Dodaj do ulubionych

Sylwester na balu w Terespolu

02.01.05, 00:47
Jak po Sylwestrze? Ja bylem z mojo żonką na balu u znajomego przeciembiorcy z
Terespola, Wielki Bal Sylwestrowy odbywał sie w jego dość musze sie pochwalic
ekskluzywnym motelu na wylotowce do Brześcia. Teściowki z nami nie bylo, co
jest precedęsem bo zawsze z nami wszedzie jezdzi (no i krzyczy ciagle na
mnie), no ale zaksztusiła sie taką ostrą koscią karpia i leży w szpitalu. Ale
nie jest źle pan doktór powiedzial ze jest szansa na to, że bedzie mogla mowic
wiec postanowilismy zaszalec, wszak z naszego rodzinnego Wejherowa jest
"troche" kilometrow. Zaszalałem i wziełem LPG za 60zł (Władzia - żonka, na
szczęście nic o tym nie wiedziała bo zaraz wałek by w ruch poleciał),
wyczyściłem dekle, zaprosiłem żonkę do auta i w droge.
Jechało się bardzo komfortowo, za wyjatkiem ciągłego mrugania światłami i
trombienia na mje a przecież jechałem zgodnie z przepisami więc nie wiem o co
mieli pretęsje.
nie bede sie wiecej rozpisywał, dam kilka zdjec ktore chyba najlepiej oddaja
atmosfere tego wieczoru! Wszystkiego było dużo, i bylo bardzo kolorowo.


Tutajzapowiadam dedykacje dla żonki i pozdrowieina dla Teściówki

Tutajbiesiaduje z kolegami

Obżarstwu nie było końca

Jatańcze z kelnerko (żonka chyba nie widziała bo nie dostalem lania)


Podsumowujac, tance, hulanki swawole były przednie. Kapela przygrywała "pod
buta", skoczne wesołe melodyjki są idealne na takie okazje. Ponieważ rano
trzeba wracać do Wejherowa pokazac sie Teściowce to nie piłem dużo, w sumie
sam wypiłem koło 0,7 litry przepalanki, 2 szklanki szampana (wczesniej na
zaprawe jeszcze trzy "Grunwaldy 1410" ale to sie nie liczy) wiec nie jakies
straszne ilosci, rano bylem juz trzezwiutki jak niemowle wiec mozna bylo
spokojnie jechac w trase do domu. Władzia mówiła że smierdzi ode mnie
alkoholem, ale to tylko mój garnitur na ktory sie przez przypadek wylało
troche wódki podczas biesiadowania.
Impreza była bardzo udana, naszego syna Antka puściliśmy po namowach na, jak
to mlodziez mawia, "impreze". Ma nawet pamiątkowe zdjęcie ze swojej "imprezy"

Tosiek z kolegami na Sylweszcze



A jak Wy spedziliscie Sylwestra? Tez byliscie na takich niecodziennych Balach
jak my? pochwalcie sie!

pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • derduch Re: Sylwester na balu w Terespolu 02.01.05, 04:11
      Żeś się wychasał jak dziki koń po piewnicy :-)))
    • Gość: SUPER_C Re: Sylwester na balu w Terespolu IP: *.tvk.torun.pl 02.01.05, 22:35
      ja to miałem wporzo- bal jak sie patrzy z kelnerami i pieczonymi prosiakami,
      ale rozmawialem ze znajomym taksiarzem i żalił mi sie ze cala noc zasuwal fabka
      kursy ze słupka i z cb jak mu z korporacji nadawali wiec nic z zycia nie mial,
      ale tak sie zawzieli z innymi skoda taksiarzami ze o piatej pietnascie
      skonczyli robote i sie umowili pod dyskontem plus, odpalili po zimym ogniu i
      petardce pikolo i tak do siódmej szesnascie van gersty full lighty trąbili
      potem sie musieli rozjechac bo im stare notorycznie na komorki dzwonily ze na
      msze zaraz beda sie szykowac i trzeba zawiezc a jeszcze po mamusie pojechac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka