xxxxxx666
11.09.06, 12:27
Ostatnio trochę jeździłem poza granicami kraju (ponad 4000 km) i mam trochę
przemyśleń na temat stanu polskich dróg.
Nie jest prawdą, że polskie drogi są w gorszym stanie niż drogi w innych
krajach. Oczywiście jak się jedzie tranzytem to można jechać ciągle
autostradą, ale wystarczy zjechać na odpowiedniki polskich dróg krajowych, aby
się przekonać, że w takich krajach jak Czechy, Słowacja czy Austria, wyglądają
one tak samo, jeśli nie gorzej niż w Polsce.
Jeśli chodzi o autostrady, to również nie jest prawdą, że innych krajach
wszedzie są autostrady. Otóż np. w Czechach są trzy autostrady łączące trzy
największe miasta. W Austrii jest 5 największych miast połączonych kilkoma
autostradami. Porównując ze stanem w Polsce mamy autostradę z Krakowa do
Wrocławia, ale mamy także dwupasmowe drogi z Warszawy do Katowic, Krakowa,
mamy prawie gotowy odcinek Poznań - Łódź - Warszawa. Obiektywnie patrząc na
sprawę nie należy oczekiwać, że tych dróg będzie dużo więcej. Sądze, że jak
będziemy mieli odcinek Gdańsk - Łódź, który jest w budowie, to przydałby się
już tylko kawałek Wrocław - Poznań i wtedy mielibyśmy nasycenie autostradami
takie jak w Czechach czy Austrii.