Dodaj do ulubionych

OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19

21.03.20, 10:23
time.com/5806312/coronavirus-treatment-cost/
Warto zwrócić uwagę, na kilka spraw.
Maja na razie ustawe, ktora zdejmuje z ludzi koszty samych testow. Ale dla tych, ktorzy beda musieli isc do szpitala sytuacja sie komplikuje...

Sa albo nielegalni... wiec szanse na to, ze godziekolwiek sie zglosza sa minimalne... A to znaczy dalsze roznoszenie wirusa... w fabrykach, u bogatszych ludzi dla ktorych pracuja, albo brak pracy (bo przez strach zostana zwolnieni) i w praktyce zdychanie na ulicy.

Ale sa tez bardzo rozne poziomy ubepzieczenia, tego ile, za co sie placi, itd... System generalnie ma najpierw przynosic zyski, a potem leczyc, jesli sie uda... (stad ci co maja wysokie ubezpieczenia sa ofiarami tzw. nadgorliwosci - tzn. zleca sie duzo dodatkowych testow, by szpital mogl obciążyć ubezpieczalnie).

"A new analysis from the Kaiser Family Foundation estimates that the average cost of COVID-19 treatment for someone with employer insurance—and without complications—would be about $9,763. Someone whose treatment has complications may see bills about double that: $20,292. (The researchers came up with those numbers by examining average costs of hospital admissions for people with pneumonia.)

[...]

Most private health insurance plans are likely to cover most services needed to treat coronavirus complications, but that doesn’t include your deductible—the cost you pay out-of-pocket before your insurance kicks in. More than 80% of people with employer health insurance have deductibles, and last year, the average annual deductible for a single person in that category was $1,655. For individual plans, the costs are often higher. The average deductible for an individual bronze plan in 2019 was $5,861, according to Health Pocket.

In both complicated and uncomplicated cases, patients with employer-based insurance can expect out-of-pocket costs of more than $1,300, the Kaiser researchers found. "

Drogo w tych USA....

www.investopedia.com/articles/personal-finance/072116/us-healthcare-costs-compared-other-countries.asp
Bimota, i konkuluzja dla Ciebie

"“There is no reason why identical procedures and products should vary in price so much across countries: it illustrates the damaging effects of an inadequately regulated healthcare market," - Sackville said."
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 21.03.20, 11:37
      Wez ty sie chlopie zaopatrz w podwojnie zwiniete cwierc metra papieru toaletowego, wysraj, podetrzyj, spusc wode i idz spac obojetnie na pore dnia, zamiast pierdolic farmazony w tematach o ktorych nie masz nawet seledynowego pojecia.
      • frequenter.light Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 21.03.20, 17:10
        a ty masz waga pojęcie? wytłumaczysz nam?
        • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 21.03.20, 17:54
          No juz ci wytlumaczyl? Czego jeszcze nie zrozumiales?
        • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 21.03.20, 22:16
          Galtomek nie ma seledynowego pojecia o pisaniu. Mogl cale te wypociny zawrzec w jednym prostym zdaniu:
          My wspaniali Polacy zyjemy w raju a te glupie Amerykany w zadupiu.
          • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 21.03.20, 23:33
            O i to by dokladnie oddalo caly stan rzeczy...
            • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 21.03.20, 23:40
              W mlodosci zaczytywalem sie tworczoscia Hemingwaya. Krotkie twierdzace zdania. Do dzis pozostalo mi to przy rozmowach telefonicznych. Dwie minuty to juz rekord :)
    • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 21.03.20, 17:53
      LOL wszytkie fora anty amerykanskie to powielaja.... i piszacy sie mocza ... LOL
      Jak to malo ludziom do szczescia potrzeba - wystarczy ze zobacza ze ktos dostal duzy rachunek do zaplacenia....

      No tak kupuje ubezpieczenie i wiem jakie "deductable" mam - i kupuje tak opcje na ile sie czuje ze chce oszczedzac i ryzykowac...Moja decyzja.... i wszytko cacy - zwlaszcza jak raty male.. :)
      Jak przychdzi rachunek to placz ze ja ma placic deductable?

      Nie wierm dlaczego ludzi na pozr myslacy i potrafiacy cos tam zrozumiec ....tego nie rozumieja czy tez udaj durnych?
      Np kupuja stare auto i nie kupuja na niego ubezpieczenia oczywiscie bo im sie nie oplaca....
      Auto sie psuje i placa rachunek bez mrugniecia zamiast pisac do gazety ze "jak to przeciez oni nie powinni nic placic a musza dlatego tylko ze ich nie bylo stac na kupno i auta i ubezpieczenia"....

      • qqbek Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 21.03.20, 22:36
        A ty myślisz, że tych nieubezpieczonych wirus oszczędzi?
        Że nie rozwleką go po całych Stanach?

        Setki tysięcy bankructw osób biednych przerabialiście dopiero w 2008 i do tej pory czkawką się wam odbijają.
        Tyle, że teraz nie chodzi o to, że biedni będą jeszcze biedniejsi, choć część z tych, którzy przeżyją skończy pod mostem.
        Tutaj chodzi o to, że biedni będą ginąć po cichu, zarażając przy okazji tych bardziej "zaradnych". Pakując wam zakupy, obsługując w restauracjach, tankując wasze auta, kosząc wasze trawniki, czyszcząc wasze baseny.

        Bójcie się.
        Bo jest czego przy tak popapranej organizacji służby zdrowia.
        • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 21.03.20, 23:17
          Po przeczytaniu Twojego wpisu I almost shat a kartofel in my pants ze zdziwienia ze taki obyty a pierdoli jak galtomony. W Polsce nikt kurwa nie rozumie systemu amerykanskiego? Tam sie ubezpieczasz nie przed choroba a przed wydatkami. Jezeli zachorujesz to idziesz do najblizszego szpitala i Cie lecza, bo taki jest ich psi obowiazek.
          Potem przysylaja rachunek. Jak masz dom i jacht, to se kupujesz ubezpieczenie na dom i jacht zeby w razie pozaru/kradziezy cos Ci odszkodowali. Jak masz zdrowie to tez je ubezpieczasz. Nie przed utrata zdrowia, bo to sie moze zdarzyc niezaleznie od Ciebie i predzej czy pozniej sie zdarzy, ale przed KOSZTEM leczenia. Jak sie ubezpieczyles to nie musisz zaplacic za rachunek szpitalny sprzedajac jacht, ubezpieczyciel zaplaci. Ale najciekawsze o czym zaden galtomonski ekspert forumowy nie ma pojecia, jak zachorujesz to szpital Cie wyleczy, bo jak napisalem, to jest jego psi obowiazek, a rachunek za biednego bezdomnego ktory nie ma domu i jachtu, zaplaci szpitalowi POWIAT.
          • vogon.jeltz Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 01:03
            Aha, i to dlatego pół miliona Jankesów bankrutuje corocznie z powodu wydatków medycznych, choć większość z nich jest ubezpieczona? Weź nie pitol, grubasie.
            • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 01:10
              Wez se ciulu poczytaj to od spodem co napisalem i tam masz dokladnie ile kosztuje ubezpieczenie...
              Srednio ok 9% .. ale nie ma przymusu wiec nie kupuja a potem placza....
              Ile K mozna ludziom tlumaczyc...... ze w Stanach jest jeden probleem - Glupota jest legalna i dlatego ludzie wola lisng BMW niz ubezpieczenie....
              Niedawno pokazuja bazdomna ktora spi w nowym BMW X5....
            • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 01:47
              Pol miliona Jankesow bankrutuje, bo to jest cudowny sposob na wypicie piwa bez zaplacenia za nie.
              Najebujesz wszystkie karty kredytowe na maksa, a potem mowisz Ajwaj, nie moge splacac bo mialem kurwa zlamane zebro jezdzac (niesplacona) baja buggy po wertepach.
              Prezydent Trump bankrutowal siedem razy. Nie zrozumiecie Ameryki patrzac na nia przez polski mikroskop, albo jak Andzia z oslej lawki powiedziala, miskokrop.
              • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 02:47
                Tak se teraz mysle i wspominam… Oj Andzia, dlaczego ja wtedy nie zrozumialem Twojego body language, bo patrzac z perspektywy czasu, to sygnaly wysylalas wyrazne...
          • bigzaganiacz Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 12:12
            ami. Jezeli zachorujesz to idziesz do najblizszego szpitala i Cie lecza, bo taki jest ich psi obowiazek.
            Potem przysylaja rachunek


            Ale szpital a nawet lekarz nie ma umowy z twoja ubezpieczalnia i ojej wlasnie zbankrutowales
            • tbernard Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 12:33
              No ale tłumaczyli już, że tam bankruci to szczęśliwi ludzie. Idą sobie do restauracji, najedzą się i napiją i powiedzą ojej, nie mam pieniędzy.
              • bigzaganiacz Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 13:22
                Your Chapter 7 bankruptcy will be reported for 10 years from the date of filing your case. There is a common misconception that the Chapter 13 bankruptcy won't fall off until 7 years after your payment plan ends



                No do konca tak rozowo nie jest
                Jak ktos ma skitrane dulary w sienniku to jakos sobie radzi wiejszosc przypadkow bedzie sie bujac latami na obrzezach systemu finansowego
                • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 16:42
                  No a co bys oczekiwal od kogos kto nie zaplacil rachunow, pokazal srodkowego palca tym co im byl winien i ni eponoslw zadnej kary czy nawet niewygody?
              • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 16:40
                No bo tak jest.... Znam wileu co zbankrutowali i zyja sobie calkiem szczesliwie...
                • vogon.jeltz Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 09:38
                  > No bo tak jest.... Znam wileu co zbankrutowali i zyja sobie calkiem szczesliwie...

                  W systemie opartym na kredycie ktoś, kto jest z brania kredytów wykluczony, jest jednostką aspołeczną i niemalże wywrotowcem.
                  • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 09:48
                    vogon.jeltz napisał:

                    > W systemie opartym na kredycie ktoś, kto jest z brania kredytów wykluczony, jes
                    > t jednostką aspołeczną i niemalże wywrotowcem.

                    Ciekawe po czym go poznac. Ma na czole wypalona jakas szkarlatna litere?
            • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 16:39
              Wtedy Ty czy Twoja rodzina informuje Twoje ubezpieczenie i oni - jesli to mozliwe i bezpieczne, przenosza cie do szpitala z ktorym maja umowe albo sie dogaduja.....
              Wiekszasc szpitali ma umowy w wiekoszoscia ubezpieczen...
        • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 00:05
          Ja sie K boje tak od 40 lat - tylko nie wiem czego to ja sie mam bac? Ja dokladnie wiem ile max na rok zaplace..i ani grosza wiecej.
          Ja bym Wam zyczyl takiej sluzby zdrowia jaka my mamy - serio. A obie znam dobrze od strony opieki i kosztow.
          Kuran zaraz sprawdze....
          Moje koszty ubezpieczenia w 2019 byly $135.5/miesiac (skladka stala) i do tego w ubieglym roku dodatkowa za wszystkie "copayments" (udzila wlasny) - wizyty i leki i zabiegi zaplacilem razem $142. Czyli miesiacznie koszt leczenia byl ok $147...
          Teraz jak Ty mi powiedz czy Ty wydales na siebie w calym 2019 mniej niz 150 zl na skladki, leki, wizyty prywatne i inne ???
          • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 00:19
            Zapytaj pulaczkow dlaczego takie rozne przyparte choroba Meliny Mercouri i im podobne, a lista jest dluuuuga, nie walily do Polski sie leczyc, tylko do jakiegos popierdolonego zadupia USA.
            • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 02:01
              Orka na ugorze.... Jedno lewactwo pisze a drugie czy pieprzone bzdety i rece zlamuja nad biednymi nieubezpieczonymi i bankrutujacymi z powodu kosztow medycznych...w Ameryce...
              Myslisz ze uwierza w to co napsalem? Gown.. Lepiej sami wiedza bo czytali w Wyborczej..
              Zaraz zaczna sie klocic o $3 tu czy tam z za miesiac znow ktos pokaze ze z powodu kortonawirusa ktos banktuctwo oglosil...

              Ja to zanim przeszedlem na emryture to bylam jakies 3 lata na swoim czyli bez ubezpieczenia....
              Ale ze nasz rzad nie liczy ile masz tylko ile zarabiasz to ja nie zarabialem nic - i te troche z odsetek czy dewidendow to mnie kwalifikowalo na rzadowy Medical (Kalifornijska wersja Medicare) czyli taka opieke pracujaca podobnie do NFZ - a tego nikt nie chce...bo limity, kolejki i ograniczenia)
              No wiec musialem pokazac dochody i dzieki temu ze mam IRA z ktorej jak wybierasz to liczy sie jakbys zarabial to sobie tak precyzyjnie dopasowywalem dochody ze na 2 osobowa rodzine placilismy chyba $260/mies za "Enhanced Silver 94" - ciagle nie przekraczajc odpisow podatkowych ..
              Ubezpieczenie emrytalne jest podobne do tego - tylko niem deductible i max roczne jest prawie $5k..
              • dr.hayd Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 10:48
                To znaczy, że dla tych, którzy się nie ubezpieczą sami jest jakiś rzadowy bezpłatny dla pacjenta Medical (czy tam Medicare)?
                Pytam, bo nie znam systemu amerykańskiego.

                Bo galtomone chodzi chyba o to, że biedak/głupek/nielegalny/cwaniak nie wykupił sobie żadnego ubezpieczenia. A teraz zachoruje i nie pójdzie się leczyć ze strachu, że każą mu dużo zapłacić za leczenie, więc będzie chodził i zarażał.
                • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 11:46
                  Karetka po wypadku zabierze kazdego do szpitala. Kazdy chory moze isc do szpitala i dostanie pomoc. A potem kazdy dostanie rachunek. Jak ma ubezpieczenie to zaplaci za to ubezpieczyciel. A jak nie ma to zaplaci sam. A jak nie zaplaci to go beda scigac, az zrezygnuja, bo to nie jest karalne aresztem.
                  Raj na ziemi:)
                  • galtomone Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 08:37
                    waga170 napisała:

                    > Karetka po wypadku zabierze kazdego do szpitala. Kazdy chory moze isc do szpita
                    > la i dostanie pomoc. A potem kazdy dostanie rachunek. Jak ma ubezpieczenie to z
                    > aplaci za to ubezpieczyciel. A jak nie ma to zaplaci sam. A jak nie zaplaci to
                    > go beda scigac, az zrezygnuja, bo to nie jest karalne aresztem.
                    > Raj na ziemi:)

                    To po cholere oni sie ubezieczaja?
                    • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 08:51

                      > To po cholere oni sie ubezieczaja?

                      Do druciarza Janusza gownojada polskiego cwaniaczka biznesmana nie dotrze, wiec nie bede nawet probowal cos zakutemu lbu wytlumaczyc.
                      • galtomone Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 10:40
                        Jesteś chamem i lądujesz w koszu.
                        Do tlumaczenia warto miec jakies argumenty, tyle, ze w przypadku bzdur, ktore wylozyles powyzej to niemozliwe.

                        Zegnam bez zalu.
                        • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 10:55
                          Coraz ciszej, coraz ciszej, juz z dna kosza ale moze moze uslyszysz: Dziekuje!
                          Tlumaczenie ze w spoleczenstwie sie zyje wedlug regul, amerykanskim regul amerykanskich, a w polskim polskich, to nie znaczy ze my kurwa lepsi a une glupie. Tak to powiedzial kiedys w Luizjanie monekgalto jak zobaczyl jadlospis na 25 toznych sniadan w oparciu o sam boczek jajka, ale stwierdzil Kurwa nie maja bigosu.
                          • frequenter.light Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 11:26
                            Panowie, nie wyzywajmy się od gównojadów. Zachowajmy jednak minimum kultury i szacunek dla innych.
                            • galtomone Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 11:53
                              Ciężko zachować coś czego się nie ma...
                              • frequenter.light Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 15:56
                                No, waga przesadził.
                                • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 16:25
                                  Zdrajca narodowy.... Amerykanski system - nawet jak go nie popart to nie zganil a ti juz wbrew pogladom wiekoszosci forum... fuj...
                • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 16:48
                  Tak. Rozne stany maj rozne opcje i nie wszytkie maj te same kryteria....w wiec moze byc ze to ubepieczenie nie jest na wieki tylko na rozsadny okres abys mogl znalesz prace i kupic sobie...
                  Ale jak juz pokazalem to wykuoinei ubezpieczenia to zwykle ok 8-10% dochodow wiec wiekszsc powinno byc stac... Jak masz minimalna $15/godz tzn $3k/mies a aiwc zaplacisz mniecale $300 za ubezpieczenie.... W Polsce ci scigaja 9% i nikt nie placze bo nie ma opcji- tu ma i dlatego placze...
                  I zawsze przy Medicaid masz o ograniczenia - poniewaz rzad placi lekarzomo mnije niz ceny rynkowe i ogranicza co moga a co nie wiec nie wszyscy partycypuja... i twoje nie tylko dochody ale to co posiadasz jest sprawdzane... I jesli wyskoczysz poza granice finasowa to niestety musisz sobie kupic prywatne...
                • frequenter.light Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 17:59
                  Tez tak zrozumiałem wypowiedz Galtka. A czy teraz Engine i Waga wytłumaczą nam co się stanie przez takich ludzi nie mających ubezpieczenia i bojących się kosztów jak zachorują? Może na przykładzie Nowego Jorku nam wyjaśnia?
                  • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 18:44
                    Ja ci na przykladzie NYC bo nie mam pojecia. Nic sie nie stanie co sie nie dzije teraz i bedzie latwiej bo teraz kasa rzucaja na lewo i prawo.. Ja zachoruja na korone to sie nimi zajma a jak na co innego to bedzie jak zwykle...
                    • frequenter.light Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 18:48
                      A na przykładzie Kalifornii? Ponoć nie wolno wychodzić z domu. Złe wieści:
                      www.wprost.pl/swiat/10308168/nie-zyje-matka-i-troje-jej-dzieci-zakazonych-koronawirusem-rodzinny-obiad-doprowadzil-do-tragedii.html
                      • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 19:48
                        Tzn wolno nikt nikomu nie broni ale nie zalecja czy nie wolno bez potrzeby....
                        A na zakupy i na spacer i nawet do monopolowego wolno bo to sie liczy do potrzeb na wage zycia i zdrowia...
                        My mieszkamy na takim zadupiu ze jak turystow ni ema to to jest jak kwarantanna codzinnie :)
                        • frequenter.light Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 21:10
                          A jak Meksykanie bez ubezpieczenia zachorują to co?
                          • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 22:08
                            To samo co dawniej.. Jedni wyzdrowieja, inni nie a jeszcze inni pojada do meksyku sie leczyc?
                            A co robia Ukraincy pracujacy w Polsce jak zachoruja?
                            • trypel Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 22:13
                              W przypadku covid ubezpieczenie nie ma znaczenia. Wszyscy traktowani są tak samo. Ukraińcy tez.
                              • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 22:39
                                A jesli nie wiadomo co to jest? Albo jak to nie jest covid?
                                • trypel Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 22:45
                                  Wystarczy podejrzenie obecności wirusa
                                  Tak samo obowiązuje ich kwarantanna i należy się opieka szpitalna w tym przypadku
                                  Oczywiście gorzej mają jak pracują na czarno bo chorzy mają zero dochodów.
                                  Podczas epidemii nikt normalny nie będzie wymagał ubezpieczenia bo tu chodzi o ochronę populacji a nie ratowanie jednostki
                              • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 20:00
                                No ale sa wyjatki. Nie ma idealnych..
                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25813880,pacjentka-z-podejrzeniem-koronawirusa-musiala-zaplacic-w-szpitalu.html#a=15&c=163&t=14&g=b&s=BoxNewsMT
                                • trypel Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 21:05
                                  No faktycznie
                                  Jednej sie trafiło
                                  I to jeszcze pomyłka.
                                  Najwyżej sobie zbankrutuje i dalej bedzie szczęśliwa
                                • frequenter.light Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 23.03.20, 23:03
                                  170 zł. A nie 170 tys $
                                  • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 24.03.20, 18:10
                                    Rozniaca tak jak w placeniu podatkow.... W Polsc epodatek wliczony w cne w Stanach nie..
                                    W Polsce Cena za usluge medyczna jest 170 zl i placisz 170 zl, w stanach cena jest 170 tysd i jak masz ubezspieczenie to tez placis 170 a ja nie masz to placisz tylr iler wynegocjujesz...

                                    Widze ze ciagle nie kapujesz jak to pracuje wiec dam ci przyklad.
                                    Jak ja tu bylem w szpitalu i po wyjsciu sie okazalo ze paru lekarzy ktorzy sie mna zajmowali nie partycypuja w zadnm ubezpieczniu a wiec wyliczyli sobie za 10 munitw wizyte np $450... bo oni licza $900/godz i to ze pacjent widzial 10 munut to jedno a przeciez przedtem zapoznawal sie z historia choroaby itp wiec zajelo mu to 30 min...
                                    Ja im mowie ze bylem w szpitalu ktory partycypuje czyli ma kontrakt z ubezpieczniem i oni tam pracujac maja sie podporzdkowac..
                                    Ubezpieczenie mowi ze oni nie maj kontrsktu z nimi i ubezpieczenie zaplaci jedynie polowe ich "rozsadnych" cen" a wiec ok $150.
                                    No wiec po pierrwszym moim protescie - cena spadla do polowy tzn lekarz sie wspanialomyslnie zgodzil ze bedzie to $200 a nie $450, a po drugim jak im powiedzilame ze "spotkamy sie w takim razie w sadzie"
                                    To te $150 od ubezpieczeni naraz zakceptowali i na rachunku napisali ze odzielili mi znizki " good will" czyli z dobrego serca...
                                    Tak ze praktycznie nikt nie plci tyle ile szpitale chca ale im sie to oplacva poniewaz w rozliczeniach potem sobie ujma "straty" jakie poniesli dajc pacjentom opbnizki i rabaty itp..
                                    A media ( oraz jak widzac Rodacy) maja radoche podniecajc sie wysokimi rachunkami....
                                    • frequenter.light Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 24.03.20, 21:43
                                      Nie czas i miejsce żeby się pacjent i lekarz zajmowali targowaniem kto da mniej / kto weźmie więcej.
                                      Ty nie kapujesz za to jednej rzeczy. Jeśli stawki lekarskie są bardzo wysokie a na twojej chorobie zarabia nie tylko lekarz i przychodnia, ale jeszcze dodatkowo firmy ubezpieczeniowe i rzesza prawników, to taka medycyna nie ma szans być tania. Więc nie pierdziel tu o 14%.
                                      • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 24.03.20, 23:10
                                        A kto mowi ze ma byc tania? Dostajesz zwykle tyler i le za to placisz..
                                        Ja ni epierdzile o 14% - inni to robia a ja tylko powtarzam ze 14% wydatkow tutja ni emoga przelkonac bo to strasznie drogo a w Polsce jak wydajecie 25% to ciagle darmowa medycyna....
                                    • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 25.03.20, 10:20
                                      "Jak ja tu bylem w szpitalu i po wyjsciu sie okazalo ze paru lekarzy ktorzy sie mna zajmowali nie partycypuja w zadnm ubezpieczniu a wiec wyliczyli sobie za 10 munitw wizyte np $450... bo oni licza $900/godz i to ze pacjent widzial 10 munut to jedno a przeciez przedtem zapoznawal sie z historia choroaby itp wiec zajelo mu to 30 min..."
                                      Ja bym se z doktorkow zazartowal. W odpowiedzi na ich rachunek napisalbym ze ja za zajecie sie moim przypadkiem, co skutkuje powiekszeniem ich wiedzy i doswiadczenia, pobieram 1000 dolarow za godzine.
                                      I podobnie jak oni, nie informuje o tym drugiej strony przed tylko po zabiegu.
                                      • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 25.03.20, 17:22
                                        Akurat w tym przypadku i wypadku to by mnie raczej za glupote ukarali...

                                        Znajomy sedzia mi kiedys mowil ze ich najlepiej sadem postraszyc bo 90% sedziow im tak dolozy ze sie nie pozbieraja jako ze on tego prawdopodobnie wczesniej sam doswiadczyl..
                                        Tu wogole szpitale sie wycwanily i nie zatrudniaj juz ani lekarzy ani piegniarek - wszytko to niezalezni kontraktorzy...
                                        No wiec jest ustawa stanowa - ale nie zatwierdzona, mowiaca ze jak lekarz pracuje w szpitalu ktory ma kntrakt z ubezpieczeniem to nie wazne jaki on ma - ma sie dopasowac do tego kontraktu....tak jak to bywali kiedy szpitale zatrudnialy lekarzy. Ale Lobby lekarskie na razie blokuje zatwierdzenie.. Jedynie to pracuje na "SOR".
                                        Ale jak sie upomnisz to zawsze odpuszczja - kwestia tylko ile..
                                        Dlatego ja sie "przepisalem" do firmy ktora ma wszytko pod jednym dachem.. swoje szpitalem lekarzy , piegniarki, apteki i jednoczesnie jest ubezpieczeniem.. i jestem jak na razie bardzo zadowolony.. Wszystko pracuje jak w starej niemieckiej Ruhli
                                        Ten znajomy sedzia zreszta tez do nich nalezy :)
                            • frequenter.light Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 22:59
                              engine8 napisał(a):

                              > To samo co dawniej.. Jedni wyzdrowieja, inni nie a jeszcze inni pojada do mek
                              > syku sie leczyc?
                              > A co robia Ukraincy pracujacy w Polsce jak zachoruja?

                              A ci co nie pójdą do lekarza a pójdą z kaszlem do pracy do Was, bogatych białych Amerykanów?
                  • waga170 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 18:52
                    No jakto co sie stanie. Rzad da kazdemu ubezpieczenie, wtedy jak w Polsce wszyscy beda ubezpieczeni i nikomu nic sie nie stanie!
                    • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 19:50
                      Ja b ede niedlugo misial do monopolowego bo zaczyna sie sucho robic...
          • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 00:56
            Dobra porownajmy teraz was i nas...

            Wasze koszty - gdzie niby macie wszytko za darmo i wszyscy sie K ciesza

            Placicie skladke na opieke w podatku?
            Chyba to jest 9% od zarobkow?

            interviewme.pl/blog/ubezpieczenie-zdrowotne

            Tu pisze ze "W 2019 roku składka na ubezpieczenie zdrowotne to 342, 32 zł."
            I dodatkowo:
            "Średnio 557 zł wydało na zdrowie z własnej kieszeni polskie gospodarstwo domowe w styczniu."

            www.politykazdrowotna.com/54130,tylko-co-trzecie-gospodarstwo-nie-korzysta-z-prywatnej-opieki-ile-wydajemy-na-zdrowie

            Czyli Was kosztuje leczenie prawie 900PLN miesiecznie....6x tyle co mnie w $...

            Teraz powiedz naszym biednym amerykanom co ich nie stac na ubezpieczenie aby placili $900/miesiac za ubezpieczenie ( czyli tyle samo co wy) to ci 5 artykulow gazecie napisza jakie to sa nieprzecientie drogie i niemozliwe do kupienia ubezpieczenia.... Serio - za tyle to masz ubezpiecznie na calo rodzine jesli calkime niezle zarabiasz...

            Tu masz ile ubezpieczenie kosztuje
            Na osobe.

            W Kaliforni - $363/ bez doplat a $199 z doplatami (doplaty dla zarabiajcych powyzej 1.3x poziom ubostwa ktore na osobe bylo chyba ok $13k rocznie ).
            Zarabiajacy ponizej 1.3x poziom ubostwa dostaje ubezpieczenie rzdowe - MedicAid za darmo


            I np w Kaliforni zarabiajacy $40k rocznie - $3300/mies ( zaplaci $299/mies za ubezpieczenie) co jest niecale 9% jego dochodow
            A rodzina 4 osobowa z dochodami $5 tys miesiecznie - 4 doroslych rodzicow i dwoje dzieci 8 - 10 lat (ponizej 21) zaplaca $384/miesiac - czyli %7.7% dochodow...

            A ta samo rodzina majaca dochody $10k/miesiac - juz nie dostanie doplaty panstwa i zaplaci $1162/miesiac..czyli ok 11.5% dochodu..

            Ale mozna sobie podniesc udziala wlasny i placic tylko $825/mies... czyli 8.25% dochodow.

            Naprawde tak panika, placz i zgrzytanie zebow??

            www.healthmarkets.com/content/health-insurance-cost-per-month

            • engine8 Re: OT - USA... pierwsze rachunki za COVID19 22.03.20, 01:23
              Ja wyliczenia robilem dla "silver Plan" -jest likl aopcji w silver w zaleznosci od zarobkow
              Tu jest tabelka - dokladnie ile za co placisz i ile masz udzilau wlasnego oraz ile max rocznie wydasz...na kazda opcje
              Wszedzie masz raz w roku darmowe badanie okresowe gdzie placisz zera za wizyte , badania, laboratooria itp...
              Jak kupisz najtanszy to mozesz max wydac $7800/rok..... a najdrozszy

              www.healthforcalifornia.com/covered-california/plans
      • galtomone Obym sie mylil Engine 22.03.20, 09:06
        Ale tak czytajac co piszesz, to zupelnie nie rozumiesz gorozy sytuacji, takze dla wlansej dupy i wlasnych dzieci/wnuków.

        Kryzys z 2008 czy nawet Wielki Kryzys, moga sie okazac milym wspomnieniem....

        Ciekawe co sam zrobisz, jesli cale twoje zabezpiecznie emerytalne okaze sie g...o warte a jesli za kilka miesiecy czy rok sam zachorujesz tyle samo bedzie warte twoje ubezpiecznie - bo nie bedzie mial cie kto i gdzie leczyc.

        Ale obym sie mylil.
        • waga170 Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 09:27
          No przeciez pisal ze ma polska emeryture i moze sie tez przyjechac i leczyc w Polsce. To bedzie nie gowno a dwa gowna a moze trzy gowna lepsze.
          • galtomone Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 09:38
            Kajakiem?
            • dr.hayd Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 10:51
              galtomone napisał:

              > Kajakiem?
              >

              Narodowy przewoźnik przywiezie go w ramach akcji "LOT do domu", a my za to zapłacimy.
              • samspade Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 11:18
                Ale to chyba jest dla Polaków. On wybrał inną ojczyznę. Niech zapierdala wpław.
              • galtomone Re: Obym sie mylil Engine 23.03.20, 08:40
                Ten program nie bedzie trwal wiecznie. Po jednego Engine nikt nie przysle 737
          • tbernard Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 12:30
            waga170 napisała:

            > No przeciez pisal ze ma polska emeryture i moze sie tez przyjechac i leczyc w P
            > olsce. To bedzie nie gowno a dwa gowna a moze trzy gowna lepsze.

            Gdyby to zrobił, to tak jakby przyznał się, że do tej pory pierdolił głupoty o tym wspaniałym systemie w Ameryce.
            • engine8 Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 17:14
              hehehehe za polska emryture to tu kupie piwo na miesiac a w Polsce moze wiecej....
              No nie zrobie ale jak w Polsce dostalem zawaly to bylem pacjentem prywatnym za kase -i traktowano mniej jak VIP :)
        • samspade Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 10:13

          > Ciekawe co sam zrobisz, jesli cale twoje zabezpiecznie emerytalne okaze sie g..
          > .o warte

          Uczciwie powie że to jego wina.
          Że nie zabezpieczył się odpowiednio.

          • kokosowy15 Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 16:01
            Ciekawe, czy ubezpieczył się na kolejki do spożywczaka.
            • engine8 Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 16:57
              Mozna powiedziec ze tak - dostarcza mi do domu - i juz teraz az piszcza aby im na to pozwolic a ubezpieczeniem ze to zrobia jest bank :) Im ekonomi gorsza tym wiecej chetnych do udlug i ceny nizsze...
        • engine8 Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 16:55
          Zawsze bede w lepszej sytuacji niz Ty...
          Moje ubezpieczenie emerytlne jest ubezpieczeniem rzadowym (jedynie obecnie egzekwowane przez forme prywatna ale zawsze moze worcic do rzdowego) i moja emerytur jest rzadowa i moje dodatkowe oszczednosci ktore mi gwarantuja takie zycie jak mam do 100 lat tez sa ustawine ze 100% jest gwarantowane przez rzad.. Dopiero cal reszta plynie na fali...
          A wiec dopuki rzad i kraj istnieje to ze swoich obligacji musi sie wywiazac...
          No a jak wszytko juz pierdnie bank padna, rzad zbankrutuje, domu nikt nie bedzi echial kupic - to mamy bron.... Wam odbierzemy to co macie.
          • galtomone Re: Obym sie mylil Engine 23.03.20, 08:42
            Wielu Argentyczkow swego czasu tez mialo rzeczy gwaranrowane przez rzad...
            • engine8 Re: Obym sie mylil Engine 23.03.20, 16:29
              No wy macie ubezpieczenie gwarantowane przez rzad - i co zrobicie jak wasz rzad zbankrutuje
              • galtomone Re: Obym sie mylil Engine 24.03.20, 09:33
                Bedziemy plakac, tak samo jak Ty.
                Roznica polega na tym, ze ty wierzysz w wielka Ameryke, a ja nie wierze w wielka Polske.
                • engine8 Re: Obym sie mylil Engine 24.03.20, 18:15
                  A to przeciez wszem i wobec wiadomo ze po tej stronie oceanu zyja optymisci a po tamtej pesymisci :)
                  U nas wszytko jest super a w u Was wszytko do dupy....

                  I u nas sie mowi ze ludzi nie maja ubezpieczen bo ich na nie nie niestac poniewaz niektorzy musieliby wydac nawet 14% swoich dochodow na ubezpieczenie ... a niektorzy jeszcze wiecej (bo sobie kupili takie co malo kosztuje i malo daje - a sa i takie ale to nie ich wina tylko wina systemu)
          • stavros2002 Re: Obym sie mylil Engine 23.03.20, 19:25
            Aha, czyli pracowało się w budżetówce? Jaki to promil emerytów?

            Znałem gościa, który pracował w Enronie, na dość wysokim stanowisku. Żył jak pączek w maśle, ubezpieczenie dla niego i rodziny przez firmę, plan emerytalny przez firmę. Jak Enron rypnął, wszystkie ubezpieczenia się skończyły, a emerytura się rozwiała. Dobrze że miał trochę oszczędności.

            Wychodzi na to, że w USA najlepiej być trepem, agentem służb, nauczycielem albo pracownikiem urzędu stanu cywilnego. Wtedy ma się emeryturę "rządową" :D
            • engine8 Re: Obym sie mylil Engine 23.03.20, 20:02
              W jakiej budzetowcde - ogranczone mysleniealbo brak podstawowych wiadomosci .... cale zycie w prywatnym sektorze.
              Social Security to tez emerytura "rzadowa"..
        • engine8 Re: Obym sie mylil Engine 22.03.20, 17:40
          Jeszcze dodam to ubezpieczen.

          Dla ludzi zdrowych i mlodych ( ktorzy teraz sienie chca ubezpeiczac bo nie widz potrzeby i nie musza ) najlepszym wyjsciem wg mnie jest opcja "minimum coverage"
          Ta opcja za ktora palcisz chyba ok $150/mies na pozor nic ci nie daje - bo za wszystko i tak placisz...oprocz jednej darmowej wizyty kontrolnej na rok - co jest wcale niezle.
          Ludzi sie boja boniby sam placsz 100% za wszytko az wydasz ponad $8k... a potem juz nic ale kot wydfaje tyle kiedy jest zdrowy ? ... i mowia ze to nie ubezpiecenie tylko "rip-off" bo przeciez i tk plascisz 100%.

          Dlaczego to jednak najlepsza opcja? Bo najtansza i jak masz wieksze wydatki to jestes kryty a ja nie masz to zarabiasz.
          Bo kiedy zarabiasz np ponad $60k rocznie to za podobna opcje "metalow" zaplacilbyc ok $700 +/mies...
          A tu oszczedzasz na miesicznych skladkach $550 ($700 - 150) czyli ponad $6k rocznie.... Czyli "ryzykujesz jedynie Ok $2k jak sie okaze ze miales wydatki wieksze niz zaoszczedziles czyli $6k Bo np nanatach zlamanles noge i koszt byl razem $7900
          ale jak jestes zdrowy to masz w kieszeni $6k....
          Odlozysz te oszczednisci przez kilka lat i masz wlasna pule na koszty medyczne...
          Ale mlodzi mysl inaczej ze te $6k oszczedzonemozna dac na pierwsz wplate a $700 mieiscznie na leasing Mercedesa... i jak podziesz do szpitala na klika dni to masz $500k rachunek i D zimna
          I co jeszcze - te opcje mozesz raz w roku - w listopadzie mozesz zmieniac w zaleznosci jak ci sie sytuacja zmieni...

          No i ta tableka to jest tylko to co kazde ubezieczenie musi spelniac jako minimum....
          A sa takie co chca przyciagnac klientow i mowia ze oni nie chca wogole od ciebie nic - zadnych deductable (oczywiscie to nie jest tak za darmo bo nic nie ma za darmo)
          A so inne co oferuja wiecej za dodatkowa oplata albo i nie.... albo oferuja ci mniejsze roczne max "z kieszeni" itp...
          A to moze wygladac jak dzungla w ktorej sie trudno polapac?
          i Tak i Nie, bo jak sam nie potrafisz wydumac - to na kazdym rogu ulicy sa "brokerzy" sprzedajacy ubezpieczenia i oni za darmo ci doradz ktore w jakiej sytuacja bedzi najlepszym rozwiazaniem...
          A broker to nie robia za darmo - ubazoieczeni ai m placa za przyciagniecie kleinta i teraz to ich tajmemnica dlaczego ci proponuja ta nie inn opcje...
          • misiaczek1281 Re: Obym sie mylil Engine 25.03.20, 11:07
            engine8 napisał(a):

            > Jeszcze dodam to ubezpieczen.
            >
            > Dla ludzi zdrowych i mlodych ( ktorzy teraz sienie chca ubezpeiczac bo nie widz
            > potrzeby i nie musza ) najlepszym wyjsciem wg mnie jest opcja "minimum coverag
            > e"
            > Ta opcja za ktora palcisz chyba ok $150/mies na pozor nic ci nie daje - bo za
            > wszystko i tak placisz...oprocz jednej darmowej wizyty kontrolnej na rok - co
            > jest wcale niezle.
            > Ludzi sie boja boniby sam placsz 100% za wszytko az wydasz ponad $8k... a pot
            > em juz nic ale kot wydfaje tyle kiedy jest zdrowy ? ... i mowia ze to nie ube
            > A tu oszczedzasz na miesicznych skladkach $550 ($700 - 150) czyli ponad $6k roc
            > znie.... Czyli "ryzykujesz jedynie Ok $2k jak sie okaze ze miales wydatki wiek
            > sze niz zaoszczedziles czyli $6k Bo np nanatach zlamanles noge i koszt byl raz
            > em $7900
            > ale jak jestes zdrowy to masz w kieszeni $6k....

            a gdyby tak nie ubezpieczać się i nic nie płacić? ile wtedy masz rocznie w kieszeni?
            $150 miesięcznie to rocznie $1800 :) 10 lat to $18000 :) a ja w sumie wcale nie choruję...jedyne co to raz w roku jakiś katar …. zaparzam gorącej herbaty z malinami, zioła, witaminy, czosnek i po 4 dniach jestem zdrów i to ile mnie kosztuje ? max $30 :) hehe
            • waga170 Re: Obym sie mylil Engine 25.03.20, 11:22
              Misiak znow udowadnia ze jest debilem. Ma darmowa opieke zdrowotna a leczy sie sam i PLACI sam..

              "zaparzam gorącej herbaty z malinami, zioła, witaminy, czosnek i po 4 dniach jestem zdrów i to ile mnie kosztuje ? max $30 :) hehe"

              Gdybys ten numer zrobil w Ameryce to nie wydalbys $30 tylko zarobilbys $1800.
            • engine8 Re: Obym sie mylil Engine 25.03.20, 17:39
              No Misiu to bylaby zdecydowanienajlepsza opcja.... Jedynie musisz miec ok $1M w baku na wszelki wypadek....gdzyby cie coz dopadlo jak jestes mlody.... Bo jakbys zamiast placic formom ubezpieczeniowym odkladal do banku to na strosc bys mial niezla sumke....

              Ale u Was to jeszcz lepiej oplaca sienie miec ubezpieczenia... W Polsce sie praktycznie wogole nie oplaca placic skladek tylko z wszytko placic prywatnie...
              Ja gdybym worcil to wogole bym sobie NFZ glowy nie zawracal...

              No bo policz sobie
              Ty Placisz - tzn scigaj ci na sile 9% na ubezpieczenie.. Jak zarabiasz 4 tys to 360 zl... x12 to ok 4500 rocznie nawet jak ani razu nie odwiedzisz lekarza..
              To tego wydajesz za leki i prywatne wizyty to spokojnie wydajesz 5 tys na opieke medyczna.
              Wiec zalozmy ze jestes zdrowy i wydajesz tylko 5 tys rocznie.
              I jak nie chodzisz do lekarz przez 10 lat to wyrzuciles w bloto 50 tys..... Tzn ukradziono ci bo nie miales opcji tego nie placic..
            • engine8 Re: Obym sie mylil Engine 25.03.20, 17:45
              No i Misiu u nas z ubezpieczeniami to jest tak ze oni Ciebie ubezpieczaja i oni dbaja o to aby ze twoje uslugi zaplacic formom jak najmniej.. I to dotyczy i ubezpieczen medycznych i samochodowych i innych..
              Wiec oni maja swoich ekspertow w branzy i prawnikow ktorzy patrzq na rece tym ktorym placa.... i jak cos jest nie tak to oni wysylaja swoich fachowcow aby ciebie bronic,,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka