Dodaj do ulubionych

Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę liczb

21.04.21, 15:29
Ja wiem, że to jest film o charakterze propagandowym, ale wyliczenia o tym ile energii (hehe) elektrycznej zużywa przemysł naftowy tylko po to, żeby z tego co wydobędzie "dać" na samym końcu 30% dostarczonej energii dają do myślenia....

www.youtube.com/watch?v=58J-p5M2L5s
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 22.04.21, 19:52
      W zasadzie ludzie to glosuja juz nogami i elektrykow w DE jest coraz wiecej...
      Przeszlo milion....


      I ludzie maja w d... zuzycie przemyslu naftowego oraz inne tego typu sprawy...

      Jak ktos ma na dachu fotowoltanike, umowe z dostawca pradu korzystna dla siebie, do tego NIE potrzebuje napier.alac dziennie dlugich tras, tylko jedzie dziennie do 200 kilometrow, do tego panstwo daje mu premie za zakup elektryka, do tego ceny sa O WIELE nizsze niz w PL, do tego jest DUZO stacji ladowania w razie potrzeby,
      to mnie to kompletnie nie dziwi, ze elektrykow przybywa w SZYBKIM tempie....

      I CORAZ wiecej firm kupuje elektryki jako pojazdy sluzbowe....
          • tbernard Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 09:49
            wislok1 napisał:

            > To wszystko sie odbywa stopniowo, nie gwaltownie, wiec stopniowo diesle sa eksp
            > ortowane
            do krajow, gdzie sa jescze chetni na ich zakup...
            >

            Tak samo "eksportowane" są różne odpady na wysypiska w Afryce.
            Od wieków silniejsi i bogatsi "eksportują" entropię do biednych.
              • tbernard Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 24.04.21, 13:05
                Jaka nienawiść człowieku?
                Czy Niemcy utylizują pojazdy, które w trybie second hand 'wyeksportowali' do krajów biedniejszych?
                Prędzej czy później trafi to na składowisko odpadów i na pewno nie będzie to kraj bogaty.
                Jeśli taka fajna ta mercedes, to dlaczego chcą się jej pozbyć poza granice swojego kraju? To nie jest żadna nienawiść, bo Polacy wcale nie lepsi i tez na ile mogą to eksportują syf biedniejszym. To zresztą działa od zawsze nie tyle pomiędzy krajami, co pomiędzy biedą a bogactwem. Bogaci maja czyściutko i ładniutko nie dlatego, że są pracowici, tylko dlatego, że sprytniej rabują energię aby u siebie lokalnie entropię obniżyć, co skutkuje podwyższeniem entropii u biedniejszych. Praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb.
                • trypel Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 24.04.21, 14:08
                  Czyściutko i ładniutko to nie tylko kasa ale również kultura
                  Pojedź np do Czarnogóry i przejedz się po czyściutkiej i ładniutkiej części chrześcijańskiej a potem zjedź na południe do brudniutkiej i brzydziutkiej części muzułmańskiej
                  Czyżby Czarnogórcy chrześcijanie eksportowali śmieci do Czarnogórców muzulman?
                  Twoja teoria nie zawsze dziala
                  • tbernard Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 25.04.21, 12:54
                    trypel napisał:

                    > Czyściutko i ładniutko to nie tylko kasa ale również kultura
                    > Pojedź np do Czarnogóry i przejedz się po czyściutkiej i ładniutkiej części chr
                    > ześcijańskiej a potem zjedź na południe do brudniutkiej i brzydziutkiej części
                    > muzułmańskiej
                    > Czyżby Czarnogórcy chrześcijanie eksportowali śmieci do Czarnogórców muzulman?
                    > Twoja teoria nie zawsze dziala
                    >

                    Kultura w tym kontekście to zasłona dymna. To jak z niesieniem kultury i cywilizacji rdzennym mieszkańcom Ameryki. Na pewno w Czarnogórze o której wspomniałeś są jakieś zaszłości lub inne parametry ekonomiczne determinujące rozkład bogactwa i biedy która determinuje bardzo rozkład porządku i nieporządku. Muzułmanizm sam w sobie raczej jest przyczyną wtórną a nie pierwotną jeśli uwzględnimy na przykład Dubaj gdzie jest przecież tez Muzułmanizm w dużym natężeniu.
                      • tbernard Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 25.04.21, 13:37
                        trypel napisał:

                        > A o którym Dubaju mówisz? Tym od frontu który sprzątają gastarbajterzy z Indii
                        > czy tym od podwórka gdzie lokalsi wyrzucają śmieci za płot?
                        >

                        Tym ładniutkim czyściutkim i błyszczącym, czyli tym sprzątanym od frontu. Zapewne to owi gastarbajterzy z Indii taką wysoką kulturę przywieźli. To pewnie w Indiach też musi być ładniutko, czyściutko skoro w Dubaju od frontu tak wysprzątać potrafią. No bo to sprawa kultury.
                          • tbernard Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 26.04.21, 11:16
                            trypel napisał:

                            > Nie
                            > To sprawa kasy - placa i wymagają

                            To może poziom kultury wzrasta tam gdzie kasa? Czy może kasa pojawia się w pobliżu dużego natężenia kultury?

                            >
                            > Jak pójdziesz od tyłu to zachowują się jal od setek lat u siebie. Czyli śmiecą i srają wokół byle nie na podwórku
                            >

                            Masz na myśli dzielnice zamieszkałe przez zamożnych obywateli, czy slumsy?

                            Jakoś nie jestem przekonany co do tego, że Muzułmanizm ma wpływ na zasyfienie, a tam gdzie Muzułmanizmu nie ma, to kultura sprawia, że syfu nie ma. To tylko kwestia zamożności i biedy. A w zasadzie kwestia tytułów do dysponowania energią aby w swoim otoczeniu entropię obniżyć.
                            • trypel Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 26.04.21, 11:28
                              Ty nie jesteś a ja jestem
                              Taki lajf
                              Sam byłem świadkiem jak zamożna muzułmanka po zmianie pieluchy po prostu rzuciła ją pod stolik w knajpie. Obesraną.
                              Ale zaraz podbiegł jakiś pakistanczyk i zabrał w ukłonach.
                              Za płotem willi zamożnego araba może być gors jego śmieci i jemu to nie przeszkadza
                              Kultura z jakiej wychodzimy mocno wplywa na nasze otoczenie
                              • vogon.jeltz Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 26.04.21, 13:21
                                > Sam byłem świadkiem jak zamożna muzułmanka po zmianie pieluchy
                                > po prostu rzuciła ją pod stolik w knajpie. Obesraną.

                                Ja byłem świadkiem, jak mały chiński chłopczyk - bynajmniej nie muzułmanin - po prostu wysikał się przez dziurę w spodniach na podłogę w poczekalni na supernowoczesnym pekińskim lotnisku (Chińczycy nie używają pieluch, bo ich zasadniczo nie stać, zamiast tego dzieci noszą właśnie takie gacie z dziurą w kroku - tak przynajmniej było jeszcze kilka lat temu). Nikogo to nie zdziwiło ani nie oburzyło, zaraz przyszła osoba sprzątająca z mopem i wszystko zmyła.

                                > Ale zaraz podbiegł jakiś pakistanczyk i zabrał w ukłonach.

                                A ten Pakistańczyk to jakiego był wyznania?

                                > Za płotem willi zamożnego araba może być gors jego śmieci i jemu
                                > to nie przeszkadza

                                To jest dokładnie identycznie jak u Włochów, katolików skądinąd. Syf pod płotami wypasionych willi bywa niewyobrażalny, nie mówiąc o tym, co leży przy drogach. Tutejszy white trash potrafi wywalić torbę ze śmieciami wprost z samochodu na ulicę - sam widziałem. Weź to pod uwagę planując swoją przeprowadzkę do Italii.
                                  • tbernard Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 26.04.21, 14:32
                                    trypel napisał:

                                    > Tym bardziej umacniasz mnie w słuszności tego że to kultura a nie kasa. Pamięta
                                    > m jak pierwszy raz trafiłem a wies opolska w latach 80tych i porównałem to do
                                    > wsi dolnośląskie.
                                    > Różnica była większa niz między Czarnogóra Północna a Południowa
                                    >

                                    Całe województwo opolskie miało większe kontakty rodzinne z zachodnimi Niemcami, przez co było bogatsze. Ale aby nie przeciągać, to niech będzie, że tam był wyższy poziom kultury. Ciekawe, czy nadal ta dysproporcja aż tak widoczna.
                  • wislok1 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 24.04.21, 17:09
                    Nikt nie broni wladzom PL dbac o to, zeby nei sprowadzano szrotu z zagranicy ....

                    ALe tego nie robia i maja to gleboko w d...

                    Natomiast sprowadzanie DOBRYCH diesli to nie jest zaden niemieckie spisek, to sa dobre auta, ktore z powodu braku popularnosci diesli na Zachodzie maja tym problem ze znalezieniem kupcow...
                    W sumie kierowcy w PL na tym TYLKO korzystaja...

      • kokosowy15 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 22.04.21, 22:31
        Fotowoltaika na dachu dotyczy mniejszości ludności, większość mieszka jednak w budynkach wielorodzinnych. Niewiele ludzi ładuje akumulatory w dzień, gdy ogniwa foto dają energię. Jeżeli ładują w nocy, i tak potrzebna jest ta zwykła, stara elektrownia cieplna. Nie mówię o kosztach, bo to sprawa polityczna lecz o bilansie energetycznym. Lit skończy się pewnie wcześniej niż ropa.
            • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 08:03
              vogon.jeltz napisał:

              > Niepotrzebnie tak ostro. Łgać to znaczy świadomie i celowo mijać się z prawdą.
              > Podejrzewam, że kolega nie ma po prostu stosownych danych i pisze, co mu się wy
              > daje.

              Kolega to nie misiaczek, nieczęsto tu pisze, ale jak już pisze to najczęściej z sensem.
              Zakładam, że nie przerasta go obsługa Google, a i wiedzę ogólną ma na jako-takim poziomie, więc jak napisał coś od już od ponad dekady (a nie od wczoraj) mijającego się z prawdą, to zrobił to w celu poparcia swojej karkołomnej tezy i z pełną świadomością tego, że się myli.
          • kokosowy15 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 09:08
            Masz rację, nie sprawdziłem, zaskoczyło mnie to trochę. Zastanawiam się, dla kogo buduje się te większe i mniejsze osiedla deweloperskie w centrach miast. Nie zmienia to jednak dalszej części wpisu. Energia potrzebna w nocy i tak jest produkowana poza fotowoltaika. Nie mówiąc już o tym, że koszt uzyskania energii z fotowoltaika, szczególnie małej, ale także z wiatru jesw wyższy niż z węgla, także brunatnego.
            • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 09:32
              Koszt wytworzenia energii z paliw kopalnych jest proporcjonalny do ceny tych paliw.
              Gdyby cenę tę powiększyć o obciążenia na rzecz likwidacji skutków ich stosowania, to nagle paliwa kopalne straciłyby znacząco na swojej atrakcyjności.
              Co do energii potrzebnej nocą - po pierwsze nocą zapotrzebowanie na energię spada i to skokowo, po drugie nie twierdzę, że fotowoltaika powinna być jedynym źródłem energii.
              Trzeba się pogodzić z atomem i tyle.
              Wszystko poza interesem górników i tych debili u steru, którzy się ich boją, przemawia za tym, żeby olać węgiel i przerzucić się na atom i OZE.
              • kokosowy15 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 11:06
                Ceny są sprawa polityczna, w każdym razie ceny takich dóbr. Gdyby ceny ogniw słonecznych obciążyć kosztami dewastacji środowiska przy wydobyciu surowców do ich budowy, energia z fotowoltaika też była by droższa. Gdyby do cen samochodów dodać koszty budowy i utrzymania jedni, chodników, trawników, parkingów, zużytego powietrza (stała stechiometryczna), to okazało by się, że ceny wzrosły by znacznie. Z drugiej strony, przy produkcji, dystrybucji, itp pracują miliony ludzi.
          • gzesiolek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 09:52
            Ale temat jest troszkę śliski. Wydaje mi się, że brane były pod uwagę miejsca zamieszkania, gdzie ktoś jest na stałe zameldowany, a nie były brane wynajmy, TBS itd.
            Bo inaczej jak wyjaśnić to, że od 2006 ilość mieszkań wzrastała jakieś 1,5x szybciej niż domów jednorodzinnych, a udział mieszkających w domach rósł, a jednocześnie przyrost w tym czasie z tego co wiem był ujemny... A patrząc na to, że wciąż jest chroniczny brak mieszkań to się nie spina...
            • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 10:11
              Dane kochaniutki, dane.
              Bo pierdolisz jak potłuczony zomowiec.
              stat.gov.pl/obszary-tematyczne/przemysl-budownictwo-srodki-trwale/budownictwo/budownictwo-w-2019-roku,13,5.html

              Jak ci się nie chce, to masz cytat:
              "stat.gov.pl/obszary-tematyczne/przemysl-budownictwo-srodki-trwale/budownictwo/budownictwo-w-2019-roku,13,5.html"

              W skrócie
              Budynki wielorodzinne stanowią 3,4% oddawanych w Polsce budynków mieszkalnych, 96,6% inwestycji stanowią domy jednorodzinne.
              Na domy jednorodzinne przypadło 46, a na domy wielorodzinne 54% oddanych do użytku mieszkań. W gorszych czasach (tj. po kryzysie 2008-2010) ilość oddawanych mieszkań w budynkach wielorodzinnych była znacznie niższa niż ilość mieszkań oddawanych w budynkach jednorodzinnych.
              • gzesiolek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 10:53
                Kubek, kurwa ogarnij się, nie musisz atakować kogokolwiek kogo Ci się zdanie nie podoba. Na żywo za "pierdolenie potłuczonego zomowca" dostałbyś po prostu w pysk... Naprawdę nie da się kulturalniej?
                W podanym linku za 2019 masz, że tym roku wybudowano 114k mieszkań w budynkach wielorodzinnych i 89k mieszkań w budynkach jednorodzinnych... czyli prawie o ok.1/3 więcej...
                We wszystkich dokumentach/publikacjach do których dotarłem mieszkań wielorodzinnych oddawano od 2006 więcej niż jednorodzinnych... ok blisko 1,5 było tylko w okresie żniw w 2007-2008... Tutaj pieprznąłem kierując się pojedynczym artykułem... Ale w pozostałych jest to zwykle o te 1/5-1/3 więcej... Nawet w tym linku co podałeś możesz przeglądać pliki z wybranych okresów z lat minionych i nie znalazłem, żeby kiedykolwiek mieszkań oddanych w budownictwie jednorodzinnym było więcej niż w budownictwie wielorodzinnym...
                Więc albo popatrzyłeś na liczbę budynków, albo na uzyskane pozwolenia/WZtki, bo inaczej nie rozumiem aż takiego ataku z Twojej strony i przywoływanie danych które w gruncie rzeczy potwierdza moje znaczenie...

              • gzesiolek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 10:59
                Ok nie mogę znaleźć danych za te podane 2008-2010...
                Może rzeczywiście wtedy była przewaga mieszkań jednorodzinnych...
                Ale za to 2005-2008 była wyraźna wielorodzinnych...
                No nic nadal mi się nie spina ta ilość nowych mieszkań do aż takiej wyraźnej zmiany w ilości zamieszkania...
                • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 11:12
                  GUS zbiera dane rzeczywiste poza danymi stricte urzędowymi.
                  Może różnica w deklarowanym miejscu zamieszkania i urzędowej liczbie oddanych mieszkań wynika z potwornej wprost ilości samowolek budowlanych, z którymi nic się w tym kraju nie robi.

                  I nie mówię tylko o typowych samowolach.
                  Mówię przede wszystkim o domach wzniesionych z pozwoleniem, a nigdy nie oddanych.

                  Mieszkam od miesiąca na osiedlu nowych domów.
                  Wszystko ładne, piękne, pachnące.
                  Ludzie uśmiechnięci, ładni i życzliwi.
                  Ale przynajmniej 1/3 żyje już dłuższy czas w nieoddanych domach.
                  Dom po przeciwnej stronie ulicy - widać, że mieszkają już 3-4 lata, bo im źle zabezpieczone słupki od ogrodzenia lekko już rude żre, a dom na 100% nieoddany.
                  Skąd wiem?
                  Bo trochę się na tym znam i wiem, że nikt nie odbierze domu bez balustrad/poręczy na balkonach... a gdzieś z 1/3, już od dawna zamieszkanych domów, ich tutaj nie ma.

                  Myślisz, że to tak "na chwilę", że zaraz "załatwią"?
                  Moi sąsiedzi w poprzednim miejscu zamieszkania budowali razem z moją rodziną, 30 lat temu.
                  Różnica taka, że nigdy tamtego domu nie oddali.
                  30 lat, przynajmniej w papierach urzędowych, mieszkają "na placu budowy".
                  • gzesiolek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 11:28
                    Może i masz rację... Bo generalnie patrząc na te dane do których dotarłem ilość nowych pozwoleń jest zawsze wyższa niż ilość oddanych mieszkań...

                    No i rzeczywiście ciekawe skąd te dane... Zauważ, że artykuł o tym, że tak dużo ludzi mieszka w domach jednorodzinnych i że taki jest trend to nie było opracowanie GUS, ale firmy/organizacji która jest zaangażowana w proces inwestycyjny...
                    • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 12:14
                      Myślę, że brakuje nam dokładnego i aktualnego obrazu całej sytuacji, ale za jakiś rok, gdy będą już dostępne wstępne dane ze spisu powszechnego wszystko nagle się nam pięknie "wyklaruje".

                      A co do danych - tu masz wiarygodniejsze, za rok 2009, niż "z jakiejś firmy/organizacji zaangażowanej w proces inwestycyjny..." jak już mi imputujesz powoływanie się na nierzetelne:
                      ec.europa.eu/eurostat/documents/3433488/5578396/KS-SF-11-004-EN.PDF.pdf/2ef3ac6a-9d13-4911-8808-20145b2a125a
                      (wykres, strona 10, miłej analizy) :)
                      • gzesiolek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 12:37
                        Dzięki, właśnie mi pokazałeś co się raczej nie spina...Nie ma szans aby w 2006 aż o tyle więcej mieszkało w mieszkaniach... I żeby się to aż tak nagle zmieniło...
                        Bo wg Twoich linków różnica między 2009 a 2018 jest minimalna...
                        I nie chodziło, żeby Ci cokolwiek imputować, a jedynie zwrócić Ci uwagę na ew. rzetelność... Co właśnie potwierdziłeś... Chyba dla podkreślenia tego jak duży trend jest na zakup na jednorodzinne nieco podkoloryzowali jak dużo mieszkało w mieszkaniach (albo miast 1996 podali 2006)... Wtedy biorąc pod uwagę, jak dużo mieszkań było kupowanych jako inwestycje (stoją puste) i pod najem często gęsto półlegalny...
                        • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 12:46
                          Różnica w danych Eurostatu pomiędzy 2009 a 2018 (9 lat) to jakieś 6 % - 42% mieszkających w blokach w 2018 i 48% w 2009. W takim wypadku bezpiecznie założyć można, że w 2006 w blokach mieszkała bezwzględna większość Polaków (tj. ponad 50%).
                          Nie ma więc w artykule podlinkowanym wczoraj krzty kłamstwa, manipulacji, czy nierzetelności.
                          Jedyne co potwierdzasz w tej chwili, to to, że chcesz brnąć w absurd.
                                • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 13:11
                                  gzesiolek napisał:

                                  > Poza tym jak tylko wyrażam wątpliwość co do rzetelności... Bardziej w sensie do
                                  > boru danych tak aby pokazać wyraźny trend... który wg powyższych 48 - 44 w 10la
                                  > t po prostu praktycznie nie istnieje... Przynajmniej nie w skali interesującym
                                  > inwestorów...

                                  Już mi się nie chce odpisywać, bo do szkoły to ty z misiaczkiem chodziłeś najwyraźniej.

                                  Zadam jedno pytanie - czy ten spadek z 48 na 44 w ciągu 10 lat to spadek odsetka nowych mieszkań do nowych domów, czy spadek udziału mieszkań w całym zasobie mieszkaniowym?

                                  Bo jeśli to drugie, to mówimy tu chyba o bardzo wyraźnym trendzie, który w kilka dekad zmieni zupełnie krajobraz naszych miast, a nie o czymś, co nie ma "skali interesującym inwestorów"?

                                  Nadal tego nie widzisz?
                                  • gzesiolek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 13:48
                                    Widzę tylko, że trend >9% w lat 12 jest znacznie wyraźniejszy niż 4% w 9lat...
                                    I zgłaszam wątpliwość czy ktoś nieco nie podkolorował danych...

                                    Co do Twojego pytania to przecież nie jest to ani jedno ani drugie. Jest to spadek udziału zamieszkujących w danym rodzaju nieruchomości do ogólnej ilości zamieszkujących. Więc mimo korelacji nie jest to wprost związane z udziałem danych nieruchmości w całym zasobie mieszkaniowym...

                                    Co do ilości nowych domów do ilości nowych mieszkań to tak jak wspominałem nie znalazłem najmiejszych danych które by potwierdzały że tych pierwszych jest więcej... I tutaj muszę wierzyć w tłumaczenie dot. braku odbioru... I tak jak wcześniej napisałem przyjmuję to tłumaczenie i akceptuje, że prawdą jest jakikolwiek wzrost udziały mieszkających w domach... Mam tylko wątpliwość co do skali...

                                    Tendencja światowa jest wciąż w stronę budownictwa wielorodzinnego, ale u nas na 100% będzie zupełnie inny trend który spowoduje, że miliony ludzi przestaną mieszkań w blokach...

                                    Tak jak wspomniałem nie mam pewności co do żadnej opcji, zgłaszam tylko wątpliwości, że nie jest to takie czarno-białe jak w zalinkowanym artykule.

                                    PS. Daruj sobie wycieczki osobiste np. z misiaczkiem. Naprawdę chcesz prowadzić dyskusje na takim poziomie?
                                    Przecież nie chodzi o tym, żeby wygrać tylko wymienić opinie i argumenty...

                                • gzesiolek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 13:20
                                  Ale może rzeczywiście szukam dziury w całym...
                                  Osobiście nie wierzę w to żeby jakoś znacząco spadło poniżej 40% ludzi mieszkających w bydunkach wielorodzinnych... Rzeczywiście mieszkających...
                                  To, że ja się przeprowadzę poza miasto, nie zmieni to faktu, że obie moje córki w chwili gdy pójdą na studia będą mieszkać w mieszkaniu w mieście... Generalnie nie dostrzegam wyludniania osiedli w Krakowie, a nowe osiedla też sprzedają się raczej na pniu... I patrząc tam na sajgon parkingowy to raczej nie pustostany...
                                  • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 13:53
                                    Popatrz na Holandię, Belgię i Wielką Brytanię.
                                    Tam w blokach mieszka właściwie tylko biedota (+bezdzietne japiszony w centrach miast). Myślę, że w pewnym momencie i my pójdziemy w tym kierunku, że wielolokalowe szeregowce zastąpią nam pewną część mieszkań w blokach.
                                    Na grupie dzielnicowej mojej starej dzielnicy właśnie rozpętała się gównoburza o plany dewelopera dotyczące budowy 40 szeregowców na 76-arowej działce.
                                    Dla mnie osobiście to przegięcie pały, bo mniej niż dwa ary na dom i infrastrukturę zrobi z tego "zupę z ludzi".
                                    Ale gdyby to było 15-20 małych segmentów na tej samej przestrzeni, to już byłaby to (IMHO) przyzwoita alternatywa dla małego bloku na takiej samej działce.
                                    • gzesiolek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 14:17
                                      Jeśli chodzi o bloki po 40 mieszkań i więcej b. możliwe, ża masz rację... Ale pomiędzy mrówkowcami a budownictwem jednorodzinnym są coraz popularniejsze mniejsze budynki wielorodzinne... Z jednej strony jest model Brytyjsko/Holenderski czyli segmentowce z wąskimi mieszkaniami jednorodzinnymi i małym ogródkiem, często nawet 3 poziomowe... Ale istnieją też modele gdzie powyżej mieszkania z ogródkiem są 1-2 mieszkania bez ogródka i w budynku jest np. 10-20 mieszkań na 2-4 poziomach. To coraz popularniejsze budownictwo w miejscowościach sypialnianych w okolicy Krakowa... Czyli masz większą ciszę spokój, ale nadal w budynku wielorodzinnym z parkingiem wspólnym itp.
                                      No i chyba nie doceniasz ilościowo grupy tych młodych/bezdzietnych... Ci wszyscy wynajmujący, studiujący, świeżo pracujący w takim Krakowie stanowią jakieś 25% mieszkańców w ciągu roku akademickiego...
                                      • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 15:14
                                        Oj "patodeweloperka podmiejska", czy "architektura łanowa" to osobny temat.
                                        Ja sam się poza miasto wyprowadziłem, ale do cywilizacji (asfalt pod sam podjazd, kablowy Internet (a w razie czego zasięg LTE+), a przede wszystkim kanalizacja i normalne przyłącze energetyczne), a nie w szambo, 5-linia zabudowy, Internet tylko radio, bo nawet 3G kuleje, droga istniejąca do pierwszych opadów i umowa na 3 czy 6 kW (więcej ma moja płyta indukcyjna w kuchni), bo więcej "sieć nie udźwignie".

                                        Mam tu po sąsiedzku, kawałek dalej taki "projekt".
                                        Wspólna brama na pilota i 15 szeregowców na działce godnej dobrej willi, 4 domków, albo góra 3 bliźniaków... skończyli dwa lata temu, 1/3 stoi do tej pory pusta - nic dziwnego - te środkowe segmenty mają ogródki wielkości mojego tarasu (a ja wcale nie mam dużego tarasu).
                                        • gzesiolek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 15:51
                                          Ale generalnie 90% budownictwa wielorodzinnego w Polsce można nazwać "patodeweloperką". Całkowicie się tutaj zgadzam...
                                          A najdziwniejsze jest to, że tych niesprzedających się jest zadziwiająco mało. Nawet te w mrówkowcach z oknami na północ i wschód z widokiem na takie same mikre lokale w odległości maks 15m i nadal się sprzedają. Tam ściana się robi zielona od glonów po roku, bo przewiewu i słońca zero... Zagęszczenie i brak terenów zielonych. A ludzie i tak kupują
                                          • vogon.jeltz Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 16:16
                                            > A ludzie i tak kupują

                                            To kolejne zjawisko, którego też nie rozumiem. Jak już ktoś chce kupić klitkę 40 mkw, to przecież dużo lepiej poszukać czegoś choćby w wielkiej płycie. Będzie najczęściej taniej, bliżej centrum, w mniejszym zagęszczeniu, z miejscem do zaparkowania, infrastrukturą i zielenią wokół, nieraz ocieplone lepiej niż patodeweloperka, a wszystkie ewentualne wady i niedoróbki widać od razu, a nie po dwóch latach.

                                        • allegropajew Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 26.04.21, 09:50
                                          A co do cywilizacji, to mamy wszystko (kabel, światłowód, asfalt tylko na ciągach pieszych, między domami jest płytówka ale się doskonale trzyma, prundu sporo, kanalizę, CO). Nie ma tylko gazu. Miał być jeszcze za komuny ale jakiś dyrektor rury ukradł, jakoby. Jest blisko, ale koszt dzis już bez sensu wysoki. Tak więc raz na 10 tygodni tacham butle na pierwsze piętro. A w łazience baniak ustawiony na II taryfę.

                                          Gościula
                                        • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 26.04.21, 09:59
                                          W PRL-u budowano też jeszcze przyjaźniej niż ty piszesz.

                                          Moja babcia mieszka w wykupionym na początku lat 90-tych mieszkaniu pracowniczym (firmę i tak likwidowano, a lokatorom sprzedawano mieszkania z upustem do 90%).

                                          Wiesz jak ono wygląda?
                                          60 metrów, z oknami na wschód, południe i zachód.
                                          Jedna, wspólna klatka schodowa.
                                          Każdy lokal ma 30 metrów piwnicy i 30 metrów strychu.
                                          A najlepsze jest to, że dom jest 4-rodzinny i są jeszcze tylko 3 inne lokale.
                                          Każdy mieszkaniec ma nadto niecałe dwa ary własnej działki.

                                          Całość na ogrodzonym osiedlu, na którym jest łącznie pięć takich domków wybudowanych dla kadry kierowniczej firmy babci (czyli łącznie 20 mieszkań) plus jeden dom 4-rodzinny o trochę innym projekcie, który dla oficerów postawiła sobie mieszcząca się kiedyś nieopodal jednostka wojskowa.
                                          Cisza, spokój, zieleń i właściwie wszędzie blisko.
                                          Dla osoby starszej to raj na ziemi.

                                          Co więcej - takie domki/osiedla można gdzieniegdzie znaleźć w wielu miastach Polski. Choćby Osiedle Przyjaźń w Warszawie (ono chyba nadal jest państwowe).
                                    • wislok1 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 24.04.21, 18:51
                                      W dawnym NRD jest pelno blokowisk...

                                      W Bawarii jest jedno miasto, ktore wyglada jak w PRL...

                                      W zasadzie jest to tylko dzielnica miasta Kaufbeuren, o nazwie Neu Gablonz...

                                      W czasach Adolfa zbudowano tam gigantyczna fabryke amunicji i innego sprzetu dla wojska...
                                      Fabryke Amerykanie wysadzili w powietrze w 1945 roku, zeby nie robila konkurencji....
                                      Od razu Adolf budowal blokowiska dla robotnikow, calkiem wygodne, estetyczne, ale mino wszystko same szeregowce, blok obok bloku...
                                      W 1945 sprowadzono tam Niemcow z Czech, wysiedlonych z Sudetow...
                                      Ci, tylko jak sie troche dorobili, to zwiali do mniejszych domow, najlepiej jednorodzinnych....
                                      Mieszaknia byl w duzej czesci puste....
                                      Za kanclerza Kohla sprowadzono tam tysiace Niemcow z Kazachstanu..
                                      Raczej byli to Rosjanie, ktorzy przekonali Niemcow, ze jednak sa Niemcami, choc niemiecki za bardzo nie znali...

                                      Dzisiaj Neu Gablonz to mala Moskwa....
                                      Nawet supermarket jest jak w ROsji....( totalny brak estetyki )
                                      • tbernard Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 25.04.21, 13:04
                                        wislok1 napisał:

                                        > Raczej byli to Rosjanie, ktorzy przekonali Niemcow, ze jednak sa Niemcami, choc niemiecki za bardzo nie znali...

                                        Może niemieckiego za dobrze nie znali, bo nie mieli okazji poznać. Skoro czuli się Niemcami i to wystarczyło, to nie wypada robić im zarzutu, że to Rosjanie udający Niemców. Czasy pomiaru proporcji czaszki już dawno minęły.
                                        • wislok1 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 25.04.21, 22:01
                                          tbernard napisał:


                                          > Może niemieckiego za dobrze nie znali, bo nie mieli okazji poznać. Skoro czuli
                                          > się Niemcami i to wystarczyło, to nie wypada robić im zarzutu, że to Rosjanie u
                                          > dający Niemców. Czasy pomiaru proporcji czaszki już dawno minęły.

                                          Wedlug niemieckich urzedow na 1 etnicznego Niemca przypadalo 2 etnicznych Rosjan, co tez chcieli przyjechac z Kazachstanu do Niemiec...

                                          I to robili CZESTO jako czlonkowie rodziny...
                                          Wiec czesto nie udawali Niemcow...

                                          DO tego doszlo sporo tych, co udawali, to samo bylo z emigracja Zydow z Rosji do Izraela, trudno sie dziwic ludziom, ze kombinowali na maxa, zeby sie wyrwac z Rosji...

                                          A poniewaz za czasow komuny ludnosc ZSRR miala generalnie przerabane, znalezienie odpowiednich papierow, zeby udowodnic swoje pochodzenie bylo czesto bardzo trudne, to urzedy niemieckie czy izraelskie za bardzo sie nie czepialy....
                                          • wislok1 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 25.04.21, 22:15
                                            www.mixmarkt.eu/pl/niemcy/

                                            www.mypolacy.de/niemcy,0/s/artykuly/miedzy-dwoma-ojczyznami-rosjanie-w-niemczech

                                            ...ludziom, którzy spędzili większość życia w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich trudno odnaleźć się w Niemczech. Nie potrafią postawić grubej kreski dlatego jedna nogą wciąż tkwią w swojej rosyjskiej przeszłości. ......
                                            • jeepwdyzlu Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 25.04.21, 23:38
                                              Wisłok naprawdę mnie zadziwiasz.
                                              Piszesz 5 normalnych, sensownych postów, a potem nagle odlatujesz....
                                              Ten link do bredni o Rosjanach - z 2015 roku...
                                              Masakra.
                                              Charlottenburg Charlottengradem?
                                              Rosjanie w Belinie są o wiele mniej widoczni niż Polacy, Turcy czy Włosi.
                                              Poza tym skad teza że są lojalni wobec putinowskiej Rosji?
                                              Ty jesteś agentem Pis w Niemczech?

                                              Jak cos wklejasz tak dramatycznie durnego to racz się zdystansować. Albo nie dziw się takim jak mój komentarzom...
                                              Jeep
                                              • wislok1 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 26.04.21, 16:01
                                                jeepwdyzlu napisał:

                                                > Wisłok naprawdę mnie zadziwiasz.
                                                > Piszesz 5 normalnych, sensownych postów, a potem nagle odlatujesz....
                                                > Ten link do bredni o Rosjanach - z 2015 roku...
                                                > Masakra.
                                                > Charlottenburg Charlottengradem?
                                                > Rosjanie w Belinie są o wiele mniej widoczni niż Polacy, Turcy czy Włosi.
                                                > Poza tym skad teza że są lojalni wobec putinowskiej Rosji?
                                                > Ty jesteś agentem Pis w Niemczech?
                                                >
                                                > Jak cos wklejasz tak dramatycznie durnego to racz się zdystansować. Albo nie dz
                                                > iw się takim jak mój komentarzom...
                                                > Jeep
                                                >
                                                >
                                                Tak, ocyzwiscie jestem agentem kaczora w DE---
                                                Twoj komentarz jest niasmawicie merytoryczny----

                                                Rosjanie w Berlinie gina w tlumie, Rosjanie w Neu Gablonz sa najwieksza grupa ludnosci po Niemcach...

                                                Sa 2 male polskie sklepy w Monachium i 1 w Augsburgu, rosyjskich jest KILKANASCIE w tej samej okolicy
                                                I sa wielkie
                                                To coczywiste, ze popieraja Putina, tak jak Turcy Erdogana
                                                • wislok1 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 26.04.21, 16:06
                                                  Polacy sa niewidoczni w poludniowej Bawarii, nawet w Monachium poza pokolicami polskich sklepow spotkanie kogos mowiacego po polsku to ogromna rzadkosc....

                                                  To juz wiecej jest Czechow, Slowakow, Wegrow...

                                                  Z Wlochami czy Turkami to juz nie ma porownania, ci sa bardzo widoczni..........
                                                • jeepwdyzlu Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 27.04.21, 09:27
                                                  To coczywiste, ze popieraja Putina, tak jak Turcy Erdogana
                                                  ---
                                                  Turcy w Niemczech nie popierają Erdogana. Owszem, jakas część. Ale młodzi, urodzeni w Niemczech - już nie.
                                                  Rosyjskie sklepy....
                                                  Czyli jak ja robie zakupy we włoskich deli to jestem V kolumną Makaroniarzy?
                                                  EOT dla mnie, nie chcę się znów pokłócić...
                                                  Jeep
                                                  • wislok1 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 27.04.21, 18:30
                                                    jeepwdyzlu napisał:


                                                    > Turcy w Niemczech nie popierają Erdogana. Owszem, jakas część. Ale młodzi, urod
                                                    > zeni w Niemczech - już nie.
                                                    > Rosyjskie sklepy....
                                                    > Czyli jak ja robie zakupy we włoskich deli to jestem V kolumną Makaroniarzy?


                                                    OGROMNA wiekszosc Turkow w DE popiera Erdogana ...
                                                    Z tych mlodych np. Mesut Özil----
                                                    Pokazuja to WYNIKI OFICJALNE tureckich wyborow prezydenckich i parlamentarnych w lokalach wyborczych w Niemczech....
                                                    Z faktami sie nie dyskutuje...
                                                    W wyborach masowo biora udzial Turcy mieszkajacy w DE...
                                                    Oczywiscie fajnie jest zaglosowac na Erdogana zyjac w DE i nie majac zamiaru do Turcji wracac...
                                                    TO nic nie kosztuje, a mozna sie jarac tym, ze w Turcji rzadzi MACHO; co nikogo sie nie boi, a Turcy to zajebisty narod...

                                                    Robienie zakupow w sklepach to nie polityka...

                                                    Ci Rosjanie tworza dosc HERMETYCZNA spolecznosc, od razu wyczuwaja po akcencie, kto jest SWOJ, kto obcy, chocby ten obcy mowil po rosyjsku...

                                                    Juz kilka razy to zauwazylem, ze przechodzili na niemiecki, jak ktos nie byl etnicznym Rosjaninem....
                                              • wislok1 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 26.04.21, 17:11
                                                allegropajew napisał:

                                                > Nawet czas przeliczają na swój. Nawet po 20 latach. AUTENTYK.
                                                >
                                                > Gościula

                                                Z Rosjanami jest tak, ze jak sie wchodzi do ich sklepu, to ZSRR powrocil....

                                                Jak za komuny, tylko polki pelne towaru....
                                                Jest chyba WSZYSTKO, co jest w sklepach w Rosji....
                                                Wystroj ohydny, totalny brak estetyki, personel wyglada jakby przeniosl sie w czasie do rzadow Brezniewa...

                                                I co ciekawe, kazdy sklep wyglada tak samo syfiasto...

                                                Przeciez gdyby nie bylo klientow, to by te wielkie rosyjskie markety pozamykali, a sa w bardzo wielu miastach powiatowych Bawarii...

                                                Dla porownania polskie sklepy sa male, ale bardzo zadbane, inny swiat....


                  • samspade Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 13:08
                    qqbek napisał:


                    > Bo trochę się na tym znam i wiem, że nikt nie odbierze domu bez balustrad/poręc
                    > zy na balkonach... a gdzieś z 1/3, już od dawna zamieszkanych domów, ich tutaj
                    > nie ma.
                    >
                    > Myślisz, że to tak "na chwilę", że zaraz "załatwią"?
                    > Moi sąsiedzi w poprzednim miejscu zamieszkania budowali razem z moją rodziną, 3
                    > 0 lat temu.
                    > Różnica taka, że nigdy tamtego domu nie oddali.
                    > 30 lat, przynajmniej w papierach urzędowych, mieszkają "na placu budowy".

                    No nie do końca jest tak jak napisałeś. Po pierwsze brak balustrad nie oznacza że budynek nie został odebrany.
                    Po drugie 30 letni plac budowy jest delikatnie mówiąc trudny do utrzymania. Budynek prawie na pewno jest w ewidencji a grunty na którym stoją są "budowlane"
            • vogon.jeltz Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 10:13
              > A patrząc na to, że wciąż jest chroniczny brak mieszkań to się nie spina...

              Tego właśnie nie rozumiem. Od 15 lat developerzy budują na potęgę. Prywatna inicjatywa stawiająca domy na własną rękę też nie śpi. Kraj się wyludnia, przyrost naturalny jest ujemny, do tego milionowa emigracja. I wciąż brakuje mieszkań. Jak to w ogóle możliwe?
                • vogon.jeltz Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 11:37
                  > Teraz są inne standardy odnośnie zagęszczenia w mieszkaniach niż kilkanaście,
                  > kilkadziesiąt lat temu.

                  To mi wygląda tak, że te standardy rosną razem z liczbą oddawanych mieszkań, w związku z czym deficyt będziemy mieli ZAWSZE, ile by nie nabudowano.

                  > Inni tymczasem mają po kilka(naście|dziesiąt) mieszkań i nimi landrordują.

                  Jak chcą landlordować, to muszą mieć tenanta. Który w ten sposób ma gdzie mieszkać, choć mieszkanie nie jest jego. Więc można jedynie powiedzieć, że brakuje nieruchomości mieszkaniowych na własność, a nie do mieszkania. No ale nigdy nie będzie tak, że każdego na własność stać.
                  • kokosowy15 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 11:52
                    W części europejskich państw jest tendencja do posiadania mieszkania na własność, w innych bardziej popularny jest wynajem, gdzieniegdzie regulowany cenowo. Przy nastawieniu na mobilność zakup własnego mieszkania jest nieracjonalny. Zagęszczenie mieszkań w niektórych miejscach jest ogromne, gdyby wyprowadzić lokatorów z kamienicy gdzie na piętrze jest16 mieszkań jednoizbowych to potrzebny byłby dla nich całkiem spory budynek.
                      • vogon.jeltz Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 13:38
                        > Np jak regulowany cenowo? I w jakich krajach?

                        Np ja mam taki regulowany kontrakt, wynajmując od prywatnego właściciela. Nie jest to oczywiście sztywno ustalona stawka, ale cena wynajmu musi mieścić się w widełkach ustalanych przez gminę w porozumieniu z organizacjami landlordów i najemców.

                        Można oczywiście zawrzeć inny typ umowy, w którym cena jest kształtowana dowolnie - ale w zamian minimalny czas trwania wynajmu jest dłuższy i nie ma dla właściciela korzyści fiskalnych, które występują przy formie regulowanej.
              • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 11:01
                vogon.jeltz napisał:

                > Tego właśnie nie rozumiem. Od 15 lat developerzy budują na potęgę. Prywatna ini
                > cjatywa stawiająca domy na własną rękę też nie śpi. Kraj się wyludnia, przyrost
                > naturalny jest ujemny, do tego milionowa emigracja. I wciąż brakuje mieszkań.
                > Jak to w ogóle możliwe?

                Hmm... może tak to możliwe, że potworny głód mieszkaniowy ten kraj cierpi od czasów Pierwszej Wojny Światowej?

                Za czasów Drugiej Rzepy budowało się bardzo niewiele i głód mieszkaniowy był potworny. Powodem tego była skrajna bieda, pogłębiana dodatkowo pojebaną polityką fiskalną państwa. Sytuacja mieszkaniowa w 1939 roku była gorsza, niż w 1914 roku.
                Potem przyszła wojna... w jednym tylko Powstaniu Warszawskim zniknęło ładne kilka procent całej polskiej "substancji mieszkaniowej".
                A od sojuszników dostaliśmy "w prezencie" jeszcze Gdańsk, Kołobrzeg, Wrocław... tam też nie było różowo - morze ruin to chyba najlepsze podsumowanie "Festung Breslau" czy "Festung Kolberg" na koniec wojny.
                Właściwie jedynym wielkim miastem w Polsce, które tylko nieznacznie ucierpiało na skutek wojny był Kraków.

                W PRL-u robiono dużo i na masową skalę, ale problemem była też demografia, bo Polacy lubili się mnożyć.
                Sytuacja uległa poprawie dopiero w latach 70-tych, gdy na masową skalę zaczęto budować z wielkiej płyty.
                Tyle tylko, że w latach 70-tych do zabawy w "pszczółki i kwiatki" zabrało się pokolenie urodzonych zaraz po wojnie (czyli z jedynego prawdziwego wyżu demograficznego w tym kraju w ostatnich 150 latach) i w połączeniu z kryzysem ekonomicznym zmajstrowali nam nie tylko przeludnione żłobki, przedszkola i szkoły, ale także kolejną zapaść na rynku mieszkaniowym.

                Lata 80-te i 90-te to właściwie dwie stracone dekady.
                Dopiero od 20 lat zaczynamy z wolna nadrabiać stuletnie zapóźnienie.

                Szacuje się, że na chwilę obecną brakuje jeszcze 2 milionów mieszkań.
                Buduje się 200 rocznie, więc gdybyśmy na dekadę przestali zakładać rodziny i się rozmnażać, to już w w 2031 moglibyśmy się cieszyć pełnym nasyceniem rynku ;)
                • vogon.jeltz Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 11:31
                  Ja to wszystko, co napisałeś, wiem i rozumiem, ale...

                  > Szacuje się, że na chwilę obecną brakuje jeszcze 2 milionów mieszkań.

                  ... dokładnie to samo słyszałem i czytałem w szczycie szaleństwa "frankowego". A to było przecież trzynaście lat temu. Budują i budują, a niedobór ciągle na podobnym poziomie. Coś mi się tu nie spina.
                  • qqbek Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 23.04.21, 13:06
                    Na mój gust buduje, buduje i buduje się nie dla tych, którzy ten głód mieszkań odczuwają, ale wyłącznie dla tych, których na jego zaspokojenie stać.

                    I to jest największa bolączka tego kraju.
                    Klasa średnia (moi na przykład) przeprowadza się z bloków do coraz większych domów, a zasób mieszkań komunalnych dla najuboższych ciągle topnieje.

                    Ten brunatny rząd ma pełną gębę frazesów na temat robienia dobrze ludowi, a w mieszkalnictwie doprowadził do zapaści w zasobach komunalnych (bo to fajnie jest, jak ustalasz czynsz regulowany, ale dopłacać do kosztów utrzymania mieszkań, których to kosztów nie pokrywa ustalony przez ciebie czynsz musi kto inny - czyli samorządy, którym złotówki na ten cel nie dokładasz) - z punktu widzenia "suwe/sutenera" to świetny ruch - czynsze są niskie "bo dobry rząd je tak ustalił", ale mieszkań nie ma "bo ten pierdolony Trzaskoski/Sutryk/Jaśkowiak/Żuk nie wybudował".

                    Skurwysyny skasowali też MDM, który to program pozwalał młodym ludziom przez pierwsze 5 lat spłacić sporą część kapitału kredytu, pokrywając za nich odsetki przez ten czas.

                    I co w zamian? 100 000 "mieszkań+"? Wybudowali 1000. Drogich, gówniano wykończonych i usytuowanych tam, gdzie "wrony zawracają, a psy dupami szczekają".
    • bolo2002 Re: Samochody elektryczne vs spalinowe - trochę l 29.04.21, 07:55
      Czy słyszeliscie o wyscigu Formuły E w Walencji na torze? Otóz wiecej niz połowa tych pseudowozidełek elektrycznych nie dojechasła do mety. Dlaczego? Bo zabrakło prundu! Tak samo jest z tą prawda głoszona przez producentów- że na 1-ym ładowaniu np. przejedzie 300 km. Tymczasem okazuje sie , ze nie 300 tylko 200 i nie w Polsce tylko w Stanach i nie przy 10 st C tylko 25 st C, itd. A potem stoisz 2 godz. i czekasz by naładowac do ... 80 % . bo do 100 % to 5 godzin. Powodzenia naiwniacy!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka