Dodaj do ulubionych

O/T mlyn na wode Engina?

04.02.22, 03:07
Czy jak zwykle u tej narodowosci pomimo ze zyja gdzies indziej, zawsze bedzie Glosuj na Gomulke, bedziesz jadl kielbase i bulke?:)

mobile.twitter.com/JackPosobiec/status/1488998497860960260?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1488998497860960260%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fpatriots.win%2Fp%2F141YIdu8dp%2Ftrudeau-go-back-to-cuba-breaking%2Fc%2F
Obserwuj wątek
    • stavros2002 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 07:29
      Coś co się nazywa za oceanem "Polish sausage", nie ma nic wspólnego z naszą kiełbasą i nie nadaje się nawet do podania przydomowym Burkom łańcuchowym, bo mogłyby zdechnąć.

      Tubylcy za oceanem przyzwyczajeni do chemii i genetyki, którą faszeruje się tamtejsze jedzenie przeżywają. Np. w funcie mielonki wołowej na burgery, kupowanej w standardowym grocery, 30% to chemia i wypełniacze. Za to kosztuje 5$, a jak engine jedzie przed północą przed zamknięciem sklepu, to przecenią na 3$
      • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 07:51
        W podrozach dotarles do dupy no i sie napatrzyles na gowno. Nawet go sprobowales. Kupowales w standardowym grocery i czekales do przed zamknieciem, coby tego gowna kupic na przecenie. I myslisz ze wszyscy tam tak robia, Ot polaczek smakosz ze szkielkiem do podcierania dupy. Next time pojdz do sklepu z kocim albo psim zarciem, bedzie taniej fiutku.
        • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 08:27
          :-) szczerze mowiac, nawet bym sie nie dziwil jakby to zarcie dla psow i kotow bylo zdrowsze niz to dla czlowieka.
          • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 11:44
            Nie zapomne jak raz kupujac jakies mieso pogadalem sobie z owczesnym "tubylcem". Bral wielka tacke piersi z kurczaka, tylko poskarzyl mi sie ze to dla kota, bo przygarniety malutki jako poldziki i z glodu polniezywy, nie tknie nic innego niz surowe mieso. Apropos kielbasy, to pelno jest delikatesow, niemieckich, polskich, ba, rosyjskich i nawet ukrainskich, a przed polnoca nie ma przecen bo juz od paru godzin sa zamkniete. Dla mnie z PRL drobnym szokiem bylo to ze pan rzeznik przed nakrojeniem funta czy cos wedliny, dawal w papierku kilka plasterkow jakby to powiedziala moja babcia, na sprobunek.
            • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 13:01
              Ta, pełno... W dużym mieście gdy jest dzielnica takowych to tak... Albo w miesteczkach/dzielnicach sypialnianych gdzie żyją takie mniejszości... A tak to bywa różnie... Pamiętam jak w Pólnocnej lub Południowej Karolinie jedyny nadający się do jedzenia chleb na zakwasie a nie trociny bez smaku, to był jakiś koszerny/żydowski... ale on kosztował $10 za bochenek a nie $1 za próchno sklejone wodą w kwadratowej formie...
            • stavros2002 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 15:00
              Napisz więcej o doopie i goownie, dziadek Dużo o tym piszesz, a ja cenię opinie ekspertów doświadczonych w temacie :D

              Robiłeś za kanalarza na saksach w jueseju? Ponoć dobrze płatne robota, ale z ciebie jeszcze nie wywietrzało po 30 latach....
        • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 08:49
          Ale rzeczywiście w US dobrego nieprzetworzonego żarcia jest w powszechnym obrocie jak na lekarstwo i kosztuje jakieś 4-5x drożej niż w PL...
          Więc nie dziw się, że większość Polaków w US sięga po produkty przeznaczone dla ludzi którzy zarabiają do 30k dolców rocznie bo większość tak zarabia... A akurat te produkty są znacznie lepsze w Polsce...
          Jak masz kasę możesz jeść smacznie i zdrowo i znacznie bardziej urozmaicenie niż w PL bo na miejscu są świeże rzeczy których w PL nie uświadczysz... No ale kasy trzeba mieć...
          Aha i to nie tylko moja opinia... Latynosi w US twierdzili dokładnie to samo... Że aby przygotować smacznie tradycyjne żarcie muszą wydać naprawdę solidną kasę.... I dlatego muszą zapierdalać bo syfu taniego żarcia jeść nie będą...

          • tbernard Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 10:41
            W USA większość obywateli stać aby odżywiać się w Makdolandzie, KFC lub Burgerkingu. Dla nich te miejsca nie są tak prestiżowe jak w Polsce.
            • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 10:48
              Ale i jakość tych miejsc a i w większości żarcia jest słabsza(tak, pod względem czystości, jakości obsługi i smaku)... No i prestiżowe w Polsce to były w latach 90tych teraz to zwykłe junkfoody...
              • nousecomplaining Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 18:10
                > pod względem czystości, jakości obsługi i smaku
                Oj tak, tak, BTW dziwi mnie, jak te gigantyczne sieciówy sobie pozwalają na taką rozbieżność w jakości usług. No ale może to zależy od zapotrzebowania na tę jakość, konsumenci w pewnych nacjach/regionach/miastach widocznie mają to w dupie, więc po co się starać.
                Taki przykład u nas - sieciowa Bierhalle - w Katowicach czyściutko aż do przesady, miła obsługa, itp.
                We Wrocławiu jeden syf.
            • bigimax4 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 10:49
              W USA większość obywateli stać aby odżywiać się w Makdolandzie, KFC lub Burgerkingu.

              WOW , stac ich na pasze dla swin , rewelacja , szkoda ze nie stac ich na prawdziwe jedzenie
              (bywam w maku ale wedlug mnie to pasza dla swin)
              • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 15:09
                Nie wiem jak Mak w USA ale w Polsce to jest jakiś totalny syf.
                Ani to dobre ani tanie ani smaczne. Śmierdzi sztucznymi aromatami do smaku i zapachu.
                Hamburgery obojętnie jakby się nie nazywały nie mają nic wspólnego z prawdziwym burgerem jaki dostanę w pierwszej lepszej burgerowni typu ŁapuPapu, Pastwisko itp.
                • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 15:18
                  W US jest jeszcze gorszy...
                  U nas to przynajmniej jest w takim maku czysto, ładne kibelki, miła i o dziwo zwykle zgrabna obsługa ze śpiewnym akcentem wschodnim... Nie odstrasza...
                  A w US to pośledni bar, z syfem na podłodze sprzątanym chyba raz dziennie max...
                  A co do smaku to u nas jak masz czasem tam jakieś warzywa (pomidor, cebula, salata) to są one świeże... W US jechały stęchlizną i zleżeniem...
                  • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 15:30
                    Ciekawe czy we Francji nadal nie ma McDonaldów. Bo jak byłem w Paryżu prawie 20 lat temu to faktycznie nie było - Francuzi nie chcieli jadać szybko takich świństw. Była tylko jakaś sieć McQuick. Teraz i społeczeństwo się zmieniło to pewnie i to się zmieniło.
                    • trypel Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 15:31
                      Jadac w 99 roku przez Francję do Hiszpani jadłem w mcdonaldach
                      Takiego syfu jak tam nigdy nie zapomnę
                      McDonald był tam od dawna a
                      • trypel Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 15:33
                        3 s z guglem, 1500 restauracji sieci we Francji. Obecne od 72 roku
                        • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 18:46
                          moze nie zapamietalem lokali bo bylem goszczony :)
                          • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 18:53
                            Koncem lat 90-tych spedzilem we Francji polowe z 3 lat i w kazdym miesci ebyly Mcdonaldsy. Jedyne co nas dziwilo i czym sie roznily od naszych to tym ze wszytko bylo bardzo drgie, tam zwykle byly kolejki oraz serwowano wino czerwone. W zakladowej kawiarence/stolowce rowniez i wcale nie bylo czyms niezwyklym ze dwch czy 3 kolesi na lunch kupili sobie po malej kanapce i na spolke opedzlowali butelke wina.
                    • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 15:51
                      Coś Ci się pomyliło. Francja chroniła najsłynniejsze zabytkowe miejsca i tam coś takiego jak w Krakowie, czyli Maki prawie na rynku, by nie przeszło, ale przy drogach tego pełno...
                      • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 18:43
                        taaa pewnie - jeden z macow w paryzu jest tuz obok louvru na jednej z najdrozszych ulic paryza: McDonalds Paryz. i ze to nie bujda, to wiem, bo bylem kiedys.
                      • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 04:51
                        Jak to nie ma? Jest na Floriańskiej, jest na RG . Jedyna różnica ze oblegany przez młodzież głównie. Smakuje dokładnie jak za oceanem tez taki shit jedyna różnica ze zabytek czyli dupa blada bo AC pamietam słabo działał.
                        • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 08:45
                          Ale właśnie pisałem, że w przeciwieństwie do Krakowa we Francji podobno bardziej MacDonaldy ukrywają... Ale jak widzę chyba się myliłem... Ja mieszkam w Krakowie więc wiem, ile Maków wrzucili w centrum... I jestem tym zdegustowany...
                          A co do różnicy w jakosci już pisałem... Tak wiadomo to junk/shit, ale ten w PL to pod względem czystości, jakości obsługi i jakości świeżych dodatków bil te w US na głowę... Zresztą większość tych w zachodniej Europie też...
                          • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 18:35
                            U USA sienie wypowiadam ale u mnie jest tak samo czysto i smakuje dokladnie tak samo. Nie rozumiem ze jestes zdegustowany - wolny rynek? Na tej samej Florianskiej sa dwa kebaby (tzn. jakies k..wa okienka z klientem w srodku) czekajacym na frajera turyste. Taki syf ci nie przeszkadza? A te wszedobylskie syfiaste kantory wymiany z kratami w centrum tez sa OK?
                            • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 18:42
                              Ależ przeszkadzają... Wg powinny być, ale poza obrębem plant, a nie w liczących po kilka wieków miejscach... Ale to tylko moje zdanie...
                    • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 18:53
                      oczywiscie ze sa. Quick jest jeszcze gorszy niz McDonalds. niestety fastfoody sa czasami ostatnia deska ratunku, szczegolnie w takich krajach jak niemcy, holandia i austrie i w kierunku polnocnym. jak czasami wychodzimy okolo 22:00 z firmy, to juz w restauracjach kicha, bo kuchnia maks do 22:00 a te fastfoody do polnocy. i w obcym miescie to juz wole zezrec maca, niz jakis kebab albo inne gowno niewiadomego pochodzenia.
                      albo jak jestesmy wieksza grupa, to jak sie wybieramy do restauracji, to sa bite 3 godziny, bo najpierw trzeba znalesc cos gdzie bedzie miejsce na 10 osob, potem pol godziny ludzie wybieraja, pol godziny do godziny kuchnia "gotuje" i godzine zarcie. to ja juz wole sie klasc spac najpozniej o polnocy, bo wiem ze rano wstaje o siodmej i znowu zapierdol a ja nie znosze spac z pelnym zoladkiem.
                      we wloszech czy hiszpanii jest jeszcze gorzej. bo tam potrafia ludzie do drugiej w nocy w knajpie siedziec.
                      • trypel Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 19:07
                        Weź nie porównuj szitowego mcdonalda z lokalnym kebabem. To inna klasa.
                        Zawsze w Niemczech szukam dobrego kebaba.
                        Tradycyjny szybki posiłek.
                        Nie znoszę curry wursta ale dobry kebab zawsze chętnie wciągnę
                        • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 19:40
                          dobry kebab jest OK, ale jak jestes w jakims totalnym zadupiu, typu zona przemyslowa za miastem, albo we wsi, to nawet z kebabem jest trudno. juz nie wspomne ze o 22:30 taki kebab czy warzywa nawet nie beda swieze. moze w duzych miastach OK.
                    • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 19:32
                      "Ciekawe czy we Francji nadal nie ma McDonaldów."

                      Bywalec, wiesz dlaczego Francuzi jedza slimaki?
                      Bo nie lubia fast food.
                      • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 19:45
                        tez dobry dowcipnis z ciebie :-).
                        oni w ogole jedza na tym zachodzie dziwne rzeczy i to nawet w restauracjach, ktore w polsce sa praktycznie nie do znalezenia, albo baaaardzo rzadko:
                        - jagniecine
                        - z wieprza: policzki, jezyk, watrobke na milion sposobow, smazone uszy wieprzowe :-)
                        - z wolwiny/cieleciny: jezyk, ogon, mozdzek, nerki, watrobke itp itd
                        - o udkach zabych niewspominajac.
                        • trypel Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 20:35
                          Uszy to raczej Litwa
                          Zawsze przywiozę sobie paczkę
                          A jutro wracając z zieleńca wpadnę na ozor w sosie chrzanowym bo mam po drodze
                          • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 20:43
                            uszy to bylo w hiszpanii.
                            ozor to jedno z drozszych mies tutaj. uwielbiam. najlepszy cielecy, ale ten musze zamowic u rzeznika a i tak nie zawsze ma. wieprzowy/wolowy to nie problem
                            • trypel Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 20:54
                              Tam mam wołowy. Cielęcego w życiu nie jadłem
                        • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 20:42
                          Jeszcze baranie jaja, ale to chyba przysmak w dzielnicach arabskich.
                          Ktos wspomnial ze we Francji dbaja o zabytki. W Krakowie w jakiejs starej dzielnicy jest McDonald ktory pozwolili otworzyc, ale pod warunkiem ze te luki "M" na szyldzie beda czarne. I takie sa, moze jedyne na swiecie?
                          • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 20:45
                            na slowacji, czy na wegrzech sa w restauracji bycze jaja.
                            • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 21:02
                              Bycze jaja. Przypomniales mi dowcip. W Hiszpanii jak torreador pokona byka to pozniej jest wielki specjal w restauracji, jaja tego byka. No wiec raz gosciu zamowil te jaja. Kelner przynosi, ale te jaja jakies malutkie, gosciu je zjadl ale przy wyjsciu powiedzial ze jak na bycze jaja to sie spodziewal wiekszych. Na to kelner: Bo dzisiaj na corridzie byk wygral.
                          • trypel Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 20:56
                            30 lat temu w rothenburgu był McDonald wkomponowany w średniowieczna kamienice, że stylizowanym na gotyckie pismo logiem
                            Ale może już go nie ma
                          • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 05:08
                            Wcale nie. Takie małe szyldy są szczególnie powszechne np w uzdrowiskach. Widziałem. Wszystko zależy kto zarządza miastem.
                        • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 04:55
                          Dla naszych tylko swinina czyli karkówka to jest to. Crap a nie mięso.
                  • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 05:13
                    To dlaczego nie zbankrutują jak tacy sami smakosze tam mieszkają?
            • nousecomplaining Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 18:02
              > Makdolandzie, KFC lub Burgerkingu. Dla nich te miejsca nie są tak prestiżowe jak w Polsce.
              Prestiżowe są w Polsce? Dla kogo??? Się człowieku w czasie zatrzymałeś?
            • stavros2002 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 19:25
              Zamrozili cię gdzieś w 1994 i teraz wyjęli cię z lodówki? MD/KFC/BK to obecnie zwykły fastfood spotykany w każdy mieście powiatowym. Tak samo prestiżowe jak hot dogi na Orlenie albo BP. Główna zaleta, że są dość bezpieczne zdrwotnie i wiadomo jakiego smaku można się spodziewać.

              Swoją drogą dobry burger to dośc prestiżowa potrawa, tylko, że na dobrego burgera idzie się do dobrej burgerowni i kosztować może i ponad 100 zl.


              tbernard napisał:

              > W USA większość obywateli stać aby odżywiać się w Makdolandzie, KFC lub Burgerk
              > ingu. Dla nich te miejsca nie są tak prestiżowe jak w Polsce.
              • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 19:46
                ja sie jakos nie przekonalem do zamawiania burgerow w restauracjach. dla mnie to pozostaje fastfood.
                • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 21:49
                  No bo wszystko jest z tych samych zdodel. Nikt w restarauracji nie robi na miejscu.
                  Chociaz jest u nas jedna stekowa gdzie mozna zamowic hamburgera ale tam kosztuje $25.
                  Ci kupja czesci krowy i sami tna steki oraz miela miesa ktore sie nie nadaje do sprzedania jako stek.
                  • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 05:14
                    Robią robią.
                  • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 06:54
                    "jest u nas jedna stekowa gdzie mozna zamowic hamburgera ale tam kosztuje $25."

                    Ja kiedys w "wine tasting room" poprosilem o piwo:)

                    25 dolarow dlatego ze musza jakiegos szybkobiegacza wyslac do najblizszego supermarketu zeby kupil mielonej wolowiny. W "stekowej" nie maja zadnego swiezego miesa. Wielkie polcie wolowiny wisza w dojrzewalni tygodniami, pokryte zielonkawym nalotem, powaznie. Biora potem kawalek, obcinaja to zielone, kroja reszte na plastry wedlug Twojego zamowienia i po krotkiej "obrobce termicznej" w ponad 600 stopni F, ponad 300 C, takiego piecyka pewnie nie masz w domu, podaja Ci do wchloniecia. To jest jedna z tajemnic dlaczego w domu na patelni to se zrobisz steka, ale nie taaakiego.
                    • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 07:16
                      Dla potwierdzenia, pierwszy z brzegu filmik:

                      www.youtube.com/watch?v=Z4FQM1y7HOE
                    • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 17:36
                      Raczej zmiela steka jesli juz nie maja innej opcji. Albo zbieraj okrawki ze stekow do miski i wrzycaj do mlynka. Tam (Ruth's chris steak house) hamburgera to pewnie sprzedaja 1 na dzien... Zwykle nawet i ch nei ma na menu. Tam sa tak wysokie ceny ze moga sobie pozwolic na co chca.
                    • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 18:43
                      U mnie w zadnym sklepie nie kupisz swiezej wolowiny czyli takiej o ktora w PL sie prosi. Ta najgorsza sprzedawana w syfiastym Superstorze i innych podobnych to co najmniej 7 dni. Ta zjadliwa to 14. W lepszych sklepach 21+ i ta sie kupuje. Ta lezakowana na sucho tygodniami lezy obok (drozej) i wisi w specjalnych oszklonych lodowkach. Wyglada jak shit...Zawsze mozna poprosic o kawalek che che.
                      • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 18:48
                        Kwesta okreslena "swiezej" Tak to jedynie w miejscu uboju bo reszta - tak jak ta u rzeznika gdzei wisi pol krowy na haku, to rzeczywoscie ma kilka dni w chlodni.
              • tbernard Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 22:01
                stavros2002 napisał:

                > Zamrozili cię gdzieś w 1994 i teraz wyjęli cię z lodówki? MD/KFC/BK to obecnie
                > zwykły fastfood spotykany w każdy mieście powiatowym. Tak samo prestiżowe jak
                > hot dogi na Orlenie albo BP. Główna zaleta, że są dość bezpieczne zdrwotnie i w
                > iadomo jakiego smaku można się spodziewać.
                >

                Nie tyle zamrozili, co faktycznie kiedyś mogli sobie pozwolić na te lokale tylko osoby zamożne, a teraz naród chyba ma większą siłę nabywczą. Tak więc istotnie już to nie jest prestiżowe, skoro nawet przeciętni obywatele mogą sobie pozwolić na wpadanie do tych placówek.

                > Swoją drogą dobry burger to dośc prestiżowa potrawa, tylko, że na dobrego burge
                > ra idzie się do dobrej burgerowni i kosztować może i ponad 100 zl.

                Podobno Pasibrzuch ma dobre burgery ale zauważalnie są one droższe od tych już nieprestiżowych.
              • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 04:57
                A gdzie ty chcesz znaleźć takie ‘burgerownie’? Najpierw trzeba mieć odpowiednie mięso a to co macie to nawet na klopsy się nie nadaje.
                • tbernard Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 11:36
                  jackk3 napisał:

                  > A gdzie ty chcesz znaleźć takie ‘burgerownie’? Najpierw trzeba mieć odpowiednie
                  > mięso a to co macie to nawet na klopsy się nie nadaje.

                  Wiesz ile jest teraz sklepów mięsnych i stoisk mięsnych przy innych sklepach i ile tam towaru? To już nie te czasy, że trzeba stać w długiej kolejce za mięsem.
                  • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 18:45
                    Zgoda ale czy maja TAKA wolowine jak u nas? Bo podobno to jeszcze w powijakach jest. Normalna krasula to sie na mleko nadaje niestety.
                    • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:01
                      Chyba nie ma w Polsce (moze sa jakeij wyjatkowe miejsca) takiej wolowiny jak tutaj.

                      Ostatnio bedac w Polsce bylem w restaracji reklamujacej sie ze oferuja amerykanskie steki. Kelner tez byl dlugo w USA i kiedy zapytalem czy te steki sa dokladnie jak amerykanskie to mowil ze nie - po pierwsze sa ciensze i z lokalnego miesa ale staraja sie byc blisko i uwaza ze steki sa "dobre" ale to ciagle nie to .
                      Nasze krowy sa specjalnie hodowane na steki co chyba nie spelnia europejskich std i w europie mieso byc moze jest zdrowsze ale nie takie bo krwy bardziej "sportowe"
                      I rzeczywiscie - to co zjadlem bylo niby odpwiednikiem naszego ribeye ale byl cienki i nie taki "tender" jak nasz a wiec tu raczej bylby odwiednikiem New York steak?
                      • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:21
                        Maja i hoduje te rasy ale to wszysko w powijakach i na mala skale. argentyska (w knajpach maja nawet - jadlem w Krakowie w Pimiento dalo sie zjesc ale bez rewelacji do naszego sie nawet nie umywa)
                        • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 23:26
                          Mowta co chceta....

                          Jedyne co przychodzi na mysl to to
                          www.youtube.com/watch?v=Ug75diEyiA0
                          • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 00:00
                            Super.
                            • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 00:15
                              Alternatywa: Burger z łososia (sockeye), z feta, crab cake, ogorek małosolny, pomidor plus habanero atoll I.
                              • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 00:24
                                Takze z lososia z grillowana cukinia i gruszka z sosem na bazie sriracha
                              • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 02:50
                                Whowww :) Double decker?
                                Wino do burgera? Francuz jakis czy co?
                                • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 04:14
                                  Francuzy do lososia nie pijaja czerwonego wina. Jest jakis Francuz na sali?
                                  • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 04:31
                                    Ale do hamburgerow w Macdonaldsie pija :)
                                    • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 04:37
                                      Zreszta samo pojecie "burger z lososia" nie wiem czy jest prawidlowe poniewaz samo slowo burger to czesc slowa hamburger a to dotyczy wolowego miesa.

                                      Chyba ze uzyjemy populrnej definicji
                                      Burger:
                                      A womans vagina when her legs are close together
                                      - "She revealed her burger to me"

                                      www.urbandictionary.com/define.php?term=Burger
                                      • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 05:44
                                        Chyba za duzo piwa wypiles dzisiaj zaczynasz gadac od rzeczy...
                                        • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 05:47
                                          Engine chcesz byc bardziej swiety od papieza?
                                          duckduckgo.com/?t=ffab&q=fishburgers&iax=images&ia=images
                                          • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 06:12
                                            LOL
                                        • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 06:15
                                          Czy wy Kanadyjczycy wogole poczucie humoru zescie zatracili?
                                      • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 11:03
                                        to bedzie burger pionowy :)
                                  • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 05:42
                                    Pijaja. Wlasnie do lososia mozna. Poza tym to plebejskie jedzenie a nie Francja elegancja.
                                    • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 06:24
                                      chalc to mozna wszystko - jak leci.
                                  • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 06:22
                                    biale, ale to sila rzaczy, do zadnej ryby o ile wiem nie pije sie czerwonego. i tu uwaga - ryba rybie nie rowna.
                                    • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 06:34
                                      Jestes pewny? Czasami warto wygooglowac jak sie nie wie.
                                      winefolly.com/wine-pairing/pairing-wine-with-salmon/
                                      I wlasnie tego rodzaju wino jest na tym zdjeciu
                                      winefolly.com/review/valpolicella-wine-pyramid/
                                      Nawet ze mna nie zaczynajcie o winach szczegolnie konwersacje na tym poziomie....

                                      • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 06:54
                                        Try:
                                        Oak-aged Chardonnay
                                        Australian Sémillon
                                        Trebbiano blend from Sicily
                                        Warm climate Sauvignon Blanc (such as Napa)
                                        Grüner Veltliner (lighter, more herbal match)
                                        Oak-aged Vermentino from Tuscany

                                        Pytanie jedno mam: Czy to nie jest jakis tani plebejski wybor do mojego sniadania z jajecznicy na boczku, drugiego sniadania z chleba ze szmalcem i musztarda, obiadu z mielonego i kartofli i kolacji z kaszanki na cebuli?
                                        • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 11:08
                                          mi najbardziej by pasowal - Grüner Veltliner, lub riesling. ewentualnie vinho verde. a reszta niech ktos loji co chce.
                                        • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 07.02.22, 03:08
                                          Wino do śniadania? Nie dla mnie .
                                          • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 07.02.22, 03:20
                                            Co racja to racja. Piwo z rana jak smietana. Ale znam dosc dobrze jednego takiego co do sniadania i bourbonem nie pogardzi:)
                                            • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 07.02.22, 18:08
                                              No ja Meksyku zwykle dzien zaczynalem od Tequili. No bo to czlowiek wie co mu na sniadanie podadza?
                                          • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 07.02.22, 05:01
                                            do lososia, na obiad/kolacje
                          • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 01:21
                            engine8 napisał(a):

                            > Mowta co chceta....
                            >
                            > Jedyne co przychodzi na mysl to to

                            No to powiem co mnie przyszlo na mysl. Ze zes w hamburgerze, pomidorze i cebuli zrobil dziure i wetknal w nia ladnego prawdziwka ogonkiem w dol. Czy jestem zboczony?
                            • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 02:52
                              Zes zboczony.
      • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 04:43
        A to co się serwuje w PL jako rostbef to można co najwyżej kotu podać ( sąsiada). Jebnij się w swój pusty łeb z tymi wypełniaczami bo właśnie z tego słyną polskie sklepy.
        • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 07:30
          jackk3 napisał:

          > A to co się serwuje w PL jako rostbef to można co najwyżej kotu podać ( sąsiada
          > ). Jebnij się w swój pusty łeb z tymi wypełniaczami bo właśnie z tego słyną pol
          > skie sklepy.

          W miescie Nowy Dwor Mazowiecki kupowalem kiedys lodowke. A obok byl jakis "firmowy" sklep z wedlinami, firmy nie pamietam ale to byla jakas z duzych. Pierwsze co mnie uderzylo to panie ekspedientki zostaly niemile zaskoczone bo wszedl klient i trzeba bedzie ruszyc dupe. No w koncu mi nakroily i zwazyly troche tego troche tamtego. Dwadziescia minut pozniej wszystko bylo obslizgle. Chodzil wtedy po okolicy sympatyczny bezpanski pies a my go dokarmialismy i nazwalismy Klapouch. Klapouch te plasterki powachal i... zostawil. Naprawde!
          • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 07:41
            To te fachowce, zaklady miesne Lukow.

            www.google.com/maps/place/RTV+EURO+AGD/@52.4196963,20.7386358,3a,26.9y/data=!3m8!1e2!3m6!1sAF1QipOr_H9MtRFWrlTKF5n8Gm08B0NaNfu6mkW9q_A!2e10!3e12!6shttps:%2F%2Flh5.googleusercontent.com%2Fp%2FAF1QipOr_H9MtRFWrlTKF5n8Gm08B0NaNfu6mkW9q_A%3Dw153-h86-k-no!7i4160!8i2336!4m9!1m2!2m1!1sAGD+nowy+dwor+mazowiecki!3m5!1s0x471eb00ad16ce8d7:0x60d8b0e7a3bd709f!8m2!3d52.4196963!4d20.7375303!15sChhBR0Qgbm93eSBkd29yIG1hem93aWVja2laGiIYYWdkIG5vd3kgZHdvciBtYXpvd2llY2tpkgEQaG9tZV9nb29kc19zdG9yZZoBI0NoWkRTVWhOTUc5blMwVkpRMEZuU1VOaGRFMXVjbE5SRUFF
            • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:29
              Moze czul ze to z takich Klapouchow jak on! Jak bylem b. mlody to jezdzilismy rok w rok nad morze glownie do Swinoujscia albo Sopotu i raz pamietam chodzily sluchy ze w jednym z grillow gdzie glowna atrakcja byly szaszlyki (ten z lewej strony jak sie na molo wchodzilo) stwierdzono mieso z psow. Powaznie. Nic nie szkodzi kolejki byly takie same jak dawniej.
              • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 20:17
                Sluchy o tym miesie z psow byly rozpowszechniane przez wlasciciela szaszlykarni z prawej strony przy wejsciu na molo.
                • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 20:24
                  Calkiem mozliwe. Co prawda nie pamietam czy z prawej cos bylo. Ale zajadalem sie tymi szszlykami ze chej choc czesto z 0.5 godz. trzeba bylo w kolejce odstac. A po szaszlykach na jedynie dobre lody w PL do Milano Monte Cassino. To byly czasy!
    • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 18:44
      Czytam t z ogromna ciekawoscia i entuzjazmem... i powoli zaczynam rozumiec o cu wlasciwie chodzi..
      Widcznie zyje w zupelnie innej Ameryce niz wy ja tu opisujecie.
      Ostatniego Mcdonaldsa - zreszta przez "pomylke" jadlem chyba w 2008 czy 2009.
      Polska kielbase - "zdielana w Chicago" i calkiem dobra "weslena" jadlem jakies 2 miesiace temu kupiona w arabskim sklepie. I byla calkiem niezla. . I tak srednia raz na rok czy dwa kupimy jeden kwalek - taki z 15 cm i mamy dosc na jakis czas.
      Zwykle nie jem mies przetworzonych wiec nie mam pojecia co jest w tej branzy dobre a co nie.
      Kupujemy kawalek dobrego i zwykle drogiego scierwa - tniemy na mniejsze czy wieksze kawalki i albo na grilu albo patelni. Raz na rok moze uzywamy mlynka do miesa zeby zrobic jakis sos czy cos w tym rodzaju.
      Ale co ja tam wiem - byle G dla mnie tez powiecie dobrze smakuje bo lepsze od naszego smieciowego i Mcdonaldsow lepionych w brudzi i wsrod szczurow.
      Piszcie wiec - bo widze ze sie dosknale sie w temacie orienetujecie a ja sie moze czegosc naucze a na pewno posmieje. :)
      • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 18:49
        Oh musze sie poprawic.... Pare razy w roku jem hamburgery.... W domu robione i na wlasnym grilu upieczone na medium ze zmielonego w domu steka - USDA Prime Ribeye bo czasami juz stek z grilla sie nudzi i trzeb zjesc cos innego.
        • misiek13 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 19:05
          engine powiedz nam jakie Ty tam w Ameryce jesz jedzenie w Święta i na co dzień?
          Lubisz kuchnię typu pierogi z grzybkami, zupę pomidorową, grochówkę, kapustę, schabowego , kasze, makarony, rybki?
          A w Wigilie karpia i barszczyk z uszkami? A może Indyka na Święto Dziękczynienia?
          • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 21:27
            Sniadanie moje to zawsze banan, kawa i kromka chleba (z maslem krowim albo migdalowym) czy male 2 kromki :) i dzemem. Co drugi dzien owsianka.
            Na codzien (niedziela sie niewile rozni - zwykle jajecznica albo jajka na miekko zamiast owsianki a czasami croissant z migdalami )
            Na obiad ( u nas lunch) to zadnych zup - moze od wielkiej okazji. Wiekszsc to jarskie (czesto na styl azjatycki czy meksykanski czy mieszany - raczej pikantne) , pare dni w tygodniu jakies mieso/ryba - ale zadne mielone, czy cos przerabiane - wolowina, ryba, kury, czy jagniecina. Z ryzem albo ziemniakami a czasami kluski albo kasza gryczana. Raz albo 2x w tygodniu ryba - zwykle losos, halibut albo Seaa Bass -te robie na grilu. Do tego surowka i kwaszonej kalusty, kiszony ogorek, rzepa, czy jakichs tam inne warzywa. Od czasu do czasu idziemy "out" zwykle na meksykanskie, jakas rybe w porcie a najchetniej na sushi. Po lunchu obowiazkowo esspresso z kawalkiem chekolady - tylko gorzkiej i pol godzinna sjesta (dremka - w 90% albo na zewnatrz albo w zrodku przy otwartych drzwiach na zewnatrz)
            Raz na jakis czas - moze raz na kwartal - zona zrobi peirogi ruskie poniewaz syn i wnuczka lubia i wtedy tez jemy od czasu do czasu.
            Scabowy? Oj moze raz na rok ... Jemy malo wiprzowiny. Zdecydowanie preferuje baranine/jagniecine czy wolowine albo kurczaka.
            Deser od wielkiego swieta. Podobnie pizza. Czasami robimy w domu hamburgery. Wlasnie mi zrobiliscie smak i zona kupila chyba steki (widze ze zaplacila karta duzy rachunek u rzeznika) - jeden pojdzie na zmielenie i hamburgery (tylko mieso z odrobiana jakichs przypraw i hambyrger musi buc gruby oraz soczysty) a reszta na grila w weekend... Jak kupila wiecej ro sasiedzi zawsze gotowi sie dolaczyc do stekow i reszty :)
            A jak hamburegry to piwo , jak steki to czerowne wino... jak ryby to biale wino.
            Wigilia to ryba (na pewno nie karp), barszcz z uszkami, kapusta z grzybami etc takie polskie
            Na Swieto Dziekczynie to obowiazkowo indyk oraz ja lubie szynke z koscia pieczona w miodzie i pocieta na spirale... Dzieci zwykle przynosza kraby i jakies jedzeni azjacke .
            Kolacje lekkie - humus z warzywami, saltka z brokul czy pomidowr i cebuli etc.. to idzie dobrze z Tequilla. Albo jak lunch obfity to nic tylko scotch.
            • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 21:44
              Oj steki male. Nie ma sie czym dzielic...Dwa na hamburgery a dwa na obiad...
              Sasiedzi niech sie oblizuja. Moze nastpenym razem
            • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 21:50
              zazdroszczę grilla w lutym.
              u nas najbrzydsza chyba pora roku bo przedwiośnie
              • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 22:12
                Zwykle jest ok +20C - dzis chyba +22C i pelne slonce wiec cieplutko i przyjemnie.
        • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 05:15
          Hamburger ze stęka? Really? Dla mnie to o wiele za chude mięso!
          • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 17:40
            Kwestia gustu. Probowalem roznych wersji i z file mignon to oczywscie ze nie ale z przerosnietego Ribeye? - jak na fotce, a czesto bardziej, pwinien wyjsc super. Za pare godzin sprawdze.
            • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 18:49
              Ten na fotce to takie sobie ma to przerosniecie.... Juz do tego wiele lat doszedlem ze dobry burger to z tego najtlustszego mielonego (moze byc mieszanka tlyustego z chudym np. z bizona).
      • stavros2002 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 19:29
        Tjaaa....polska kiełbasa z arabskiego sklepu, pewnie wiejska koszerna, a może podwawelska halal? :D

        Pisz jeszcze Wąsaty Wuju z Teksasu XD
        • engine8 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 21:33
          Polska zrobiona w Chicago - pisalem Tobie.
          Sa tu wedliny sprowadzane z Chcago czy NY i mozna kupic w Polskich, ruskich czy arabskich delikatesach - wszytki emaj dyzo polsich produktow a Arab chyba najwiecjej.
          Rzadko kupujemy ale czsami ma sie ochote na kwaelk kielbasy z musztarda na surowo czy z grila i do tego duzo piwska. Wczle te kielbasy nie sa gorsze od tych co jadlem w Polsce. Mnieszy wybor ale niektre niezle.
          Tepy jakis czy co?
          • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 05:01
            On nie rozumie baran jeden ze polskie wędliny z Chicago biją te robione w PL na głowę, che, che.
            • stavros2002 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 10:34
              ponoć najlepsze są polskie wędliny robione na Tajwanie :D
      • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 19:44
        Czyli potwierdziłes to co napisałem powyżej jak w US masz kasę nie musisz jeść taniego shitu który jest znacznie gorszy od polskiego taniego shitu... I wtedy jesz dobre żarcie...
        Ot biedacy mają dostępne lepsze żarcie w Polsce, choć zwykle i tak wybierają najgorzej jak mogą... A im więcej kasy masz tym przewaga polskiego żarcia się zaciera... Aż na niektóre ekstrawagancje łatwiej sobie pozwolić w Cali niż w Polsce...
        • stavros2002 Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 20:33
          W USA sprzedaj esię znacznie więcej wysokoprzetworzonego jedzenia i gotowców. W marketach są całe alejki z gotowymi mrożonymi potrawami.

          Zresztą wszstkie teorie Wąsatego Wujka z Teksasy idą się j...bać, gdy się zabaczy przeciętną amerykańską ulicę i rozmiarówkę ubrań w sklepach. Przeciętną, a nie enklawy w Bel Air czy Krzemowej Dolinie.
          • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 23:49
            I o tym tanim shicie pisałem... Nie zapominaj, że dwa lata siedziałem w US
        • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 05:04
          Mylisz się. Shit jest shit tylko czy to tu czy tam. Tylko ze biedacy w Polsce są dużo biedniejsi niż ci w Ameryce wiec głodują bo ich nie stać ale fakt faktem może będą przez to zdrowsi i chudsi jeśli z głodu nie umrą.
          • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 08:19
            Może i racja... Ale ja wtedy byłem studenciaki i wtedy najtańszym żarciem w Polsce to były warzywa z targowiska, pieczywo, ew. Ryż/Kasza/Makaron...
            W US najtańsze były pseudo gotowe dania z mikrofali... A jak chciałem się żywić jak w PL to było to strasznie drogie... I tutaj była różnica diametralna ...
            • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 08:39
              A mięsa nieprzetworzone były też znacznie droższe w US... najtańszym był drób który był w smaku znacznie gorszy a jak próbowaliśmy z tego powszechnie dostępnego ugotować rosół to był wielki problem, bo to co się z niego wytapialo nie było stricte tłuszczem i zmieniało smak rosołu kompletnie...
              A wołowina wiadomo, ale ona należy już do produktów na które nie stać większości społeczeństwa i u nas i w US... Przynajmniej tej lepszej... I o tym też pisałem...
              • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 18:59
                Slabo sie przygladales...Sa rozne kurczaki spory wybor (u mnie nie US). Nie kazdy jest jak to sie dawno mowilo brojlerem (?). Moja matka zawsze kupowala na placu (czyli p. Hala Targowa) bo w normalnych sklepach byl niejadalny. Tutaj to samo jedziesz na Farmer's Market (ktorych w duzych miastach jest kilka) i kupujesz 'od baby' albo jedziesz niedaleko za miasto i kupujesz prosto od producenta (mam ten komfort bo jade tylko niecale 10 min). Wiec mozna jak sie chce.
                • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:55
                  Facet powtórzę raz jeszcze... Studenciak, na dorobku, mój limit dzienny na żarcie to było ok $20... No i naprawdę jazda ponad 1h na najbliższy farmer market by kupić 3-4x droższe kurczaki nie wchodziła w grę...
                  A w PL poza marketami molochami czy sieciowkami jest bardzo dużo mniejszych placów targowych czy sklepów mięsnych... Poza tym akurat wdrazalem systemy informatyczne w zakładach mięsnych i ubojniach i naprawdę myślałem, że z jakością mięsa i wędlin w PL jest gorzej niż w rzeczywistości jest... Zwłaszcza po tych kilku aferach...
                  • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 20:07
                    Ok zgoda ale wcale nie sa 3x4 razy drozsze. Czest sa nawet tansze.
            • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 08:56
              "Ale ja wtedy byłem studenciaki i wtedy najtańszym żarciem w Polsce to były warzywa z targowiska, pieczywo, ew. Ryż/Kasza/Makaron..."
              Widocznie studiowalismy w innej dekadzie albo dwoch. Za moich czasow w sklepiku na rogu kupowalem NA SNIADANIE kawal wedzonego halibuta, albo przepysznego sera szwajcarskiego, za grosze i obowiazkowo bulke jagodzianke. Szynka to byl rarytas, jezeli juz to w puszce odrzuty z eksportu. Propaganda trabila ze Polska byla tamtego roku najwiekszym na swiecie producentem statkow rybackich. No i szybko okazalo sie ze Gierek potrzebowal dewiz i te wszystkie ryby zaczely znikac ze sklepow. Bo zamiast je dowozic do Gdyni, wyladowywali je w jakims Nowym Jorku. Jak pojechalem do USA to bylem zaskoczony tamtejsza odwrotna struktura cen. Szynka tania jak barszcz, chyba w ogole z calej swini najtansza. A zolty ser, ryby, a zwlaszcza taki wedzony halibut to duuuzo drozsze od szynki. I wez to ogarnij.
              • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 09:28
                To ja za swojego życia super tanich ryb poza śledziami nie pamiętam... Ani ich nadmiaru w sklepach czy za PRL czy już po przełomie... Ale ja Gierkowskich czasów nie pamiętam... Ot urodziłem się wtedy...
                Inna sprawa, że transport żywności też wtedy kulał i im bardziej na południe tym mniej ryb docierało...
                • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 09:52
                  przecież Gierek rzadzil w latach 70tych
                  Ty jestes z lat 70-tych?
                  • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 11:45
                    No tak... Urodziłem się w latach 70... 44lata na karku...
                    • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 12:27
                      aha bo myślałem ze enginowi odpisuje a on chyba 70ki dobiega

                      czyli jest cos co łączy ciebie gzesiolek, qqbka i mnie ;)
                      być może dlatego się dogadujemy - a np taka waga czy jeep to juz mnie nie lubia jako ci starsi
                      • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 12:36
                        Ech ten konflikt pokoleń... W jak dobrze pamiętam Hukers też koło 45...
                        • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 15:04
                          starzy zawsze nienawidzili młodych za energię młodość i mzliwowci a młodzi mieli starych w dupie

                          • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 15:42
                            Bzdury opowiadasz z tym zawsze... Z nienawidzili i mieli w dupie...
                            Ot nigdy do końca stary pryk nie zrozumie nastolatka i odwrotnie... Ale żeby to była nienawiść i mienie w d... Raczej nie...
                            No i w pewnym wieku nie przyswajasz nowości... Lubisz to co znasz i to co Ci się podoba... Muzyka, film, książka... Za młodu chloniesz a później się delektujesz...
                            • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 16:10
                              np taki waga to wciąż żyje piosenkami stanisława staszewskiego, proza grzesiuka a jeep to czterej pancerni i pies, 07 zgłoś się i jerzy polomski.

                              Takie rzeczy!

                              ;)
                              • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 16:50
                                Zapomniales o Chorze Czejanda:). Polomski to byl mlodziezowiec!
                                • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 17:04
                                  Aż musiałem wygooglac co to! Ale owszem „Budujemy nowy dom” to by do ciebie pasowało!
                    • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:08
                      To ty dobrobytu nie pamietasz wcale, che che.
                • waga173 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 17:10
                  Po wojnie bylo mnostwo tanich ryb. Wojsko karmili bez przerwy dorszami, wlasnie wtedy powstalo Jedzcie dorsze bo gowno gorsze. A w latach 50-tych i pozniej polki w sklepach rybnych sie uginaly od wszelakich gatunkow swiezych, mrozonych, konserw slodkowodnych, do dzisiaj pamietam sielawe w pomidorach, zywe karpie i leszcze (!) nawet wegorze okragly rok. A sledzie w beczkach to wedlug mojego ojca byly przed wojna w kazdej zabitej dechami wsi, uliki i katoliki. W filmie Polanskiego Dwaj ludzie z szafa jest scena gdzie oni sie wspinaja na piramide pustych beczek, po niczym innym tylko po sledziach, musialo tam niezle pachniec. Za Gierka to wszystko w pewnym momencie zniklo zeby zaspokoic glod dewizowy. Zaopatrzenie w miesnych zniklo wczesniej. Co do transportu to mojej zony dziadek przed wojna rozwozil ryby furgonem-chlodnia, prymitywna bo na jakis "tlen" podejrzewam ze suchy lod, ale transport byl.
              • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:06
                Ja jagodzianek nie trawilem ale reszta to tak. A serki topione pamietacie? No i poledwice parzona!
                Szynka to tylko konserwowa 'Krakus' jak sie udalo kupic. Dzisiaj bym tego nie tknal bo to sama sol.
                Ja zawsze (to juz polowa lat 70-tych) kupowalem bagietke jeszcze ciepla na Grzegorzeckiej (kolo tej mordowni 'Nowej'). Trzeba bylo szybko wpie...lac bo jak wystygla bo sie zakalec robil. Do VIII liceum chodzilem to mialem rzut beretem.
                • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:50
                  Ja tam z lat 80tych pamiętam, że jak spierdzielalem że świetlicy bo po co siedzieć w szkole po lekcjach jak świat taki ciekawy, to jak człowiek głodny był to w jedynym sklepiku społem na blokowisku kupował już nieco czerstwą bułkę i jogurt pseudotruskawkowy w takim kwadratowym kubeczku... Ew. kefir w butelce...
                  • bigimax4 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 20:16
                    no to u nas z piekarni spolem byla bula pszenna pierwsza klasa, jogurtu nei bylo ale byl za to kefir
              • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:12
                Ale chyba widzisz roznice w jakosci? Bo ja do dzisiaj to pamietam ten smrod ze sklepu rybnego (juz bylo czuc w polowie ulicy) w Krakowie.
                • trypel Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:35
                  W 2002 roku byłem na targu rybnym pod colombo.
                  Takiego smrodu w życiu nie zapomnę. Nie jadłem ryb przez parę lat po tym i do dzisiaj nie przepadam.
                  A na miejscu leżały wielkie tuńczyki i wszystko co możliwe i przedstawiciele wielkich firm (różnych auchanow i innych tesco) lazili i wybierali. I do lodu.
                  Jezu jak tam walilo
                  A pomiędzy latały psy i kradły co mniejszego upadlo
                  • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:52
                    Chwila chwila. Ja mowie o sklepie w srodku miasta (chyba na Karmelickiej) a nie o jatkach rybnych!
                    Chociaz na moim ulubionym targu (Granville Island w Vancouver) pomimo obecnosci wielu stoisk z rybami z tego 95% swieze prosto z oceanu smrodu niet. Da sie?
                    duckduckgo.com/?q=granville+island+fish+market&t=ffab&iar=images&iax=images&ia=images
                    • gzesiolek Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 19:56
                      Słynny rybny w Krakowie był przez lata przy Dietla/Starowiślnej... Chyba nadal jest...
                      • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 20:01
                        To juz nowozytne czasy
                    • trypel Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 20:04
                      Oczywiscie ze się da.
                      We Wrocławiu w tęczy jest pare stoisk rybnych, kilkanaście z mięsem i oczywiscie warzywa, piekarnie itd i nawet wrażliwy żadnego smrodu nie wyczuje.
                      Porównywanie teraz z tym co bylo 40 lat temu jest lekko bez sensu
                    • marekggg Re: O/T mlyn na wode Engina? 06.02.22, 01:42
                      da sie - w hiszpanii, portugalii, francji.
            • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 18:54
              Nie kazda przetworzona zywnosc jest be. A makarony. Te dobre wloskie sa no...swietne. Bardzo rzadko robimy obecnie makaron bo ten w dobrych sklepach jest swietny. Pamietam ze moja matka zawsze robila bo to gowno PRL-owskie (2-3-4 jajeczny!) to byl taki glut ze nie dalo sie tego jesc.
    • bywalec.hoteli Re: O/T mlyn na wode Engina? 04.02.22, 19:17
      Filmik fajny zapodałeś Waga. Zobaczyłem co te Polki zrobiły, jak o tym mówiły i tak jakoś ciepło spojrzałem na ten film, tych ludzi i ten chleb i pączki :)
      Jeszcze Kanada (także dzięki Polakom) nie zginęła!
      • jackk3 Re: O/T mlyn na wode Engina? 05.02.22, 05:06
        W Toronto są niezłe sklepy z polskimi wędlinami. Nie to co Chicago ale nie jest zle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka