Dodaj do ulubionych

szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE może

18.06.05, 07:01
być jeszcze przyjemnością ???
tyle sie słyszy także i na forum o zdezelowanych autach,fatalnym stanie dróg i tłoku na nich
niedouczonych lub agresywnych czy pijanych kierowcach....
p.s. pytam bo samochodu nie posiadam
Obserwuj wątek
    • jaro_ss Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 07:13
      Z własnego doświadczenia i lektury forum mam taki wniosek: może być
      przyjemnością i nawet powinna, byleby tylko trzymać się z dala od Warszawy

      ;o)
    • iberia29 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 10:03
      moze byc przyjemnoscia ale rzadko..... jazda po miescie to porazka, na
      kawalkach autostrady owszem jest to przyjemnosc pod warunkiem ze jakas sierota
      nie zjedzie Ci na lewy pas zmuszajac Cie do hamowania bo akurat musi koniecznie
      tira wyprzedzic podczas gdy za Toba jest pusta droga....
      • wonnan29 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 22:36
        iberia29 napisała:

        > moze byc przyjemnoscia ale rzadko..... jazda po miescie to porazka, na
        > kawalkach autostrady owszem jest to przyjemnosc pod warunkiem ze jakas
        sierota
        > nie zjedzie Ci na lewy pas zmuszajac Cie do hamowania bo akurat musi
        koniecznie
        >
        > tira wyprzedzic podczas gdy za Toba jest pusta droga....

        Widac taka sama sierota jak i ty skoro tez musisz tego tira wyprzedzac hehe!
        • iberia29 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 08:49
          skoro nie potrafisz czytac ze zrozumieniem to w tyl zwrtot do szkoly
          podstawowej łonanie.
      • szymizalogowany Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 10:52
        No no no, na lewym pasie powinny jeździć tylko samochody powyżej 130 KM :)

        A co ma powiedzieć ktoś kto ciśnie 220 km/h jak widzi, jakąś sierotę w Escorcie
        duszącą go na max 170 kmh lewym pasem :)
        • iberia29 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 11:00
          nie boj zaby, pokornie zjezdzam na prawo.
          A 170 max to chyba twoj sedes cisnie.
          • wonnan29 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 11:16
            iberia29 napisała:

            > nie boj zaby, pokornie zjezdzam na prawo.
            > A 170 max to chyba twoj sedes cisnie.

            A Escort 1.3 to niby ile ma poleciec jezeli nawet jest w wersji Dzija z tania
            imitacja drzewa na desce hehe?
            • iberia29 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 12:36
              jak na razie panie ciekawski moj polecial 190,mowilam -zmien informatora bo ci
              zle info daje.1,3 to chyba ty masz w swoim pudelku, i badz laskaw pisac na
              temat bo od kilku postow odwalasz prywate.
              • wonnan29 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 12:42
                iberia29 napisała:

                > jak na razie panie ciekawski moj polecial 190,mowilam -zmien informatora bo
                ci
                > zle info daje.1,3 to chyba ty masz w swoim pudelku, i badz laskaw pisac na
                > temat bo od kilku postow odwalasz prywate.

                Proponuje sprawdzic w slowniku badz encyklopedii znaczenie slowa "prywata".
                • iberia29 [...] 19.06.05, 12:54
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • szymizalogowany Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 12:43
                > jak na razie panie ciekawski moj polecial 190

                W którą przepaść? :) Wawel chyba za niski jest hehe.

                mowilam -zmien informatora bo ci
                > zle info daje.1,3 to chyba ty masz w swoim pudelku

                No tak, 1.6 to zmienia postać rzeczy :) Zamiast 60 KM to 90 KM hehe.
                • iberia29 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 12:53
                  szymi to ze ty masz zboczenie na punkcie swojego auta, mocy, R^ R8 i bog wie
                  jeszcze czego nie oznacza ze wszyscy tak maja.
                  Skoro łonan juz wyciaga temat mojego auta -po raz enty zreszta i niewiadomo po
                  co bo o ile pamietam to jeden jedyny raz napisalam jaki mam samochod, a cala
                  reszta postow w tej materii to m.in. wasza robota-to niech pisze tak jak jest.
                  NIGDY NIGDZIE NIE PISALAM ze jest to najlepsze auto na swiecie-to wy usilujecie
                  to wmowic,kazdy ejzdzi tym na co go stac, ja sie nie wstydze tym czym jezdze,
                  jak wam sie nie podoba to nie patrzcie i basta.
                  • szymizalogowany Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 13:01
                    > szymi to ze ty masz zboczenie na punkcie swojego auta, mocy, R^ R8 i bog wie
                    > jeszcze czego nie oznacza ze wszyscy tak maja.

                    No tak, to prawda ale jak to się ma do tego wątku?


                    > Skoro łonan juz wyciaga temat mojego auta -po raz enty zreszta i niewiadomo
                    po
                    > co

                    Pewnie dlatego, że się tak fajnie denerwujesz hehe.


                    NIGDY NIGDZIE NIE PISALAM ze jest to najlepsze auto na swiecie-to wy usilujecie
                    >
                    > to wmowic

                    Ja nie staram się udowodnić, że Escort to najlepsze auto na świecie. Nie
                    wmawiaj mi hehe.


                    > jak wam sie nie podoba to nie patrzcie i basta.


                    W życiu nie widziałem twojego samochodu, a ostatnio znowu byłem w Katowicach :)


                    A propos te fotoradary na Gierkówce na Śląsku to działają, te szare na
                    światłach?
                    • iberia29 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 13:16
                      a jak twoje posty do mnie maja sie do tematu tego watku??
                      co do fotoradarow to nie mam pojecia,mnie jakos jeszcze nie anmierzyli a okazji
                      maja sporo.
                      • szymizalogowany Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 13:20
                        iberia29 napisała:

                        > a jak twoje posty do mnie maja sie do tematu tego watku??
                        > co do fotoradarow to nie mam pojecia,mnie jakos jeszcze nie anmierzyli a
                        okazji
                        >
                        > maja sporo.

                        Myślisz że te kamery wykrywają plamy oleju zostawione przez stare Fordy? ;))

                        Uważaj bo ci przyślą do domu wezwanie na obowiązkową kontrolę techniczną hehe.
                        • iberia29 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 14:00
                          chciales byc zabawny szymi?nie wyszlo ci,poza tym nie wydaje mi sie zeby moj
                          samochod byl w gorszym stanie technicznym niz twoj...raczej przeciwnie.
          • szymizalogowany Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 12:45
            > nie boj zaby, pokornie zjezdzam na prawo.

            To dobrze :)

            > A 170 max to chyba twoj sedes cisnie.

            Tyle to ja wjeżdżam do garażu.
    • okrutny_mariuszek Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 10:32
      GDZIEŚ NIŻEJ JEST WĄtek o sexie w samochodzie, nie wiem czy to podpada pod
      Twoje pytanie, ale... jakoś można podpiąć na upartego
      ;-)
      • ziemovit Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 10:39
        Moim zdaniem w Warszawie wyłączając korki jeździ się lepiej niż np. w Łodzi czy
        Toruniu. Mnie jest kierowców "zasypiających" na skrzżowaniu lub trzymających
        się sztywno 50-tki czy. Masz też wrażenie że światła są jakoś lepiej ustawione>
        Jedziesz np.Świętokszyską w stronę Tamka i praktycznie nie zatrzmujesz się na
        światłach.
        • tencoszukawsieci Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 12:42
          W Łodzi fantastyczne jest to że włączysz kierunkowskaz i robia miejsce abyś mógł wjechać. Trzeba natomiast uważać na pieszych. W Warszawie męczące jest to że trzeba uważać na idiotów przejeżdzających na czerwonym, grzejących ponad setką na prawym pasie i łamiących nagminie przepisy - przejeżdzanie linii ciągłych, przejeżdzanie po strefach wyłączonych z ruchu, cwaniakowanie i wpychanie się na ktoregoś z kolei bo nie chce się chwilę poczekać lub zdjęć nogę z gazu aby ktoś mógł płynnie włączyć się do ruchu, fatalne parkowanie,no i generalnie nagminne łamanie dopuszczalnej predkości - nie na wielopasmówkach ( bo bywają zbyt niskie limity) ale na takich bocznych uliczkach. W Poznaniu przeraża mnie ten ciągły wyscig trwający na ulicach. Jak się nie wepchniesz to nie wpuszczą. Z pozostałych większych miast nie ma raczej zbyt duzo charakterystycznych odchyleń ( od niezbyt fajnej normy) albo nie miałem okazji zauważyć podczas przejazdu przez różne większe miasta. Niekiedy wyścuig trafia się jeszcze na Śląsku.

          Generalnie jazda po Polsce przestałą być przyjemna bo zbyt wielu idiotow: "koniecznie musi być pierwszy"
          • ziemovit Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 13:14
            A mnie właśnie wkurza w Łodzi to że wszysscy trzymają się sztywno 50-tki gdy
            mnożna jechać bezpiecznie więcej, ciągłej, czerwonego - itd. W Warszawie mało
            kto tego przetrzega a i tak jest dużo dużo bezpieczniej jeździć. A jak się
            pierwszy nie wepchniesz to czekasz - i ok.
            • tencoszukawsieci Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 15:15
              > A mnie właśnie wkurza w Łodzi to że wszysscy trzymają się sztywno 50-tki gdy
              > mnożna jechać bezpiecznie więcej...

              Szybciej nie znaczy szybciej :-)))
              Kiedyś (w Łodzi własnie ) miałem okazję przejechać kilka kilometrów. I było pełno scigantów skaczących po pasach i przekraczających 120 km/h. A "goniła" ich Skoda bodajże 105 która sobie pyrpyr te 50-70 jechała. Kierowca tej Skody miał tak "obtrzaskaną" syganlizację że wiedział w którym miejscu zwolnić i gdzie przeskoczyc na właściwy pas aby bez problemu za kolejnym skrzyżowaniem zostawić te wszystkie 200-konne fury. Wyglądało to komicznie. Sam się w sumie nieźle zdziwiłem bo choć miałem szybsze auto to po kilku skrzyżowaniach ciągle widziałem Skodę przed sobą. choć niedawno byłą za mną. I zacząłem uważnie przyglądać się poczynaniom tego kierowcy.

              > A jak się pierwszy nie wepchniesz to czekasz - i ok.

              Na drodze nie należy się wpychać. Należy umiejętnie dostosowac własną prędkość aby dać możliwości innym do zmiany pasa czy wlączenia sie do ruchu. Dzięki temu ruch jest płynniejszy i szybszy niż takie gaz-hamulec. A cwaniakowanie na zasadzie kto cwańszy i kogo obskoczy świadczy o niedojrzałości i kompleksach kierującego pojazdem. Bo nic nie daje przejazd 100-ką 500m skoro potem trzeba stać 5 minut bo wokół nieuprzejmi kierowcy. Płynnośc a nie prędkość decyduje o szybkości poruszania się.
            • kicia7 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 22:56
              ziemovit napisał:

              > A mnie właśnie wkurza w Łodzi to że wszysscy trzymają się sztywno 50-tki gdy
              > mnożna jechać bezpiecznie więcej
              W Łodzi większość świateł jest ustawiona na zieloną falę dla prędkości 50-
              60km/h. Jadąc z taka prędkoscia unika się stania pod światłami. A raczej
              unikałoby się, gdyby nie kretyni jadący szybciej, stający z konieczności pod
              światłami i zmuszającymi resztę do hamowania zanim ruszą spod świateł.
          • qaqos a propos miejskich wyścigów 18.06.05, 21:12
            w Krakowie parę fotoradarów uspokoiło jazdę i az nawet dziwnie wyglądają te
            samochody jadące "70" 2-3 pasmowymi drogami ;-)
    • latamnisko Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 11:59
      jazda po wiecznie pustej A2 sprawia dużo przyjemności
      • hippolin Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 12:12
        tak jak już wcześniej ludzie wspomnieli, w mieście nie - lepiej pojeżdzić autobusem i się nie denerwować, że korek, albo że będziesz uczestniczyć w wypadku (większość wypadków i kolicji jest w mieście) nie martwisz się o parking, a na trasie to co innego :-) jak masz bagaże, jecdziesz daleko to jesteś niezależny i tu wielki plus dla samochodu, nie czekasz na obrzydliwych dworcach na przesiadkę w obawie że ci "machną" torbę, jesteś szybciej, jedziesz trasą którą chcesz i jeszcze taniej cie wyjdzie :-)
    • realkrzysiek Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 12:18
      Tak w nocy i nawet w Warszawie, czasem tylko pseudopolicjanci potrafią zepsuć humor
    • callafior Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 18.06.05, 12:49
      może, pod warunkiem, że samemu nie jesteśmy takimi "polskimi" kierowcami i
      omijamy "kierofcóf" z daleka.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • szymizalogowany Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 10:57
      Jasne że może. I to zarówno na autostradzie w Niemczech jak i np na małych
      drogach na mazowszu. Ja lubię sobie pojeździć bez celu np wokół Zegrza czy
      Wyszkowa. Niektóre drogi tam są takie wąskie że dwie osobówki nie mogą się
      minąć. Fajnie jest też wiechać w las na drogę piaszczystą i sprawdzić czy się
      wyjedzie gdzieś z drugiej strony :) Raz jak wiechałem do lasu to wyjechałem
      koło Radzymina tylko a w paru miejscach myślałem że utknę w piachu albo się nie
      zmieszczę między drzewami :) Dobrze że mnie leśniczy nie obił hehe.
      • gniewko_syn_ryba Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 21:30
        A ty nie wiesz, że po lasach nie wolno jeździć ?... ;)
    • rapid130 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 13:01
      Rzadko, ale się zdarza.

      Dla mnie wystarczy BMW :)))) plus przyzwoita, świeżo odnowiona droga krajowa.
      Najlepiej w nocy, żeby była do (prawie) wyłącznej dyspozycji. A
      jako "przyprawa" starannie dobrana, nie za głośna muzyka (silnik w tle).

      Nie musi być wybitnie szybko (wystarczy 120 km/h), ale za to płynnie, gładko,
      miękko i równo. Taka jazda przypomina klasyczny taniec, w wykonaniu pięknej
      pary ;) płynącej po parkiecie perfekcyjnie opanowanymi krokami, po optymalnych
      łukach.

      Niedawno przeleciałem w taki sposób trasę 300 km. O czwartej nad ranem babka na
      stacji benzynowej, bidula pod koniec zmiany, z powiekami na zapałkach, patrzyła
      na mnie jak na wariata. ("Co ten facet taki rozanielony od wczesnego rana?")
      • szymizalogowany Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 13:04
        rapid130 napisał:

        > Rzadko, ale się zdarza.
        >
        > Dla mnie wystarczy BMW :)))) plus przyzwoita, świeżo odnowiona droga krajowa.
        > Najlepiej w nocy, żeby była do (prawie) wyłącznej dyspozycji. A
        > jako "przyprawa" starannie dobrana, nie za głośna muzyka (silnik w tle).
        >
        > Nie musi być wybitnie szybko (wystarczy 120 km/h), ale za to płynnie, gładko,
        > miękko i równo. Taka jazda przypomina klasyczny taniec, w wykonaniu pięknej
        > pary ;) płynącej po parkiecie perfekcyjnie opanowanymi krokami, po
        optymalnych
        > łukach.
        >
        > Niedawno przeleciałem w taki sposób trasę 300 km. O czwartej nad ranem babka
        na
        >
        > stacji benzynowej, bidula pod koniec zmiany, z powiekami na zapałkach,
        patrzyła
        >
        > na mnie jak na wariata. ("Co ten facet taki rozanielony od wczesnego rana?")


        ble ble ble
        • rapid130 Re: szczerze- czy jazda samochodem po POLSCE mo 19.06.05, 16:00
          > ble ble ble

          Odkrywcze stwierdzenie ;)

          Szymi, wysiliłbyś się na coś bardziej prowokującego.
          Nie wiem, że mój opis niebezpiecznie podchodzi pod fetyszyzm ;)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka