Dodaj do ulubionych

2885 km na jednym litrze paliwa

    • plaszcz 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 17:57
      Niewiarygodne :)
      • wuk4 Mafiosi paliwowi się nie zgodzą 14.09.06, 23:16
        Myślicie, że światowa mafia paliwowa zgodzi się na rozpowszechnienie takiego
        pojazdu? Gdzie tam! Da wynalazcy milion dolarów, żeby tylko zablokował
        rozpowszechnienie wynalazku. To bardzo smutne, ale tak to bywa...
        • blue911 Re: Mafiosi paliwowi się nie zgodzą 15.09.06, 00:50
          Firma GM zarzucila niedawno prace nad rewelacyjnym samochodem elektrycznym
          m.in.dlatego,ze eksperci doszli do wniosku,ze w tym aucie prawie nic sie nie
          bedzie psuc wiec tysiace stacji serwisowych i mechanikow nie beda mieli pracy.
          Hahaha:od kiedy to koncerny sie troszcza o czyjas prace ?? Ale hipokryzja!
          • maxlowe1 Re: Mafiosi paliwowi się nie zgodzą 15.09.06, 02:40

            Taki samochod to wyrok smierci na gazowo-roponaftowy szeikanat Putina
            • viking2 Re: Mafiosi paliwowi się nie zgodzą 15.09.06, 04:32
              maxlowe1 napisał:

              >
              > Taki samochod to wyrok smierci na gazowo-roponaftowy szeikanat Putina

              Maxlowe1, przepraszam Cie za moj cynizm, ale pozwol, ze opowiem Ci pewna
              historie: Opowiedziano mi o czlowieku (nie znam go osobiscie), ktory lat juz
              temu 15 czy 18 dokonal dosc powaznego wynalazku. Mianowicie, gosc jezdzil wtedy
              furgonem osobowym Chevy-Van G20 (jak latwo zgadnac, Chevrolet, w czasach kiedy
              jeszcze nie bylo tyle minivanow na szosie). Silniki nie mialy wtedy jeszcze
              elektronicznego wtrysku paliwa, tylko gaznik. Otoz, ten facet - podobno, bo jak
              mowie, znam historie tylko z opowiadania - przekonstruowal gaznik tak, ze
              mieszal benzyne ze zwykla woda i na tym jechal. Nie znam proporcji mieszanki ani
              szczegolow wynalazku, ale powiedziano mi, ze warunkiem powodzenia pomyslu bylo
              rozpoczecie wstrzykiwania wody dopiero po nagrzaniu sie silnika powyzej jakiejs
              tam temperatury. I - znow podobno - jezdzil trasa z miasta do miasta w
              odleglosci 700 km, tam i z powrotem na polowie regularnego baku (zdaje sie, ze
              to bylo 32 galony amerykanskie, czyli ok. 120 litrow). Inaczej mowiac, wedlug
              opowiesci, krecil 1400 km na 60 litrach benzyny (plus woda, ale woda byla za
              darmo, bo z kranu w pierwszym wychodku), czyli palil ok. 4 l/100 km samochodem
              wazacym blisko 3 tony.
              No i teraz glowny punkt opowiadania i zrodlo mojego cynizmu: ten wynalazek,
              patent i wszelkie prawa zakupila od niego firma... BP (British Petroleum) za
              poltora miliona dolarow. Od tamtej pory nikt juz nigdy nie slyszal o tym
              wynalazku...
              Zastrzegam, ze nie wiem ile jest prawdy w tym opowiadaniu - ale jak mowi stare
              przyslowie, nie ma dymu bez ognia. A jak nie wiadomo, o co chodzi, to zawsze
              chodzi o pieniadze...
              • znajomy_jennifer_lopez 30 kg czyli silnik i tektura 15.09.06, 09:38
                ale i tak wyczyn
                • zglosczeresniaka Ja z moim autobusem nie takie rzeczy wyczynialiśmy 15.09.06, 10:46
                  Przejechałem 20 km bez paliwa, za to z czereśniakiem ;))))
                  www.czeresniaki.blox.pl
      • p26 Re: 2885 km na jednym litrze paliwa 15.09.06, 07:58
        No i co się cieszycie? Fiskus nałoży wtedy podatek X razy większy, jeden litr
        będzie kosztował 500 zł i wyjdzie na to samo.
    • jarek.gurtowski Czy to paliwo to wzbogacony uran? 14.09.06, 18:07
      czy może jakiś nieznany publice materiał rozszczepialny?
      • dawidb Adres Dilera, proszę? 14.09.06, 18:15
        Gdzie można tę brykę kupić? 8)
      • cmok_wawelski .....bilans energetyczny a ślepota............... 14.09.06, 18:18
        No co te ludzie nie wymyślą! SUPER!
        Kraje TYPU INDIA już dzisiaj mają potężny kryzys energetyczny mimo, że
        OGRZEWANIE nie jest tam problemem.

        Tymczasem Amerykanie nadal z uporem Buszo-Czejnych maniaków promują auteczka
        osobowe z autobusowym 6-10 cyl. 5-7 litrowym motorkiem, tylko po to żeby
        skoczyć do sklepu czy podjechać w pojedynkę do pracy....
        • o90 raczej zazdrosc 14.09.06, 18:50
          Amerykanie proponuja tez autka hybrydowe i tym podobne eko pierdoly

          6-10 cylindrow i wir w baku niektorym sie podoba a niektorym nie

          lewica wie co jest dla ludzi dobre
          a prawica wie ze ludzie wiedza to najlepiej sami

          dlatego jak chcesz byc eko to kup sobie hybrydke
          ja wole czuc i slyszec porzadnego krazownika szos
          i
          zjesc kawal wolowego zamiast kielki
          • cmok_wawelski ........Re: raczej zazdrosc? - b-z-d-u-r-a........ 14.09.06, 19:07
            Cos Ci sie myli. Rola Panstwa jest planowac polityke energetyczna tak zeby dziasiaj jeszcze mali mieszkancy naszego globusa nie musieli wywolywac
            wojen z glodu i biedy.
            Rola korporacji to oczywiscie zarabianie kasy i w tym celu puszczanie ludziom
            tylu i takich reklam reklam, zeby wir w baku wydawal im sie mily dla ucha i
            oka.
            (Za duzo wiec ogladasz amerykanskiej telewizji).

            Problem zaczyna sie wtedy kiedy korporacje maja reke w kieszeni rzadu i rzad
            mowi: no problem, przypompujemy wiecej ropy z Araku i innych miejsc.


            OGRZEWANKA PODŁOGOWE - No czego te ludzie nie wymyślą!.
            • greenblack ........Re: raczej zazdrosc? - b-z-d-u-r-a....... 14.09.06, 21:20
              cmok_wawelski napisała:

              > Cos Ci sie myli. Rola Panstwa jest planowac polityke energetyczna tak zeby dziasiaj jeszcze mali
              mieszkancy naszego globusa nie musieli wywolywac
              > wojen z glodu i biedy.

              A co mnie obchodzą jakieś małpiatki. Ich rodziców też nie obchodzą nasze
              dzieci. Powiem więcej, ich nie obchodzą nawet ich własne dzieci, skoro tak
              bezmyślnie je produkują bez zapewnienia jakichś perspektyw godziwego życia.
              Żadne pokolenie przed nami nie troszczyło się o nasz los, to dlaczego my mamy
              być tymi pierwszymi?
              • cmok_wawelski ........Re: raczej zazdrosc?.?.?.? 14.09.06, 22:16
                > A co mnie obchodzą jakieś małpiatki. Ich rodziców też nie obchodzą nasze
                > dzieci. Powiem więcej, ich nie obchodzą nawet ich własne dzieci, skoro tak
                > bezmyślnie je produkują bez zapewnienia jakichś perspektyw godziwego życia.
                > Żadne pokolenie przed nami nie troszczyło się o nasz los, to dlaczego my mamy
                > być tymi pierwszymi?

                Z tych malpiatek kolego wyrastaja calkiem duze goryle i wtedy szukaja samic.
                Jasniejsza karancja tez moze byc.
                A jak taki sie zdenerwuje i do ciebie przyjdzie obrazony, ze brzydko na niego
                piszesz, to bedziesz spieprzal przez balkon jak Amerykanie z WTC 100 pieter w
                dol bez windy i schodow.

                Osama i kolezkowie dorastali i chodzili do szkol i do meczetu za amerykanskie
                pieniadze wyswiecone w silnikach V8. Saudyjczycy nie placa podatkow a Ty
                musisz. Nie drazni cie to?

                A ile Was jest? Bo ich jest MILIARD wiec uwazaj zeby Twoje prawnuki nie
                wygladaly tak jak te - jak piszesz 'małpiatki'
                • greenblack ........Re: raczej zazdrosc?.?.?.? 14.09.06, 22:30
                  Co ty pie..sz? Muslim zawsze będzie chciał zabijać, bo ma to we krwi.
                  Zamachów dokonują bogate, nażarte islamusy z Londynu, Madrytu, Hamburga, nie z
                  głodu. Mam się bujać w jakimś dyzlu 1.2, żeby małpaitki miały więcej ropy, żeby
                  mogly się jeszcze bardziej namnażać? Europa i Ameryka może więcej dać za
                  baryłkę ropy, więc jak my ją zużyjemy, to oni jej nie zużyją i zaczną zdychać z
                  głodu, zimna i przeludnienia. Ich najazdu się nie boję. Naboje są tanie,
                  magazyny pełne atomówek.

                • maxlowe1 ........Re: raczej zazdrosc?.?.?.? 15.09.06, 02:58
                  cmok_wawelski napisała:

                  > > A co mnie obchodzą jakieś małpiatki. Ich rodziców też nie obchodzą nasze
                  > > dzieci. Powiem więcej, ich nie obchodzą nawet ich własne dzieci,
                  > a.

                  >
                  > Z tych malpiatek kolego wyrastaja calkiem duze goryle i wtedy szukaja samic.

                  > A jak taki sie zdenerwuje i do ciebie przyjdzie obrazony, ze brzydko na
                  niego
                  > piszesz, to bedziesz spieprzal przez balkon jak Amerykanie z WTC 100 pieter w
                  > dol bez windy i schodow.
                  >
                  > Osama i kolezkowie dorastali i chodzili do szkol i do meczetu za amerykanskie
                  > pieniadze
                  >
                  > A ile Was jest? Bo ich jest MILIARD wiec uwazaj zeby Twoje prawnuki nie
                  > wygladaly tak jak te - jak piszesz 'małpiatki'
                  POD Chocimiem tez bylo ich miliard...
                  • megasceptyk ........Re: raczej zazdrosc?.?.?.? 15.09.06, 06:26
                    > POD Chocimiem tez bylo ich miliard...

                    Wtedy jeszcze na całej planecie nie było miliarda ludzi. Na początku tego stulecia był pierwszy miliard. Trzeba siać siać siać :).
                    • tbernard ........Re: raczej zazdrosc?.?.?.? 15.09.06, 11:12
                      > Wtedy jeszcze na całej planecie nie było miliarda ludzi. Na początku tego stule
                      > cia był pierwszy miliard. Trzeba siać siać siać :).

                      Początek tego stulecia to 2000 lub jak niektórzy uważają 2001.
                      Wtedy to już było kilka miliardów.
                      Rozumiem, że o lata 19XX chodziło czyli początek zeszłego stulecia.
                • viking2 ........Re: raczej zazdrosc?.?.?.? 17.09.06, 04:08
                  cmok_wawelski napisała:
                  > A ile Was jest? Bo ich jest MILIARD wiec uwazaj zeby Twoje prawnuki nie
                  > wygladaly tak jak te - jak piszesz 'małpiatki'

                  Kogo jest miliard, szmatoglowych? Daleko im do tego, wszystkiego cos ok. 600
                  milionow. Jak juz naprawde zaczna dobrze mieszac z ropa, to ich Chinczycy
                  czapkami zakryja...
              • maxlowe1 ........Re: raczej zazdrosc? - b-z-d-u-r-a....... 15.09.06, 02:50
                greenblack napisał:

                > cmok_wawelski napisała:
                >
                > > Cos Ci sie myli. Rola Panstwa jest planowac polityke energetyczna tak zeby
                dziasiaj jeszcze mali
                > mieszkancy naszego globusa nie musieli wywolywac
                > > wojen z glodu i biedy.
                >
                > A co mnie obchodzą jakieś małpiatki. Ich rodziców też nie obchodzą nasze
                > dzieci. Powiem więcej, ich nie obchodzą nawet ich własne dzieci, skoro tak
                > bezmyślnie je produkują bez zapewnienia jakichś perspektyw godziwego życia.
                > Żadne pokolenie przed nami nie troszczyło się o nasz los, to dlaczego my mamy
                > być tymi pierwszymi?
                Tus mi bracie, swieta prawda...
              • gruby_dolar ........Re: raczej zazdrosc? - b-z-d-u-r-a....... 15.09.06, 07:53
                greenblack napisał:
                > A co mnie obchodzą jakieś małpiatki. Ich rodziców też nie obchodzą nasze
                > dzieci. Powiem więcej, ich nie obchodzą nawet ich własne dzieci, skoro tak
                > bezmyślnie je produkują bez zapewnienia jakichś perspektyw godziwego życia.
                > Żadne pokolenie przed nami nie troszczyło się o nasz los, to dlaczego my mamy
                > być tymi pierwszymi?

                hmm no jakby nie patrzeć to coś w tym jest. Myślę że nie byłoby takiego problemu z energią pieniędzmi, głodem, ubóstwem i tak dalej, gdyby wprowadzić KONTROLE URODZEŃ, ludzi którzy starają się o adopcję są sprawdzani pod kątem czy mogą zapewnić dziecku wystarczające warunki do rozwoju i szczęścia, WSZYSCY powinni być pod tym kątem sprawdzani !!
              • lucky7pl ........Re: raczej zazdrosc? - b-z-d-u-r-a....... 15.09.06, 11:33
                greenblack napisał:

                > cmok_wawelski napisała:
                >
                > > Cos Ci sie myli. Rola Panstwa jest planowac polityke energetyczna tak zeby
                dziasiaj jeszcze mali
                > mieszkancy naszego globusa nie musieli wywolywac
                > > wojen z glodu i biedy.
                >
                > A co mnie obchodzą jakieś małpiatki. Ich rodziców też nie obchodzą nasze
                > dzieci. Powiem więcej, ich nie obchodzą nawet ich własne dzieci, skoro tak
                > bezmyślnie je produkują bez zapewnienia jakichś perspektyw godziwego życia.
                > Żadne pokolenie przed nami nie troszczyło się o nasz los, to dlaczego my mamy
                > być tymi pierwszymi?


                idąc tym tokiem myślenia - co mnie ty obchodzisz? szkoda, że Cię nie znam i
                szkoda, że nie pracuję w pogotowiu, czy straży. bo gdybym wiedział, że dzwonisz
                do mnie po pomoc to bym ci wtedy powiedział "a co mnie obchodzą twoje problemy?"
                na szczęście nie wszyscy widzą tylko czubek własnego nosa ty zapatrzony w swoje
                egoistyczne i małostkowe potrzeby dupku
                • greenblack ........Re: raczej zazdrosc? - b-z-d-u-r-a....... 15.09.06, 15:04
                  Płacę podatki na pogotowie i straż, więc jak dzwonię, to wymagam, żeby
                  przyjechali, bo im za to zapłaciłem i jakbyś nie przyjechał, to by cię zwolnili
                  i zamknęli za narażenie mojego życia, hehe. Zresztą z państwowej służby zdrowia
                  i tak nie korzystam, więc dla mnie mogłaby nie istnieć. A za martwienie się o
                  małpaitki nikt mi nie płaci, więc mam ich w dupie.

                  A "dupkiem" nazywaj swoją mamę, hehe.
          • umghhh Re: raczej zazdrosc 14.09.06, 20:54
            Oczywiscie. I dlatego istnieje cos
            takiego:en.wikipedia.org/wiki/Tragedy_of_commons


            Jestem jak najbardziej za tym zebys mogl sobie jezdzic swoja limuzyna zuzywajac
            20l/100km albo wiecej. Jestem tez za tym zebys za to musial placic tyle zeby
            takichjak ty bylo jak najmniej. Do tego celu potrzebne sa srodki do ktorych
            uzycia zmusic moye tylko egzekutywa czyli rzad. A to dlatego ze w sytuacji w
            ktorej dla jednostki jedyne racjonalne postepowanie jest na dluzsza mete
            szkodliwe dla wszystkich a wiec i dla wspomnianej jednostki skuteczne srodki
            zaradcze moze wprowadzic tylko wspolnota lub wspomniana egzekutywa czyli rzad.


            //
          • blue911 Re: raczej zazdrosc 15.09.06, 00:55
            o90 napisał:

            > Amerykanie proponuja tez autka hybrydowe i tym podobne eko pierdoly
            >
            > 6-10 cylindrow i wir w baku niektorym sie podoba a niektorym nie
            >
            > ...Notowania Busha tak spadly ostatnio,ze nawet zaczal sie
            narodowi "podlizywac" i juz drugi raz slysalem,jak w przemowieniu glosil,ze:
            "nasz kraj musi skonczyc z nalogiem benzynowym! trzeba koniecznie wyszukac
            alternatywnych zrodel energii i motywowac producentow do wytwarzania oszednych
            pojazdow!"
            Hahaha - czy on sie zapomnial (dziecko przemyslu naftowego)czy naprawde chce
            robote stracic ? :-)))))
          • maxlowe1 Re: raczej zazdrosc 15.09.06, 02:45
            o90 napisał:

            > Amerykanie proponuja tez autka hybrydowe i tym podobne eko pierdoly
            >
            > 6-10 cylindrow i wir w baku niektorym sie podoba a niektorym nie
            >
            > lewica wie co jest dla ludzi dobre
            > a prawica wie ze ludzie wiedza to najlepiej sami
            >
            > dlatego jak chcesz byc eko to kup sobie hybrydke
            > ja wole czuc i slyszec porzadnego krazownika szos
            > i
            > zjesc kawal wolowego zamiast kielki
            I z tego loju co sie nazresz, dostaniesz ataku serca, predzzej niz sie
            spodziewasz, jak wiekszosc jankesow....
            • viking2 Re: raczej zazdrosc 17.09.06, 04:13
              maxlowe1 napisał:
              > I z tego loju co sie nazresz, dostaniesz ataku serca, predzzej niz sie
              > spodziewasz, jak wiekszosc jankesow....

              Juz niech Ciebie cudza glowa o to nie boli. Moje serce i moj zawal, a jak juz
              przy tym jestesmy, to sie wszyscy "ekologicznie zaangazowani" powinni cieszyc:
              krocej bede zyl, krocej bede jezdzil, krocej bede jadl te steki...
          • tbernard Re: raczej zazdrosc 15.09.06, 11:22
            Prezentujesz sposób myślenia analogiczny do:
            Ponieważ mam pieniądze i stać mnie więc mogę zapolować na zwierzynę
            z ginącego gatunku i ją sobie zeżreć. Takiemu typowi do łba nie
            jest w stanie dobić się świadomość, że nie wszyscy zazdroszczą takiej możliwości. Dziwicie się muzułmanom, że za wiarę innych zabijają.
            Wy robicie to samo, waszą religią jest pieniądz i dla niego zabijacie.
        • glomek cieplo zimno 14.09.06, 19:36
          Kraje TYPU INDIA już dzisiaj mają potężny kryzys energetyczny mimo, że
          > OGRZEWANIE nie jest tam problemem.

          to ze maja cieplo to akurat moze byc powod kryzysu -nawet w kraju z klimatem polski wydaje sie wiecej na chlodzenie niz na ogrzewaznie
          • cmok_wawelski Re: cieplo zimno 14.09.06, 20:27
            To prawda, klimatyzatory żrą dużo więcej prądu niż ogrzewania, mimo że się prawie wszystkim
            wydaje na odwrót.
            A w tych cieplutkich krajach o sporej populacji chłodzenie to jest
            niesamowity luksus. Mało kogo (1 na 10000) stać czyli nie jest wcale takie
            powszechne.
            • darr.darek jak mały Kazio wyobraża sobie chłodzenie i ogrzew. 14.09.06, 20:46
              cmok_wawelski napisała:
              >To prawda, klimatyzatory żrą dużo więcej prądu niż ogrzewania,mimo że się
              >prawie wszystkim wydaje na odwrót.

              Krótki opis twoich wypocin: "g..no prawda".
              Klimatyzator o mocy 1 kW usuwa z chłodzonego pomieszczenia ok. 3 kW mocy
              cieplnej, co wystarcza, aby duzy pokój był zimny w upalne lato - w nocy
              wystarcza nawet połowa lub ćwierć tej mocy.
              Gdyby na jeden duży pokój w budynku przypadał wyłącznie grzejnik o mocy 1 kW w
              mroźne dni zimowe (-20 st.C) spowodowałby spadek temperatury w budynku do minus
              kilku st. C., mimo nieustannego włączenia w dzień i w nocy.
              • umghhh Re: jak mały Kazio wyobraża sobie chłodzenie i og 14.09.06, 21:20
                Nie raczyles podac wyliczen dla zimy ani dokladnych danych dotyczacych
                chlodzenia pomieszczen w lecie. To czy 3kw toduzo czy malo zalezy od doplywu
                ciepla. Wiec z tego ze 1kw usuwa 3kw nic nie wynika. Nie musi to tez byc prawda.
                System grzewczy w domu ktory sobie wlasnie kupuje ciepla wode uzyskuje sie przy
                pomocy pompy cieplnej i kilku pionowych sONd o dlugosci ok 15 m zakopanych w
                ogrodzie. Czynnik roboczy w tej instalacji ma temp ok 10C rok caly. W lecie jest
                uzywany do oziembiania pomiesczen. Tego typu instalcje sa w europie zachodniej
                produkowane od ok.30 lat - zmieniaja one nieco bilans energetyczny cyzy nie?
                Nie zmienia tooczywiscie faktu ze twoje twierdzenia nie sa poparte (przynajmniej
                na razie= zadnymi faktami i wyliczeniami. Podaj dokladniejsze dane i/lub link do
                stron ktore je zawieraja to zobaczymy.
                A co do tych -20C - ile takich dni w roku faktycznie jest? W calym kraju?
                Czy uwzgledniles tez to ze spora czesc energii cieplnej w zimie jest zwyklym
                odpadem produkcyjnym elektrowni. To sie zmienia oczywiscie bo okazuje sie ze
                koszty utrzymania instalacji (?) sa zbyt duze ale to zrodlo ciepla nadal jest
                uzywane. Zmienia todosyc powaznie bilans energetyczny czyz nie?


                //
                • darr.darek Re: jak mały Kazio wyobraża sobie chłodzenie i og 14.09.06, 21:44
                  umghhh napisał:
                  > Nie raczyles podac wyliczen dla zimy ani dokladnych danych dotyczacych
                  > chlodzenia pomieszczen w lecie. To czy 3kw toduzo czy malo zalezy od doplywu
                  > ciepla. Wiec z tego ze 1kw usuwa 3kw nic nie wynika.

                  Jeśli klimatyzator o mocy elektycznej 1-1.6 kW (o mocy ciepl. 3-5 kW) nie
                  wychłodzi ci dobrze dużego pokoju to oznacząłoby, że albo klima jest skopana
                  albo pokój jest w stylu szałasu i w zimie będzie tam do -20 st. C.

                  >System grzewczy w domu ktory sobie wlasnie kupuje ciepla wode uzyskuje sie przy
                  >pomocy pompy cieplnej i kilku pionowych sONd o dlugosci ok 15 m zakopanych w
                  >ogrodzie. Czynnik roboczy w tej instalacji ma temp ok 10C rok caly.

                  Masz rury 15 m pod ziemią ?! Na głębokości 2 m temperatura w zimie spada nawet
                  poniżej 0 st. C.

                  > Tego typu instalcje sa w europie zachodniej
                  > produkowane od ok.30 lat - zmieniaja one nieco bilans energetyczny cyzy nie?

                  O jakim bilansie energ. piszesz ?

                  >Nie zmienia tooczywiscie faktu ze twoje twierdzenia nie sa poparte (przynajmnie
                  >na razie= zadnymi faktami i wyliczeniami.

                  Masz jeden na samej górze jednego i drugiego listu.

                  > A co do tych -20C - ile takich dni w roku faktycznie jest? W calym kraju?

                  Więcej niż +30 st. C.

                  > Czy uwzgledniles tez to ze spora czesc energii cieplnej w zimie jest zwyklym
                  > odpadem produkcyjnym elektrowni. To sie zmienia oczywiscie bo okazuje sie ze
                  > koszty utrzymania instalacji (?) sa zbyt duze ale to zrodlo ciepla nadal jest
                  > uzywane. Zmienia todosyc powaznie bilans energetyczny czyz nie?

                  Co Ty z tym bilansem ?
                  To fakt, że zwykłe ciepło do CO w zimie kupuje się kilka razy taniej niż energie
                  elektryczną. Ja odpowiadałem na bzdurne twierdzenie jakoby energii do chłodzenia
                  zużywało się więcej niż do ogrzewania.

                  • ppo Mały Kazio to twoja rodzina? 15.09.06, 01:01
                    > bzdurne twierdzenie jakoby energii do chłodzenia
                    > zużywało się więcej niż do ogrzewania.

                    Nie jest ono bzdurne. Przeczytaj instrukcję obsługi od klimatyzatora z pompą
                    ciepła, to przekonasz się, że więcej prądu zużywa chłodzenie niż ogrzewanie.
              • cmok_wawelski ..............mundry sie znalazl.................. 14.09.06, 22:02
                Niezależnie od tego ile razy i jak napiszesz 'gó..' czy inaczej - brzmisz jak
                baran.. A jaka jest wilgotność tego twojego powietrza?? Gdzie? Kiedy? A jak
                proponujesz tym klimatyzatorem grzać?

                Chłodzenie to owszem, proces odwrotny do grzania ale nie PROPORCJONALNIE
                ODWROTNY, bo jak z 29C w pomieszczeniu zrobisz 23C to już ochłodziłeś i jest
                milutko. A teraz tym samym 1 kW spróbuj ogrzać z 5C nieogrzewanego
                pomieszczenia do 20C grzanego.
                A co będzie kiedy na zewnątrz w nocy spada do -10C? Te cyferki i skale Ci się
                mylą.

                A ideą nr.1 'podłogówki jest 'energooszczędność, czyli mało ciepła ale
                wszędzie'. I to na tyle mało, żeby nie grzać pająków na suficie co noramlnie ma
                miejsce z powodu lekkości ogrzanego powietrza. Chłodzone zimne z kolei nie
                ucieka pod sufit, dlatego też klimatyzacja zawsze ma łatwiej spełnić swoją rolę
                niż ogrzewanie.
                1 kW to mnóstwo energii! tak samo jak galon amerykańskiej benzyny, zwłaszcza tej delikatnie
                uszlachetnionej paroma kroplami krwi. Nie jest to więc wszystko do końca takie
                jak na stacji benzynowej czy rachunku za prąd widać. Najtańsza energia to jest
                ta, której się nie zużywa, czemu amerykańskie samochody conajmniej wydają się
                zaprzeczać zgodnie z tradycja 100 lat niezmienionej ich technologii.



                darr.darek napisał:

                > cmok_wawelski napisała:
                > >To prawda, klimatyzatory żrą dużo więcej prądu niż ogrzewania,mimo że się
                > >prawie wszystkim wydaje na odwrót.
                >
                > Krótki opis twoich wypocin: "g..no prawda".
                > Klimatyzator o mocy 1 kW usuwa z chłodzonego pomieszczenia ok. 3 kW mocy
                > cieplnej, co wystarcza, aby duzy pokój był zimny w upalne lato - w nocy
                > wystarcza nawet połowa lub ćwierć tej mocy.
                > Gdyby na jeden duży pokój w budynku przypadał wyłącznie grzejnik o mocy 1 kW w
                > mroźne dni zimowe (-20 st.C) spowodowałby spadek temperatury w budynku do
                minus
                > kilku st. C., mimo nieustannego włączenia w dzień i w nocy.

                • darr.darek Re: ..............mundry sie znalazl............. 14.09.06, 22:15
                  cmok_wawelski napisała:
                  > Chłodzenie to owszem, proces odwrotny do grzania ale nie PROPORCJONALNIE
                  > ODWROTNY, bo jak z 29C w pomieszczeniu zrobisz 23C to już ochłodziłeś i jest
                  > milutko. A teraz tym samym 1 kW spróbuj ogrzać z 5C nieogrzewanego
                  > pomieszczenia do 20C grzanego.

                  Przestań bełkotać a zastanów się co chcesz udowodnić.

                  >A ideą nr.1 'podłogówki jest 'energooszczędność, czyli mało ciepła ale
                  >wszędzie'.

                  Piep..sz. Ideą podłogówki to może być właśnie ogrzewanie niskotemperaturowym
                  czynnikiem z pompy cieplnej bez potrzeby instalowania 200 żeberek dookoła na
                  ścianach.
                  Jeśli potrzeby grzewcze w przeliczeniu na 1 pokój wynoszą 3kW mocy cieplnej, to
                  musisz je dostarczyć w dokładnie takiej samej wartości z "żeberek" jak i z
                  "podłogówki".

                  > I to na tyle mało, żeby nie grzać pająków na suficie co noramlnie ma
                  > miejsce z powodu lekkości ogrzanego powietrza.

                  Przestń pleść. doczytaj jaka może byc różnica temperatur przy suficie i podłodze
                  i będziesz miał odpowiedź ile jest rzekomych strat. Do nauki !

                  > 1 kW to mnóstwo energii!

                  Tornister i do odrabiania lekcji marsz ! Nauczysz się, że 1 kW to jednostka mocy
                  a nie energii.

                  > tak samo jak galon amerykańskiej benzyny

                  i za parę lat douczyć się - ile to jest 110 MJ energii.
                  Podpowiedź: to więcej, matołku, niż w kilku pociskach przeciwczołgowych.
                • linke1 1kWh = 3,6MJ/kWh - mnóstwo? 14.09.06, 23:34
                  Wartość opałowa np. węgla energetycznego wynosi średnio 24MJ/kg
                  Zatem Cmoku_wawelski porównaj te relacje.
              • krzysiek651 Re: jak mały Kazio wyobraża sobie chłodzenie i og 15.09.06, 09:29

                Nie wiem jak z chłodzeniem, ale do ogrzania 1 m kw.
                w nowym, ocieplonym budynku trzeba ok. 50 W przy mrozie rzedu -10.
                • rafal8111 Re: jak mały Kazio wyobraża sobie chłodzenie i og 15.09.06, 10:36
                  dziecko, po co sie udzielasz? 50W to juz napisano na forum: jedbostka mocy, energia jest liczona w czasie, więc przez jaki czas trzeba dostarczać energii do 1m sześciennego powietrza, przy jakim wspolczynniku straty cieplnej, czego nie da się wyliczyć prosto a jedynie eksperymentalnie i doswiadczalnie, wszystko zalezy od strat wynikajacych z ocieplenia budynku, pomieszczenia itp.
                  • mobile5 Re: jak mały Kazio wyobraża sobie chłodzenie i og 15.09.06, 15:57
                    afal8111 napisał:

                    > dziecko, po co sie udzielasz? 50W to juz napisano na forum: jedbostka mocy, ene
                    > rgia jest liczona w czasie
                    50W zainstalowane na 1m2 powierzchni, jeśli budynek spełnia normę cieplną.

                    >czego nie d
                    > a się wyliczyć prosto a jedynie eksperymentalnie i doswiadczalnie, wszystko zal
                    > ezy od strat wynikajacych z ocieplenia budynku, pomieszczenia itp.
                    Wiedząc z czego i jak jest zbudowany budynek, to są banalne obliczenia.
    • kolega.maynard Re: 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 18:14
      "Ten projekt udowadnia, że transport może odegrać ogromne znaczenie w naszym planie oszczędzania energii" - powiedział komisarz UE ds. energii Andris Piebalgs.

      Niesamowicie bylskotliwe stwierdzenie :D


      A samochod bomba, gdzie mozna go kupic i ile sekund ma do setki? :)
      • tymon99 Re: 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 23:23
        kolega.maynard napisał:

        > A samochod bomba, gdzie mozna go kupic i ile sekund ma do setki? :)
        >

        Przy tym samochodzie raczej przejdźmy na poważniejszą miarę.. tygodnie do setki,
        nie sekundy :)
    • jarek.gurtowski Jaki był punkt odniesienia do pomiaru? 14.09.06, 18:18
      liczono przebytą odległość względem punktu na Ziemi czy wobec jakiegoś obiektu
      pozaziemskiego?
      • djkrzywepalce Chyba błąd w temacie 14.09.06, 18:29
        To niemożliwe żeby jakikolwiek pojazd był w stanie pokonać odległość 2885km na
        1L etanolu (za mała wartośc energetyczna). Ten eksperyment przeprowadzny był w
        tunelu próżniowym albo czcigodny redaktor zjadł przecinek (w 288,5km to bym
        jeszcze uwierzył)...
        • kerryman Re: Chyba błąd w temacie 14.09.06, 18:54
          en.wikipedia.org/wiki/Microjoule
        • asteroida2 Re: Chyba błąd w temacie 14.09.06, 20:21
          Jeśli samochód ważący tonę może przejechać na litrze 200km, to dlaczego samochód
          ważący (razem z kierowcą) mniej niż 100kg nie miałby przejechać 2885km?
          • darr.darek Re: Chyba błąd w temacie ... ILE ??!! 14.09.06, 20:52
            asteroida2 napisał:
            > Jeśli samochód ważący tonę może przejechać na litrze 200km, to dlaczego samochó
            > ważący (razem z kierowcą) mniej niż 100kg nie miałby przejechać 2885km?

            Nie istnieją takie samochody, które ważą 1 tonę i mogą przejechać 200 km z
            energii spalania 1 dm3 benzyny. Podstawy wiedzy !
            Toyota Prius reklamowana jako najbardziej oszczedna spala minimum 4 dm3 benzyny
            na 100 km. Pomyliłes się 8-KROTNIE.
            • ppo Re: Chyba błąd w temacie ... ILE ??!! 15.09.06, 00:46
              > > ważący (razem z kierowcą) mniej niż 100kg nie miałby przejechać 2885km?

              A co jeśli sam kierowca waży więcej niż 100kg (tak jak w moim przypadku)? To
              cały rachunek w łeb bierze :) A tak serio, to chyba to nie etanol jest paliwem,
              a raczej wzbogacony uran!
            • rafal8111 Re: Chyba błąd w temacie ... ILE ??!! 15.09.06, 10:42
              ?
          • klemens1 Re: Chyba błąd w temacie 14.09.06, 21:11
            > Jeśli samochód ważący tonę może przejechać na litrze 200km, to dlaczego
            > samochód ważący (razem z kierowcą) mniej niż 100kg nie miałby przejechać 2885km?

            Dlatego bo jedzie po płaskim, gdzie przy w miarę stałej prędkości liczą się
            opory powietrza i toczenia, a nie masa. Masa powoduje liniową zależność od
            zużytej energii gdy transportujesz coś pionowo do góry.
            • mobile5 Re: Chyba błąd w temacie 14.09.06, 21:40
              Zakładając 50% sprawność silnika i watość energet. etanolu 26,7 GJ/t, to suma
              oporów tego czegoś, powinna być chyba poniżej 4N.
              • klemens1 Re: Chyba błąd w temacie 15.09.06, 07:38
                Niezależnie od wartości energetycznych itp. opory będą podobne, a nie proporcjonalne do masy.
                • mobile5 Re: Chyba błąd w temacie 15.09.06, 08:32
                  klemens1 napisał:

                  > Niezależnie od wartości energetycznych itp. opory będą podobne, a nie proporcjo
                  > nalne do masy.
                  Piszę o tych 4N, żeby uzmysłowić z jaką prędkością mogło poruszać się to coś.
                  Gdyby był jakiś przełom w sprawności zasilania to by o tym pisano, a tak cały
                  wynik wziął się z oniżenia masy, oporów aero i minimalnej prędkość i jechali
                  pewnie na szytkach.
        • ppo Chłopaki z technikum walnęli się w rachunkach ;) 15.09.06, 00:48
          Pewno nie zaliczą fizyki na maturze. A tam niestety wujka Romana nie ma... :))))
    • xxx222 Re: 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 18:49
      Oszczędzać 20% energii do 2020 roku - Oznacza to tyle, że w tym celu w
      zasadzie nic nie będzie się robić. Żenujące.
    • popijajac_piwo Re: 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 19:07
      należałoby jeszcze dodać, że sam samochód stanowi doskonałe uzupełnienie
      asfaltu, zwłaszcza na naszych dziurawych drogach. po zderzeniu z ciężarówką,
      zostajemy wprasowani w ziemię.
    • i.czaplinski 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 19:08
      Z jaka to jedzie prędkością
    • patman Jak można coś nazwać mikrożulem? 14.09.06, 19:19
      Czy Francuzi nie mają krztyny przyzwoitości? ;p
      • pandada mikro, bo mikro, ale etanol chleje 14.09.06, 19:26
        a imię jego czterdzieści i cztery
    • roman_tryk Jakie paliwo? Etanol? No i proszę ;) 14.09.06, 19:21
      Kto się martwi że ropy zabraknie???
      Chyba tylko koncerny paliwowe i Arabowie.

      Bo samochody mogą jeździć także na etanolu.
      A to paliwo to każdy sobie może sam w domu zrobić.
      To jest dopiero rozwiązanie problemu paliwowego.
      Ceny zbóż będą rosły, rolnicy zyskają... Lepper, dlaczego ty jeszcze nie lobbujesz!!
      • ppo Za pędzenie takiego "paliwka" można iść do paki :) 15.09.06, 00:52
        A mówią, że etanol niedobry ;) A może Leppiej jest na odwyku?
    • cmok_wawelski a w PL jeden caly kraj na litrze wodki przejechal! 14.09.06, 19:27
      Eeee-tam europejskie mieczaki!
      <href="autos.yahoo.com/newcars/cadillac_escaladeesv_base_2007/19009/style
      _overview.html;_ylt=AmqXYjQ2rK_jA6lv564Vyc_TeL8F">
      DOBREGO AUTA</a> nie potrafia zrobic i skrecaja szybowce drogowe z czesci
      rowerowych jak te braciszki Wrajt czy jakies...
      :-)


      Energooszczedne OGRZEWANKA PODŁOGOWENo co te ludzie nie wymyślą!
    • zbyniek4914 Re: 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 19:30
      Tylko kto zagwarantuje że do roku 2020 jeszcze będzie UE,bo mnie się widzi że
      dobrze będzie jak dożyje do końca obecnego dziesięciolecia.
    • ps01 Re: na jednym litrze paliwa 14.09.06, 19:55
      Konstruktorzy twierdza, ze wycisna wiecej
      - Le record du monde battu à 6 reprises dont le dernier à 3794km parcourus
      avec 1 litre d'essence.
      Czyli 3794km.
    • nexen 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 19:57
      Super. Zakladając ze "normalne" auta zaczna mieć takie osiagi - oznacza to że
      litr paliwa będzie kosztować 300 razy tyle co teraz. 10 lat temu przecietne auto
      paliło około 10l na 100km, dzis przeciętne auto pali 5l na 100km - ale litr
      kosztuje ponad 2 razy tyle ile 10 lat temu. Wniosek? Im mniej paliwa pali twój
      samochod tym wiecej za to paliwo zapłacisz :D (koncerny paliwowe wiecznie bogate).
      • piekny_romanek nie koncerny tylko socjalisci 14.09.06, 20:25
        Litr benzyny bez haraczy moglby kosztowac grubo ponizej 2PLN i w tej cenie jest
        cena surowca, transport, rafinacja, marza itd. Tymczasem haracze wymyslone
        przez tepych socjalistow sa u nas grubo powyzej tych 2PLN (akcyza, VAT, oplata
        paliwowa i ch* wie co jeszcze). Juz nie wspomne, ze koncern od tych groszowych
        marzy na litrze musi jeszcze pozniej zaplacic podatek od zysku (CIT), a jesli
        wyplaci dywidende to kolejnym haraczem jest belkowe. W sumie pierd* socjalizm i
        to ch* robiac na litrze paliwa zarabia kilkanascie razy wiecej niz koncern
        paliwowy.
      • darr.darek ... bzdura ... 14.09.06, 20:58
        nexen napisał:
        >10 lat temu przecietne auto paliło około 10l na 100km, dzis przeciętne auto
        >pali 5l na 100km

        Bzdura. Nie zmieniła się w istotny sposób efektywność spalania w silnikach w
        ciągu ostatnich 10 lat, ani nawet w ciągu 20 lat (nie wliczać ówczesnych wyrobów
        z krajów "komuny").
        20 lat temu Toyoty Cariny diesle spalały 5-6 dm3 ON na 100 km. Dziś takie auta
        spalają od 5-8 dm3 ON. Średnie spalanie wzrosło, bo są większe moce silników.

        • misiu-1 Re: ... bzdura ... 14.09.06, 21:56
          Obecnie produkowane silniki są chyba jednak oszczędniejsze. To masa samochodów
          się zwiększa ze względów bezpieczeństwa. Toyota Carina E z silnikiem 1,6 miała
          masę własną 1130kg. Jej następczyni, Toyota Avensis z silnikiem o tej samej
          pojemności waży już 1280kg. Skoda Felicja 1.3 ważyła 935kg. Fabia z mniejszym
          silnikiem (1.2) - 1085kg. Z nieco większym (1.4) - 1180kg.
          Wzmocnienia drzwi, strefy zgniotu itd. - to wszystko swoje waży.
          • darr.darek Re: ... bzdura ... 14.09.06, 22:04
            misiu-1 napisał:
            > Obecnie produkowane silniki są chyba jednak oszczędniejsze.

            Często tylko ułamki procenta ogólnego wzrostu efektywności silników spalinowych
            (aktualnie - ok. 33% sprawności silników cieplnych) w ciągu 10 lat.
            Choć porównanie Fiata 125p i dzisiejszego Fiata Palio to pewnie 20-40% wyższe
            spalanie w starym modelu, ale jak pisałem nie porównujemy ... nieporównywalnego.

            > To masa samochodów
            > się zwiększa ze względów bezpieczeństwa. Toyota Carina E z silnikiem 1,6 miała
            > masę własną 1130kg.

            Masa, moc silników. Ktoś kto chce kupić na rynku autko o masie 1000 kg lub 800
            kg nadal może kupic.
            Sama masa nie wywołuje wzrostu liniowego żużycia. Na trasie liczy się do
            spalania niemal wyłącznie powierzchnia natarcia i współczynnik oporu.

            • wj_2000 Re: ... bzdura ... 15.09.06, 00:22
              darr.darek napisał:
              > Sama masa nie wywołuje wzrostu liniowego żużycia. Na trasie liczy się do
              > spalania niemal wyłącznie powierzchnia natarcia i współczynnik oporu.

              Miałbyś rację, gdyby samochód jeździł po płaskiej autostradzie, i szybko.

              W mieście, gdzi co chwilę samochód zatrzymujemy, a następnie rozpędzamy, liczy
              się praktycznie tylko masa. Gdy nie musimy stale hamować i ruszać, ale jedziemy
              z małą prędkością, opory statyczne (proporcjonalne do ciężaru) są wazniejsze od
              oporów powietrza, proporcjonalnych do pola przekroju poprzecznego. Bo te,
              rzeczywiście, zależą tylko od gabarytów, a nie od tego, ile ciężaru upakujemy
              pod maską.
        • nexen Re: ... bzdura ... 15.09.06, 04:19
          Państwo takie jak nasze zawsze bedzie doić obywateli - skoro ci sie nie buntuja...

          A spalanie? 10 lat temu dominował polonez, maluch - a te palily ile wlales, ze o
          "swiadomosci" kierowcow nie wspomne - nikt sie nie przejmowal ze jego auto pali
          20l/100km. Dzis to sie diametralnie zmienilo. Ludzie chca kupic oszczedny
          samochod, najlepiej diesla (pare lat temu na widok diesla mowili eeeee i szli
          dalej - dzis robia to na widok silnika benzynowego). Sprzedanie samochodu z
          silnikiem benzynowym ponad 2000 ccm to sztuka - no chyba ze ma instalacje gazowa
          (ale ja nie zabardzo popieram taki pomysl).
    • nessuno Re: 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 20:57
      Nie daj Boże takie auta u nas na szerszą skalę. Przecież budżet i cała masa
      pijawek straciliby potężny zastrzyk finansowy. Wszak portfele kierowców
      (nasze)najłatwiej jest drenować. Nasi złodzieje na to nie pozwolą.
      • qin Re: 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 21:05
        To najlepsza informacja BOMBA co na to kraje islamskie ???????????????????
        KONIEC Z PETRODOLARAMI? CO NA TO ROSJA?.Może okazac sie ze wojna z Irakiem była
        niepotrzebna.
        • dc99 A OPEC jak liczył kasę tak liczy 14.09.06, 22:20
          Spokojnie z tym entuzjazmem:
          1) Samochód ważył 30 kg, ile ważył kierowca? A 4 pasażerów, bagaż i pies?
          2) Jaką to ma przeżywalność w razie wypadku? Poduszki wypełniają się wodorem
          żeby były lżejsze?
          3) Samochód miał 50cm wysokości - ciekawe na jaki krawężnik może podjechać i ile
          osób się mieści.
          4) W jakich warunkach przejechano te 2800 km - jeżdżąc w kółko po torze ze stałą
          prędkością 10 km/h? I pewnie w sali gimastycznej żeby wiatr nie psuł pomiaru?
          5) ... 999) itp. itd

          Na tej samej zasadzie japończycy z zeszłym roku zbudowali samolot napędzany 120
          bateryjkami "paluszek", a na przyszły rok zapowiedzieli że zejdą z ilością
          bateryjek poniżej. I nawet udało im się oderwać od ziemi. Tyle że z użytecznym
          środkiem transportu ma to wspólnego tyle co kamień węgielny z węglem kamiennym.
          • profes79 Re: A OPEC jak liczył kasę tak liczy 15.09.06, 03:16
            Ale od takich eksperymentow zaczyna sie postep. Bracia Wright tez przelecieli
            cale 59 metrow - i ich samolot tez mial tyle wspolnego z JumboJetem co ten
            samochod z F1 np. Ale za 10 lat? Kto wie. POza tym paliwo w przeciwienstwie do
            wolowiny samo sie nie mnozy :) i za kilkanascie lat moze sie okazac, ze
            zeczywiscie nie ma wyjscia, tylko i wylacznie przejsc na inne zrodla energii.
            Oby tylko te inne zrodla energii byly juz dostepne...
            • dc99 Re: A OPEC jak liczył kasę tak liczy 15.09.06, 07:14
              > Ale od takich eksperymentow zaczyna sie postep. Bracia Wright tez przelecieli
              > cale 59 metrow - i ich samolot tez mial tyle wspolnego z JumboJetem co ten
              > samochod z F1 np. Ale za 10 lat? Kto wie. POza tym paliwo w przeciwienstwie do
              > wolowiny samo sie nie mnozy :) i za kilkanascie lat moze sie okazac, ze
              > zeczywiscie nie ma wyjscia, tylko i wylacznie przejsc na inne zrodla energii.
              > Oby tylko te inne zrodla energii byly juz dostepne...

              Zgadza się - m.in. dzięki takim eksperymentom być może za 10 lat rzeczywisty
              samochód (taki do kupienia) w rzeczywistych warunkach (korki, światła,
              wyprzedzanie, narty na dachu) przejedzie na litrze 25-30km (z obecnych 20-25km).
              Też będzie miłe

              Natomiast w dającej się przewidzieć przyszłości nie da się przejechać 2800 km na
              litrze czegokolwiek, nie licząc oczywiście eksperymentów i bicia rekordów w
              nierzeczywistych warunkach. Nawet bez żadnego spisku wrzechświatowej mafii
              cyklistów.
    • ppo To ma być samochód?! 14.09.06, 21:54
      Wygląda jak psia kupa. Słyszałem, że gospodarka francuska nie radzi sobie
      ostatnio najlepiej, ale nie przypuszczałem, że aż tak muszą oszczędzać :D
    • expertyzer Dzieciaki nie słuchają pewnie hip-hopu 14.09.06, 22:01
      to budują różne rzeczy.
    • szmyrcyk 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 22:02
      gdybym wdychał etanol przez 2885 minut zużyłbym więcej paliwa. Ale cud?!
    • rakl 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 22:41
      jak to smiesznie brzmi uczniowie...hehe nawet nie chce mi sie tego komentowac
    • frutak 2885 km na jednym litrze paliwa 14.09.06, 23:02
      jesli paliwem jest etanol to ja mam porownywalne wyniki...
    • jb777 A cena paliwa i tak wzrośnie. Jak z gazem 15.09.06, 00:52
      Polacy coraz bardziej oszczędzają ale podwyżki gazu co rusz. PGNiGe i Rzad
      potrzebuje kasy.
    • stemp10 Czy to etanol z dodatkiem 15.09.06, 10:15
      sproszkowanego uranu. Niewiarygodne osięgnięcie, ale być może są dodatkowe
      źródła energii typu ogniwa słoneczne
    • ekopress 2885 km na jednym litrze paliwa 15.09.06, 11:03
      Brawo dla młodych konstruktorów z Francji. W naszym kraju mamy również
      zdolnych młodych ludzi, np. informatyków, co nie przeszkadza,że Nasz Kraj jest
      postrzegany w Europie jako zaścianek informatyczny. Podobnie jest i w UE,
      która w kosekwencji oszczędnosci energetyczych zajęła się wbudową "putinówki"
      pod dnem Bałtyku: niebezpiecznej ekologicznie, politycznej i drogiej
      ekonomicznie. Nie rokuje to twórczej młodzieży dobrze! Z tym, że nasza młodzież
      ma gdzie uciekać (np. do Irladi), a francuzka - nie. Wyciągając wnioski z
      obserwacji dotychczasowej działalności UE,to największe osiągnięcia ma w
      rozbudowie biurokracji,która sama w sobie nie lubi indywidualizmu do czego
      oficjalnie oczywiście nie może się przyznać w związku z czym jej komunikaty
      zawierają oklepaną formułę - docenia i...zajmie się w latach... A problem jest
      na wstecz. Ed. Sem.
    • lucky7pl 2885 km na jednym litrze paliwa 15.09.06, 11:28
      świetna inicjatywa. utrzeć nosa pazernym brzuchaczom chcącym zarabiać na zdrowiu
      innych. koncerny paliwowe niebawem zaczną się martwić - mam taką nadzieję.
    • ss85 2885 km na jednym litrze paliwa 15.09.06, 14:59
      A ile wódki trzeba wypić, żeby taka jazda dawała jakąś radość???
      Bo coś mi się wydaje, że to strasznie nudne auto. Nie dość, że wolne, to jeszcze niebezpieczne. Na co to komu?
      Chyba tylko po to, by wmawiać ludziom, że się da tak JEŹDZIĆ. Tylko co to za jazda???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka