morfeusz100
27.04.06, 08:22
jednak nie: cytaty z jego wypowiedzi...
wolfgang.okrutny 26.04.06, 09:09 + odpowiedz
Tjuninkowcy narażeni są na anoreksję. Aby nie obciążać fury, która przecież
musi na światłach startować tak aby z tyłu zostawiać punciaki i matizy,
tjuninkowiec musi dbać o to żeby nie wozić niepotrzebnych rzeczy. Takich jak
np. koła zapasowe. Ale zmniejszenie o 5kg daje zbyt mało. Okazuje się, że
wiejski golfoszrotowiec pierdzizłom niestety nie radzi sobie z matizem
prowadzonym przez panienkę. Trzeba się zatem odchudzać. I tu może się okazać,
że te dodatkowo zrzucone z fury 5-6 kg już coś tępaczkowi pomogą. Teraz
panienka w matizie będzie musiała przegrać rywalizację na światłach (jedynych
w powiatowym miasteczku). a kolesie na blokasach będą musieli uznać, że nasza
fura rzeczywiście jest cool. I w ten oto sposób okazuje się, że tjuninkowiec
jest narażony na atak anoreksji. Ale nie ma się co martwić: Hannawald też był
anorektykiem, a nieraz wygrywał z Małyszem, któremu marzył się kiedyś zakup
stuknietego golfa. Nie jest zatem ważne, że jest się anorektykiem,
dyslektykiem i tępawym pajacykiem. Ważne, że ma się pierdzizłoma i poważanie
na blokasach powiatowych.
-----------------------------------------------------
Widzisz chłopcze. Jeżdżę normalnym samochodem, pracuję w szanującej się
firmie
o bagdzo bogatej tradycji. Uczestniczę w międzynarodowych naradach i
konferencjach. I nikt tam nie pada ze śmiechu.
Czego i Tobie życzę, choć to życzenie może się spełni dopiero jak już kiedyś
dorośniesz.
----------------------------------------------------
Akurat tuningiem podniecają się głównie małolaty. Jak się trochę wydorośleje
to
z tuningu się wyrasta (w większości oczywiście przypadków) jak z pampersów,
tzn. równie szybko. Poważny mężczyzna nie dłubie w silniku jak w nosie, nie
szuka tanich śmiecioworów żeby się upodobnić do gangsterki z Wołomina, nie
zakłada pierdzideł bo się wstydzi robienia z siebie idioty i chama, i nie
obwiesza samochodu wszelkim badziewiem, żeby się na wsi "wyróżniać".
Poważny mężczyzna kupuje porządne auto takie jakie jest mu potrzebne i z
niego
korzysta w sensowny sposób.
A w ogóle co to jest prawdziwy tuning??
-------------------------------------------------
Jeśli ktoś oblepia sobie auto naklejkami, robi z niego
pretensjonalną "choinkę"
i powiela standardy "wiejskiego" tuningu - to jest to dla mnie bezguście. Ale
to problem delikwenta, nie mój.
Jeśli ktoś ma szyby przyciemnione niezgodnie z przepisami i niesprawny
samochód, który musi rejestrować u pana Hienia za pół litra - to już nie
tylko
jego problem, bo stwarza zagrożenie w ruchu drogowym.
Jeśli ktoś do tego ma jesszcze pierdzidło, które o kilka albo kilkanaście
decybeli przekracza dozwolone normy - to jest to zwykłe chamstwo, które ja
zawsze mam w zwyczaju nawywć po imieniu.
A faktem jest, że tjunink to sfera zainteresowań drechów, kiboli,
kryminalistów
i wiejskicjh prostaków.
Proste?
Jak widać nie dla wszystkich.
TO PARE Z WIELU WYPOWIEDZI TEGO TYPA. WIDAĆ ZE NIE MA POJĘCIA O TUNINGU
PISZAC ZE INTERESUJA SIE TYM TYLKO DZIECI NIE MA POJECIA O PRAWDZIWYCH
ZLOTACH W NIEMCZECH HISZPANI CZY OSTATNIO FRANCJI , MYSLI ZE WSZYSCY
INTERESUJACY SIE TUNINGIEM TO WIESNIACY Z MALUCHAMI, DUZYMI FIATAMI I STARYMI
SAMOCHODAMI POOBKLEJANYMI I COS TAM COS TAM
JA UWAZAM ZE FACET MA KOMPLEKSY I PROBLEMY Z SAMYM SOBĄ I TO NIE MALE.!!!!