Dodaj do ulubionych

Syndrom sztokholmski.

24.10.23, 00:37
Takie pytanie na granicy OT - gdybyście się mieli wyzbyć przedmiotu wyzwalającego u was w/w syndrom na rzecz dużo starszego przedmiotu, ale ze świetnie udokumentowaną historią serwisową, w który to przedmiot włożono przez ostatnie dwa lata "kosmiczne hajsy" celem utrzymania go w kondycji "tip-top" (a nie tylko "ujdzie"), to co byście uczynili?

Bo stoi przede mną pełnoletnie BMW, serwisowane w ASO do dnia dzisiejszego.
A w garażu mam "syndrom sztokholmski", który łatwo mogę wymienić na to BMW.
Żona ma się tym BMW przejechać jutro i będziemy negocjować (bo 3. auta nie potrzebujemy, a Micra na razie zostanie).

Tu pytanie:
"Czy za cenę pozbycia się absolutnej porażki, cytryny która tylko wkurwia, wziąć (za sporą dopłatą ze strony sprzedającego) to zupełnie niepraktyczne, zupełnie fajne, zupełnie niesamowite (przynajmniej jeżeli chodzi o historię, bo osiągami dupy nie urwie - choć od Zafiry będzie sporo żwawsze) coś?

Bo mnie łapki swędzą.
Kurde, mam okazję pozbyć się wreszcie tej Zafiry na dobre, a trafiło się "zupełnie przypadkiem" :D
Obserwuj wątek
    • marekggg Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 01:01
      jak sobie nie spelnisz "marzenia" teraz, to juz nigdy.

      uwierz mi.
    • engine8t Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 02:22
      Ja ci nie poradze.. Sam za dlugo sie zastanawialem nad Porsche i w koncu czas minal.
      I obecnie skrocilem sie do jedego BMW i to zona nim jezdzi.


      Pytanie #1 - jakie to BMW rok, model etc i jakie ma wyposazenie i opcje
      Pytanie #2 - jaka masz motywacje? Po co ci to? Czy to rzeczywiscie marzenie czy po prostu "chcenie" i na wiecje mniemnie stac
      Pytanie #3 - jak patrzysz na balans pomiedzy kosztami utrzymania i przyjemnosci posiadania
      Pytanie #4 - jak bedziesz uzywal i czy musisz na tym polegac czy to bedzie jak jezdzi to fajnie a jak nie to sie wytrzyma
      Pytanie #5 - czy masz dobrego mechanika pod reka
      Pytanie #6 - jak dlugo masz zamiar go trzymac

      Dla mnie BMW serwisowane w ASO znaczy - do 80k mil jest OK, powyzej - blisko 100k mil nie kupuj ale jak masz to mozesz trzymac a ok 150k mil... Uciekaj i nie daj sie skusic.
      Zdecydowanie wole te serwisowane u mechanika fachowca w branzy niz u Dilera. Ci maja lepszych fachowcow i serwisy czy wymiany prewencyjne na wyzszym poziomie niz to co fabryka nakazala. A fabryka nakazuje niestety aby jak najmniejszym kosztem dociagnac do konca gwarancji a przy okazji byc i chwalic sie ECO.
      • qqbek Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 21:06
        engine8t napisał:

        > Pytanie #1 - jakie to BMW rok, model etc i jakie ma wyposazenie i opcje
        E46, końcówka produkcji.
        Kompakt na pełnym wypasie (jedyny minus to silnik - 2.0D).
        Za to naprawdę "full opcja" (nawet Webasto na pilota jest).

        > Pytanie #2 - jaka masz motywacje? Po co ci to? Czy to rzeczywiscie marzenie cz
        > y po prostu "chcenie" i na wiecje mniemnie stac
        Nie wiem, czasami kupuję coś impulsywnie.

        > Pytanie #3 - jak patrzysz na balans pomiedzy kosztami utrzymania i przyjemnosci
        > posiadania
        Zakładam, że E46 wyjdzie taniej w utrzymaniu niż Zafira.

        > Pytanie #4 - jak bedziesz uzywal i czy musisz na tym polegac czy to bedzie jak
        > jezdzi to fajnie a jak nie to sie wytrzyma
        W razie czego jeździ też i Micra

        > Pytanie #5 - czy masz dobrego mechanika pod reka
        Tak

        > Pytanie #6 - jak dlugo masz zamiar go trzymac
        Tak długo, aż mi się znudzi - przecież to oczywiste.
        Może nie jestem loyezoo, ale samochody zmieniam zdecydowanie częściej niż większość użytkowników forum - zazwyczaj po prostu po to, żeby zmienić.

        Jedni hodują rybki, drudzy muszą mieć idealnie przycięty trawnik, a ja jeżdżę czym popadnie i to lubię.

        Na razie Bunia pojechała chyba dziś do serwisu na przegląd, bo dopiero wieczorem ją u sąsiada widziałem, więc się już dzisiaj testowo nie przejadę.
        Hajsy w razie czego są, gdyby nie chciał Zafiry w rozliczeniu, ale 3 samochodów nie mam na razie po co trzymać, a Micra nadal mi się podoba.
        • engine8t Re: Syndrom sztokholmski. 25.10.23, 19:16
          No wiec jak sobie juz zrobiles rachunek sumienia to ja jako byly ministant udzielam ci rogrzeszenia a za pokute BMW (Bedziesz Mial Wydatki)
    • bruner4 Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 03:22
      Ja tam się długo nie zastanawiałem- raz się żyje i to przez określony czas. I dzisiaj mam 510 KM do jazdy, co sprawia niesamowitą frajdę.
      • engine8t Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 04:58
        Jesli masz gdzie i kiedy oraz kondycje i checi aby te konie wykorzystac to super.
        Pomijam juz to ze same konie nie zalatwija problemu.
        Mozna obecnie kupic auto ktore ma ponad 1000KM i ponizej 2 sek do 100.. Ale co z tego skora masz taka moc w duzej limuzynie czy SUV a do tego masz taki policyjny rezim ze nie masz gdzi pojecha aby uzyc polowe tej mocy.

        • bruner4 Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 10:01
          Da się , na pustych ekspresówkach, a gdy jadą inne auta to przyśpieszając przy większych prędkościach. W mieście oczywiście nie ma warunków do korzystania z takiej mocy, ale i osiągi przy starcie z miejsca niewiele się różnią od innych aut- osiągi ogranicza przyczepność opon.
      • qqbek Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 07:54
        To nie jest 500 kucy, to nawet nie 200... ale autko przy Zafirze niewielkie i w takim stanie, że oczy na wierzch wychodzą.
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 07:17
      Napisałem co radzę, ale wpis nie przeszedł cenzury. Inaczej napiszę, zrób tak żeby Zaffira się oddaliła.
    • only_the_godfather Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 07:28
      Skoro sam piszesz, że nowe auto jest zupełnie nie praktyczne to odpowiedź sobie na pytanie czy takie auto jest ci potrzebne jako podstawowe w rodzinie. Żeby się za chwile nie okazało, że jednak musisz kupić kolejne praktyczne auto rodzinne.
      • qqbek Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 07:57
        Źle się vo do tej "praktyczności" wyraziłem :) To jest auto, którym da się jeździć jako tzw. "daily" (nie kabriolet czy roadster). Jest po prostu mniej "praktyczne" niż wielgachna Zafira.
        • only_the_godfather Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 08:12
          dobra spytam inaczej czy to jest auto do którego zaparkujesz rodzinę na wakacje?jeśli pomimo że jest mniejsze od Zafiry nadaje się na auto rodzinne to czemu nie.
          • duze_a_male_d_duze_m Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 08:20
            Raz czy dwa razy w roku byłbym w stanie przemęczyć się z boxem na dachu, byleby jeździć na co dzień czymś ciekawym. Obstawiam 320i R6.
            • qqbek Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 21:07
              duze_a_male_d_duze_m napisał:

              > Raz czy dwa razy w roku byłbym w stanie przemęczyć się z boxem na dachu, byleby
              > jeździć na co dzień czymś ciekawym. Obstawiam 320i R6.

              320d, ale w "kompocie" więc mniejsza i lżejsza buda.
              • engine8t Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 21:46
                No juz sie przejchales na X5-ce i co?
                A bez podania modelu E? to nic nie mowi.
                Fotke zapodaj
                • qqbek Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 22:00
                  engine8t napisał:

                  > No juz sie przejchales na X5-ce i co?
                  > A bez podania modelu E? to nic nie mowi.
                  > Fotke zapodaj

                  Google wyłączyli?
                  • engine8t Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 22:19
                    Google to ja wylaczylem bo franca szpieguje za bardzo.
                    Wymienilem na DuckDuck Go... I ogroman roznica. Wprawdzie nie zawsze tak latwo znajduje to co znajdzie gugiel ale ja i reszta i wszedzie uzywamy.
    • bywalec.hoteli Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 08:53
      Zafira to przecież nie Cytryna tylko Opel? :)
      Moim zdaniem kupuj BMW - ale typowo dla siebie a dla rodziny kup jeszcze auto rodzinne.
      Masz solidny wiek, dom zbudowałeś w dużej mierze własnymi rękami - zarówno zapracowując na jego zakup jak i wykańczając go. Jak nie realizować marzeń teraz, to kiedy?
    • wislok1 Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 17:41
      Skoro to absolutna porazka i tylko wku.wia, to wybor jest prosty
      • qqbek Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 21:15
        wislok1 napisał:

        > Skoro to absolutna porazka i tylko wku.wia, to wybor jest prosty

        Żona nią wcale już nie jeździ - jak już to jedzie Micrą, a mi każe Zafirę brać.
        Dopiero wywaliłem 2,5 klocka na hamulce, a znów skądś G12 leci, bo ma całkowicie zjebany układ chłodzenia i "ten typ tak ma" (a od odebrania od blacharza pod koniec czerwca, to nie wiem, czy 2000 kilometrów zrobiła, bo jeździ też i Micra - tak "wkoło trzepaka" to właściwie wyłącznie Micra).

        To jak "drugim" jeżdżę tylko ja, to niech to będzie fajne "drugie".
        Mam dziwne przeczucie, że z E46 zaraz będzie tak, jak się kilka lat temu z E36 stało - można to było wszędzie i za grosze kupić (choć ten egzemplarz akurat jest dość drogi - ale stan to uzasadnia), a teraz albo totalny gruz, albo egzemplarze z 5-cyfrowymi cenami.
        • engine8t Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 21:48
          Nie mow ze chcesz kupic E36 ze szmacianym dachem?
          U nas to dyskusyjny model a w Polsce?
          • qqbek Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 21:58
            engine8t napisał:

            > Nie mow ze chcesz kupic E36 ze szmacianym dachem?
            > U nas to dyskusyjny model a w Polsce?

            E46 Kompakt - chyba nie był u was nawet oferowany.
            • engine8t Re: Syndrom sztokholmski. 24.10.23, 22:17
              No taki skrocony ze scieta Dupa?
              Byl...w wersji 318ti
              Syn mial poniewaz kupil kiedys za przyslowiowe grosze i nie pamietam doladnie co to bylo ale najpierw chwalil a potem nagle sie go pozbyl.
              • qqbek Re: Syndrom sztokholmski. 25.10.23, 07:57
                To jest jedną generację starsze (E36).
                Teraz już właściwie nie do kupienia w dobrym stanie.
                E36 Compact miało z tyłu zmodyfikowaną belkę z E30, E46 Compact jest większe i ma już "prawilne" zawieszenie z tyłu (wielowahacz).
                • duze_a_male_d_duze_m Re: Syndrom sztokholmski. 25.10.23, 08:37
                  Mieliśmy E46 320d 136KM sedan. Od nowości, świetne auto, po 10latach kumpel odkupił i jeździł i jeździł, nawet oleju nie wymieniał głąb.
    • klemens1 Re: Syndrom sztokholmski. 25.10.23, 19:09
      Serwisowany w ASO? Uważałbym na takie auto ...
    • tbernard Re: Syndrom sztokholmski. 26.10.23, 00:20
      A skrzynię biegów ma automatyczną?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka