Dodaj do ulubionych

Dachowanie

26.04.08, 09:23
Czy można wyjść bez szwanku, gdy samochód wpadnie w poślizg na drodze, a potem
robiąc koziołka stoczy się ze skarpy i wyląduje w rowie 2 m niżej? Chyba cud!
Obserwuj wątek
    • bryzolin Zapięte pasy 26.04.08, 10:10
      i odpowiednio sztywna karoseria i nic nikomu się nie dzieje. Żaden
      cud.
      Jadąc jako pasażer przeżyłem dachowanie. Problemem było jedynie
      wydostanie się z auta przez boczną szybę, bo drzwi się zablokowały.
      Poza tym kopnąłem się kolanem w czoło, co nie jest takie łatwe,
      kiedy posiada się taki brzuch jak ja:) Było nas czworo w
      samochodzie, mój guz na czole był najpoważniejszą kontuzją. Był
      jeszcze złamany paznokieć i zadrapka na poliku.
      • sonia40 Re: Zapięte pasy 26.04.08, 10:24
        Mnie się nawet paznokieć nie złamał :)
        Samochód na koszt ubezpieczyciela odwieziony został do warsztatu, gdzie
        założono mu opony, które pospadały przy upadku i można nim było wrócić do domu.
        Czeka mnie kupno lusterek i naprawa powgniatanych elementów. Najbardziej
        przeraża to, że każdemu może się coś takiego zdarzyć. Nie jestem początkującym
        kierowcą i to pierwszy mój wypadek.
        • bryzolin Bo to jest żaden cud, zaręczam. 26.04.08, 10:36
          My jechaliśmy lanosem, cała blacha była obgnieciona. Właściciel
          stwierdził, że nie opłaca mu się naprawiać i sprzedał auto na części.
          Pasy, pasy, po trzykroć pasy.
          • sonia40 Re: Bo to jest żaden cud, zaręczam. 26.04.08, 11:04
            Święte słowa. Pasy obowiązkowo. Ci co mówią, że pasy przeszkadzają, a im się nic
            nie może przytrafić, nie mają wyobraźni.
            Mnie niestety nie stać na nowy samochód. Jakby ktoś miał namiary na elementy
            karoserii do Hyundaia w kolorze ciemnozielony metalik, byłabym wdzięczna.
            • bryzolin Jeszcze model podaj. 26.04.08, 11:09
              • sonia40 Re: Jeszcze model podaj. 26.04.08, 14:17
                To jest Hyundai Accent. Lusterka już mam. Najgorzej ucierpiał lewy tylny błotnik
                i bagażnik. Oprócz maski właściwie każdy element na wgniecenie, niektóre jednak
                da się wypchnąć i przeszlifować.
                Pozdrawiam i miłego dnia :)
    • maartini Re: Dachowanie 26.04.08, 19:11
      Można. W moim przypadku było dachowanie z 3 "daszkami" Corsą B.
      Zakład ubezpieczeń rozliczył dachowanie jako szkodę całkowitą (4-
      letnie auto). Nic mi się nie stało, żadnych zadrapań i siniaków,
      nawet od pasów nie miałem śladów.
    • nom73 Re: Dachowanie 26.04.08, 21:50
      Mój kolega miał dachowanie maluchem. Wyprzedzał go TIR i przy zmianie pasa
      zawadził go naczepą, z relacji świadków ok. 5 razy "przekoziołkował". Gdyby nie
      kiepskie spawy w oparciu siedzenia to zapewne by nie przeżył, a tak siedzenie
      się złożyło i położył się kolega wzdłuż samochodu. Skończyło się złamaniem
      obojczyk i ręki, 2 miesiące w gipsie i urazem kręgosłupa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka