Dodaj do ulubionych

Ulubione auta

16.02.11, 12:47
Jakie auta, ktorymi mieliscie okazje dluzej pojezdzic, zrobily na was najlepsze wrazenie ?

Na mnie Fiat Tempra 1.6. Ladna, wygodna, pakowna, przyjemne materialy, intuicyjna obsluga, elastyczny, zrywny silnik. Troche glosna (choc mi sie glos silnika podobal) i mogla by sie mniej psuc (ale oszczedzana nie byla, traktowana jako wol roboczy).

Jak by nadal byla w sprzedazy z nowoczesniejszym silnikiem i w cenie zblizonej do Dacii to bym pewnie kupil. Wkurza mnie polityka producentow wypuszczajacych takie szkaradztwa jak Palio/Siena zamiast sprzedawania starszych modeli w nizszej cenie, tak jak to np. robi Skoda z Octavia.

A rozczarowal mnie np Escort 1.6...
Obserwuj wątek
    • swan_ganz Re: Ulubione auta 16.02.11, 13:05
      Ferrari 599GTB - parę kółek po torze Maranello miałem kiedyś okazję nim zrobić...
      Ładny, w miarę wygodny, pakowny (karta kredytowa bez problemu mieści się w schowku), przyjemne materiały, intuicyjna obsługa, zrywny silnik z przyjemnym gangiem...
      Jakby był w cenie mondeo to bym sobie kupił... :-)
      • bimota Re: Ulubione auta 16.02.11, 15:24
        > Jakby był w cenie mondeo to bym sobie kupił... :-)

        To miala byc ironia ? Tempra do Logana jest bardzo podobna... No moze roznica w materialach, ale ile by to wynioslo... 5 tys... ?
        • swan_ganz Re: Ulubione auta 16.02.11, 17:07
          > To miala byc ironia ?

          raczej nie... (no może jednak troszeczkę...:-) )

          Wprawdzie mondeo do ferrari nie jest za bardzo podobne ale całkiem serio (po krótkiej ale jednak "konsumpcji") uważam, że te auta nie są więcej warte niz przeciętne mondeo; mimo gładkiego jak stół toru to i tak plomby w zębach mi latały więc jakbym miał tego uzywać na drodze publicznej to byłby dramat...
          Gang silnika to tak naprawdę jedyna wartość tego samochodu bo cała reszta (może poza estetyką nadwozia) mocno rozczarowuje...
          Ci faceci z Ferrari we własnym dobrze pojętym interesie powinni jednak zamknać tą przyfabryczną wypożyczalnię aut bo ludzie, którzy z tej wypozyczalni skorzystali niejako automatycznie przestają marzyć by sobie kiedykolwiek auto tej marki kupić...:-)
    • szymizalogowany Re: Ulubione auta 16.02.11, 13:16
      MB CL 600 - kierownik - bez wad
      BMW 545i - kierownik - gdyby nie ta deska i ciagle cos sie psulo w elektryce
      Lexus SC430 - pasazer (jedyna wada: tylne siedzenie jest dla dzieci albo karłów)
      Lexus GS430 - kierownik - na razie bez wad
      BMW m5 E39 - kierownik (na chwile) bez wad
      BMW M3 E46 - kierownik - bez wad
      BMW 330i E46 - kierownik - bez wad
      Xedos6 2.0 - kierownik - slabe hamulce, poza tym nabite 560tys km bez zadnych remontow
      MB S 600 W140 - pasazer TAXI z pod Marriott - samochod czolg
      Lambo Murcielago - pasazer przez 5 minut w Santa Agata - robi wrazenie piorunujace no i te drzwi
      Ferrari 612 - pasazer przez pare minut pod muzeum Ferrari (ta sama wycieczka co do Santa Agata) - robi wrazenie wszystkim co sluzy zeby jecal ale spasowanie czesci nadwozia? Poziom Fiata :-(
      Lexus GS400 - II generacja - pasazer - rakieta, zero problemow technicznych mimo 12 lat, super spasowanie, srodek dalej jak nowy nic nie trzeszczy mimo ze samochod od wielu lat w pomrocznej
      • bimota Re: Ulubione auta 16.02.11, 15:26
        No coz za zgodnosc... Albo miales aut liczonych w setkach, albo ja mam takiego pecha, ze te "moje" tak sie roznia...
    • big.helmut Re: Ulubione auta ... 16.02.11, 16:54
      .. to auta pozyczone
      moje ma sobie dobrze
      w garazu
    • tomek854 Re: Ulubione auta 16.02.11, 18:44
      Ja się bardzo pozytywnie zaskoczyłem starym poczciwym scorpio.

      Zrobiłem nim ładne parę tysięcy...

      Duży, wygodny, przyjemny w prowadzeniu...
      • ulubiony19 Re: Ulubione auta 16.02.11, 22:45
        Ja cie!

        Powymieniam te, które szczególnie lubię.

        Of koz Renault 19. No wymiata po prostu:) Generalnie na początku można mieć misia i umazany pyszczek. Ja miałem misia, umazany pyszczek, dużo wrogów i Renault 19 (ale mamowe-tatowe).
        Przy okazji coś wyjaśnię. Otóż mój nick jest z grubsza przypadkowy. I to serio. Szukałem słowa podobnego do ukochany, ale nie tak ekstremistycznego jak mechanik72. A numerek 19 jest moim ulubionym numerkiem, często w szkole taki miałem. Jakież było zdziwienie, kiedy odkryłem, że mój nick to takie nomen omen jakby!

        Lancia Montecarlo

        Po R19 drugie auto, które w jakiś tam sposób mnie "rozjechało". Montecarlo była megamega och ach i można się było zatracić w jeździe. No magia. Takie ciasteczko, taki 3bit - charakter, wygląd, osiągi. (tatowe auto; kiedyś był temat, w którym pisałem coś o niej).

        Porsche 911 GT3 RS (997)

        Przelubię to auto i tyle. Ma wszystko, co trzeba w takim aucie, a to wszystko jest genialne. Poza tym wystarczy przeczytać jakiś dobry artykuł o tym wozie - pod wszystkim się podpiszę, bo sam nic już nowego nie powiem.

        Mercedes SL 65 AMG

        Taki Mr. Perfect. Niewiarygodnie szybki i wygodny wehikuł czasu o napędzie bombowym.
        Przy okazji nobilituje polskiego Bizona Super - jeśli wejść w siebie, to ma brzmienie podobne jak ten bandyta żniwowy:)

        Mercedes SLS AMG

        Następca auta, którym PRAGNĘ pojeździć. Poza tym rośnie się w takim aucie o 3 metry -wszyscy się oglądają, dzieci, psy, koty,muchy, niewidomi, kalecy, ci w gorsecie na szyi.
        Takim to nie wstyd nawet robinhuda jechać oskubać. Ino po równym hehe:)

        Mercedes CLS 55 AMG

        Łał. No i silnik. Szałowe brzmienie, do upojenia.
        Co jakiś czas żona się mnie pyta, kiedy takiego dla niej ukradnę:)


        Ferrari 599 GTB Fiorano

        OO Madonna!

        Wszyscy żeście jechali, nie będę gorszy. Jak dla mnie, zaskakująco wygodny. Trzeba chyba na jazdę Mercedesem R przyjechać, żeby 599 odmawiać komfortu!:)
        Jakbym miał takie auto, to szybko bym polskiego zapomniał:) Normalnie muzzzgiem się jedzie.
        raczej nie wypada, ale napiszę: Ferrari miażdży jajka.

        Alfa Romeo Giulietta Sprint

        Hmm...:) Dusza i pasja. Jest boska! Praktycznie rzecz biorąc, to wzruszam się na myśl o tym aucie. Nie wiem...

        I masa innych, ale siem zmęczyłem

        Pozdr
        • bimota Re: Ulubione auta 17.02.11, 00:29
          Jaka znow Montecarlo ??

          > Przy okazji nobilituje polskiego Bizona Super - jeśli wejść w siebie, to ma brz
          > mienie podobne jak ten bandyta żniwowy:)

          A... to tak jak Maluch brzmi jak Ducati. Nie wiem tylko dlaczego nazywaja go kaszlakiem, a na dzwiek Dukata sikaja w gacie...
          • ulubiony19 Re: Ulubione auta 17.02.11, 19:47
            bimota napisał:

            > Jaka znow Montecarlo ??

            Jeju... no taka!

            forum.avtoindex.com/foto/lancia_montecarlo_photo_video_13973.html
            Cuuudo pany!:)

            > A... to tak jak Maluch brzmi jak Ducati. Nie wiem tylko dlaczego nazywaja go ka
            > szlakiem, a na dzwiek Dukata sikaja w gacie...

            www.youtube.com/watch?v=BIltqMjFpIw&feature=related

            www.youtube.com/watch?v=Lm04nZuiLxs&feature=related
            Identyko:)

            • bimota Re: Ulubione auta 17.02.11, 21:34
              FAJNA, lustra od Poldka.. :)
        • swan_ganz Re: Ulubione auta 17.02.11, 00:47
          Jak dla mnie, zaskakująco wygodny

          jedyne wygodne ferrari to california bo tylko tym modelem da się w miarę normalnie jeździć... Tyle, że to juz nie jest takie normalne ferrari bo ma silnik z przodu i cos tam w zawieszeniu mocno pozmieniali w stosunku do innych modeli.. Tym niemniej i tak mu daleko do komfortu podrózy jakie daje chociażby budżetowe mondeo... :-)
          Zresztą popatrz na aukcje internetowe tych aut; z reguły mają po dwa-trzy lata i m/w. 20-30 tysięcy przebiegu i w takmi stanie idą do zyda... Dlaczego? Bo tym się jeździć nie da normalnie więc po pokazaniu światu na co nas stać czyli okresowym lansie potrzeba komfortu bierze jednak górę i ludzie próbują opędzlować ten plastikowy badziew....

          Jajka ci miażdży? Ze względu na przyszłość mojej emerytury mam nadzieję, że żartowałeś.... :-)
          • bimota Re: Ulubione auta 17.02.11, 11:24
            Ales teoryjke wysmazyl...
    • k2i Re: Ulubione auta 17.02.11, 21:41
      xedos 6 z 2001 roku za to jak lekko i precyzyjnie i dostojnie sie porusza
      subaru impreza wrx z 2005r za wściekłośc ale zarazem wielka przewidywalność...samochód jest kalsą samą dla siebie
      • xystos Re: Ulubione auta 19.02.11, 11:08
        k2i 17.02.11, 21:41
        Odpowiedz
        "xedos 6 z 2001 roku za to jak lekko i precyzyjnie i dostojnie sie porusza"

        mialem Xedos6 (tez Mazda) Aut
        oj bolalo przy pompie,bolalo
        przez dwa lata - w portfelu
    • wicehrabia.julian Re: Ulubione auta 17.02.11, 22:11
      Passat B5 1.8T genialna poręczność
      Ford Capri 2.0 V6 auto dla podrywacza (zwłaszcza mechanizm siedzeń)
      Focus I 1.8 - dobrze się prowadził
      Fiat 125p - jedno z pierwszych aut jakie prowadziłem :)
      • v-6 Re: Ulubione auta 18.02.11, 00:31
        Ze względu na rozpiętość czasową i geograficzną muszę to podzielić na okresy:
        I okres polski - mercedes w123, w którym przez rok pracowałem jako kierowca. Ponieważ moje wcześniejsze samochody to były: syrenka (ojca), maluch i trabant, nie muszę tłumaczyć dlaczego w123, choć miał tylko 4 cylindry, tak mi się podobał.
        I okres amerykański - powinienem napisać lexus gs, ale to teraz najbardziej znienawidzony samochód na forum ;) Niech więc będzie chevrolet caprice, moje pierwsze auto w Stanach, jeszcze nie własne tylko z wypożyczalni (płaciła firma). Resorował jak wodne łóżko, skręcał z gracją tankowca i z pięciolitrowego V8 generował oszałamiające 165 KM :) Był tak amerykański w każdym calu, że nie można było go nie lubić.
        II okres polski - jednak audi, a4 w bardzo wypasionej wersji, z mocnym silnikiem turbo-benzynowym i dobrym automatem. Doskonałość po niemiecku. Chyba nigdy nie jeździłem tak perfekcyjnie przemyślanym i wykonanym samochodem. Po prostu nie miał słabych punktów. Nie chodzi mi o awaryjność (chociaż był i jest niezawodny), tylko o dopracowanie szczegółów.
        II okres amerykański - ? Może jakieś bmw?
        Pozdrawiam
        v-6
      • bimota Re: Ulubione auta 18.02.11, 12:42
        125 tez mi sie fajnie jezdzilo, a bylo to rozklekotane kombi po karetce... :)
        Stary Passat 1.4, chyba 75KM - zadna rewelacja, ale laczki mielil niesamowicie, tak zakurzylem ulice, ze kuzyn wlazl w brame bo nie widzial, ze zamknieta, znaczy wcale jej nie widzial. :)

        No wlasnie liczylem na opowiesci o autach dla przecietnego polaka, bo w klasie wyzszej to chyba jest sens mowic tylko o takich, ktore rozczarowaly, np: Passat G60 - teoretycznie 160-170 KM ale kompletnie tego nie czulem (auto bylo uzywane wiec nie wiem czy do konca sprawne), Citroen C5 - jakies 120KM - to samo (tym razem nowy). Nie sztuka kupic dobrze i drogo, sztuka dobrze i tanio albo zle i drogo. :)
        • tadeusz.tyma Re: Ulubione auta 23.02.11, 10:35
          ja uwielbiam hondy, sam jeżdżę civiciem z '94 i musze powiedzieć, że jestem zadowolony, prowadzenie, dzwięk silnika wszystko ekstra, poza tym jego niezawodność oprócz wymiany płynów i jeżeli coś się zużyje to nie ma mowy o jakimkolwiek serwisie naprawdę polecam!
          • egolit Re: Ulubione auta 23.02.11, 14:09
            ja też gustuję w tych autach. JAZZ jest OK :)
          • dr.buzz Re: Ulubione auta 23.02.11, 14:19
            na tym polega wlasnie awaria - ze cos sie zuzyje hehe

            poza tym honda z 94 to juz stary szrot...bez obrazy ;)

            • nostromo1 Re: Ulubione auta 23.02.11, 15:17
              Ja serio lubię swojego Focusa 1,8 Ghia. Końcówka I generacji. Jest lekki i zwrotny a jednocześnie wystarczająco komfortowy. Sam go sobie wyszukalem w Reichu i przywiozlem. Jednak zaraz mu cyknie 7 lat i powoli myślę juz o czymś innym.
              Z innych znanych mi samochodów podoba mi się Lexus RX mojego szefa, nówka. Ale na takie auto to ja sobie jeszcze poczekam ;)
            • tadeusz.tyma Re: Ulubione auta 23.02.11, 16:18
              szrot nie szrot ale daje rade, na razie ciesz się z niego i wszystko gra a mi chodziło o awarie typu, jedziesz i nagle stajesz, albo że nie możesz go odpalić
    • black_candy VW zloty SUV 19.02.11, 17:12
      vw sa niezawodne, pomimo ze jest ich mnostwo na ulicach... takiego suva jeszcze nikt nie ma :p
      www.topcars.pl/Zloty,SUV,czyli,Volkswagen,Touareg,Gold,Edition,1130.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka