banki zaczeły się upominać... Odkad straciłam pracę pokrywamy wszystkie zobowiazania z pensji męża, pokrywamy tyle ze z opóxnieniem około 10-12 dniowym, bo tak wpływają pieniadze na konto. Do tej pory był krótki telefon i informacja i ok, ale dzisiaj... Facet na mnie nawrzeszczał, domagał się wręcz podania szczegółowych przyczyn dlaczego NOTORYCZNIE spóźniam się z płatnościami itp. był nieuprzejmy i chamski, no poryczałam się

Ja wiem że moge się starać o przesuniecie terminu płatności, tyle ze robi się to aneksem do umowy, a tego nie dostanę bo... nie mam pracy