słupki na parkingu pod blokiem

21.02.10, 15:24
Witam,
Pod blokiem mam niewielki parking - na 30 mieszkań jest jakieś 15 miejsc
parkingowych, więc generalnie obowiązuje zasada ‘kto pierwszy ten lepszy'.
Kilku sąsiadów postanowiło jednak zapewnić sobie miejsca do parkowania i
zamontowali słupki, takie z kłódkami, którymi blokują ‘swoje’ miejsca. Można
tak? Też bym zamontował, póki jeszcze są niezablokowane miejsca, ale nie wiem
na ile to legalne…
    • kontik_71 Re: słupki na parkingu pod blokiem 21.02.10, 15:32
      wykup miejsce parkingowe to wtedy bedziesz sobie mogl na nim zrobic
      cokolwiek zapragniesz.. jesli przyszedlbym do Ciebie i zmienil zamki w
      Twoich drzwiach to byloby legalne? Odpowiedz na to pytanie a bedziesz
      mial odpowiedz na wlasne..
      • rraaddeekk Re: słupki na parkingu pod blokiem 21.02.10, 17:57
        Niekoniecznie trzeba kupowac miejsce.
        Czasem wystarczy opłata za dzierżawę.
        Wszystko zależy od administatora.
        Kiedyś mieszkałem w blokowisku administrowanym przez spółdzielnię
        mieszkaniową i nie było możliwości wykupu miejsca parkingowego, a
        jedynie dzierżawa, a ceny za miejsce jak za wynajem garażu.
    • elagresto Re: słupki na parkingu pod blokiem 23.02.10, 20:54
      1. do kogo należy teren parkingu
      2. czy właściciel wyraził zgodę na slupki?
      jeśli nie, to sa one postawione nielegalnie, możesz to zglosić
      właścicielowi (jeśli właścicielem jest wspolnota, to ona decyduje a nie
      każdy robi co mu sie podoba)
    • pit_sam_pras Re: słupki na parkingu pod blokiem 24.02.10, 10:53
      Jeśli mieszkasz we wspólnocie która jest właścicielem terenu na którym jest
      parking to jeśli wspólnota zgodziła się na dzierżawienie miejsc to jest to ok.
      W innym wypadku to samowolka i słupki do wycięcia. Jako członek wspólnoty masz
      udziały w tym gruncie i płacisz za niego.
      Ktoś pisał, że administrator mógł się zgodzić na dzierżawę. W spółdzielni pewnie
      tak, ale we wspólnocie zarządca nie może o takich rzeczach sam decydować.
    • tonik777 Nie można 24.02.10, 12:28
      Skoro miejsca są wspólne to ludzie nie mogą ich sobie przywłaszyć.
      Proponuje się skontaktować z administracją osiedla i zgłosić im ten
      problem. Ta powinna wystosować pisma do mieszkańców, którzy tak
      robią i dać im trochę czasu na usunięcie blokad. Jeśli tego nie
      zrobią dobrowolnie, to trzeba będzie pójść dalej. Może się to
      skończyć sprawą w sądzie. To jest po prostu zawłaszczenie własności.
      U nas kiedyś (już dawno temu) było podobnie, tylko ludzie malowali
      sobie numery rejestracyjne na "swoich" miejscach. Po interwencji
      spółdzieli, numery te zostały usunięte w ciągu paru dni.
      • orangewhatever Re: Nie można 24.02.10, 13:08
        u nas są słupki zamontowane na wszystkich miejscach, kłódki takie same, kluczyk
        taki sam dla wszystkich mieszkańców - żeby nie parkowali "obcy". kiedyś kilka
        osób próbowało zakładać swoje własne kłódki - dobrze się przydają nożyce do
        cięcia metalu wtedy. po mniej więcej trzecim razie dawali sobie spokój.
    • budyn_ver2.0 Postępowanie zgodne z prawem... kaduka! n/t 24.02.10, 12:42
    • schabowy_z_ziemniakami Re: słupki na parkingu pod blokiem 24.02.10, 13:32
      zamiast pytać na forum - jeden telefon do administracji osiedla co zrobić żeby
      dostać od nich zgodę na zainstalowanie takiej blokady - Pan/Pani ze zdziwieniem
      mówi jaka blokada, a Ty żądasz odblokowania parkingu przez administrację - lub
      jeśli było to za ich zgodą, sam wypełniasz formularz i instalujesz własną blokadę

      jak dla mnie całkowicie nielegalne to jest, był też u mnie taki nadgorliwy
      sąsiad, który farbą sobie kopertę z nr rejestracyjnym wymalował....
      jedynie co to dla osób niepełnosprawnych można by jakieś miejsce zarezerwować i
      to jedyna sytuacja, w której bym nie pyskował :)
      • czwarty.wymiar I wszystko w tym temacie 25.02.10, 07:21
        schabowy_z_ziemniakami napisał:
        > zamiast pytać na forum - jeden telefon do administracji osiedla ...

        Dokładnie tak.
    • rzywwy Odwrócę trochę pytanie 24.02.10, 14:30
      Ja mam pytanie trochę z innej beczki: Mam parking z
      przydzielonym miejscem parkingowym. Czy jeżeli ktoś mi na nie
      wjedzie to mogę go zamknąć-zablokować słupkiem? W sensie czy mogę
      zamknąć sobie swój słupek na swoim miejscu parkingowym? Na parkingu
      są znaki przy wjeździe informujące że teren jest prywatny i że
      parkowanie przysługuje wyłącznie tym, któzy mają swoje miejsce
      parkigowe. Czy to jest jakieś ograniczenie wolności czy coś w tym
      stylu? Pytam bo mieszkam w miejscu gdzie w okolice przyjeżdża sporo
      ludzi załatwiać sprawy np.w sądzie i zdarza się że ktoś mi zaparkuje
      podczas mojej nieobecności... Może z racji prowadzonej przez mnie
      działalności gospodarczej wpisałbym sobie do KRS nowy zakres i
      pobierał opłaty za nielegalne parkowanie ;P
      Moja odpowiedź dla Ciebie: To chyba logiczne, że skoro masz
      uprawnienia do jakiejś części parkingu to możesz grodzić. Jeśli nie
      wiesz czy masz to trzebaby się tego dowiedzieć.
      • fakej Re: Odwrócę trochę pytanie 24.02.10, 14:38
        chyba można tak zrobić:
        katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7573839,Lepiej_nie_tankuj_na_stacji_BP__bo_ci_zablokuja_kola.html
      • plynny Re: Odwrócę trochę pytanie 24.02.10, 23:13
        Oczywiście.
        Jak przechodzisz przez czyiś teren to też ta osoba może cie zatrzymać, skuć w
        kajdanki i przez noc potrzymać bo to jej teren.
        A tak poważnie to że ktoś łapie prawo to nie znaczy ze ty też możesz. Wzywa się
        policję a nie samemu wymierza sprawiedliwość.
      • obama1 Re: Odwrócę trochę pytanie 25.02.10, 02:35
        niestety w świetle prawa nie możesz zamknąć za kimś blokady. Wlasciciel
        zamkniętego samochodu może wtedy oskarżyć Cie o uniemożliwienie
        korzystania z jego mienia i to Ty bedziesz mial problem a nie on (wiem,
        chore)
        • jestklawo Re: Odwrócę trochę pytanie 25.02.10, 11:31
          obama1 napisał:

          > niestety w świetle prawa nie możesz zamknąć za kimś blokady

          prawdziwy orzeł temidy :)

          >Wlasciciel zamkniętego samochodu może wtedy oskarżyć Cie o
          >uniemożliwienie korzystania z jego mienia

          :)))) jak złodziej ci ukradnie auto, to też go oskarżysz o
          uniemożliwienie? I co to znaczy oskarżyć kogoś o "uniemożliwienie"?
          Zeby go do kicia wsadzili?:)Właściciel auta mógłby jedynie wystąpić
          z roszczeniem zwrotu rzeczy lub domagać się odszkodowania
          za "uniemożliwienie" (musiałby w sądzie wykazać, ile kasy przez to
          stracił)
          Posiadacz nieruchomości może niezwłocznie po samowolnym naruszeniu
          jego posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni; nie
          wolno mu jednak stosować przy tym przemocy względem osób.

          Najbezpieczniej wypchnąć gościa ostrym przedmiotem (uważać na
          kamery:) Drugi raz nie przyjedzie


    • niemogewtouwierzyc Re: słupki na parkingu pod blokiem 25.02.10, 08:27
      nie wiem, czy to legalne, zapytaj w administracji
      ja generalnie zazdroszcze tym, ktorzy maja slupki, szlabany czy cokolwiek
      co uniemozliwia wjazd na "parking pod domem" nieproszonym gosciom
      mieszkam w centrum duzego miasta, teren parkingu mieszkancow jest wspolny
      dla kilku kamienic (oczywiscie jest podzial wlasnosci), wjazd z jednej z
      glownych ulic, opatrzony zakazem ruchu dla "niemieszkancow", niestety
      efekt jest taki, ze kiedy wracam z pracy o godzinie 17-18 parking nadal
      jest pelny, bo parkuja na nim Ci, ktorzy pracuja gdzies w okolicy... a ja
      bedac mieszkancem nie mam gdzie zaparkowac, jesli wracam przez 16 to nawet
      nie mam po co wjezdzac, policja przyjedzie, spisze numer kilku aut, ale
      jesli niczego nie blokuja to olewaja sprawa
      moze w tym roku zamontowany zostanie szlaban na karty przed wjazdem

      przyznam, ze czasem bywam tak zdesperowana, ze nie wahalabym sie
      zamontowac takiego "prywatnego" pacholka ;)
      • qqbek Re: słupki na parkingu pod blokiem 25.02.10, 09:32
        niemogewtouwierzyc napisała:

        > nie wiem, czy to legalne, zapytaj w administracji
        > ja generalnie zazdroszcze tym, ktorzy maja slupki, szlabany czy cokolwiek
        > co uniemozliwia wjazd na "parking pod domem" nieproszonym gosciom
        > mieszkam w centrum duzego miasta, teren parkingu mieszkancow jest wspolny
        > dla kilku kamienic (oczywiscie jest podzial wlasnosci), wjazd z jednej z
        > glownych ulic, opatrzony zakazem ruchu dla "niemieszkancow", niestety
        > efekt jest taki, ze kiedy wracam z pracy o godzinie 17-18 parking nadal
        > jest pelny, bo parkuja na nim Ci, ktorzy pracuja gdzies w okolicy... a ja
        > bedac mieszkancem nie mam gdzie zaparkowac, jesli wracam przez 16 to nawet
        > nie mam po co wjezdzac, policja przyjedzie, spisze numer kilku aut, ale
        > jesli niczego nie blokuja to olewaja sprawa
        > moze w tym roku zamontowany zostanie szlaban na karty przed wjazdem
        >
        > przyznam, ze czasem bywam tak zdesperowana, ze nie wahalabym sie
        > zamontowac takiego "prywatnego" pacholka ;)

        Znam z autopsji.
        U nas są dwa zakazy ruchu (przed wjazdem na osiedlową uliczkę i przed samym
        parkingiem), znak B36 i tabliczka ostrzegająca o odholowywaniu. Tyle, że ADM ma
        w głębokim poważaniu, więc bezczelnie parkują sąsiedzi z drugiej strony ulicy
        (zupełnie inna spółdzielnia), nauczycielki z pobliskiej szkoły (choć szkoła ma
        własny parking, to boją się, bo wjazd tam ciasny) a nawet gorliwi wierni z
        kościoła położonego nieopodal. Jako, że z sąsiadami znamy się dobrze (i mniej
        więcej wiadomo który samochód "swój" a który "obcy"), to przyjęło się, że po
        prostu zastawiamy delikwentów spoza osiedla. Za szybę kartka z numerem telefonu
        i pouczeniem, żeby na przyszłość stosował się do znaków i można po pracy iść do
        domu na obiad :)
Pełna wersja