Dodaj do ulubionych

Szanuj rowerzystów

IP: 213.76.135.* 13.05.03, 08:17
Z przykrością stwierdzam, że łapie sie na tym iż nie zawsze traktuje
rowerzystów jako rownoprawnych uzytkownikow dróg. I nie chodzi tu o
wymuszanie pierwszenstwa - tu sie zawsze staram puszczac - ale o wyprzedzanie
na stosunkowo waskich drogach, gdy z przeciwka jedzie sznur samochodow.
Zawsze w takich przypadkach "wciskam sie" pomiedzy rowerzyste a samochody z
przeciwka. Jednak od ostatniej niedzieli chyba nie bede tego robil.
Jechalem po poludniu drogą wojewodzka. I jak zwykle "wciskam sie kolo
rowerzystow". Przed kolejnym cos mnie tchnelo i zaczalem hamowac. Jechalem za
szybko wiec zaczely sie problemy. Skonczylo sie piskiem opon, lekkim
poslizgiem i zatrzymaniem sie pare centymetrow od jego kola. Cala sytuacja i
jego spojrzenie w moja strone bylo wystarczajaca jak na razie nauczka.
Obserwuj wątek
    • Gość: hip Re: Szanuj rowerzystów IP: *.pgi.waw.pl 13.05.03, 08:41
      Widzę, że kolega powoli ewoluuje w kierunku produkcji coraz rozsądniejszych
      spostrzeżeń i komentarzy.
      To cieszy.
      Może jednak to forum jest na tyle wartościowe, że wzajemnie uczymy się czegoś i
      każdy z nas wynosi jakieś nauki z dyskusji tu prowadzonych. Mam nadzieję, że
      tak właśnie jest.
      pozdrawiam
      • Gość: Michal Re: Szanuj rowerzystów IP: *.telia.com 13.05.03, 08:58
        Napewno sie zmieni po wejsciu do EU.Rowerzysci otrzymaja wiecej praw,ale i
        beda surowiej karani za wykroczenia to samo dotyczy automobilistow.Takze
        dobrze zrobiles,zes zapamietal wzrok tego rowerzysty.Pytanie prywatne:Czy
        chciales sie scigac znim? Czy wrecz przejechac?
        Pzdr.Michal
    • Gość: piotrek Re: Szanuj rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 09:09
      Zawsze szczególnie uważałem na rowerzystów, chciałbym jednak aby i oni
      szanowali przepisy ruchu drogowego.
      • Gość: Niknejm Re: Szanuj rowerzystów IP: 143.26.82.* 13.05.03, 10:17
        Fakt... Osobiście szanuję rowerzystów, ale niestety 99% z nich ma w nosie KD.
        Jazda na czerwonym świetle (wbrew pozorom rower też pojazd, więc KD go
        dotyczy), bez oświetlenia, nie zsiadanie z roweru podczas przejeżdżania przez
        przejście dla pieszych, brak sygnalizacji zmiany pasa ruchu - to zjawiska
        nagminne. Prawidłowo oświetlonego roweru w nocy nie widziałem już dawno (jeśli
        jest przynajmniej migająca diodka z tyłu, to już dobrze), w 9 przypadkach na 10
        rowerzyści przejeżdżają też na czerwonym świetle. Ostatnio jednak widziałem, że
        Policja zatrzymała gościa, który na Marymonckiej w W-wie pojechał na czerwonym,
        śmigając pomiędzy pieszymi (piesi akurat mieli zielone). Ale to jedyny taki
        przypadek.

        A potem rowerzyści płaczą, że nie są szanowani. Niestety, każdy uczestnik ruchu
        ma prawa, ale i obowiązki. Niedawno miałem na Forum dyskusję z gościem, który
        twiedził, że zsiadanie z roweru przed przejściem (gdy chcemy przejechać po
        przejściu dla pieszych) jest 'nieżyciowe'. Do %^&&* nędzy! Może zatrzymywanie
        się samochodem przed czerwonymi światłami jest też 'nieżyciowe'!?

        Pzdr
        Niknejm
    • Gość: jolly_bb Re: Szanuj rowerzystów IP: *.home.net / 192.168.1.* 13.05.03, 10:20
      nalezy traktowac rowerzystow jak pelnoprawnych uczestnikow drogi - z
      wszystkimi tego konsekwencjami, przywilejami jak i obowiazkami. jak jade po
      podporzadkowanej to ustepuje rowerzyscie jak kazdemu innemu, ale chce by oni
      tak samo ustepowali jak ja jade po glownej, a czesto oni wychodza z zalozenia
      ze sie zmieszcza, i pakuja sie na jezdnie. nalezy ich traktowac tak aby byli
      bezpieczni. natomiast co do przepisow to niestety musze powiedziec ze lamia je
      czesciej niz samochodziarze. i to mam nadzieje sie zmieni. irytujacy sa
      rowerzysci co pol minuty zmieniajacy droge na chodnik i odwrotnie. jak sie
      robi czerwone wjezdzaja na chodnik i jada po przejsciu poprzecznym na druga
      strone i z powrotem pakuja sie na jezdnie...
    • Gość: karol Re: Szanuj rowerzystów IP: proxy / 10.40.64.* 13.05.03, 10:28
      Brawo!
      Niestety wiekszosc blachosmrodziarzy ma w d... takie zachowania.
      Jesli czytaja to ludzie ktorzy tak jak ja nie tylko jezdza blachosmrodem ale i
      rowerem to radze jedna rzecz na 'wciskajacych sie': zajmujcie im caly pas
      ruchu - nie wyprzedza was wtedy spychajac do rowu lub na kraweznik.

      Jestem znudzony tymi glupimi komentarzami ze 99% rowerzystow nie przestrzega
      przepisow (jezdze rowerem i widze co sie dzieje) - to blachosmrodziarze nie
      przestrzegaja przepisow!
      Ze rower nie oswietlony (jakos nigdy nie sprawia mi problemow dostrzezenie
      nieoswietlonego roweru), ze na pasach przejezdzaja... blah, blah...

      Widze w tym komentarze dresiazy (nawet tych w garniturach) a nie ludzi.

      Gość portalu: rollo tomasi napisał(a):

      > Z przykrością stwierdzam, że łapie sie na tym iż nie zawsze traktuje
      > rowerzystów jako rownoprawnych uzytkownikow dróg. I nie chodzi tu o
      > wymuszanie pierwszenstwa - tu sie zawsze staram puszczac - ale o wyprzedzanie
      > na stosunkowo waskich drogach, gdy z przeciwka jedzie sznur samochodow.
      > Zawsze w takich przypadkach "wciskam sie" pomiedzy rowerzyste a samochody z
      > przeciwka. Jednak od ostatniej niedzieli chyba nie bede tego robil.
      > Jechalem po poludniu drogą wojewodzka. I jak zwykle "wciskam sie kolo
      > rowerzystow". Przed kolejnym cos mnie tchnelo i zaczalem hamowac. Jechalem za
      > szybko wiec zaczely sie problemy. Skonczylo sie piskiem opon, lekkim
      > poslizgiem i zatrzymaniem sie pare centymetrow od jego kola. Cala sytuacja i
      > jego spojrzenie w moja strone bylo wystarczajaca jak na razie nauczka.
      • Gość: Niknejm Re: Szanuj rowerzystów IP: 143.26.82.* 13.05.03, 10:34
        Gość portalu: karol napisał(a):

        > Jestem znudzony tymi glupimi komentarzami ze 99% rowerzystow nie przestrzega
        > przepisow (jezdze rowerem i widze co sie dzieje) - to blachosmrodziarze nie
        > przestrzegaja przepisow!

        Uważam, że skala lekceważenia/łamania KD przez zmotoryzowanych jest znacznie
        mniejsza niż u rowerzystów. Przejeżdżanie samochodem na czerwonym to rzecz
        sporadyczna. Rowerem - norma.

        > Ze rower nie oswietlony (jakos nigdy nie sprawia mi problemow dostrzezenie
        > nieoswietlonego roweru), ze na pasach przejezdzaja... blah, blah...

        To w końcu rowerzyści przestrzegają tych przepisów, czy nie? Bo z Twoich
        wypowiedzi wynika, że jednak nie. Czyli - prawa tak, obowiązki - NIE?

        > Widze w tym komentarze dresiazy (nawet tych w garniturach) a nie ludzi.

        Pisze się dresiarzy, nie 'dresiaży'. Jeśli tego nie wiesz, to sam pewnie
        jesteś 'dresiaż' ;-))))

        Pzdr
        Niknejm
      • Gość: jolly_bb co za bzdury! IP: *.home.net / 192.168.1.* 13.05.03, 10:40
        Gość portalu: karol napisał(a):

        > Brawo!
        > Niestety wiekszosc blachosmrodziarzy ma w d... takie zachowania.
        > Jesli czytaja to ludzie ktorzy tak jak ja nie tylko jezdza blachosmrodem ale
        i
        > rowerem to radze jedna rzecz na 'wciskajacych sie': zajmujcie im caly pas
        > ruchu - nie wyprzedza was wtedy spychajac do rowu lub na kraweznik.

        Fajnie ze tak otwarcie nawolujesz do lamania przepisow i traktowania kierowcow
        aut jak uzytkownikow drog drugiej kategorii...

        > Jestem znudzony tymi glupimi komentarzami ze 99% rowerzystow nie przestrzega
        > przepisow (jezdze rowerem i widze co sie dzieje) - to blachosmrodziarze nie
        > przestrzegaja przepisow!

        Jasne, to boli jak ktos Ci mowi ze robisz zle i lamiesz przepisy i narazasz
        sie na smiesznosci i utrate zdrowia...

        > Ze rower nie oswietlony (jakos nigdy nie sprawia mi problemow dostrzezenie
        > nieoswietlonego roweru), ze na pasach przejezdzaja... blah, blah...

        Dobrze. Jesli kiedys z niesprawnego auta jadacego przed Toba odpadnie koli,
        uderzy w Twoj rower, Ty wylecisz do przodu i spadniesz do rowu z gownami przy
        poboczu ze zlamanym kregoslupem to tez powiem, ze kierowca tego auta mial jego
        stan techniczny tak samo w dupie jak Ty i inni rowerzysci stan swoich rowerow.
        Droga to nie plac zabaw.

        > Widze w tym komentarze dresiazy (nawet tych w garniturach) a nie ludzi.

        Bedac rowerzysta trzeba zdawac sobie sprawe z zagrozen wynikajacych z
        poruszania sie po drodze czyms innym niz poltoratonowy samochod. Ma sie pewne
        prawa ale takze co najmniej tyle samo obowiazkow. A trzeba przyznac ze
        kierowcy rzadziej przejezdzaja na czerwonym niz rowerki, ze nie laduja sie na
        chodnik i nie przejezdzaja po pasach zeby sobie zaoszczedzic czasu...
        Zastanow sie chlopie nad tym co piszesz. Ktos Cie skrzywdzil za mlodu? Czujesz
        sie niedowartosciowany, ze wyzywasz sie na kierowcach starajacych sie jezdzic
        bezpiecznie i traktowac rowerzystow jak normalnych uczestnikow ruchu i wymagac
        od nich prawidlowego zachowania?
        Dawno takich bzdur nie czytalem.
        • Gość: rollo tomasi nikt nie jest idealny.... IP: 213.76.135.* 13.05.03, 10:55
          Przeslanie wiekszosci postow jest takie. Ja jestem wspanialeym kierowca,
          szanuje rowerzystow ale ONI to patafiany bo nie respektuja przepisow i sami sa
          sobie winni. O zgrozo !!! Totalna paranoja. Chyba kazdy w nas kierowcow ma
          podswiadomie zakodowane urojone prawo - jestem większy wiec mam racje -
          wystepujac z pozycji siły - wymusza, spycha....
          NIe wiem skad sie bierze tyle waszych przykladow jezdzenia rowerzystow na
          czorwonych swiatlach.
          Moja koncepcja jest taka - rowerzysci sa żle traktowani na naszych drogach i
          tyle - nic tu nie maja do tego braki swiatelek czy drobe wykroczenia na drodze -
          nikt nie jest idealny....no chyba ze wielu z Was to wspaniałe,
          nieomylne "szofery".
          • Gość: piotrek Re: nikt nie jest idealny.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 11:07
            To nie jest kwestia nieomylności ale rozsądku. Jeżeli rowerzysta przejeżdża na
            czerwonym świetle lub wymusza pierwszeństwo na drogach równorzędnych, musi
            sobie zdawać sprawę, że samochód waży ok. 1 tony i nie zatrzyma się na 3
            metrach pomimo najlepszych chęci kierowcy. Chyba nie uważasz, że
            kierowcy "polują" na rowerzystów, żeby móc się chwalić przed znajomymi,
            że "zdjęli" dziś głąba na rowerze?
          • Gość: jolly_bb kierowac autem lub rowerem to odpowiedzialnosc. IP: *.home.net / 192.168.1.* 13.05.03, 11:10
            Gość portalu: rollo tomasi napisał(a):

            > Przeslanie wiekszosci postow jest takie. Ja jestem wspanialeym kierowca,
            > szanuje rowerzystow ale ONI to patafiany bo nie respektuja przepisow i sami
            sa
            > sobie winni. O zgrozo !!! Totalna paranoja. Chyba kazdy w nas kierowcow ma
            > podswiadomie zakodowane urojone prawo - jestem większy wiec mam racje -
            > wystepujac z pozycji siły - wymusza, spycha....
            > NIe wiem skad sie bierze tyle waszych przykladow jezdzenia rowerzystow na
            > czorwonych swiatlach.
            > Moja koncepcja jest taka - rowerzysci sa żle traktowani na naszych drogach i
            > tyle - nic tu nie maja do tego braki swiatelek czy drobe wykroczenia na
            drodze
            > -
            > nikt nie jest idealny....no chyba ze wielu z Was to wspaniałe,
            > nieomylne "szofery".

            Bład. Moje przesłanie jest takie. Sam jestem rowerzysta i traktuje ich tak
            samo dobrze jak traktowalbym siebie na drodze. od siebie wymagam pewnych
            zachowan i od nich tez wymagam. nie zmienie wymagan bo ktos placze ze go na
            drodze zle traktuja. KD tez nie zmieni wymagan. uwazam ze kazdy rowerzystna na
            jezdni bedzie na tyle dobrze traktowany na ile on sam sobie zapracuje. jesli
            robi sie za mna korek i widze ze auta spyachaja mnie na pobocze przy
            wyprzedzaniu, to zatrzymuje sie jadac rowerem, czekam 40 sekund, przejezdza
            100 aut, po czym wracam na jezdnie i korka nie ma. nie jest to jakies moje
            widzimisie, takie postepowanie przewiduja przepisy (...powinien zwolnic lub
            nawet zatrzymac sie... - kazdy to zna). a co do lamania przepisow:
            wielu moich znajomych rowerzystow jezdzi nie dosc ze bez swiatel, to co gorsza
            bez kasku. czy Wy nie zapinacie pasow podczas jazdy? ja zapinam. i takie tez
            jest prawo, w tym wypadku bardzo madre. kaski tez wkladac nalezy. czemu
            policja nie kaze za brak kasku?
            w krakowie 10 razy na dzien obserwuje nastepujace zachowanie:
            jade za rowerzysta, zblizamy sie do czerwonego swiatla, wiec go nie
            wyprzedzam, bo i po co. rowerzysta zamiast grzecznie sie zatrzymac i poczekac
            smiga na chodnik i przejezdza po pasach dla pieszych, co gorsza nie zsiadajac
            z roweru ale na pelnej predkosci, po czym jedzie dalej prosto, badz to
            chodnikiem, badz wraca na jezdnie od razu, badz wraca na jezdnie w najgorszym
            mozliwym dla siebie i innych momencie.
            wymagam od rowerzystow prawidlowego zachowania. a kierowcy powinni ich
            traktowac jak pelnoprawnych uczestnikow ruchu. sam kiedy poruszam sie rowerem,
            nie mam problemow, jakie opisujesz.
          • Gość: m@rk Re: nikt nie jest idealny.... IP: 195.116.198.* 13.05.03, 13:18
            Gość portalu: rollo tomasi napisał(a):

            > Przeslanie wiekszosci postow jest takie. Ja jestem wspanialeym kierowca,
            > szanuje rowerzystow ale ONI to patafiany bo nie respektuja przepisow i sami
            sa
            > sobie winni. O zgrozo !!! Totalna paranoja. Chyba kazdy w nas kierowcow ma
            > podswiadomie zakodowane urojone prawo - jestem większy wiec mam racje -
            > wystepujac z pozycji siły - wymusza, spycha....
            > NIe wiem skad sie bierze tyle waszych przykladow jezdzenia rowerzystow na
            > czorwonych swiatlach.
            > Moja koncepcja jest taka - rowerzysci sa żle traktowani na naszych drogach i
            > tyle - nic tu nie maja do tego braki swiatelek czy drobe wykroczenia na
            drodze
            > -
            > nikt nie jest idealny....no chyba ze wielu z Was to wspaniałe,
            > nieomylne "szofery".
            >

            Zgadzam się w 100%.
            Każdy z nas ma o sobie jako kierowcy ww mniemanie. Samochodem jeżdże od 15
            lat, rowerem od około 10. To co się dzieje na naszych drogach , a niestety
            muszę nimi na rowerze czasami przejechać to dramat. Człowiek siedziący za
            kołkiem ma w WIEKSZOŚCI, piszę w wiekszości bo spotkałem również miłych
            kierowców, rowerzystę "w głębokim poważaniu". I nie chodzi mi tu o idiotów,
            którzy to se rowerzyste klepną, to dotkńą itd. Jadąc drogą kierowcy samochodów
            uważają, że rowerzysci zatrzymają się w miejscu, że przecież można ich dla jaj
            ochlapać, albo przejechąc tirem 10 cm od nich. Kilka razy zdarzyło mi się być
            zepchniętych do rowu. Ciekawe co by było gdybym to ja takiego delikwenta
            zepchnął do rowu. Wszystkim wspaniałym kierowcow proponuje przejażdzke do
            Niemiec lub Austrii. Spróbujcie tam zrobic coś takiego rowerzyscie.

            Zdarzyło mi się w Austryjackich Alpach, że klient (a jakże nasz rodak),
            zajechał mi tak drogę, że jedynie co zdąrzyłem zrobić to wypiąc jedną nogę z
            pedału i próbować nią zamortyzować uderzenie w samochód. Jakież było
            zdziwienie pana (jakie ładne słowa leciały z jego ust), gdy zobaczył dziurę w
            swoich dzrzwiach (jak kto jeżdzi na rowerze to wie że buciki z zapięciem SPD
            mogą coś takiego zrobić) i tym że po przyjechaniu policji, dostał mandat w
            wysokości 1000 EURO i został obciążony kosztami mojego leczenia.
            Ten pan już drugi raz rowerzyste będzie traktował jak partnera na drodze.

            Pzdr dla wszystkich "miłych" kierowców i rowerzystów.
            • Gość: cherrycoke Re: nikt nie jest idealny.... IP: *.radiozet.com.pl 13.05.03, 15:39
              jeżdżę dużo na rowerze

              jeżdżę samochodę

              Panowie kierowcy,

              my aby jeździć po drodzę musimy mieć prawo jazdy

              piesi nie muszą

              rowerowcy - przynajmniej kartę rowerową

              Wczoraj mijałem rowerzystę który nie powinien mieć nawet aktu urodzenia;

              wisłostradą w kierunku północnym, na dolnym pasie jakiś debil zapieprzał
              rowerem pomimo, iż 30 cm w bok miał ścieżkę rowerową.
              Oczywiście się przykorkowało. Nie lubię trąbić na ludzi ale szlak mnie trafił.

              Koleś albo debil albo ścigał się po akt zgonu

              fuck

    • Gość: sknera Re: Szanuj rowerzystów IP: *.epsa.pl 13.05.03, 13:48
      Uważam, że nie jest to tylko problem lekceważenia rowerzysty, który i tak jadąc
      nie wie czy na jego "wysokości" będą sie mijać samochody i niema na to wpływu
      (nie przyspieszy, nie zwolni, nie zjedzie) ale problem dla jadącego naprzeciw
      którego zmusza się do hamowania lub wręcz zjechania na pobocze.
    • Gość: karol Widzisz m@rk, Rollo... IP: proxy / 10.40.64.* 13.05.03, 15:10
      ... im nawet do glowy nie przyjdzie z mozna traktowac rowerzyste jak innego
      uzytkownika drogi (jaki to oklepany zwrot...). Niby mowia o przepisach,
      zachowaniach itp. itd. ale z ich slow przebija zalosna nuta ze uwazaja sie za
      wielmozne panstwo siedzace na tronie w swoich blachosmrodach.... jedna wielka
      smuta

      Tymczasem co ci sie stanie jeden z drugim jesli przychamujesz i zaczekasz az
      nadjezdzajacy z naprzeciwka samochod minie cie a ty spkojnie wyprzedzisz rower?
      Czy korona ci ze lba spadnie jak przepuscisz rowerzyste jesli potrzebuje on
      przejechac przez twoj pas skrecajac w drugim kierunku?
      Czy nie masz na tyle dobrego wzroku by dosterzec nieoswietlony rower w miescie
      (a dlaczego nie mozesz go zobaczyc skoro ja je widze!?) i po prostu go ominac w
      bezpiecznej odleglosci zamiast wylewac zalosne zale?
      Nigdy zaden rowerzysta nie zmusil mnie do gwaltownych manewrow na drodze a wiem
      jacy to kulturalni jestescie wy w swoich wspanialych maszynach.

      Mnostwo bzdur o rowerach przejezdzajacych na czerwonym swietle i stanowiacych
      smiertelne zagrozenie dla samochodow. Jakos nie moge potwierdzic - rowerzysci
      to nie samobojcy i nawet jesli ktos przejedzie na czerwonym to juz z cala
      pewnoscia nie powoduje karambolu drogowego. Darujcie sobie te bzdety o
      szalejacych rowerach na czerwonym swietle.

      Jezdzilem rowerem w szwecji, finalndi i tylko u nas taka dzicz. Zasrance na
      ktorych rower dziala jak plachta na byka!

      Musze stwierdzic ze to sie powoli zmienia ale imbecyli nadal mnostwo.
      Teraz mamy mode na rower ale znaczna wiekszosc tym 'rowerzystow' to tacy ktory
      rower wiaza do parku na samochodzie a pozniej 'jezdza' prze 'cale' 5
      kilometrow...
      Bagaznik pozostaje na samochodzie latami..
      Dobre jednak i to bo bo to ich choc troche wyedukuje.

      Zsuncie swe tylki z siedzen samochodow i siadcie na rower - tylko tak
      zrozumiecie co to znaczy jezdzic rowerem.

      • Gość: Niknejm Re: Widzisz m@rk, Rollo... IP: 143.26.82.* 13.05.03, 15:44
        Karol, mam prośbę. Popracuj nad stylem dyskusji, ortografią, zmniejsz poziom
        agresji. I zrozum, że postawa roszczeniowa (mnie mają szanować i respektować
        moje prawa, a swoje obowiązki wynikające z regulacji Kodeksu Drogowego mam w
        d...) nie świadczy o dojrzałości, delikatnie mówiąc.

        Dyskusji z Tobą, wybacz, nie pociągnę, bo nie ma to sensu ze względu na
        powyższe.

        Niemniej pozdrawiam,
        Niknejm
      • Gość: jolly_bb Re: Widzisz m@rk, Rollo... IP: *.home.net / 192.168.1.* 13.05.03, 17:04
        poczulem sie urazony Twoim postem.
        dyskusji z Toba nie przeprowadze jako ze w ogole nie zrozumiales ani moich,
        ani Niknejma, ani innych postow.
    • wielki_czarownik Rower to pojazd drugiej kategorii. 13.05.03, 16:29
      Nie chodzi mi tu o jakiś motoryzacyjny rasizm, ale o szczerą prawdę. Rowery są
      przerażająco powolne jak na drogowe standardy. Najczęściej są nieoświetlone.
      Kierujący nimi na pewno przepisów nie znają. Rowerzyści stwarzają zagrożenie
      ale głównie sami dla siebie. Z fizyką jeszcze nikt nie wygrał. Jeżeli dochodzi
      do zderzena samochodu z rowerem, to auto ma złamany zderzak, wybitą szybę i
      wgniecioną maskę. Rowerzysta najczęściej ginie. Ja jadąc samochodem zawsze
      traktuję ciężaróki i autobusy z "szacunkiem". Wiem, że taki kolos nie hamuje
      tak dobrze jak osobowy, ma szerokie martwe pole widzenia, a w przypadku kolizji
      ja jestem na przegranej pozycji. A co mi z tego, że to "on złamał przepisy, a
      ja jechałem prawidłowo" skoro mogę zostać ranny albo zabity? Dlatego dla
      własnego dobra rowerzyści powinni się uważać za kierowców drugiej kategorii i
      nawet wtedy, kiedy mają rację odpuścić sobie konfrontację z 10-15 razy cięższym
      samochodem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka