qqbek
25.09.20, 22:22
Właśnie się zaczynam rozglądać, bo już umowa przedwstępna podpisana, zaliczka i zadatek wpłacone, wnioski kredytowe poskładane, operat zrobiony, więc chyba coś z tego będzie :)
Żona zabiera Swetra (zresztą trochę by mi go było żal jak widzę, że teraz 4-latki chodzą za więcej, niż ja dałem za niespełna 2-latka - coś się zupełnie posrało z tymi cenami) i muszę sobie kupić coś na dojazdy do pracy/odwożenie młodej do szkoły (młodego żona będzie wozić do teściów więc dzielimy się dziećmi)/jeżdżenie z drobnymi rzeczami do nowego domu (zakładam, że będzie trzeba przewieźć klej, płytki, armaturę, drobne pierdoły, a na większe rzeczy i tak pożyczę busa, albo zamówię transport ze sklepu).
Wymogi:
2 siedzenia minimum, ale lepiej awaryjnie do 4.
Ma się toczyć.
Ma po złożeniu ewentualnej tylnej kanapy deska barlinecka/panel podłogowy w ilości powyżej 15 paczek wejść.
A jednocześnie:
Niewielkie (bo nie będę się gimnastykował ponad 5-metrową landarą na parkingu pod pracą).
Bardzo niedrogie (bo jest do wykończenia i do "wykończenia" - ma nie być żalu, gdy pójdzie na żyletki/części na OLX, jak już za niecały rok nie będzie potrzebne).
Niezawodne (rzecz jasna nie mówię tu o bezwzględnej niezawodności, a raczej o tym, żeby nie pieprzyło się zbyt często i w razie czego naprawa nie kosztowała majątku).
Klima się przyda, ale przeżyję też bez, znośny automat byłby miłym (ale niewymaganym - tylko ja będę tym jeździł) dodatkiem.
Na razie, po przejrzeniu OLX-ów, Otoszroto i innych takich mam taki pieprznik w głowie, że trudno to ogarnąć.
Można za grosze kupić fajną "Francę" (na przykład Lagunę II po lifcie, której się nie boję, albo Scenica II/Megane II, których trochę się już boję, czy nawet zadbanego Puga 406) z drugiej strony za te same pieniądze mam B5 (czy to Passerati, czy A4 - ta sama toporna niemiecka technologia), zdarzają się Sharany/Galaxy (to z tych większych) i Octavie/Golfy.