język angielski

09.09.10, 06:54
Chciałabym syna który chodzi do klasy trzeciej SP , zapisać na angielski.Jaką szkołę językową polecacie, skuteczną i tanią,może to się nawzajem wyklucza? Może lepiej korepetycje albo kurs? Polećcie coś. Chciałabym coś z państwowymi egzaminami ale to chyba będzie strasznie drogie.
    • b-b1 Re: język angielski 09.09.10, 08:16
      Za egzamin państwowy jak się nie mylę trzeba i tak zapłacić-obojętnie z jakiej szkoły, czy jakiego kursu korzystasz.
      Metoda Callana chyba jest najskuteczniejsza-jeśli chodzi o konwersację-planuję za rok-teraz czwarty rok będziemy chodzić do Right now-aby gramatykę szlifować.
      Podejrzewam, że każdy region ma swoje szkoły(nasza jest tylko na Śląsku)-popytaj wśród rodziców, albo nauczycieli syna-powinni Ci coś doradzić.
      Jesli masz możliwość korepetycji-to korzystaj -nie ma to jak uczeń kontra nauczyciel.
      U mnie chętnych brak-albo są studenci-którzy pojęcia o nauczaniu nie mają-to nie sztuka umieć-taki ktoś musi potrafić przekazać wiedzę.


    • paskud_agg Re: język angielski 09.09.10, 10:11
      Państwowe egzaminy dla trzecioklasisty? Lepiej odpuścić - to tylko niepotrzebny stres dla dziecka, a korzyści z tego praktycznie żadnych. Nauka w tym wieku powinna być przyjemnością.
      Callana dla dzieci, szczególnie we wczesnej podstawówce nie polecam - to metoda dla dorosłych.

      Co do wyboru szkoły, to konkretną trudno wskazać nie wiedząc w jakim mieście szukasz. Zwróć jednak uwagę na następujące rzeczy: czy w szkole rodzic może wejść na zajęcia i obserwować jak są prowadzone, jak wyposażone są salki dla dzieci, czy korzysta się z jakiś książeczek i płyt podczas zajęć oraz w jaki sposób uczeń jest przypisywany do grupy; czy jest przeprowadzany wywiad z rodzicem co dziecko już umie i jak sobie radzi z językiem, czy w razie problemów można zmienić grupę itd. No i trzeba obserwować dziecko, bo może się nudzi, albo jest zagubione - obydwie rzeczy się na początku zdarzają. Jeśli dzieciak się nudzi, trzeba wybadać dlaczego, natomiast jeśli jest zagubiony to czasem po prostu potrzeba trochę czasu.

      Jeszcze pytanie na koniec: co rozumiesz przez skuteczną szkołę? Pytam, bo nieraz oczekiwania rodziców są zupełnie nierealistyczne.
    • teacherka Re: język angielski 09.09.10, 10:54
      Odradzam Ci Callana, jest to bardzo stresujaca metoda, gdzie m.in. przepytuje sie uczniow, zadajac pytanie z szybkoscia karabinu i wymagajac tak samo szybko odpowiedzi.

      Dziecko w 3 klasie podstawowki wymaga metody, gdzie bedzie wlaczone duzo zabaw, oraz komunikacji, tak aby w naturalny sposob moglo przyswajac sobie jezyk.
      Jesli chodzi o szkole, nie wiem gdzie mieszkasz, ale szanujace sie firmy maja bezplatna lekcje probna, gdzie mozesz isc poobserwowac jak lektor prowadzi lekcje, sprawdzic ile jest osob w grupie, itd. Na pewno opinie na temat danej szkoly znajdziesz w internecie.

      Oczywiscie korepetycje sa tez dobrym pomyslem, szczegolnie jesli chcesz podszkolic syna bardziej w kierunku szkolnym, w strone egzaminu gimnazjalnego itp. Tzw panstwowy egzamin jest niepotrzebny dziecku w takim wieku, lepiej poczekac, az bedzie mogl zdawac FCE, wtedy jest juz to cos warte.
      • malgoska182 Re: język angielski 09.09.10, 11:22
        Dla mnie tez metoda Callana nie odpowiada,szzcegolnie jesli prowadzi ja nauczyciel z polskim akcentem i wtedy slysze okropne "bread,bread".Weszlam do jednej ze szkol na Targowku i uslyszalam fragment lekcji .Tragedia.
        Uczylam sie jez.angielskiego od Amerykanow na amerykanskim College.Tam dla obcokrajowcow sa lekcje w teatrze, w restauracji, w parku, na rynku, w metrze(przynajmniej ja na takie trafialam) i to jest swietny sposob na nauke,konwersacje .Dziwie sie ,ze u nas nie ma takich pomyslow.(moze sa ,tylko ja na takie nie trafilam).Chodzilam pytac o prace jako lektor ,ale np.w klubie Lira na Brodnie ucza tylko metoda Callana.

        • green_shamrock Re: język angielski 09.09.10, 11:38
          najlepiej nauczy lektor obcojęzyczny ,prowadzący zajęcia TYLKO po angielsku ,ja jako dziecko chodziłam do kilku szkół i to była porażka , moja córka została rzucona na głęboka wodę , poszła do szkoły nagolojężycznej w obcym kraju bez zadnej znajomosci angielskiego ,teraz po 3 latach mówi biegle ze swietnym akcentem ,pisze i czyta bez problemu ,ma 8,5 roku ,jej wymowa nie różni sie od tutejszych dzieci ,sugeruję CI poszukanie obcokrajowca ,choćby i studnta ,który bedzie sie z synem porozumiewał tylko i wyłącznie w jezyku angielskim ,na poczatku bedzie ciezko ,ale po paru miesiacach efekt jest powalający i nie mówcie ze pewne zagadnienia trzeba wytłumaczyc po polsku ,wcale nie ,wszak irlandzcy nauczyciele nie władają polski a moje dziecko pojęło i gramatykę i znaczenie nowych słów .
          • blue_jay Re: język angielski 09.09.10, 11:47
            green_shammrock> co innego jest bycie wsrod jezyka na codzien, co innego miec kontakt z takowym jezykiem 1-2 godz tygodniowo. Tak dzieci ucza sie szybciej, gotowe sa tez aby wyprobowywac swoj jezyk duuzo szybciej niz rodzice, ale sytuacja Twojej corki jest troche inna.


            • green_shamrock Re: język angielski 09.09.10, 12:01
              zdaje sobie z tego sprawe , z tym ze jest to metoda skuteczna ,wiadomo ze jeśli zajęcia sa regularne ,ale nie codzienne okres sie wydłuży ,ale to jest zupełnie nna bajka niż uczenie sie z zeszytu i kucie słówek na blache ,bezsens moim zdaniem ,to to dzieciak ma w szkole , moja siostar która mieszka w PL ,ma 10 lat ,ze szkoły angielksiego nie wynosi nic ,a 2 razy w tyg rozmwia z moja córką przez skypa po godzinie ,bo na dłużej mojej brak cierpliwosci i moja mówi prawie cały czas po angielsku ,a siostra coś tam łapie ,moja córa mówi do niej prostymi słowami i zdaniami na wybrany przez nie wspólnie temat ,szkoła ,dom ,piec ,co tam chcą ,siostra jakies małe podstawy ze szkoły ma , kazda taka rozmowa sprawia ze tamta umie powiedziec jedno ,2 czasem 3 nowe zdania poprawnie ,wiec można ,ja wiem ze to co innego niz codziennie spedzane 5 h w szkole w obcojezycznym otoczeniu , ale przeciez nikt nie oczekuje ze z 2h zajc tygodniowo dzieckow rok bedzie mówiło biegle ,tak sie nie da .
          • teacherka Re: język angielski 09.09.10, 17:36
            Nie jest prawda, ze najlepiej nauczy lektor obcojezyczny. On moze nauczyc wymowy, melodii, intonacjii jezyka. Sa zagadnienia, ktore ciezko wytlumaczyc w obcym jezyku. Nie jest to niemozliwe, ale moze byc problematyczne (chociazby z tego powodu ze i w jezyku ojczystym sa trudne dla niektorychwink
            Druga kwestia jest sprawa poziomu wyksztalcenia tzw native speakerow w polskich szkolach jezykowych. Bywa, ze sa to osoby kompletnie bez przygotowania metodycznego, ktore u siebie w kraju trudnily sie np stolarstwem, a w Polsce zarabiaja kokosysmile Dlatego nie warto wybierac szkoly jezykowej tylko ze wzgledu na haslo "u nas ucza native speaker".
            Skoro autorka postu mieszka w Polsce i syn ma sie tu uczyc, warto wybrac kurs czy korepetycje z kims sprawdzonym i profesjonalnym. A gwarantuje Ci, ze taki lektor bedzie mowil w wiekoszosci po angielskusmile
Pełna wersja