Dodaj do ulubionych

Driga hamowania a aerodynamika

26.11.08, 15:16
Witam,
Cholera, zachciało mi sie znowu nart na stare lata i tam gdzie
sniegu prawie jeszcze nie ma - no i znów mam noge w gipsie. Z nudów
przeglądam stare nawet wpisy na forum moto. Czego tak nie ma! ale
przypadkiem wpadłem na przeoczony kiedys wątek o wpływie
aerodynamiki na droge hamowania, To ciekawe. Cos tam policzyłem
ołówkiem i na kalkulatorku w komórce odnośnie wpływu aerodynamiki na
droge hamowania ze 100 km/h. No i zgadnijcie, co wyszło? Może kolega
tiges_wiz jest ciekawy?
Pozdrawiam
A.
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 15:26
      nie pamietam co tam bylo nawet :P
      zdaje sobie sprawe, ze wytwarzanie docisku generuje spory opor aero
      .. cos jeszcze?
    • emes-nju Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 15:38
      Mam wrazenie (czuje przez majty), ze wplyw oporu powietrza jest
      praktycznie pomijalny.
      • tiges_wiz Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 16:02
        w samolotach hamulce aero spisuja sie niezle ..
        zastabawiam sie tylko czy efekt takiego hamulca sie sumuje ze
        zwyklym. To znaczy jak masz skrzydla i zagle ktore beda sie hamowac z
        przyspieszeniem 1g, to wcisniecie zwyklego spowoduje zablokowanie kol
        czy nie.
        • mobile5 Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 16:21
          tiges_wiz napisał:
          To znaczy jak masz skrzydla i zagle ktore beda sie hamowac z
          > przyspieszeniem 1g, to wcisniecie zwyklego spowoduje zablokowanie kol
          > czy nie.
          Jedno z drugim nie powinno mieć związku.
          • tiges_wiz Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 16:25
            jak nie ma dodatkowego docisku ktory moze generowac hamulec, to
            hamulcami najwyzej mozna dojsc do 1g. Jezeli hamulec aero przekracza
            1g to hamulec mechaniczny jest zbedny wtedy.

            co innego jak hamulec aero wytwarza dodatkowo docisk. Wtedy hamulec
            zwykly moze jeszcze pomoc.
            • mobile5 Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 16:41
              tiges_wiz napisał:
              Jezeli hamulec aero przekracza
              > 1g to hamulec mechaniczny jest zbedny wtedy.
              > co innego jak hamulec aero wytwarza dodatkowo docisk. Wtedy hamulec
              > zwykly moze jeszcze pomoc.
              Przyczep do samochodu spadochron dający opóźnienie 1G i nie generujący docisku. Po wciśnięciu hamulca koła stracą przyczepność?
              • tiges_wiz Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 16:59
                pisalem ze tego nie wiem ...
                wszystkie przypadki jakie rozpatrywalem dotyczyly jednak przypadkow z dociskiem
                i nie trzeba bylo sie nad tym zastanawiac.
              • tiges_wiz Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 17:06
                imaczej .. przekroczenie 1g spowoduje ze bezwladnosc (m*a) przekroczy sile
                tarcia (m*g) .. moim zdaniem to bedzie malo wplyw na kontakt opony z powierzchnia.
                • mobile5 Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 17:13
                  Moim zdaniem to nie ma związku. Będzie 1g od "spadochronu" i 1g od kół, to sumaryczne opóźnienie będzie 2g.
                  • tiges_wiz Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 17:19
                    poniewaz jestem zrabany, to nie chce mi sie nad tym myslec :P
                    zjem obiad i wlacze jakis odmozdzacz ;)
        • emes-nju Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 16:28
          tiges_wiz napisał:

          > w samolotach hamulce aero spisuja sie niezle ..

          Ale... Ale ja nie otwieram w czasie hamowania drzwi... :-)

          A na "wybiegu", mimo oporow toczenia i oporu powietrza, moge
          naprawde dlugo sie toczyc wytracajac predkosc ze 100 km/h.
          Zdecydowanie dluzej niz jak uzywam hamulcow.
      • mobile5 Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 16:33
        Jeśli dobrze pamiętam, to wybieg samochodu ze 100km/h to 600-700m, więc suma oporów toczenia i aerodynamicznch to gdzieś 1/20 siły przy zwykłym hamowaniu. Ze 100km/h średni opór aero będzie pewnie mniejszy niż opór toczenia, więc na okrągło przyjmuję że będzie to 1/50.
        Jeśli Cx wrośnie o 10%, to powiększy to siłę hamowania o 1/500. To tylko tak na czuja.
    • dewulot1 Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 17:05
      Proste! W porownaniu do sily hamowania, opor toczenia tudziez opor
      powietrza sa pomijalne, zwlaszcza od 100 km/h.
      • speedone Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 18:59
        ze 100 nic nieda , tak samo jak w porsche spojler otwiera sie przy 100 a zaczyna
        dzialas dopiero przy 120
    • wotur Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 21:34
      andrzejmat napisał:

      >> droge hamowania ze 100 km/h. No i zgadnijcie, co wyszło?

      Liczyłes to na komórce?! no bo sprawa banalnie prosta, wymaga
      jednak rozwiązania nieliniowego równania rózniczkowego, zrobiono to
      juz dawno, Nobla nie dadzą, ale na komórce to chyba tylko
      uproszczone liczenie w przedziałach arbitralnie założonych? No, ale
      jak masz niesprawna (tylko) noge i nudzi Ci się - to zrozumiałe. To
      ładnie wychodzi w Matlabie, kolorowe wykresy nawet mozna sobie robic
      i te pe...
      • andrzejmat Re: Droga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 21:42
        Matlab? z ust mi wyjałeś. Zobacz Wiki hasło pod/nadsterownośc,
        porównaj nicki w historii edycji. przypadek sądzisz?
        o hamowaniu jutro, dzis wzsywaja obowiązki rodzinne,noga nie noga....
        A
        • cramner Re: Droga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 21:49
          Rozmowa z samym soba, rozdwojenie jazni, pomrocznosc itd dadza sie
          wyleczyc. Nie tracimy nadziei ze sie z tego wykaraskasz.
        • cramner Jutro futro, kiedy nam opowiesz o tym hamowaniu 28.11.08, 06:42
          > o hamowaniu jutro,

          No chyba ze myslisz ze jutro to dzis tylko ze jutro.
          Albo "nie rob jutro co mozesz zrobic pojutrze".
          • andrzejmat Futro Cramnera 28.11.08, 14:18
            cramner napisał:

            > > o hamowaniu jutro,
            >
            > No chyba ze myslisz ze jutro to dzis tylko ze jutro.
            > Albo "nie rob jutro co mozesz zrobic pojutrze".


            Kol. Cramner - czy ktoś(synek, wnuczek albo ...) nie używa Twojego
            nicka? No bo znam twoje posty od lat, wiem że jesteś profi
            techniczny a do tego język masz cięty i dowcip przedni - a tu nagle
            popisujesz sie 'ambitnym' ustalaniem, że ja i wotur uzywamy tego
            samego komputera (tylko dlaczego wotur sie NA MNIE?!! obraził chyba,
            bo to człek ogromnej wiedzy, poczciwości, samochodziarz od 50 z
            dużym hakiem lat i mój kiedys Mentor przez baaardzo duże M a teraz
            wprawdzie osoba bliska inaczej ale narzeka jak Zagłoba - że mu
            dowcip , czyli tzw poczucie humoru zanika)
            A teraz Ty cos o futrach tu zaczynasz. Taki przedszkolny dowcip, ale
            chyba nie dziecinniejesz?
            O tej aerodynamice to cos napiszę, bo troche temat chwycił, ale nie
            wiem czy dzis czy futro, tfuuu - jutro.
            Pozdrowienia
            A.
            • tiges_wiz podszywacz 28.11.08, 14:20
              prawdziwy crannmer nazywa sie crannmer a nie cramner
              • andrzejmat Re: podszywacz 28.11.08, 14:32
                tiges_wiz napisał:

                > prawdziwy crannmer nazywa sie crannmer a nie cramner

                O cholera, nabrałem się, nie ja pierwszy chyba jednak. Taka
                jedna 'laseczka' robi jedak róznicę...
                pzdr.A
            • crannmer Watpliwy zaszczyt mnie trafil 28.11.08, 18:30
              Ano trafil mnie wlasnie watpliwy zaszczyt posiadania osobistego
              trola/podszywacza na tym forum.

              Z ksywkami trzeba uwazac jak cholera, bo tu klebia sie rozne patologie i udaja
              spoza krzaczka.

              Ale po stylu na szczescie latwo wstepnie rozpoznac rozmowce. A na znanych
              przyjaciol i nieprzyjaciol ustawilem sobe w nastawach miedzymordzia forum rozne
              kolory. Twoja ksywka wyswietla sie u mnie na zielono :-)

              Thx za komplimenta :-)
    • andrzejmat Re: Driga hamowania a aerodynamika 26.11.08, 21:55
      Brawo!! Też jestem dobrej mysli. Pozdrawiam serdecznie.
      P.S Trolle bywaja różne, prawda?
    • sniperslaststand Re: Driga hamowania a aerodynamika 27.11.08, 20:08
      Koledzy emes i dewulot mają rację - wpływ oporu aerodynamicznego na drogę hamowania jest pomijalnie mały. Każdy może się o tym przekonać po prostu zdejmując nogę z gazu przy 100 km/h.

      I przy dowolnie większej prędkości auta też, ponieważ wprawdzie siła tego oporu rośnie z kwadratem prędkości, ale tak samo rośnie energia kinetyczna samochodu, która musi zostać wytracona.

      Mylącym faktem jest tu stosowanie hamulców aerodynamicznych w niektorych samolotach czy promach kosmicznych. Ale to zupełnie inne kategorie generowanych oporów, ponieważ tam rozwija się wielkie spadochrony. To samo z odwracaniem ciągu silników, chociaż to już nie może być zakwalifikowane chyba jako hamulec aerodynamiczny.


      Ciekawostka: Bugatti Veyron rzekomo dzięki otwieranemu spojlerowi, zwanemu "air brake" ma generowiać około 5 m/s^2 przyspieszenia ujemnego podczas hamowania. Tu na torze Top Gear'a można zobaczyć, jak ten "air brake" działa: www.youtube.com/results?search_query=bugatti+veyron+top+gear+track

      Zgaduję jednak, że owo zwiększenie skuteczności hamowania pochodzi z faktu generowania siły docisku przez uchylany spojler, dzięki której normalne hamulce auta mogą pracować z większą mocą bez zrywania przyczepności.
      • trypel ciekawym doświadczeniem jest 27.11.08, 21:54
        jest jazda z dużą szybkoscią motocyklem i różne pozycje za kierownicą po
        odpuszczeniu gazu. Przy szybkosciach 0-100 nie ma to znaczenia ale juz przy
        200/godz wyprostowana sylwetka jest uzywana jako spadochron do wyhamowywania
        pojazdu standardowo, czyli jadę szybko i chce wyhamowac z 200 do 140 to
        wystarczy sie unieść znad owiewki i w 5 s sprawa załatwiona. Bez unoszenia
        potrwa to 2x dłuzej.
        • sniperslaststand Re: ciekawym doświadczeniem jest 27.11.08, 22:32
          Nie mam niestety uprawnień na motor, ale potwierdzam te doświadczenia z... roweru. Na długich trasach eksponowanych na podmuchy wiatru różnica w wydatkowaniu energii między np. rowerem miejskim z wyprostowaną pozycją jazdy a rowerem górkim z połowicznie pochyloną lub kolarzówką z maksymalnym pochyleniem jest bardzo odczuwalna. To samo w przypadku "oberwania" na rowerze silnym podmuchem wiatru od frontu gdziekolwiek. Na miejskim krążowniku potrafi nawet człowieka z niskiej prędkości prawie zatrzymać.

          Ale to też inna kategoria porównania - tu opór aerodynamiczny zmienia się diametralnie, jest także dosyć spory w stosunku do masy, no i dochodzi ogromna ilość pogorszających sprawę zawirowań.

          A Andrzej mówił o samochodzie, aerodynamika o niebo lepsza i, przede wszystkim, niezmienna.

          Poza tym, nawet takie hamowanie z "otwarciem" na motorze musi mieć punkt odniesienia, a jest nim mocne hamowanie hamulcem roboczym. I wtedy też siły aerodynamiczne wypadają blado.
      • dewulot1 Re: Driga hamowania a aerodynamika 27.11.08, 22:15
        Samoloty, szybowce i promy kosmiczne uzywaja air brakes bo nie moga
        uzyc zadnych innych. Spadochron jest najlepszym przykladem takiego
        hamulca aerodynamicznego. Jak nie wierzysz to zapytaj
        spadochroniarza, najlepiej zaraz po jego pierwszym w zyciu skoku:)
        • sniperslaststand Re: Driga hamowania a aerodynamika 27.11.08, 22:27
          dewulot1 napisał:

          > Samoloty, szybowce i promy kosmiczne uzywaja air brakes bo nie moga
          > uzyc zadnych innych.

          Coś tam mogą: www.youtube.com/watch?v=m1dv_y_3EK0&fmt=18
          Średnie opóźnienie: 3,6 m/s^2, nie tak źle, 1/3 dobrego hamowania w aucie. Aczkolwiek skutki odczuwalne przez sam hamulec już nieco gorsze.


          > Spadochron jest najlepszym przykladem takiego
          > hamulca aerodynamicznego. Jak nie wierzysz to zapytaj
          > spadochroniarza, najlepiej zaraz po jego pierwszym w zyciu skoku:)

          Wierzę.
          • dewulot1 Re: Driga hamowania a aerodynamika 27.11.08, 23:33
            Coś tam mogą. Oczywiscie mialem na mysli podczas lotu.
            Ciekawy film, tlumaczy m.in. dlaczego w oponach jest azot.
            • celicaman Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 11:47
              > Ciekawy film, tlumaczy m.in. dlaczego w oponach jest azot.
              Hmmm, coś przeoczyem? Nie widzę tam żadnego uzasadnienia odnośnie
              stosowania azotu do pompowania opon.
              • jaki71 Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 15:50
                celicaman napisał:

                > > Ciekawy film, tlumaczy m.in. dlaczego w oponach jest azot.
                > Hmmm, coś przeoczyem? Nie widzę tam żadnego uzasadnienia odnośnie
                > stosowania azotu do pompowania opon.

                Mówisz o samochodzie czy samolocie?
                W samolocie jakieś tam ma - chociażby brak tlenu we wnętrzu opony zapobiega jej...?
                • celicaman Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 16:04
                  > W samolocie jakieś tam ma - chociażby brak tlenu we wnętrzu opony
                  > zapobiega jej...?
                  Starzeniu? A od zewnątrz tlen, ozon, woda, promieniowanie UV zżera
                  te samą gumę. No i patrzac na ten filmik mozna sobie uzmysłowic w
                  jakim tempietaka opona się ściera. Czy naprawde ta odrobina więcej
                  zycia gumy od wewnatrz ma jakis wpływ na zywotnośc opony?
                  • jaki71 Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 16:09
                    ...jej zapaleniu. Z zewnątrz pęd powietrza w wystarczający sposób wychładza gumę
                    aby nie doszło do zapalenia. A w środku? Cieplutko, milutko, tylko na szczęście
                    tlenu brak ;)
                    • celicaman Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 16:11
                      Hmm, argument sensowny, bedę go rozpatrywał :-)
                    • dewulot1 Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 16:36
                      Chodzi o to ze w wypadku pozaru, w ktoryms momencie opona sie
                      przepali i sprezone powietrze zacznie dmuchac na ten caly pozar i go
                      jeszcze podsyci. Azot tego nie zrobi, wrecz przeciwnie.
                      • celicaman Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 17:07
                        > Chodzi o to ze w wypadku pozaru, w ktoryms momencie opona sie
                        > przepali i sprezone powietrze zacznie dmuchac na ten caly pozar i
                        > go jeszcze podsyci.
                        W momencie przepalenia opony powietrze gwałtownie rozpręży sie i
                        wyleci z taka predkoscią, ze raczej zdmuchnie ogień niz go podsyci.
                        To bardziej przypomina dmuchnięcie na świeczke lub zapałkę niz
                        dmuchanie w żarzące sie węgle w ognisku. Sądze, ze stosowanie azotu
                        w lotnictwie jet dużo bardziej prozaiczne. Zwykła butla z 10 m^3
                        technicznego azotu o cisnieniu 200 bar kosztuje ok 100 zl. Po
                        zalozeniu reduktora umozliwia szybkie i tanie nadmuchanie opony
                        gazem wolnym od oleju. Po co jechac samochodem z wielką sprężarką
                        spalinową i zbiornikiem powietrza, jak mozna na ręcznym wózku
                        podtoczyc niewielka butle. I dobic cisnienie szybciej i
                        prawdopodobnie taniej (biorąc pod uwage koszty ekslpoatacji i
                        amortyzacji takiego kompresora). I nie trzeba miec serwisanta do
                        kompresora bo wystarczy jeden telefon do Linde-gaz.
                        • dewulot1 Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 18:11
                          Jest wiele powodow dlaczego uzywaja azotu a nie powietrza, to ze
                          azot jest niepalny jest jego zaleta w porownaniu z powietrzem
                          w kontekscie tego filmiku.

                          > W momencie przepalenia opony powietrze gwałtownie rozpręży sie i
                          > wyleci z taka predkoscią, ze raczej zdmuchnie ogień niz go
                          podsyci.

                          Butla ze sprezonym tlenem tez moglaby posluzyc za gasnice?
                          Jezeli juz mialbym zdmuchiwac ogien to jednak wolalbym to robic
                          gazem niepalnym. Poza tym te miejsce przetopienia gumy moze byc na
                          styku gumy z betonem pasa i wtedy opona nie rozpreza sie nagle ze
                          swistem i hukiem tylko powoli i z dzwiekiem pierdzacym, slyszalem na
                          wlasne uszy!
                          • celicaman Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 18:21
                            > Jest wiele powodow dlaczego uzywaja azotu a nie powietrza
                            A jakie to są te inne powody? Bo z tym, ze jest to gaz niepalny to
                            mogę się zgodzić.
                            > Butla ze sprezonym tlenem tez moglaby posluzyc za gasnice?
                            Nigdy nie próbowałem zdmuchiwac ognia tlenem (i nie postuluję za
                            dmuchaniem opon tlenem). Ale powietrzem ładnie sie zdmuchuje.
                            Zdmuchiwałeś kiedyś świeczki na urodzinowym torcie? I co, udalo sie?
                            • dewulot1 Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 19:20

                              > Zdmuchiwałeś kiedyś świeczki na urodzinowym torcie? I co, udalo
                              sie?

                              Powietrze wydychane przeze mnie trudno nazwac swiezym powietrzem.
                              Dlatego czesto przezywaja mnie Silos albo Azot :)

                              Wiem, nawet pozary wiez/studni naftowych byly zdmuchiwane ladunkiem
                              wybuchowym zamiast byc klasycznie gaszone. To moze opony w samolocie
                              napchac dynamitem? Wtedy w czasie pozaru jak to pierdyknie to
                              zdmuchnie pozar!
                              Poszukaj na internecie dlaczego uzywaja akurat azot, to ze go mozna
                              nabyc w butlach chyba nie jest najwazniejszym powodem.
                              • celicaman Re: Driga hamowania a aerodynamika 10.04.09, 08:16
                                > Poszukaj na internecie dlaczego uzywaja akurat azot, to ze go
                                > mozna nabyc w butlach chyba nie jest najwazniejszym powodem.
                                Problem w tym, ze szukalem, ale jak tylko wpisze sie w googla "azot"
                                i "opona" to natychmaist ekran zalewają debilne informacje o
                                wyzszosci tego gazu polegajacej na sprzeczny ze znanymi prawami
                                fizyki (i zdrowym rozsądkiem) braku wzrostu cisnienia azotu przy
                                wzroscie temperatury czy inne temu podobne. Pewnie wśród tych smieci
                                jest tez gdzieś prawdziwa informacja, ale trudno ja wyłowić.
                                • andrzejmat Re: Driga hamowania a aerodynamika 10.04.09, 09:20
                                  celicaman napisał:

                                  > > Poszukaj na internecie dlaczego uzywaja akurat azot, to ze go
                                  > > mozna nabyc w butlach chyba nie jest najwazniejszym powodem.
                                  > Problem w tym, ze szukalem, ale jak tylko wpisze sie w
                                  googla "azot"
                                  > i "opona" to natychmaist ekran zalewają debilne informacje o
                                  > wyzszosci tego gazu polegajacej na sprzeczny ze znanymi prawami
                                  > fizyki (i zdrowym rozsądkiem) braku wzrostu cisnienia azotu przy
                                  > wzroscie temperatury czy inne temu podobne. Pewnie wśród tych
                                  smieci
                                  > jest tez gdzieś prawdziwa informacja, ale trudno ja wyłowić.

                                  No, niestety, tak to już jest...
                                  Wpisz "nitrogen aircraft tyres', też duż śmieci, ale i poważne
                                  informacje łatwo wyszukać.
                                  A wracając do meritum:
                                  Zawilgocone powietrze przy zmianach temp. nie całkiem zachowuje się
                                  jak Bóg przykazał zgodnie z zasadą pv=RT; azot tu jest lepszy.
                                  oczywiście suche powietrze zachowuje sie pod tym względem tak samo
                                  jak azot;
                                  Zawilgocoene powietrze powoduje korozję zaworów itp, a do tego
                                  zamarzanie ważnych elementów;
                                  Azot stosowany jest często do wypełnianaia 'pustej' przestrzeni w
                                  zbiornikach paliwa, więc jest "i tak' stosowany;
                                  Sprawy bezpieczeństwa pożarowego - to też czynnik brany pod uwagę,
                                  ale nie na pierwszym miejscu, suche powietrze alternatywnie - tak
                                  mówia nawet oficjalne przepisy dotyczące lotnictwa cywilnego np. w
                                  USA. Dla samolotów bojowych to inna sprawa i inne formalne ujęcie.
                                  Pzdr.
                                  A.
                            • crannmer Nie ma powodu do nabijania sie 09.04.09, 19:27
                              celicaman napisał:
                              > I co, udalo sie?

                              Nie ma najmniejszego powodu, zeby sie nabijac.
                              Przyczyna stoswania azotu do pompowania kol samoltow jest wlasnie bezpieczenstwo
                              w przypadku wydmuchu po przegrzaniu opony lub/i innych elementow podwozia.

                              Raz, ze opona nie rozprezy sie gwaltownie, lecz kontrolowanie oprozni przez
                              odpowiednie bezpieczniki nadcisnieniowo-topikowe

                              Dwa, ze azot ma sluzyc nie gaszeniu istniejacego pozaru, ale niepowstawaniu
                              pozaru jeszcze niemajacego miejsca.

                              Zdarza sie, ze przy starcie nastepuje przegrzanie opon, lozysk, czy czesci
                              hamulcow. To jeszcze nie jest tragiczne. Tragiczne mogloby byc, gdyby na te
                              przegrzane, a nawet zarzace sie czesci nastapil nadmuch powietrza, jak z miecha
                              na gorace wegle w palenisku.

                              Wydmuchiwany z opony azot takiego dzialania nie ma. Ot, cala filozofia.
                              • celicaman Re: Nie ma powodu do nabijania sie 10.04.09, 08:10
                                OK, argumentacja przyjęta. To ma sens.
              • dewulot1 Re: Driga hamowania a aerodynamika 09.04.09, 17:28
                Chodzi o to ze w czasie jakiegokolwiek pozaru guma moze sie w koncu
                roztopic, sprezone powietrze wypchnie babel i jak ten babel peknie
                to sprezone powietrze tylko rozdmucha i podsyci ogien (jak miech u
                kowala). Azot jako gaz niepalny bedzie mial dzialanie wrecz
                odwrotne. Tu nie chodzi o zywotnosc gumy ani o zapalenie sie gumy
                wewnatrz opony tylko o brak dodatkowego tlenu w czasie pozaru
                samolotu.
    • andrzejmat Stary wątek odgrzebany 08.04.09, 14:30
      Witam
      Obiecywałem na jesieni, że napiszę coś o hamowaniu aerodynamicznym
      ale dopiero teraz spróbuję..
      Po pierwsze, aby nie było wątpliwości (bo, o ile wiem, były),
      hamowanie aerodynamiczne rozumiane jako działanie „wprost”, czyli
      jako opór aero, może się zwyczajnie sumować z hamowaniem układem
      hamulcowym za pośrednictwem sił na styku opon z nawierzchnią.
      Inna sprawa, to docisk aero, który pozornie zwiększa współczynnik
      tarcia, czyli w przypadku hamowania – maksymalną silę i maksymalne
      opóźnienie hamowania za pośrednictwem sił na styku opon z
      nawierzchnią i za pośrednictwem (wystarczająco efektywnego – to
      warunek oczywiście) układu hamulcowego.
      W przypadku samochodów użytkowych docisk aero powyżej 10% (przy
      prędkościach w okolicy max.) dopuszczalnej wagi pojazdu byłby jawnym
      absurdem, czyli przy tych prędkościach można najwyżej liczyć na
      podobnie małe pozorne zwiększenie współczynnika przyczepności.
      Ale dla ekstremum – czyli F1, docisk aero jest taki, że tzw. bolid
      mógłby jeździć po suficie już przy prędkości 150 – 170 km/h, czyli
      już dla tej prędkości docisk jest rzędu jego wagi a współczynnik
      przyczepności pozornie zwiększa się dwukrotnie, natomiast przy 350
      km/h -, czterokrotnie.
      A jak jest z wartościami mocy niezbędnych i oporów aero?
      Dla przeciętnego samochodu osobowego jest około:
      Moc = 0.000013 razy (prędkość do potęgi 3) plus 0.055 razy (prędkość)
      Opór aero = 0.0036 razy (prędkość do potęgi 2)
      - gdzie siła w kG, moc w KM a prędkość w km/h
      - dla 200km/h jest: moc – 115kM, w tym aero 104 kM; opór aero – 144kG
      To oznacza, że dla tego pojazdu opóźnienie od oporu aero będzie
      rzędu 0.1g (przy tej prędkości i „na luzie”, aby nie wliczać
      hamowania silnikiem po „zdjęciu nogi z gazu”, bo to osobna sprawa).
      Dla 100km/h moc – 18.5 kM, w tym aero 13kM; opór aero – 36kG
      Biorąc powyższe pod uwagę, już bez dalszego liczenia można
      powiedzieć, że o ile w okolicach 200km/h opór aero mało ale w sposób
      zauważalny może zmniejszyć drogę hamowania między dwiema
      określonymi prędkościami - w stosunku do drogi wynikającej wprost z
      przyczepności, to wpływ na drogę hamowania ze 100km/h dla samochodów
      o różniącej się nieco aerodynamice jest poniżej granicy mierzalności.

      Inna jest waga aerodynamiki w F1. Może to wydawać się dziwne, ale
      przytoczone powyżej przybliżone wzory na moc i opór dla samochodu
      osobowego można - też w przybliżeniu - dla potrzeb zgrubnej oceny
      zjawisk - stosować dla ‘bolidu’ F1. Wynika to stąd, że iloraz Cx i
      S (współczynnika oporu i powierzchni odniesienia) jest zbliżony, bo
      F1 musi generować ten wielki docisk, co zgodnie z prawami
      aerodynamiki musi mieć bardzo istotny wpływ na opór.
      Zatem dla prędkości – powiedzmy 370 km/h;
      Moc niezbędna = powyżej 658kM; opór aero = 493kG.
      Moc niezbędna jest zatem faktycznie w okolicach mocy dysponowanej,
      natomiast opór stanowi ponad 80% wagi, czyli do czterokrotnego
      pozornego wzrostu współczynnika przyczepności dodać jeszcze trzeba
      ponad 0.8g opóźnienia aero. To razem czyni możliwym hamowanie z
      opóźnieniem rzędu 5g - w tym rejonie prędkości.

      Przynudzam? Ale to są informacje, że tak powiem, "niezasłyszane".

      pzdr.
      A.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka