Dodaj do ulubionych

Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać

03.11.03, 17:24
Witam. Mam Espero po 70 tyś. i trzy pary klocków już wymieniłem. Tarcze
hamulcowe nie są jeszcze bardzo zjechane ani zwichrowane. Na przeglądzie
niestety wyszło że hamulce są w dolnej granicy. Fachowiec powiedział że to
wina słabych klocków. Powiedział również że można by przetoczyć tarcze. Czy
ktoś może mi coś doradzić na ten temat: czy warto toczyć – jak tak to kogo
polecacie z Warszawy i okolic, czy przy wymianie okładzin warto również
przetoczyć bębny.
Pozdrawiam i czekam na wasze uwagi
Obserwuj wątek
    • guest_of_honour Toczyć to można piłkę po trawie 03.11.03, 17:28
      Dziś tarcz się nie toczy, można cczasem "liznąć" rancik ale na pewno nie toczyć
      całych!!!
      Bicie zapewnione, zresztą ile wydasz na nowe na kolejne 70tys km (a może lepsze
      kupisz, oploskie zamiast shitu Daewoo).
      Co innego bębny.
      • Gość: Michal Re: Toczyć to można piłkę po trawie jak sie ja ma. IP: *.telia.com 03.11.03, 18:05
        W szwecji tocza na specjalnych maszynach tylko do tego.Bicie zero usluga
        kosztuje oficjalnie kolo 100sek ale po kolezensku mozna zalatwic i za 70sek.
        Sa nawet takie przetaczarki co robia to na zamontowanych tarczach w aucie tylko
        siodla sie zdejmuje.Nowa tarcza kosztuje zalezy piracka 300-400sek a orginal
        np.600seksztuka.Tak ze operacja oplacalna.Zalezy jak gruba jest Twoja tarcza.
        Hamulce sa najefektywniejsze jak pracuja na poczatku czyli prawie nie wychodzi
        tloczysko z cylindra.No i powierzchnia tarczy niemoze byc pokryte szkliwem co
        zapewnie u Ciebie sie stalo.
        Pzdr.Michal
        • c_a_n_o_e Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać 03.11.03, 18:43
          "Szkoda że ze Szwecji" jak to mawiają spikerzy. Czyli tarcze też można toczyć
          na odpowiednim sprzęcie. Jak rozpoznać zeszkliwienie powierzchni. Co do ranciku
          to przydało by się go liznąć bo czasami skrobnie o klocek. Czy w Polsce
          przetocze sobie bezpiecznie i niedrogo tarcze czy lepiej kupić sobie firmówki
          np. Brembo do mojego około 400 zł komplet. Nie wiem co za cuda wsadzają do opla.
          Pozdrawiam
          • guest_of_honour Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać 03.11.03, 19:44
            mówisz 400, to pewnie masz wentylowane. Tu jeszcze większe są wymagania, co do
            grubości minimalnej, ponownie odradzam.
      • Gość: Marek Re: Toczyć to można piłkę po trawie IP: *.atlanta.ga.us 03.11.03, 19:53
        Mialem w samochodzie 2 razy przetaczane tarcze (u nas
        przy kazdej zmianie klockow to robia) i uwazam ze warto.
        • devote Re: Toczyć to można piłkę po trawie 04.11.03, 00:16
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Mialem w samochodzie 2 razy przetaczane tarcze (u nas
          > przy kazdej zmianie klockow to robia) i uwazam ze warto.


          wentylowanych nie powinno sie przetaczac
          scianka bedzie za cienka i przy duzych obciazeniach moze szlak trafic
          • Gość: marba nawet za darmo nie pozwole tarcz przetoczyć. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 20:08
            Raz pozwoliłem na przetoczenie tarcz ( u mnie są wentylowane ) i włos mi się
            zjeżył na głowie jak zauważyłęm pęknięcie na całej szerokości tarczy, szpara
            miał miejscami 3 mm szerokości. Co by było jak by taka tarcza się rozpadła,
            przy hamowaniu? Koło by nie hamowało, a może by się zblokowało, a może urwało?
            Nowe tarcze dobrej firmy to wydatek 3-4 ceny dobrych klocków, więc ja wymieniam
            tarcze. Nawet przy bardzo ostrym traktowniu hamulców tarcze powinny wytrzymać
            te 40-50 tyś. km, więc nie są to wielkie koszty.
            • Gość: Andrzej Re: nawet za darmo nie pozwole tarcz przetoczyć. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 06.11.03, 08:23
              Toczenie tarcz jest to proces technologiczny dopuszczany i stosowany przez
              wszystkich producentów samochodów-ale nie każdą tarczę można przetoczyć-
              podstawowy warunek -tarcza po przetoczeniu musi mieć co najmniej minimalną
              grubość określoną przez producenta
              za cienka tarcza grozi pęknięciem-co chyba Tobie się przytrafiło
              • Gość: marba być może IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 19:49
                Tarcze po toczeniu wyglądały na grube, tak na oko, ale nikt ich nie mierzył, to
                na pewno błąd. Pozytywne efekty też było widać od razu ( brak bicia przy
                hamowaniu ). Ale i na pęknięcie długo nie czekałem i te doświadczenie nastawiło
                mnie bardzo negatywnie do tego procesu technologicznego. Niewątpliwie masz
                racje, ale ja mimo wszystko wymieniam tarcze na nowe. Od tamtej przygody dre
                już trzeci komplet, bez przygód i w cale nie tak kosztownie. A njważniejsze że
                psychicznie czuje się z tym pewnie.
    • Gość: Marek Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać IP: *.atlanta.ga.us 03.11.03, 19:52
      Raz czy dwa mozna przetoczyc. Wszystko zalezy co sie
      bardziej oplaca - czy koszt przetoczenia nie jest wiekszy
      niz nowych tarcz.
    • c_a_n_o_e Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać 03.11.03, 20:23
      Dzięki za opinie chociaż nadal nie wiem co się bardziej opłaca (ile kosztuje
      przetoczenie). Rzeczywiście mam wentylowane ale zjechałem je dopiero niecały
      milimetr czyli zostało jeszcze troche do zdarcia. I jeszcze jedno pytanko czy
      przy okazji generalnego remontu hamulców warto sprawdzić (wymienić,
      przeczyścić, nasmarować) mimo że działają - zaciski? O przewodach już sobie
      poczytałem będe musiał je dokładnie przejrzeć.
      Pozdrawiam
    • Gość: Wally Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać IP: *.icpnet.pl 03.11.03, 21:38
      Miałem podobny dylemat, wymienić czy przetoczyć. Wyszło na to drugie. Koszt
      zdecydowanie niższy, za dwie tarcze zapłaciłem ok. 160 PLN, a zabieg był
      wykonywany "na samochodzie". Wymiana tarcz miała kosztować dużo, dużo więcej.
      Głównie za sprawą konieczności wymiany obu łożysk w kołach (specyficzny sposób
      montażu tarcz i łożysk - hyundai pony). Panowie w warsztacie zapewniali, że ten
      sposób regeneracji jest jak najbardziej w porządku, a tarcze po przetoczeniu
      mieściły się wymiarami w normach.

      Pozdrawiam
    • Gość: el_s Re: Tarcze hamulcowe wymieniać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.11.03, 22:30
      Witaj,
      Moim zdaniem nie warto toczyć tarcz, kup nowe może niekoniecznie firmowe w
      ASO, jest wiele jakościowo przyzwoitych tarcz w przystępnej cenie, trzeba
      tylko poszukać i oczywiście nie kupować najtańszych. Za 250 góra 300 złotych
      powinieneś kupić dobre wentylowane tarcze.
      A teraz czemu nie toczyć , ano dlatego że jak już tyle przejechałeś i masz na
      pewno rowki w tarczach to mam wątpliwości czy po przetoczeniu będą miały
      przynajmniej 90% początkowej grubości, przyjmuje się że zużycie nie powinno
      przekraczać 10%, Chodzi tu o zdolność odprowadzania ciepła, odporność na
      zwichrowanie przy szybkiej zmianie temperatur i parę innych ważnych rzeczy.
      Jest to szczególnie istorne przy wentylowanych tarczach, a Ty takie masz
      pewnie. Nawet jakby po toczeniu miały te tearcze owe 90% grubości to gdzie
      naddatek na zużycie do czasu wymiany ? a przecież toczyć będziesz aby trochę
      pojeździć.
      Dochodzi do tego kłopot częsty ze zdjęciem tarcz, czasem się zwichrują a
      czasem są tak zapieczone że nie dają się bez zniszczenia zdjąć. A co do
      toczenia bez zdejmowania to w Polsce chyba tego nie praktykują a jeśli to
      pewnie za szaloną cenę :)

      Pozdrawiam , els
      • wiktor_l Re: Tarcze hamulcowe wymieniać 04.11.03, 08:55

        Co do wentylowanych - trzeba zobaczyć, jest możliwość przetoczenia. W Poznaniu
        kosztuje to ok. 60 zł za sztukę (bez zdejmowania z auta - tak, praktykuje się
        to już kilka lat).

        Pozdrawiam
        Wiktor
      • Gość: Milos Re: Tarcze hamulcowe wymieniać IP: 62.233.141.* 04.11.03, 20:54
        Gość portalu: el_s napisał(a):

        A co do
        > toczenia bez zdejmowania to w Polsce chyba tego nie praktykują a jeśli to
        > pewnie za szaloną cenę :)

        Coś ty, niedawno toczyłem bez zdejmowania. Było to w Polsce, w zwykłym
        warsztacie i naprawdę nie jest to żadna filozofia. Kosztowało 50 zł za 2
        przednie tarcze. Chyba nie jest to szalona cena ? Aha, w ten sposób da się
        przetoczyć tylko przednie tarcze, tylne trzeba na maszynę.

        Pzdr
    • c_a_n_o_e Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać 04.11.03, 09:14
      Po przeczytaniu waszych wypowiedzi zorientowałem się że toczenie nie jest
      prowizorycznym zabiegiem. Marek napisał że u niego (USA) toczą tarcze przy
      każdej wymianie klocków. Faktycznie przecież klocki żłobią w tarczy rowek. Po
      ich wymianie nowe nie będą pasowały idealnie. Będą pracować krawędziami zanim
      się nie ułożą. Na tarczy tworzą się schodki (przesunięcie klocka względem
      poprzedniego). Czyli po paru wymianach klocki przestają pracować całą
      powierzchnią, mogą nierówno łapać, na tarczy pojawiają się rysy. Przy toczeniu
      wystarczy zdjąć niewielką warstwę dosłownie mikrometry z powierzchni roboczej
      co nie zwiększy w znaczącym stopniu zużycia a zdecydowanie poprawi sprawność
      hamulców. W dodatku można zrobić to bez zdejmowania tarczy. Wynika z tego że
      jest to bardzo sensowny pomysł. Oczywiście zgadzam się z tym że tarcze zjechane
      ponad miarę trzeba wymienić. Ale ponieważ tarcze mają jakiś dopuszczalny
      zakres zużycia to nie widzę przeszkód aby nie można było nawet kilka razy je
      przetoczyć pod warunkiem że go nie przekroczymy. Ciekaw jestem dlaczego u nas
      (PL) nie jest to tak popularne?
      Pozdrawiam
      • Gość: el_s Re: Tarcze hamulcowe wymieniać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.03, 09:59
        c_a_n_o_e napisał:

        > wystarczy zdjąć niewielką warstwę dosłownie mikrometry z powierzchni
        roboczej

        Tylko dla ścisłości i zobrazowania o czym piszesz :)

        Jeden mikrometr to jedna milionowa metra ( 0,000001 m ) albo jak kto woli jedna
        tysięczna milimetra ( 0,001 mm ) a toczenie tarcz ma sens, jeśli już tego
        wymagają, i zaczyna się od 0,3-0,5 mm na stronę więc troche spokojnie z tym
        optymizmem, to jest zupełnie inny rząd wielkości niż myślisz.
        Mikrometry to można, acz z trudem, na precyzyjnych gładziach w pompie
        wtryskowej od diesla uzyskać :)

        Pozdrawiam , els
        • c_a_n_o_e Re: Do el_s 04.11.03, 10:23
          0.3 mm to nadal mikrometry z którymi specjalnie wyskoczyłem licząc że jakiś
          fachowiec określi dokładniej tę wielkość. Ale jak zauważyłeś jest tu paru
          praktyków którzy przetaczali tarcze (również wentylowane) i sobie chwalą ten
          zabieg. Dowiedziałeś się również dzięki nim że nie trzeba zdejmować tarcz - co
          stawiałeś jako argument przeciw toczeniu. Koszty też są niewielkie. Nie wiem
          czy cię te argumenty przekonały ale jeśli okaże się że moje tarcze da radę
          jeszcze przetoczyć to pewnie to zrobię jak znajdę jakiś porządny warsztacik w
          pobliżu Warszawy.
          Pozdrawiam
          ps. zna ktoś takowy
          • Gość: el_s Re: Do el_s IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.03, 10:46
            Oczywiście decyzja należy do Ciebie, ale sam ostatnio miałem podobny problem i
            kupiłem nowe, oczywiście nie w ASO i jestem zadowolony. Na hamulcach trudno za
            dużo oszczędzać. Próbuj toczyć jeśli nie masz ich za bardzo zdartych, wszystko
            zalezy od stanu konkretnych tarcz, tego przez net się nie da ocenić. Pamiętaj
            tylko o minimalnej grubości i o tym że jak już toczyć to tak aby zniknęły
            wszystkie rowki i wgłębienia, i tu trudno uwierzyć że wystraczą mikrometry.

            Powodzenia !

            els
      • Gość: Wally Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać IP: *.icpnet.pl 04.11.03, 09:59
        Tak jak napisał wiktor_I, u nas w Poznaniu jest to metoda znana od lat ;-)

        Pozdrawiam
    • homer3 Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać 04.11.03, 09:37
      Cześć!

      W przetaczaniu tarcz nie ma żadnej magii i czarów, są tylko suche fakty:
      1. W każdym porządnym podręczniku typu "Sam naprawiam" jest podana minimalna
      dopuszczalna grubość tarczy hamulcowej, tej wentylowanej też. Jesli grubość
      tarczy jest mniejsza - należy ją wymienić.
      2. Jeśli tarcza ma rant i nie jest jeszcze bardzo zjechana, to mozna spokojnie
      ja przetoczyć i używać dalej, pamiętając oczywiście o minimalnej grubości.
      3. W Oplu astrze, nowa tarcza wentylowana ma bodajże 20 mm grubości,
      dopuszczalna (nie dam sobie głowy uciąć) 17 lub 16 mm. Sam miałem w swojej
      astrze tarcze przetaczane, bo kupiłem na giełdzie "prawie nówki" - nie mam
      problemów z hamulcami; oryginalna przetoczona używka jest dla mnie lepsza od
      taniej podróby - mam taką używkę juz od 30 tys. i nie mam problemów.
      • niepocieszony Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać 06.11.03, 10:23
        Tania podróbka to często ten sam producent tylko opakowanie inne. Nowe jest
        nowe i już zawsze będzie w lepszym stanie niż używane.
    • Gość: Andrzej Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.11.03, 16:11
      prowadzdzę warsztat w którym toczy się tarcze na samochodzie(Bez zdejmowania
      tarcz).Koszt takiej usługi to 90 Pln za dwie tarcze-czy drogo?
      Aby tarczę przetoczyć trzeba oszacować czy po zabiegu będzie miała miniamlną
      grubość wymaganą przez producenta-
      Warszawat jest w Warszawie
      • c_a_n_o_e Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać 04.11.03, 16:13
        Daj jakieś namiary może być telefon.
        • Gość: andrzej Re: Tarcze hamulcowe toczyć czy wymieniać IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.11.03, 08:30
          0-608 534 -934
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka