Dodaj do ulubionych

200 zł do końca miesiąca

11.02.12, 08:47
Za tyle muszę przeżyć. A tu jeszcze 18dni. Opłaty porobione,w lodówce coś niecoś jest, mam warzywa,zapas mąki,kasz,makaronów,ryżu. Trzymajcie kciuki.
Obserwuj wątek
    • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 11.02.12, 08:55
      Zapomniałam dodać - jest nas dwoje i czterolatek. Mamy wprawdzie lokaty "na czarną godzinę",ewentualnie możemy zrobić debet,ale chcę tego uniknąć.Dam radę.
      • finka9 Re: 200 zł do końca miesiąca 11.02.12, 08:58
        Trzymam kciuki. smile
        • zonaniezona1 Re: 200 zł do końca miesiąca 11.02.12, 09:18
          Też trzymam kciuki. Swoją drogą pewnie wiele osób yłoby wdzięczna gdybyś ze swoich "poczynań" zrobiła zapiski na forum. To bardzo motywujące !!!!
    • maksimini Re: 200 zł do końca miesiąca 11.02.12, 12:44
      Trzymam kciuki smile. Sama mam do końca okresu rozliczeniowego "luty 2012" dokładnie 178,77 zł, a przede mną 14 dni. Dziś ani jutro nic nie wydam, zamrażarka pełna, w lodówce coś tam mam. Wierzę że dam radę.
    • alba27 Re: 200 zł do końca miesiąca 11.02.12, 12:55
      MI zostało niewiele więcejsmile
      Damy radę, u nas od kwietnia się polepszy a od sierpnia zejdzie nam rata za kuchnię, narazie jest jak jest. Ja też na najbliższe 4 dni mam zapas w lodówce, w nd idziemy na zaproszony obiad a w razie czego ostatnio mąż odkrył fajny bar gdzie zupy są po2zł a drugie danie znacznie poniżej 10, w chwili kryzysu możemy się tam udać jak jakiś żureksmile
      • zonaniezona1 Re: 200 zł do końca miesiąca 11.02.12, 13:10
        Za 1,5 zł kupujesz żurek winary i masz zupę na 2 osoby. smile))
      • eny79 Re: 200 zł do końca miesiąca 11.02.12, 17:31
        A II danie dla 2 osób i malucha za 10 zł zrobisz bez problemu.
        • vvrotka Re: 200 zł do końca miesiąca 13.02.12, 11:31
          Za około 3zł masz 1kg mąki żurkowej, do tego czosnek. Do litrowego słoja 3-4 łyżki mąki 5-6 ząbków czosnku i czekasz kilka dni, potem, można zrobić zalewajkę, żurek z ziemniakami i jajkiem. smile u mnie cały czas stoi słój z żurem, świetna sprawa.
    • eny79 Re: 200 zł do końca miesiąca 11.02.12, 17:34
      Żeby za tyle przeżyć do końca miesiąca, to ja musiałabym mieć spore zapasy wink Niemniej trzymam kciuki, i faktycznie pisz jak wam idzie
      • zonaniezona1 Re: 200 zł do końca miesiąca 11.02.12, 17:58
        Dzisiejszy mój obiad , zresztą ulubiony przez mojego syna, spagetti bez mięsa to koszt 5 zł plus żółty ser do posypania.tj łącznie ok. 8 zł Dla trzech osoó starczy na pewno smile))
        • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 12.02.12, 07:32
          Wczoraj przygotowałam obiad na niedzielę - czerwony barszcz z krokietami, zrazy (trochę oszukane,bo z karkówki) z nadzieniem z papryki i pora (paprykę kupiłam w pomocji) ziemniaki,surówka z pekinki (pekinka niecałe dwa zeta) i ciasto "styropianek". Niby bogato,ale z tego będą jeszcze obiady na poniedziałek i wotrek - mąż wyjeżdża do pracy dziś wieczorem i wraca w czwartek rano - potrzebna będzie "wałówka" na te dni. Upiekłam również trzy chleby i mięso do kanapek. Żarcia starczy do środy. Na razie z 200zł nic nie wydałam.
          • finka9 Re: 200 zł do końca miesiąca 12.02.12, 09:52
            Zaradna kobieta z Ciebie.smile
            • pulcino3 Re: 200 zł do końca miesiąca 12.02.12, 09:59
              również kibicuję smile
          • salamandra71 Re: 200 zł do końca miesiąca 12.02.12, 12:11
            Kibicuj również big_grin a obiadek zrobiłaś że hoho muszę też się nauczyć wykorzystywać na max-a wszystkie produkty.
            • chwalipieta Re: 200 zł do końca miesiąca 13.02.12, 11:11
              dacie radę smile
              • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 13.02.12, 16:55
                Dziś nic nie gotowałam ani nie wydałam. Na jutro zaplanowałam kotleciki z kaszy gryczanej,do tego sok machwiowo- jabłkowy (z sokowirówki) jajko sadzone,surówka z pora, mój synek właściwie jada w przedszkolu,ale po powrocie też lubi co nieco przekąsić. Na kolację sałatka z tofu,razowy chleb z domową wędliną. Przekąska - ciasto drożdżowe (oczywiście własnoręcznie upieczone) z musem truskawkowym (robiłam w słoikach w lecie) Zapomniałam dodać, że na śniadania jemy najczęściej muesli (też robię je sama) lub kaszę jaglaną na słodko,czasem "coś z jaj" lub kanapki (rzadko) Jutro muszę zrobić sobie vegetę,bo już mi się kończy.
                • salamandra71 Re: 200 zł do końca miesiąca 13.02.12, 17:11
                  Mam pytanie smile jak robisz muslismileCo mieszasz?i takie samo pytanie jak robisz vegetę?
                  • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 13.02.12, 18:18
                    Zajrzyj na Wielkie Żarcie,z którego przepisów i porad korzystam. Znajdziesz tam artykuły napisane przez Wkn, właśnie o robieniu domowej vegety i muesli. Polecam!!!
                    • chwalipieta Re: 200 zł do końca miesiąca 14.02.12, 10:02
                      dobrze Ci idzie smile
                      powodzenia
                    • nela12 Re: 200 zł do końca miesiąca 15.02.12, 12:14
                      a ja mam 720zł na jedzenie i się martwiłam czy aby mi starczy , bo ja do 10.03-ale widzę że z wami dam rade smile
                      • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 16.02.12, 15:01
                        Wtorek, środa - nic nie wydałam. Dziś wieczorem muszę kupić mleko - kupuję je "prosto od krowy",ostatnio nawet trafiłam na dojenie smile Mleko zawsze kupuję w czwartki, dziś kupię więcej, bo chcę zrobić biały ser i jogurty. Odkąd mieszkam na wsi sama robię większość nabiału - nie smakuje mi tylko śmietana, tę kupuję w sklepie, no i do masła nie mam cierpliwości ,ale popracuję nad tym. Wydam około 15 złotych.
                        • finka9 Re: 200 zł do końca miesiąca 16.02.12, 19:44
                          wodakryniczna napisała:

                          > Wtorek, środa - nic nie wydałam. Dziś wieczorem muszę kupić mleko - kupuję je "
                          > prosto od krowy",ostatnio nawet trafiłam na dojenie smile Mleko zawsze kupuję w cz
                          > wartki, dziś kupię więcej, bo chcę zrobić biały ser i jogurty. Odkąd mieszkam n
                          > a wsi sama robię większość nabiału - nie smakuje mi tylko śmietana, tę kupuję w
                          > sklepie, no i do masła nie mam cierpliwości ,ale popracuję nad tym. Wydam okoł
                          > o 15 złotych.

                          Jak robisz biały ser ?
                          • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 18.02.12, 06:55
                            Robisz tak: odstawiasz mleko na zsiadłe, jak się ukwasi zbierasz z wierzchu śmietanę, mleko wlewasz do garnuszka, podgrzewasz na baardzo malutkim ogniu, żeby się nie gotowało za bardzo, bo ser będzie suchy. Jak już oddzieli się serwatka (zrobią się takie grudki) przecedzasz przez gazę (ja przez pieluchę tetrową) odstawiasz do wystygnięcia na sitku. Ja obciążam jeszcze ser deseczką i stoi sobie dopóki nie obcieknie. Serwatki nie wylewam, bo to samo zdrowie, podgrzewam ją do wrzenia, wyłączam, kiedy pojawią się takie "białe kłaczki" popijam ją sobie rano - reguluje pracę jelit, ma mnóstwo wapnia - zapobiega więc osteoporozie. Moja babcia używała serwatki jako maseczki do twarzy.
                            • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 18.02.12, 06:56
                              A,mleko nie może być UHT.
                              • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 19.02.12, 16:45
                                Weekend - w sobotę byłam z synkiem na przedstawieniu w domu kultury, koszt biletu 7zł,dziecko gratis. Potem poszliśmy do pobliskiej cukierenki z salą zabaw dla dzieci - wypiłam kawę 11zł , mały zjadł dwie rurki z kremem i wypił sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy - 10zł. Dzisiaj byliśmy w stadninie, "prowadzanie" na kucyku - 15zł. Kupiłam sobie na wieczór dwa piwa - 6zł. Razem 49zł.
                                • wiewiorka76 Re: 200 zł do końca miesiąca 19.02.12, 17:50
                                  A możesz napisać coś o Waszym menu w ostatnich dniach? Śniadania, obiady, kolacje i ew. jakieś dodatki dla dziecka?
                                  • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 21.02.12, 09:02
                                    Mały po powrocie z przedszkola zjada jeszcze trzy posiłki - mini obiad, jednodaniowy, bazuję na kaszach ,warzywach strączkowych, rybach i drobiu- można z tego przyrządzić zdrowy, zbilansowany posiłek, korzystam z przepisów z"Puszki", kupiłam też kiedyś książkę Moniki Mrozowskiej- Szaciłło, tylko tam już trzeba przebierać, bo ma dużo drogich przepisów,często tudno dostać składniki. Na podwieczorek robię jakąś przekąskę z owoców, deserek czy coś pieczonego, do tego szklanka soku owocowego lub warzywnego (z sokowirówki) Kolacja to albo własnoręcznie zrobione muesli albo kasze - jaglana lub manna.Piekę chleb,do tego robię różne pasty,ostatnio pysznościowy pasztet warzywny upiekłam. Ja zjadam to samo o mały. Dla męża natomiast szykuję pożywne zupy, piekę mięsa lub robię w słoikach, kotlety,gołąbki - mąż jest mięsożerny,poza tym jest w domu tylko dwa dni w tygodniu, wtedy robię jakiś "wystawniejszy" obiad, w pozostałe dni szykuję dla niego szybkie do odgrzania posiłki w słoikach,ma mało czasu na zjedzenie posiłku w pracy. W sezonie robię przetwory - kompoty,dżemy,sok malinowy,sałatki w słoikach, buraczki ,ogórki,koncentrat pomidorowy,chutneye do mięsa. Nie zajmuje to dużo czasu, w zeszłym roku w sezonie robiłam przetwory w każdą sobotę. A potem bardzo się przydaje. Mam też własnoręcznie ukiszoną kapustę. Zawsze w spiżarni mam kasze, mąkę,drożdże, cukier,sól,warzywa - na tej bazie można przygotować mnóstwo zdrowych,pożywnych posiłków.
                                    • verdana Re: 200 zł do końca miesiąca 22.02.12, 09:18
                                      zaraz, chwileczkę - wydałaś z tych 200 zł 1/4 na rozrywki? Przyznam, ze tego nie rozumiem.
                                      • wiewiorka76 Re: 200 zł do końca miesiąca 22.02.12, 14:04
                                        O tym samym pomyślałam. Zresztą rozmawiamy tylko o jedzeniu, a co z innymi rzeczami typu papier toaletowy, paliwo, jakakolwiek gazeta itd? Można nawet 3 miesiące przetrwać za 200 zł, pod warunkiem, że się do tych 3 miesięcy przygotujesz jak na wojnę, w każdej szafce zapasy. Tylko po co się tak zbroić, jeśli wszystko jest wszędzie dostępne każdego dnia? Inaczej jest startować z dwoma stówami w kieszeni z przypadkowego momentu, a inaczej mieć 200 zł wypchawszy szafy po brzegi. To drugie dla mnie nie ma sensu.
                                      • josephine76 Re: 200 zł do końca miesiąca 22.02.12, 16:19
                                        A ja to doskonale rozumiem. Caly czas myslac o oszczedzaniu mozna zwariowac.
                                        Jak bylam na studiach i jedzilam z moim chlopakiem po Europie to na jeden dzien wpadalismy do super restauracji i dobrego hotelu a potem przez tydzien bulka, jogurt i camping. Moglo byc caly czas przecietnie a tak bylo super fajnie a potem normalnie. Mysle ze to wazne dla psychiki zeby potrafic moc zaszalec. Mi osobiscie podobal sie bardzo ten wpis o weekendzie. Niech beda nalesniki potem przez tydzien ale dzieciak i matka maja fajne wspomnienie weekendu. Podziwiam i pozdrawiam!
                                        • verdana Re: 200 zł do końca miesiąca 22.02.12, 19:38
                                          A miałaś wtedy dziecko?
                                          Jak się nie ma dziecka, to jak najbardziej, jeden dzień szaleństwo i potem sucha bułka sa jak najbardziej OK. Ja w podobnym wieku, aby oszczedzić, nocowałam w czasie zagranicznej podróży na dworcu i milo to wspominamsmile
                                          Ale gdy się ma dziecko i prawie wcale pieniedzy, to sie ich nie wydaje na rurki z kremem i kawę. Bo trzeba mieć możliwość wykupienia leku. Albo kupienia owoców.
                                          • wiewiorka76 Re: 200 zł do końca miesiąca 22.02.12, 21:30
                                            Verdana, masz 100% racji. Chyba, że autorka wątku jednak bierze pod uwagę ruszenie lokaty.
                                            • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 08:16
                                              Doprawdy , nie rozumiem tego ataku na mnie. Możliwość wykupienia leku zawsze mam, napisałam przecież, że mamy i lokaty, i możliwość zrobienia naprawdę dużego debetu. Wydałam na rurki z kremem, żeby zrobić dziecku frajdę, jedzenie jeszcze mam, wszystko inne też wystarczy do końca miesiąca - mogę więc sobie pozwolić na rozrywki. Gdybym rzeczywiście była "na zero" wtedy na pewno nie. Ale ja na swoje oszczędzanie pracuję cały rok - robię przetwory,zapasy itd. Oczywiście, na początku przyszłego miesiąca muszę uzupełnić zapas mięs, zamówić mąki, bo mi się kończą, kupić proszek do prania itp. Ale ja tak planuję, żeby robić większe zapasy co dwa miesiące, wtedy mogę sobie pozwolić na życie przez miesiąc nawet za 300zł.
                                              • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 08:26
                                                Gdyby zamiast atakować przeczytałybyście uważnie wątek zauważyłybyście, że owoce,warzywa mam na bieżąco,gdyby wszystkie dzieci były tak dobrze odżywiane jak mój syn to byłoby super. Po prostu wkładam w to dużo pracy, nie kupuję mu chipsów, gotowych słodyczy,nutelli ani innych gówien, którymi niektóre matki z upodobaniem karmią swoje dzieci. A to badziewie kosztuje. Zamiast iść z dzieckiem do Macdonaldsa wolę pójść na fajne przedstawienie czy wystawę w domu kultury. W ten weekend również planuję wyjście na pokaz nagrodzonych filmów animowanych - koszt 5 zł dorosły i dziecko gratis. Największe zakupy robię na początku roku - zapas papieru toaletowego, ręczników papierowych,chusteczek higienicznych, mydła, świece,żarówki itp. Kupuję tak,że wystarcza do połowy roku, w hurtowni, oczywiście taniej. W przyszłym miesiącu muszę kupić dziecku ze dwie pary spodni, kurtkę przejściową i bluzy. Ale mam na to odłożone osobno tysiąc złotych, właśnie zaoszczędzonych na codziennym życiu.
                                              • chwalipieta Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 09:00
                                                wodakryniczna napisała:

                                                > Ale ja tak planuję, żeby robić większe
                                                > zapasy co dwa miesiące, wtedy mogę sobie pozwolić na życie przez miesiąc nawet
                                                > za 300zł.

                                                w jakim celu jest ten wątek????
                                                skoro narobisz zapasów to można i przeżyć za 0 zł.
                                                • jop Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 09:24
                                                  Dokładnie, to chyba jakiś idiotyczny eksperyment z gatunku "jak przeżyć tydzień na jagodach leśnych i padlinie zdrapywanej z szosy", realizowany przez osobę, która w każdej chwili może wyjąć kartę kredytową, wsiąść do swojego SUV-a i wrócić do ciepłego mieszkania. Był jeszcze wariant "czy rodzina może przeżyć miesiąc bez wydania choćby dolara". (No mogła, mieli pełną spiżarnię żarcia, w tym kilkadziesiąt puszek tuńczyka).

                                                  Mnie się zdarza mieć na koncie 200 złotych w połowie miesiąca, ale mam jeszcze do dyspozycji lokaty, debet i kredytówkę, jak będzie potrzeba, to po prostu użyję którejś z tych opcji, zamiast zamieszczać ckliwo-idiotyczne wątki "przeżyć 2 tygodnie za 2 stówki". To jakaś nowa forma lansu?
                                                  • wodakryniczna Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 10:51
                                                    Macie rację, bez sensu wątek. Więcej wpisów nie będzie. Żegnam.
    • josephine76 Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 12:11
      Watek zaczal sie od slow:
      'Za tyle muszę przeżyć. A tu jeszcze 18dni. Opłaty porobione,w lodówce coś niecoś jest, mam warzywa,zapas mąki,kasz,makaronów,ryżu. Trzymajcie kciuki.'
      Chyba bylo jasne od czego autorka watku zaczyna.
      Verdana, nie mozna caly czas myslec tylko negatywnie i nastawiac sie ze zaraz trzeba bedzie kupic leki, leki, leki. Mam kolezanke w pracy ktora ma dwojke dzieci w wieku szkolnym, nie jezdza nigdzie na wakacje, nie robia nic w weekendy, siedza i zbieraja kase na czarna godzina bo a nuz cos sie stanie. Zal mi jej, zaj jej meza a najbardziej dzieciakow, co za wspomnienia beda mialy z dziecinstwa...
      • sylwiam_m Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 13:11
        Autorka pisała także o lokatach i karcie kredytowej w razie niespodziewanych okoliczności. Ona CHCIAŁA przeżyć za 200 złotych. Ja do pon. mam dokładnie 26 złotych. Nie chcę ruszać pieniędzy odłożonych, mam pełną lodówkę i bak, prezent dla córki koleżanki na sobotnie urodziny, 2 wejściówki do Filharmonii i składniki na ciasto, które wezmę do koleżanki w niedzielę wieczór. Będę musiała może kupić bułki.

        Gdybym nawet nie zrobiła wcześniej zakupów to chyba w każdym domu prowadzącym normalne życie jest coś takiego jak spiżarka lub szafka z zapasami. Ja mam trochę większą spiżarkę i słoiki, ziemniaki, marchewkę, cebulę, mąkę, makarony itp..W zamrażalniku też mam zawsze jakieś mięso czy ryby. No chyba to jest normalne w domu rodziny z dziećmi?! Nawet jakbym nie miała przez chwilę kasy to mogę coś z tych składników zrobić. Mogę też olać oszczędzanie, pójść do bankomatu i wyciągnąć kasę.To jest mój wybór i ja chcę zaoszczędzić. O to chyba chodziło autorce wątku, zresztą do pewnego momentu bardzo ciekawego.
      • wiewiorka76 Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 13:18
        Ale nam wcale nie chodzi o to, że nie należy wydawać na rozrywkę! Tu chodzi o to, czy mając dwie stówy i dziecko na utrzymaniu bezpiecznie jest wydawać kasę na koniki itd. zakładając, że są to rzeczywiście dwie stówy. A autorka wątku wcale nie żyje za dwie stówy, bo wcześniej zdążyła wydać na zapasy niezłą gotówkę i to też trzeba uwzględnić w miesięcznym rozliczeniu. Wątek bez sensu, można zakładać takich tysiące: "rok za 100 zł"/ "3 mies za 150 zł". Sedno sprawy jest nie w tym czy umiesz przeżyć za dwie stówy, tylko jak wielką masz spiżarnię.
        • sylwiam_m Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 13:27
          No to jeszcze raz od początku.
          Autorka wątku mogłaby olać kupowanie w hurtowniach, robienie sera i zapasów w słoikach. Mogła z dzieckiem pójść do McDonalda i do kina. Ona ma zapasy, wybiera tanie i ciekawe rozrywki, gotuje oszczędnie. Chce oszczędzać i dlatego wystarczy jej 200 złotych do końca miesiąca. W razie choroby ruszy lokatę lub zrobi debet. Ja mam 26 złotych do pon. i prawdopodobnie mi wystarczy ponieważ zamiast np. na musical za 150/bilet pójdę do Filharmonii za 15/wejściówka oraz zamiast wieczorem do knajpy z koleżankami zrobimy sobie składkowe spotkanie. To się nazywa oszczędzanie . To nie jest bez sensu. Bez sensu został zduszony ciekawy wątek.

          Gdzieś jest wątek o oszczędzaniu na dzieciach i tylko czekam aż wejdzie następna mundra i napisze, że na dzieciach nie należy oszczędzać.
          • kam4ka Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 13:48
            Racja. Wątek był ciekawy. Już w pierwszym poście było wyraźnie napisane, że Autorka nie startuje od zera tylko z zapasami. Sztuką jest mieć te zapasy odpowiednio przemyślane. I sztuką jest te zapasy w 100% wykorzystywać tak, aby do sklepów nie biegać i na rozrywkę starczyło.
            • ada16 Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 14:06
              Tylko ,ze jak sie pisze ze pozostało 200 zł do końca miesiąca, to sugeruje sie ,ze jest to mało.
              Nie jest to mało jeżeli spiżarnia pełna , lodówka pełna i zaopatrzenie chemiczne również.
              Gdyby autorka wątku napisała, ze 200 zł ma do końca miesiąca na rozrywki i pieczywo ,zapewne inaczej zostałaby odebrana.
            • pulcino3 Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 14:10
              kam4ka napisała:

              > Racja. Wątek był ciekawy. Już w pierwszym poście było wyraźnie napisane, że Aut
              > orka nie startuje od zera tylko z zapasami. Sztuką jest mieć te zapasy odpowied
              > nio przemyślane. I sztuką jest te zapasy w 100% wykorzystywać tak, aby do sklep
              > ów nie biegać i na rozrywkę starczyło.


              bingo
              • ada16 Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 14:17
                e,w lodówce coś niecoś jest, mam warzywa,zapas mąki,kasz,makaronów,ryżu
                I naprawdę rozumiecie "coś niecoś" jako równoznaczne z zapasami wystarczającymi do końca miesiąca?

                Ja rozumiałam jako -"wystarczy na kilka najbliższych dni".
                • korniz Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 14:46
                  Po prostu autorka pokazała że jak człowiek chce to przeżyje za 200 zł.I tu wielkie brawa za to że ma taką silna wolę i motywację że woli sie sprężyć niż zaciągnąc debet.Oj gdyby tak wszyscy potrafili...Ja postępuję bardzo podobnie.Bo łatwo rozwalić lokaty czy żyć na debet gorzej uzupelnieniem tej gotówki.Zazdroszczę tych atrakcji w mieście,musze to w naszym w domu to zmienic i tez szukac tanich rozwiązań,wystaw itp
                • malwina.113 Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 14:49
                  wątek nie był bez sensu, o to własnie chodzi, by wiedzieć jak inni sobie radza żyjąc za mała kwotę i czerpac pomysły
                  autorka wątku jest zaradna więc dla niej nie jest problemem przeżyć 2 tyg za 200zł (ma zaopatrzona lodówke, ma oszczędności na czarną godzine) a przy tym jeszcze wydac na drobne przyjemnosci - nie jest skąpa
                  ma ciekawe pomysły jak jeść zdrowo i różnorodnie
                  szkoda, że wątek sie urwał
                  • ada16 Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 15:00
                    ALe trudno mówić że ona przeżywa za 200 zł, jeżeli ma przygotowane , celowo zapasy za kilkaset
                    • sylwiam_m Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 15:17
                      Rozumiem, że ty w tej chwili nie masz w domu mąki, jajek, proszku, papieru toalet. , warzyw itp. Zaczynasz miesiąc z pustymi szafkami, lodówką i bakiem. Mało tego nie masz leków , ciuchów i węgla na zimę.Przecież to jest bez sensu. W każdym normalnym , oszczędzającym domu są jakieś zapasy.
                      • ada16 Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 15:53
                        Mam , ale nie w ilości przetrwania przez 3-4 tygodnie, w szczególności zapasy mięsa , czy wedlin.
                        A poza tym jeżeli wyjem wszsytko comam, to w nowym miesiącu muszę te zapasy uzupelnić ( zamiast auzupełniać na biezoco), i wtedy to nie będzie 200 zł a 2tys
                        • ada16 Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 15:57
                          Zaczynasz miesiąc z pustymi szafkami, lodówką i bakiem

                          Jak rozumiem , to jest właśnie styl życia autorki wątku.
                      • wiewiorka76 Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 15:56
                        Wątek zepsuła sama autorka, bo zamiast podjąć dyskusję, raczyła się łaskawie obrazić. A forum polega na tym, że każdy wyraża swoją opinię....
                        Wystarczyło zresztą inaczej zacząć i byłoby wszystko jasne - napisać z czym startuje, jakie zapasy zrobiła, ile/za ile i co jeszcze będzie musiała dokupić w ramach tych 200 pozostałych. Wątek powinien być zatytułowany np "Organizacja mojego budżetu/gospodarstwa domowego" itd.
                        A tak w ogóle ja prowadzę normalny dom, a mimo to nie mam 15 kg mięsa w zamrażarce, 10 kg mąki w szafie i 10 zgrzewek papieru toaletowego w łazience. Ciekawe ile osób robi aż takie zapasy. Z postu autorki nie wynikało wcale, że jest obkupiona na kilka tyg naprzód.
                        • sylwiam_m Re: 200 zł do końca miesiąca 23.02.12, 16:17
                          Ja też nie mam. Mam może ze 2-3 kg mięsa w zamrażalniku, zgrzewkę papieru toalet., po kg mąki, ryżu, kaszy i innych. Mam warzywa i owoce, ziemniaki, słoiki.
                          Dokupując coś lub nie mogę ugotować kilka obiadów. To jest dla mnie normalne.

                          Zresztą autorka wątku pisze:

                          „W sezonie robię przetwory - kompoty,dżemy,sok malinowy,sałatki w słoikach, buraczki ,ogórki,koncentrat pomidorowy,chutneye do mięsa. Nie zajmuje to dużo czasu, w zeszłym roku w sezonie robiłam przetwory w każdą sobotę. A potem bardzo się przydaje. Mam też własnoręcznie ukiszoną kapustę. Zawsze w spiżarni mam kasze, mąkę,drożdże, cukier,sól,warzywa - na tej bazie można przygotować mnóstwo zdrowych,pożywnych posiłków.”

                          Ja już też daję sobie spokój z tym wątkiem. Wskrzesić go już nie wskrzeszę i trudno.
                      • jop Re: 200 zł do końca miesiąca 24.02.12, 11:37
                        No, ja na przykład mam, ale niekoniecznie takie i tyle, żeby przetrwać 2 tygodnie nie kupując niczego albo nawet prawie niczego. Mam zapasy makaronów, ryżu, jakieś ziemniaki, jakieś mrożonki czy puszkę tuńczyka, ale nie robię dużych zapasów nabiału, mięsa czy świeżych warzyw. Żeby więc zrobić z tego jakieś sensowne jedzenie, muszę coś dokupić. Oczywiście w stanie wyższej konieczności można się żywić kaszą gryczaną z ośmiornicą z puszki (raz mi się zdarzyło), ale jeśli ktoś nie musi, to nie polecam.
                        • kam4ka Re: 200 zł do końca miesiąca 24.02.12, 12:00
                          No właśnie, a to był wątek o tym, że można mieć takie zapasy żeby nic nie dokupować. Ale się okazało, że niektórych to nie interesuje, a nawet są przeciwko. Szkoda.
                          A złośliwiej - w każdym wątku mógłby się wypowiedzieć ktoś negując sens tematu, ktoś inny go poprzeć... i forum nie ma sensu.
                          • verdana Re: 200 zł do końca miesiąca 24.02.12, 12:19
                            Nie, to nie był watek o tym, jak robic zapasy. Tylko o tym, jak przezyć do konca miesiaca za 200 zł. mam wrażenie,z ę zazwyczaj zapasy domowe nie wystarczają na pełne utrzymanie kilku osób przez dwa tygodnie czy więcej. A jesli wystarczają, to watek "200 zł do konca miesiąca" jest absurdalny - bo wtedy nie ma w ogóle żadnego problemu. "Kupiłam już wszystko, czego bedę w tym miesiącu potrzebowała. mam na wszelki wypadek pieniądze na koncie i 200 zł na rozrywki do konca miesiąca" - to nie jest temat ani do zadnych porad, ani do dyskusji.
                            • kam4ka Re: 200 zł do końca miesiąca 24.02.12, 12:47
                              No tak, tytułowy temat nie oddał idei idealnie wink Jednakże miała szansę na rozwój inspirująca dyskusja o tym, jak wykorzystać to co w domu jest, z konkretnymi przykładami posiłków. Poszło w trochę innym kierunku,wg mnie szkoda akurat.
                            • solejrolia Re: 200 zł do końca miesiąca 24.02.12, 13:32
                              ja też z tych co mają zapasy, zresztą zakupy robię raz- góra dwa razy w tygodniu, siłą rzeczy są to większe zakupy, staram się na bieżąco uzupełniać to, co się kończy i to, czego zużywamy najwięcej. dlatego bez wychodzenia do sklepu spokojnie jestem w stanie przetrwać 3 tygodnie, może w między czasie zabraknie tego, czy owego (nie wiem jak stoimy ze środkami czystości) ale z głodu na pewno nie umrzemy:
                              2kg mąki, mąka chlebowa, 3kg cukru, kilka litrów mleka, 2paczki płatków owsianych,paczka kaszy jęczmiennej, kukurydzianej, kuskus, ryż, kilka paczuszek makaronu w różnych formach, cała półka różnych pestek, orzeszków, rodzynek, nasionek itd jako dodatek do musli czy owsianki, słoików- cała szafka, zamrażarka 2szuflady- pełna i na bieżąco uzupełniana, w tym ze dwa dania na gotowo tylko odgrzać, trochę mięsa w małych porcjach, reszta warzywa, np. kalafior, brokuł, i owoce, głównie truskawki, plus posiekana zielenina. świeżych owoców niewiele, bo 4pomarańcze i 2jabłka, ale i bez tego dałoby się przeżyć tongue_out bo są mrożonki. a mam jeszcze torebkę barszczu czerwonego, 1 żurek i 2 zupy Amino- leżą od pewnego czasu i nikt nie ma ochoty by to przyrządzić.
                              z takim zaopatrzeniem, a nie jest jak na wojnę, to taki stały stan, spokojnie 3tygodnie da się przetrwać. i jeśli ja rozpoczęłabym wątek wodykrynicznej: "muszę do końca miesiąca przeżyć za 200zł", to dla mnie stan taki własnie byłby 0, i tak mniej więcej zrozumiałam autorkę.
                              verdano, inni, mający nawet o kilka stów więcej, mający jakieś tam zapasy, nie daliby rady, a autorka udowodniła, że gospodarując zasobami, które zgromadziła (np.słoiki w zeszłe lato, jesienią) oraz zaradnością (mleko prostu z udoju, i świezy twaróg) można przeżyć za małe pieniądze przez jakiś okres czasu nie ruszając lokat.
                              wątek może nie jest do dawania rad, bo autorka wyjątkowo zgrabnie i rozsądnie gospodaruje, ale jak najbardziej do dyskusji np, że przy odrobinie zaangażowania (krokiety własnoręcznie zrobione a nie kupione gotowe) można zaoszczędzić, niby oczywiste, ale może nie dla wszystkich. że może jednak warto zjeść coś prostszego, zamiast wykwintności, i móc w zamian ruszyć się z domu, spędzić trochę czasu w ciekawy sposób i potem nie specjalnie żałując na przyjemności (osobiście nie wydałabym 11zł na kawę, ale w sumie, raz się żyje). o tym, że nawet skromne wyjście z dzieckiem w wekend może być sporym wydatkiem.
                              • ada16 Re: 200 zł do końca miesiąca 24.02.12, 13:54
                                Autorka napisała:
                                Mam 200 zł, za tyle muszę przeżyć .
                                Mam jakieś zapasy .

                                Nie musi przeżyć za 200 zł.

                                Gdyby napisała mam prawie wszystko do co potrzebne , do końca miesiąca i 200 zł w portfelu- dla mnie sprawa byłaby postawiona jasno.
                                • jop Re: 200 zł do końca miesiąca 24.02.12, 13:59
                                  No więc właśnie, nie musi (bo ma tylko tyle, i zero możliwości debetu, kredytu, pożyczki od rodziny czy znajomych), tylko chce spróbować, czy się uda.
                            • sunday all inclusive 24.02.12, 14:56
                              Jak przeżyć miesiąc za 200 zł? Prosto: 200 zł wydajemy na waciki i jedziemy na (opłaconą w poprzednim miesiącu) 30-dniową wycieczkę all inclusive na Malediwy.
                              • ada16 Re: all inclusive 24.02.12, 15:11
                                big_grin
                          • jop Re: 200 zł do końca miesiąca 24.02.12, 13:57
                            Nie, czytając post założycielski można wyciągnąć wniosek, że wątek miał być o czymś zupełnie, ale to zupełnie innym.

                            A że wątkotwórczyni nie umie ubrać w słowa tego, o co jej chodzi, i zmienia warunki początkowe (czekam na odsłonę: "jak przeżyć do końca miesiąca za 200 zł, mając poza tymi dwoma stówkami do dyspozycji nielimitowaną złotą kartę kredytową męża"), to już doprawdy nie wina współdyskutantów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka