Dodaj do ulubionych

Renault, które nie staje!

18.03.05, 20:23
Pewien francuski kierowca opowiedział gazecie "Le Parisien" (wydanie
piątkowe) mrożącą krew w żyłach historię o swoim samochodzie marki Renault,
który - z powodu awarii elektroniki - przez dłuższy czas nie dał się
zatrzymać.


Kierowca ustawił tempomat (urządzenie, utrzymujące stałą prędkość jazdy) na
87 kilometrów na godzinę, a kiedy po jakimś czasie próbował zwolnić, samochód
nie reagował.

"Nie mogłem zahamować, wysprzęglić, wyłączyć silnika" - opowiadał kierowca.

Do zatrzymania samochodu konieczna okazała się fachowa wiedza techników
Renault, do których kierowca dodzwonił się przez telefon komórkowy.
Ostatecznie samochód dał się zatrzymać po 20 minutach.

Kilka miesięcy temu z powodu podobnej awarii samochodu tej samej marki inny
kierowca ponad godzinę pędził autostradą z prędkością 200 kilometrów na
godzinę. Media przypominają też o mechaniku samochodowym, który zdołał
zatrzymać samochód z awarią tempomatu, ponieważ wiedział, że trzeba
pięciokrotnie nacisnąć guzik startera.

Producent nie przyznaje się do żadnych błędów. W reakcji na piątkowe
rewelacje "Le Parisien" rzeczniczka Renault wyraziła w programie radiowym
przypuszczenie, że kierowca pomylił pedał sprzęgła z pedałem hamulca


Buuuahahahaha, niektórzy narzekają na Toyoty, że nie są juz takie jak kiedyś.
Powiedzmy,że jakość Toyoty albo Hondy zepsuła się 2x, to francuzów albo
innych 4x( mercedesa i bmw 10x ).
Obserwuj wątek
    • bananas.in.pyjamas Re: Renault, które nie staje! 18.03.05, 20:33
      ale glupoty!
      przeciez hamulce to czysta hydraulika. wstydzilbys sie to tu dawac
      • gruman Re: Renault, które nie staje! 18.03.05, 20:39
        No nie wiem a słyszałeś kiedyć o takiej modnej w lotnictwie wojskowym 25 lat
        temu technologii "Fly by wire""( chyba to leciało jakoś tak, jeśli czegoś nie
        pokręciłem ). W przypadku tego gościa co jechał 200 to chyba jakiś Avantime był
        czy inny Vel Satis , a po tych modelach można się wszystkiego spodziewać jeśli
        chodzi o technologię.
        • bananas.in.pyjamas Re: Renault, które nie staje! 18.03.05, 20:45
          oczywiscie ze slyszalem . jest tylko jeden problem, żadne renault tego nie ma:)
    • gruman Re: Renault, które nie staje! 18.03.05, 20:34
      Niestety tak to jest jak montuje się zbyt dużo elektroniki . Módlmy się aby nie
      dodali Windows.
    • wiktoria11 Re: Renault, które nie staje! 18.03.05, 20:37
      Nie chce mi się wierzyć by chamulce nie działały to przecierz tylko hydraulika
      a żaden system nie ma prawa ingerować w to urzadzenie ABS też się wyłancza gdy
      jest uszkodzony!Na luz da się zmienić bez sprzęgła. Tylko patrzeć jak jakiś
      francuz wymyśli układ kierowniczy zależny od komputera. A swoją drogą to czy
      systemy odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie powinny działać niezależnie czy
      takie auta mogą jeździć po drogach bo komputerek może się zepsuć zawiesić !
      • bananas.in.pyjamas Re: Renault, które nie staje! 18.03.05, 20:48
        bzdury, bzdury, bzdury
        • kali.gulla Re: Renault, które nie staje! 18.03.05, 21:50
          Autor: bejrutek
          "Nie mogłem zahamować, wysprzęglić, wyłączyć silnika" - opowiadał kierowca


          hihihi kolejne opowieści barwnej treści.
          hamulce są zawsze niezależne od układu sterowania silnikiem,
          sprzęgło działa mechanicznie (czasami hyrdaulika),
          wyłaczenie silnika polega na fizycznym przerwaniu obwodu zasilającego (czyjniki
          centrala itp.), a jak wiadmo bez prądu urządzenia na prąd jakoś nie chcą
          działać niestaty.
          Niemożliwość wyłaczenia silnika objawiała sięw gaźnikowcach przy zbyt późnym
          zapłonie (występowały samozapłony), a i to tylko przy mocno nagrzanym silniku,
          ale wystarczało włączyć bieg i puścićsprzęgło, żeby zgasł.
          • zgryzliwy1 Re: Renault, które nie staje! 18.03.05, 21:59
            kali.gulla napisał:

            > Autor: bejrutek
            > "Nie mogłem zahamować, wysprzęglić, wyłączyć silnika" - opowiadał kierowca
            >
            > hihihi kolejne opowieści barwnej treści.

            sa jeszcze fantasci na tym swiecie :-))

            > Niemożliwość wyłaczenia silnika objawiała sięw gaźnikowcach przy zbyt późnym
            > zapłonie (występowały samozapłony..

            sam tak gasilem malucha ,ale mala poprawka ,to z powodu zbyt wszesnego zaplonu
            wlasciwie to zaplon byl ustawiony OK ,ale nalalem niebieskiej benzyny


            • zs27000 Re: Renault, które nie staje! 19.03.05, 00:07
              Jesli chodzi o wysprzeglenie czy tez hamulce, to sie zgadzam - to jest
              niezalezne od silnika. Ale co jesli gosciu mial automat..? Poza tym w
              Meganach gaszenie silnia tez jest uzaleznione od elektroniki - przycisk
              START/STOP. W tanszych wersjach pewnie by podzialalo wyjecie karty
              (teoretycznie, bo to tez przechodzi przez elektronike - jesli system sie
              zawiesil, to nie przyjmuje sygnalow). W drozszych wersjach karta jest
              namierzana radiowo, wiec nawet nie musi byc w czytniku. Teoretycznie mogl ja
              wyrzucic przez okno, zeby stracila lacznosc z odbiornikiem w aucie. No ale
              nie dziwie sie, ze gosciu nie zdazyl o wszystkim pomyslec...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka