dodekanezowiec
12.05.26, 10:41
12.05.1926
Jednakowoz - i tym sie jakos różnie (nie na gorsze czy na lepsze, kazden jest inny po prostu) od wisloka czy qqbeka ze ja historie w istocie nie do konca lubilem. Czwarty przedmiot - po wos, polskim i geografii choć na pewno związany z tamtymi.
I pójdę w inna strone z refleksjami.
Po drugie wlasnie, ja jako teoretyk (ścianka działowa składa sie z dzialania) nie lubilem i nie czułem nigdy takich kwestii jakie Wy lubicie - ze ten tego wykolegowal, ten grał na tego, tamten na tego itp.
Zawsze wolałem tez testy i konkretną wiedzę niż jakies lanie wody.
Ale do rzeczy.
Kilka refleksji.
1. Po 1926 pojawia sie niestety de facto autorytaryzm. System rządów niejako pomiędzy demokracja a totalitaryzmem.
Ponieważ czym innym jest np.naukowa rzetelność a czym innym np.goraca głowa wisloka, trzeba oddać ze ciągoty autorytarne PiS byly najmniejsze, potem jest sanacja, potem dopiero autorytaryzm PRL 1956-1989. Totalitaryzm PRL to raczej tylko stalinizm i moze stan wojenny.
2. Kwestia systemu parlamentarno - ganinetowego. W latach 1921-26;był on w skrajnej i wadliwej postaci. Prezydent nic nie mogl. Nie było tez konstruktywnego wotum nieufności.
A propos, wydaje sie ze termin "monarchia parlamentarna" to monarchia z parlamentarno- gabinetowym systemem rządów. Monarchia konstytucyjna niekoniecznie oznacza od razu system parlamentarno- gabinetowy.
30 lat temu, pamiętam jak dziś, w książce profesora Wojtaszczyka znalazłem ciekawe określenie ze monarchia niemiecka 1871-1918 byla monarchia "prezydencjalna". Czyli cesarz mial wiecej do powiedzenia niż krol angielski.