Dodaj do ulubionych

Zmęczenie za kółkiem

06.08.22, 17:51
M.in. w kontekście wypadku autokaru w Chorwacji naszła mnie tak refleksja, że już staram się unikać długich tras robionych „na raz”. Jeszcze kilka lat temu jakoś nie planowałem noclegów po drodze, mając do przejechania powiedzmy 1k km. Teraz zapomnij. Wolę sobie zaplanować nocleg albo i dwa w fajnym miejscu i coś po drodze zobaczyć, zamiast gonić do celu. Wiem, wiem, wielu tu pewnie takich typu „co, ja nie dam rady, taki kierowca?” Albo „Wolę się pomęczyć, ale jak najszybciej dotrzeć”. Albo jak mój kumpel dający się terroryzować żonie, która nie uznaje noclegów po drodze (sama też prowadzi, ale zmiana przy kierownicy kumplowi wytchnienia żadnego nie daje). Kilka razy przekonałem się też, że mimo niby dobrego samopoczucia coś się we mnie psuło po dużej dawce kilometrów i krótka przerwa jakoś nie pomagała. Zbyt duża wiara we własną wytrzymałość i umiejętności może mieć skutki tragiczne, jak się okazało w przypadku moich dwóch znajomych. Też tak macie z wiekiem?
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 17:56
      ja staram się nie jezdzic po północy a na noc w ogóle tras nie robię. Z wiekiem zaś jeżdżę coraz lepszymi drogami 😀
    • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 18:00
      Z wiekiem mam tak że oceniam lepiej swoje możliwości.
      Tzn raz wiem ze jedzie mi się świetnie i wiem że nie zasnę choćby przez kolejne 10 h
      A innym razem wiem ze nie dam rady i staje po 4.
      Poza tym nauczyłem się korzystać z krótkich drzemek na parkingu. 10-15 minut czyni cuda.

      No i już od dobrych 10 lat nie jeżdżę na noc. Lubię wyjeżdżać bardzo rano (4-5) ale nigdy na noc.
      • nousecomplaining Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 18:27
        > No i już od dobrych 10 lat nie jeżdżę na noc.
        Na noc już też zero jazdy u mnie.
      • nousecomplaining Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 18:41
        > i wiem że nie zasnę choćby przez kolejne 10 h
        Hmm, to jednak mi się kłóci z „lepszą oceną możliwości”. IMHO właśnie nie wiesz, że nie zaśniesz, tylko myślisz, że wiesz.
        • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 21:11
          Nie. Wiem. I co najlepsze vw to idealnie ocenia każąc mi się zatrzymać na kawę
    • pies_w_studni Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 18:03
      Ja już od bardzo dawna jeżdżę maks. 1000 km na dobę, i tylko w dzień, najpóźniej o 18.00 planuję zjechać do hotelu.
      • pies_w_studni Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 18:05
        A jazdę 300-400 km na tzw. strzała, czyli bez zatrzymywania się, bo "mój dizelek ma 1100 zasięgu" uważam za aberrację umysłową.
        • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 18:09
          Mam 450 km do biura. Jeszcze nigdy się po drodze nie zatrzymałem.
          Nie wiem co w tym jest nie tak?
          3.5-4 h jazdy. Wyjazd 4.30, na miejscu 8.30 max.
          Potem ok 17.30 znow do auta i 4 h z powrotem.
          Jeśli pęcherz nie wola to po co się zatrzymywać na takim kawałku?
          • nousecomplaining Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 18:32
            > Mam 450 km do biura. Jeszcze nigdy się po drodze nie zatrzymałem.
            No nie, taka odległość to zdecydowanie na raz. Chociaż ostatnio z Berlina jechałem 9 godzin, bo taka chujnia była na A4. Ale w tamtą stronę poniżej 6 z przystankiem na obiad.
        • nousecomplaining Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 18:38
          > A jazdę 300-400 km na tzw. strzała, czyli bez zatrzymywania się, bo "mój dizelek ma 1100 zasięgu" uważam za aberrację umysłową.
          Ej, ale czasem te 300 km można łyknąć naprawdę szybko, i wtedy postój niepotrzebny jest.
          Wcześniej napisałeś, że "Ja już od bardzo dawna jeżdżę maks. 1000 km na dobę, i tylko w dzień", co właśnie jakiś czas temu dla mnie stało się aberracją.
      • who_cares Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 10:35
        To fakt, 1000 km to jest akurat dystans , w zeszłym tygodniu trasa Warszawa Toskania Warszawa podzielona na odcinki 900 700 700 900 było akurat.
        Ale parę lat temu zrobiłem 1500 z Rimini non stop w nocy po pustej autostradzie i w okolicach Częstochowy miałem mega kryzys. Dobrze że to bylo jeszcze na DK1 i było gdzie stanąć zaraz.
    • qqbek Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 19:01
      Pielgrzymi przyoszczędzili na noclegu.

      Ja nie potrafię jechać dalej niż 700-800 jednego dnia (choć drogi tu jeszcze gorsze).

      W nocy też mi się zdarzy długą trasę pojechać, ale to urlopowe wyjazdy z dziećmi najczęściej, czyli wyjazd "w nocy po północy" (żeby dzieci przynajmniej do 6 pospały w samochodzie), a dojazd na miejsce w okolicach późnego śniadania.

      Jak jeszcze jeździłem naprawdę długie trasy, to na zmęczenie, zamiast napoju energetycznego, zjazd na MOP/stację/parking, znalezienie najciemniejszego i najcichszego kąta i przynajmniej 15-20 minut drzemki.
      Żona się ze mnie od zawsze nabija, że co do spania, to jestem "automat", wystarczy że się położę i zamknę oczy i po chwili już śpię... choćbym na twardej ziemi na kocu się położył.
      • nousecomplaining Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 19:13
        > Pielgrzymi przyoszczędzili na noclegu.
        Nie wiadomo, co się stało. Piszą, że było dwóch kierowców, a wypadek był na A4 w drodze do Zagrzebia. To nie jest jakaś duża odległość, jeśli kierowców było dwóch. I wątpię, że to pasażerowie decydowali, czy będzie nocleg, czy nie.
        • marekggg Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 19:49
          pasazerowie decydowali portfelami czy bedzie noclegu czy tez nie.
          • nousecomplaining Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 19:53
            > pasazerowie decydowali portfelami czy bedzie noclegu czy tez nie
            Myślę, że w Zagrzebiu właśnie miał być nocleg, bo do Medziugorie jeszcze daleka droga.
            • qqbek Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 21:26
              nousecomplaining napisał(a):

              > Myślę, że w Zagrzebiu właśnie miał być nocleg, bo do Medziugorie jeszcze daleka
              > droga.

              Myślę, że jak by nocleg miał być w Zagrzebiu, to nie byliby pod Zagrzebiem przed szóstą rano.
              Gdyby wyjechali rano z tej Częstochowy, to byliby na nocleg w Zagrzebiu, bo to jakieś 12-13 godzin drogi dla jadącego po autostradach 100 km/h autokaru jest.

              Ale skoro wyjechali wieczorem z Częstochowy, to planowali spać w autokarze, dojechać "na jeden rzut" do Maryjkowa i ewentualnie dopiero tam przenocować przed powrotem.
              Mam znajomego, który nigdy nie był zbyt "wyględny" i się plątał po różnych wspólnotach i pielgrzymkach, bo po pierwsze rodzice (zupełna katolska ekstrema) tego od niego wymagali, po drugie zaś nawet on mógł przebierać "w towarach" na takich wycieczkach. Zanim "odciął pępowinę" to chyba trzy razy w tym całym Medjugorie był i zawsze tak na wariata, żeby tam za pół darmo na miejscu u sióstr przenocować.
            • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 21:28
              2 kierowców to 30 godzinna doba i 20 h jazdy. Po tym min 9 h przerwy. Do Międzygórza choćby się zesrali na raz nie dojadą. Nocleg musiał być.
              Ale teraz jest taki głód kierowców ze przyjmują wszystkich, również takich co nie spełniają warunków psychologicznych. Ja bym spokojnie się dostal na tira a kompletnie się nie nadaje
              • qqbek Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 21:44
                trypel napisał:

                > 2 kierowców to 30 godzinna doba i 20 h jazdy. Po tym min 9 h przerwy. Do Międz
                > ygórza choćby się zesrali na raz nie dojadą. Nocleg musiał być.

                Lata temu - tak - teraz już niekoniecznie.
                "Na granicy zasięgu" mogli legalnie dolecieć.

                > Ale teraz jest taki głód kierowców ze przyjmują wszystkich, również takich co n
                > ie spełniają warunków psychologicznych. Ja bym spokojnie się dostal na tira a k
                > ompletnie się nie nadaje

                To jedno.
                Druga sprawa, jak są takie "wycieczki" organizowane.
                "Kasa misiu!" to podstawowe hasło. Wszystko jest właściwie "po kosztach".
                • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 21:47
                  Marek miał rację. Ty tez.
                  Oni to na raz brali.
                  www.ubratajozefa.pl/uncategorized/maj-w-medjugorje-20-28-05-2022/
                  Na granicy zasięgu jednej dobry przy 2 kierowcach
                  • who_cares Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 10:38
                    Idioci , jeszcze żeby zmiennik spał choćby z tyłu bo podobno w luku w podwoziu nie wolno, ale na przednim siedzeniu ....
                    • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 10:45
                      Nie może. Zasady jazdy w dwóch kierowców jasno precyzują ze drugi ma siedzieć obok i uczestniczyć pasywnie w kierowaniu.
                      Głupie ale skoro jechali zgodnie z przepisami to musieli.
                      • who_cares Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 10:51
                        To się musiało zmienić , kiedyś wracałem z wycieczki studenckiej z Costa Brava i zmiennik szedł kimać w trumnie w podwoziu. I jechaliśmy z jedną długą przerwą na zwiedzanie Werony.
                        • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 11:19
                          Tu masz dokladnie opisane
                          Drugi kierowca musi znajdować się w kabinie i być w gotowości
                          inelo.pl/jazda-w-podwojnej-obsadzie/
    • marekggg Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 19:47
      tez tak robie, do 700 km mozna w jeden dzien, z paroma przerwami (o ile nie ma korkow), potem nocleg, zwiedzanie i znowu w trase.
      na noc juz tez nie jezdze, przynajmniej sie staram.
    • nousecomplaining Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 19:49
      BTW, takim to bym pojechał w trasę : )
      moto.pl/MotoPL/7,88389,28764179,nieznany-citroen-sm-dziecko-citroena-i-maserati.html
    • kreinto Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 20:20
      nousecomplaining napisał(a):

      > Też tak macie z wiekiem?
      Od zawsze jeżdżę na długiej trasie min. 10h bez przystanku. Dalej już zależy od samopoczucia.
    • only_the_godfather Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 21:50
      Też tak robię, że dłuższe trasy planuję z noclegiem po drodze. Nie lubię też jeździć tras na noc, jeśli już to wyjazd po północy/nad ranem ale nie że wyjazd o 20 czy 21.
      W brew pozorom też, jazda po autostradzie jest męczącą przez monotonię.
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 21:54
      Ponad 1000km nigdy nie stanowiło dla mnie problemu. Kiedyś drogi były gorsze i auta mniej wygodne. W nocy już nie jeżdżę. Fajnie jest ruszyć wcześnie rano. Nuży mnie jazda pustą autostradą. Jazda w trudnych warunkach atmosferycznych podnosi adrenalinę i łatwiej się skupić. No, ale latka lecą..
      • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 22:03
        Dlatego nieraz warto zjechać z autostrady i pojechać bokiem. Mija znuzenie.
    • waga173 Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 22:57
      Udzielal sie tu niejaki Do.ki z Belgii, ktory mial najdluzszego z nas siusiaka, bo z tej Belgii do Suwalk jechal jednym strzalem i sie tym chwalil bo "znal swoje mozliwosci". Cos go od lat nie ma, moze te mozliwosci poznal do konca? Ja uwazam jazde za przyjemnosc, nigdzie sie nie spiesze, nie jade po nocy* i lubie pojechac bocznymi drogami za widoku.
      * Mam takie kuku na muniu ze nawet gdybym po ciemku jechal przez Sahare to moj munio by myslal ze jade przez wysoki swierkowy las. Czarna plame po bokach i z gory czyms takim by sobie zapelnil. A po nocy do granicy zmeczenia nie jezdze od kiedy powiedzialem do Zofii: Zobacz mama, niedzwiedz nam robi zdjecie!
      Dostalem w leb, zjechalem i zaczalem chrapac zanim Zofia zamknela jadaczke, podobno, bo nie pamietam.
      • qqbek Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 23:10
        waga173 napisał:

        > Udzielal sie tu niejaki Do.ki z Belgii, ktory mial najdluzszego z nas siusiaka,
        > bo z tej Belgii do Suwalk jechal jednym strzalem i sie tym chwalil bo "znal sw
        > oje mozliwosci". Cos go od lat nie ma, moze te mozliwosci poznal do konca?


        Do.ki chyba po prostu, tak jak masa ludzi, ma na to forum wyjebane.

        A najdłuższego siusiaka, całe 13 centymetrów we wzwodzie, ma tu bigzaganiacz, sowiecka onuca!

        Szerlok, mejson, edek... czy ostatnio szymi (choć ten ponoć "usprawiedliwiony") i samspade... to forum się zmienia, misiaczkuje. Niektóre "nowe gnoje" gorsze nawet od misiaczka.
        • waga173 Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 23:17
          W nagrode masz prezent muzyczny na temat. Grupa nazywa sie Asleep at the wheel, i dotyczy listu do Jasia Wedrowniczka:)))

          www.youtube.com/watch?v=nPNdcSqI0fo
          • qqbek Re: Zmęczenie za kółkiem 06.08.22, 23:35
            Ale picie i niezaspokajanie potrzeb rodziny to chyba problem tego Bogusławko/taniej rady, więc jak to "w temacie" (no poza nazwą grupy)?

            Nie przepadam za country tak przy okazji :)
            Jedyne z czego tak naprawdę się śmiałem to "All my exes live in Texas"...
            • waga173 Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 00:08
              "Nie przepadam za country tak przy okazji :)"

              Ja tyz nie, bo jeszcze o samobojstwie nie mysle. Tak mnie ciekawi, jak dlugo wytrzymaliby w nocy za kierownica ci z duzymi siusiakami sluchajac takiej muzyki. Zwlaszcza tych piskliwych bab.
              A Do.ki dal dobra rade, ze jak trza jechac to trza, ale kawa dziala tylko do czasu. Potem nikotyna, ale jak ktos rzucil palenie to zostaje tylko amfa, to juz ja a nie Doki:)
            • placzezesmiechu [...] 07.08.22, 05:28
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • waga173 Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 05:52
                To nie on teskni tylko ty. Zeby ktos z toba powymienial papatki.
    • agusia.gerek Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 06:42
      Moje możliwości to około 1300 km na raz.
      ALe przy założeniu, że jadę to autostradami lub powiedzmy w 90% autostradami.
      No i pisze o jeździe w lecie kiedy taką trasą udaje się pokonać przy świetle dziennym.
      Żadnej jazdy w nocy czy wczesno porannych wyjazdów. Warunkiem jest dobrze przespana noc, śniadanie i wyjazd około 8.00
      • gzesiolek Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 07:49
        Jak pierdolisz jak w sygnaturce to choć zrób to po polsku i bez błędów ortograficznych...

        Nowe wcielenie pierdoły taniejrady?
        • waga173 Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 08:12
          Porucznik Columbo i moj profesor od matematyki nauczyli mnie jednej rzeczy: Widzisz cos, ale to niewazne. Wazne jest czego nie widzisz a to jest duzo trudniejsze do zauwazenia. Na przyklad na sali wykladowej siedzialo 120 studentow, a profesor pyta na koniec wykladu gdzie sa ci trzej nieobecni. Wracajac do tematu, nowy nick z wylegarni nickow od razu pokazal cala swoja idiotyczna dupe. Bo brakuje czegos typu Ale fajne forum odkrylem, jestem z xxx, prawko mam od yyy i jezdze zzz w turbobenzynie.
          A ten tu chuj i pizda co po nocy gwizda od razu ma sygnaturke. A ja jeszcze nie mam.
      • kreinto Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 09:04
        agusia.gerek napisała:

        > Moje możliwości to około 1300 km na raz.
        > ALe przy założeniu, że jadę to autostradami lub powiedzmy w 90% autostradami.
        > No i pisze o jeździe w lecie kiedy taką trasą udaje się pokonać przy świetle dz
        > iennym.
        To ja mam zupełnie odwrotnie. Na ekspresówce czy autostradzie po 200km. jestem wykończony. Uwielbiam krajówki, duży ruch, obfite opisy śniegu i mnóstwo zakrętów. Wtedy mogę i 15h non-stop. 😀
    • gzesiolek Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 07:56
      Ja z tych co nawet za młodu rzadko jeździł więcej niż 9h dziennie za kierownicą i maks mi się zdarzyło chyba 12h... I to głównie zawodowo, a nie prywatnie...
      Ostatnio (tzn. w maju) 1200km zrobiłem w weekend i już miałem wrażenie, że jak w trasie nic złego nie odczułem, to regeneracja zabierała mi niepotrzebnie żwawość kolejnego dnia...
      Bez sensu... Dlatego na wakacje wolę samolotem i tam ew. wynajem...
    • bolo2002 Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 09:00
      Moje doswiadczenie. Bywało, ze pokonywałem dziennie i 900 czy nawet 1200 km/prywatnie i w interesach/. Budziłem sie , kiedy zjeżdzałem juz na pobocze . i tak było kilka razy. Nauczyłem sie, ze jezeli zmeczenie zaczyna dawać o sobie znać i czujesz sie znużony-kupowałem Dextroenergy/ na dowolnej stacji w Niemczech czy Austrii/- w Polsce tego nie było wtedy-i kolejne 3-4 godziny dawałem radę. Ale tylko 2 razy mogłeś to wziąć. Potem trzeba było isc spać . A potem - kiedy nabyłem dobrego SUV-a- to co 2 godziny był komunikat na pulpicie z brzęczykiem- ze czas na kawę albo odpoczynek i jak dziecko byłem posłuszny. I dlatego jeszcze dzis jeżdzę. Autobus polski w Chorwacji-takiego gadzetu nie miał a i kierowca pewnie nie wiedział, ze można w ogóle kupic Dextroenergy.Byc moze do tej tragedii by nie doszło. Kiedyś -jeszcze za niejakiego Bros-Tito w Jugosławii -jechalismy nad ranem z polskim kierowcą serpentynami-już świtało i na bank kierowca był senny- wtedy wszyscy z nim rozmawialismy-by nie zasnął! Współczuję rodzinom ofiar!!!!
    • bigimax4 Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 14:59
      h. Też tak macie z wiekiem?


      tak , zauwazylem ze jak jest poranne albo popoludniowe slonce i jade, z miejsca chce mi sie spac
    • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 20:18
      Ciekawe jaki byl RZECZYWISTY czas pracy tego kierowcy.....

      Jak pracowal w 1 firmie, a dorabial w 2 firmie i wozil w tej 2 pielrgrzymow do Chorwacji, t
      nikt tego nie sprawdzi....

      Realnie nikt

      Zmeczenie za kierownica moze dopasc kazdego, ale to sa zawodowcy.....

      O WIELE BARDZIEJ niebezpiecny jest amator, co napier.ala 14 godzin non stop do Chorwacji, bo nocleg po drodze kosztuje i szkoda kasy...
      • marekggg Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 20:47
        nocleg kosztuje - sedno sprawy.
        jest mi bardzo przykro ze cos takiego sie zdarzylo. ale to jakies fatum.
        • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 21:12
          Zalinkowalem wcześniej ten wyjazd
          To 700 pln i 250 euro. Z noclegami, wyżywieniem, przejazdem i programem pielgrzymki
          Jakby doszły 2 noclegi po drodze to koszt podskoczyłby o co najmniej 200 euro.
          I pielgrzymka już jest poza zasięgiem emeryta
          • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 22:03
            No i tu jest problem rozwiazany.....
            No, ze skutkiem smiertelnym.....


            Kierowca zatrudniony w firmie autokarowej dorabia sobie na Uberze lub w innej firmie, gdzie auta maja ponizej 3,5 tony...

            Nikt go na tym nie przylapie....

            A jezdzi notorycznie przemeczony
            A skutek jest taki, ze jebnie na autostradzie z pasezerami, to trupow troche jest....
            • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 22:30
              Kierowca miedzynarodowy nie dorabia na uberze bo ma więcej że swojego etatu niż dałby radę tam.
              Jak już się dostanie na trasy międzynarodowe to nikt komu zależy tego nie polozy.
              Same diety dadzą mu.wiecej niż uber
              7 dniowy wyjazd w tamte regiony to jakieś 1500 pln nieopodatkowane w dietach.
              Plus pensja.
              4 x w miesiącu i gosc za kółkiem ma 4- 5 tys bez podatku plus pensja pewnie z 7-8.
              Na co mu uber?
              • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 16:43
                Chce miec jescze wiecej kasy...
                Proste...
                • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 16:45
                  W sensie ze zrezygnuje z wyjazdu międzynarodowego żeby pojeździć za mniej uberem? Nie klei się to
              • nousecomplaining Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 16:59
                > Na co mu uber?
                W niedzielę był ciekawy dokument u Ewy Ewart w TVN24 na temat pracy kierowców zawodowych w Europie. Niestety żeby zobaczyć w necie, trzeba chyba wykupić dostęp w playerze. Sporo wątków było na temat kierowców ze wschodniej Europy. Mam znajomego, który całe życie tirowcem był, w większości jeździł na tzw. ADRach, i to co opowiadał o realiach życia w trasie to się mi czasem w głowie nie mieściło. Jeździ dla wielkiego niemieckiego przewoźnika materiałów niebezpiecznych. Polacy i inni z naszego regionu to niewolnicy tego systemu. Żaden Belg, Holender czy Niemiec nie godzi się na takie warunki pracy i płacy, na jakie godzą się „wschodniacy”.
                • marekggg Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 17:41
                  i jak unia probuje to ujedznolicic, to jest jazgot na wschodzie
                  • nousecomplaining Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 20:46
                    > to jest jazgot na wschodzie
                    Ależ oczywiście. Moja firma padnie. Nie stać mnie, żeby kierowcom płacić więcej. Itp. itd. Kasa się ma zgadzać właścicielowi firmy, a nie durnemu kierowcy.
                    • only_the_godfather Re: Zmęczenie za kółkiem 09.08.22, 08:38
                      Najlepszy tekst właścicieli firm transportowych to jest, jak mówią, że oni do tego transportu to dokładają tylko, a firmę trzymają żeby kierowcy mieli gdzie pracować.
                • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 19:53
                  To logiczne, ze sie nie godzi, bo za IDENTYCZNA pensje Niemiec, Belg, Holender, ma zupelnie inne warunki pracy.....
                  Musza strasznie kombinowac, zeby legalnie to przeszlo...

                  No, oficjalnie firma w PL DELEGUJE kierowce do pracy na Zachodzie, placi mu grosze, reszta w delegacjach, konkretnie kierowca zarabia niby niezle, ale jest realnie faktycznie niewolnikiem firmy z PL wykonujacej zlecenia na terenie UE....

                  Na etacie na Zachodzie pensja oficjalna, do tego 13, 14, regulowany czas pracy, platne nadgodziny, tylko IDIOTA godzi sie na takie warunki jak ludzie z PL i Wschodu
                  • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 20:05
                    Najgorsze jest to, ze czesto pracuja na umowe-zlecenie lub na pensje minimalna....

                    Z czego ci ludzie beda zyc ne emeryturze, nie wiem...

                    Jest ot tyle niezrozumiale, ze firmy transportowe na Zachodzie BIJA SIE o kierowcow, oferuja calkiem niezle place, pelny etat, skladki emerytalne...

                    No, trzeba BARDZO DOBRZE ZNAC JEZYK miejscowy i byc bardzo operatywnym, kreatywnym, umiec myslec w roznych sytuacjach...
                    W czasie rekrutacji do firm na Zachodzie na tym ludzie padaja jak muchy...

                    TO bariera dla kierowcow z PL i Wschodu nie do przeskoczenia
                    • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 20:06
                      Oczywiscie nie dla wszystkich

                      Ale wiekszosc odpada na rozmowach kwalifikacyjnych blyskawicznie...
      • qqbek Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 21:05
        wislok1 napisał:

        > Ciekawe jaki byl RZECZYWISTY czas pracy tego kierowcy.....
        >
        > Jak pracowal w 1 firmie, a dorabial w 2 firmie i wozil w tej 2 pielrgrzymow do
        > Chorwacji, t
        > nikt tego nie sprawdzi....
        >
        > Realnie nikt

        Bredzisz - każdy kierowca pojazdu o DMC powyżej 3,5 tony musi mieć kartę kierowcy, która jest wkładana na czas jazdy do tachografu.
        Nie da się już od dobrych nastu lat (bo dane na temat czasu pracy kierowcy są przechowywane nie tylko w pamięci tachografu pojazdu, ale też w pamięci karty kierowcy).

        > Zmeczenie za kierownica moze dopasc kazdego, ale to sa zawodowcy.....

        Oj, nie zawsze.

        > O WIELE BARDZIEJ niebezpiecny jest amator, co napier.ala 14 godzin non stop do
        > Chorwacji, bo nocleg po drodze kosztuje i szkoda kasy...

        Śmiem twierdzić, że nie, z dwóch powodów:
        1. tacy amatorzy też czasami jeżdżą "w tandemie" - ja, jak mnie znużenie bierze a jadę z żoną, to zjeżdżam, budzę żonę, przesiadamy się i idę w kimono na godzinkę-dwie (żona mniej lubi trasy jeździć, ale jak trzeba, to jedzie),
        2. tacy amatorzy zagrażają właściwie tylko sobie i (najczęściej) własnej progeniturze... a nie kilkudziesięciu wożonym przez siebie osobom.

        Inna sprawa, że zauważyłem (przesiadam się na końcowym MPK) taką tendencję, że kierowcy MPK często po zmianie siadają od razu do Bolta/Ubera - no, ale akurat na to pozwalają im przepisy.
        Widziałem sytuację, w której na zajezdni stał samochód "partnera" którychś z tych organizacji, jego kierowca przekazywał kluczyki koledze wysiadającemu z trajtka/autobusu... i sam siadał za sterami tegoż trajtka/autobusu.
        • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 21:58
          No to fajnie, ze teraz juz wiem, jak jest....

          Klucz to Uber....


          Dzieki za informacje....

          PS; co do amatorow to strach sie bac, kierowca wracajacy z Poludniowej Dalmacji do PL to ZOMBIE, czysta smierc
          • qqbek Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 22:15
            wislok1 napisał:

            > No to fajnie, ze teraz juz wiem, jak jest....
            >
            > Klucz to Uber....
            >
            >
            > Dzieki za informacje....

            Ale to dotyczy kierowców komunikacji miejskiej.
            MPK w Lublinie jest "pracodawcą roku" (serio wygrali taki konkurs), co oznacza, że spora część kierowców MPK Lublin pochodzi z "łapanki" w Urzędzie Pracy (biorą jakiegoś nierokującego piekarza/dekarza/obiboka, podstawiają mu pod nos cyrograf - my opłacamy tobie kurs na "D", ty przez trzy lata odpracowujesz go jeżdżąc w MPK za minimalną - albo zwracasz za kurs z odsetkami) i po prostu nie mają innej możliwości dorobienia.
            Przewozy międzynarodowe to od zawsze "śmietanka", bo nie puścisz dziada co mu cuchnie z gęby i "ani be ani me, ani kukuryku" do wożenia ludzi za granicę. Oni w Uberze jeździć nie muszą.

            > PS; co do amatorow to strach sie bac, kierowca wracajacy z Poludniowej Dalmacji
            > do PL to ZOMBIE, czysta smierc

            Ja ci powiem, kogo najbardziej się bać.
            Międzynarodowy przewóz 3,5-tonówkami (przynajmniej oficjalnie ważącymi 3,5 tony).
            Gdzieś tu chyba ktoś linkował filmik nagrany przez kierowcę, który sam, na "jeden strzał" dojeżdża z Polski do zachodniej Hiszpanii (na wybrzeże Atlantyku).
            Znam przynajmniej dwa przypadki z Niemiec, gdy taki kierowca na pełnej piździe zabijał ludzi w jadącej przed nim osobówce, a potem wychodziło, że poza stachanowskim zapałem do pracy we krwi krążyły mu też końskie dawki am-witaminy.
            • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 07.08.22, 22:25
              Kolega prowadzi taka firmę logistyczna - awaryjne dostawy po całej Europie. Warunek żeby mieściło się w aucie do 3.5 tony czyli bez tacho.
              Ma w sumie z 15 aut które robią rocznie pp 250 tys km (wymieniane co 2 lata).
              Jeszcze nikogo nie zabiły ale on sam mówi że to balansowanie na krawędzi. Na Portugalię i daleka hiszpanie puszcza po 2 kierowców. Na UK i Irlandię nie bo się na promie wyśpią.
              Zanim puści kogoś dalej to testuje po Polsce i mówi że na 10 tylko jeden się nadaje do takiej roboty.
              Ale zleceń ma w pytę. I to wcale nie głównie z Polski.
              Każdemu się zdarza zapomnieć paletę czy dwie dla ważnego klienta.
            • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 16:46
              To sie zgadzam z tymi przewozami do 3,5 t

    • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 14:36
      Pewnie już wiecie ale kierowca pewnie nie był zmęczony z uwagi na dorabianie w uberze
      Na to pewnie już by siły nie miał.
      Mial 72 lata.
      • qqbek Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 14:41
        Nieźle.
        • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 14:50
          I to nawet nie chodzi ze był złym kierowca.
          Mój tesc właśnie wraca z wycieczki rowerowej dookoła Gardy, ma tyle samo lat i bierze trasę na 2 dni. Mimo ze maja w aucie 3 kierowców. Po prostu w pewnym wieku trudno już wytrzymać 30 h w aucie bez noclegu
          • qqbek Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 16:23
            Wiem.
            Mój dziadek, człowiek dość przedsiębiorczy (i ten sam, którego legitymację z kursu na prawo jazdy kiedyś tu wrzucałem), jeździł na urlop Maluchem na handel do Jugosławii i Turcji w latach 70-tych.
            I nadal w okolicach 2004-2005 roku, czyli gdy miał już prawie 80 lat, jeździł po 200-300 kilometrów (a jeździł do tego dynamicznie i naprawdę sprawnie, a nie "po dziadkowemu")... ale jak mu córka (a moja ciotka przyrodnia) wysłała gdzieś wtedy zaproszenie na ślub razem z biletami z Berlina, to wziął mnie na kierowcę, bo stwierdził, że sam z Lublina do Berlina nie da rady.
      • only_the_godfather Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 14:48
        o kurna serio emeryta wysłali w taką trasę?No ale tak się kończy wynajmowanie autokarów żeby było taniej. Pewnie emeryt dorabiający na umowę zlecenie.
        • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 15:02
          businessinsider.com.pl/wiadomosci/wypadek-w-chorwacji-nowe-informacje-o-kierowcy-mial-72-lata/xbc19p6
          • only_the_godfather Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 15:07
            Już czytałem. Niestety działam w tej branży i wiem jak to działa. Byle taniej, zatrudnia się kierowców na umowy zlecenia, na 1/4 etatu, emerytów itd. Firmy zatrudniają kierowców którzy pracują w innych firmach udając że się o tym nie wie. A jak chcesz zrobić wszystko porządnie, w pełni leganie a nie na granicy prawa to od zleceniodawcy słyszysz dlaczego tak drogo przecież konkurencja chce mniej.
            • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 16:51
              Rozumiem, ze firma oszczedza na umowach-zleceniach, ale posylanie na poludnie Chorwacji starego dziadka to juz smierc,
              taka sama jak jazda kierowcy -amatora z tych okolic do PL lub odwrotnie bez noclegu na trasie.....
              Non stop----

              • only_the_godfather Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 19:17
                Firmy oszczędzają na wszystkim bo tak chce zleceniodawca. Zobacz np przetargi na dowozy dzieci do szkół. Byle czym byle by jechało. Ma być tanio.
                • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 19:38
                  Wierze,
                  ale jednak jest roznica, ze emeryt jedzie z dzieciakami do szkoly i z powrotem w 1 gminie,
                  a jedzie do poludniowej Chorwacji, tam i z powrotem...
      • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 16:44
        A wolno w PL takich zatrudniac w firmach autokarowych ?

        • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 16:46
          Tak
          Jeśli ma PJ to nie ma ograniczen
          Pewnie ma też coroczne badania ale wiek robi swoje
          • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 16:53
            Wynik badan zalatwi znajomy lekarz...

            To jakies szalenstwo wysylac starego dziadka z autobusem pelnym ludzi tyle kilometrow....

            Szefowi w tej firmie autokarowej mozg wysiadl...
            • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 16:57
              Nawet jak badania wyszły ok. Coraz mniej lekarzy ma ochotę ryzykować. Zwłaszcza jak mają goscia w takim wieku to dziadkowi może się za pół roku pogorszyć. On niezależnie od innych parametrów szybciej się męczy, potrzebuje więcej przerw itd
              Naturalne.
              • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 17:20
                Zalezy komu podpisuje, jak BARDZO dobry znajomy, to moze ryzykowac....
                Teraz zapewne ten lekarz gryzie paznokcie z nerwow....
                • nousecomplaining Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 17:42
                  > Zalezy komu podpisuje, jak BARDZO dobry znajomy, to moze ryzykowac...
                  No dobra, ale przecież są określone badania psychotechniczne, które trzeba przejść. I wynik jest, jaki jest. Wiem, że lekarz może „załatwić” papier (ponosząc świadomie ryzyko), ale może być też tak, że 72-latek po prostu przechodzi taki test. No to raczej nie można mu wtedy odmówić uprawnień.
                  • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 19:43
                    No, ale obaj zgineli, teraz to juz na 100% pewne, wiec lekarz moze przestac obgryzac paznokcie...
                    Ten drugi zapewne w podobnym wieku...
                    Teraz nikt mu nie udowdni, ze wypisal falszywe papiery...
                    Najgorsze byloby dla niego, jakby kierowca w wieku 72 lat lub jego kolega przezyl i by go skierowali na badanie kontrolne...
                    • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 19:45
                      www.rp.pl/wypadki/art36833991-wypadek-polskiego-autokaru-w-chorwacji-zmarl-drugi-kierowca
        • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 21:34
          W DE to spawdzaja jak ktos podejmuje dodatkowa prace w innej firmie,
          to nie ma lekko, chyba ze pracuje na czarno....

          NIE WOLNO przekroczyc w tygodniu ustalonego ustawowo czasu pracy....

          Wolno pracowac w firmach lub jednej firmie maksymalnie 10,5 godzin dziennie...
          Od tego odejmuje sie 0,5 godziny przerwy...
          Wychodzi 10 godzin

          Tygodniowo trzeba pomnozyc przez 6....

          Tego kategorycznie NIE WOLNO przekroczyc....

          Podejmujac prace dodatkowa trzeba to zglosic w pierwszej firmie...
          Inaczej zwolnienie bez wypowiedzenia, czyli przes.ane....

          Czyli nie da sie pracowac np. na 2 etaty.....

          I kontroluja to faktycznie....
          • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 21:42
            Pracownik musi sie zameldowac przy przyjsciu do pracy i odmeldowac w systemie komputerowym, wiec przekraczajac czas pracy sam sie pakuje w problemy....
            Da sie to idealnie sprawdzic...

            Oczywiscie sprawdza to tez skarbowka....


            Majac 2 pracodawcow moze tylko sobie dorobic kilka godzin w tygodniu....
            • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 21:57
              Skarbowka sprawdza to po niemieckim NIP

              Realnie jest sporo firm, przewaznie tureckich, ktore i tak sie bawia w prace na czarno lub na pol-czarno

              Ale jak to nie dotyczy malych firm zatrudniajacych bliska rodzine, typu sklep, mala firma transportowa, knajpa z jedzeniem na wynos.
              to dosc latwo niemiecka skarbowka to odkryje...
    • galtomone Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 14:50
      Ile km to jest "duża" trasa? I zakładam, że mówimy o jeździe autostradowej?
      • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 17:24
        Na pewno podroz trwajaca kilkanascie godzin bez noclegu non stop, powyzej 12, to juz jest patologia i proszenie sie o wypadek....
        Chorwacja to bardzo czesto korki na granicach, kilometry na granicy nie bija, a czesem czeka sie kilka godzin w korku....

        W strefie Schengen ruch jest raczej lepszy, ale tez czesto sa korki....
        Ta sama trasa np. przez przelecz Brenner do Wloch moze potrwa kilka godzin dluzej....
        A kilometrow bedzie tyle samo....
        • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 21:21
          Ja w sobote jechalem nad Garde 4 godziny, wczoraj jechalem 5 godzin odwrotnie, do Gornej Bawarii....


          W sumie i tak ominalem najgorsze korki w okolicach poludnia...
          Wtedy byj jazz na autostradzie na Brenner....
          Bo wyjechalem pozniej....

          Jak ktos wyjechal np. z Rimini zaraz po sniadaniu to mial przes.ane, kilka godzin w plecy, jak jechal do Frankfurtu czy Berlina....
      • marekggg Re: Zmęczenie za kółkiem 08.08.22, 17:56
        jedna sprawa kilometry, inna to czas.
        pamietam powrot z sylwestra ze slowacji, jakos 2000 - 2003 rok.
        to ile km jest z katowic do czestochowy? 80? to jechalismy w nocy ten odcinek z 10 godzin przez sniezyce.

        wiec korki sa problem. inna sprawa, ze autobus jedzie wolniej niz osobowka.
        a to kierowca zeslabl czy nie, to juz inna sprawa, bo jezeli zostal totalnie zmiazdzony, to juz nic nie mozna wywnioskowac.
    • bolo2002 Re: Zmęczenie za kółkiem 09.08.22, 08:18
      Już wszystko wiemy-dziadek 72 lata na bank zasnął za kierownicą i zasnął na amen!
    • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 17:08
      Ciekawe jak wygląda sytuacja z innymi biurami pielgrzymkowymi?
      Czy też na dziko?
      Czy będzie kontrola teraz Czy też zapadnie ciszaaaa
      tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/warszawa-biuro-podrozy-u-brata-jozefa-dzialalo-w-szarej-strefie-urzad-marszalkowski-zawiadomil-sluzby-6065953
      • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 17:33
        Wszystko bedzie zamiecione pod dywan i bedzie jak przed wypadkiem,
        az do nastepnego wypadku z trupami...
        Potem znowu zamiecione....

        Itd...
        • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 17:36
          Też tak mi się wydaje
          Ewentualnie pozwolą pokończyć pielgrzymki (sierpien) a potem ogłoszą ze będą kontrolować żeby każdy miał szansę zamknąć firmę. W grudniu powiedzą ze skontrolowali wszystkie 3 firmy w Polsce i są w porządku
          • bywalec.hoteli Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 18:05
            pielgrzymki w sierpniu są zazwyczaj pieszo?

            piękna sprawa, polecam.
            • marekggg Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 18:13
              tak - moj szef znowu gdzies poszedl na piechote. jak mial tak okolo 45 lat to zaliczyl na piechote Bruksela->Santiago di Compostella.

              moze bys tez poszedl, skoro jestes tak wysportowany :-)

              zona potem do niego przyleciala, samolotem wracali.
              • bywalec.hoteli Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 19:24
                marekggg napisał:

                > tak - moj szef znowu gdzies poszedl na piechote. jak mial tak okolo 45 lat to z
                > aliczyl na piechote Bruksela->Santiago di Compostella.
                >
                > moze bys tez poszedl, skoro jestes tak wysportowany :-)

                Wysportowany juz nie jestem, ale może to dobry pomysł na taka pielgrzymkę?
                Sprawdziłem i do Santiago mam 2600 km. Bym szedł z 2 miesiące. A i nocować gdzies po drodze i nieść namiot trzeba?

                Z Brukseli bliżej bo 1700. Ile twój szef szedł dni?

                Z ciekawostek powiem ze teraz Polak podjął próbę przepłynięcia przez Bałtyk z Polski do Szwecji.
                170km w 60 godzin.
                • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 19:32
                  Na santiago sam mam ochotę ale na hiszpański kawałek
                  • bywalec.hoteli Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 19:38
                    jestes wierzący?
                    • trypel Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 20:39
                      Nie
                      Ale tam akurat wielu niewierzących idzie
                      Nie sprawdzają czy byłeś u spowiedzi
                • marekggg Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 20:08
                  po co ci namiot? spisz w domach pielgrzyma (chyba za fryko) ktore sa kolo parafii. generalnie - kasa nie jest super potrzebna, musisz akurat buty zmieniac, czasami ubrania, skarpetki itp. to nie jest jakis wielki koszt.
                  kolega nawet udzielil chrztu dziekaowi we francji, bo jakos cos bylo nie tak z ksiedzem. i to jest flamand.
                  teraz gosciu jezdzi raz w tygodniu do wiezienia i zostanie diakonem.
                  ale piwo uwielbia i jako szef - super.
                  • bywalec.hoteli Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 21:20
                    marek ggg - ile on szedł dni?
                    • marekggg Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 21:29
                      nie mam pojecia, to bylo jakies 10 lat temu, chyba ze dwa-trzy miesiace.
                      kiedys to pielgrzymi szli latami.
          • wislok1 Re: Zmęczenie za kółkiem 11.08.22, 18:52
            Bardzo realny scenariusz...
      • marekggg pare lat temu 11.08.22, 18:14
        sie rozwalil autokar we francji. zrobiono tyle, ze zwiekszono kontrole stanu technicznego pojazdow. chyba te piesze sa bezpieczniejsze.
        • wislok1 Re: pare lat temu 11.08.22, 18:50
          Wtedy sie rozwalili, bo ksieza molestowali kierowce, zeby pojechac bardzo gorska trasa, bo fajne widoki...
          A to, ze trasa niebezpieczna nawet dla osbowek, a co dopiero dla autokraow mieli w d....
          Az do wypadku...
          • bywalec.hoteli Re: pare lat temu 11.08.22, 19:20
            wislok1 napisał:

            > Wtedy sie rozwalili, bo ksieza molestowali kierowce, zeby pojechac bardzo gorsk
            > a trasa, bo fajne widoki...

            Znamy więcej takich przypadków z historii:
            1. kapitan costa concordia chciał cos pokazać komuś i podpłynął w miejsce gdzie taka katastrofa się stała
            2. prezydent/generał był tak zmotywowany ze obchody smoleńska musza się odbyć - kiedy można je było przełożyć o jeden dzień i wyładować w Witebsku - ze naciskano na pilotów żeby za wszelka cenę lądować w smolensku i była wielka katastrofa
            3. rosjanie kiedyś chcieli wszyscy poświętować urodziny kogoś w samolocie i poszli na jego tył - samolot nie wytrzymał przeciążenia i spadł
            4. ludzie nie majacy dużego doświadczenia w strefie śmierci (powyżej ilus m npm nie pamietam czy 7000 czy 8000) za wszelka cenę pchają się na najwyższe, najtrudniejsze gory w najgorszym momencie - i tam juz zostają albo nie wracają - Broad Peak, Nanga Parbat
            5. rożnego rodzaju zdjęcia z widokiem na urwisko, klif, przepaść, kiedy fotografowany cofa sie i spada

            Generalnie ludzie zwłaszcza w tłumie są durni i tru jest rola kapitana / kierowcy / pilota takim durniom NIE, TO NIEBEZPIECZNE
            • marekggg Re: pare lat temu 11.08.22, 19:28
              ale z ta concordia - to kapitan chcial zeby lask siedzac mu na kutasie/jajach prowadzila joystickiem statek.... no ale wlosi tak maja - widza babe, to im sie glowa kreci o nie 360 a 720 stopni.
              mialem takiego kumpla w pracy...az musial zamienic swojego Pug 208 cabrio na co innego, bo sie trafilo.
              • bywalec.hoteli Re: pare lat temu 11.08.22, 19:44
                marekggg piszesz serio?
                btw kapitan sam bezpośrednio kieruje swoim statkiem?
                • marekggg Re: pare lat temu 11.08.22, 20:09
                  hehehe - oczywiscie - jak powie wszystkim - teraz to ja - to co maja mu podwladni powiedziec?
                  • bywalec.hoteli Re: pare lat temu 11.08.22, 21:19
                    co?
                    • marekggg Re: pare lat temu 11.08.22, 21:29
                      ze sie nie zgadzaja? no zapewne mozna. poczytaj wiecej o tej concordii.
                      • bywalec.hoteli Re: pare lat temu 11.08.22, 22:24
                        nie wiedziałem o tym ze się oni w joysticka bawili. czytałem tylko ze to była jego kochanka. masz info ze jak doszło do katastrofy to się zabawiali?
                        • marekggg Re: pare lat temu 13.08.22, 23:44
                          juz nie pamietam dokladnie, poczytaj gdzies.
            • wislok1 Re: pare lat temu 11.08.22, 19:47
              Dokladnie tak...

              Ale ten kapitan, kierowca musi miec jaja, instynkt samozachowawczy, zeby ratowac WLASNA D:PE w razie wypadku, inaczej zginie razme z idiotami, co go namawiaja do glupoty....

              Co do 4 to trudno mi zajac stanowisko....
              Choc ten film potwierdza twoje wnioski...
              www.filmweb.pl/film/Everest-2015-695659

              Co do 5 pelna zgoda
              • yadaxad Re: pare lat temu 11.08.22, 19:58
                O czym ta rozmowa? 72wu letni kierowca nie jest materiałem na długą trasę, jeszcze bez odpowiedniego zaplecza, bo nawet z nim nie, w tym wieku siły nie regenerują się jak u 40sto latka. Firma na bożą wolę.
    • qqbek BOMBA - Wiecie co jest najlepsze? 11.08.22, 21:16
      To całe biuro "U Brata Józefa" nie posiadało wpisu do rejestru organizatorów turystyki u Marszałka Województwa Mazowieckiego.
      Rodziny ofiar będą pewnie same płacić za przywóz zwłok bliskich.
      Serio.

      "Byznes" po katolsku - na lewo, z kierowcą emerytem i "po kosztach" jeśli chodzi o noclegi.
      • kreinto Re: BOMBA - Wiecie co jest najlepsze? 11.08.22, 21:27
        qqbek napisał:

        > "Byznes" po katolsku - na lewo, z kierowcą emerytem i "po kosztach" jeśli chodz
        > i o noclegi.
        Ale kasa jak normalnie. O to w tym wszystkim chodzi.
        • qqbek Re: BOMBA - Wiecie co jest najlepsze? 11.08.22, 22:17
          kreinto napisał:

          > Ale kasa jak normalnie. O to w tym wszystkim chodzi.

          No ja też jestem w takiej branży, gdzie jest masa "freelancerów - >>tylko bez umowy, pod biurkiem proszę<<".
          Wynajmuję biuro, płacę podatki, ZUS, nawet OC w życiu zawodowym (choć to u mnie nieobowiązkowe).
          A potem mi klient mówi, że mu smark za pół ceny zaproponowanej przeze mnie zrobi.
          Odsyłam do tamtego tańszego... niech robi :)
        • qqbek Re: BOMBA - Wiecie co jest najlepsze? 11.08.22, 23:18
          Wybiórcza też się w końcu defekowała treściwie:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,28782557,wypadek-w-chorwacji-wlasciciel-biura-podrozy-nie-organizowalem.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka