Dodaj do ulubionych

Blablacar dokąd ta misja?

08.03.17, 08:33
Kiedyś międzynarodowy wyświetlały się wszystkie przejazdy np na polskojęzycznej wersji zarezerwowałem przejazd Berlin Koeln teraz wielka kupa parę przejazdów z Rosjanami..Jakiś czas temu miałem pasażera który rezerwował kurs przez czeską wersję bo dla Czechów było bez 30 procentowej dopłaty. Koleżanka jeżdżąca na trasie Radom Wawa mówi ,ża aktualnie sprawniej i taniej wychodzi busikiem..Czy to się nie nazywa śmierć naturalna??
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 08:58
      > Jakiś czas temu miałem pasażera który rezerwował kurs przez czeską wersje

      Zaproponuj kursy na Ksiezyc. Podobno stawka jest 20 milionow dolarow od lebka za samo przelecenie dookola, wiec moze ze 40 jak tam wyladujesz, a nie w jakims Koeln czy Radom.
    • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 09:00
      Pewnie jedni na drugich donosza.
      Polskie piekielko.
      Nigdy bym sie nie papral w tym...syfie.

      PS
      A jak zabierzesz kogos z marycha w torbie,
      to masz przeyeb...na wiele lat.
      Powodzenia.
      • yasiaq Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 09:56
        Sama idea nie była przecież zła..Można było pogadać z ciekawymi ludźmi nie być skazanym na samotne kilometry no i mieć zwrot części kosztów co przy moim kilometrażu też ma znaczenie..Na mnie nikt nie donosił miałem same pozytywy
        • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 10:03
          Niezaleznie od przyczyn, sytuacja, w ktorej jakas osoba traktuje to jako szlak przemytu trefnego syfu,
          jest prawdopodobna i musisz sie z tym liczyc.

          A w zadne Twoje tlumaczenie zaden normalny funkcjonariusz nie uwierzy.

          • who_cares Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 14:14
            Sugerujesz że przemytników nie stać na bilet na autobus czy pociąg i muszą korzystać z carsharingu ? Bo to stołeczni powinni trzepać użytkowników vetturilo bo pewnie co drugi to diler ....
          • vogon.jeltz Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 14:15
            > A w zadne Twoje tlumaczenie zaden normalny funkcjonariusz nie uwierzy.

            No ale chyba są jakieś kwity, maile z blablacaru?
            • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 14:31
              No i co z tego?
              Kwity mozna sobie ...
              • vogon.jeltz Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 14:53
                Ale co "można sobie"? Znaczy, jakieś kłopoty możesz mieć typu konieczność zeznawania etc., ale przecież nie wsadzą cię za przemyt w takim przypadku.
                • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 14:55
                  Optymista. Jakies przypadki gdzies opisano. To jest bagno. Wciaga.
                  • vogon.jeltz Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 14:58
                    "Gdzieś" to opisano "jakieś" przypadki porwania przez UFO. Konkrety?
                    • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 15:00
                      forumprawne.org/niemcy/664286-przemyt-nielegalnego-emigranta.htmlPS
                      NIGDY nie wiesz, kogo wieziesz.
                      Nie chce mi sie dalej argumentowac.
                      Staje sie nudne.
                      • vogon.jeltz Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 15:12
                        No i co z tego linku niby wynika? Przecież nie wiadomo, jak zakończyła się ta sprawa.
                        Ty zdaje się tak często masz, że rzucasz hasełko, a jak ktoś cię pyta o konkrety, to "staje się nudne", co nie?
                        • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 15:33
                          A co mnie to obchodzi, "analityku".
                          Chcesz sie w blabla pakowac to Twoj problem, jestec dorosly.
                          Lata mi to.

                          • vogon.jeltz Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 15:37
                            Ty to chyba musisz strach przed wyjściem z domu odczuwać. Bo już samo chodzenie po ulicach jest niebezpieczne. Można zostać napadniętym. Zginąć w wypadku można. I masę innych kłopotów też może się przytrafić - ze znacznie większym prawdopodobieństwem niż wiozący dragi nielegalny imigrant z blablacaru.
                            • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 15:54
                              p...sz
                              Rozmawialismy o przyczynach uwiadu tego "serwisu" podroznych. Wyciagnij wnioski.
                              Jesli czegos nie rozumiesz, to trudno.

                              Dotychczasowe wnioski sa na poziomie naiwnej panienki.

                              • vogon.jeltz Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 17:26
                                Przecież nie dlatego zdycha, że plagą stali się przemytnicy narkotyków. Powody masz mnie więcej opisane w pierwszym poście.
                                • yasiaq Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 19:03
                                  Jasne. Ci przemytnicy to margines.. Łatwiej byłoby podrzucić komuś czemadańczyk z koksem w autobusie i w razie kontroli się do niego nie przyznać. Problemem byli raczej roszczeniowi pasażerowie którym carsharing pomylił się z taksówką. Chodziło mi o to, że wspólny blablacar europejski podzielił się na osobny niemiecki i osobny polski doszły wysokie opłaty i w sumie zrobiła się z tego trochę kupa..
                                  • jureek Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 23:02
                                    yasiaq napisał:

                                    > Jasne. Ci przemytnicy to margines.. Łatwiej byłoby podrzucić komuś czemadańczyk
                                    > z koksem w autobusie i w razie kontroli się do niego nie przyznać. Problemem b
                                    > yli raczej roszczeniowi pasażerowie którym carsharing pomylił się z taksówką. C
                                    > hodziło mi o to, że wspólny blablacar europejski podzielił się na osobny niemie
                                    > cki i osobny polski doszły wysokie opłaty i w sumie zrobiła się z tego trochę
                                    > kupa..

                                    Ja nadal korzystam (i jako pasażer, i jako kierowca), potwierdzam jednak, że jest to coraz mniej fajne. Te opłaty nawet nie są najgorsze, dla mnie najgorsze jest to, że przed umówieniem się na podróż nie można z gościem pogadać przez telefon, a tylko pisać. To też bardzo odpersonalizowało tę instytucję. Czasem bywa zabawnie. Miałem kiedyś z Pragi do Frankfurtu pasażera, który wracał z międzynarodowego turnieju pokera, ale starał się jak mógł, żeby ominąć chyba 2 euro opłaty dla blabla. I udało się nam precyzyjnie umówić i spotkać bez oficjalnej rezerwacji i bez kontaktu telefonicznego, a tylko za pomocą publicznych wiadomości cenzurowanych przez moderatorów blablacar.

                                    P.S. I jeszcze informacja dla "na zimno". Z tej formy podróżowania korzystam od 1988 roku, kiedy jeszcze nie było internetu, ani komórek, zaś pasażerowie umawiali się z kierowcami w takich kioskach koło dworców w większych niemieckich miastach. W ciągu tych prawie trzydziestu lat nie miałem żadnych problemów. Poznałem zaś wiele fajnych ludzi. Z tym, że jest to forma podróżowania dla ludzi, którzy lubią ludzi, a nie widzą w każdym zagrożenia.
                                    • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 09.03.17, 07:16
                                      Jestes dorosly, jureek - rob, co uwazasz.
                                      A problemy sa takie, jak napisalem.
                                      Rozowy landszafcik to taki piekny
                                      widok.
                                      • jureek Re: Blablacar dokąd ta misja? 09.03.17, 09:10
                                        nazimno napisał:

                                        > Jestes dorosly, jureek - rob, co uwazasz.
                                        > A problemy sa takie, jak napisalem.

                                        W odróżnieniu od Ciebie piszę na podstawie własnego prawie trzydziestoletniego doświadczenia, a nie teoretyzuję w oparciu o jakieś internetowe post fakty.

                                        > Rozowy landszafcik to taki piekny
                                        > widok.

                                        Wiem, że wolisz czarne okulary. No ale, dorosły jesteś, więc rób jak uważasz.
                                        • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 09.03.17, 09:45
                                          No wlasnie.
                                    • vogon.jeltz Re: Blablacar dokąd ta misja? 09.03.17, 10:37
                                      > wracał z międzynarodowego turnieju pokera, ale starał się jak mógł,
                                      > żeby ominąć chyba 2 euro opłaty dla blabla

                                      Spłukał się do zera na tym turnieju? ;-)
                                      • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 09.03.17, 10:40
                                        Nadal taki §message" do jureeka, a ten przyjal to na rozowo, a nie tak jak ja, na czarno
                                        albo na zimno.
                                      • jureek Re: Blablacar dokąd ta misja? 09.03.17, 11:07
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > Spłukał się do zera na tym turnieju? ;-)

                                        Nie no, umówioną kwotę mi zapłacił, nie zamierzał tylko płacić dla blablacar za pośrednictwo (a wynosiła ta opłata głupie 2 euro). Gościu nie był roszczeniowy, nie domagał się dowiezienia pod same drzwi, spał przez prawie całą drogę.
                                        Zanim zasnął, opowiedział jeszcze, że wyszedł na turnieju na tyle na plus, że miał wycieczkę do Pragi za darmo. To był bardzo młody człowiek, jeszcze przed maturą, byłem zdziwiony, że tacy młodzi grają w pokera na poziomie międzynarodowym.
    • qqbek Re: Blablacar dokąd ta misja? 08.03.17, 23:36
      Kiedyś brałem, teraz nie chce mi się. Nie tylko opłaty zabiły blabla. Ludzie przede wszystkim. Przestałem kursy zgłaszać z rok temu. Wracałem z lotniska w Jasionce pod Rzeszowem do domu. Skontaktował się gość, który poprosił, żeby chwilę na niego poczekać. Odpisałem, że do pół godziny mogę poczekać. W dniu wyjazdu skontaktował się znowu, czy podjadę do centrum Rzeszowa, bo on inaczej nie wyrobi się. Niechętnie, ale zgodziłem się. Po dłuższym milczeniu, kwadrans przed umówionym terminem (już wsiadam do samochodu) wiadomość, że trzeba będzie go odebrać z miejscowości 8km na południe od Rzeszowa. Pożyczyłem powodzenia, pojechałem do domu.
      • tomek854 Re: Blablacar dokąd ta misja? 09.03.17, 00:12
        Może odżyje compartir. Kilkanaście lat temu korzystałem po Europie Zachodniej - ładnie działało, i było całkiem za friko: compartir.org/
      • nazimno Re: Blablacar dokąd ta misja? 09.03.17, 08:05
        To nowy tym mentalnosci: tzw. laskawca namolny.
        "Place, to wymagam".

        Dlatego, jesli kogokolwiek brac, to tylko
        kogos z kregu znajomych.
        • jureek Re: Blablacar dokąd ta misja? 09.03.17, 09:24
          nazimno napisał:

          > To nowy tym mentalnosci: tzw. laskawca namolny.
          > "Place, to wymagam".

          To fakt, że zdarzają się roszczeniowcy. Po obu stronach zresztą - i jako pasażerowie, i jako kierowcy. No i niestety, nasi rodacy dominują w tej grupie, takie przynajmniej mam obserwacje.

          > Dlatego, jesli kogokolwiek brac, to tylko
          > kogos z kregu znajomych.

          Ten typ trafia mi się może raz na dwadzieścia przejazdów, więc traktuję to jako niewielkie ryzyko wpisane w tę formę podróżowania i pozostaję otwarty na nowe znajomości. Plusy pozytywne przeważają nad negatywnymi :)
          • qqbek Re: Blablacar dokąd ta misja? 09.03.17, 23:43
            E, ja jako kierowca bywam ultra-miły... W stylu kilka kilometrów w bok, żeby pod drzwi kogoś podrzucić. W końcu mnie akurat zbyt wiele to nie kosztuje.
    • fullstop4 Re: Blablacar dokąd ta misja? 10.03.17, 19:19
      Tak mi się właśnie wydaje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka