Dodaj do ulubionych

Zwolnienie

17.10.11, 18:52
Czy zwolnić sie w takiej sytuacji:
Od jakiegoś czasu już rozważam taka opcję. Powoli przestaję sie dogadywac z ludźmi w obecnej pracy, mam niedoświadczonego asystenta, który nie powinien wykonywac swojej pracy i cały czas zachodze w głowe, jak dostał prawa do jej wykonywania. Ogólnie sytuacja jest napięta, po części, przyznaję, z mojej winy: jeste, zdenerwowana, rozdrażniona, coraz częściej kłóce się z ludźmi, co atmosfery nie poprawia, a wręcz przeciwnie. Zarobki są bardzo dobre, ale ogólne porozumienie złe. Zastanawiam się nad zwolnieniem się. Niedawno miałam propozycje nowej pracy, ale musiałam z niej zrezygnowac, ponieważ przewidywała ona dwie zmiany, w godzinach rannych i popołudniowych. Ja mogę sobie pozwilić tylko na jedną zmianę, ranną, tak mi najleiej odpowiada, a ponieważ tam nie można było negocjować i każdego obowiązywały te dwie zmiany, to zrezygnowałam. Teraz nie mam na oku żadnej interesującej oferty. Ale mam oszczędności, takie, które starczyłyby mi na rok spokojnego zycia. Przez ten czas na spokojnie szukałabym pracy nowej. Ale mam pewne obawy, mianowicie: co będzie, jak nie uda mi się znaleźć nowej, korzystaj dla mnie propozycji, oferty? Szanse mam raczej dużo, rok czasu to tez raczej sporo, więc prace być może nawet znajde wczesniej, ale zawsze jakies ryzyko pozostaje. I teraz tak: zwolnić się ,,na ślepo'', i dopiero szukac nowej pracy po zwolnieniu? Czy szukać nowych propozycji pracy i z obecnej zwolnić sie dopiero wtedy, jak już będe miała pewną prace w nowym miejscu? Moze były osoby w podobnej sytuacji, to doradzą, co najlepsze.
P.S. Temat może nie jest do końca związany z tematyka forum, ale myśle, że osoby które tutaj piszą coś mi doradzą.
Obserwuj wątek
    • stef63 Re: Zwolnienie 17.10.11, 19:22
      Nie wiem jak jest z pracą w Twoim zawodzie, i jaki jest rynek pracy w Twoim mieście, ale ja bym zwolniła się z pracy dopiero jak już bym miała nagraną inną pracę. Rok szybko zleci, a pracy może nie byc.
      • jjod Re: Zwolnienie 17.10.11, 20:13
        Dużo osób mi tak radzi, i chyba też tak wolałabym zrobic, ale sytuacja w obecnej pracy jest coraz bardziej nerwowa i napięta. Stąd właśnie moje wahania.
        • mirszy Re: Zwolnienie 17.10.11, 20:28
          To idź na zwolnienie i odpocznij trochę. Może spojrzysz na wszystko inaczej. Albo zacznij już teraz wysyłać CV. Z pracą nie jest tak różowo, jak się wydaje. Mój mąż też ma bardzo dobre wykształcenie, doświadczenie, ale pracy szuka już dość długo. NIe mówię o takiej za 1200 zł. bo pewnie Cię taka nie interesuje, ale takiej w której można się realizować. Niestey ma "zbyt wysokie kwalifikacje" jak to mu parę firm odpisało. Znajomi też nagle zapominają o Tobie, jak szukasz pracy. Różnie to bywa.....
          • pliszka13 Re: Zwolnienie 19.10.11, 12:32
            Odpoczywa się na urlopie, zwolnienie (domyślam się, ze chodzi o lekarskie) bierze się na czas choroby
        • serendepity Re: Zwolnienie 18.10.11, 10:48
          To moze w okresie przejsciowym popracuj nad swoim zachowaniem: "Ogólnie sytuacja jest napięta, po części, przyznaję, z mojej winy: jeste, zdenerwowana, rozdrażniona, coraz częściej kłóce się z ludźmi, co atmosfery nie poprawia, a wręcz przeciwnie." i wtedy atmosfera bedzie bardziej znosna.

          Piszesz, ze sama tworzysz taka sytuacje. Wyluzuj sie, uspokoj i nie podkrecaj sytuacji. A w miedzyczasie zacznij szukac innej pracy. Powinno byc Ci lzej, wiedzac, ze to tylko okres przejsciowy, niedlugo znajdziesz nowa prace i nie musisz sie tak angazowac emocjonalnie jak do tej pory.
    • dex_pl Re: Zwolnienie 17.10.11, 20:57
      Brakuje kilku informacji:
      1. Jaki okres wypowiedzenia? - przy 3m może być ciężko znaleźć nową pracę, choć to zależy od specyfiki zawodu
      2. Jaka branża? Niektóre branże uznaje się za wrażliwe (w kwestii kryzysu) i może być trudniej znaleźć pracę w najbliższym czasie
      3. Czy widzisz możliwość ułożenia sobie pracy w obecnej firmie w inny sposób - np. zmianę zespołu/projektu? może nie trzeba odchodzić z pracy, żeby coś zmienić

      Na twoim miejscu pomyślałbym o 2 tygodniach odpoczynku (zwolnienie chorobowe) - odpoczniesz od pracy, zrelaksujesz się, inaczej spojrzysz na pracę. A zmiana pracy - najlepiej szukać pracę mając jedną wink dzięki czemu szukasz tylko lepszej pracy, a nie "pracy"
      • araceli Re: Zwolnienie 18.10.11, 09:12
        dex_pl napisał:
        > Na twoim miejscu pomyślałbym o 2 tygodniach odpoczynku (zwolnienie chorobowe)
        > odpoczniesz od pracy, zrelaksujesz się, inaczej spojrzysz na pracę.

        A wszyscy uczciwie pracujący i płacący składki mają ten 'odpoczynek' sponsorować???? Luuuuuuudzie!!
        • at.at Re: Zwolnienie 18.10.11, 10:50
          Dlaczego zwolnienie lekarskie ma obejmować tylko problemy fizyczne, a psychiczne nie? Wypalenie to syndrom chorobowy.
          • araceli Re: Zwolnienie 18.10.11, 11:04
            at.at napisała:
            > Dlaczego zwolnienie lekarskie ma obejmować tylko problemy fizyczne, a psychiczn
            > e nie? Wypalenie to syndrom chorobowy.

            Wypalenie to może i owszem tylko, że to jest bardzo poważne zjawisko. Gdyby każdy niedogadujący się ze współpracownikiem/podwładnym/szefem szedł na zwolnienie to nikt by nie pracował. Ja osobiście miałam kompletnie niekompetentnego szefa i tak - to był momentami dramat bo pracowałam za dwie osoby a cały splendor spadał na niego, co pogłębiało frustrację ale jakoś nigdy nie pomyślałam, żeby zafundować sobie wakacje na koszt podatników.
            • ofelia1982 Re: Zwolnienie 18.10.11, 22:07
              Zgadzam się z araceli. Problemy psychiczne to stwierdzona depresja, nerwica etc., a nie "ciężko mi w pracy". Moim zdaniem dziewczyna powinna odpocząć, ale od tego jest URLOP. Każdy pracujący ma 21/26 dni w roku...
        • jjod Re: Zwolnienie 18.10.11, 13:37
          A ja to niby co robie? Normalnie, uczicwie pracuje w zawodzie, który z pewnością łatwy nie jest. A taka, a nie inna atmosfera może dobić.
        • ta_karola Re: Zwolnienie 18.10.11, 14:45
          Przecież mowa jest o zwolnieniu 2 tygodniowym , gdzie to pracodawca opłaca a nie inni podatnicy jak piszesz.
          • ofelia1982 Re: Zwolnienie 18.10.11, 22:07
            A dlaczego nikt nie doradzi jej URLOPU zamiast zwolnienia?
            • ta_karola Re: Zwolnienie 19.10.11, 12:21
              A tego nie wiem. Ja nie doradzam nic bo nie wiem co robić, jedynie stwierdzam fakt, że to pracodawca opłaca. Także proponuję pytanie skierować do kogoś innego.
    • milenamamazuzi Re: Zwolnienie 18.10.11, 10:24
      Radziłabym odejsc z obecnej pracy dopiero jak będziesz miała nową. I nie chodzi mi nawet o okres przejściowy, ale o możliowosc ngocjacji warunków pracy i płacy w nowej firmie - znacznie więcej ci zaoferują wiedząc że nie siedzisz na zasiłku i rozpaczliwie szukasz jakiegoś stałego dochodu.

      Inna sprawa - czy na pewno chcesz odejsc z obecnej pracy - może dałoby się porozmawiac z zarządem odnośnie zmiany osoby asystenta - czy widzisz u siebie kogoś z kim współpracowałoby ci się lepiej niż z obecnym chłopakiem? Spróbuj wskazac szefom już konkretne rozwiązanie, może oni nie widzą że coś nie do końca dobrze działa.

      NO i wyświechtane: a może za dużo pracujesz i potrzebujesz urlopu?

      To tyle tak na szybko.
      • dery13 Re: Zwolnienie 18.10.11, 21:56
        Ja Cie doskonale rozumiem. JA -będąc na Twoim miejscu, odeszłabym, wiedząc, że wystarczy mi na przeżycie kilku miesięcy, w tym czasie na pewno znajdziesz jakąś pracę.
        To doskanały czas na zastanowienie sie co dalej, pomysleniu o swoich potrzebach i realnych marzeniach; odpoczynku i regenarcji.
        Myślę, że nie musi to byc zmarnowany czas, poświęcony tylko lenistwu, ale może sie okazac, że odnajdziesz w sobie cos nowego (jakkolwiek głupio to nie brzmi smile ) Takie małe odrodzenie.
        Wielu ludzi tak robi, zazwyczaj poświęcaja ten czas na podróże, no ale to już wymaga dużych nakładów finansowych, choc też nie zawsze
    • ofelia1982 Re: Zwolnienie 18.10.11, 22:04
      Byłam w podobnej sytuacji, gdy przyszłam do obecnej pracy. Pracowałam z jedną dziewczyną w dziale (na równorzędnych stanowiskach), wyrabiałyśmy chore nadgodziny. Niestety o na od początku ze mną rywalizowałam i była dość opryskliwa (serio, to nie tylko moje subiektywne odczucie, ale też ludzi z zewnątrz). Bardzo to przeżywałam, bo to była osoba, którą widziałam najdłużej w ciągu dnia, biiurko w biurko, a prawie wcale nie gadałyśmy albo jakimś dziwnym tonem. Męczyło mnie to strasznie. Ale po 2 m-cach takiego przejmowania się podjęłam decyzję, że nie ma co, trzeba oddzielić życie prywatne i to jaka jestem - od pracy. Po prostu spojrzałam na całą sytuację z dystansem. I zaczęłam przychodzić DO PRACY, bez wgłębiania się w jakieś zawirowania personalne. Od tej pory pracuje mi się supersmile
      ALE nie wiem jak to jest z Tobą, jaką Ty jesteś osobą i jeżeli sytuacja Cię przerasta, to zacznij powoli rozglądać się za nową pracą. Nie rozumiem dlaczego musisz rzucić obecną pracę przed znalezieniem nowej. Dostarczysz sobie niepotrzebnego stresu i przejesz część oszczędności..Ja bym szukała pracy równolegle.
      Chciałam się jeszcze ustosunkować do tego Twojego zdania:"Ale m
      > am pewne obawy, mianowicie: co będzie, jak nie uda mi się znaleźć nowej, korzys
      > taj dla mnie propozycji, oferty? Szanse mam raczej dużo, rok czasu to tez racze
      > j sporo, więc prace być może nawet znajde wczesniej, ale zawsze jakies ryzyko p
      > ozostaje. "

      I powiem tak: ryzyko ZAWSZE pozostaje. Bo możesz się zwolnić i pójść gdzie indziej, gdzie będzie dużo gorzej. Ale bez ryzyka nie pójdziesz nigdy do przodu. Nie martw się na zapas.
      • robin2510 Re: Zwolnienie 19.10.11, 18:52
        Jestem w podobnej sytuacji co ty, przy czym nie o koleżanki chodzi a o przełożonych jednych, drugich..dziesiatych na których m.inn. ja i koleżanki pracujemy. Sytuacja u mnie w pracy jest ciężka, obciążenie psychiczne i ciśnienie tak duże że wiara chodzi już na zwolnienie od psychiatry. Ja już tez mam dość. Aktualnie czekam na info czy zostanę przyjęta do innej firmy. Jeśli tak, to z mety składam wymówienie mimo, że nowa praca będzie wiązała się z dużo!!!! niższą pensją, ale będę miała pracę na 1 zmianę (teraz 2) i luz psychiczny (liczę na to wink ). Chcę jeszcze dorabiać u kolegi tak aby mniej więcej dobić do tej pensji co mam teraz. Pracuję w korporacji dla której wyniki sprzedażowe naturalnie są priorytetem. Wyścig szczurów jest normą. Jesli ktoś się przysłowiowo wysypie to zawsze znajdują haka na takiego delikwenta i się go pozbywają. Wiem , ze moje słupki już nie są takie jakie były kiedyś i wydaje mi się że mimo um na stałe i mnie wkrótce mogą się pozbyć. Dało mi to też dodatkowego kopa aby poszukac sobie pracy. Moje województwo jest w czołówce tych z najwyższym bezrobociem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka