaniu weterynarza w sobotę po 18 dla świnki
            morskiej. Okoliczne gabinety nie czynne, te 24 h w okolicy nie leczą
            małych zwierząt tylko koty i psy. W końcu trafiłam do kliniki na
            Modlińską. Czynna 24 h , ma sprzęt do badań, szybki i miły personel
            i nie zdzierają.
            • nastassia_2 Re: weterynarz 29.12.08, 09:21
              ach, właśnie zapomniałam dodać, Gagarina też całodobowa, a bliżej niż Modlińska wink

              zdrówka zwierzaczkom w Nowym Roku smile
    • kaszaluk Re: Nie polecam weterynarza z Kościelnej i Kołłąt 29.12.08, 23:46
      BARDZO Nie polecam weterynarza z ulicy wawerskiej. Leczył moją suczkę na ropo
      macicę (koszt leczenia około 500 zł),a gdy piesek był w stanie krytycznym
      stwierdził że konieczna jest operacja. Okazało się że mój piesek nie był chory
      na ropo macicę i odszedł podczas operacji. Weterynarz nie był w stanie
      stwierdzić na co chorowała, po czym zażądał 400 zł za operację!!!!
      Najbardziej bulwersuje mnie fakt że ani lekarz z Wawerskiej ani z gabinetu w
      otwocku gdzie wykonywałem rentgen oraz badania krwi pieska nie wspomniał ani
      słowem o istnieniu w warszawie kliniki z prawdziwego zdarzenia gdzie wszystko
      mają na miejscu.

      Dzisiaj korzystam z usług doktora z ulicy Polnej (polecam), ale jeżeli coś się
      dzieje poważniejszego (coś więcej niż szczepienie) to korzystam z usług kliniki
      SGGW. Lekarze różnych specjalności, nowy sprzęt, wszystko dostępne na miejscu.
      Ceny bardzo przystępne, większość lekarzy z naszego terenu ma o wiele większe
      stawki. Za badanie krwi, rentgen klatki piersiowej, wizytę, antybiotyk dla
      mojego kota zapłaciłem 140 zł !!!!. Gorąco polecam to miejsce, naprawdę wiedzą
      co robią, jeżeli jest taka konieczność to konsultują się z innymi lekarzami,
      pracują 24 godziny na dobę.

      Mam owczarka nienieckiego, foksteriera krótkowłosego oraz persa więc moja wiedza
      nie jest wyssana z palca tylko oparta na doświadczeniach.
      POZDRAWIAM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka