Dodaj do ulubionych

Podgrzewanie wody

12.09.12, 16:43
Mam u siebie kuchenkę na prąd. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad tym czy lepiej (pod kątem oszczędności) podgrzewać wodę np. do gotowania makaronu, ryżu itp. nalewając zimną i stawiając na kuchenkę, czy nalewając gorącą z kranu i dogotowując ją na kuchence. Podgrzanie 1m3 zimnej wody kosztuje u mnie 21,53 zł, a 1kWh ok. 0,59zł. Czy ktoś ma pomysł jak to porównać?
Obserwuj wątek
    • nvv Re: Podgrzewanie wody 12.09.12, 18:37
      Ja to kiedyś liczyłem dla Warszawy i wyszło mi, że
      • zosiaonline Re: Podgrzewanie wody 12.09.12, 19:37
        > nika. Zależnie czy to indukcyjna, czy nie. Angielska wikipedia wspomina o spraw
        > ności 74% zwykłej elektrycznej i 84% dla indukcyjnej.

        Ładnie policzyłaś, nvv smile Ja tylko starym fizycznym sposobem najpierw liczę w kJ (po latach bez tablic w środku nocy 4200 J/kg*K smile), potem na kcal przeliczam big_grin Z tą sprawnością chyba nie do końca - obstawiałabym około 60%. Cykl Carnota to nie jest, a do Diesla też mu daleko wink)

        Oczywiście, że z obliczeń i naszej ukochanej fizyki wynika, że opłaca się wodę ciepłą z kranu pobierać, niż podgrzewać na kuchence elektrycznej (temperatura wody w moim kranie ostatnio wynosi ok. 42 degwink
        • ngszgiugsg Re: Podgrzewanie wody 12.09.12, 20:45
          Dziękuję Wam bardzo. Nie sądziłam, że tak szybko dostanę odpowiedź, do tego taką dokładną smile Pozdrawiam znad morza.
    • gosia_i_lenka Nawet jeśli taniej 12.09.12, 23:45
      lepiej gotować zimną wodę, bo:

      "Zimna woda dociera do ciebie bezpośrednio po filtracji i chlorowaniu. Ciepła woda po filtrowaniu i chlorowaniu (jeśli w ogóle jest chlorowana smile) idzie do podgrzania w ciepłowni (i tam nawet jeśli wcześniej chlor był, to w wysokiej temperaturze utraci część swoich właściwości bakteriobójczych) i dopiero do kranu. Na drodze ciepłownia->kran wszelkie bakterie mają "cieplarniane" warunki rozwoju. Teoretycznie ciepła woda nie powinna być szkodliwa, ale w praktyce różnie z tym bywało"

      i jeszcze tu:
      "Chemicznie wygląda to mniej więcej tak.
      H2O +dodatki ---energia cieplna----> H2o podgrzane i wytrącone sole głównie sole i tlenki (Fe, Mg, Ca)
      Jak w zimnej pierwiastki te występują w postaci jonowej tak po podgrzaniu przechodzą w swoje sole albo tlenki. Związki te gromadzą się na przewodach w podgrzewczach (przepływowych, kotłach itp.) i tak jak płynie świeża woda to część tego zabiera już przerobionego i tak jak do mycia się jest luz tak lepiej nie wlewać tego w żołądek i lepiej też nie gotować tej samej wody kilka razy jeśli chodzi o wodę do spożyciasmile. "
      • nvv Re: Nawet jeśli taniej 13.09.12, 00:32
        Zimna woda też jest chlorowana (w Warszawie również ozonowana, przynajmniej w wodociągu centralnym). W ogóle to ta sama woda, tylko ciepła woda przechodzi dodatkowo przez wymiennik ciepła. Prawdą jest jednak, że w wyższej temperaturze szybciej ulatnia się chlor. Pewnym problemem może być też cyrkulacja wody w bloku (nie każdy ją ma), bo taka woda krąży dłużej zanim dojdzie do naszego kranu (co jeszcze bardziej zmniejsza ilość chloru w niej), ale jeśli będzie przegotowana przed spożyciem, to wszelakie drobnoustroje i tak będą zabite.

        W każdym razie, o ile nie mam problemu aby pić wprost z kranu (bez przegotowania) wodę zimną z wodociągu centralnego w Warszawie od prawie dwóch lat (od modernizacji w której jakość wody bardzo się poprawiła, jest ozonowana i jest w niej mało chloru), o tyle mam już opory aby pić wprost wodę ciepłą bez przegotowania właśnie dlatego, że krąży w cyrkulacji. Po przegotowaniu nie powinno być żadnej różnicy...

        Notabene, pytanie autorki może też tyczyć się nie tylko wody do celów pitnych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka