Dodaj do ulubionych

kaloryfer w kuchni

02.08.11, 12:11
Wiem, że do pierwszych mrozów trochę czasu, ale potrzebuję rady w sprawie ogrzewaniasmile
Mieszkam w bloku z cegły, na 3. piętrze, okna plastikowe, więc generalnie jest ciepło. W zimie w pokoju dziennym kaloryfer jest odkręcony cały dzień, bo tu głównie siedzimy, mam małe dziecko. W sypialni grzejemy na noc. W kuchni kaloryfer nie jest odkręcany w ogóle. Są tylko dwa żeberka, chcieliśmy całkiem go zlikwidować, ale nie ponoć nie można, bo musi być obieg w bloku zamknięty. I tak przy rozliczeniu kosztów ogrzewania wyszło nam:
pokój dzienny - 20 jednostek
sypialnia - 9 jednostek
kuchnia - 8 jednostek...
Ręce opadają, płacę w kuchni za to, że gotuję, bo tylko tym "ogrzewam" pomieszczenie i jeszcze lodówka stoi blisko kaloryfera.
Co z tym fantem zrobić? Może jednak da się zlikwidować kaloryfer? Albo zasłonić czymś ten podzielnik, żeby nie naciągało??
Obserwuj wątek
    • ophelia78 Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 14:20
      Zapytaj w spółdzielini - z reguły można zdjąć kaloryfer (miałam zdejmowany 2 razy: u mnie i u rodziców, też chodziło 2 razy o kuchnie), nie było żadnych technicznych problemów. Z tym, że to dość kosztowne: musi przyjść "pan ze spółdzielni", zdjąć kaloryfer, zaślepić rury i kasuje za to - uwaga! - 500 zł!!! (oficjalny cennik spółdzielni)
      Masakra moim zdaniem, choć cennik zapewne zależy od spółdzielni. Ja się na to zdecydowałam, bo miałam kaloryfer na ścianie (a nie pod parapetem) i wybitnie mi przeszkadzał (zajmował miejsce i blokował dostęp do okna)
      Jeśli masz transport i silnego chłopa wink to część kasy można odzyskać odwożąc kaloryfer do skupu złomu (żeliwo jest ciężkie)
    • filipianka Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 14:44
      też chcieliśmy zlikwidować ale w sp-ni powiedzieli że nie można
      jest zakręcony i zużycie zero jednostek, płacę tylko za "koszt rozliczenia" 8,20 na rok
      facet który przychodził na odczyt (we wcześniejszych latach, bo teraz już jest bez wchodzenia do mieszkania) na wzmiankę że mamy ten kaloryfer chociaż go nie chcemy i jest nieużywany, powiedział że to nieprawda że nie można zdjąć
      my go nie chcemy bo mamy zabudowę z szafek pod oknem, tyle że z powodu kaloryfera jest ona ciut głębsza bo szafki dopiero zaczynają się od grzejnika (dobrze że częściowo jest we wnęce)

      co do odczytu jednostek- sprawdź czy dobrze zrobili wyliczenie, może to odczyt sąsiada, jakby co reklamuj
    • burza4 Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 15:08
      Bzdura, zlikwidowałam kaloryfery w obu mieszkaniach, przy użyciu fachowca ze spółdzielni - i jakoś się dało. I bez kaloryfera było ciepło.
      • quikm Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 15:28
        Ja też mam w kuchni zdjęty, bo połączyliśmy kuchnię z pokojem i z tym w kuchni nie było jak szafek rozplanować. Ale za to w pokoju założyliśmy sobie mocniejszy.
      • pavvka Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 15:33
        Ale czy od tego znacząco Ci spadły rachunki za ogrzewanie? Bo jakoś mi się to nie widzi. Ciepło i tak się rozchodzi po mieszkaniu, i jeśli w jednym pomieszzceniu nie ma kaloryfera, to w pozostałych trzeba grzać nieco mocniej żeby w domu było ciepło. Różnica netto, jeśli nawet będzie, to niewielka. A w dodatku w czasie dużych mrozów w kuchni będzie zimno, chyba że gotujesz non stop od rana do wieczora.
        • konwalia-82 Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 16:04
          jak masz podzielniki te z ciecza to płacisz, jak nie pozwalaja zdjac to pisz wniosek o elektroniczne
          u nas zmienili na takie i od tego czasu mam 0 jednostek
          • agnzimka Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 17:16
            Mam właśnie podzielnik z cieczą.
            Kaloryfer jest obok okna, też nam nie pasuje, ale przy remoncie 3 lata temu tyle zdołaliśmy wywalczyć, że żeliwny grzejnik zamieniliśmy na lekki(aluminiowy?) dwużeberkowy. Facet od podzielników też mówił, że można zdjąć, w sumie wszystko załatwiał nam sąsiad-hydraulik w administracji osiedla, więc raczej mu wierzę, no i kasa za zdjęcie też byłaby dla niegowink
            filipianka a jaki masz podzielnik, że zero wychodzi?
            • stef63 Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 17:22
              Podzielniki cieczowe odparowywują niezależnie od tego czy kaloryfer jest odkręcony czy nie.
              Jak miałam podzielniki cieczowe to kilka kresek odparowywało mi latem (ostatnie piętro, bardzo słoneczne mieszkanie - bo wszystkie okna na południe).
              Od trzech lat mamy podzielniki elektronicznie i jak jest grzejnik zakręcony to nie przybywa jednostek, latem też nic nie przybywa, ani nie ubywa.
              • konwalia-82 Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 18:46
                u mnie jw-elektroniczne
            • filipianka Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 19:43
              u mnie też elektroniczny
              wcale nie jest zimno i nie to że w pozostałych pomieszczeniach grzeję więcej, zawsze mam zwrot za ogrzewanie, gotuję normalnie, kuchnia jest pomieszczeniem "środkowym" i trochę grzeje rura od pionu
              • pavvka Re: kaloryfer w kuchni 03.08.11, 17:33
                filipianka napisała:

                > wcale nie jest zimno i nie to że w pozostałych pomieszczeniach grzeję więcej, z
                > awsze mam zwrot za ogrzewanie, gotuję normalnie, kuchnia jest pomieszczeniem "ś
                > rodkowym" i trochę grzeje rura od pionu

                A przed zdemontowaniem nie miałaś zwrotów? Bo ja np. mam, całkiem duże, mimo że mam kaloryfer w kuchni. A rura faktycznie może pomagać, ja też taką mam.
    • quri3 Re: kaloryfer w kuchni 02.08.11, 19:45
      Ja mam podzielniki - "parowniki". Kicha. Moi sąsiedzi z dołu i z boku tak oszczędzają, że temperatura w ich mieszkaniach zimą to 16-17 stopni. A ja mieszkam na ostatnim piętrze. Oznacza to, że: 1) blok się nie nagrzewa jak powinien i nie kumuluje ciepła, 2) to ja ich dogrzewam - jak przestaję grzać, momentalnie robi się zimno. Blok ocieplony, okna plastikowe. Z utęsknieniem czekam na wymianę na elektroniczne. Wreszcie zacznę płacić tylko za siebie.

      Co do kaloryfera, to dziwne, że nie chcą ci zdjąć. Mojej koleżance zdemontowali bez problemów.
      • ollas Re: kaloryfer w kuchni 03.08.11, 06:16
        My też zlikwidowaliśmy kaloryfer w kuchni. Właśnie kończymy remont.
        Nie było z tym absolutnie żadnego problemu, poza spuszczeniem wody z całego pionu, za która będziemy musieli zapłacić.
        Innych opłat nie było.
        Pozdrawiam.
        • baz12 Re: kaloryfer w kuchni 03.08.11, 13:25
          u nas też spółdzielnia nie pozwala na zdjęcie kaloryfera, bo niby to może zaburzyć obieg i potem coś tam musieliby ponownie przeliczać tak wiec zgody nie wydają. W związku z tym ja odciełam kaloryfer nielegalnie, bez zgody spółdzielni, nie wiem co z tego będzie, czy jakąś karę mogą dowalić? Remontowałam kuchnię i mam zabudowę mebli pod okno i ten kaloryfer mi ewidentnie przeszkadzał, bo musiałby być w szafce przez co zmniejszyłaby mi się pojemność szafki.
    • bwportal.pl Re: kaloryfer w kuchni 04.08.11, 16:54
      U nas oficjalnie nie można było usunąć kaloryfera. Więc zdecydowaliśmy się go przesunąć. Ale przyszedł hydraulik ze spółdzielni, popatrzył i powiedział "a nie chcą go państwo usunąć". Oczywiście, że chcieliśmy, więc usunęliśmy. No ale my nie mamy żadnych głupich mierników ciepła na kaloryferach.
      • agnzimka Re: kaloryfer w kuchni 04.08.11, 20:41
        To jak się rozliczacie za ogrzewanie?
        • jagoda85 Re: kaloryfer w kuchni 04.08.11, 21:52
          U nas np. każdy kaloryfer jest opomiarowany. Też mamy podzielniki z cieczą. Przy każdej wymianie jest 8 kresek zapasu na odparowanie latem. Jeśli zdjęlibyśmy jakikolwiek kaloryfer, pod warunkiem, że spółdzielnia wyraziłaby na to zgodę, to rozliczaliby nas ryczałtowo, a jest to niekorzystne dla nas. Sąsiadka nad nami "walczy" ze spółdzielnią o zdjęcie kaloryfera w kuchni, ale nie ma zgody na to, a samowolnie nie chce tego robić. Rozliczenie opłat za CO jest u nas robione wg wskaźnika ustalonego dla każdego mieszkania. Wskaźnik uzależniony jest od położenia mieszkania. Ja mam korzystny wskaźnik, bo mieszkam na parterze, i mam 2 ściany zewnętrzne, mieszkanie środkowe ma gorszy wskaźnik, bo ma tylko 1 ścianę zewnętrzna, sąsiedzi z naprzeciwka mają jeszcze korzystniejszy wskaźnik, bo mają mieszkanie nad garażami. Wskaźnik jest też uzależniony od kondygnacji na której jest położone mieszkanie. Uważam, że takie rozliczenie kosztów jest w miarę uczciwe.
        • bwportal.pl Re: kaloryfer w kuchni 05.08.11, 11:10
          Chyba cały blok jest opomiarowany (jako blok) i dzielą równo na wszystkich. Równo, tzn. proporcjonalnie do powierzchni, skrajni (parter, ostatnie, z boków) maja inny przelicznik.
          • stef63 Re: kaloryfer w kuchni 05.08.11, 19:38
            Ja podzielniki uważam za oszustwo, a w szczególności podzielniki cieczowe.
            Jak było u mnie z podzielnikami pisałam wcześniej, teraz podam przykład mojego kolegi.
            Wprowadził się do nowego bloku i przez pierwszy sezon grzewczy nie było podzielników - płacili ryczałtem. Nie oszczędzali, mieli ciepło i po rozliczeniu dostali jeszcze zwrot.
            Na drugi sezon grzewczy założyli im już podzielniki cieczowe - oszczędzali i po rozliczeniu musieli dopłacic ponad 200 zł.
            Ani zima nie była zimniejsza, ani ostatnie piętro nie zamieniło się w pierwsze, ani ściany zewnętrzne nie zamieniły się w wewnętrzne - nie zmieniło się nic, wzrosły tylko koszty, ponieważ oszczędzali przez co mieli trochę zimniej w mieszkaniu.
            Taki jest niestety urok podzielników.
            • anetus1981 Re: kaloryfer w kuchni 05.08.11, 22:27
              Ja też mam podzielnik cieczowy i uważam, że przez to płace więcej. Mieszkamy na 14 piętrze, mieszkanie ma okna na wschód-południe-zachód i mimo, że 3 ściany zewnętrzne, to zimą prawie wcale nie grzaliśmy, a mieliśmy w domu niemowlę. W kuchni kaloryfer zbędny, w łazience to samo, ale zdjąć nie można. Najgorsze jest to, że ciecz w łazience strasznie odparowuje i wychodzi bardzo duże zużycie. Poprzedni właściciel miał do dopłaty 900 zł, a mieszkał sam i jakoś specjalnie nie dogrzewał mieszkania. Szlag mnie trafia, że muszę płacić za coś, z czego nie korzystam. A na razie nie ma szans żeby wymienili podzielniki na elektroniczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka