Dodaj do ulubionych

OT/Cofamy się w rozwoju?

27.07.26, 08:38

www.msn.com/pl-pl/rozrywka/muzyka/to-nie-fotomonta%C5%BC-postawili-takie-toalety-oburzenie-w-sieci/ar-AA28IwGa?ocid=winp1taskbar&cvid=6a66fa1fba574a05affbc3d5050b50d1&ei=8
Obserwuj wątek
    • humorysta Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 10:38
      A w jakim my jesteśmy rozwoju-jako kraj? my jesteśmy od dłuższego czasu w ... niedorozwoju.
      • engine8t Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 21:13
        humorysta napisał:

        > A w jakim my jesteśmy rozwoju-jako kraj? my jesteśmy od dłuższego czasu w ... n
        > iedorozwoju.
        >

        To zazdrosc kobiet ze one tak nie moga i musz stac w kolejce? :)
        • xstefciax Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 21:17
          Mężczyźni mają w życiu lepiej pod każdym względem. Więcej zachorowań wam uchodzi płazem.
          • qqbek Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 21:27
            Pomyślmy:
            Wiek emerytalny - kobiety 60 (uczycielki mogły kiedyś nawet wcześniej), faceci 65.
            Średnia długość życia - faceci 72 (więc przeżywają na emeryturze średnio 7 lat), kobiety 82,5 (a więc na emeryturze żyją średnio 3x dłużej niż faceci).
            No o ile dożyją emerytury.
            Emerytury dożywa w Polsce 75% mężczyzn (czyli 1/4 nawet jednej emerytury nie pobierze) i 93% kobiet.

            Mamy lepiej! Mamy 3 razy większe szanse na zdechnięcie przed dożyciem emerytury, a nawet jak jej dożyjemy, to przeżyjemy na niej średnio 3 razy krócej niż kobiety!

            Mamy lepiej pod każdym względem.
            Kotulanka na premiera!
            • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 21:41
              Za to nie musimy sprzątać
              • engine8t Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 00:36
                trypel napisał:

                > Za to nie musimy sprzątać
                >

                No chyba ze jestesmy postawieni przed alternatywa - jak nie posprzatasz to nie dostaniesz talerza pod nos LOL
                Dlatego m in mamy coraz to lepsze odkurzacze, pralki, zmywarki etc :)
          • engine8t Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 00:34
            xstefciax napisała:

            > Mężczyźni mają w życiu lepiej pod każdym względem. Więcej zachorowań wam uchodz
            > i płazem.
            >

            To dlaczego umieramy wczesniej?
          • brunet_123 Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 09:16
            xstefciax napisała:

            > Mężczyźni mają w życiu lepiej pod każdym względem. Więcej zachorowań wam uchodz
            > i płazem.
            >
            No nie do końca. Więcej jest wdów nic wdowców. Faceci kompletnie nie dbają o swoje zdrowie.

        • dziewczynaengina Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 21:25
          engine8t napisał:

          >
          > To zazdrosc kobiet ze one tak nie moga i musz stac w kolejce? :)

          My nic nie musimy. Najwyżej idziemy do męskiej i siejemy tam popłoch :P Ale gdyby chłop do damskiej wszedł... to wyjdzie już jako nie-chlop :Do

          • engine8t Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 00:39
            dziewczynaengina napisała:

            > engine8t napisał:
            >
            > >
            > > To zazdrosc kobiet ze one tak nie moga i musz stac w kolejce? :)
            >
            > My nic nie musimy. Najwyżej idziemy do męskiej i siejemy tam popłoch :P Ale gdy
            > by chłop do damskiej wszedł... to wyjdzie już jako nie-chlop :Do
            >

            O tak?
            Mnie sie zdzrzylo aby isc do damskiej ale kobiety w meskiej nie widzialem.
            Jak ja wszedlem kiedys do damskiej to kilka tam bylo i je natychmiast wywialo. A jakby kobieta weszla do meskiej to gentelmeni by zapewne wszyscy przy pisuarach by sie odworcili i pokazywali co maja albo zapraszali do swoje kabiny i zaoferowali rozebranie, ubranie, umycie tu i tam i co tam jeszcze :)
            • dziewczynaengina Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 09:40
              engine8t napisał:

              >
              > O tak?
              > Mnie sie zdzrzylo aby isc do damskiej ale kobiety w meskiej nie widzialem.

              Może widziałeś, tylko nie rozpoznałem, że to baba :D

              > Jak ja wszedlem kiedys do damskiej to kilka tam bylo i je natychmiast wywialo.

              Tja. A potem się obudziłeś ...

              > A jakby kobieta weszla do meskiej to gentelmeni by zapewne wszyscy przy pisuara
              > ch by sie odworcili i pokazywali co maja

              .... sikajac sobie przy okazji na buty? LOL :P
    • tbernard Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 11:23
      Też uważam, że PiSuary cofają się w rozwoju.
    • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 12:01
      Ale, ze w czym jest problem?

      I jak to cofamy? A t teraz sie sika inaczej niz 100 lat temu?
      • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 12:19
        No trochę tak. Kiedyś sikanie do pisuaru bylo domena mezczyzn. Teraz kto wie jak sie identyfikuje ten z wackiem lejacy obok ciebie.
        • qqbek Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 12:53
          trypel napisał:

          > No trochę tak. Kiedyś sikanie do pisuaru bylo domena mezczyzn. Teraz kto wie ja
          > k sie identyfikuje ten z wackiem lejacy obok ciebie.
          >

          No ja się identyfikuję jako 100% lesbijka na ten przykład, więc też jestem LGBT ;)

          A z pisuarów w końcu młodego nauczyłem korzystać, bo to obciach pytonga w kabinie chować i kabinę blokować, jak obok jest i szybciej i wygodniej. Absolutnie nie rozumiem fenomenu facetów latających z małą porzebą do kabiny (żeby jeszcze choć połowę z nich kobiety w domu nauczyły deskę podnosić przed laniem).
          • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 13:44
            Ale oczywiscie ze pisuary sa szybsze i wygodniejsze. Ja tylko odpowiadam Galto ze sika sie inaczej niz 100 lat temu.
            A sprzątaczki na takim lotnisku w manchester sa tak wyluzowane ze mozesz lejąc dostac mopem bo bucie bo nagle sie zjawia za tobą i podłogę ściera
            • qqbek Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 14:08
              trypel napisał:

              > Ale oczywiscie ze pisuary sa szybsze i wygodniejsze. Ja tylko odpowiadam Galto
              > ze sika sie inaczej niz 100 lat temu.

              Technicznie rzecz biorąc to sika się zdecydowanie tak samo 😁
              Dobrze, że Danusia nie widziała koedukacyjnych toalet, które zaczynają się już na zachodzie pojawiać, bo by nam na zawał zeszła.
              Szatnie na basenach też już od dawna są koedukacyjne i nikt z tym problemów nie ma.
              A taka sauna to już wymysł szatana 😂

              > A sprzątaczki na takim lotnisku w manchester sa tak wyluzowane ze mozesz lejąc
              > dostac mopem bo bucie bo nagle sie zjawia za tobą i podłogę ściera

              No i luz.
              A u nas pisuardessy najczęściej zamykają przybytek jak ze ścierą latają.
              W Lublinie jest publiczna na uboczu Placu Litewskiego i tam nagminnie to robią.
              • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 14:30
                W paru miejscach gdzie byłem byl znaczek WC i dopisek " we dont care" albo jakos tak ale to raczej reakcja na idiotow zadających osobnych toalet dla 10 płci z dudy wziętych.
                A z niemieckich knajp najbardziej mi się podoba ściana płaczu z blachy nierdzewnej. Stajesz i lejesz.
                • qqbek Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 14:47
                  trypel napisał:

                  > A z niemieckich knajp najbardziej mi się podoba ściana płaczu z blachy nierdzew
                  > nej. Stajesz i lejesz.

                  Te "ściany płaczu" to w kilku innych krajach widziałem, nie tylko w Niemczech (na pewno w Czechach i Hiszpanii).
                  Rzeczywiście genialny wynalazek - zwłaszcza dla ekip sprzątających - z pisuarem to jest tak, że ktoś kiepa wrzuci i zatka (albo gumę do żucia czy inną chusteczkę), "cukierek" wpadnie i zapcha, a jak nawet nie, to dokładasz "cukierków" czy tych nowszych wkładek, więc i tak ktoś tam musi rękę włożyć.
                  A taka "ściana płaczu"? Woda z węża, kilka ruchów mopem i czyste.
                  • j_malec Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 15:54
                    qqbek napisał:

                    > trypel napisał:
                    >
                    > > A z niemieckich knajp najbardziej mi się podoba ściana płaczu z blachy ni
                    > erdzew
                    > > nej. Stajesz i lejesz.

                    Ścianę płaczu, to ostatnio widziałem w Szkocji w zamku Balmoral, w którym bywa rodzina królewska :) Może nie na salonach, tylko w części dla turystów, ale zawsze to coś ;)
            • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 15:16
              trypel napisał:

              > Ale oczywiscie ze pisuary sa szybsze i wygodniejsze. Ja tylko odpowiadam Galto
              > ze sika sie inaczej niz 100 lat temu.

              Pierdolisz, sika sie dokladnie tak samo.
              A to czy wolisz być Andżj czy Andżelika dla znajomych nie ma z tym zwiazku.

              To co... jak ktos ma włosy to nie mozna na niego wołac Łysy jak chce?
              • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 15:41
                Powiedz to zjebom co chca toalet dla innych "plci"
                • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 15:48
                  trypel napisał:

                  > Powiedz to zjebom co chca toalet dla innych "plci"
                  >


                  Mowie to tobie, bo tych wspomnianchy zjebow nie spotkalem ever, ale takich ajk ty co o tym pie... niejednokrotnie... i to tylko jedna z wielu wyimaginowanych rzeczy ktora wam przeszkadza...

                  Najbardziej ten straszny "atak na rodzine" - tylko zaden nie wyjasnia kto kogo i jak atakuje.
                  • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 15:51
                    Naprawde nie spotkałeś nigdy toalet dla "innych" płci?
                    • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 16:07
                      Nie wiem czy toalet nie spotkalem, moglem nie zwrocic uwagi. Ale na pewno nie spotkalem nikogo - poza toba i kilkoma prawicowymi wyznwacam, kto by robil z tego problem w dowolna strone - znaczy ze sa albo ze nie ma.

                      Czyli najczesciej probelm brzmi tak, ze ich nie ma ale problemem jest to, ze ktos moglby chciec (tak jak czytam Ciebie) - a to taki probem torch e jak z wyprowadzaniem kozy...

                      No albo problemem jest to, ze sa, chocaz Ty bys z nich pewnie nie korzystal i nie sa one tworzone zamiast takich dla Ciebie/


                      Ergo, nie wiem z czym masz problem, poza tym, ze najwyrazniej masz problem.
                      • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 16:45
                        Jaki ja mam problem? Dla mnie zjeb jest zjebem niezaleznie od tego co akurat głoszą czynniki oficjalne. Problem to ma zjeb jesli nie moze odcedzić kartofelków przy facecie mimo ze sam nim jest.
                        • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 09:15
                          trypel napisał:

                          > Jaki ja mam problem?

                          Ano taki

                          "Kiedyś sikanie do pisuaru bylo domena mezczyzn. Teraz kto wie jak sie identyfikuje ten z wackiem lejacy obok ciebie."

                          Sam z tym wyskoczyles, wiec nawyrazniej to, ze takie kible sa, ze takich kilbi nie ma albo ze ptoencjalnie ktos moglby takiego chciec... choc poza artykulami typu "click bite" to ja takich problemow w spolecznosciach w toeych jestem/bylem nie kojarze. Ani w PL a nie w UK.

                          Temat problemu kilbi i wackow podniosel ty sam, nikt inny.


                          > Dla mnie zjeb jest zjebem niezaleznie od tego co akurat gł
                          > oszą czynniki oficjalne.

                          Kazdy ktos jest dla jakiegos kogos innego zjebem, wiec twoja opinia o innych w tym zakresie jest bez znaczenia a sam fakt, ze kgos tak okresla swiadczy o tobie, o o kims innym.

                          > Problem to ma zjeb jesli nie moze odcedzić kartofelków
                          > przy facecie mimo ze sam nim jest.

                          Mnie sie raczej wydaje, ze ty sobie zrobiles z tego wyimaginowany problem (chyba, ze z glaszaja sie do ciebie w tej sprawie ludzie???) i sie nim jarasz jak prawica marszami rownosci.
                          • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 09:47
                            Ale myślisz ze ja sie w jakikolwiek sposób przejmuje tym co inni na moj temat myślą? Mam na to wyje*ane na maksa.
                            Ani nie jaram sie świrami wokol mnie. Ale nie jestem tez na nich slepy i jak widze świra to wlasnie tak go określam.
                            • tbernard Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 11:51
                              trypel napisał:

                              > Ani nie jaram sie świrami wokol mnie. Ale nie jestem tez na nich slepy i jak widze świra to wlasnie tak go określam.

                              A skąd wiesz, że widzisz świra? Nawet jak widzisz, że ktoś świruje, to może akurat robi to celowo aby Cię w błąd wprowadzić. Trzeba bardzo uważać aby nie dać się nabrać.
                              • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 12:17
                                Masz racje, nieraz tez mam takie wątpliwości czy aby to mozliwe zeby ktos byl aż tak durnowaty :)
                                Np oglądając co tydzien serię " ludzie którzy usiłują sobie zrobic krzywde" na JM. nieraz trudno uwierzyć ze ktos moze byc normalny i robic takie rzeczy
                                • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 08:20
                                  trypel napisał:

                                  > Np oglądając co tydzien serię " ludzie którzy usiłują sobie zrobic krzywde" na
                                  > JM. nieraz trudno uwierzyć ze ktos moze byc normalny i robic takie rzeczy

                                  Co to JM?
                                  • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 08:28
                                    JoeMonster
                                    • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 09:06
                                      Ale to memy a nie filmy chyba?
                            • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 08:19
                              trypel napisał:

                              > Ale myślisz ze ja sie w jakikolwiek sposób przejmuje tym co inni na moj temat m
                              > yślą?

                              Skąd założenie, że o tym myślę? Nie, nie myślę o tym. Informuję Cię tylko, skoro wyskakujesz z problemem "jak sikają inni", to może takie rzeczy Cię omijają.

                              > Mam na to wyje*ane na maksa.

                              Biorąc pod uwagę, że napisałeś post (a nawet "kilka na ten temat) oraz ich ton, śmiem wątpić.

                              > Ani nie jaram sie świrami wokol mnie. Ale nie jestem tez na nich slepy i jak wi
                              > dze świra to wlasnie tak go określam.


                              A to całkiem naturalne, co robisz. W psychologii istnieje kilka dobrze opisanych mechanizmów, w których samo nazwanie zjawiska, emocji lub zagrożenia zmniejsza lęk i poczucie chaosu.

                              Badania (m.in. Lieberman, UCLA) pokazują, że nazwanie emocji lub zagrożenia obniża aktywność ciała migdałowatego, czyli centrum lęku.
                              Mówiąc „to jest świr”, robisz coś podobnego jak:

                              „to jest agresja”,

                              „to jest manipulacja”,

                              „to jest osoba niestabilna”.

                              To zmniejsza niepewność, a niepewność jest często bardziej stresująca niż samo zagrożenie.

                              I to nazywa się labellingiem.

                              Kiedy coś nazwiesz, umieszczasz to w znanej kategorii.
                              Zamiast: „coś jest niepokojące, ale nie wiem co”, masz:
                              „aha, to ten typ człowieka, znam to, wiem jak reagować”.

                              To daje poczucie kontroli, a kontrola obniża lęk.

                              To z kolei mechanizm nazwany cognitive framing czyli nadawanie ram

                              Jest jeszcze cognitive defusion (z terapii ACT)

                              Nazwanie zjawiska tworzy dystans:
                              „to jest świr” → „to nie jest moja wina, to nie jest o mnie, to jest jego zachowanie”.

                              Dystans = mniej stresu.

                              Ludzie od zawsze nadawali nazwy rzeczom, których się bali — chorobom, zjawiskom, typom zachowań.
                              To pozwalało:

                              przewidywać,

                              rozpoznawać,

                              reagować.

                              Psychologia traktuje to jako mechanizm redukcji lęku poprzez kategoryzację.

                              Ale zapewniam Cię, tych, co nie chcą z Tobą siknąć, nie musisz się bać!
                              Jak już, to bardziej obawiaj się tych, co chcą sikać tuż obok ciebie.

                              Ps. Teraz (trochę) wiesz, jak czuje się kobieta, kiedy mężczyzna wyjaśnia jej świat. Ale nie bój się, nie zostanie Ci tak… nie będziesz już zawsze czuć podobnie jak kobieta.
                              • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 08:26
                                Napisz nieraz cos od siebie a nie tylko z AI
                                • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 09:07
                                  tylko opis mechanizmow jest z AI, bo tak bylo szybciej. Co do sedna nic sie nie zmienia. Lubisz sobie "prostowac" swiat to nazywasz to czego nie rozumiesz (i sie boisz) zjebem.

                                  Podswiadomosc is a bitch
                                  • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 09:47
                                    Oczywiście ze tak. Tak to wlasnie dziala.
                                    Jak idę wieczorem przez niemieckie miasteczko i widze inżynierów z pontonów to tez sie ich boję wiec tez ich określam negatywnie.
                                    Tak wlasnie dzialaja mechanizmy ochronne.
                                    I co w tym zlego?
                                    Podobne mechanizmy występują w wielu sytuacjach- np w udowadnianiu sobie słuszności dokonanych wyborow/zakupow nawet jak logika i fakty mowia cos innego.
                                    Ale wole czytać to co ty masz do powiedzenia a nie AI
                                    • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 12:33
                                      trypel napisał:

                                      > Oczywiście ze tak. Tak to wlasnie dziala.
                                      > Jak idę wieczorem przez niemieckie miasteczko i widze inżynierów z pontonów to
                                      > tez sie ich boję wiec tez ich określam negatywnie.
                                      > Tak wlasnie dzialaja mechanizmy ochronne.
                                      > I co w tym zlego?

                                      Alez nic zlego - ja pisalem gdzies, ze to zle? Pislaem tylko, ze to mowi o tobie.


                                      > Ale wole czytać to co ty masz do powiedzenia a nie AI

                                      No to czytasz, nie chcialo mi sie tylko z placa definicji mechnizmow rozpisywac - traktuj to jak link do wiki
                                      >
                                      >
          • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 15:14
            qqbek napisał:

            > Absolutnie n
            > ie rozumiem fenomenu facetów latających z małą porzebą do kabiny (żeby jeszcze
            > choć połowę z nich kobiety w domu nauczyły deskę podnosić przed laniem).
            >
            >

            A jak maja wieksza prostate i sikanie zjamuje im chwile???

            Moze sie stresuja ze ich ktos wezmie za "pedała-podgladacza" , bo po c_h... stac nad pisuarem i nie sikac?

            A tak w kabinie, zaden Janusz sie nie przyjebie...
            • qqbek Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 17:01
              galtomone napisała:

              > A jak maja wieksza prostate i sikanie zjamuje im chwile???

              Jak ma przerośniętą prostatę, albo zapalenie pęcherza, to coś tam będzie lecieć, tyle, że po kropelce.
              Jak przy tym przestrzega podstawowych zasad klopowego savoir-vivre, czyli nie zajmuje pisuaru przy zajętym, jak są jeszcze inne wolne, a jak nie ma, to nie zapuszcza żurawia na drób sąsiada, to raczej nikt go o nic nie posądzi.

              > Moze sie stresuja ze ich ktos wezmie za "pedała-podgladacza" , bo po c_h... sta
              > c nad pisuarem i nie sikac?

              A może mają wzwód przy pisuarze?

              > A tak w kabinie, zaden Janusz sie nie przyjebie...

              No chyba, że Janusz ma właśnie "brunatny alarm po kebsie z ostrym", a akurat wszystkie kabiny zajęte przez deskowych obsikiwaczy. Nie wiem jak ty, ale ja problem z celnością mam tylko jak mam lekki wzwód (albo zaraz po wzwodzie, a wtedy wypada pójść siusiu ze względów higienicznych), ale męski kibel to ostatnie miejsce w którym by mi się wzwód pojawił, albo tym bardziej utrzymał.
              • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 09:17
                Ja tam (nie doslowie) ale generalnie mam w dupie jak i gdzie ktos (w kiblu) sika, byle syfu nie zostawial A to czy robi to w kabinie czy pisuarze I DLACZEGO???- serio nie jest dla mnie istotne zeby to rozwazac...

                Ale widac sa tacy, tkorych to jara....

                OK.. ja ich zjebami nie nazwe... ale dam se reke odciac, ze w odwrotna strone dokladnie tak by zrobili.
                • qqbek Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 09:32
                  galtomone napisała:

                  > OK.. ja ich zjebami nie nazwe... ale dam se reke odciac, ze w odwrotna strone d
                  > okladnie tak by zrobili.

                  A widzisz - dochodzimy w końcu do wspólnego zdania.
                  Nienawidzę ludzi, którzy zostawiają po sobie syf.
                  A tacy są deskosikacze.

                  Do tego rację ma IMHO trypel, że płeć psychologiczną można sobie w kieszeń włożyć jak wchodzisz do publicznej toalety, bo jak masz Wacka a nie Kasię, to masz korzystać z męskiej toalety.
                  Czy identyfikujesz się jako facet, czy jako kobieta, to siurdol na dole sprawia, że całej reszcie jest twoja identyfikacja doskonale obojętna - biologicznie jesteś facetem i masz szcz... w męskiej toalecie, a nie wybrzydzać. Jak już dasz sobie to i owo uciąć w ramach tranzycji, to sikaj sobie w damskiej - nie dlatego, że tak się identyfikujesz, ale dlatego, że póki masz Wacka możesz nim powodować spory dyskomfort u kobiet w damskiej toalecie.

                  A już dopominanie się osobnych toalet, tylko dlatego, że nie masz odwagi się płciowo dookreślić (nie mówię o płci psychicznej - bądź tam sobie kobietą, mężczyzną czy kosmitą - mi to wisi; a o czystej biologii) jest bezczelne.

                  Zaraz mi z hermafrodytami wyskoczysz pewnie, ale hermafrodytyzm jest tak rzadki, że to problem marginalny (zresztą najczęściej za dziecko decydują wtedy rodzice, i płeć jest "dookreślana" skalpelem jeszcze w okresie niemowlęcym).
                  • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 09:49
                    Wlasnie o to chodzi. Masz stanowiska lejace na koncercie i masz wacka to lejesz. A nie 3.14dolisz ze czujesz sie inny i chcesz innej toalety. To sobie w domu lej jak masz z tym problem.
                  • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 09:05
                    qqbek napisał:

                    > A widzisz - dochodzimy w końcu do wspólnego zdania.
                    > Nienawidzę ludzi, którzy zostawiają po sobie syf.
                    > A tacy są deskosikacze.

                    Nie wiem cyz nie nawidze... bo w sumie nie wiem kto to jest - a ciezko mi nienawidzic kogos niekonkretnego... to trche jak pisac, ze sie kocha ludz (wszystkich, czy jakichs tam) - tez nie umiem.

                    Musze miec konkretny obiekt to tego zeby kogos lubic czy kochac.

                    Co nie zmienia faktu, ze nie lubie syfu w kilby, bo to obrzydliwe.
                    I dlatego u siebie w domu siadam do sikania. Nie mamy meskiego kibla tylko koedukacyjny, wiec Zofia nie chce siadac na moim napryskanym a ja na Mlodego... A co sik tez mi sie nie chce calego kibla myc.

                    Ale, jak facet ktory siada do sikania nie watpie ze przez wielu ktorych temat "jara moglbym byc nazwany zjebem, bo przeciez prawdziwy facet sika na stojaco, jak "buk" wymyslil.


                    > Do tego rację ma IMHO trypel, że płeć psychologiczną można sobie w kieszeń włoż
                    > yć jak wchodzisz do publicznej toalety, bo jak masz Wacka a nie Kasię, to masz
                    > korzystać z męskiej toalety.

                    Ale naprawde spotkałeś kogoś kto podonsił ten temat i był "sikaczem awanturującym się"????

                    Bo tak sie dziwnie składa, ze z tematem toalet i tego "problemu" spotykam sie wtedy kiedy pomszczą na niego (i tych zjebów) Ci których to i tak nie dotyczy...

                    Ja jeszcze nigdy na zywo nie spotklame nikogo kto stal pod meskim kiblem przebierajac nogami bo w meskim sikac nie bede.

                    Ba... w biurze w KRK mamy jeden kibel dla wszystkich (pisuarów nie ma - w załodze raczej też nie 😂) i jedyny problem od czasu do czasu podnoszą laski, że papier do dupy jest ch...owy.

                    Sikamy, sramy... w kiblu raczej ne gadamy chyba ze poza kabinami - ale ja tez nie lubie... Kibel to troche takich kosciol... lubie prywatnosc i wlasne mysli a nie interakcje z innymi.


                    > Czy identyfikujesz się jako facet, czy jako kobieta, to siurdol na dole sprawia
                    > , że całej reszcie jest twoja identyfikacja doskonale obojętna - biologicznie j
                    > esteś facetem i masz szcz... w męskiej toalecie, a nie wybrzydzać.

                    Ponawiam pytanie... zanasz kogos kto ma z tym problem i ma zadania?

                    Bo ja spotykam tylko takich "tryplow" ktory o tym pie... niejako tworzac problem.

                    > Jak już dasz
                    > sobie to i owo uciąć w ramach tranzycji, to sikaj sobie w damskiej - nie dlate
                    > go, że tak się identyfikujesz, ale dlatego, że póki masz Wacka możesz nim powod
                    > ować spory dyskomfort u kobiet w damskiej toalecie.


                    Pomijajac to, jest jeszcze "problem" tego, ze "jak ktos sie moze identyfikowac" i znow... to problem nie tych co sie jakos tam identyfikuja tylko tych co maja z tym problem, ze ktos chce byc Marysią choć jest Jackiem.

                    A dla mnie to to jest na rowni z tym, ze ktos ma na imię X ale mówi - ale wszyscy mówia do mnie Y.

                    No i spoko... co mi za różnica?

                    Chcesz sie identyfikowac jako krzesło (sporwadzam to teraz do absurdu) to sie identyfikuj... ja przecież nie musze na tobie siedzieć.

                    Jak długo identyfikujesz sie jako "nie moje krzeslo" to co mi za roznica?

                    > A już dopominanie się osobnych toalet, tylko dlatego, że nie masz odwagi się pł
                    > ciowo dookreślić (nie mówię o płci psychicznej - bądź tam sobie kobietą, mężczy
                    > zną czy kosmitą - mi to wisi; a o czystej biologii) jest bezczelne.


                    Ponawiam pytanie - ZNASZ faktycznie kogos takiego?

                    Bo ja to spotaklem sie tylko z "klikbajtowymi artykulami" na taki temat gdzie z jednego pieniacza (a pieniaczy na rozne tamy mamy) robione wielkie halo.
                    W efekcie z jednej glosnie osoby w artykule robil sie tlum niezadowolonych z wymaganiami, itd...

                    A jak nie to, to druga grupa ktora na ten temat glosno marudzi sa tacy jak Trypel... Nigdzie realnie nie ma proboemu, sikaja jak zawsze, nikt im kibi nie zabieta ale co sie najęcżą to ich.

                    Najwyrazniej temat sików jest im bliski.


                    > Zaraz mi z hermafrodytami wyskoczysz pewnie

                    ????

                    A co ma piernik do wiatraka?
        • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 15:12
          trypel napisał:

          > No trochę tak. Kiedyś sikanie do pisuaru bylo domena mezczyzn. Teraz kto wie ja
          > k sie identyfikuje ten z wackiem lejacy obok ciebie.
          >


          A co ma piernik do wiatraka?

          Rownie dobrze moglbys napisac, ze iedys to sie kolorowych ireokezow nie nosilo...

          A co mnie obchodzi jak sie ktos identyfikuje - w sensie jaka roznice mi to robi?

          To trochę tak, jakby ktoś miał w papierach napis Andżej, ale chciał, żeby się do niego zwracać per "Łysy".

          Nigdy nie miałeś znajomego/znajomej, który miał inne imię niż to, którego używali?

          • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 15:40
            Ale to nie chodzi o mnie. To z reguły tym zjebom przeszkadza chodzenie do kibla męskiego i damskiego i życzą sobie osobnych.
            • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 15:46
              trypel napisał:

              > Ale to nie chodzi o mnie.

              Moze nie tyle chodzi o ciebie, co ciebie to rusza najwyrazniej skoro o tym piszesz...

              Przeciez nie wiesz kto z takich przybytkow i z jakiego powodu nie korzysta - chyba, ze prowadzisz jakies badania???

              >To z reguły tym zjebom

              I dlaeczego od razu pejoratywne i negatywne podejscie... Ubywa Ci czegos???

              Znaczy jak Andżej kowalkis, , brunet mówi - "Mów mi Łysy" to jest zjebem????????????

              Takie podejscie do innych, ocenianie, itd to raczej tylko o Tobie swiadczy...

              I moze dlatego, ze ludzie na zachodzie maja wiecej luzu w dupie i sie nie interesuja czy ktos jest baba, chlope, kwiatkiem czy czyms inny, - co co im za roznica - nikt nie robi "halo" z sikania bardziej niz mniej publicznie...

              Ale my (tak jak ty) lubimy i jestesmy pierwsi do oceniania innnych.... i najlepiej zebysmy my w tej ocenie wyszli lepiej - bardziej normalni, swiatowi, bogaci, itd...[podstaw se dowolnie] ludzie ciut "inni" sie potem boja.... bo kto chce slucha/czytac o sobie takie rzeczy, ze jest zjebem? Ty lubisz?

              > przeszkadza chodzenie do kibla
              > męskiego i damskiego i życzą sobie osobnych.

              le wiesz, ze "awanturujace sie jednostki" o rozne rzeczy byly zawsze i zawsze to byla mniejszosc... Rozciaganie zjebstwa jednej osoby na ogol jest po prostu glupie.


              Czujesz sie zlodziejem? Jestes złodziejem?
              • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 15:53
                Chyba nie podążam.
                Jak gosc ma penisa to moze sie czuc nawet jako helikopter szturmowy ale korzystac powinien z męskiej toalety. Jak nie moze to jest zjebem.
                • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 16:08
                  trypel napisał:

                  > Chyba nie podążam.
                  > Jak gosc ma penisa to moze sie czuc nawet jako helikopter szturmowy ale korzyst
                  > ac powinien z męskiej toalety. Jak nie moze to jest zjebem.

                  Acha... znaczy jak korzysta z toalety ktora nie jest meksa to jest zjebem???

                  Dobrze Cie rozumiem?
                  • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 16:47
                    Jesli gosc ma penisa i nie moze skorzystać z męskiej toalety to jest zjebem. A jesli nie chce skorzystać z damskiej i wymaga osobnej dla siebie to jest mega zjebem
                    • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 09:18
                      trypel napisał:

                      > Jesli gosc ma penisa i nie moze skorzystać z męskiej toalety to jest zjebem. A
                      > jesli nie chce skorzystać z damskiej i wymaga osobnej dla siebie to jest mega z
                      > jebem
                      >

                      Jeszcze raz, jak masz wacka masz korzystac tylko zm eskiej toalety a jak nie to jestes zjeb. - TAK/NIE
                      • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 09:50
                        Juz przestałeś lać żonę Galto? TAK/NIE?
                        • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 09:08
                          trypel napisał:

                          > Juz przestałeś lać żonę Galto? TAK/NIE?
                          >

                          A czy ja pytam czy ty masz wacka?

                          Ja pytam czy dobrze rozumiem, ze jak masz penisa to masz sikac w meskim kiblu? Czy dobrz rzozumiale to co napisales. A ty zamiast jaso i wprost odpowiedziec , kluczysz.
                          • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 09:50
                            Odpowiedz jasno i wprost czy przestałeś juz lac zone?

                            Życie nie jest proste. Jesli kibel męski jest zatkany? Jesli nie ma go wcale i jest jeden uniwersalny?
                            Mozna wiele wylaczen znaleźć ale jesli masz wacka i masz dostępny kibel męski to tam lejesz.
                            • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 12:39
                              trypel napisał:

                              > Odpowiedz jasno i wprost czy przestałeś juz lac zone?

                              Jak tylko otrzymam odp na moje pytanie - czy jak ktos ma wacka to ma sikac w meskim kiblu a jak nie to jest zjebem?

                              Moze nie wiesz, ale odpowiadanie pytaniem na pytanie jest niegrzeczne.

                              > Życie nie jest proste. Jesli kibel męski jest zatkany? Jesli nie ma go wcale i
                              > jest jeden uniwersalny?


                              Mnie pytasz? Ja nie wiem... ja nie rzucalem tezy o ktora dopytuje, czy piszac to co napisales to wlasnie miales na mysli... cyz moze to byl jakis skrot myslowy.
                              A ty zmiast odpowiedziec i wyjasnic swoje stanowisko pytasz o moja zone.... W domu wszyscy zdrowi?

                              > Mozna wiele wylaczen znaleźć ale jesli masz wacka i masz dostępny kibel męski t
                              > o tam lejesz.

                              OK... i rozumiem, ze jako facet powinienem doazyc do tego, by meski kibiel miec a jka ktos chce mnie go pozbawic (lub pozbawil) to jest zjebem i/lub traktuje mnie jak zjeba i/lub jest poje...ym lewakiem?

                              Dobrze odczytuje czy nie?


                              Co do tego czy przestalem bic zone - skoro raczyles zaczac odpowiadac - to zalezy (obie odpowiedzi sa potencjalnie prawdziwie):
                              - nie, jeszcze nie zaczałem
                              - nie, jeszcze nie zasłuzyła na nagrode
                              • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 12:50
                                To nie byla jasna odpowiedz Tak/Nie tylko jakas wykrętna
                                • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 12:53
                                  trypel napisał:

                                  > To nie byla jasna odpowiedz Tak/Nie tylko jakas wykrętna
                                  >

                                  Mowisz, ze interpunkcja cie przerasta i i jesli po "nie" jest "," to tracisz kontekst?
                                  • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 12:55
                                    To chyba ty wymagałes odpowiedzi tak/nie ode mnie. Ja tylko udowodniłem ze nie zawsze jest to mozliwe.
                                    • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 12:58
                                      trypel napisał:

                                      > To chyba ty wymagałes odpowiedzi tak/nie ode mnie. Ja tylko udowodniłem ze nie
                                      > zawsze jest to mozliwe.
                                      >
                                      >

                                      Tak, ale w drugiej itracji pytania gdy polegles w pierwszej i przy pytaniu otwartym ktore brzmilo - czy dobrze rozumiem.... tam potem nie bylo nigdzietak/nie - ale i tak nie powiedziales...

                                      Wiec chcialem tylko pomoc.
                                  • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 12:57
                                    galtomone napisała:

                                    > trypel napisał:
                                    >
                                    > > To nie byla jasna odpowiedz Tak/Nie tylko jakas wykrętna
                                    > >
                                    >
                                    > Mowisz, ze interpunkcja cie przerasta i i jesli po "nie" jest "," to tracisz ko
                                    > ntekst?


                                    Dla jasnosci... Jak zadalem Ci pytanie pierwszy raz to nie oczkiwalem TAK/NIE tylko jasnego wylozenia swojej perspektywy na zadane pytanie czy dobrze zrozumialem to co napisales...

                                    Dopiero w drugim poscie skrocilem to do tak/nie - zeby ci ulatwic zycie.

                                    I grzeczenie dopytywalem o zrozumienie teog co sam napisles....Skoro ty dopytujesz mnie o zone... to moze wskaz gdzie cos wczesniej o tym pisalem?

                                    Inaczej Twoje pytanie (spodoba Ci sie, bo to jak widze twoje ulubiona tematy obok sikania 😈😉) jest cokolwiek z du_y.
                                    • trypel Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 14:18
                                      Moj ulubiony temat to udowadnianie ze fakt a opinia to dwa rozne światy:) wiec nie trafiłeś.
                                      A sikanie wraz z peselem staje sie nie tyle ulubionym co ważnym tematem każdego mężczyzny. Nawet tego co mu się wydaje ze nim nie jest
                                      • galtomone Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 15:07
                                        trypel napisał:

                                        > Moj ulubiony temat to udowadnianie ze fakt a opinia to dwa rozne światy:) wiec
                                        > nie trafiłeś.
                                        > A sikanie wraz z peselem staje sie nie tyle ulubionym co ważnym tematem każdego
                                        > mężczyzny. Nawet tego co mu się wydaje ze nim nie jest

                                        To fakt, ale moje sikanie (i wszzelkie próby z tym zwiazane) to moja sprawa 😂
                      • tbernard Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 11:46
                        galtomone napisała:

                        > Jeszcze raz, jak masz wacka masz korzystac tylko zm eskiej toalety a jak nie to
                        > jestes zjeb. - TAK/NIE

                        A jak ktoś nie ma wacka, tylko ma Janusza?
                  • duze_a_male_d_duze_m Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 16:51
                    Jak próbuję sikać na siedząco to tak :)
                  • tbernard Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 16:55
                    galtomone napisała:

                    > trypel napisał:
                    >
                    > > Chyba nie podążam.
                    > > Jak gosc ma penisa to moze sie czuc nawet jako helikopter szturmowy ale k
                    > orzyst
                    > > ac powinien z męskiej toalety. Jak nie moze to jest zjebem.
                    >
                    > Acha... znaczy jak korzysta z toalety ktora nie jest meksa to jest zjebem???
                    >
                    > Dobrze Cie rozumiem?

                    No a kim niby jest zboczeniec?
    • duze_a_male_d_duze_m Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 13:07
      W Amsterdamie to normalna rzecz, od pokoleń.
      • qqbek Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 13:17
        duze_a_male_d_duze_m napisał:

        > W Amsterdamie to normalna rzecz, od pokoleń.
        >

        Wszędzie to normalna rzecz, od pokoleń.
        Nie znalazłem na szybko żadnych zdjęć lwowskich, czy krakowskich, ale tutaj (klik) masz paryskie, XIX-wieczne.
        W kongresówce była większa pruderia, więc w Warszawie były blaszane "grzybki" osłonięte ze wszystkich stron.
        Ale w niemieckim Poznaniu, czy austriackich Krakowie i Lwowie szczało się "na modłę francuską", nierzadko z zaledwie minimalną osłoną gwarantującą nieoblanie sobie butów i nogawek na wietrze.
        • tbernard Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 17:03
          To zależy od kultury. Kiedyś sikało się i srało gdzie akurat komuś się zachciało, no może poza kościołem. Teraz poziom kultury podniósł się i wypada wypróżniać się ubikacji. Ale jak ktoś jest kreatywny to może wysr... się do piaskownicy a potem pomieszać odchody z piachem i twierdzić, że zrobił glinę.
          • brunet_123 Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 18:35
            Wiesz co? Faktycznie się cofasz w rozwoju. Nie musisz do piasku. Są pieluchomajtki. Nawet takie Tena MEN. Nawet na plaży się nie powstydzisz. Co tam dla ciebie ironiczne spojrzenia. Dorosły facet, a takie bzdury wypisuje.
            • tbernard Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 27.07.26, 19:18
              Mylisz się. Ja akurat mam kulturę i inteligencję. Ponadto w czasach historycznych kto słyszał o jakichś pieluchomajtkach? Już to widzę jak rycerstwo pod Grunwaldem zamawiało pieluchomajtki aby nie narobić w zbroję.
    • maszkaroni Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 11:58
      Ale że co "pse pani"? Czujesz się zgorszona? A może zachwycona? Temat rzuciłaś ni z gruchy ni z pietruchy chyba tylko po to by chłopy pisały. Podejrzewam że to ich pisanie (zainteresowanie tobą) daje ci pewien rodzaj podniecenia. Ot, tyle chłopa do mnie pisze.
      • brunet_123 Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 12:17
        maszkaroni napisał:

        > Ale że co "pse pani"? Czujesz się zgorszona? A może zachwycona? Temat rzuciłaś
        > ni z gruchy ni z pietruchy chyba tylko po to by chłopy pisały. Podejrzewam że t
        > o ich pisanie (zainteresowanie tobą) daje ci pewien rodzaj podniecenia. Ot, tyl
        > e chłopa do mnie pisze.
        No jesteś jednym z nich. Co do tematu. Lejesz na siedząco, na stojąco, podnosisz deskę, wycierasz to w papier toaletowy lub nawilżony. Majtki zmieniasz raz, czy więcej dziennie? To jest temat do dyskusji...
        • e-zybi Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 12:48
          brunet_123 napisał:

          > No jesteś jednym z nich. Co do tematu. Lejesz na siedząco, na stojąco, podnosi
          > sz deskę, wycierasz to w papier toaletowy lub nawilżony. Majtki zmieniasz raz,
          > czy więcej dziennie? To jest temat do dyskusji...
          >

          Jeżeli uważasz, że temat lania jest tak ciekawy i wart zainteresowania? To coś dla Ciebie...
        • maszkaroni Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 14:19
          Martwiłem się tani co się stało że ciebie nie ma. A ty wloski przefatbowałeś. O lanie nie pytam bo wiem że lejesz pod siebie.
          • xstefciax Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 28.07.26, 21:10
            Jest tu jakiś moderator? Jeśli tak, to prosiłabym o posprzątanie w tym wątku, z góry dziękuję.
            • e-zybi Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 07:33
              Nie bądź złośliwa, kiedyś wiedza trafiała pod strzechy a obecnie budzi zdziwienie? ;)
              • brunet_123 Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 09:09
                Uprawiasz wujku miękki stalikng do danej osoby. Powinna cię zgłosić. Pojawiasz się tylko w tych wątkach z tym drugim.
                • e-zybi Re: OT/Cofamy się w rozwoju? 29.07.26, 11:22
                  Bogusiu...zazdrośniku, "miętki" to Ty masz, więc z czym? ;)

                  Filozofia życia...

                  Widać, że Cię boli, oj boli, że sprostać zadaniu nie możesz.
                  Ja podpuszczam, a Ty? Ze spoconym czołem orzesz.

                  Nerwy zszarpane i niemoc, bo jak tu sprostać zybiemu.
                  Dam Ci dobrą radę kochany, nie ufaj intelektowi swojemu.

                  On sprawia, że się gubisz, procenty też nie pomogą.
                  przestań się czepiać, odpuść, kuśtykaj swoją drogą...
    • wislok1 Ale o co chodzi ? 28.07.26, 22:21
      Te toalety sa dosc dziwne, ale nie powoduja koniecznosci obnazania sie ..

      To sa jakies chore insynuacje i urojenia, ze tak jest---

      a codo cofania sie w rozwoju, to chyba nawet najwiekszy zwolennik Brauna nie popiera OBECNIE tego goscia szlachcica...
      Kompletnego kretyna i psychopaty, arcyidioty...
      wielkahistoria.pl/dziesiec-przykazan-polskiej-zony-kamil-janicki-tak-chcieli-wychowywac-kobiety/
      • e-zybi Re: Ale o co chodzi ? 29.07.26, 07:32
        Czy toalety postawione chwilowo na potrzeby festiwalu mogą dziwić, nawet gdy odbiegają wyglądem od naszych przyzwyczajeń? Na pewno lepsze to niż "zasilanie" pobliskich zakamarków, czy krzaków. Widać, że są osoby których konserwatywne wychowanie nie pozwala wyobraźni wznieść się na wyżyny i stąd problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka