wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198072,32994716,radio-zet-krzysztof-stanowski-stracil-prawo-jazdy-jechal-110.html#s=BoxPWDImg3
Jak dzisiaj jechałem za autokarem do Wąchocka, to minąłem jakąś małą miejscowość i przyspieszyłem. Jakieś 10 metrów przed znakiem "koniec terenu zabudowanego" mnie capnęli i było 110. Jak to powiedział policjant: "tam gdzie piękna droga, żeby depnąć, tam jesteśmy my". No i spoko, następne trzy miesiące na rowerze w pogodę i z prywatnym kierowcą w niepogodę." - napisał szef Kanału Zero.
No i właśnie dlatego, że mamy generalnie takie podejście do sprawy prędkości i jazdy autem, że (jak długo nikt nie zgonie) to o co szum…??? Nic się nie stało!!! Ze traktujemy to jak rodzaj "rozrywki" dam się złapać czy nie, że Stanowskiemu nie przyszło do głowy npisać "przepraszam" to jest jak jest.
Stanowski najwyraźniej niw widzi nic złego bo nic sie nie stało...
Koleś w Krakowie też pewnie nadal wyni wszystkich i nierówną drogę...
Tylko na tego w Krakowie się oburzamy, bo zabił 2 osoby (70 na 30, jeśli się nie mylę?) a Stanowski 110 na 50 nikogo nie zabił, wiec...