Dodaj do ulubionych

W odroznieniu od Was panowie

12.03.15, 00:32
Ja mialem przyjemnosc wypic drika z Jeremim i to sposrod miast calego swiata odbylo sie w... Moskwie. Spotkalem go przed hotelem na mrozie czekajacego na taksowke i zaproponowalem wejscie do srodka. Postawilem po double drinku ze wzgledu na mroz a potem on zamowil dwa takie ala barowe przekaski ale po tym wspomnianym drinku dowiedzial sie ze ja jestem Polish i natychmiast spie...l jakbym ja byl jakis tredowaty.
Obserwuj wątek
    • zgryzliwy1 Re: W odroznieniu od Was panowie 12.03.15, 00:46
      > W odroznieniu od Was panowie

      myslisz, ze tylko ty znasz jakiegos buraka ?
      • waga170 Re: W odroznieniu od Was panowie 12.03.15, 01:08
        > myslisz, ze tylko ty znasz jakiegos buraka ?

        Nie, ja w oroznieniu od Was panowie ktorzy go znacie z telewizji, tylko mialem z nim nieudanego drinka. Ale widze ze Panowie znaja go bardziej intymnie i nie tylko ja ale Wy tez znacie burakow. Przeprowadz sie do Burakowa na wylocie z Warszawy na Gdansk i bedziesz w domu.
        • koza_oddam Re: W odroznieniu od Was panowie 12.03.15, 02:12
          Biorąc pod uwagę że w UK Polacy wykonują w większości ambitne prace typu zmywak, praca w polu, budowlanka itd, czyli jako zwykli gasarbaiterzy od czarnej roboty, nie dziwię się że ktoś ma nas za takich, za jakich my mamy Rumunów kojarzących się z żebrającym brudnym menelem spod dworca. Cieszę się że poznałeś go osobiście na drinku i na tej podstawie tworzysz profil psychologiczny, przecież każdy inny zawsze ma dobry humor i kocha Polaków, tylko ten cham i buc nie...
          • waga170 Re: W odroznieniu od Was panowie 12.03.15, 05:14
            Rozumiem, on myslal ze ja bylem ruski biznesmen i poszedl ze mna na drinka w tym hotelu bo myslal ze ja mu "dam" jakis biznes w Rosji, a jak sie dowiedzial ze ja Polak to pomyslal ze ja nie mieszkalem w tym hotelu tylko tam pracowalem na czarno na zmywaku i spieprzyl zanim ja zaczne zebrac.
            • koza_oddam Re: W odroznieniu od Was panowie 12.03.15, 14:27
              Wiesz, Rosjanie kojarzą mu się raczej z bogatymi dzielnicami Londynu i okazałymi posiadłościami, bo generalnie Rosjanie na zmywak tam nie jeżdżą, tylko ci z forsą i to grubą. Poza tym, najnormalniej w świecie może nie lubić Polaków, Rumunów Żydów Murzynów i kogo tam jeszcze chce, jego prawo. Co nie zmienia faktu że program jest ciekawy i dobrze się go ogląda, a poglądy prezentera są mi naprawdę obojętne.
    • galtomone Re: W odroznieniu od Was panowie 12.03.15, 06:49
      Fajnie... Prawie już nie mam po co zyc ;-)
    • toreon Re: W odroznieniu od Was panowie 12.03.15, 15:04
      Może przypomniał mu się jego własny test Poloneza?
    • engine8 Re: W odroznieniu od Was panowie 12.03.15, 16:39
      A kto to jest?
      • waga170 Re: W odroznieniu od Was panowie 12.03.15, 16:52
        Tez nie wiem:)

        To ten Clarkson z podobno bylego juz Top Gear.
    • wsk175 Re: W odroznieniu od Was panowie 12.03.15, 21:22
      Gdyby mi nieznany facet zaczął stawiać drinki w knajpie też bym spier...ił.
      • waga170 No popatrz, znow sie spotkalismy 13.03.15, 06:37
        Za pierwszym razem zobaczylem cie na poboczu pod Kazuniem w strone Warszawy jak zmieniales kolo. Zatrzymalem sie, zapytalem czy wszystko OK moze w czyms pomoc, a ty rzuciles w ziemie jakims narzedziem, zbiegles na dol po nasypie i w poprzek snieznego pola spie...les przed nieznajomym.
        • wsk175 Re: No popatrz, znow sie spotkalismy 13.03.15, 15:31
          Zawsze unikam zaślinionych typów z fujarką na wierzchu, Tak po prostu mam !
          • waga170 Re: No popatrz, znow sie spotkalismy 13.03.15, 15:38
            > Zawsze unikam zaślinionych typów z fujarką na wierzchu, Tak po prostu mam !

            Jest to zapewne skutkiem wspomnien z dziecinstwa. To byl wujek czy tatus?
            • wsk175 Re: No popatrz, znow sie spotkalismy 13.03.15, 15:51
              twój stary.
    • nazimno Re: W odroznieniu od Was panowie 13.03.15, 08:19
      W Moskwie doczepia sie jakis facet z propozycjami drinkow....

      Musialby upasc na glowe, aby to cos kontynuowac.
    • prawie.blondynka Kwestia formalna - kultura barowa:) 13.03.15, 10:24
      waga170 napisała:

      " ...mialem przyjemnosc wypic dri(n)ka z Jeremim...Postawilem po double drinku..."

      Na motoryzacji znam sie troche wiecej niz przecietna kobieta ale mniej niz przecietny mezczyzna. Podpieralam sie juz wiedza z tego forum. Na kulturze barowej znam sie
      doskonale. Mam ewentualne liczne grono swiadkow.

      A wiec: okreslenie drink (lepiej uzywac slowa koktajl) nie moze byc podwojny
      ze wzgledu na liczbe komponentow. Nie zamawia sie podwojnej, cuba libre,
      margarity, long island ice tea, podwojnego mojito, sex on the beach lub podwojnego
      wielokrotnego krzyczacego orgazmu ze wzgledu na objetosc. Nie pijemy przeciez
      z kufla ani malego wiaderka:)

      Zamawia sie podwojna whisk(e)y, tequile, wodke. Nie kwestionujac niczego innego
      Ty mogles zamowic podwojna lokalna wodke a Jeremy mogl "odstawic" podwojna
      whisk(e)y.

      Z barowym pozdrowieniem - pb (bezolowiowa:)
      • waga170 Re: Kwestia formalna - kultura barowa:) 13.03.15, 14:59
        > Zamawia sie podwojna whisk(e)y, tequile, wodke. Nie kwestionujac niczego innego
        > Ty mogles zamowic podwojna lokalna wodke a Jeremy mogl "odstawic" podwojna
        > whisk(e)y.
        Co racja to racja. W barach staram sie trzymac czystych produktow a tzw. koktajle sporzadzam sam w barku domowym. Zapewniam Cie ze mozna je robic podwojne a nawet potrojne:) I brdzo czesto dla siebie- w kuflu. Byl juz pare razy sloik ale z tym wiaderkiem to podsunelas mi niezly pomysl.
        Na zdrowie!
        P.S. Czekam na komentarz Wstrzasnietego nie Zmieszanego.
        • prawie.blondynka Shaken, not stirred:) 13.03.15, 15:46

          Milo mi, ze wspomniane wyzej wiaderko/kubelek zainspirowalo Ciebie.
          W domu mozemy sobie mieszac tak jak chcemy:) Kto mieszajacemu zabroni?

          Wstrzasniety wydaje sie byc waskim specjalista od martini. Nie wiemy czy
          lubi oliwke(i) w swoim martini czy lemon twist. I czy lubi dry martini czy
          very dry. Gleboko wierze, ze nie pije ani apple martini ani, tfu, czekoladowego martini.
          • waga170 Re: Shaken, not stirred:) 13.03.15, 17:12
            A propos drikow podwojnych, barman pyta Niemca martini dry? a Niemiec na to: Nein, martini zwei.
            • wsk175 Re: Shaken, not stirred:) 13.03.15, 17:25
              zaczynam rozumieć zachowanie Clarksona.............
              Sprzedaj dowcip Strasburgerowi.
            • prawie.blondynka Drei martini:) 13.03.15, 18:55
              Zabawne. Doswiadczylam tego empirycznie. W Monachium zamowilam kolezance
              ktora znala tylko Martini wermutowe dry martini. Barman ustawil trzy wytrawne:)
              Po wyjasnieniu kosmopolitycznego nieporozumienia to trzecie bylo "on house".
              • bunkum Re: Drei martini:) 13.03.15, 22:20
                ....to trzecie bylo "on house".

                Zwykle nie chce mi sie reagowac, ale udawaczy, niedoukow i glupkow trzeba tepic: on THE house.

                • waga170 Re: Drei martini:) 13.03.15, 23:12
                  Raczej on ZE house, bo to powiedzial niemiecki barman, ona go tylko cytowala, stad cudzyslow:)
                  • prawie.blondynka Re: Drei martini:) 14.03.15, 11:28
                    waga170 napisała:

                    "Raczej on ZE house, bo to powiedzial niemiecki barman, ona go tylko cytowala, stad cudzyslow:)"

                    Odnioslam wrazenie, ze mogl to byc Bulgar. Mial was, wschodni akcent i nie przejmowal sie przedimkami okreslonymi lub nieokreslonymi:) Moje obserwacje barowe pozwalaja mi sadzic, ze barmani w Niemczech sa w wiekszosci importowani.
          • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Shaken, not stirred:) 14.03.15, 13:27
            prawie.blondynka napisała:
            > Wstrzasniety wydaje sie byc waskim specjalista od martini.

            Specjalistą jestem wąskim, powiedziałbym, że nawet ciasnym. Pewnie dlatego, że nie byłem w seminarium.
            • prawie.blondynka Re: Shaken, not stirred:) 14.03.15, 15:24
              wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

              > prawie.blondynka napisała:
              > Wstrzasniety wydaje sie byc specjalista od martini. <

              Oj, odnosze wrazenie, ze poczules sie urazony "waskoscia" specjalizacji w sprawach martini.
              Nie bylo moim zamierzeniem aby Ciebie urazic. Wyzej umiescilam zdanie ktore nie powinno
              budzic watpliwosci:) I tak, jak przy rozmowach barowych, dowiedzialam sie wiecej niz chcialabym.

              Niemieszanego weekendu zycze :)
              • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Shaken, not stirred:) 14.03.15, 15:50
                Wprost przeciwnie, nie tylko nie poczułem się urażony, ale twoja wypowiedź była zabawna i wprowadzała w dyskusję fajny ton. Proszę o zdecydowanie więcej tego typu postów, szczególnie w tak pochmurny dzień jak dzisiaj :)

                A moja odpowiedź, też w zamiarze miała być przewrotna i bynajmniej nie dotyczyła ani alkoholi ani motoryzacji, tylko pewnego fragmentu anatomii.
                • prawie.blondynka Re: Shaken, not stirred:) 15.03.15, 19:02
                  Ufff! To dobrze, ze tak to odebrales:) Rozmowy z mezczyznami przy barze maja cala palete tematow od radosnego celebrowania sukcesu do melancholijnego grania na skrzypcach - moja
                  zona mnie nie rozumie:)

                  Cheers!
    • a_weasley A moja prababka 13.03.15, 15:58
      znała jedną hrabinę i ja nie jestem byle kto!
      • waga170 Re: A moja prababka 14.03.15, 02:09
        > znała jedną hrabinę i ja nie jestem byle kto!

        Ja mysle ze nie jestes byle kto bo Twoja prababka znala jednego HRABIEGO.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka