Dodaj do ulubionych

Imponują mi faceci...

IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.01, 23:05
Najbardziej imponują mi faceci, którzy dysponując mocnymi i szybkimi maszynami
jeżdżą pewnie, kulturalnie, ale w zrównoważonym stylu.
Operują tymi 200 konikami pod maską gładko i miękko, co nie znaczy, że tamują
ruch. Nie rzucają się w oczy stylem prowadzenia, bo jeżdżą efektywnie, a nie
efektownie. Nie ścigają się do następnych świateł. Nie udowadniają nikomu, że
mają szybki wóz. Nie skrzeczą szpanersko oponami, bo wiedzą, że to
marnotrawstwo energii. Nie czują się urażeni, gdy jadą w kolumnie, a wyprzedza
ich „skrzydlaty” kaszlak. Szanują nieporadnych i wolniejszych. Potrafią szybko
usypiać pasażerów, zamiast zmuszać ich do zwisania z uchwytów.
To mój ideał.
(Imponują mi faceci, bo kobietom z natury o wiele łatwiej przychodzi taka jazda
mocnymi, szybkimi wozami).
A kto Wam imponuje?
Obserwuj wątek
    • Gość: bObO Re: Imponują mi faceci... IP: *.chello.pl 07.12.01, 23:46
      Co tu jest do imponowania? Nadziany gościu kupił sobie brykę, której możliwości
      wykorzystuje w 60%. To tak jakbym kupił sobie komputer z P4 i wykorzystywał go
      do układania pasjansów.
      • Gość: Krzysiek Re: Imponują mi faceci... IP: 10.0.215.* 07.12.01, 23:56
        Czy widziales kiedys dobrego boksera, ktory wali wszystkich co chwila w morde.
        On nie musi sie sprawdzac caly czas i ze wszystkimi.
        • Gość: bObO Re: Imponują mi faceci... IP: *.chello.pl 08.12.01, 00:17
          Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

          > Czy widziales kiedys dobrego boksera, ktory wali wszystkich co chwila w morde.
          > On nie musi sie sprawdzac caly czas i ze wszystkimi.

          No tak, pewnie sprawdza się na KJS-ach swoim Mesiem S500.
        • Gość: 130rapid Super-porównanie IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.01, 00:50
          Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

          > Czy widziales kiedys dobrego boksera, ktory wali wszystkich co chwila w morde.
          > On nie musi sie sprawdzac caly czas i ze wszystkimi.
      • Gość: 130rapid Re: Komputerem nikogo nie zabijesz... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.01, 00:01
        ... jeśli będziesz używać 100 % jego możliwości.
        No chyba, że walniesz go w łeb jednostką bazową ;-))))))
        • Gość: bObO Re: Komputerem nikogo nie zabijesz... IP: *.chello.pl 08.12.01, 00:19
          Gość portalu: 130rapid napisał(a):

          > ... jeśli będziesz używać 100 % jego możliwości.

          To od razu napisz, że jesteś przeciw istnieniu bryk mocniejszych niż 100KM, bo
          ich wykorzystywanie to prosta droga do śmierci.
          • Gość: 130rapid Re: Marzy mi się MB W107 IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.01, 00:49
            Gość portalu: bObO napisał(a):

            > Gość portalu: 130rapid napisał(a):
            >
            > > ... jeśli będziesz używać 100 % jego możliwości.
            >
            > To od razu napisz, że jesteś przeciw istnieniu bryk mocniejszych niż 100KM, bo
            > ich wykorzystywanie to prosta droga do śmierci.

            Kiedyś kupię sobie Mercedesa W107 (nie musi być 500 SLC, wystarczy 350 SLC). Nie
            dlatego, że liczy "trochę więcej" niż 100 KM i jeździ blisko 200 km/h, tylko
            dlatego, że ma swój niepowtarzalny styl, pięknie brzmi i świetnie przyspiesza. A
            na razie nie mogę zdzierżyć jak widzę taką brykę w rękach "furmana", który
            szaleje nią gaz - hamulec - gaz - hamulec, od świateł do świateł. Przez takich
            nasze wwnuki będą za 50 lat jeździć Melexami, o przepraszam, samochodami
            napędzanymi ogniwami paliwowymi. ;-)
            • Gość: bObO Re: Marzy mi się MB W107 IP: *.chello.pl 08.12.01, 00:54
              Gość portalu: 130rapid napisał(a):

              > Gość portalu: bObO napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: 130rapid napisał(a):
              > >
              > > > ... jeśli będziesz używać 100 % jego możliwości.
              > >
              > > To od razu napisz, że jesteś przeciw istnieniu bryk mocniejszych niż 100KM
              > , bo
              > > ich wykorzystywanie to prosta droga do śmierci.
              >
              > Kiedyś kupię sobie Mercedesa W107 (nie musi być 500 SLC, wystarczy 350 SLC). Ni
              > e
              > dlatego, że liczy "trochę więcej" niż 100 KM i jeździ blisko 200 km/h, tylko
              > dlatego, że ma swój niepowtarzalny styl, pięknie brzmi i świetnie przyspiesza.

              Czy świetne przyspieszanie nie kłóci się z dostojnością?

              > A
              > na razie nie mogę zdzierżyć jak widzę taką brykę w rękach "furmana", który
              > szaleje nią gaz - hamulec - gaz - hamulec, od świateł do świateł.

              Bo preferujesz "dostojny" styl jazdy. Ja właśnie jeżdżę jak "furman" - nie
              oszczędzam ani gazu ani hamulca, a moja bryczka to właśnie kocha - wiem to bo mi
              mówiła ;-)

              > Przez takich
              > nasze wwnuki będą za 50 lat jeździć Melexami, o przepraszam, samochodami
              > napędzanymi ogniwami paliwowymi. ;-)

              Nie widzę związku...
              • Gość: 130rapid Re: Mały cytacik z klasyki IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.01, 11:37
                „Jeżdżenie samochodem z kierowcą szalejącym na hamulcach i przyspieszeniach,
                oprócz kolosalnego zmęczenia, daje także wrażenie wariackiej, a więc bardzo
                szybkiej jazdy. Szybkiej? – nieprawda – to pozory. Przeciętne w takiej jeździe
                są na z reguły niższe, znacznie niższe od uzyskiwanych przy jeździe równej i
                płynnej.
                Dobra jazda samochodem ma analogię z dobrą jazdą figurową na łyżwach. Sędziowie
                najwyżej punktują – poza układem i zawartymi w nim elementami o wysokim stopniu
                trudności – elegancję i płynność jazdy. Właśnie płynność. To jest ten ostatni
                stopień wtajemniczenia, bardzo trudny, najeżony wszystkimi przeciwnościami,
                jakie sobie kierowca może wyobrazić: pełna szybkość przejazdu i idealna
                płynność, elastyczność jazdy. Przy czym należy pamiętać, że ważna jest szybkość
                całego przejazdu, a nie najszybsze przejechanie poszczególnych odcinków, po
                których musi nastąpić gwałtowne hamowanie, od razu wydatnie obniżające
                przeciętną szybkość całości”

                Sobiesław Zasada „Prędkość bezpieczna”.
                • Gość: szatan Re: Mały cytacik z klasyki IP: 10.128.128.* 12.12.01, 19:43
                  Gość portalu: 130rapid napisał(a):

                  > „Jeżdżenie samochodem z kierowcą szalejącym na hamulcach i przyspieszenia
                  > ch,
                  > oprócz kolosalnego zmęczenia, daje także wrażenie wariackiej, a więc bardzo
                  > szybkiej jazdy. Szybkiej? – nieprawda – to pozory. Przeciętne w tak
                  > iej jeździe
                  > są na z reguły niższe, znacznie niższe od uzyskiwanych przy jeździe równej i
                  > płynnej.
                  > Dobra jazda samochodem ma analogię z dobrą jazdą figurową na łyżwach. Sędziowie
                  >
                  > najwyżej punktują – poza układem i zawartymi w nim elementami o wysokim s
                  > topniu
                  > trudności – elegancję i płynność jazdy. Właśnie płynność. To jest ten ost
                  > atni
                  > stopień wtajemniczenia, bardzo trudny, najeżony wszystkimi przeciwnościami,
                  > jakie sobie kierowca może wyobrazić: pełna szybkość przejazdu i idealna
                  > płynność, elastyczność jazdy. Przy czym należy pamiętać, że ważna jest szybkość
                  >
                  > całego przejazdu, a nie najszybsze przejechanie poszczególnych odcinków, po
                  > których musi nastąpić gwałtowne hamowanie, od razu wydatnie obniżające
                  > przeciętną szybkość całości”

                  tylko że moim zdaniem jazda rajdowa to nie jazda figurowa....powiedz coś o
                  dostojniści i płynności panczenistom...


                  • Gość: 130rapid Re: Mały cytacik z klasyki IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 19:52
                    Gość portalu: szatan napisał(a):

                    > Tylko że moim zdaniem jazda rajdowa to nie jazda figurowa....powiedz coś o
                    > dostojniści i płynności panczenistom...

                    Coś mi się wydaje, Szatanie, że "biblii" Sobiesława Z. dawno nie czytałeś.
                    Fakt, że tej książce sporo jest o technice jazdy rajdowej, ale wiele rozdziałów
                    jest też o tym co dzieje się codziennie na naszych pięknych "bezdrożach".
                    Chociaż pisana 30 lat temu, wcale się nie zestarzała.

                    P.S. Zacytujcie ten fragment, w którym napisałem, że imponują mi
                    jeżdżący "dostojnie"?
                    • Gość: szatan Re: Mały cytacik z klasyki IP: 10.128.128.* 12.12.01, 20:18
                      Gość portalu: 130rapid napisał(a):

                      > Gość portalu: szatan napisał(a):
                      > Coś mi się wydaje, Szatanie, że "biblii" Sobiesława Z. dawno nie czytałeś.
                      > Fakt, że tej książce sporo jest o technice jazdy rajdowej, ale wiele rozdziałów
                      > jest też o tym co dzieje się codziennie na naszych pięknych "bezdrożach".
                      > Chociaż pisana 30 lat temu, wcale się nie zestarzała.
                      niestety nie miałem nawet w ręku tej niechybnie wspaniałej pozycji... :)
                      Myślę że książka się jednak zestarzała bo warunki na drodze zmieniły się
                      diametralnie na przestrzeni trzydziestu lat...

                      > że imponują mi jeżdżący "dostojnie"

                      myślałem że tak jest...szczerze powiedziawszy to jazda równa płynna (nie
                      zawalidroga) kojarzy mi się z dostojną jazdą....

                      pozdrawiam
              • Gość: Kupej Re: Marzy mi się MB W107 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.01, 19:01
                >Czy świetne przyspieszanie nie kłóci się z dostojnością?

                Absolutnie nie i nie wiem, jak to koledze przyszło do głowy :-/

                Pozdrawiam serdecznie,
                QPJ
                • Gość: bObO Re: Marzy mi się MB W107 IP: *.chello.pl 09.12.01, 20:39
                  Gość portalu: Kupej napisał(a):

                  > >Czy świetne przyspieszanie nie kłóci się z dostojnością?
                  >
                  > Absolutnie nie i nie wiem, jak to koledze przyszło do głowy :-/
                  >
                  > Pozdrawiam serdecznie,
                  > QPJ

                  No jak to! To chyba jasno wynika z tego co pisał wcześniej 130rapid. Mam
                  wytłumaczyć łopatą? :-)
            • Gość: Kupej Miałem to cacko... :-)) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.01, 11:14

              >
              > Kiedyś kupię sobie Mercedesa W107 (nie musi być 500 SLC, wystarczy 350 SLC). Ni
              > e
              > dlatego, że liczy "trochę więcej" niż 100 KM i jeździ blisko 200 km/h, tylko
              > dlatego, że ma swój niepowtarzalny styl, pięknie brzmi i świetnie przyspiesza.
              > A
              > na razie nie mogę zdzierżyć jak widzę taką brykę w rękach "furmana", który
              > szaleje nią gaz - hamulec - gaz - hamulec, od świateł do świateł.

              Miałem jakiś czas temu C107/450SLC i szczerze polecam :-))
              217 KM, trzybiegowy automat, klima itd - po prostu super!!!

              Muszę jednak przestrzec przed spalaniem. W takie mrozy, jakie były poprzedniej
              zimy, spalanie ochodziło do 30l/100 km :-0 To samo odnosi się do 350SLC.

              Nie warto kupować 280(M110), bo to motor raczej nieudany więc z palety silników
              montowanych w coupe pozostaje 5l (M117) - całkiem ekonomiczny, jak na tę
              pojemność.

              Z drugiej strony - jeśli dopiero myslisz o przyszłościowym zakupie takiego
              oldtimerka, to może zastanów sie nad R107(cabrio). Trochę drozsze, ale klimat
              letnich weekendowych przejażdzek chyba niepowtarzalny :-))

              I odpowiedź dla autora wątku - jeździłem nim zupełnie normalnie, bez
              jakichkolwiek szaleństw :-)) I bez tego odczuwa się poważanie innych uczestników
              ruchu drogowego :-))

              Pozdrawiam serdecznie.
              QPJ
      • Gość: Remo Re: Imponują mi faceci... IP: 192.168.0.* 12.12.01, 08:35
        Gość portalu: bObO napisał(a):

        > Co tu jest do imponowania? Nadziany gościu kupił sobie brykę, której możliwości
        >
        > wykorzystuje w 60%. To tak jakbym kupił sobie komputer z P4 i wykorzystywał go
        > do układania pasjansów.

        Pozostałe 40% używa w momencie kiedy musi spieprzać przed oszołomem używającym
        głównie N4SPD na P4...
    • Gość: 98856741 mi najbardziej imponuje moja zona IP: 194.228.34.* 09.12.01, 20:19
      Nie jest moze super kierowca, ale jest zupelnie niewrazliwa na to, co mnie kusi
      do grzechu i robi ze mnie idiote {ograniczenia szybkosci, wpychajacy sie sasiad
      na pasie, festyniarze w swoich wspanialych maszynach, pusta autostrada Katowice-
      Krakow, wynajdywanie kretynskich skrotow i tak dalej i tak dalej}.

      Nigdy nie umialem jezdzic jak ona, ale zawsze chcialem.
    • Gość: Druid Re: Imponują mi faceci... IP: 192.168.2.* 12.12.01, 08:37
      Jestes gejem?
      • Gość: 130rapid Re: Imponują mi faceci... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 19:36
        Gość portalu: Druid napisał(a):

        > Jestes gejem?

        Ten tytuł to tylko sztuczka socjotechniczna! ;-)
        Druid, zajrzałbyś, gdybym dał jakiś mniej frapujący tytuł?
    • Gość: szatan Re: Imponują mi faceci... IP: 10.128.128.* 12.12.01, 19:49
      Gość portalu: 130rapid napisał(a):

      > Nie czują się urażeni, gdy jadą w kolumnie, a wyprzedza
      > ich „skrzydlaty” kaszlak. Szanują nieporadnych i wolniejszych.

      mówisz o jeździe w mieście....
      ....bo nie wydaje mi się żeby imponował ci facet który ma 200KM nawet 150KM
      który człapie w kolumnie poza miastem bo nie może(nie umie, nie chce?) kolumny
      wczasowiczów którzy jeżdżą w trasie raz do roku albo kolumny ciągnącej się za
      ciężarówką która załadowana po brzegi człapie 60km/h......

      A apropos jazdy po mieście zgadzam się w 100% że najbardziej się opłaca w miare
      dynamiczna i płynna jazda...jak najbardziej...

      pozdrawiam






Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka