BMW na Slasku...

09.12.13, 17:54
...to jakaś plaga?
O co chodzi????

Najpierw to: forum.gazeta.pl/forum/w,20,148037902,148037902,Strach_sie_bac_BMW_.html

Teraz to: katowice.naszemiasto.pl/artykul/galeria/2095066,pobicie-kierowcy-w-katowicach-debie-winny-znow-wlasciciel,id,t.html#b191e6b076e8e1a2,1,3,5

    • qqbek Drobna różnica. 09.12.13, 19:35
      Tutaj to na kierowcy BMW wpierw wymuszono (co autor filmu przyznaje w opisie).
      W tym pierwszym to kierowca BMW wymusił.
      Finał podobny.
      • rysiekk111 parwo do zakładania że ten bmw nie zaszybko 12.12.13, 19:14
        znowu trzeba przypominać o art 4 pord !!!???

        qqbek napisał:

        > Tutaj to na kierowcy BMW wpierw wymuszono (co autor filmu przyznaje w opisie).

        to jeszcze o niczym nie przesądza. Wielu jest jeszcze "wychowanych" w poprzedniej epoce (która dopiero zaczyna się kończyć ) gdy szybkowsciekli nie byli jeszcze we właściwym stopniu napiętnowywani i wystraszony lud i świadomy nieudolności państwa lud widział że wściekłym lepiej zjeżdżać a drogi. Zapewne też, tak jak wielu (również na tym forum ) , nie pamięta o art 4 pord i rozumuje :jeżeli on musiał "prze mnie "zwalniać to pewnie rzeczywiście "moja wina bo mu zajechałem"
        Nie wiemy czy ten chwast w bmw jechał z przepisowa prędkością, a zgodnie z rzeczonym artykułem wjeżdżając na jakiś pas można zakładać ze ci, którzy z tyłu są na tym pasie jadą przepisowo
        • qqbek Rysiu. 12.12.13, 19:57
          Wyobraź sobie, że dozwolona prędkość w miejscu w którym nakręcono ten film (ul. Chorzowska w Katowicach) to 100km/h. Serio.
          • rysiekk111 stówą na zjeździe do markietu ? 12.12.13, 22:02
            qqbek napisał:

            > Wyobraź sobie, że dozwolona prędkość w miejscu w którym nakręcono ten film (ul.
            > Chorzowska w Katowicach) to 100km/h. Serio.
            poki co domniemam Twą prawdomówność, sprawdzę przy najbliższej okazji
            (uwaga : ta informacja że "wolno" 100 musi być widoczna tez dla tych co wjeżdżają na chorzowską np od sokolskiej )
            ..choć jest bardzo watpliwe by nawet najszybkowścieklejszy zarzątca ruhu dopuścił 100 na dwu prawych pasach gdzie miałoby jakoby dojść do "zajechania"
            • qqbek Re: stówą na zjeździe do markietu ? 12.12.13, 22:06
              rysiekk111 napisał:

              > poki co domniemam Twą prawdomówność, sprawdzę przy najbliższej okazji
              > (uwaga : ta informacja że "wolno" 100 musi być widoczna tez dla tych co wjeżdża
              > ją na chorzowską np od sokolskiej )

              Jest widoczna - jest znak "koniec obszaru zabudowanego" przy każdym zjeździe na DTŚ.

              > ..choć jest bardzo watpliwe by nawet najszybkowścieklejszy zarzątca ruhu dopuśc
              > ił 100 na dwu prawych pasach gdzie miałoby jakoby dojść do "zajechania"
              >

              Dopuszcza ją kodeks drogowy, zarządca nie ograniczył jej znakami, tak więc dopuszczona jest ustawowa (czyli właśnie 100km/h).
              • poohdell Re: stówą na zjeździe do markietu ? 13.12.13, 09:31
                Nie wiem czy znasz to miejsce, ale: wg przepisów można jechac tam 100. Jest jeszcze klauzaula o dostosowaniu prędkosci do warunków. W tym miejscu (swiatła, skrzyzowania, zjazd do centrum handl.) Jest to po prostu niedostosowanie. I albo postawic do 70 - ale po co skoro np wieczorem, w nocy spokojnie można 100 jechać, albo kierowcy zaczną uzywać mózgu. Sorry, ten w BMW nie miał co użyć.
    • analny_wybawca Re: BMW na Slasku... 09.12.13, 19:40
      Tak z innej beczki - jak można dać się tak zlać jak ci... na drodze? Gość siedzi w aucie, jak nie czuje się na siłach dać w puzon temu troglodycie który wysiadł to niech daje czadu pod komisariat i tyle.
      • muerte.muerte BMW gdziekolwiek:) 09.12.13, 21:13

        Jezdze sobie spokojnie. Dla uprzejmych kierowcow jestem uprzejmy.
        Dla nieuprzejmych jestem nieuprzejmy. Dla faceta ktory wysiadzie
        z samochodu aby mi cos powiedziec lub pokazac mam niespodzianke:)
        Z BMW lub innego. Bedzie to jego ostatnie wyjscie z samochodu.
        Bedzie o tym bolesnie pamietal:) Serdecznie zapraszam.
      • klemens1 Re: BMW na Slasku... 10.12.13, 09:42
        > Tak z innej beczki - jak można dać się tak zlać jak ci... na drodze? Gość siedz
        > i w aucie, jak nie czuje się na siłach dać w puzon temu troglodycie który wysia
        > dł to niech daje czadu pod komisariat i tyle.

        Ew. wariant amerykański - w końcu kierowca w puszce ma większą przewagę od niechronionego pieszego.
      • who_cares Re: BMW na Slasku... 10.12.13, 10:47
        Jak będziesz wiózł na tylnej kanapie małe dzieci to może zrozumiesz dlaczego.
        Dzielni przeczekiwacze do mundurowej emerytury olali zgłoszenie "bo niepełne numery" kolesie na wykopie ustalili je w 2 godziny : SK807CT polisa w PZU
        Jeszcze przydałby się ktoś z sieci dilerskiej albo ubezpieczyciela żeby opublikować pełne dane tego troglodyty i ostrzec kolejne potencjalne ofiary.
        • swan_ganz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 10:44
          Jak będziesz wiózł na tylnej kanapie małe dzieci to może zrozumiesz dlaczego.

          no właśnie w tym problem... Jakiś koleś oklepał na oczach dzieci ich autorytet więc co się stało z poczuciem bezpieczeństwa tych dzieci... ? Czy one mają prawo czuć się w tej chwili bezpiecznie w towarzystwie własnego ojca?
          Czy nie lepiej byłoby gdyby ten facet zamiast przepraszać jak pisda jakaś to stanął do konfrontacji? Nawet gdyby w wyniku konfrontacji dostał oklep i tak w oczach własnych dzieci byłby bohaterem a tak został flanelką i teraz by odzyskał ich zaufanie to minie bardzo dużo czasu o ile w ogóle jest to możliwe..
          Teraz społęczeństwo powinno się zastanowić czy ten gość miętkim dytkiem zrobiony powinien dalej "wychowywać" te dzieci bo w naszym interesie nie leży wychowywanie kolejnych pokoleń metroseksualnych facetów, którym puszczają zwieracze bo jakiś nagrzany goowniarz do nich wyskoczył..
          • jszafranski Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 12:33
            jasne, i zeby mu na oczach dzieci np. ożenił kose w brzuch. Czlowieku, jak sie ma dzieci to mysli sie troche inaczej. Bo mysli sie "na przyszlosc" nie tylko swoja ale i ich.
            • vogon.jeltz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 12:48
              Swan to hardkorowy prawicowiec. Takie fantazje to u nich typowe...
              • swan_ganz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 12:55
                Swan to hardkorowy prawicowiec

                tak na oko wydawałoby się, ze światopogląd polityczny nie ma tu nic do rzeczy bo to kwestia odpowiedzialności za własną rodzinę... Wy lewacy olewacie poczucie bezpieczeństwa własnych pociech? To pewnie dlatego potem wasze dzieciaki mają problemy z określeniem własnej tożsamości seksualnej i potem zostają biedroniami albo grodzkimi...

                Dla mnie (prawaka) sprawa jest prosta; jak ktoś bardzo prosi to lutujesz gościa w dziób nie oglądając się na konsekwencje bo taki gość z reguły też o konsekwencjach nie myśli.. Jest jakaś akcja? To musi być też i reakcja.. Proste, co nie?
                • who_cares Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 13:07
                  Swan zapomniał że nie jest w internecie:
                  www.penera.pl/demot/f68bdaf8fdf69867abf6113c152be3c5_przez_.jpg
                  • swan_ganz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 13:16
                    rozumiem, ze chciałeś znaleźć coś na szybko ale to co znalazłeś jest nieadekwatne do tego o czym rozmawiamy..
                    Już prędzej odwrotnie; mięśniak "prosi" o kasę okularnika i to bardziej pasowałoby do rzeczonej sytuacji..

                    Tak na marginesie; co byś zrobił gdyby to do ciebie wystartował ten debil z BMW? Też przyjąłbys na oczach własnych dzieci po pysku i jeszcze za to przeprosił? Czy może raczej wysiadłbyś z auta i pogadał z gościem jego językiem?
                    Wiem, wiem; jak się pierdzi w fotel o dwudziestu czy trzydziestu lat a jedyny wysiłek fizyczny to obsługa pilota do tiwi to może i ciężko stanąć do konfrontacji ale jest na to rada... Rusz doopę, idź na jakąś siłkę, poćwicz trochę to potem nie tylko okażesz się mężczyzną gdy przyjdzie taka konieczność ale i kobiety cię za to polubią.. :-)
                    • marekggg Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 13:51
                      rozumiem, ze jak do ciebie z piesciami, to wycigasz bejzbola. jak ktos do ciebie z bezjbolem, to ty wyciagasz maczete. a jak ktos do ciebie z maczeta, to wyciagasz glocka. jak ktos do ciebie z glockiem to wyciagasz AK-47. a jak ktos do ciebie z AK-47 to wyciagasz panzerfaust. dalej juz nie wiem co mozna miec w samochodzie w zasiegu reki.
                      • swan_ganz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 13:58
                        w aucie mam tylko (nielegalną w PL) pałkę teleskopową na podorędziu i to wystarcza..

                        Ile razy ktoś do ciebie wyskoczył z bronią w ramach zwykłego road rage?
                        • marekggg Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 14:05
                          dzieki bogu jeszze nikt nigdy. za to kilku kolezankom juz w korku ktos rozwalil szybe pasazera i ukradl torbe. no coz, kraj i miasto w ktorym mieszkam nie jest najbezpieczniejsze.
                          zato znam paru kolegow, ktorzy sobie w latach 90 kupili pistolet. prolem polega na tym, ze ten ktory pierwszy wyciaga bron musi strzelac. bo nie wiadomo co ma ten drugi.
                    • vogon.jeltz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 15:50
                      > Tak na marginesie; co byś zrobił gdyby to do ciebie wystartował ten debil z BMW

                      Oczywiście zaryglowałbym samochód, wyjął telefon i zadzwonił na 112.
                      • swan_ganz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 18:49
                        Oczywiście zaryglowałbym samochód, wyjął telefon i zadzwonił na 112.

                        no jasne... To przeciez takie oczywiste... Aż się dziwię, ze pytałem... :-)
                        • vogon.jeltz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 19:14
                          > no jasne... To przeciez takie oczywiste... Aż się dziwię, ze pytałem... :-)

                          No właśnie, jest to dość oczywiste dla każdego rozsądnego człowieka i absurdalne wydaje się tylko dla wanna-be Chucków Bronsonów z bejsbolami w bagażniku. Żeby było zabawniej, zdarzyło mi się już zastosować tę taktykę z całkiem pozytywnym skutkiem, aczkolwiek w nieco odmiennej sytuacji. Sam fakt, że na słuchawce miałem gliniarza, podziałał na agresywnego typa na tyle odstraszająco, że ulotnił się w podskokach.
                • vogon.jeltz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 15:48
                  > Wy lewacy olewacie poczucie bezpieczeństwa własnych pociech?

                  My lewacy nie mamy fantazji p.t. "sam zaprowadzam na tym świecie sprawiedliwość a'la Chuck Bronson". Przy czym są to oczywiście tylko wasze fantazje, bo większość z was w realu to niestety miękkie fajfusy.
                  • swan_ganz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 18:57
                    My lewacy nie mamy fantazji p.t. "sam zaprowadzam na tym świecie sprawiedliwość a'la Chuck Bronson"

                    tia... A potem ja się dziwię, ze społeczeństwo łyka każde kolejne ograniczenie własnej wolności bo przeciez władza skraca nam smycz w imię bezpieczeństwa... To dlatego zgadzamy się na powszechną inwigilację bo przecież to tylko dla naszego dobra.. Mam fart, ze dorastałem jeszcze w czasach komuny to przynajmniej znam smak prawdziwej wolności i dlatego współczuję wszystkim, którym wydaje się wolność to mamy właśnie teraz w UE...

                    Podoba ci się świat pełen takich wykastrowanych leszczy, którzy srają na samą myśl ze strachu, że mogliby się przeciwstawić jakiemuś agresorowi... I wszystko jedno jakiemu agresorowi; czy z urzędu skarbowego czy takiemu zwykłemu, z bejsbolem na ulicy..
                    • vogon.jeltz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 19:10
                      Nie podoba mi się. Co ciekawe, samemu nieraz zdarzyło mi się interweniować w sytuacji, gdy inni ludzie odwracali głowy. Zgadzam się też z tobą, że spora część ograniczeń wolności nie ma nic wspólnego z rzeczywistą ochroną naszego bezpieczeństwa. Jednak - w odróżnieniu od ciebie, najwyraźniej - potrafię realistycznie ocenić sytuację i w sytuacji, gdy mam do czynienia z agresywnym i nieobliczalnym napastnikiem, sam mam pod opieką dziecko i nie jestem przyparty do muru, pierwsze co, to dążę do uniknięcia konfrontacji. Tego nawet w szkołach sztuk walki uczą.

                      A historie o tym, jak to drzewiej każdy ochoczo stawał w obronie swojej godności, nie bacząc na ewentualne straty w uzębieniu, a tera, panie, to same miętkie metroseksualne fajfusy, to kolejny durny prawicowy mit z gatunku tęsknoty za "dawnymi dobrymi czasami". Jak one wszystkie - nie mający pokrycia w faktach.
            • swan_ganz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 12:49
              ale ja mam dzieci i dlatego właśnie nie wyobrażam sobie sytuacji w której podchodzi do mnie jakiś agresywny gostek i wali mnie w dziób a ja zamiast mu oddać to go przepraszam..
              Przecież to ja jestem odpowiedzialny za swoją rodzinę to ja z definicji mam ją bronić czy chronić wieć na czym polegać miałaby ta ochrona? Na pokornym przyjęciu oklepu?

              U mnie jest odwrotnie; jakoś mniej wyrozumiały jestem gdy obok siebie mam swoją córkę bo ewentualne zagrożenie jakie ktoś tworzy stanowi zagrożenie również i dla niej a na to zgodzić się nie mogę..
              Dotychczas sądziłem, ze większość ojców będzie miała takie same reakcje jak ja ale skoro Ty twierdzisz, ze jest inaczej ...
              • jszafranski Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 12:56
                oczywiscie, i "startujesz" do kazdego oszoloma, zwlaszcza takiego ktory wyglada ze jest "na prochach", masz 2 m wzrostu 130 kg bardzo zywej wagi, i jako prawdziwy mezczyzna nie jesz miodu tylko zujesz pszczoly.
                • swan_ganz Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 13:05
                  mam nieco ponad 180 cm i 90 kg wagi i do nikogo nie "startuję" ale nie unikam konfrontacji jeśli ktoś bardzo do niej dąży... Dla własnego komfortu psychicznego jestem w stanie zaryzykować nawet "jedynki", które jeśli je stracę to dentysta zarobi ale za to zachowam w jednym kawałku kręgosłup moralny, którego w przypadku złamania już żaden specjalista nie poskłada do kupy.. Po prostu; i taniej i wygodniej jest wstawić nowe jedynki niż do końca życia chodzić w pieluchomajtkach..
                  Wiem, ze nie zrozumiesz ale nie przejmuj się tym bo sądząc po filmiku z zajścia, nie ty jeden tego nie kumasz..
    • nazimno To ja Ci wyjasnie. 10.12.13, 10:12
      Na Gornym Slasku mamy do czynienia z tzw. drugim pokoleniem pokomunistycznych kacykow.
      Tatusiowe juz sie dobrze urzadzili i sa bogaci.
      Maja tez niezle kontakty w Bastionie Sprawiedliwosci.
      Nie ma takiej sprawy, ktorej nie zamietliby pod dywan.

      Coreczki i synusiowie wiedza, ze NIC im w razie czego nie grozi.
      Tatus zalatwi, wiec korzystaja.

      To zupelnie inna "warstwa" niz dla kontrastu typowy solidny i poswiecony rodzinie gorniczy Slask.

      • vogon.jeltz Re: To ja Ci wyjasnie. 10.12.13, 14:06
        No ale co ma do rzeczy, że to akurat postkomunistyczni kacykowie i ich progenitura? Myślisz, że w dawnych ultrakapitalistycznych czasach lokalni bonzowie, często z "von" przed nazwiskiem, nie mieli wystarczającej kasy i kontaktów, żeby zamieść każdą sprawę pod dywan? To jest raczej stałe w zachowaniach rządzącej oligarchii, niezależnie od jej pochodzenia.
        • nazimno Tak wlasnie jest. 10.12.13, 14:10
          Wazne jest to, co jest teraz.

          PS
          Podobno prawo jest takie samo dla wszystkich, prawda?
          (to po co ten belkot....?)
          • vogon.jeltz Re: Tak wlasnie jest. 10.12.13, 14:40
            > Podobno prawo jest takie samo dla wszystkich, prawda?

            Aha, kolejny, który dał się nabrać propagandzie. Prawo, drogi kolego, jest - jak słusznie zauważył Marks - niczym innym jak wyrazem woli i idei klasy panującej. Która tworzy je w taki sposób, by samej łatwo móc go skutecznie unikać - czy to w sposób jawny (vide immunitety posłów łamiących przepisy drogowe), czy przy pomocy dobrze opłacanych prawników stosujących różne kruczki prawne, czy wreszcie poprzez zakulisowe układy i "zamiatanie pod dywan".
        • swan_ganz Re: To ja Ci wyjasnie. 10.12.13, 14:32
          Myślisz, że w dawnych ultrakapitalistycznych czasach lokalni bonzowie, często z "von" przed nazwiskiem, nie mieli wystarczającej kasy i kontaktów, żeby zamieść każdą sprawę pod dywan?

          to zależy od państwa... Na przykład w USA takie układy nei działają bo tam to ludzie wybierają swoich szefów lokalnych prokuratur, policji czy sądów i to od prostych wyborców zależy los szefów tych instytucji.. Jakby się dogadywali z lokalnymi krezusami to bardzo szybko kończyliby swoją zawodową działalność..
          U nas natomiast nie przypadkiem o obsadzie tych stanowisk decydują politycy (a nie ty czy ja..) bo gdybyśmy to my decydowali kto będzie przedstawicielem sprawiedliwości to 80% polityków odeszłoby od zawodu bo już nie dałoby się bezkarnie kręcić wałków na publicznej kasie...

          I dlatego michnikowsko-ubecka ferajna nigdy nie dopuści by zwykły "kowalski" miał cokolwiek do powiedzenia w sprawie kształtu systemu sprawiedliwości... Polacy mają tylko podlegać temu systemowi a nie go tworzyć..
          • vogon.jeltz Re: To ja Ci wyjasnie. 10.12.13, 14:42
            Tak, oczywiście, masz rację. Jak wszyscy wiemy, prawnicze kombinacje zawiodły i OJ Simpson poszedł siedzieć za zabójstwo.
            • qqbek 10/10 10.12.13, 15:34
              vogon.jeltz napisał:

              > Tak, oczywiście, masz rację. Jak wszyscy wiemy, prawnicze kombinacje zawiodły i
              > OJ Simpson poszedł siedzieć za zabójstwo.

              A Al Capone siedział za podatki... bo dopiero IRS zdołała dojrzeć "skazę" na jego życiorysie.
              Cały ten system prawny w USA, z wybieralnymi (nie wszędzie) szeryfami i prokuratorami, z podwójnym ustawodawstwem, mnóstwem zakładów karnych, dwoma milionami odsiadujących i prawie pięcioma milionami na zwolnieniu warunkowym jest najlepszy na świecie.
              A to, że w pierdlu siedzi 0,7% całej populacji to przecież "norma" (w Polsce na przykład wskaźnik ten też jest dość wysoki i wynosi około 0,2% [po "małej amnestii" dla trunkowych rowerzystów powinno spaść do 0,17]).
              • carnivore69 Dygresja 10.12.13, 16:17
                W UK natomiast 0,13% populacji siedzi, natomiast wsrod czlonkow House of Commons (czyli ichniejszego Sejmu) odsetek ten wynosi 0,61%.

                Pzdr.
                • vogon.jeltz Re: Dygresja 10.12.13, 16:30
                  A to nie są po prostu kolesie związani z Sinn Fein i IRA albo z drugiej mańki - ulsterscy unioniści, skazani za przestępstwa o podłożu terrorystycznym?
                  • carnivore69 Re: Dygresja 10.12.13, 16:43
                    E tam, po prostu do pensji sobie rozliczaniem nieupowaznionych wydatkow dorabiali (dygresja zaczyna wiec nawiazywac do tematu sasiadniego watku ;-)

                    blogs.channel4.com/factcheck/factcheck-casting-an-eye-over-westminsters-jailbirds/6685

                    Pzdr.
                    • vogon.jeltz Re: Dygresja 10.12.13, 17:10
                      A to nicponie, nu nu nu!
            • swan_ganz Re: To ja Ci wyjasnie. 12.12.13, 10:47
              OJ Simpson poszedł siedzieć za zabójstwo

              Simpson był sądzony przez sąd federalny a nie miejski a te w Ameryce powołują politycy a nie obywatele.. Wyrok wiec był wydany w interesie polityków a nie społeczeństwa..
              • vogon.jeltz Re: To ja Ci wyjasnie. 12.12.13, 11:39
                > Simpson był sądzony przez sąd federalny a nie miejski a te w Ameryce
                > powołują politycy a nie obywatele.

                Tak, oczywiście, jak zwykle masz rację. Ławę przysięgłych w procesie też powołali politycy, nie obywatele.
          • gzesiolek Re: To ja Ci wyjasnie. 11.12.13, 10:48
            Ale w malych miejscowosciach w US tak to wlasnie wyglada... jest rodzina ktora daje np. 60% miejsc pracy w danym miasteczku i juz sa praktycznie nie do ruszenia lokalnie...
            Inna rzecza jest jak to wykorzystuja, bo zwykle dbaja o nieskazitelny wizerunek, ale jednak sa loklanie ponad prawem...

            • m_mazur Re: To ja Ci wyjasnie. 11.12.13, 19:29
              My tu gadu gadu a tu proszę.

              katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,15118500,Agresywny_kierowca_bmw_sam_zglosil_sie_na_policje_.html#BoxSlotIIMT
              i jeszcze poprzednia sprawa BMW.
              katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,15067366,_Bohater__z_bmw_nie_stawil_sie_w_komendzie__Bedzie.html#TRrelSST
    • chris62 Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 14:08
      Nie rozumiem jednego.
      Jak będąc kierowcom samochodu wiozącego dzieci można zajechać drogę?
      Co ten ciptok robił grał z dziećmi w remika czy przez komórkę gadał?

      Ostatnio to jakaś plaga z tym biznesmenami co minuty bez telefonu nie wytrzymają i jeżdżą 30/h zyg zakiem po drodze blokując ruch.
      • do.ki Re: BMW na Slasku... 12.12.13, 22:30
        Pewnie Skodą, panie, jechał. Nic dziwnego, ze samym faktem swojego istnienia zdenerwował drajwera w X5.
Pełna wersja