Dodaj do ulubionych

Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie

IP: *.pgi.waw.pl 14.02.03, 14:59
Z pamiętnika tjóningofca:
"Opady śniegu i kepska nawierzchnia dały się we znaki. Średnio co 20 - 30 km
ktoś leżał w rowie. Ja się tylko dziwiłem dlaczego, utrzymywałem stałą
prędkość przelotową 100 km/h ( szybciej nie mogłem koty i narzeczona na
pokładzie ) a i tak większośc aut wyprzedzałem, nagle obok mnie coś śmignęło.
Zobaczyłem jak światła poszły w prawo potem w lewo i zrobiło się ciemno
podjeżdżam a tam nissan 200 SX w rowie leży, ludzikom nić się nie stało aucie
za bardzo też nie troche się jedynie bok porysował nic nie zbite nic nie
urwane zatrzymał się na zaspie i to go chyba uratowało. Przyjechała pomoc
drogowa wyciągnęła go z rowu i gośc pojechał już dalej dużo wolniej. Ja się
dowiedziałem dlaczego, pierwsze co poczułem jak wysiadłem z samochodu do jak
moje stopy zaczynają wędrować wyżej głowy, tak było ślisko. Jednak zakup opon
fulda się opłacił :)"
ze strony internetowej warszawskiego klubu tuningowego

hip: Kolejny przykład wyostrzonej „wyobraźni” tuningowca. W warunkach
gołoledzi jedzie poza miastem 100 km/h (i tylko koty z narzeczoną
przeszkadzją mu w rozwinięciu jego normalnej przelotowej prędkości czyli 150)
co chwila obserwuje swoich stuningowanych kolegów w rowach i dziwi się co się
tak właściwie dzieje i o co tu na prawdę chodzi. Czyżby opony fulda były
lekiem na głupotę? Osobiście jednak wątpię.
Obserwuj wątek
    • Gość: Xander Cage Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: 217.153.121.* 14.02.03, 15:49
      Gość portalu: hip napisał(a):

      > Z pamiętnika tjóningofca:
      > "Opady śniegu i kepska nawierzchnia dały się we znaki. Średnio co 20 - 30 km
      > ktoś leżał w rowie. Ja się tylko dziwiłem dlaczego, utrzymywałem stałą
      > prędkość przelotową 100 km/h

      Waldek Goszcz tez sie dziwil, czemu inni sie tak wleka i tez utrzymywal stala predkosc.

      Myslalem, hip, ze zartujesz i sam to napisales. To naprawde dramat, jak niektorzy sa przekonani o swojej
      doskonalosci.
      • greenblack Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie 14.02.03, 16:03
        Goszcz to BYŁ naprawdę koleżka. Wyprzedzał na wzniesieniu przy 150 km/h...


        Pozdrawiam
        • Gość: Xander Cage Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: 217.153.121.* 14.02.03, 16:08
          greenblack napisał:

          > Goszcz to BYŁ naprawdę koleżka. Wyprzedzał na wzniesieniu przy 150 km/h...

          Najsmutniejsze jest, ze u nas takich wielu. I nie wszyscy chca pojsc za przykladem Goszcza i samemu sie
          wyeliminowac. A szkoda. Tylko, zeby niewinni przy tym nie musieli cierpiec.
          • greenblack Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie 14.02.03, 16:15
            Gość portalu: Xander Cage napisał(a):

            A szkoda. Tylko, zeby niewinni przy tym nie musieli cierpiec.


            Właśnie. Goszcz sam się wyeliminował, ale szkoda mi tego chłopaka z Escorta,
            który teraz leży w spiączce i nie wiadomo, czy kiedykolwiek wróci do normalnego
            życia.


            Pozdrawiam:(
            • Gość: Staruch Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: *.fys.sdu.dk 14.02.03, 17:05
              Mysle, ze na tym forum znajdzie sie niejeden nie-tuningowiec, ktory tez tak
              jezdzi. Nie ma sie czym chwalic, ale na dobrych oponach, na prostej drodze da
              sie utrzymac 80km/h na zupelnej szklance (takiej, ze jak sie wysiada, to sie
              czlek przewraca). Oczywiscie, problem pojawia sie jak droga przestaje byc
              prosta i pojawiaja sie inni uzytkownicy drogi. Wowczas jazda z taka predkoscia
              przestaje miec sens.
              Opony Fulda sa swietne na sniegu, ale na lodzie - takie jak wszystkie...
              • dypsoman Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie 14.02.03, 22:22
                Gość portalu: Staruch napisał(a):

                > Mysle, ze na tym forum znajdzie sie niejeden nie-tuningowiec, ktory tez tak
                > jezdzi. Nie ma sie czym chwalic, ale na dobrych oponach, na prostej drodze
                da
                > sie utrzymac 80km/h na zupelnej szklance (takiej, ze jak sie wysiada, to sie
                > czlek przewraca). Oczywiscie, problem pojawia sie jak droga przestaje byc
                > prosta i pojawiaja sie inni uzytkownicy drogi. Wowczas jazda z taka
                predkoscia
                > przestaje miec sens.
                > Opony Fulda sa swietne na sniegu, ale na lodzie - takie jak wszystkie...
              • dypsoman Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie 14.02.03, 22:27
                Przepraszam za ten pusty post, ale "coś" nie przyjeło mojego tekstu. Napiszę
                jesze raz.
      • Gość: hip Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: *.pgi.waw.pl 17.02.03, 08:33
        Gość portalu: Xander Cage napisał(a):

        > Myslalem, hip, ze zartujesz i sam to napisales.
        hip: Nie. Ja tych historyjek nie wymyślam. To historie pisane przez tuningowców
        i ich chorą rzeczywistość jaką sobie kreują na użytek swojej głupoty.

        To naprawde dramat, jak niektor
        > zy sa przekonani o swojej
        > doskonalosci.
        hip: To dramat. Jak ktoś porusza się po drogach i bacznie obserwuje zachowania
        różnych kierowców to zdaje sobie z tego sprawę. A jak się poczyta niektóre
        wypowiedzi tzw. tuningowców to można sobie tylko zadać pytanie: skąd się takie
        mutanty biorą?
    • Gość: michal eee taaam.... IP: 212.160.114.* 14.02.03, 23:00
      > hip: Kolejny przykład wyostrzonej „wyobraźni” tuningowca. W warunka
      > ch
      > gołoledzi jedzie poza miastem 100 km/h (i tylko koty z narzeczoną

      Czyli 100 to 'pierwsza kosmiczna'?


      Drodzy Panstwo, samochod nie samolot - do gory nie poleci! Fizyka ma jedne
      prawa i po prostej drodze mozecie jechac chocby i 300 po lodzie (pamietajcie
      tylko o drodze hamowania).

      Co innego na zakretach - sila odsrodkowa przetestuje przyczepnosc samochodu.

      Widze ze wiekszosc 'kierowcow' utrzymuje taka wlasnie jedna predkosc;
      zdecydowanie za mala na proste odcinki, zdecydowanie za duza na zakrety.
      Nie bojcie sie jezdzic w zimie!
    • Gość: polokokt Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 23:41
      No niestety Hip-ie znow Cie zmartwie ale nie ma tam takiego postu (jestem
      pewien na 99.9%). Mowiac tam, mam na mysli forum Warszawskiego klubu
      Tuningowego. Przeszukałem je po kilku słowach kluczowych i żadne z nich tam nie
      wystepuje (np pierwsze słowo z Twojego cytatu "Opady"), slowo "śniegu"
      wystepuje ale nie w takim teksie jak Twoj. Tylko nie mow ze wziales byc moze to
      z innego forum i juz nie pamietasz skad. Jak mozesz to chetnie zobacze link. Na
      Warszawskim forum takiego postu poprostu nie ma.

      Dodam jeszcze ze 1/4 postow na forum przeszukalem recznie, to te ktore
      najbardziej mi podchodzily pod ten tekst.

      Oto adres klubu jakby ktos sobie chcial sam spojrzec:
      www.wkt-tuning.prv.pl

      Pozdrawiam
      • Gość: hip Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: *.pgi.waw.pl 17.02.03, 08:48
        Gość portalu: polokokt napisał(a):

        > No niestety Hip-ie znow Cie zmartwie ale nie ma tam takiego postu (jestem
        > pewien na 99.9%).

        hip: Szanowny Polokokcie,
        Istotnie jestem zmartwiony. Z jednej strony cieszy mnie Twoja dociekliwość, z
        drugiej zaś martwią Twoje, delikatnie mówiąc, nie najwyższe zdolności
        pozyskiwania informacji. Wiem, że jesteś miłośnikiem tuningu. Ty wiesz, że ja
        tuningu generalnie nie lubię. Więc ograniczę mój komentarz tylko do tego co już
        napisałem. Po prostu z czystej sympatii do Ciebie
        pozdrawiam serdecznie
        www.enternet.pl/~wkt/ciekawe.php
        • Gość: polokokt dzieki za linka /ntxt IP: *.pjwstk.edu.pl 17.02.03, 12:14
    • Gość: heatseeker Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: *.kik.pcz.czest.pl 17.02.03, 13:09
      tu raczej nie chodzi o 'tuning'. Po prostu jest na
      drogach mnostwo losi, ktorzy jeszcze nigdy nie widzieli
      konsekwencji niedostosowania predkosci do swoich
      umiejetnosci i warunkow ruchu. Dodatkowo duza ilosc
      elektronicznych (i tak naprawde dobrym kierowcom
      kompletnie niepotrzebnych) gadzetow w stylu ESP daje im
      poczucie bycia niezniszczalnym. Wielu z nich nawet raz w
      zyciu nie wpadlo w powazny poslizg. Niestety mentalnosc
      zmienia im sie dopiero po pierwszym 'dzwonie' - o ile go
      przezyja... I chwalenie sie, ze jezdzi sie 100 km/h po
      lodzie oznacza po prostu (delikatnie mowiac)
      niekompetencja. Bo nawet w rajdach (zimowych), na
      specjalnych oponach z kolcami i odpowiednio
      zabezpieczonej trasie predkosci rzadko przekraczaja 130.
      No ale my niestety mozemy tylko ubolewac, bo dopoki nie
      zmienia sie zasady egzaminow na prawo jazdy to 'losie' na
      drogach ciagle beda.
      • Gość: hip Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: *.pgi.waw.pl 17.02.03, 13:16
        Gość portalu: heatseeker napisał(a):

        > tu raczej nie chodzi o 'tuning'. Po prostu jest na
        > drogach mnostwo losi, ktorzy jeszcze nigdy nie widzieli
        > konsekwencji niedostosowania predkosci do swoich
        > umiejetnosci i warunkow ruchu.

        hip: OK. Jestem złośliwy i trochę tendencyjny, ale tuningowcy są tak pewni
        walorów swoich pojazdów i swoich umiejętności, że - jak sam napisał jeden z
        tuningowców - "są grupą z podwyższonego ryzyka wypadkowego". Są też inne
        przyczyny, ale do tego wkrótcę dojdę.
        pozdr
      • Gość: karol Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: 212.160.114.* 17.02.03, 22:44
        > ... I chwalenie sie, ze jezdzi sie 100 km/h po
        > lodzie oznacza po prostu (delikatnie mowiac)
        > niekompetencja. Bo nawet w rajdach (zimowych), na
        > specjalnych oponach z kolcami i odpowiednio
        > zabezpieczonej trasie predkosci rzadko przekraczaja 130.

        Dzicinko, przestan plakac - mama jest z toba.
        100 to ja na letnich oponach moge jezdzic w zimie...

        Co zreszta oznacza 'jezdzi sie 100 km/h'?

        Samo oznaczenie predkosci nie mowic nic. Bedziesz jechal autostrada mniej niz
        100 km/h dlatego ze jest zima? A moze mowisz o 100 km/h na Marszalkowskiej
        gdzie to rzeczywiscie jest za duzo?

        Przestan plakac i brak pewnosci siebie (i nade wszystko umiejetnosci
        prowadzenia samochodu) tlumaczyc glupota..
        • Gość: hip Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: *.pgi.waw.pl 18.02.03, 07:35
          Gość portalu: karol napisał(a):

          100 to ja na letnich oponach moge jezdzic w zimie...
          hip: ...na oblodzonej jezdni.

          A na zimowych w warunkach gołoledzi to ile jeździsz?

          • Gość: spiskowiec A ja mam inną teorię.. IP: 157.25.84.* 18.02.03, 08:45
            Nagle dla wszystkich ˝kerowców˝ wyposażonych w odpowiednią ilość gotówki
            dostępne stały się samochody pozwalające jeźdźić szybciej niż pozwalają im na
            to ich możliwości umysłowe. To tak jak by ktoś z kaszlaka przesiadł się do
            kilkukrotnie mocniejszej bryczki. Myślę że za parę lat jak na naszych drogach
            dokończą żywota wszelkie mniejsze - starsze samochody (KIT-KARY jeden sklejony
            z dwóch albo i trzech), a młodzież zacznie swoje kariery kierowców od
            mocniejszych bryczek to wtedy poziom umiejętności (zrozumienia różnych
            zagrożeń) w miarę się wyrówna.
            P.S.
            Osobiście nic nie mam do starszych mniejszych samochodów (znam ludzi którzy
            prywatnie mają kaszlaki a służbowo jeżdżą ponad 100 konnymi turbodieslami - i
            jakoś potrafią rozpoznać różnicę między swoimi umiejętnościami w danym
            samochodzie), wydaje mi się po prostu że niektórzy nie mają świadomości na co
            stać ich samochód oraz jakie sami posiadają umiejętności. Czyli jak zwykle
            winni są ludzie a nie narzędzia jakimi się posługują.
            Inna podobna teoria:
            - dlaczego u Arabów jest tyle wypadków i potłuczonych samochodów - bo z
            wielbłądów przesiedli sie na pojazdy mechaniczne nad którymi często nie są w
            stanie zapanować.
            Co złego to nie ja.
          • Gość: k Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: 212.160.114.* 21.02.03, 20:49
            > A na zimowych w warunkach gołoledzi to ile jeździsz?

            Z cala pewnoscia nie 30 km/h! Nie mozna absolutnie mowic o jakiejs stalej
            predkosci w zimie. Widze jednak ze kiedy popada deszcz lub snieg zdecydowana
            wiekszosc glupieje! Zadnych gwaltownych manewrow (to do lepetyny powinno sie
            wtlaczac tym co to z drogi slalom robia), trzymamy odleglosci nieco zwiekszone,
            zadnego deptania w panice na hamulec, zmniejszamy nieco predkosc i jedziemy.
            Na Boga, samochod to nie samolot - nie odleci w przestworza tylko dlatego ze
            spadl snieg.
            Kidys uslyszalem: 'ja to sie zawsze dziwie ze tyle wody na drodze a samochod
            sie trzyma tej drogi'.
            Czesto widze takich cwaniaczkow ktorzy w zimie turlaja sie z predkoscia
            pieszego na lewym pasie a z tylu niemalze maja wypisane 'jestem cwaniak co to
            200 nawet pojedzie w lecie na wislostradzie'

            Pojedzcie sobie na zasniezony plac, zobaczcie na co stac wasz samochod (a
            raczej was) i nie jedzcie 30 km/h kiedy spadnie snieg!
            Sprobuj na tym placu wprowadzic w poslizg samochod ktory jedzie 60 km/h po
            prostej.
            Przetestuj, nabierz pewnosci siebie i nie placz.

        • Gość: heatseeker Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: *.kik.pcz.czest.pl 23.02.03, 14:17
          Gość portalu: karol napisał(a):

          > Dzicinko, przestan plakac - mama jest z toba.
          > 100 to ja na letnich oponach moge jezdzic w zimie...
          ... co swiadczy o twojej glupocie

          > Co zreszta oznacza 'jezdzi sie 100 km/h'?
          > Samo oznaczenie predkosci nie mowic nic. Bedziesz jechal autostrada mniej niz
          > 100 km/h dlatego ze jest zima? A moze mowisz o 100 km/h na Marszalkowskiej
          > gdzie to rzeczywiscie jest za duzo?
          ... a ciekawe co zrobisz na tej oslawionej autostradzie, gdy wyjezdzajac zza
          sciany lasu przy 100 km/h na lodzie dostaniesz silny boczny podmuch wiatru?
          Skorygujesz pierdnieciem w przeciwna strone?

          > Przestan plakac i brak pewnosci siebie (i nade wszystko umiejetnosci
          > prowadzenia samochodu) tlumaczyc glupota..

          ... widzisz tak sie sklada, ze jezdze w rajdach i po paru latach moge
          powiedziec, ze troche w tej dyscyplinie 'liznalem'. Praw fizyki nie zmienisz i
          w niektorych sytuacjach nawet nieziemskie umiejetnosci nie uratuja cie
          od 'dzwonu'. Ale byc moze byles na profilu humanistycznym i fizyki nie miales,
          badz intelekt ci nie dopisal i nie zakumales co mowili. Z twojej pewnosci
          siebie wynika, ze miales wiecej szczescia niz rozumu i jeszcze w nic nie
          przylozyles - ale to sie pewnie zmieni przy takich pogladach. Bo na lodzie
          samochod mozesz rozpedzic nawet i do 300 km/h, tylko sprobuj nim pokierowac lub
          zahamowac. Zreszta oprocz rajdow bardzo duzo jezdze samochodem na codzien
          (przejechalem juz ponad 1.000.000 km) i nauczylem sie pokory. A jesli uwazasz
          ze jestes superkierowca to ci sie tylko tak wydaje, bo niestety kierowca uczy
          sie cale zycie.
    • Gość: Henry Re: Bezpieczna prędkość na oblodzonej szosie IP: *.telia.com 23.02.03, 09:45
      Gość portalu: hip napisał(a):

      > Z pamiętnika tjóningofca:
      > "Opady śniegu i kepska nawierzchnia dały się we znaki. Średnio co 20 - 30 km
      > ktoś leżał w rowie. Ja się tylko dziwiłem dlaczego, utrzymywałem stałą
      > prędkość przelotową 100 km/h ( szybciej nie mogłem koty i narzeczona na
      > pokładzie ) a i tak większośc aut wyprzedzałem, nagle obok mnie coś śmignęło.
      > Zobaczyłem jak światła poszły w prawo potem w lewo i zrobiło się ciemno
      > podjeżdżam a tam nissan 200 SX w rowie leży, ludzikom nić się nie stało aucie
      > za bardzo też nie troche się jedynie bok porysował nic nie zbite nic nie
      > urwane zatrzymał się na zaspie i to go chyba uratowało. Przyjechała pomoc
      > drogowa wyciągnęła go z rowu i gośc pojechał już dalej dużo wolniej. Ja się
      > dowiedziałem dlaczego, pierwsze co poczułem jak wysiadłem z samochodu do jak
      > moje stopy zaczynają wędrować wyżej głowy, tak było ślisko. Jednak zakup opon
      > fulda się opłacił :)"
      > ze strony internetowej warszawskiego klubu tuningowego
      >
      > hip: Kolejny przykład wyostrzonej „wyobraźni” tuningowca. W warunka
      > ch
      > gołoledzi jedzie poza miastem 100 km/h (i tylko koty z narzeczoną
      > przeszkadzją mu w rozwinięciu jego normalnej przelotowej prędkości czyli 150)
      > co chwila obserwuje swoich stuningowanych kolegów w rowach i dziwi się co się
      > tak właściwie dzieje i o co tu na prawdę chodzi. Czyżby opony fulda były
      > lekiem na głupotę? Osobiście jednak wątpię.
      ********************************************************************************

      Nie ma takiek predkosci - o ile nie jezdzisz na kolcach .

      ********************************************************************************
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka