Dodaj do ulubionych

francuskie auta prawie niezawodne

27.04.07, 19:14
Z testów ADACa wynika, że Francuzi wreszcie wzięli się za porządne robienie
samochodów, może w końcu zmieni się światopogląd o awaryjności renówek,

www.automoc.pl/aktualnosci/aktualnosci/samochody-renault-malo-awaryjne.html
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 27.04.07, 20:47
      prawie robi wielka roznice.....jakos praktyka dowodzi czegos dokladnie innego...
      • mobile5 Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 27.04.07, 20:51
        iberia.pl napisała:
        jakos praktyka dowodzi czegos dokladnie innego..

        Czyja praktyka?
        • grodek75 Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 29.04.07, 21:27
          mobile5 napisał:
          > iberia.pl napisała:
          > jakos praktyka dowodzi czegos dokladnie innego..
          > Czyja praktyka?

          Na przykład moja. Renault Megane II 1,5dci, data zakupu XII/2005.
          Przebieg do dziś 35 000km.
          Usterki: na początku wezwanie na akcję serwisową gdyż otwieranie elektrycznych
          szyb groziło podobno odpaleniem poduszek, dalej: skrzypienie i trzeszczenie
          wszystkich możliwych plastików we wnętrzu, woda stojąca od pół roku w kieszeni
          drzwi kierowcy (serwis po raz czwarty próbuje usunąć usterkę), odpadająca po
          raz trzeci osłona podsilnikowa, wymiana dwóch zerwanych poduszek pod silnikiem
          przy 27 000km, stuki w przednim zawieszeniu, awaria świateł stop przy 20 tys.
          km, czyszczenie przednich hamulców co 5 tys. km (pojawiają się odgłosy tarcia
          jak przy zużytych klockach. Diagnoza serwisu: błąd konstrukcyjny zacisku - cały
          pył z klocków pozostaje wewnątrz zacisku. Chyba mają rację, gdyż kołpaki zawsze
          są prawie czyste. Same hamulce bardzo skuteczne), przepalające się raz na
          kwartał żarówki reflektorów głównych (aby je wymienić trzeba jechać do serwisu,
          gdyż przeciętny użytkownik nie jest w stanie tego zrobić)
          To tyle. Na półtora roku użytkowania i niespełna 40 tys. km to chyba "nieźle".
          Ogólnie samochodem jeździ się bardzo dobrze. Jest bardzo wygodny, ma ciekawy
          design, bardzo przyjazne dla kierowcy wnętrze, dobre jak na 1,5 litra
          pojemności osiągi (jak sądzę mające niestety wpływ na żywotność silnika),
          bardzo dobre wyposażenie w zakresie bezpieczeństwa (8 x AirBag, ABS, asystent
          hamowania - to ostatnie rewelacja, gwałtownie hamując kierowca czuje się jakby
          ktoś złapał liną tył samochodu), bogate (jak na klasę auta) wyposażenie za
          rozsądne pieniądze (klima, 4 x elektryczne szyby, elektryczne lusterka,
          automatyczne światła, automatyczne wycieraczki, bardzo dobry sprzęt grający,
          mnóstwo schowków)
          Tylko jak to wszystko będzie działać za 3 - 4 lata...?
          • mobile5 Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 29.04.07, 23:22
            grodek75 napisał:
            > Na przykład moja.

            Współczuję, moja praktyka jest inna.
            • skyddad Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 30.04.07, 07:50
              Witaj c64,
              Zgadzam sie z Toba w 100%.Przed paroma dniami ogloszono taka wiesc zdobyta na
              podstawie uslug ratunkowych na szosie i naprawczych w firmach.
              Oczywiscie pierwsze miejsce ma Renault wszystkie modele.Te wiesc oglosily
              www.motormannen.se/ i ADAC. Auto piecio letnie jest juz zagrozeniem dla
              ruchu puublicznego uklad hamulcowy przerdzewialy itp.
              Pzdr.Sky.
              • chris62 Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 30.04.07, 13:05
                skyddad napisał:

                > Witaj c64,
                > Zgadzam sie z Toba w 100%.Przed paroma dniami ogloszono taka wiesc zdobyta na
                > podstawie uslug ratunkowych na szosie i naprawczych w firmach.
                > Oczywiscie pierwsze miejsce ma Renault wszystkie modele.Te wiesc oglosily
                > www.motormannen.se/ i ADAC. Auto piecio letnie jest juz zagrozeniem dla
                > ruchu puublicznego uklad hamulcowy przerdzewialy itp.

                Chyba przesada jakaś - układ hamulcowy należy sprawdzać raz do roku i
                interweniować jeśli są oznaki zużycia wątpię aby tarcze hamulcowe wytrzymały
                więcej niż 5 lat intensywnego używania a nawet jeśli to rdza na tarczy
                zagrożeniem nie jest widuję to w nowych autach wszystkich marek.
                Co za tym idzie muszą być wymienione na nowe, klocki rdzewieć nie mogą przewody
                też więc conajmniej dziwny zarzut.
                To tak jakbym powiedział że w monitorze lcd kineskopy padają.
            • grodek75 Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 30.04.07, 09:14
              Może Ty masz wyjątkowe szczęście, a ja niesamowitego pecha. Choć wątpię, bo
              przy każdej wizycie w serwisie spotykam innych użytkowników Megane z podobnymi
              usterkami. Czyli problemy nie dotyczą tylko mojego egzemplarza.
              • mobile5 Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 30.04.07, 15:26
                Może dlatego że francuskie, ale nie Renault.:-)
                • skyddad Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 30.04.07, 17:38
                  Chris 62,
                  nie tu sie nie mowi o uslugach servisowych tylko o problemach i do tych hamulcow
                  sa wliczane skorodowane przewody hamulcowe.To jest powazne niedopatrzenie ze
                  strony producenta.Przewody w Volvie po 10 latach przelecisz powietrzem sprezonym
                  a tu sie wszystko blyszczy.Niestety w Renault korozja idzie pod farba i to jest
                  naprawde niebespieczenstwo.W Szwecji prawie megamki to wszystkie juz po pieciu
                  latach maja wymieniana czesc przewodow hamulcowych.Nasz klimat tez sie do tego
                  przyczynia.Dlaczego inni maja to w okolicach 10-12lat.
                  Francuskie wcale tak zle nie jest spojrz na Citroena i Pegeuota,dzisiaj naprawde
                  sa niezlymi autami.
                  Pzdr.Sky.
                  • chris62 Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 02.05.07, 08:40
                    skyddad napisał:

                    > Chris 62,
                    > nie tu sie nie mowi o uslugach servisowych tylko o problemach i do tych hamulco
                    > w
                    > sa wliczane skorodowane przewody hamulcowe.To jest powazne niedopatrzenie ze
                    > strony producenta.
                    Wpadłem w panikę popatrzyłem pod samochód - rzeczywiście niedopatrzenie przewody
                    w większości są z tworzywa a nie metalowe więc wniosek taki, że w Szwecji
                    rdzewieje nawet tworzywo sztuczne?
                    A w Polsce klimat dla przewodów i blachy chyba jeszcze gorszy niż w Szwecji bo
                    solą sypią na potegę a jakoś mojego Scenica ponad 7-mio letnie i w megance 10
                    letnie przewody mają się dobrze. W obu autach wymieniałem tarcze hamulcowe,
                    klocki i płyn.
                    No ale OK niech będzie że trzeba szybciej wymienićniz w Volvo tyle że kiedy oba
                    auta stoja w salonie to jest coś co je istotnie rózni - cena.
                    Jeżeli już mówimy francuskie, szwedzkie, niemiecke itd. to proponuję robić
                    porównania w tej samej klasie cenowej i użytkowej.
                    Ja oceniam samochód pod kątem pieniezy jakie za niego zapłaciłem i nie wymagam
                    żeby miał osiągi , komfort i wyposażenie Merca CL500 skoro kosztował 10x mniej.
                    • black_code Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 02.05.07, 08:53
                      chris62 napisał:

                      > skyddad napisał:
                      >
                      > > Chris 62,
                      > > nie tu sie nie mowi o uslugach servisowych tylko o problemach i do tych h
                      > amulco
                      > > w
                      > > sa wliczane skorodowane przewody hamulcowe.To jest powazne niedopatrzenie
                      > ze
                      > > strony producenta.
                      > Wpadłem w panikę popatrzyłem pod samochód - rzeczywiście niedopatrzenie
                      przewod
                      > y
                      > w większości są z tworzywa a nie metalowe więc wniosek taki, że w Szwecji
                      > rdzewieje nawet tworzywo sztuczne?

                      Ja jeszcze nie widzialem przewodow hamulcowych z tworzywa sztucznego no
                      ale ty moze takie masz .W takim razie w nastepnej generacji beda juz
                      pewnie przewody bezprzewodowe a plyn bedzie teleportowany .
                      Moze pomyliles je z paliwowymi ?
                      Te przewody sa pewnie w koszulce z tworzywa a po co to chyba sie
                      domyslisz
                      • chris62 Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 04.05.07, 14:26
                        No cóż byłem po piwku wiec sprawdzę jeszcze raz na trzeźwo :))
                        W każdym razie nie wymieniałem ich więc jestem potencjamlnym zagrożeniem na
                        drodze a to mnie martwi wiec i tak muszę je dobrze sprawdzić.
            • 01boryna Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 30.04.07, 10:00
              mobile5 napisał:

              > grodek75 napisał:
              > > Na przykład moja.
              >
              > Współczuję, moja praktyka jest inna.


              Tez mialem przyjemnosc z Renault. W 1996 kupilem nowa Lagune. Pierwsze poltora
              roku bylo w miare spokojne a potem sie zaczelo. Nie opisze wszystkich usterek
              (kiedys juz to zrobilem) ale do najwazniejszych nalezalo: wymiana pompy wodne
              (70DM), dwa razy wydech, klimatyzacja (1200 DM), zarwany fotel, niegrzejecy
              tylna szyba, zawieszenie przednie,popsute ABS, ciagle psujaca sie lektryka itp.
              W sumie fajne auto gdyby nie te awarie...
          • chris62 Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 30.04.07, 12:59
            Nie powinieneś zmienić serwisu?
            Mi ASO próbowało popsuć Megane 1 ale w porę się zorientowałem.
            Efekt? Autko do dziś jeździ bez problemów (rocznik 1997).
            Scenica dojeżdzam ponad 7 lat bez problemów.
            Raz w roku wizyta u mechanika na przegląd wymiana zużytych elementów, oleju
            filtrów i jazda.
            Sporadycznie trzeba przyjechać drugi raz np na wymianę tłumika (padł po ponad 6
            latach) lub akumulatora (wymieniałem po 4 latach - oryginalnie był ciut za mały
            jak na polskie warunki i silnik 2 l.)
            Patrząc w statystyki to można by pomyśleć "rany bombe" ale złom a jednak jestem
            zadowolony czego dowodzi fakt że oprócz tego szajsu niczym przez 7 lat nie
            jeździłem.
            Zresztaczęsto bywa tak że na gwarancji ludzie mająpoblemy a po gwarancji jak
            ręką odjął no i bywa teżna odwrót a to chyba gorzej.
            • micmarci Nigdy w polonezie nie miałem takich problemów 02.05.07, 10:24
              jak tu piszecie. rocznik 1999 caro+ 63000 km (od początku mój)olej zmieniam
              5w50 mobil1 raz na rok. trzymam sie przegladow. I ja też myślę cały czas o
              zmianie na zachodni?
      • wallenrode Re: francuskie auta prawie niezawodne??? 28.04.07, 12:33
        dlaczego Iberia nie lubisz francuskich samochodów???
    • c64 Sprytna ściema PR Renault 27.04.07, 21:12
      Tu jest link do pełnego rankingu:

      www.adac.de/images/Pannenstatistik2006_tcm8-179730.pdf
      może nowe jakoś jeżdzą, ale 5 letnie sypią się do kwadratu we wszystkich
      segmentach.
      • piotr33k2 Re: Sprytna ściema PR Renault 27.04.07, 22:21
        a g...prawda ,jeżdze clio dieslem z 99 roku i nic ponad standartowe wymiany
        zużywających sie elementów (jak we wszystkich markach) sie złego nie dzieje a
        silniczek chodzi jak zegarek chociaż ma ponad 150 tys ,żadnych wycieków ,w
        silniku tylko świece wymieniałem .
        • franko25 Re: Sprytna ściema PR Renault 28.04.07, 00:05
          to Ci sie chyba trafił dobry egzemplarz, bardzo dobrze, ale fakt faktem,
          starsze renówki sie psuły często, a nowsze rzeczywiscie moga byc dobre, to sie
          okaże za parę lat
          • tipp01 Re: polonez prawie niezawodny 28.04.07, 09:44
            Jak kupiłem nowego poloneza to przez pierwsze dwa lata eksploatacji nic się z
            nim nie działo. Drugie auto miało to samo. Z trzecim już gorzej bo miska olejowa
            była nieszczelna.
            Najgorsze, że ludzie nabierają się na takie rzeczy...
            • inkapek Re: moja renia 5 28.04.07, 14:53
              moja renóweczka ma już 22 latka(w tym roku kończy) i wszystko jest w niej
              orginalne(silnik jest od nowości ten sam) no tylko to co sie złużywa to było
              wymieniane.ale silnik jest tak samo stary jak obudowa i śmiga jak ta
              lala.silnik 1,3 benzyna na liczniku 160 max a ja nią wyciągam jeszcze 140.mam
              ją od 5 lat i nie nażekam.choć przyznam że chcę ją zmienić bo rodzinkę będę
              zakładać i zamalutka jest moja renia)ale sprzedać jej nie sprzedam sentymencik
              jakiś taki mam. a muszę sie pochwalić że w miesiącu robię nią trasę 500km i
              tylko raz mi zawiodła ale to nie jej mechanika tylko domowej roboty
              immobilaizer który musiałam zdemontować bo na trasie sie popsół i odciąl mi
              paliwko i stałam troszkę czekając na pomoc.pozdro
              • robert888 Re: moja renia 5 28.04.07, 18:49
                z ciebie to niezła pierdołeczka jest....I gadaneczke masz że talalaleczka.
                A tu mały gratisik - radeczka: Kup słowniczek wyjdzie ci na zdróweczko, a
                renóweczke wyrzuć na fajansik bo stanowisz zagrożoneczko na dróżkach.
                • michaelm3 Re: moja renia 5 28.04.07, 21:06
                  hehe, dobre;-)))
                  • inkapek Re: moja renia 5 29.04.07, 08:33
                    po pierwsze jak bym była zagrożeniem to przeglądów by nie przeszła. a po drugie
                    nie chcesz w to wierzyć to nie ale nie musisz mnie obrażać. samochód mój jeżdzi
                    ma autentycznie 22 lata i jest to renaut 5.w porównaniu do innych nie podaję
                    błędnych info ale te które znam z własnego życia.chciałam się pochwalić że jest
                    jedna taka renaut która bije wasze mity na temat psucia się tych aut.
                    • franko25 Re: moja renia 5 29.04.07, 18:47
                      Gratuluje ze trafilas na taki niezawodny egzemplarz, jednak kilka wyjatkow nie
                      zmienia rzeczywistej reguly
                      • piotr33k2 Re: moja renia 5 30.04.07, 22:13
                        franko25 napisał:

                        > jednak kilka wyjatkow nie
                        > zmienia rzeczywistej reguly
                        he he ,a gdzie ci taką "rzeczywistą regułe" ogłosili? na forum? he he,facet
                        puknij sie deczko w dekiel ,a w renówce pewno nawet nie siedziałes ,zobacz ile
                        renówek i francuzów nawet w wymagających i wybrednych niemczech jeżdzi ,napewno
                        więcej niż fiatów czy fordów to samo w angli.
                        • skyddad Re: moja renia 5 01.05.07, 09:57
                          Piotrze 33k2,
                          jezdza ale zobacz jak starymi do trzech lat a pozniej kupuja nowy i tego
                          problemu z wiekiem auta nie doswiadczaja.
                          Pzdr.Sky.
                          • piotr33k2 Re: moja renia 5 02.05.07, 00:04
                            z wiekim to kazde auta doświadczają problemów łącznie nawet z
                            mercedesami ,wyjątkiem są tu tylko japończycy ale to tez nie do końca, w każdym
                            razie nie sądze aby ogólnie "francuzy" były gorsze od np fiatów czy fordów a sa
                            napewno lepiej wyposazone i lepsze w prowadzeniu a ich rzekoma awaryjnosc to
                            tylko mit, przestarzały zresztą mit kultywowany przez ludzi na ogół nigdy nimi
                            nie jeżdżący ,np peugoty czy reno clio od lat to jedne z lepszych aut
                            rywalizujące pod każdym wzgledem z konkurencją nawet tą niemiecką czy
                            japonską.
                            • grodek75 Re: moja renia 5 04.05.07, 14:05
                              piotr33k2 napisał:
                              "...a ich rzekoma awaryjnosc to tylko mit, przestarzały zresztą mit kultywowany
                              przez ludzi na ogół nigdy nimi nie jeżdżący..."

                              Przecież powyżej podałem konkretne przykłady usterek Meganki, z którymi ja się
                              zetknąłem w samochodzie którym jeżdżę.
                              Czego Ci jeszcze trzeba? Kopii książki serwisowej? Tak się składa, że serwisy
                              Renault rękami i nogami bronią się przed wpisywaniem do nich czegokolwiek.
                              To jest pewnie powód dla którego statystyki usterkowości Renault wyglądają
                              lepiej niż statystyki firm niezależnych, które skrupulatnie odnotowują każdą
                              awarię...
                          • chris62 Re: moja renia 5 02.05.07, 08:47
                            skyddad napisał:

                            > Piotrze 33k2,
                            > jezdza ale zobacz jak starymi do trzech lat a pozniej kupuja nowy i tego
                            > problemu z wiekiem auta nie doswiadczaja.

                            Akurat dużo jeżdzę po niemieckich autostradach i starych renówek np model 19, 1
                            Laguna 1 oraz Twingo widuję sporo na pewno więcej niż wszystkich Toyot razem
                            wziętych - kiedyś nawet dyskutowałem z Niknejmem o tym jakie prawdopodobieństwo
                            jest odnotowania przez ADAC awarii na drodze kiedy na 100 aut jadą 2-3 Toyoty i
                            30-40 VW.
                            Zresztą można by sięzdziwićale na zachodzie jeździ jeszcze sporo staruszków
                            wszystkich marek.
                            • niknejm Re: moja renia 5 02.05.07, 11:35
                              chris62 napisał:

                              > Akurat dużo jeżdzę po niemieckich autostradach i starych renówek np model 19,
                              1
                              > Laguna 1 oraz Twingo widuję sporo na pewno więcej niż wszystkich Toyot razem
                              > wziętych - kiedyś nawet dyskutowałem z Niknejmem o tym jakie
                              prawdopodobieństwo
                              > jest odnotowania przez ADAC awarii na drodze kiedy na 100 aut jadą 2-3 Toyoty
                              > i 30-40 VW.

                              I chyba Ci odpowiedziałem, że robisz sobie jaja :-) Ilość holowań ADAC podaje
                              na 1000 aut. Nie w wartościach bezwzględnych. Dane dla modeli egzotycznych nie
                              są podawane ze względu na małą próbkę.

                              Pzdr
                              Niknejm
                              • chris62 Re: moja renia 5 02.05.07, 13:09
                                niknejm napisał:

                                > I chyba Ci odpowiedziałem, że robisz sobie jaja :-) Ilość holowań ADAC podaje
                                > na 1000 aut. Nie w wartościach bezwzględnych. Dane dla modeli egzotycznych nie
                                > są podawane ze względu na małą próbkę.
                                >
                                Każdy ze statystyki wyciąga własne wnioski ja domniewywam że skoro Auto marki A
                                występuje codziennie na drogach w 10 krotnie mniejszej ilości niż auto marki B
                                to jest większe prawdopodobieństwo że zderzę sie za autem marki B lub że to
                                ostatnie napotkam zepsute.
                                Jaki to ma wpływ na statystykę awarii aut/1000 zarejestrowanych? nie wiem
                                dochodzą tu zagadnienia losowe częstotliwość próbki może specjalista od
                                statystyk to wyjaśni.
                                Nie podważam tu tej statystyki zwracam uwagę na podstawę - próbkę statystyczną,
                                która tu jest z natury rzeczy losowa.

                                Nawet jeśli ten wpływ jest zakładam zerowy to Ty sobie za to robisz jaja
                                wyrokując jakoby statystyczna ADACowa różnica nawet 50 aut na 1000 była tu jakąś
                                podstawą do wyrokowania o niezawodności aut skoro każdy model występuje w wielu
                                wersjach i np model z silnikiem A może sie psuć a model z silnikiem B może być
                                bezawaryjny w statystyce trafiają do tego samego worka.
                                W czasie kiedy marki europejskie zbierały doświadczenia na commonrailach i
                                płaciły frycowe (awarie turbo) Honda oferowała jedynie sprawdzone silniki
                                benzynowe - zapewne w statystyce sporo zyskała nie sądzisz?
                                • niknejm Re: moja renia 5 02.05.07, 15:58
                                  chris62 napisał:

                                  > niknejm napisał:
                                  >
                                  > > I chyba Ci odpowiedziałem, że robisz sobie jaja :-) Ilość holowań ADAC po
                                  > > daje
                                  > > na 1000 aut. Nie w wartościach bezwzględnych. Dane dla modeli egzotycznyc
                                  > > h nie są podawane ze względu na małą próbkę.
                                  > >
                                  > Każdy ze statystyki wyciąga własne wnioski ja domniewywam że skoro Auto marki
                                  > A
                                  > występuje codziennie na drogach w 10 krotnie mniejszej ilości niż auto marki B
                                  > to jest większe prawdopodobieństwo że zderzę sie za autem marki B lub że to
                                  > ostatnie napotkam zepsute.

                                  W przeliczeniu na 1000 aut danego modelu? :-) Chris, nie pisz proszę głupot.
                                  Podstawy statystyki były już w 7 klasie podstawówki :-) Przynajmniej za 'moich'
                                  (fakt - dość dawnych) czasów. Potem omawiano to znacznie szerzej w liceach i
                                  technikach. A tak się składa, że metody ilościowe były jedną z moich
                                  specjalizacji na studiach.

                                  > Jaki to ma wpływ na statystykę awarii aut/1000 zarejestrowanych? nie wiem
                                  > dochodzą tu zagadnienia losowe częstotliwość próbki może specjalista od
                                  > statystyk to wyjaśni.

                                  Auta, które podawane są w tych statystykach mają wystarczającą próbkę, aby
                                  wyciągać statystycznie poprawne wnioski. Zauważ, że b/d na przykład dla Aston
                                  Martina - za mała próbka, aby wyniki miały sens.

                                  > Nawet jeśli ten wpływ jest zakładam zerowy to Ty sobie za to robisz jaja
                                  > wyrokując jakoby statystyczna ADACowa różnica nawet 50 aut na 1000 była tu
                                  > jakąś podstawą do wyrokowania o niezawodności aut skoro każdy model występuje
                                  > w wielu
                                  > wersjach i np model z silnikiem A może sie psuć a model z silnikiem B może być
                                  > bezawaryjny w statystyce trafiają do tego samego worka.

                                  Aha, czyli wszystkie Laguny są super, za to np. wersje 1.9 diesel stają co 50
                                  km i 'wyrabiają' statystykę? ;-)

                                  > W czasie kiedy marki europejskie zbierały doświadczenia na commonrailach i
                                  > płaciły frycowe (awarie turbo) Honda oferowała jedynie sprawdzone silniki
                                  > benzynowe - zapewne w statystyce sporo zyskała nie sądzisz?

                                  Honda oferowała w tym czasie silniki diesla innych producentów. Fakt, że
                                  kiepskie i awaryjne w porównaniu z benzynówkami własnej produkcji. Według
                                  Ciebie (patrz powyżej) oznacza to, że Hondy (stare) są jeszcze niezawodniejsze
                                  niż ADAC podaje - jeśli wywalić z próbki te diesle, które są tam (jak
                                  najbardziej) ujęte. ;-)

                                  Pzdr
                                  Niknejm
                                  • chris62 Re: moja renia 5 04.05.07, 14:23
                                    >
                                    > Honda oferowała w tym czasie silniki diesla innych producentów. Fakt, że
                                    > kiepskie i awaryjne w porównaniu z benzynówkami własnej produkcji. Według
                                    > Ciebie (patrz powyżej) oznacza to, że Hondy (stare) są jeszcze niezawodniejsze
                                    > niż ADAC podaje - jeśli wywalić z próbki te diesle, które są tam (jak
                                    > najbardziej) ujęte. ;-)
                                    >
                                    > Pzdr
                                    > Niknejm


                                    No i zapewne jak się w hondzie coś psuje to akumulator (24% wszystkich awarii) i
                                    awaria ogumienia :)
                • piotrek1510 [...] 04.05.07, 21:27
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • adamczyks Re: francuskie auta prawie niezawodne 30.04.07, 09:42
      a ja mam rumuniskie reno - i na niezawodnosc nie ma co narzekać 30.000 bez
      usterki silnik ani grama oleju nie bierze tylko 1 zarowke h4 wymienilem - jedyne
      koszty
      natomiast aso reno to porażka... zdzeraja i nie szanuja klienta...
    • niknejm Re: francuskie auta prawie niezawodne 02.05.07, 11:28
      1. Czytałem wywiad z człowiekiem z Renault. Podobno 'wzięli się' za
      niezawodność i trwałość swoich aut.
      2. Historycznie było tak, że Renault i Peugeot nieźle wypadają w ADAC do 3 lat.
      Potem następuje bardzo szybki wzrost awaryjności. Przy autkach starszych (>=5
      lat) wygląda to już bardzo kiepsko. I tak jest od lat.

      Szczerze mam nadzieję, że trwałość autek z Francji się poprawi. Dobrze mieć
      duzy wybór na rynku. :-) Póki co ja (ze względu na powyższe) 'francuza' raczej
      nie kupię.

      Pzdr
      Niknejm
      • chris62 Re: francuskie auta prawie niezawodne 04.05.07, 09:50
        Życie tym co było a nie jest to typowe dla Polaków.
        testy.autocentrum.pl/go/41__Malo_awaryjne_Renault__438378460.html
        • aneta362 Re: francuskie auta prawie niezawodne 04.05.07, 14:29
          Współczuję wszystkim którzy trafili na jakieś dziwne egzemplarze, ale wiecie ze
          jeżdżę od 3 lat meganką II, mam już 75000km na liczniku i poza duperelami
          gwarancyjnymi jest ok. Renówki to super auta.
          • piotr33k2 Re: francuskie auta prawie niezawodne 04.05.07, 23:31
            i wszystko na temat ,no może bez przesady z ta jakoscia ale napewno komfort
            jazdy jeden z lepszych a awaryjnosć nie odbiega od wielu marek np. jak już
            mówiłem od fiatów czy fordów .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka