Gość: romek IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.10, 20:43 Kupić samochód za pół miliona i borykać się z taką grzebaniną. Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: lexusem Re: Zła passa Toyoty trwa IP: *.stk.vectranet.pl 05.07.10, 22:33 Za pół miliona to nikt nie kupuje, bo to golas... :D A poza tym na czas naprawy dostaje zastępczy, zazwyczaj niegorszy, więc czy tu się przejmować. Link Zgłoś
Gość: aaaaaaaa Re: Zła passa Toyoty trwa IP: *.home.aster.pl 06.07.10, 01:04 a potem jezdzic takim lexusem, ktory mial glowice rogrzebana przez polskiego mechanika z aso to tez piekna sprawa Link Zgłoś
Gość: qwe Re: Zła passa Toyoty trwa IP: 85.222.55.* 06.07.10, 08:12 a latynosa w usa? no nie wiem..... Link Zgłoś
Gość: Qrak Re: Zła passa Toyoty trwa IP: *.static.tkt-net.pl 06.07.10, 08:36 moment, moment.. ktos tu niedawno sie klocil, ze jeden ze sportowych modeli lexusa to nie toyota, sprawa byla o motoryzacyjna historie toyoty, wiec wara z tym lexusem od bezawaryjnej toyoty.. Link Zgłoś
Gość: alejaja Re: Zła passa Toyoty trwa IP: 217.8.188.* 06.07.10, 09:42 "a potem jezdzic takim lexusem, ktory mial glowice rogrzebana przez polskiego mechanika z aso to tez piekna sprawa" DOKLADNIE !!!!! DOKLADNIE TAK !!!! :D:D:D to jest wspaniale ! :D Link Zgłoś
Gość: m Re: Zła passa Toyoty trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.10, 10:02 No trudno, dostane zastepczy [pewnie rx], jakos wytrzymam te kilka dni :) ech kto nie mial lexusa, ten nie wie co to obsluga serwisowa i przyjemnosc z jazdy. Takie akcje to normalna sprawa, ale tylko lexus zapewnia samochod zastepczy i nalezyta kulture obslugi. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: ortograf Re: Zła passa Toyoty trwa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.10, 14:44 Pismaku w tym wypadku slowo "niemale" piszemy razem!!!!! Oto skutki giertychowej abolicji maturalnej. Link Zgłoś
Gość: chłop od szpadla Re: Zła passa Toyoty trwa IP: *.toya.net.pl 06.07.10, 14:47 Coś mi się zdaje, że tego "specjalistę" należy wywalić na zbitą twarz (a może i tych robotnych mechaników). Zdjęcie głowic i wymiana 4x8=32 sprężyn na zaworach to robota na kilka dni??? Jeden dzień (może być na dwie zmiany ostatecznie) to wszystko !!! A jak ktoś się nie wyrobi, to niech sobie szuka roboty u "pana Kazia w garażu". Link Zgłoś