Dodaj do ulubionych

Diesel czy benzyna

27.05.12, 17:23

Słyszałem, że jeżeli jeździ się dieslem (o.k. 15.000 - 17.000 km/rok) to lepiej aby kupić samochód benzynowy, bo jest to bardziej ekonomiczne. Na czym polega ta zasad i czy są argumenty za tym, aby jednak pozostać przy dieslu ?. Chodzi mi o zakup nowego auta w klasie B lub C.

Obserwuj wątek
    • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 27.05.12, 17:30
      krzysztofm30 napisał:

      >
      > Słyszałem, że jeżeli jeździ się dieslem (o.k. 15.000 - 17.000 km/rok) to lepiej
      > aby kupić samochód benzynowy, bo jest to bardziej ekonomiczne. Na czym polega
      > ta zasad i czy są argumenty za tym, aby jednak pozostać przy dieslu ?. Chodzi m
      > i o zakup nowego auta w klasie B lub C.
      >

      Tak. To prawda. Nowy Diesel jest droższy w zakupie (10-15 tys.zł) i droższy w naprawach...
      To już nie są te stare poczciwe Diesle które śmigały pół miliona km bez awarii...
      Niewysilone silniki benzynowe są prostsze konstrukcyjnie (bez DPF, Turbo, dwumasa) i nie tak wrażliwe na jakość paliwa...

    • approved Re: Diesel czy benzyna 27.05.12, 19:51
      Szybko i konkretnie. W poprzednim samochodzie miałem dwulitrowy benzynowy silnik , który palił w mieście 10-11 na trasie 10, jadąc nad morze musiałem dwukrotnie tankować. Teraz jeżdżę dwulitrowym dieslem i przejechałem na jednym tankowaniu 100 km po Warszawie, byłem w Gdańsku i na Mazurach. Przejechałem 945 km do zapalenia się rezerwy, komputer pokazuje spalanie 7,1 i mam jeszcze paliwa na 90 kilometrów. Wnioski wyciągnij sam.
      • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 27.05.12, 19:59
        approved napisał:

        > Szybko i konkretnie. W poprzednim samochodzie miałem dwulitrowy benzynowy silni
        > k , który palił w mieście 10-11 na trasie 10, jadąc nad morze musiałem dwukrotn
        > ie tankować. Teraz jeżdżę dwulitrowym dieslem i przejechałem na jednym tankowan
        > iu 100 km po Warszawie, byłem w Gdańsku i na Mazurach. Przejechałem 945 km do z
        > apalenia się rezerwy, komputer pokazuje spalanie 7,1 i mam jeszcze paliwa na 90
        > kilometrów. Wnioski wyciągnij sam.

        Nowa turbina - oryginał 6 000 zł
        nowy DPF w ASO - 7 000 zł
        koszt zakupu Diesla większy o 5 tys.zł od Benzyny

        wnioski wyciągnij sam...;-)

        • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 27.05.12, 20:00
          poprawka:
          koszt zakupu Diesla większy o 15 tys.zł od Benzyny ;-)
          • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 27.05.12, 20:11
            Poza tym 15 tys. zł więcej trzeba wydać na Diesla od razu a ewentualne oszczędności wynikające z tego że Diesel pali 6 litrów zamiast 7 jak benzyna pojawią się za rok, dwa...więc policz ile trzeba przejechać km żeby się zwróciło te 15 tys.zł?
            Ja jeżdżę 8 tys.km rocznie i obliczyłem że te 15 tys.zł zwróci się po 6-7 latach i to pod warunkiem że wcześniej nie sprzedam auta ....;-)
            Chcesz to czekaj...Powodzenia ;-) Ja nie lubię czekać !!! ;-)

            • karkochas Re: Diesel czy benzyna 27.05.12, 21:38
              Jakie 15 tysięcy? Spójrz w cennik swojego ulubionego polo czy innego golfa. Po za tym te małe benzynki też są uturbione, a część z nich ma dwumasę.
              • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 12:13
                karkochas napisał:

                > Jakie 15 tysięcy? Spójrz w cennik swojego ulubionego polo czy innego golfa. Po
                > za tym te małe benzynki też są uturbione, a część z nich ma dwumasę.

                No dobra...nie 15 tysięcy tylko 7 tysięcy...+ 3-4 tys.zł na drogie części których w benzynie 1,4 80KM nie ma (turbo, dwumasa) = 10-11 tys.zł więcej kosztuje Diesel...za 10 tysiaków to ja mam benzyny na 6 lat jazdy Hehe...
                • only_the_godfather Re: Diesel czy benzyna 02.06.12, 19:03
                  Uwielbiam ludzi którzy posługują stereotypami. Mam diesla Citroen 2.0HDI przebieg 200 tys. bez remontu turbiny. Więc z łaski swojej przestań pisać te swoje brednie.
      • tiges_wiz Re: Diesel czy benzyna 27.05.12, 20:36
        > k , który palił w mieście 10-11 na trasie 10, jadąc nad morze musiałem dwukrotn
        > ie tankować.

        to zdecydowanie był problem łącznika pomiędzy kierownicą a pedałami.
        ja dwuliterówką schodziłem poniżej 6 litrów na trasie. 8-9 litrów mi wyszło jak wracałem z niemiec, gdzie na autobahnach było spokojnie 140-180 km/h (choć zazwyczaj bliżej 140)
        • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 27.05.12, 20:53
          czy jeździcie tymi awaryjnymi dwulitrówkami Volkswagena w których pęka głowica?

          www.auto-swiat.pl/1-wszystko-o-silniku-20-tdi
          • trypel Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 12:45
            jezdziłem owszem
            miałem 2.0 tdi cr w A4
            135 tys km żadnej awarii tak jak i pozostałe 3 w firmie
            teraz mamy ten silnik w 2 autach i też zero problemów :)

            Może one nagle sie psują po 200 tys km? :D
            • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 16:51
              trypel napisał:

              > jezdziłem owszem
              > miałem 2.0 tdi cr w A4
              > 135 tys km żadnej awarii tak jak i pozostałe 3 w firmie
              > teraz mamy ten silnik w 2 autach i też zero problemów :)
              >
              > Może one nagle sie psują po 200 tys km? :D

              Może trafiłeś na model w którym już usunęli tą wadę? Nie słyszałem żeby w benzyniaku pękały głowice jak w 2,0 TDI :D

              • trypel Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 17:02
                no fakt - w benzyniakach od razu pękały bloki silnika po zamarznięciu odmy (wada fabryczna w vw)
                • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 17:18
                  trypel napisał:

                  > no fakt - w benzyniakach od razu pękały bloki silnika po zamarznięciu odmy (wad
                  > a fabryczna w vw)

                  Jaaasne... w moim Polo 1,4 benzyna z 1999 r. nic nie pęka...ja też nie pękam czytając twoje wpisy Buuuhahahahha ;-)
                  • trypel bo Ty jesteś Antoni Szczęsciarz nt 28.05.12, 17:24

          • tiges_wiz Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 18:43
            porzadny fordowski benzynowy dohc, ktory wytrzymuje do 400 000 bez naprawy glownej ;)
            (i dlatego czesto jest wsadzany do kitkarow)

            ale teraz mam 1.8 OHC i 10 litrow to mi pali, ale gazu w miescie ;)
        • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 17:56
          tiges_wiz napisał:

          > > k , który palił w mieście 10-11 na trasie 10, jadąc nad morze musiałem dw
          > ukrotn
          > > ie tankować.
          >
          > to zdecydowanie był problem łącznika pomiędzy kierownicą a pedałami.
          > ja dwuliterówką schodziłem poniżej 6 litrów na trasie. 8-9 litrów mi wyszło jak
          > wracałem z niemiec, gdzie na autobahnach było spokojnie 140-180 km/h (choć zaz
          > wyczaj bliżej 140)
          >


          Eeeee tam. Typowy styl jazdy miszcza prostej (sprinty i dohamowania non stop, i tzw. 'urywanie sekund') da 10L/100km. Niektórzy zawsze będą twierdzić, że to wina producenta samochodu, który zaniża dane spalania.

          P.S. Rekord spalania w Imprezie bez kurnika 7,5l/100km w trasie. W WRX lekko ponad 8 (prawie bez dmuchania :D).
          • approved Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 18:25
            Słusznie prawisz:) Przy prędkościach 80-110 to było 8 litrów, normalnie czyli z frajdą z jazdy 10 za każdym razem. Także wolę jazdę dieslem. W dodatku frajda z tego momentu obrotowego. Misiaczek w swoim Polo może co najwyżej pomarzyć o takiej frajdzie:):):)
            • tiges_wiz Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 19:00
              >Także wolę jazdę dieslem. W dodatku frajda
              > z tego momentu obrotowego.

              szkoda ze taka krotka
              frajde to masz tu:
              web.pertus.com.pl/~waldek/wykres.jpg
              gdzie 2 masz do 90 km/h i 3 do 145 i na 5 biegu można jechać i 40 km/h i 190.
              a 80-120 bylo w okolo 6 sekund na 3 biegu.

              niestety typowy wyznawca momentu obrotowego sie wlecze z 10 sekund.

              a przyspieszenie = moc / (masa*predkosc) i praw fizyki nap nie zmienic i nie badz pan glab.

              tiges.blox.pl/2009/04/Moc-i-moment-czesc-2.html
              W przypadku skrzyn biegow trzeba brac srednia moc w zakresie obrotow uzytecznych.
              dlatego skracanie skrzyni biegow powoduje lepsze przyspieszenie. bo mamy wieksza moc srednia a wiec wieksza sile na kolach.
              • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 21:24
                tiges_wiz napisał:


                >
                > szkoda ze taka krotka
                > frajde to masz tu:
                > web.pertus.com.pl/~waldek/wykres.jpg
                > gdzie 2 masz do 90 km/h i 3 do 145 i na 5 biegu można jechać i 40 km/h i 190.
                > a 80-120 bylo w okolo 6 sekund na 3 biegu.

                Nie pomylił Ci się wykres? Ten wygląda jak z jakiegoś gnojowoza.
                • tiges_wiz Re: Diesel czy benzyna 29.05.12, 09:17
                  odcięcie ma przy 6250 a wykres masz do 6000 ... to jest diesel?
                  • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 29.05.12, 20:44
                    tiges_wiz napisał:

                    > odcięcie ma przy 6250 a wykres masz do 6000 ... to jest diesel?
                    >

                    Paczałem głównie na 'momęt'. Nie wiem do ilu kręci gnojówka.
                    To co to w ogóle jest? Jakieś turbo 1.0?
                    • tiges_wiz Re: Diesel czy benzyna 29.05.12, 23:05
                      2.0 DOHC wolnossacy
                      • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 29.05.12, 23:29
                        No tak... pasowałoby, np. w przypadku EJ20.
              • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 29.05.12, 12:35
                > >Także wolę jazdę dieslem. W dodatku frajda
                > > z tego momentu obrotowego.
                >
                > szkoda ze taka krotka

                Że zakres obrotów mniejszy? To nie ma nic do rzeczy, o ile na poszczególnych biegach diesel osiąga podobne prędkości max. A jeżeli nawet nie osiąga, to zazwyczaj ma jeden bieg więcej, więc jego VI można traktować jak V.
                Oczywiście frajda z momentu obrotowego wynika nie tyle z wartości tego momentu (bo jest on redukowany przez skrzynię biegów w porównaniu do benzyniaka), co z jego przebiegu - to jest jednak zasługa głównie turbiny, która na szczęście coraz częściej w benzyniakach występuje.
                • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 29.05.12, 20:48
                  klemens1 napisał:


                  > >
                  > > szkoda ze taka krotka
                  >
                  > Że zakres obrotów mniejszy? To nie ma nic do rzeczy, o ile na poszczególnych bi
                  > egach diesel osiąga podobne prędkości max.

                  Nie mów, że jakaś gnojówka na II rozpędzi się do 100km/h...

                  A jeżeli nawet nie osiąga, to zazwyc
                  > zaj ma jeden bieg więcej, więc jego VI można traktować jak V.

                  Zazwyczaj... a jeśli normalny samochód ma 6MT to wtedy 'tak jakby' traktor miał 7?

                  > Oczywiście frajda z momentu obrotowego wynika nie tyle z wartości tego momentu
                  > (bo jest on redukowany przez skrzynię biegów w porównaniu do benzyniaka), co z
                  > jego przebiegu - to jest jednak zasługa głównie turbiny, która na szczęście cor
                  > az częściej w benzyniakach występuje.
                  >

                  Jak ktoś pisze o frajdzie z jazdy turbognojówką to... niech się dalej tym cieszy.
                  • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 16:18
                    > Nie mów, że jakaś gnojówka na II rozpędzi się do 100km/h...

                    JAKIŚ benzyniak pewnie się do tylu na II rozpędzi.

                    > Zazwyczaj... a jeśli normalny samochód ma 6MT to wtedy 'tak jakby' traktor miał
                    > 7?

                    Widzisz jakie to proste?

                    > Jak ktoś pisze o frajdzie z jazdy turbognojówką to... niech się dalej tym ciesz
                    > y.

                    Lepsze to niż jazda benzyniakiem bez turbo o tej samej pojemności.
                    • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 17:06
                      klemens1 napisał:

                      > > Nie mów, że jakaś gnojówka na II rozpędzi się do 100km/h...
                      >
                      > JAKIŚ benzyniak pewnie się do tylu na II rozpędzi.

                      Każdy o pojemności pow. 2.0. Teraz pytanie: czy JAKIKOLWIEK (seryjny) gnojowóz rozpędzi się na II do 100 km/h?

                      >
                      > > Zazwyczaj... a jeśli normalny samochód ma 6MT to wtedy 'tak jakby' trakto
                      > r miał
                      > > 7?
                      >
                      > Widzisz jakie to proste?

                      Co jest proste? To, że babcia jednak nie ma wąsów?

                      >
                      > > Jak ktoś pisze o frajdzie z jazdy turbognojówką to... niech się dalej tym
                      > ciesz
                      > > y.
                      >
                      > Lepsze to niż jazda benzyniakiem bez turbo o tej samej pojemności.
                      >

                      Bzdura.

                      Acha, to skoro stosujesz taką dialektykę to porównajmy frajdę z jazdy 2.0T z 2.0D, bez T.
                      • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 17:36
                        > > JAKIŚ benzyniak pewnie się do tylu na II rozpędzi.
                        >
                        > Każdy o pojemności pow. 2.0. Teraz pytanie: czy JAKIKOLWIEK (seryjny) gnojowóz
                        > rozpędzi się na II do 100 km/h?

                        Czyli niewielki odsetek. Nie wiem czy jakiś diesel się rozpędzi do 100 na II biegu - pewnie jakiś by się znalazł. Ma to jakiekolwiek znaczenie przy jeździe samochodem?

                        > > Widzisz jakie to proste?
                        >
                        > Co jest proste? To, że babcia jednak nie ma wąsów?

                        Dokładnie to, tylko nie wiem skąd ci się wzięło "jednak".

                        > > Lepsze to niż jazda benzyniakiem bez turbo o tej samej pojemności.
                        > >
                        >
                        > Bzdura.
                        >
                        > Acha, to skoro stosujesz taką dialektykę to porównajmy frajdę z jazdy 2.0T z 2.
                        > 0D, bez T.

                        Lepiej się jeździ 2.0T i to nawet lepiej od 2.0TD - i co z tego? Napisałem chyba na początku że to zasługa turbiny. A porównuję benzyniaki bez turbo do turbodiesli, bo na rynku takie typy występują najczęściej.
                        Napisz może od razu o co walczysz, bo nie wiem czy potrzebnie tracisz energię.
                        • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 17:51
                          klemens1 napisał:

                          > >
                          > > Każdy o pojemności pow. 2.0. Teraz pytanie: czy JAKIKOLWIEK (seryjny) gno
                          > jowóz
                          > > rozpędzi się na II do 100 km/h?
                          >
                          > Czyli niewielki odsetek.

                          Zapomniałem wspomnieć o hondach pon. 2.0

                          Nie wiem czy jakiś diesel się rozpędzi do 100 na II bi
                          > egu - pewnie jakiś by się znalazł. Ma to jakiekolwiek znaczenie przy jeździe sa
                          > mochodem?

                          Pewnie, powiadasz... A znaczenie ma takie jak napisałeś sam:
                          Że zakres obrotów mniejszy? To nie ma nic do rzeczy, o ile na poszczególnych biegach diesel osiąga podobne prędkości max.


                          >

                          > >
                          > > Co jest proste? To, że babcia jednak nie ma wąsów?
                          >
                          > Dokładnie to, tylko nie wiem skąd ci się wzięło "jednak".

                          Bo nie ma - wbrew temu co inni mogą (sobie) imputować, albo próbować wyjaśniać i redukować dysonans poznawczy.

                          >
                          > > > Lepsze to niż jazda benzyniakiem bez turbo o tej samej pojemności.
                          > > >
                          > >
                          > > Bzdura.
                          > >
                          > > Acha, to skoro stosujesz taką dialektykę to porównajmy frajdę z jazdy 2.0
                          > T z 2.
                          > > 0D, bez T.
                          >
                          > Lepiej się jeździ 2.0T i to nawet lepiej od 2.0TD - i co z tego? Napisałem chyb
                          > a na początku że to zasługa turbiny. A porównuję benzyniaki bez turbo do turbod
                          > iesli, bo na rynku takie typy występują najczęściej.

                          Napisałeś, że lepiej się jeździ TD niż benzynowym N/A. To jest tylko i wyłącznie twoje subiektywne odczucie (ach to dmuchnięcie trubo i 'momęt'... przez moment) nie mające odzwierciedlenia w liczbach.

                          Dalej stosuję odwrotną do twojej dialektykę, dlaczego nie?

                          Występowanie na rynku nie ma nic do rzeczy - porównuje się rzeczy porównywalne.

                          > Napisz może od razu o co walczysz, bo nie wiem czy potrzebnie tracisz energię.
                          >

                          Czy ja walczę? To ty próbujesz wmówić, że turbognojówki są super. Nietrudno domyśleś się dlaczego.
                          • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 18:13
                            > > Czyli niewielki odsetek.
                            >
                            > Zapomniałem wspomnieć o hondach pon. 2.0

                            A tak - to te wiertarki co poniżej 4,5 tys.obr/min sprawiają wrażenie jakby miały połowę mocy zapisanej w DR. Ale można na II jechać 100 km/h - niezmiernie przydatne.

                            > Nie wiem czy jakiś diesel się rozpędzi do 100 na II bi
                            > > egu - pewnie jakiś by się znalazł. Ma to jakiekolwiek znaczenie przy jeźd
                            > zie sa
                            > > mochodem?
                            >
                            > Pewnie, powiadasz... A znaczenie ma takie jak napisałeś sam:
                            > Że zakres obrotów mniejszy? To nie ma nic do rzeczy, o ile na poszczególnych
                            > biegach diesel osiąga podobne prędkości max.


                            W tym co napisałem nie ma nic o przydatności jazdy 100 km/h na II biegu. Jakież to niesamowite korzyści daje taka jazda?

                            > > > Co jest proste? To, że babcia jednak nie ma wąsów?
                            > >
                            > > Dokładnie to, tylko nie wiem skąd ci się wzięło "jednak".
                            >
                            > Bo nie ma - wbrew temu co inni mogą (sobie) imputować, albo próbować wyjaśniać
                            > i redukować dysonans poznawczy.

                            Kto taki i co konkretnie próbował imputować?

                            > > Lepiej się jeździ 2.0T i to nawet lepiej od 2.0TD - i co z tego? Napisałe
                            > m chyb
                            > > a na początku że to zasługa turbiny. A porównuję benzyniaki bez turbo do
                            > turbod
                            > > iesli, bo na rynku takie typy występują najczęściej.
                            >
                            > Napisałeś, że lepiej się jeździ TD niż benzynowym N/A. To jest tylko i wyłączni
                            > e twoje subiektywne odczucie (ach to dmuchnięcie trubo i 'momęt'... przez momen
                            > t) nie mające odzwierciedlenia w liczbach.

                            Lepiej się jeździ - miałem porównanie 2 starych silników, oba 2.5l, jeden TD 115 KM, drugi benzyna 192 KM. W zakresie niskich i średnich obrotów TD był dynamiczniejszy, co zresztą ma odzwierciedlenie w liczbach, nie tylko w subiektywnym odczuciu. Masa TD była nieco większa niż benzyniaka.
                            Z nowszych z porównania A6 2.0 TDi (140) z Civic 1.8 (140) wynika ogromna przewaga ciężkiego audi. No chyba że w civicu jedziemy na "szlifierka mode".

                            > Dalej stosuję odwrotną do twojej dialektykę, dlaczego nie?
                            >
                            > Występowanie na rynku nie ma nic do rzeczy - porównuje się rzeczy porównywalne.

                            Dla kogoś kto ma w praktyce wybrać pojazd, zazwyczaj liczy się to co jest na rynku, a nie egzotyczne okazy (chociaż turbobenzyn na szczęście jest coraz więcej). Zresztą odpowiedziałem ci na twoją odwrotną dialektykę.

                            > > Napisz może od razu o co walczysz, bo nie wiem czy potrzebnie tracisz ene
                            > rgię.
                            > >
                            >
                            > Czy ja walczę? To ty próbujesz wmówić, że turbognojówki są super. Nietrudno dom
                            > yśleś się dlaczego.

                            Nie piszę że są super, tylko że super są silniki z turbiną. A że takich większość jest diesli to już nie moja wina. Napisz jeszcze czego się domyślasz.
                            • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 20:05
                              klemens1 napisał:


                              >
                              > A tak - to te wiertarki co poniżej 4,5 tys.obr/min sprawiają wrażenie jakby mia
                              > ły połowę mocy zapisanej w DR.

                              To je absolutnie dyskwalifikuje jeśli chodzi o dopuszczenie do ruchu drogowego - pełna zgoda.

                              > > Nie wiem czy jakiś diesel się rozpędzi do 100 na II bi
                              > > > egu - pewnie jakiś by się znalazł. Ma to jakiekolwiek znaczenie prz
                              > y jeźd
                              > > zie sa
                              > > > mochodem?
                              > >
                              > > Pewnie, powiadasz... A znaczenie ma takie jak napisałeś sam:
                              > > Że zakres obrotów mniejszy? To nie ma nic do rzeczy, o ile na poszczeg
                              > ólnych
                              > > biegach diesel osiąga podobne prędkości max.

                              >
                              > W tym co napisałem nie ma nic o przydatności jazdy 100 km/h na II biegu.

                              Ale jest o:
                              - zakresie obrotów
                              - prędkości maksymalnej na poszczególnych biegach.

                              Jakież
                              > to niesamowite korzyści daje taka jazda?

                              To nie jest kwestia korzyści. To jest wykazanie, że pewne rzeczy dla turbognojówki są nieosiągalne.

                              >
                              > > > > Co jest proste? To, że babcia jednak nie ma wąsów?
                              > > >
                              > > > Dokładnie to, tylko nie wiem skąd ci się wzięło "jednak".
                              > >
                              > > Bo nie ma - wbrew temu co inni mogą (sobie) imputować, albo próbować wyja
                              > śniać
                              > > i redukować dysonans poznawczy.
                              >
                              > Kto taki i co konkretnie próbował imputować?

                              Tu, teraz: nikt. Ale wciąż nie mogę wyjść z podziwu nad wykładem o skrzyniach biegów. Aż szkoda, że gnojówki nie mają 8MT by móc dorównać BMW serii M.

                              >
                              > > > Lepiej się jeździ 2.0T i to nawet lepiej od 2.0TD - i co z tego? Na
                              > pisałe
                              > > m chyb
                              > > > a na początku że to zasługa turbiny. A porównuję benzyniaki bez tur
                              > bo do
                              > > turbod
                              > > > iesli, bo na rynku takie typy występują najczęściej.
                              > >
                              > > Napisałeś, że lepiej się jeździ TD niż benzynowym N/A. To jest tylko i wy
                              > łączni
                              > > e twoje subiektywne odczucie (ach to dmuchnięcie trubo i 'momęt'... przez
                              > momen
                              > > t) nie mające odzwierciedlenia w liczbach.
                              >
                              > Lepiej się jeździ - miałem porównanie 2 starych silników, oba 2.5l, jeden TD 11
                              > 5 KM, drugi benzyna 192 KM. W zakresie niskich i średnich obrotów TD był dynami
                              > czniejszy,

                              Co tu znaczy 'być dynamicznym'? Oraz jak sprawa wyglądała w zakresie obrotów wysokich?

                              > Z nowszych z porównania A6 2.0 TDi (140) z Civic 1.8 (140) wynika ogromna przew
                              > aga ciężkiego audi. No chyba że w civicu jedziemy na "szlifierka mode".

                              Acha, czyli test polegał na ograniczeniach w wykorzystywaniu potencjału silnika hondy. To w ramach polityki wyrównywania szans, domniemanej ekologii czy z uwagi na jakiś bardziej szczytnt cel?

                              >
                              > > Dalej stosuję odwrotną do twojej dialektykę, dlaczego nie?
                              > >
                              > > Występowanie na rynku nie ma nic do rzeczy - porównuje się rzeczy porówny
                              > walne.
                              >
                              > Dla kogoś kto ma w praktyce wybrać pojazd, zazwyczaj liczy się to co jest na ry
                              > nku, a nie egzotyczne okazy (chociaż turbobenzyn na szczęście jest coraz więcej
                              > ). Zresztą odpowiedziałem ci na twoją odwrotną dialektykę.
                              >

                              Na rynku jest WSZYSTKO.

                              > > > Napisz może od razu o co walczysz, bo nie wiem czy potrzebnie traci
                              > sz ene
                              > > rgię.
                              > > >
                              > >
                              > > Czy ja walczę? To ty próbujesz wmówić, że turbognojówki są super. Nietrud
                              > no dom
                              > > yśleś się dlaczego.
                              >
                              > Nie piszę że są super, tylko że super są silniki z turbiną.

                              No bo są. Ale wracam do punktu wyjścia (wejścia) i napiszę raz jeszcze, że turbognojówki nie dają aż takiej frajdy z jazdy, jak ich właścicielom się wydaje (bo nie jechali czymś naprawdę 'frajdowym), a często samochody z silnikami benzynowymi N/A biją je na głowę.

                              Napisz jeszcze czego się domyślasz.
                              >

                              Zapomniałem.
                              • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 22:18
                                > > A tak - to te wiertarki co poniżej 4,5 tys.obr/min sprawiają wrażenie jak
                                > by mia
                                > > ły połowę mocy zapisanej w DR.
                                >
                                > To je absolutnie dyskwalifikuje jeśli chodzi o dopuszczenie do ruchu drogowego
                                > - pełna zgoda.

                                Najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą.

                                > > W tym co napisałem nie ma nic o przydatności jazdy 100 km/h na II biegu.
                                >
                                > Ale jest o:
                                > - zakresie obrotów
                                > - prędkości maksymalnej na poszczególnych biegach.

                                Czyli nic o 100 km/h na II biegu.

                                > Jakież
                                > > to niesamowite korzyści daje taka jazda?
                                >
                                > To nie jest kwestia korzyści. To jest wykazanie, że pewne rzeczy dla turbognojó
                                > wki są nieosiągalne.

                                Co komu z czegoś nieosiągalnego, jeżeli jest to nieprzydatne, nawet gdyby było osiągalne.

                                > > Kto taki i co konkretnie próbował imputować?
                                >
                                > Tu, teraz: nikt. Ale wciąż nie mogę wyjść z podziwu nad wykładem o skrzyniach b
                                > iegów. Aż szkoda, że gnojówki nie mają 8MT by móc dorównać BMW serii M.

                                To dopiero argument - bo to trzeba dorównać serii M. Dlaczego nie bugatti?

                                > > Lepiej się jeździ - miałem porównanie 2 starych silników, oba 2.5l, jeden
                                > TD 11
                                > > 5 KM, drugi benzyna 192 KM. W zakresie niskich i średnich obrotów TD był
                                > dynami
                                > > czniejszy,
                                >
                                > Co tu znaczy 'być dynamicznym'?

                                To znaczy lepiej przyspieszać.

                                > Oraz jak sprawa wyglądała w zakresie obrotów wysokich?

                                W zakresie obrotów wysokich przyspieszał lepiej benzyniak. Obroty te wykorzystywałem bardzo rzadko, bo nie lubię odgłosów wydawanych przez ekipy remontowe, stąd cenniejsze jest dla mnie przyspieszenie w zakresie niskich i średnich obrotów.

                                > Acha, czyli test polegał na ograniczeniach w wykorzystywaniu potencjału silnika
                                > hondy. To w ramach polityki wyrównywania szans, domniemanej ekologii czy z uwa
                                > gi na jakiś bardziej szczytnt cel?

                                Z uwagi na fakt że przeciętny człowiek nie jest w stanie wytrzymać dłuższej jazdy hondą przy pełnym wykorzystaniu potencjału jej silnika.

                                > > Nie piszę że są super, tylko że super są silniki z turbiną.
                                >
                                > No bo są. Ale wracam do punktu wyjścia (wejścia) i napiszę raz jeszcze, że turb
                                > ognojówki nie dają aż takiej frajdy z jazdy, jak ich właścicielom się wydaje (b
                                > o nie jechali czymś naprawdę 'frajdowym), a często samochody z silnikami benzyn
                                > owymi N/A biją je na głowę.

                                Dają lepszą frajdę z jazdy codziennej, gdzie nie trzeba redukować o 2 biegi w dół żeby "wykorzystać potencjał". Żeby mieć równie "frajdowego" benzyniaka bez turbo trzeba po prostu zapłacić dużo więcej. Oczywiste jest że ferrari będzie bardziej frajdowe od bmw 330d, ale głównie dlatego że to ferrari, a nie bmw 330i.

                                > Napisz jeszcze czego się domyślasz.
                                > >
                                >
                                > Zapomniałem.

                                Na wypadek gdyby chodziło o to jaki mam silnik w swoim samochodzie, uprzedzam że diesla sprzedałem w 2006r. Jak sprzedam swojego obecnego benzyniaka, to następna będzie turbobenzyna.
                                • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 22:50
                                  klemens1 napisał:

                                  >
                                  > Najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą.

                                  A to już wielokrotnie pisałem tobie na innym forumie gdy już byłeś zbyt męczący by z tobą dyskutować.

                                  >
                                  > > > W tym co napisałem nie ma nic o przydatności jazdy 100 km/h na II b
                                  > iegu.
                                  > >
                                  > > Ale jest o:
                                  > > - zakresie obrotów
                                  > > - prędkości maksymalnej na poszczególnych biegach.
                                  >
                                  > Czyli nic o 100 km/h na II biegu.

                                  Acha.

                                  >
                                  > > Jakież
                                  > > > to niesamowite korzyści daje taka jazda?
                                  > >
                                  > > To nie jest kwestia korzyści. To jest wykazanie, że pewne rzeczy dla turb
                                  > ognojó
                                  > > wki są nieosiągalne.
                                  >
                                  > Co komu z czegoś nieosiągalnego, jeżeli jest to nieprzydatne, nawet gdyby było
                                  > osiągalne.
                                  >

                                  Coś co jest nieosiągalne staje się nieprzydatnym. Też może być.

                                  > > > Kto taki i co konkretnie próbował imputować?
                                  > >
                                  > > Tu, teraz: nikt. Ale wciąż nie mogę wyjść z podziwu nad wykładem o skrzyn
                                  > iach b
                                  > > iegów. Aż szkoda, że gnojówki nie mają 8MT by móc dorównać BMW serii M.
                                  >
                                  > To dopiero argument - bo to trzeba dorównać serii M. Dlaczego nie bugatti?
                                  >

                                  Dlatego, że A jeżeli nawet nie osiąga, to zazwyczaj ma jeden bieg więcej, więc jego VI można traktować jak V.


                                  > > > Lepiej się jeździ - miałem porównanie 2 starych silników, oba 2.5l,
                                  > jeden
                                  > > TD 11
                                  > > > 5 KM, drugi benzyna 192 KM. W zakresie niskich i średnich obrotów T
                                  > D był
                                  > > dynami
                                  > > > czniejszy,
                                  > >
                                  > > Co tu znaczy 'być dynamicznym'?
                                  >
                                  > To znaczy lepiej przyspieszać.

                                  To jeszcze musisz podać o jakie samochody chodzi. Bo wpisując w wyszukiwarkę twoej informacje wyszło coś takiego:

                                  automobilio.info/pl/Mazda/MPV/MPV-I-LV/2.5-TD-115-AG/8309
                                  www.motoryzacyjnie24.pl/dane_techniczne_alfaromeo_156_25_v6_192km.html
                                  Jakoś ta mazda nie jest bardziej dynamiczna.

                                  Powinieneś też dostać jakąś nagrodę za wprowadzenie kategorii 'przyspieszanie w zakresie niskich obrotów', podczas gdy cały nieświadomy motoryzacyjny świat zna tylko 'przyspieszanie w zakresie prędkości'.

                                  >
                                  > > Oraz jak sprawa wyglądała w zakresie obrotów wysokich?
                                  >
                                  > W zakresie obrotów wysokich przyspieszał lepiej benzyniak. Obroty te wykorzysty
                                  > wałem bardzo rzadko, bo nie lubię odgłosów wydawanych przez ekipy remontowe, st
                                  > ąd cenniejsze jest dla mnie przyspieszenie w zakresie niskich i średnich obrotó
                                  > w.
                                  >

                                  No patrz... a to był mały test na inteligencję by uzmysłowić ci, że diesel nie zna pojęcia 'wysokie obroty'.

                                  > > Acha, czyli test polegał na ograniczeniach w wykorzystywaniu potencjału s
                                  > ilnika
                                  > > hondy. To w ramach polityki wyrównywania szans, domniemanej ekologii czy
                                  > z uwa
                                  > > gi na jakiś bardziej szczytnt cel?
                                  >
                                  > Z uwagi na fakt że przeciętny człowiek nie jest w stanie wytrzymać dłuższej jaz
                                  > dy hondą przy pełnym wykorzystaniu potencjału jej silnika.

                                  Natomiast ponadprzeciętny jest w stanie wytrzymać klekot. Jest to jakiż argument.

                                  >
                                  > > > Nie piszę że są super, tylko że super są silniki z turbiną.
                                  > >
                                  > > No bo są. Ale wracam do punktu wyjścia (wejścia) i napiszę raz jeszcze, ż
                                  > e turb
                                  > > ognojówki nie dają aż takiej frajdy z jazdy, jak ich właścicielom się wyd
                                  > aje (b
                                  > > o nie jechali czymś naprawdę 'frajdowym), a często samochody z silnikami
                                  > benzyn
                                  > > owymi N/A biją je na głowę.
                                  >
                                  > Dają lepszą frajdę z jazdy codziennej, gdzie nie trzeba redukować o 2 biegi w d
                                  > ół żeby "wykorzystać potencjał"

                                  Poważnie dieslem 'zakręcisz beczkę' na III biegu? Muszę powoli za jakimś dieslem się rozglądać zatem.

                                  . Żeby mieć równie "frajdowego" benzyniaka bez t
                                  > urbo trzeba po prostu zapłacić dużo więcej.

                                  Ile kosztuje gnojowóz porównywalny z osiągami civic type-r? Bo tego można (bylo) kupić poniżej 100 000 PLN.

                                  Oczywiste jest że ferrari będzie ba
                                  > rdziej frajdowe od bmw 330d, ale głównie dlatego że to ferrari, a nie bmw 330i.

                                  Nic z tego nie zrozumiałem.

                                  >
                                  > > Napisz jeszcze czego się domyślasz.
                                  > > >
                                  > >
                                  > > Zapomniałem.
                                  >
                                  > Na wypadek gdyby chodziło o to jaki mam silnik w swoim samochodzie, uprzedzam ż
                                  > e diesla sprzedałem w 2006r. Jak sprzedam swojego obecnego benzyniaka, to nastę
                                  > pna będzie turbobenzyna.
                                  >

                                  Zatem nie rozumiem czemu gubisz się w zeznaniach i oficjalnej linii partyjnej.
                                  • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 23:46
                                    > > Najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą.
                                    >
                                    > A to już wielokrotnie pisałem tobie na innym forumie gdy już byłeś zbyt męczący
                                    > by z tobą dyskutować.

                                    To zwykła wymówka kogoś kto czegoś nie rozumie lub jest mu głupio gdy zrozumie że nie miał racji. Poniżej mamy przykład gdzie po dłuższym tłumaczeniu coś zrozumiałeś, chociaż też pewnie byś stwierdził że byłem męczący - a ja po prostu od początku piszę coś co należy przeczytać i pojąć tego czegoś - zazwyczaj niezbyt skomplikowany - sens. Pisz na temat a zauważysz dużo mniejsze zmęczenie.

                                    > > Czyli nic o 100 km/h na II biegu.
                                    >
                                    > Acha.

                                    Ileż razy trzeba było to powtarzać? Nie lepiej się zastanowić na początku i nie ciągnąć takich trywialnych dyskusji?

                                    > Coś co jest nieosiągalne staje się nieprzydatnym. Też może być.

                                    Więc znowu do sedna: do czego by się przydała jazda 100 km/h na II biegu gdyby była osiągalna?

                                    > > To dopiero argument - bo to trzeba dorównać serii M. Dlaczego nie bugatti
                                    > ?
                                    > >
                                    >
                                    > Dlatego, że A jeżeli nawet nie osiąga, to zazwyczaj ma jeden bieg więcej, wi
                                    > ęc jego VI można traktować jak V.


                                    Ale dlaczego porównujesz typowego diesla (np. 150 KM) z BMW serii 5? Aż taki silnik benzynowy jest potrzebny żeby był lepszy od 1.9 TD?

                                    > > To znaczy lepiej przyspieszać.
                                    >
                                    > To jeszcze musisz podać o jakie samochody chodzi. Bo wpisując w wyszukiwarkę tw
                                    > oej informacje wyszło coś takiego:
                                    >
                                    > automobilio.info/pl/Mazda/MPV/MPV-I-LV/2.5-TD-115-AG/8309
                                    > www.motoryzacyjnie24.pl/dane_techniczne_alfaromeo_156_25_v6_192km.html
                                    > Jakoś ta mazda nie jest bardziej dynamiczna.

                                    Jakbyś sięgnął pamięcią do niezbyt odległej przeszłości, tudzież poczytał co napisałem, to wiedziałbyś że piszę o dynamice w zakresie niskich i średnich obrotów, a nie najlepszej możliwej. Słowo kluczowe błędu który popełniłeś to "kontekst".

                                    > Powinieneś też dostać jakąś nagrodę za wprowadzenie kategorii 'przyspieszanie w
                                    > zakresie niskich obrotów', podczas gdy cały nieświadomy motoryzacyjny świat zn
                                    > a tylko 'przyspieszanie w zakresie prędkości'.

                                    Ktoś już mnie uprzedził wprowadzając jakże niezwykle mało popularną w nieświadomym świecie motoryzacyjnym kategorię "elastyczność", która też co prawda jest w zakresie prędkości, ale niefortunnie na określonym biegu co powoduje nieświadome przyspieszanie w zakresie niskich i średnich obrotów.

                                    > > > Oraz jak sprawa wyglądała w zakresie obrotów wysokich?
                                    > >
                                    > > W zakresie obrotów wysokich przyspieszał lepiej benzyniak. Obroty te wyko
                                    > rzysty
                                    > > wałem bardzo rzadko, bo nie lubię odgłosów wydawanych przez ekipy remonto
                                    > we, st
                                    > > ąd cenniejsze jest dla mnie przyspieszenie w zakresie niskich i średnich
                                    > obrotó
                                    > > w.
                                    > >
                                    >
                                    > No patrz... a to był mały test na inteligencję by uzmysłowić ci, że diesel nie
                                    > zna pojęcia 'wysokie obroty'.

                                    "A benzyniak zna?" - zapytał motocyklista jeżdżący na ścigaczu.
                                    Jak już przy uzmysławianiu jesteśmy, to uzmysłów mi, jakie obroty są "wysokie".
                                    Zauważyłeś już czyją inteligencję nieświadomie przetestowałeś i jaki był wynik testu?

                                    > Natomiast ponadprzeciętny jest w stanie wytrzymać klekot. Jest to jakiż argumen
                                    > t.

                                    Klekotu wewnątrz pojazdu podczas jazdy nie słychać - dźwięk jest nawet przyjemniejszy niż brzęczenie benzyniaka przy tej samej prędkości. Na postoju i owszem, relacje się odwracają.

                                    > > Dają lepszą frajdę z jazdy codziennej, gdzie nie trzeba redukować o 2 bie
                                    > gi w d
                                    > > ół żeby "wykorzystać potencjał"
                                    >
                                    > Poważnie dieslem 'zakręcisz beczkę' na III biegu? Muszę powoli za jakimś diesle
                                    > m się rozglądać zatem.

                                    Niestety - nie znam tego określenia używanego zapewne przez świadomą część świata motoryzacyjnego, która nie zna pojęcia "elastyczności".

                                    > . Żeby mieć równie "frajdowego" benzyniaka bez t
                                    > > urbo trzeba po prostu zapłacić dużo więcej.
                                    >
                                    > Ile kosztuje gnojowóz porównywalny z osiągami civic type-r? Bo tego można (bylo
                                    > ) kupić poniżej 100 000 PLN.

                                    I jeździ jakoś poniżej 4.5 tys.? Bo frajda to nie dla każdego włączenie miksera przy uchu na najwyższym biegu + przycisk turbo.

                                    > Oczywiste jest że ferrari będzie ba
                                    > > rdziej frajdowe od bmw 330d, ale głównie dlatego że to ferrari, a nie bmw
                                    > 330i.
                                    >
                                    > Nic z tego nie zrozumiałem.

                                    Porównuj benzyniaki i diesle o podobnej mocy. Do porównania bierzesz benzyniaki jednak - delikatnie mówiąc - mało popularne i o dużych mocach, żeby dawały radę we "frajdowej jeździe" popularnym dieslom rodzinnym w nadwoziu kombi.

                                    > > Na wypadek gdyby chodziło o to jaki mam silnik w swoim samochodzie, uprze
                                    > dzam ż
                                    > > e diesla sprzedałem w 2006r. Jak sprzedam swojego obecnego benzyniaka, to
                                    > nastę
                                    > > pna będzie turbobenzyna.
                                    > >
                                    >
                                    > Zatem nie rozumiem czemu gubisz się w zeznaniach i oficjalnej linii partyjnej.

                                    To bardzo proste - jesteś typowym i dosyć popularnym przykładem kogoś, kto nie czyta tego co piszę, tylko na podstawie ogólnego obrazu wymyśla własne wyobrażenia. Jeżeli nie wierzysz, zrób prosty test - załóż jaka jest moja linia partyjna i na podstawie mojej dowolnej wypowiedzi w tym wątku wykaż że gubię się w zeznaniach. Wymaga to nieco zachodu, ale jest to bardzo pouczające. Ważna uwaga - pamiętaj w jakim kontekście coś napisałem, przykładem twojej nieuwagi jest porównanie osiągów alfy i mazdy. Prostowanie tego typu błędów jest męczące - i to nie tylko dla mnie, jak zauważyłeś.
                                    • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 01.06.12, 15:09
                                      klemens1 napisał:

                                      > > > Najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą.
                                      > >
                                      > > A to już wielokrotnie pisałem tobie na innym forumie gdy już byłeś zbyt m
                                      > ęczący
                                      > > by z tobą dyskutować.
                                      >
                                      > To zwykła wymówka kogoś kto czegoś nie rozumie lub jest mu głupio gdy zrozumie
                                      > że nie miał racji. Poniżej mamy przykład gdzie po dłuższym tłumaczeniu coś zroz
                                      > umiałeś, chociaż też pewnie byś stwierdził że byłem męczący - a ja po prostu od
                                      > początku piszę coś co należy przeczytać i pojąć tego czegoś - zazwyczaj niezby
                                      > t skomplikowany - sens. Pisz na temat a zauważysz dużo mniejsze zmęczenie.

                                      Skoro piszemy na temat to odnieś I zdanie (manie racji) do pierwszych akapitów poprzednich wpisów i wykaż jaką to rację masz.

                                      >
                                      > > > Czyli nic o 100 km/h na II biegu.
                                      > >
                                      > > Acha.
                                      >
                                      > Ileż razy trzeba było to powtarzać? Nie lepiej się zastanowić na początku i nie
                                      > ciągnąć takich trywialnych dyskusji?

                                      Ty nie do końca rozumiesz albo to co czytasz, albo, co gorsza, co sam piszesz.

                                      >
                                      > > Coś co jest nieosiągalne staje się nieprzydatnym. Też może być.
                                      >
                                      > Więc znowu do sedna: do czego by się przydała jazda 100 km/h na II biegu gdyby
                                      > była osiągalna?

                                      Nie teoretyzujemy tu co by było gdyby, tylko wykazałem ci, że mylisz się pisząc iż samochody z poszczególnymi silnikami mają takie same Vmax. Potrafisz sobie przypomnieć co sam pisałeś?
                                      >
                                      > > > To dopiero argument - bo to trzeba dorównać serii M. Dlaczego nie b
                                      > ugatti
                                      > > ?
                                      > > >
                                      > >
                                      > > Dlatego, że A jeżeli nawet nie osiąga, to zazwyczaj ma jeden bieg więc
                                      > ej, wi
                                      > > ęc jego VI można traktować jak V.

                                      >
                                      > Ale dlaczego porównujesz typowego diesla (np. 150 KM) z BMW serii 5? Aż taki si
                                      > lnik benzynowy jest potrzebny żeby był lepszy od 1.9 TD?

                                      Gdzie w poprzednim wpisie widziesz jakiekolwiek porównanie? Ja piszę o twym njiedorzecznym wpisie o skrzyniach biegów.

                                      >
                                      > > > To znaczy lepiej przyspieszać.
                                      > >
                                      > > To jeszcze musisz podać o jakie samochody chodzi. Bo wpisując w wyszukiwa
                                      > rkę tw
                                      > > oej informacje wyszło coś takiego:
                                      > >
                                      > > automobilio.info/pl/Mazda/MPV/MPV-I-LV/2.5-TD-115-AG/8309
                                      > > www.motoryzacyjnie24.pl/dane_techniczne_alfaromeo_156_25_v6_192km.html
                                      > > Jakoś ta mazda nie jest bardziej dynamiczna.
                                      >
                                      > Jakbyś sięgnął pamięcią do niezbyt odległej przeszłości, tudzież poczytał co na
                                      > pisałem, to wiedziałbyś że piszę o dynamice w zakresie niskich i średnich obrot
                                      > ów, a nie najlepszej możliwej. Słowo kluczowe błędu który popełniłeś to "kontek
                                      > st".
                                      >

                                      Czyli nie jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie.

                                      > > Powinieneś też dostać jakąś nagrodę za wprowadzenie kategorii 'przyspiesz
                                      > anie w
                                      > > zakresie niskich obrotów', podczas gdy cały nieświadomy motoryzacyjny św
                                      > iat zn
                                      > > a tylko 'przyspieszanie w zakresie prędkości'.
                                      >
                                      > Ktoś już mnie uprzedził wprowadzając jakże niezwykle mało popularną w nieświado
                                      > mym świecie motoryzacyjnym kategorię "elastyczność", która też co prawda jest w
                                      > zakresie prędkości, ale niefortunnie na określonym biegu co powoduje nieświado
                                      > me przyspieszanie w zakresie niskich i średnich obrotów.

                                      Szkoda tej nagrody...

                                      >
                                      > > > > Oraz jak sprawa wyglądała w zakresie obrotów wysokich?
                                      > > >
                                      > > > W zakresie obrotów wysokich przyspieszał lepiej benzyniak. Obroty t
                                      > e wyko
                                      > > rzysty
                                      > > > wałem bardzo rzadko, bo nie lubię odgłosów wydawanych przez ekipy r
                                      > emonto
                                      > > we, st
                                      > > > ąd cenniejsze jest dla mnie przyspieszenie w zakresie niskich i śre
                                      > dnich
                                      > > obrotó
                                      > > > w.
                                      > > >
                                      > >
                                      > > No patrz... a to był mały test na inteligencję by uzmysłowić ci, że diese
                                      > l nie
                                      > > zna pojęcia 'wysokie obroty'.
                                      >
                                      > "A benzyniak zna?" - zapytał motocyklista jeżdżący na ścigaczu.

                                      Nie sądzę, żeby ten motocyklista rozmawiał o obrotach z drugim, posiadającym maszynę z silnikiem wysokoprężnym.

                                      > Jak już przy uzmysławianiu jesteśmy, to uzmysłów mi, jakie obroty są "wysokie".

                                      To ja powienem zadać to pytanie skoro to ty pierwszy napisałeś coś o obrotach niskich i średnich.

                                      >
                                      > Zauważyłeś już czyją inteligencję nieświadomie przetestowałeś i jaki był wynik
                                      > testu?

                                      j.w.

                                      >
                                      > > Natomiast ponadprzeciętny jest w stanie wytrzymać klekot. Jest to jakiż a
                                      > rgumen
                                      > > t.
                                      >
                                      > Klekotu wewnątrz pojazdu podczas jazdy nie słychać - dźwięk jest nawet przyjemn
                                      > iejszy niż brzęczenie benzyniaka przy tej samej prędkości. Na postoju i owszem,
                                      > relacje się odwracają.

                                      Jak zwykle rzeczowo porónujesz natężenie hałasu w kabinie tego samego typu auta wyposażonego w dwa odmienne motory.

                                      >
                                      > > > Dają lepszą frajdę z jazdy codziennej, gdzie nie trzeba redukować o
                                      > 2 bie
                                      > > gi w d
                                      > > > ół żeby "wykorzystać potencjał"
                                      > >
                                      > > Poważnie dieslem 'zakręcisz beczkę' na III biegu? Muszę powoli za jakimś
                                      > diesle
                                      > > m się rozglądać zatem.
                                      >
                                      > Niestety - nie znam tego określenia używanego zapewne przez świadomą część świa
                                      > ta motoryzacyjnego, która nie zna pojęcia "elastyczności".

                                      Czekałem długo na to pojęcie na 'e' wymyślone i wprowadzone zupełnie przypadkowo podczas ofensywy marketingowej koncernów produkujących auta z silnikiem diesla.

                                      Nie poszło na marne, jak widać.

                                      >
                                      > > . Żeby mieć równie "frajdowego" benzyniaka bez t
                                      > > > urbo trzeba po prostu zapłacić dużo więcej.
                                      > >
                                      > > Ile kosztuje gnojowóz porównywalny z osiągami civic type-r? Bo tego można
                                      > (bylo
                                      > > ) kupić poniżej 100 000 PLN.
                                      >
                                      > I jeździ jakoś poniżej 4.5 tys.? Bo frajda to nie dla każdego włączenie miksera
                                      > przy uchu na najwyższym biegu + przycisk turbo.

                                      Nie, silnik hondy jest tak zestrojony, że na biegu jałowym ma dokładnie 4500 rpm. Urzekł mnie też 'przycisk turbo'. Zastanawiam się tez jak włącza się mikser na najwyższym biegu.

                                      Ten akapit jest doskonałym obrazem twojej wiedzy motoryzacyjnej.

                                      >
                                      > > Oczywiste jest że ferrari będzie ba
                                      > > > rdziej frajdowe od bmw 330d, ale głównie dlatego że to ferrari, a n
                                      > ie bmw
                                      > > 330i.
                                      > >
                                      > > Nic z tego nie zrozumiałem.
                                      >
                                      > Porównuj benzyniaki i diesle o podobnej mocy.

                                      A nie lepiej o tych samych osiągach?

                                      Do porównania bierzesz benzyniaki
                                      > jednak - delikatnie mówiąc - mało popularne i o dużych mocach, żeby dawały rad
                                      > ę we "frajdowej jeździe" popularnym dieslom rodzinnym w nadwoziu kombi.

                                      Wreszcie zaczynasz rozumieć, że gnojowozy nie dostarczają frajdy z jazdy. Jest postęp.


                                      >
                                      > > > Na wypadek gdyby chodziło o to jaki mam silnik w swoim samochodzie,
                                      > uprze
                                      > > dzam ż
                                      > > > e diesla sprzedałem w 2006r. Jak sprzedam swojego obecnego benzynia
                                      > ka, to
                                      > > nastę
                                      > > > pna będzie turbobenzyna.
                                      > > >
                                      > >
                                      > > Zatem nie rozumiem czemu gubisz się w zeznaniach i oficjalnej linii party
                                      > jnej.
                                      >
                                      > To bardzo proste - jesteś typowym i dosyć popularnym przykładem kogoś, kto nie
                                      > czyta tego co piszę, tylko na
                                      • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 01.06.12, 17:46
                                        > Skoro piszemy na temat to odnieś I zdanie (manie racji) do pierwszych akapitów
                                        > poprzednich wpisów i wykaż jaką to rację masz.

                                        Z powodu lenistwa wykażę to w kolejnym akapitach tego postu. Jeżeli bardzo ci się spieszy, to wskaż te niejednoznaczności które niby masowo pojawiły się w moich wypowiedziach (linia partii, gubienie się w zeznaniach itp.)

                                        > > > > Czyli nic o 100 km/h na II biegu.
                                        > > > Acha.
                                        > > Ileż razy trzeba było to powtarzać? Nie lepiej się zastanowić na początku
                                        > i nie
                                        > > ciągnąć takich trywialnych dyskusji?
                                        >
                                        > Ty nie do końca rozumiesz albo to co czytasz, albo, co gorsza, co sam piszesz.

                                        Zawsze można tego typu mocne oskarżenie kontynuować, żeby nikt nie miał wrażenia że tak sobie to tylko napisałeś.
                                        Co ci się znowu nie zgadza?

                                        > > Więc znowu do sedna: do czego by się przydała jazda 100 km/h na II biegu
                                        > gdyby
                                        > > była osiągalna?
                                        >
                                        > Nie teoretyzujemy tu co by było gdyby, tylko wykazałem ci, że mylisz się pisząc
                                        > iż samochody z poszczególnymi silnikami mają takie same Vmax. Potrafisz sobie
                                        > przypomnieć co sam pisałeś?

                                        Napisałem tam "o ile" - potrafisz sobie to przypomnieć? A tu pytam do czego przydaje się jazda 100 km/h na II biegu. Bo wiele benzyniaków tak potrafi, a z kolei niewiele diesli to potrafi (być może nawet żaden nie potrafi). Użyłeś tego jako argumentu przewagi benzyniaków - bo one to potrafią. Do czego ta cecha benzyniaków się więc przydaje? Dasz radę odpowiedzieć na temat?

                                        > >
                                        > > > > To dopiero argument - bo to trzeba dorównać serii M. Dlaczego
                                        > nie b
                                        > > ugatti
                                        > > > ?
                                        (...)
                                        > Gdzie w poprzednim wpisie widziesz jakiekolwiek porównanie? Ja piszę o twym nji
                                        > edorzecznym wpisie o skrzyniach biegów.

                                        Przecież wyżej widać że pytam dlaczego porównujesz do serii M (czyli jeszcze lepiej niż 5). Tak jeszcze wyżej niż myślisz - ale widać. Wcześniejszy twój wpis:
                                        Ale wciąż nie mogę wyjść z podziwu nad wykładem o skrzyniach biegów. Aż szkoda, że gnojówki nie mają 8MT by móc dorównać BMW serii M.

                                        > > > Jakoś ta mazda nie jest bardziej dynamiczna.
                                        > >
                                        > > Jakbyś sięgnął pamięcią do niezbyt odległej przeszłości, tudzież poczytał
                                        > co na
                                        > > pisałem, to wiedziałbyś że piszę o dynamice w zakresie niskich i średnich
                                        > obrot
                                        > > ów, a nie najlepszej możliwej. Słowo kluczowe błędu który popełniłeś to "
                                        > kontek
                                        > > st".
                                        > >
                                        >
                                        > Czyli nie jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie.

                                        Nie zadałeś pytania. Jeżeli chodzi o to że mazda nie jest dynamiczniejsza, to ci odpowiedziałem o jaką dynamikę chodzi. Chyba że jeszcze jakieś pytania bez odpowiedzi zauważasz.

                                        > > > > > Oraz jak sprawa wyglądała w zakresie obrotów wysokich?
                                        > > > No patrz... a to był mały test na inteligencję by uzmysłowić ci, że diesel nie
                                        > > > zna pojęcia 'wysokie obroty'.
                                        > To ja powienem zadać to pytanie skoro to ty pierwszy napisałeś coś o obrotach n
                                        > iskich i średnich.

                                        To czy obroty są wysokie, niskie czy średnie zależy od typu silnika - dla jednego 5000 może być obrotami nieosiągalnymi, dla innego to obroty niskie. Teraz twoja kolej - w końcu trzeba rozstrzygnąć ten test.

                                        > Nie, silnik hondy jest tak zestrojony, że na biegu jałowym ma dokładnie 4500 rp
                                        > m. Urzekł mnie też 'przycisk turbo'. Zastanawiam się tez jak włącza się mikser
                                        > na najwyższym biegu.
                                        >
                                        > Ten akapit jest doskonałym obrazem twojej wiedzy motoryzacyjnej.

                                        Pisz od razu uzasadnienie, nie jestem tak bystry jak inni z którymi dyskutujesz.

                                        > > > Oczywiste jest że ferrari będzie ba
                                        > > > > rdziej frajdowe od bmw 330d, ale głównie dlatego że to ferrar
                                        > i, a n
                                        > > ie bmw
                                        > > > 330i.
                                        > > >
                                        > > > Nic z tego nie zrozumiałem.

                                        W poprzednim poście napisałem uzasadnienie, ale niestety limit znaków chyba się objawił.
                                        • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 02.06.12, 00:25
                                          klemens1 napisał:

                                          > W poprzednim poście napisałem uzasadnienie, ale niestety limit znaków chyba się
                                          > objawił.

                                          To musi być dla mnie znak-sygnał by zakończyć 'dyskusję' z indolentem. Orewłar.
                                          • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 02.06.12, 15:01
                                            > To musi być dla mnie znak-sygnał by zakończyć 'dyskusję' z indolentem. Orewłar.

                                            Ze mną nie dyskutowałeś, lecz ze swoimi wyobrażeniami na temat tego co napisałem, więc tak naprawdę ze sobą. Czyli faktycznie z indolentem.
            • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 21:02
              approved napisał:

              > Słusznie prawisz:) Przy prędkościach 80-110 to było 8 litrów, normalnie czyli z
              > frajdą z jazdy 10 za każdym razem. Także wolę jazdę dieslem. W dodatku frajda
              > z tego momentu obrotowego. Misiaczek w swoim Polo może co najwyżej pomarzyć o t
              > akiej frajdzie:):):)

              Bo Ja naprawdę oszczędzam...Mam niewysiloną i prostej konstrukcji benzynkę i czerpię frajdę z niskiego spalania oraz tego że nie topię kasy w drogie części jak u Diesla (Turbo, DPF, Dwumasa ;-)
              Moje Polo spala średnio 6 litrów benzyny (jeżdżę delikatnie)...inni w Dieslach 2,0 mogą tylko pomarzyć o takim spalaniu ;-) ich "nowoczesne Diesle palą 7 litrów a kosztowały 30 tys.zł więcej + droższe naprawy (Turbo 5 tys.zł...DPF - 6 tys.zł)...i oni twierdzą że ich Diesle są "oszczędne"... Dobre ;-)
              • approved Re: Diesel czy benzyna 28.05.12, 22:53
                Każda pliszka swój ogonek chwali:)

                Do tego żeby zrozumieć radość z jazdy porządnym samochodem konieczne jest zacytowanie Wojewódzkiego kiedy mówił, ze pozwalając się wyprzedzić lanosowi na gaz czuje się jak Caritas To jak dać frajdę nie pełnosprawnemu:):):):):)

                Teraz będę się uśmiechał wyprzedzając każdego Polo:)
                • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 29.05.12, 08:49
                  approved napisał:

                  > Każda pliszka swój ogonek chwali:)
                  >
                  > Do tego żeby zrozumieć radość z jazdy porządnym samochodem konieczne jest zacyt
                  > owanie Wojewódzkiego kiedy mówił, ze pozwalając się wyprzedzić lanosowi na gaz
                  > czuje się jak Caritas To jak dać frajdę nie pełnosprawnemu:):):):):)
                  >
                  > Teraz będę się uśmiechał wyprzedzając każdego Polo:)

                  a ja się będę uśmiechał czytając twoje wypowiedzi :)
                  Dla mnie samochód to środek transportu który służy do bezpiecznego przemieszczania się z punktu A do B. Mam inne powody do radości w życiu niż wyprzedzanie ... na drodze staram się nie wykonywać niebezpiecznych manewrów...moje zdrowie jest ważniejsze niż ta "chwila radości" :)
              • petwope Re: Diesel czy benzyna 29.05.12, 16:38
                A co mam powiedziec jako posiadacz silnika 1,6 TDI, ktory przy delikatnej jezdzie (140 km/h) po autostradzie (1400 km polska wlochy) spalil mi srednio 5,3l/100 - srednia predkosc 110 km/h, caly czas licznikowe 140.

                Pozdrawiam Ciebie i Twoje Polo ;]
              • only_the_godfather Re: Diesel czy benzyna 02.06.12, 19:06
                Masz się czym chwalić 2.0 HDI w Citroenie na autostradzie spala 5,5 litra przy prędkościach ok. 120 km/h. Więc czym się tak jarasz? Twoje Polo nie jest wcale oszczędne bo 6 litrów to mi spala benzyna 1.4 w Renault i to przy normalnej jeździe czyli ani spokojnej ani agresywnej.
        • loyezoo Re: Diesel czy benzyna 29.05.12, 14:57
          tiges_wiz napisał:

          ....> to zdecydowanie był problem łącznika pomiędzy kierownicą a pedałami.

          I tu popieram w całej rozciągłości.2.0 benzyna 10l na trasie,to musi być przy bardzo dynamicznej i szybkiej jeździe,wtedy to i diesel nie spali 5-6 tylko zakręci się koło 8-10 (zależnie od auta)
    • bbrzeski Re: Diesel czy benzyna 30.05.12, 19:23
      disel dwulitrowy, tani w utrzymaniu polecam Volvo V50
      • fuiio Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 01:05
        > disel dwulitrowy, tani w utrzymaniu
        ..zgadza sie..dopoki dziala. Jak przestaje to oszczednosci zanosi sie do serwisu..nie zapominajac o sowitej nawiazce oczywiscie..
        • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 08:12
          Lepsze 6 letnie Polo w benzynie...nie ma się co psuć a nawet jeśli się zepsuje to worka kasy nie zanosi się do serwisu bo już dawno po gwarancji ;-)
    • jpy1 Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 13:16
      Diesel. Zdecydowanie diesel. Jest droższy w zakupie (negocjuj cenę, wtedy ta różnica nie będzie taka duża) ale jakość pracy oraz zużycie paliwa będzie zdecydowanie duże lepsze. Jak kupisz nowy samochód to sprzęgło i dwumasę wymienisz może po 200 tyś. A turbina? Nigdy nie wymieniałem, a parę diesli już miałem. Wszystko zależy od tego jak będziesz dbał. Dzisiaj benzyny bym nie kupił mimo że robię ok 15 tyś rocznie.
      • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 15:43
        Diesel zużycie paliwa ma mniejsze? Jasne...a ile na tym paliwie zaoszczędzisz? 3 tys.zł rocznie?
        a kupując 4-5 letnie zadbane autko zamiast nowego zaoszczędzisz 25 tys.zł...i to nie po 3 latach tylko natychmiast ;-) Hehe
        • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 02.06.12, 15:08
          > Diesel zużycie paliwa ma mniejsze? Jasne...a ile na tym paliwie zaoszczędzisz?
          > 3 tys.zł rocznie?
          > a kupując 4-5 letnie zadbane autko zamiast nowego zaoszczędzisz 25 tys.zł...i t
          > o nie po 3 latach tylko natychmiast ;-) Hehe

          Na początek jednak 23 zamiast 25:
          forum.gazeta.pl/forum/w,20,136346843,,kupno_samochodu_z_wada.html?v=2
          Pomijam fakt że nie masz pojęcia jak się liczy utratę wartości samochodu.
          • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 02.06.12, 16:51
            klemens1 napisał:

            > > Diesel zużycie paliwa ma mniejsze? Jasne...a ile na tym paliwie zaoszczęd
            > zisz?
            > > 3 tys.zł rocznie?
            > > a kupując 4-5 letnie zadbane autko zamiast nowego zaoszczędzisz 25 tys.zł
            > ...i t
            > > o nie po 3 latach tylko natychmiast ;-) Hehe
            >
            > Na początek jednak 23 zamiast 25:
            > forum.gazeta.pl/forum/w,20,136346843,,kupno_samochodu_z_wada.html?v=2
            > Pomijam fakt że nie masz pojęcia jak się liczy utratę wartości samochodu.
            >
            mam pojęcie...przez pierwsze 3 lata utrata jest największa...a ty masz pojęcie ? potrafisz pogodzić sie z faktami ? cóż...szkoda słów panie...
            • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 03.06.12, 15:25
              > > Pomijam fakt że nie masz pojęcia jak się liczy utratę wartości samochodu.
              > >
              > mam pojęcie...przez pierwsze 3 lata utrata jest największa

              Dlaczego nie przez pierwsze 2? Albo przez pierwszy rok?
              Poza tym utratę przez dany okres czasu jest sens liczyć tylko wtedy gdy po tym okresie zamierza się samochód sprzedać. Pierniczysz w kółko te same farmazony, które są prawdziwe tylko przy szczególnych warunkach (w praktyce pewnie jakiś ułamek procenta wszystkich przypadków) i myślisz że Amerykę odkryłeś.
              Zresztą dałem ci link do przypadku jak bardzo opłaca się kupować "zadbane autko".
              • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 03.06.12, 15:35
                klemens1 napisał:

                > > > Pomijam fakt że nie masz pojęcia jak się liczy utratę wartości samo
                > chodu.
                > > >
                > > mam pojęcie...przez pierwsze 3 lata utrata jest największa
                >
                > Dlaczego nie przez pierwsze 2? Albo przez pierwszy rok?
                > Poza tym utratę przez dany okres czasu jest sens liczyć tylko wtedy gdy po tym
                > okresie zamierza się samochód sprzedać. Pierniczysz w kółko te same farmazony,
                > które są prawdziwe tylko przy szczególnych warunkach (w praktyce pewnie jakiś
                > ułamek procenta wszystkich przypadków) i myślisz że Amerykę odkryłeś.
                > Zresztą dałem ci link do przypadku jak bardzo opłaca się kupować "zadbane autko
                > ".
                >

                Logika wskazuje że skoro mówię że przez pierwsze 3 lata to znaczy że pierwszy rok nowe najwięcej traci, drugi rok troszkę mniej , trzeci rok też troszkę mniej ale ogólnie i tak bardzo dużo bo aż50% w 3-4 lata ! Szkoda przepłacać w salonie ! To nie farmazony tylko FAKTY (też na "f" ale wielka różnica ) i te sytuacje prawdziwe są w 100% bo każde nowe autko traci na wartości z wiekiem...spadek wartości zależy od marki...jedno traci więcej a inne mniej ale w granicach 40-55% w 4 lata czyli sporo :) HEhe


                • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 03.06.12, 16:00
                  > Logika wskazuje że skoro mówię że przez pierwsze 3 lata to znaczy że pierwsz
                  > y rok nowe najwięcej traci, drugi rok troszkę mniej , trzeci rok też troszkę mn
                  > iej ale ogólnie i tak bardzo dużo bo aż50% w 3-4 lata !

                  Nie ma to znaczenia, o ile ktoś nie sprzedaje nowego samochodu po 3-4 latach.
                  • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 03.06.12, 18:00
                    klemens1 napisał:

                    > > Logika wskazuje że skoro mówię że przez pierwsze 3 lata to znaczy że pier
                    > wsz
                    > > y rok nowe najwięcej traci, drugi rok troszkę mniej , trzeci rok też tros
                    > zkę mn
                    > > iej ale ogólnie i tak bardzo dużo bo aż50% w 3-4 lata !
                    >
                    > Nie ma to znaczenia, o ile ktoś nie sprzedaje nowego samochodu po 3-4 latach.
                    >
                    Wiele osób sprzedaje samochód po 3,4,5 latach...:) z różnych przycvzyn...a to chce kupić większe..a to prace straci i kasa potrzebna...i co robi? traci :)
                    • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 03.06.12, 22:26
                      > Wiele osób sprzedaje samochód po 3,4,5 latach...:) z różnych przycvzyn...a t
                      > o chce kupić większe..a to prace straci i kasa potrzebna...i co robi? traci :)

                      Procentowo niewiele, ja nie znam nikogo kto by tak robił nawet wśród paru nieźle zarabiających, dla których strata kilkudziesięciu tys. na przestrzeni 3 lat jest niezauważalna.
                      Ostatnio kupione przez nich samochody to Passat i C5 (każdy lekko ponad 100 tys. PLN), te które sprzedali miały ponad 10 lat.
                      • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 04.06.12, 13:41
                        klemens1 napisał:

                        > > Wiele osób sprzedaje samochód po 3,4,5 latach...:) z różnych przycvzyn...
                        > a t
                        > > o chce kupić większe..a to prace straci i kasa potrzebna...i co robi? tra
                        > ci :)
                        >
                        > Procentowo niewiele, ja nie znam nikogo kto by tak robił nawet wśród paru nieźl
                        > e zarabiających, dla których strata kilkudziesięciu tys. na przestrzeni 3 lat j
                        > est niezauważalna.
                        > Ostatnio kupione przez nich samochody to Passat i C5 (każdy lekko ponad 100 tys
                        > . PLN), te które sprzedali miały ponad 10 lat.
                        >
                        >
                        a moi znajomi już 3 auto sprzedali w wieku 4-5 lat....poza tym
                        50% czyli 30 tys.zł w 4 lata dla biznesmena to faktycznie niewiele...ale jak ktoś zarabia 1500zł (80% Polaków) to stracić na wartości 30 tysięcy to sporo :)
                        • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 04.06.12, 17:08
                          > a moi znajomi już 3 auto sprzedali w wieku 4-5 lat....

                          Tacy się zawsze zdarzają - albo ich na to rzeczywiście stać, albo aż tak lubią nowe samochody że wolą stracić. Takich ludzi jest jednak niewiele (co mało zarabiają a kupują nowy samochód co 4 lata).
                          Nie jest natomiast prawdą że kupując nowy samochód z automatu traci się tyle co piszesz. Przykłady które podajesz to tak naprawdę scenariusz gdzie kupuje się nowy samochód i sprzedaje po 4 latach w porównaniu do niekupowania samochodu w ogóle - a nie w porównaniu do kupna używanego.
                          Żeby policzyć stratę na utracie wartości, należy utratę wartości nowego samochodu porównać z kosztem alternatywnym zakupu i utratą wartości używanego, których to zakupów używanego może być kilka + doprowadzenie używanego do stanu używalności.
                          • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 04.06.12, 18:35
                            klemens1 napisał:

                            > > a moi znajomi już 3 auto sprzedali w wieku 4-5 lat....
                            >
                            (co mało zara
                            > biają a kupują nowy samochód co 4 lata).

                            > Żeby policzyć stratę na utracie wartości, należy utratę wartości nowego samocho
                            > du porównać z kosztem alternatywnym zakupu i utratą wartości używanego, których
                            > to zakupów używanego może być kilka + doprowadzenie używanego do stanu używaln
                            > ości.
                            >

                            O jakich kilku zakupach używanego mówisz? i o jakim doprowadzeniu do stanu używalności?

                            Przecież ja mówiłem o zakupie jednego zadbanego 4 letniego auta w dobrym stanie którego nie trzeba doprowadzać do stanu używalności...no chyba że olej za 100 zł trzeba mu wymienić ale to drobiazg :) a w kieszeni w porównaniu z kupnem nowego z salonu zostaje mi aż 30 tysięcy zł :) a propo serwisowania używanych zadbanych aut to jest ono tańsze niż w ASO gdzie sam przegląd (wymiana oleju) to wydatek 1 000 zł , a w używanym sobie sam wymieniam olej za 120 zł Hehehehehehe :) 9 stów w kieszeni Hehe :) a co do Diesla to nie dośćże jest droższy w zakupie o 10 tys.zł to jeszcze ma bardzo drogie części np. DPF oryginał w ASO to koszt 8-12 tys.zł !!! SZOK!
                            • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 04.06.12, 23:06
                              > O jakich kilku zakupach używanego mówisz?

                              O takich żeby przejechać używanymi tyle czasu/km ile nowym. Jak się kupi nowy to dłużej można nim pojeździć niż używanym, więc po jakimś czasie - w przypadku kupna używanego - trzeba kupić kolejny używany, a kolejnego nowego nie trzeba.

                              > i o jakim doprowadzeniu do stanu używalności?
                              >
                              > Przecież ja mówiłem o zakupie jednego zadbanego 4 letniego auta w dobrym stanie
                              > którego nie trzeba doprowadzać do stanu używalności...

                              Takich jest kilka procent na rynku.

                              > serwisowania używanych zadb
                              > anych aut to jest ono tańsze niż w ASO gdzie sam przegląd (wymiana oleju) to wy
                              > datek 1 000 zł , a w używanym sobie sam wymieniam olej za 120 zł Hehehehehehe :

                              Nikt ci nie każe serwisować w ASO.

                              > a co do Diesla to nie dośćże jest droższy w zakupie
                              > o 10 tys.zł to jeszcze ma bardzo drogie części np. DPF oryginał w ASO to koszt
                              > 8-12 tys.zł !!! SZOK![/b]

                              To akurat fakt.
                              • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 05.06.12, 13:46
                                klemens1 napisał:

                                > > O jakich kilku zakupach używanego mówisz?
                                >
                                > O takich żeby przejechać używanymi tyle czasu/km ile nowym. Jak się kupi nowy t
                                > o dłużej można nim pojeździć niż używanym, więc po jakimś czasie - w przypadku
                                > kupna używanego - trzeba kupić kolejny używany, a kolejnego nowego nie trzeba.

                                Owszem...nowym dłużej pojeździsz, ale to mnie nie dotyczy bo ja robię śmiesznie niskie przebiegi po 6-8 tys.km rocznie...ciężko mi będzie zajeździć takiego 4-5 latka nawet jeśli ma te 200 000 km bo silnik benzynowy wytrzyma 300 000 km bez remontu...a Diesel nigdy mi się nie zwróci bo jest droższy w zakupie i obsłudze, więc wybieram używaną benzynę...Nie wiem co Ci ludzie widzą w tych Dieslach...kle kle...moda taka czy co? ;-)
                                • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 05.06.12, 16:06
                                  > Owszem...nowym dłużej pojeździsz, ale to mnie nie dotyczy

                                  OK, ale wielu dotyczy. Rozumiesz już dlaczego nowy w porównaniu do używanego nie traci tyle co piszesz?
                                  • misiaczek1281 Re: Diesel czy benzyna 05.06.12, 16:12
                                    klemens1 napisał:

                                    > > Owszem...nowym dłużej pojeździsz, ale to mnie nie dotyczy
                                    >
                                    > OK, ale wielu dotyczy. Rozumiesz już dlaczego nowy w porównaniu do używanego ni
                                    > e traci tyle co piszesz?
                                    >
                                    Utrata wartości nówki z salonu jest ogromna...
                                    Nie ważne czy to będzie 40% czy 50% w 4 lata...Oczywiście że nowy traci w stosunku do używanego dużo...Spadek wartości nowego auta jest znacznie większy niż rzeczywisty stopień jego zużycia ... bo przecież 3 letnie szanowane auto jest prawie jak nowe...jest zużyte w 15% a straciło na wartości 40-50% w zależności od marki :) 15% do 40% ...widzisz te proporcje?
                                    • klemens1 Re: Diesel czy benzyna 05.06.12, 16:17
                                      > Utrata wartości nówki z salonu jest ogromna...
                                      > Nie ważne czy to będzie 40% czy 50% w 4 lata...Oczywiście że nowy traci w stosu
                                      > nku do używanego dużo...

                                      Traci, tylko że nie zadajesz sobie trudu obliczenia tej straty w stosunku do używanego - liczysz po prostu samą stratę. Powinieneś policzyć ile w tym czasie straci używany, policzyć różnicę pomiędzy tymi dwiema utratami wartości i dopiero się wypowiadać.
    • pies_w_studni Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 20:06
      Tylko dizel. Drgania wytwarzane przez jednostke napedowa o zaplonie samoczynnym i przenoszace sie przez nadwozie, powoduja masaz prostaty u kierowcy i w ten nieoczekiwany sposob moga spowodowac tak wyteskniona erekcje. Do niewatpliwych oszczednosci na paliwie dochodza wiec oszczednosci na lekach z grupy inhibitorow fosfodiesterazy 5. To nowoczesne rozwiazanie docenili juz oszczedni i gospodarni wloscianie z Podlasia, jak i Wielkopolski.
      • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 20:13
        O szybkim odśnieżaniu auta w zimie było też wspomnieć...
        • pies_w_studni Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 20:19
          Odsniezanie samochodu przy pomocy wzwiedzionego pracia? O tym nie slyszalem...
          • agios_pneumatos Re: Diesel czy benzyna 31.05.12, 20:34
            Źleeeee. To się dzieje na zewnątrz samochodu samoczynnie. A to co napisałeś, że w środku to pewnie tyż prowda.
          • milos75 Re: LOL n/t 02.06.12, 10:13

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka