Dodaj do ulubionych

Parowar - polecicie coś?

21.10.09, 12:59

Zastanawiam się nad kupieniem parowaru, ale z tego co widziałam w
internecie - ceny wahają się od 150 do 800 zł. Jaki kupić? Na co
zwracać uwagę?
Obserwuj wątek
    • anetapzn Re: Parowar - polecicie coś? 21.10.09, 13:05
      Ja mam i używamy od jakiegoś czasu przynajmniej 1x w tygodniu. Parujemy:
      warzywa, misko z kurczaka i rybkę. Nie smakuja nam zbytnio ziemniaki mimo, że
      np. moja siostra sie zachwyca uparowanymi ziemniakami. Co ważne- nie zwracaj
      uwagi na wygląd, ważne żeby miał 3 poziomy do parowania. Długośc parowania
      każdego rodzaju warzywa czy mięsa musisz sama wypróbowac- to co napisane
      (namalowane) na parowarze to nie zawsze zgadza sie z rzeczywistością, np.
      brokuły musze przynajmniej 10 minut dłużej parowac niż to zaleca obrazek na
      obudowie parowara. Nie używałam jeszcze urządzenia do parowania ryżu- jakieś
      małe mi sie wydajesad Na pewno jest to inne jedzonko, jakaś odmiana a poza tym
      bardzo zdrowe.
      Wkleję link z urządzeniem jakie ja mam.
      www.agito.pl/parowary/tefal-vc-1006-ultra-compact.0.332626.html
    • anetapzn Re: Parowar - polecicie coś? 21.10.09, 13:07
      agattka_84 napisała:

      >
      > Zastanawiam się nad kupieniem parowaru, ale z tego co widziałam w
      > internecie - ceny wahają się od 150 do 800 zł.
      Teraz dojrzałam- Chryste co to za parowar za 800zł.?............
    • bebe.lapin Re: Parowar - polecicie coś? 21.10.09, 13:09
      wszystko zalezy od tego, na ile osob sie gotuje. Moim zdaniem warto kupic
      wiekszy, ale z mozliwoscia uzywania 1, 2 albo 3 pojemnikow. Oczywiscie powinien
      miec pojemnik do gotowania ryzu (ale nie tylko do tego sie nadaje) i jajek -
      albo specjalne dziurki w dnie pojemnika, zeby jajko postawic. Moj parowar ma
      funkcje utrzymywania ciepla po skonczonym czasie gotowania(ustawionym przeze
      mnie) - co 3 min. puszcza przez 1 min goraca pare, az do wyczerpania wody ze
      zbiorniczka - bardzo fajna funkcja. Praktyczny jest tez system informowania o
      koniecznosci uzupelnienia wody w zbiorniku. Moge zaprogramowac, o ktorej
      godzinie ma zaczac gotowanie i jak dlugo ma pracowac - wtedy mozna wlozyc
      wszystko do parpwaru rano, a po pzryjsciu z pracy miec juz gotowy, cieply obiad
      do wylozenia na talerze.
      Aha, ja mam najtanszy z tych wiekszych (3 pojemniki, 900W zdaje sie), marki
      Carrefour z panelem sterowania elektronicznym(a nie pokrętło).
      • anetapzn Re: Parowar - polecicie coś? 21.10.09, 13:11
        bebe.lapin napisała:

        > wszystko zalezy od tego, na ile osob sie gotuje. Moim zdaniem warto kupic
        > wiekszy, ale z mozliwoscia uzywania 1, 2 albo 3 pojemnikow. Oczywiscie powinien
        > miec pojemnik do gotowania ryzu (ale nie tylko do tego sie nadaje) i jajek -
        > albo specjalne dziurki w dnie pojemnika, zeby jajko postawic. Moj parowar ma
        > funkcje utrzymywania ciepla po skonczonym czasie gotowania(ustawionym przeze
        > mnie) - co 3 min. puszcza przez 1 min goraca pare, az do wyczerpania wody ze
        > zbiorniczka - bardzo fajna funkcja. Praktyczny jest tez system informowania o
        > koniecznosci uzupelnienia wody w zbiorniku. Moge zaprogramowac, o ktorej
        > godzinie ma zaczac gotowanie i jak dlugo ma pracowac - wtedy mozna wlozyc
        > wszystko do parpwaru rano, a po pzryjsciu z pracy miec juz gotowy, cieply obiad
        > do wylozenia na talerze.
        > Aha, ja mam najtanszy z tych wiekszych (3 pojemniki, 900W zdaje sie), marki
        > Carrefour z panelem sterowania elektronicznym(a nie pokrętło).


        Mam pytanie- parowałas ryz albo jajka? Jak wrażenia???? Jak pisałam wcześniej
        jakiś mały wg. mnie ten pojemnik na ryż.
        • bebe.lapin Re: Parowar - polecicie coś? 21.10.09, 13:34
          Jajka - normalnie, ugotowaly sie smile Trzeba tylko zrobic dziurke igla na jednym
          koncu. zreszta moja mama ma takie specjalne urzadzenie do parowego gotowania
          jajek, idea jest podobna - tylko ze urzadzenie ma specjany kubeczek do mierzenia
          wlewanej wody i wiadomo ile jej nalac w zaleznosci od ilosci jajek i pozadanej
          miekkosci/twardosci.

          Ryz sie gotuje, tylko trzeba samemu dojsc do proporcji wody i konkretnego
          gatunku ryzu. Na 2-4 osoby pojemnik wystarcza spokojnie(zalezy jaki ryz i ile
          kto je). Makaron tez probowalam zrobic, ale chyba nie bylo to bardzo udane
          doswiadczenie, o ile pamietam uncertain Za to pojemnik sprawdza sie np.przy mrozonym
          szpinaku, mrozonych puree z brokulow albo marchewki ipt. smile

          Na makaron mam sposob podpatrzony u tesciowej: goraca wode leje na patelnie i na
          to sypie potrzebna porcje makaronu - woda powinna zakrywac makaron, ale nie moze
          byc jej za duzo, ewentualnie dolewamy odrobine w trakcie. Oczywiscie mozna
          najpierw wode ugotowac na patelni i do gotujacej dodac makaron; oszczedzamy w
          ten sposob czas i prad potrzebny do ugotowania gara wody z wersji tradycyjnej.
    • anetapzn Re: Parowar - polecicie coś? 21.10.09, 13:24
      agattka_84 napisała:

      >
      Jaki kupić? Na co
      > zwracać uwagę?

      I wiesz co jeszcze dla mnie wazne, ze nie solę ani warzyw ani mięsa czy ryby-
      przyprawiam np ziołami i to wszystko. Dla mnie majacej nadciśnienie to dosyć
      wazne. Jak już kupisz to wymyśl miejsce na ustawienie w czasie parowania-
      niekoniecznie na bufecie , gdy nad parowarem masz szafkę- duża ilosć pary.
    • beatrix_75 to zalezy 21.10.09, 14:24
      jesli musisz stosowac dietę , bo zdrowie tego wymaga --to kup dobry -
      który troche posłuży ( np.Tefal)

      jesli chcesz schudnąc i dlatego chcesz go kupic - to przemysl swoja
      decycje 3 razy .

      Ja kupiłam , bo taki miałam kaprys .
      Uzywam go aktualnie raz na miesiąc .
      Dużo mycia ( ma 3 poziomy ), zajmuje miejsce .
      Nie był mi niezbędny , załuje ,ze wydalam pieniądze

      • bebe.lapin Re: to zalezy 21.10.09, 14:25
        > Dużo mycia ( ma 3 poziomy ), zajmuje miejsce .
        No tak, ale garnki tez musisz umyc, a nie zawsze trzeba uzywac wszystkich 3
        pojemnikow. Za to parowar ma te zalete, ze nie trzeba stac i mieszac, nic sie
        nie przypali wink
        • beatrix_75 Re: to zalezy 21.10.09, 14:40
          Za to parowar ma te zalete, ze nie trzeba stac i mieszac, nic sie
          > nie przypali wink (...)

          zgadza sie - to w nim lubie -brzdęk ( sygnał dzwiękowy ) otwieram i
          jem -szkoda ,ze tylko ja jem i czasem moja mama ,jak wpadnie na
          obiad .
          Reszta domowników -mowi beee smile
      • woman-in-the-city Re: to zalezy 21.10.09, 14:35
        Wsród osób, które znam, parowar zakupiły te, które chciały się odchudzicwink
        Dwóch kolegów męza poddało się po kilku razach jadania z parowaru, orzekli, ze
        jedzenie z parowara jest niesmaczne i to nie dla nich. Tak to jest jak się człek
        do ciezkiej, smażonej i tuczacej kuchni przyzwyczai, cierpi na tym i jego
        sylwetka i zdrowie i portfel. Ja od zawsze bardzo często gotuję warzywa na
        parze(mam taki garnek podwójny), a mieso bardzo często duszę ,mało uzywam soli,
        duzo za to przypraw i czosnku, dzięki temu zachowujemy szczupłe sylwetki z mezem
        i jemy smacznie oraz zdrowosmile
          • woman-in-the-city Re: to zalezy 23.10.09, 12:31
            Jakie blee, nie kosztowałes mojej kuchni to nie wiesztongue_out
            Mamy wybrednych kulinarnie znajomych i co bym nie przyrządziła jedzą aż im się
            uszy trzęsą. Kto powiedział, ze zdrowe jedzenie nie moze byc smaczne? Na TvN
            Style leci program gotuj i chudnij, czy cos w ten deseń, tam jest świetnie
            pokazane, ze to samo danie można przyrządzic tak samo smacznie, ale mniej
            kalorycznie i to jest sztuka w gotowaniu.
            • anetapzn Re: to zalezy 23.10.09, 12:33
              woman-in-the-city napisała:

              > Jakie blee, nie kosztowałes mojej kuchni to nie wiesztongue_out
              > Mamy wybrednych kulinarnie znajomych i co bym nie przyrządziła jedzą aż im się
              > uszy trzęsą. Kto powiedział, ze zdrowe jedzenie nie moze byc smaczne? Na TvN
              > Style leci program gotuj i chudnij, czy cos w ten deseń, tam jest świetnie
              > pokazane, ze to samo danie można przyrządzic tak samo smacznie, ale mniej
              > kalorycznie i to jest sztuka w gotowaniu.

              Dokładnie taksmile. To jest po prostu troche inny smak, ale wcale nie gorszy, a
              często nawet lepszy od np. smazonego miesasmile. Czasami warto spróbować czegoś
              innego, a nuż się spodobasmile
            • krzysztofsf Re: to zalezy 23.10.09, 23:29
              woman-in-the-city napisała:

              > Jakie blee, nie kosztowałes mojej kuchni to nie wiesztongue_out
              > Mamy wybrednych kulinarnie znajomych i co bym nie przyrządziła jedzą aż im się
              > uszy trzęsą. Kto powiedział, ze zdrowe jedzenie nie moze byc smaczne? Na TvN
              > Style leci program gotuj i chudnij, czy cos w ten deseń, tam jest świetnie
              > pokazane, ze to samo danie można przyrządzic tak samo smacznie, ale mniej
              > kalorycznie i to jest sztuka w gotowaniu.

              Kuzynka od kilku lat tak gotuje, spedzilem u niej kilka dni.
              parowar, ziola itd.

              bleeeee...

              Faktycznie odchudzajace, bo ledwo sie wcisnie na sile jeden kawaleczek miesa
              uciekajacy pod policzki przy zuciu zeby ograniczyc jego stycznosc z jezykiem i w
              zyciu czlowiek nie ma ochoty na dokladke.

              Zapewne czlowiek sie moze na to przestawic, podobnie jak na jedzenie surowej
              ryby z ryzem, ale majac na biezaco porownanie stwierdzi sie, ze to jednak nie
              jest TO, co ulubione potrawy.

              Wole zjesc o wiele mniejsza porcje miesa przygotowanego tradycyjnie, nawet
              kurczaka z rosolem, niz tegoz kurczaka duszonego w parowarze.

              I co mi zrobisz? smile)
              • woman-in-the-city Re: to zalezy 24.10.09, 00:03
                Ale gdzie ja napisałam, ze duszę w parowarze?
                Zapewniam Cię, że kuzynka nie gotuje tak jak jatongue_out
                Gotuję od 13 roku zycia i mam do perfekcji opanowane co z czym i jak , by było
                nie tylko zdrowo, ale i smacznie, męża bym suchym ryzem i brokułami gotowanymi
                solo na parze nie wykarmiła. Za bardzo generalizujesz, ja gotuję tez
                tradycyjnie, duzo wprawdzie u mnie kuchni południowej, ale np. krupnik u mnie
                jest zawsze tradycyjny, z przepisu babci i trochę tylko przeze mnie zreformowany
                i tak jest z wieloma innymi daniami w mojej kuchni. Zalecam Ci oglądanie
                programu o którym pisałam wcześniej, bo chyba się nie rozumiemy co do kwesti ,ze
                to samo danie można przyrzadzic i smacznie i zdrowo, i tym bardziej nie gwałcąc
                tradycji. Jest takie powiedzenie " jestes tym czym jesz", co nie oznacza, ze jak
                człek zje placki ziemniaczane po wegiersku to mu korona z glowy spadnie i
                obrośnie migiem w tłuszcz. Moożna je jednak przyrzadzic tak, że kulinarny laik
                nie zorientuje się, ze jest w nich połowę mniej kalorii niż normalnie, a bedzie
                wcinał jak jakiś rarytas.
                • krzysztofsf Re: to zalezy 24.10.09, 00:20
                  Parowarom stanowcze NIE! smile)

                  Nie damy sie wsiasc na lep wrogiej ideologii. smile)

                  Nie wierze, zeby wyszla ci dobra fasolka po bretonsku czy bigos z parowara smile)

                  A tak serio, to byc moze gotujesz lepiej niz moja kuzynka, ktora od kilkunastu
                  lat nie pracuje, tylko zajmuje sie domem, ale na probce jej wytworow
                  parowarowych zrazilem sie do tej metody.

                  Podobnie jak zrazilem sie do pieczonego wlasnorecznie pieczywa, ale to z
                  dokladnie przeciwnego powodu smile)))
                    • anetapzn Re: to zalezy 24.10.09, 09:51
                      krzysztofsf napisał:

                      > W uzupelnieniu powiem, ze pale.
                      > Byc moze to jest przyczyna, ze preferuje raczej intensywne, wyraziste smaki.
                      No to reasumując- my Ci nic nie zrobimy, ale cholesterol, miażdżyca itd za kilka
                      lat swoje zrobiąsmile.
                  • woman-in-the-city Re: to zalezy 24.10.09, 00:39
                    Co do pieczenia chleba to mój mąz jest w tym dobry, ja niestety na tym polu
                    wymiękamsmile
                    Są w kuchni proste triki,jak np. ten z jogurtem zamiast kalorycznej śmietany.
                    Wystarczy zamiast smietany dodac jogurt bałkański, który jest bardzo
                    gesty(łyzka w nim stoi)a nie do odrożnienia w wielu potrawach od smietany, a o
                    ile mniej w takim daniu kalorismileCzyli tradycja zadowolona, a podniebienie się
                    radujewink
                    A pieczyste może byc przyrzadzane w rękawie, wtedy jest smacznie i zdrowo, o i
                    ten mit, ze ziemniaki tuczą, nie tucza o ile się je upiecze w piekarniku lub po
                    ugotowaniu nie podleje sosem na bazie smietany.
                    • krzysztofsf Re: to zalezy 24.10.09, 00:48
                      woman-in-the-city napisała:

                      > Co do pieczenia chleba to mój mąz jest w tym dobry, ja niestety na tym polu


                      Taaa...
                      Pieczywo swietna rzecz.
                      Zrzucilem 15 kg w 2 miesiace glownie dzieki ograniczeniu go do 100 g dziennie
                      przez 5 dzni w tygodniu.
      • agattka_84 Re: to zalezy 21.10.09, 14:37
        U mnie to raczej kwestia "kaprysu" - żadnej specjalnej diety
        stosować nie muszę, z wagą też nie mam problemów. Na korzyść
        parowaru przemawia łatwość przygotowania potraw i fakt, że są
        zdrowsze (bez oleju itd.).
      • zarin Re: to zalezy 21.10.09, 21:53
        Mam taki z Mango, nie powiem, ile kosztował, bo nie ja kupowałam, polecić też raczej nie mogę (popsuł się minutownik), natomiast jestem zachwycona samą ideą urządzenia, smakiem potraw i funkcjonalnością. Przez kilka miesięcy jedynym naszym narzędziem do gotowania był jeden działający palnik na kuchence elektrycznej (nie znoszę, wolę gazowe) i wtedy dwupoziomowy parownik baardzo się przydał. Warzywa gotowane na parze zachowują smak, jest to też dla mnie o wiele wygodniejszy sposób przyrządzania. Uzależnieni od soli znajomi potwierdzają, że potraw z parownika nie trzeba już solić. Ja z kolei przekonałam się w ten sposób do gotowanych ziemniaków, które zawsze wydawały mi się jakieś bez smaku - sparowane w mundurkach smakują prawie jak z ogniska.
        Alternatywą dla parownika (jeśli np. ktoś chce sprawdzić, czy ta forma gotowania mu odpowiada i jest warta wydatku) są takie metalowe podstawki, które rozkłada się w środku normalnego garnka. Da się dostosować ich wielkość do różnych naczyń.
    • kate20044 Re: Parowar - polecicie coś? 21.10.09, 15:09
      Ja zakupiłam miesiąc temu parowar Zelmera 37Z010 - duży, 3-komorowy,
      z możliwością gotowania ryżu.W neo.24 zapłaciłam 175 złotych.
      Minusy:
      zajmuje dużo miejsca
      potrawy ,,parują" się dłużej niż wskazuje instrukcja
      niestety dla 4-osobowej rodziny jest ciut za mały
      Plusy:
      żeby przygotować obiad nie trzeba wyjmować 4 garnków (oszczędność
      prądu w moim przypadku)
      smak potraw jest moim zdaniem wyśmienity (no ale to zależy od gustu)
      Ponieważ jestem fanką zdrowego odżywiania nie żałuję zakupu.


      • anetapzn Re: A czy w parowarze... 22.10.09, 11:29
        agattka_84 napisała:

        > ...można przyrządzić warzywa / rybę mrożone?
        Tzn. mrożone ale rozmrożone, czy mrożone zamrożonesmile?
        Ja wszystko rozmrażam i rybę przyprawiam przed włożeniem do parowaru.
        • efa3000 Re: A czy w parowarze... 22.10.09, 14:08
          Ja mam taki:
          www.agito.pl/parowary/tefal-vc-1027-simply-
          invents.0.41519.html?attr=1:214522
          Kiedys parowalam czesciej, teraz pozyczylam mamie, bo ona chce
          sprawdzic, czy warto sobie kupic

          przyznam szczerze, ze ja jestem zadowolona i moge polecic, na
          poczatku wszystko parowalismy, nie wiem, dlaczego przestalismy

          ten parowar jest fajny, bo moze utrzymac cieplo jeszcze przez
          godzine i te "poziomy: mozna wkladac jeden w drugi, wiec mniej
          miejsca zajmuja (polowe miejsca) niz "rozlozony" parowar.

          i fakt, mniej soli sie uzywa i smaczniejsze to wszystko

          ryzu nie robilam (nie przepadam), ale gotowalam makaron w pojemniku
          dodatkowym, a i jajka tez parowalam (bez nakluwania) - ugotowaly sie

          Mnie tam sie podoba to urzadzenie i jego zalozenia (zdrowo, szybko,
          latwo, smacznie, tanio?)
    • a.pola.z Re: Parowar - polecicie coś? 22.10.09, 15:46
      Parowar to b. dobry wynalazek. Fakt, ze jest troche mycia, ale odpada mycie tłustych garnków albo czegoś przypalonego.
      Z praktyki - nie kupuj taniego! Kiedyś kupiłąm parowar za ok 80 zł, bo uznałam, że szkoda byłoby połamać coś droższego (zabierałam go na wakacje troche poza cywilizacją) i padł po ok 15ym, może 20ym użyciu.
      Teraz mam ten -> www.ceneo.pl/1850645 i jestem naprawde zadowolona. Ma 3 b. dobre rozwiązania - wgłębienia na jajka (nie potrzeba specjalnej wkładki, jakja siedzą w takich dołeczkach w podstawce), utrzymanie temperatury (po zakończeniu gotowania włącza się automatycznie i przez 20 czy 30 min potrawa jest gorąca, przydatne jak masz spóźnialskich w rodzinie) i absolotny hit - pojemnik na zioła (wsypujesz zioła na sitko przez, które przelatuje para i jedzenie przechodzi zapachem ziół. super rozwiązanie dla mojego psa-niejadka - lubi czosnek, ale nie powinen go jeśc, więc wkładam rozgnieciony ząbek, albo wsypuję troche granulowanego czosnku na sitko i pies szamie kurczaka o zapachu czosnku, bez czosnku).
      Podobno urządzenia Tefal też są niezłe i nie psują się co 5 min.
        • a.pola.z Re: Mięso też można przyrządzać 23.10.09, 00:49
          Jeśli dobrze pamietam instrukcję onsługi -każde mięso się da. ja jestem wege i doświadczenie mam tylko z kurczakiem dla psa.
          w sumie wszystko się da ;p.
          kiedyś podgrzewałam zupę w pojemniku na ryż. Dało się ;p
          w ten sam sposób topiłam czekoladę i pianki marshmallow (trochę skroplonej pary do tego wpadło, ale w przepisie i tak była łyżka wody, więc było cacy).
          a i gotowe krokiety, takie do odsmażania też podgrzewałam. w folii. również się dało ;p
          i bułkę z serem żółtym można tak podgrzać (buła jest wtedy taka miękka jak do hamburgera,a serek się topi :]).
          ja jestem przeciwnikiem mikrofali, więc mam opracowane różne zastosowania parowaru ;p
            • martialis Re: Mięso też można przyrządzać 23.10.09, 09:23
              Only_marcopol to może na początek kup wkładkę do garnka? Albo jak
              masz metalowy durszlak to na nim popróbuj? - wychodzi tak samo, a
              sprawdzisz, czy Ci odpowiada.
              Mięso jest bardzo dobre - nie tylko kurczak, ale np. polędwiczki,
              czy schab... Ale najlepsze chyba ryby smile i warzywa.
                • anetapzn Re: Mięso też można przyrządzać 23.10.09, 09:53
                  only_marcopol napisała:

                  > a wiesz co, że mam taki durszlak był w komplecie do garnków wiec pasuje idealni
                  > e
                  > - masz racje spróbuje narazie tego . Czy na tym durszlaku można parowce tez
                  > robić ( te bułki na parze) ??

                  Można, możnasmile A nie amsz kogos znajomego kto ma juz parowar, zeby wprosić sie
                  na obiad i spróbować czy ci to odpowiada? Moze ktoś sie znajdzie, popytaj-
                  parowar ostatnio stał sie strasznie modnysmile. Sprawdziłabyś czy ci takie jedzenie
                  odpowiada.
                  • only_marcopol Re: Mięso też można przyrządzać 23.10.09, 09:57
                    anetapzn napisała:

                    > only_marcopol napisała:
                    >
                    > > a wiesz co, że mam taki durszlak był w komplecie do garnków wiec pasuje i
                    > dealni
                    > > e
                    > > - masz racje spróbuje narazie tego . Czy na tym durszlaku można parowce t
                    > ez
                    > > robić ( te bułki na parze) ??
                    >
                    > Można, możnasmile A nie amsz kogos znajomego kto ma juz parowar, zeby wprosić sie
                    > na obiad i spróbować czy ci to odpowiada? Moze ktoś sie znajdzie, popytaj-
                    > parowar ostatnio stał sie strasznie modnysmile. Sprawdziłabyś czy ci takie jedzeni
                    > e
                    > odpowiada.
                    własnie nie bardzo, ale moze spróbuje na tym durszlaku - uwielbiam dorsza to
                    zaczne od tego i warzyw
                  • anetapzn Re: Mięso też można przyrządzać 23.10.09, 12:18
                    martialis napisała:

                    > Potwierdzam za innymi - buchty (kluski na parze) też można robić smile

                    No możnasmile i z lekka wygodniejsze niż siermiężny sposób mojej mamy z okresu
                    komuny- gaza na garnku z gotującą sie wodąsmile. Siermiężny, ale wspominam z
                    sentymentem. I co ważne kluchy możesz na chwile zostawić w parowarze, większość
                    urządzeń przez 10-20 min utrzymuje wysoką temp. jedzenia- ważne, gdy np. ktoś w
                    domu sie spóżnia, co np. u mnie jest nagminne (mój mąż).
          • anetapzn Re: Mięso też można przyrządzać 23.10.09, 09:51
            a.pola.z napisała:

            > Jeśli dobrze pamietam instrukcję onsługi -każde mięso się da. ja jestem wege i
            > doświadczenie mam tylko z kurczakiem dla psa.
            > w sumie wszystko się da ;p.
            > kiedyś podgrzewałam zupę w pojemniku na ryż. Dało się ;p
            > w ten sam sposób topiłam czekoladę i pianki marshmallow (trochę skroplonej pary
            > do tego wpadło, ale w przepisie i tak była łyżka wody, więc było cacy).
            > a i gotowe krokiety, takie do odsmażania też podgrzewałam. w folii. również się
            > dało ;p
            > i bułkę z serem żółtym można tak podgrzać (buła jest wtedy taka miękka jak do h
            > amburgera,a serek się topi :]).
            > ja jestem przeciwnikiem mikrofali, więc mam opracowane różne zastosowania parow
            > aru ;p
            Dzięki za podpowiedzi. Ciekawe, musze wypróbować. Też nie mam mikrofali.
            • a.pola.z Re: Mięso też można przyrządzać 23.10.09, 22:00
              przypomniało mi się coś jeszcze. może przydać się mamom - mojas koleżaka podgrzewa w ten sposób obiadki dla dziecka (takie w słoiczkach), pdobno świetnie się sprawdza. niektóre parowary mają też funkcję sterylizacji butelek dla dziecka.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka