Dodaj do ulubionych

Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę

04.04.14, 15:13
Ja zarabiam w zależność od wykonanego planu od 2000-2400zł miesięcznie.
Mąż umowa o dzieło ok 1300zł miesięcznie.

Mamy dwójkę dzieci, 10 lat i 1,5 roku. Do najmłodszego dziecka nie potrzebujemy opiekunki ponieważ pracuje tylko kilka godzin w tygodni. Wtedy ja mam wolne.

Nasze stałe opłaty miesięczne to
- kredyt hipoteczny 940 zł - zostało 9 lat spłaty
- czynsz ( tym woda, gaz, śmieci) - 580
- prąd miesięcznie ok 70-80zł
- telewizja, internet, telefon kom - 160zł
- obiady starszego dziecka w szkole 40zł
- pampersy do młodszego max 100zł miesięcznie.
- paliwo teraz będzie maksymalnie 50zł miesięcznie ponieważ przesiadłam się na rower do pracy. Paliwo pójdzie ewentualnie na wyjazdy do lekarza, wycieczki samochodowe do lasu, wizyty u dziadków itp.
teraz w kwietniu wyjazd starszej córki na 3 dniową wycieczkę do Warszawy 450zł - 300zł mam już wpłacone. Zostało 150 zł + kieszonkowe.

Oszczędności ok 5 tys. ( w razie braków z tego idzie na kredyty hipoteczny). Mam również konto oszczędnościowe. Było na nim ok 800zł ale wszystko poszło w lutym na lekarzy i na braki.

Reszta idzie na jedzenie bo zawsze wychodzimy na 0.

Samych opłat mamy ok 1900zł.
Czy da się zaoszczędzić?
Obserwuj wątek
    • ania.rene Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 15:15
      zapomniałam dodać, mam jeszcze jeden mały kredyty 100 zł miesięcznie. Miałam ten kredyt na 5 lat ale spłaciłam niedawno sporą część. Chce teraz nadpłacić reszta, zostało ok 600zł
    • 5justi Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 16:40
      To co wymieniłaś to stałe opłaty na których nie da się oszczędzić,
      bo przecież nie przestaniesz spłacać kredytu czy wpłacać czynszu do spółdzielni.
      Z waszych pensji zostaje ci ok 1500zł/miesięcznie na waszą czwórkę.
      To jest 12,5 zł na dzień na osobę.

      Myślę, że już z tego nie uda się nic zaoszczędzić.
      Jedynie zostaje mądrze się gospodarować by starczyło i na jedzenie, ubrania oraz od czasu do czasu lekarza.

      Może niech mąż pomyśli o zmianie pracy na lepiej płatną? lub poszuka dodatkowego zajęcia?
      • olga_a Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 17:04
        Wspaniały post. Bardzo za niego dziękuje. Nasz dochod to w tej chwili 3000 miesięcznie. Mamy jedno dziecko, ktore kończy właśnie 8 lat i wciąż na garnuszku rodziców, bo niestety ja mam obawy, czy nam wystarczy. Oszczędności mamy-przy twoich wielkie, ale ja nadal nie moge zdecydowac sie na wyprowadzkę. W tej chwili jeszcze pracuje i dochod jest wiekszy, ale za chwile juz nie. Dzieki za post|!!!!
        • olga_a Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 17:11
          Co do analizy: opłat stałych z definicji nie da się wyeliminować. Trzeba gdzieś mieszkać, co jeść, jak dojechać... itd...Ja zrezygnowałam z nich na rzecz mieszkania u rodziców. Bo po prostu jest łatwiej -pracujący emeryci ze zniżkami i waloryzacjami emerytur kilka razy do roku.... Telefony są "na seniorów" i wszystko inne-nasz tez, bo wiadomo, ze wszędzie mają taniej..

          Moje składki idą w nich, a oni z kolei oddają nam. I nazywam się to solidarność pokoleniowasmile
          Ogolnie bedzie trudno wam zaoszczędzić, nie korzystając z rodzicow..
    • drogadocelu Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 17:15
      Witam ja mam podobnie.Mąż zarabia ok.1650-bardzo rzadko2000,ja najniższą krajową 1237.Mamy 18-letnią córkę.Nasze stałe opłaty to:kredyt 560 zł(jeszcze 17 rat)kredyt250 zł(jeszcze 3 raty),52 zł(jeszcze 9 rat za elektronikę męża),czynsz 580 zł,gaz+prąd 130-150 zł zależnie od m-ca,internet 50 zł,bilety m-czne męża i córki 290 zł,telefony 117 zł,100złchemia,100 zł leki,Zostaje niecałe 650 zł na jedzenie.Nie mówię nic o ubraniach.Czy da się z tego jeszcze zaoszczędzić?
      • olga_a Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 17:18
        Moze przenieście sie do rodziców? Mieszkacie na wsi?


        drogadocelu napisał(a):

        > Witam ja mam podobnie.Mąż zarabia ok.1650-bardzo rzadko2000,ja najniższą krajow
        > ą 1237.Mamy 18-letnią córkę.Nasze stałe opłaty to:kredyt 560 zł(jeszcze 17 rat)
        > kredyt250 zł(jeszcze 3 raty),52 zł(jeszcze 9 rat za elektronikę męża),czynsz 58
        > 0 zł,gaz+prąd 130-150 zł zależnie od m-ca,internet 50 zł,bilety m-czne męża i c
        > órki 290 zł,telefony 117 zł,100złchemia,100 zł leki,Zostaje niecałe 650 zł na j
        > edzenie.Nie mówię nic o ubraniach.Czy da się z tego jeszcze zaoszczędzić?
        • drogadocelu Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 17:37
          mieszkamy w małym mieście,we własnym M.Mąż szuka dodatkowej pracy,ja zresztą też,ale w naszym mieście nie jest łatwo o pracę,trzeba mieć plecy
          • drogadocelu Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 10:58
            Ja wracam do pracy w poniedziałek po 3-tygodniowym zwolnieniu lekarskim.Nie wiem co mnie czeka,bo pracodawcy nie podobało się,że chorowałam(1 raz od 7 lat odkąd tu pracuję),już straszy zwolnieniem i co wtedy będzie?zobaczymy
    • guderianka Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 17:22
      Zaoszczędzić się da-ale może lepiej zwiększyć część dochodów (mąż)
    • ania.rene Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 17:33
      Maz jest instruktorem tańca hip hop. Teraz prowadzi zajecia tak jak pisalam. Ale dzis porozmawiamy o dodatkowych godzinach. Moze uda nam sie ustalić godz po mojej pracy żeby oszczędzić na opiekunce.

      _____
      Rzuć wszystko i chodź się całować smile
      • guderianka Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 17:37
        A niech sobie będzie nawet instruktorem zumby! Tylko niech zarabia godną pensję. No proszę Cię 1300zł facet w sile wieku, sprawny ? Niech szuka jakiejkolwiek pracy na etat a hip-hop po godzinach jako dodatkowa pensja.
    • jw.ow Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 18:01
      Facet niech szuka innej pracy, bo hobby ( czyli zajęcia hip hopu) to może realizować PO PRACY. Wybacz ale 1300 zł jak na ojca 2 dzieci i żonę to jest SŁABO. W pierwszej pracy na normalną umowę o pracę dostawałam 1700 zł... Niestety facet dał ciała, a ty na to pozwalasz. Praca na umowę o dzieło- błagam cię.
      • jw.ow Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 18:03
        Tak naprawdę utrzymanie całej rodziny spoczywa na twoich barkach, bo umowa o dzieło jest umową którą ja uznaje za ŚMIECIOWĄ uncertain Raz jest, a raz jej nie ma. Nie tłumacz się tym, ze mieszkanie w małej miejscowości. Ja też mieszkałam w małej miejcowości i w małej miejscowości mieszka duża część Polaków. Sa samochoy, pkp, autobusy do większych miast.
        • olga_a Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 18:10
          jw.ow napisał(a):
          Ja też mieszkałam w małe
          > j miejcowości i w małej miejscowości mieszka duża część Polaków. Sa samochoy, p
          > kp, autobusy do większych miast.

          Protestuje! Dojazd dla niektórych moze byc zabójczy. Ja nadal mama problem z dojazdami dłuższymi niz 20 minut. Od razu spada jakosc zycia. i to po co? Dla kasy?
          • marzeka1 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 19:45
            Dla mnie to nie pytanie: na czym oszczędzić, ale JAK dochody zwiększyć powinien mąż- wybacz, dorosły facet z 2 dzieci i 1300 zł. - to bardzo, bardzo mało. I gdy ta praca to bycie instruktorem hip- hopu- mało dorośle i poważnie to wygląda.
    • ania.rene Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 21:18

      tak jak pisalam maz pracuje tylko kilka godzin tygodniowo, ok 5 godzin, wiec nie mówcie mi ze na to malo zarabia. Zaoszczedzamy ok 700zl na opiekunce.
      to sie nam bardziej oplaca.

      co do zawodu to są różne. Maz jest dyplomowany, instruktorem tego tańca i nie widzę w tym absolutnie nic zlego, zawod jak zawod.

      kwestia tylko dogrania teraz dodatkowych godzin pracy tak żeby nie brać opiekunki.
      • ania.rene Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 21:22

        przepraszam nie wspomnialam wcześniej o godzinach męża i ze zaoszczedzamy na opiekunce
        • zuzanna56 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 04.04.14, 21:54
          Nie bardzo widzę możliwość zaoszczędzenia tutaj. Podziwiam że dajecie sobie radę z takimi dochodami. Jeśli mąż na razie opiekuje się młodszym dzieckiem, to może za jakiś czas poszukać dodatkowego dochodu. Albo jeśli jest taka możliwość pracować dużo więcej, w różnych szkołach tańca (to jest chyba po południu i wieczorem) i zapłacić opiekunce te 700 zł. Gdyby mąż zarobił kilka razy więcej (pracując nie 5 ale 30 godzin w tygodniu) to miałoby sens brać opiekunkę.
          • black_halo Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 10:34
            Gdyby mąż zarobił kilka razy więcej (pra
            > cując nie 5 ale 30 godzin w tygodniu) to miałoby sens brać opiekunkę.

            Moim zdaniem problem lezy w tym, ze maz nie ma konkretnego zawodu. Instruktor hip hopu - brzmi fajnie ale mody mijaja. U mnie pare latemu na topie byla zumba, znajoma instruktorka fitnessu zrobila sobie kurs. I co? Teraz zumba juz nie jest na topie, coraz mniej klubow ma te zajecia, a te co jeszcze maja to najwyzej 1-2 razy na tydzien a na tak jak kiedys - 4-6 godziny zajec pod rzad. Dlatego jesli tylko pojawi sie mozliwosc to maz powinien isc i nauczyc sie jakiegos konretnego zawodu, chocby ukladania kafelkow, stolarki, malowania czy elektryki. Dziecko jest male i fajnie, ze moze sie nim zajac ale jednoczesnie majac czas powinien po prostu skupic sie na zdobywaniu zawodu, ktory bedzie mogl wykonywac zawsze. Zgaduje, ze jestescie mlodzi, max. 35 lat. Za 20 lat 55 latek, ktory bedzie uczyl hip hopu ...
      • guderianka Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 08:28
        aniu-czy taka praca męża jest tymczasowa i związana z wiekiem dziecka, którego nie chcecie dać pod opiekę opiekunki/żłobka ?
        Rozumiem, że za rok dziecko pójdzie normalnie do przedszkola a Mąż do normalnej pracy ?
        • anna205 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 10:56
          Problem z dojazdami dłuższymi niż 20 min. ?? No proszę Cię...
          Ja wychodzę z domu o 6:40, z 6-latkiem którego zawożę do przedszkola, a potem jadę do pracy 38 km łącznie, w pracy jestem na 7:30 i to jest na styk... w zimie muszę doliczy wolniejszą jazdę + skrobanie/odśnieżanie, tj. musimy wyjśc o 6:30. Pracę kończę o 15:30 i jak jadę prosto do domu to jestem o 16:10-16:15. I jakoś nie zamieniłabym tych dojazdów na pracę pod domem za 1300 zł...
          • kio-ko Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 09.04.14, 09:23
            Phi też pracuję w takich godzinach 7.30- 15.30. Wyjeżdżam o 6 rano a do domu wracam o 17 i nie narzekam.
        • ania.rene Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 13:36
          tak, praca tymczasowa. pracuje w Domu Kultury. Jak mała podrośnie i pójdzie do przedszkola to mąż będzie starał się o etat w DK.
          Tworza teraz na wakacje teatr uliczny, będzie starał się o udział jako sędzie w konkursach tanca, czy ogólnie będzie pomagal w domu kultury przy organizowaniu np. imprez, teatru, konkursow tanca itp....

          U nas żlobka nie ma niestety, najbliższy ok 40 km od naszej miejsowosci.
          • guderianka Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 17:56
            czyli sytuacja tymczasowa, na najbliższy rok
            pampersy-kupuj w rossmanie -baby dream- 40szt/rozm.4/22 zł - nie zużyjesz więcej niż 3 paczki
            co oznacza zapis "zostało 150zł + kieszonkowe" ?
            ile wydajecie na jedzenie ?

            fajnie by było gdyby M znalazł jakąś dodatkową tymczasową fuchę np. w weekendy- w Waszej sytuacji nawet 200zł w skali m-ca będzie sporym plusem- zawsze to jakaś oszczędność

            Stałe opłaty to 1900zł czyli na jedzenie/chemię/ubrania/leki zostaje Wam ok 1800zł
            1100zł-na jedzenie, 100zł-chemia-200zł ubrania 100zł leki -
            powinno być 300zł luzu przy takim założeniu - gdzie one są, jak myślisz ?
    • mocno.zdziwiona Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 13:29
      Mi się wydaje, że może udałoby się oszczędzić na pozycji: telewizja, internet, telefon. Może zrezygnować z telewizji, telefony wziąć na kartę a o internecie pogadać np. z bliskimi sąsiadami? My mieszkamy w bliźniaku i mamy 1 internet na 2 rodziny, łączymy się wszyscy przez wi-fi.

      Pewnie można też zaoszczędzić na pieluchach przerzucając się na tetrę, ale wiem, że mało kto się na to decyduje.

      Co do reszty zgadzam się, że lepiej niż oszczędzać na opiekunce byłoby poszukać mężowi pracy na cały etat + dorabianie hip hopem. Bo hip hop to rzeczywiście moda, a 5 h tygodniowo to bardzo mało. Czy mąż ma inny wyuczony zawód? Może mógły oprócz hip hopu dawać też inne zajęcia taneczne / ruchowe? Bo to i tak by było głównie popołudniami kiedy Ty jesteś w domu, więc może i bez opiekunki by się udało.

      Kolejny pomysł - wyjazd męża za granicę na lato. Znam parę, gdzie mąż 20 lat pod rząd jeździ np. do Norwegii pracować. Bo oboje są nauczycielami, pensje niskie a 3 dzieci wymaga nakładów. Nie jest to sytuacja idealna, ale pozwoliłaby na odkucie się i zbudowanie oszczędności.
      • ania.rene Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 13:41
        umowa na internet oraz tv konczy się we wrześniu. wtedy będę szukala innej opcji. internet musze mieć do allegro (sprzedaż) a maz do robienia muzyki.
        tv jakiś najmniejszy pakiet, za 14 zł miesięcznie.
        • kraina_lesnych_ludkow Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 18:06
          i." internet musze mieć do allegro (sprzedaż) a maz do robienia muzyki. "

          jaką muzykę robi Twój mąż? jakies podklady do filmow/na imprezy?
      • chwalipieta Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 07.04.14, 12:20
        mocno.zdziwiona napisała:

        > Mi się wydaje, że może udałoby się oszczędzić na pozycji: telewizja, internet,
        > telefon. Może zrezygnować z telewizji, telefony wziąć na kartę a o internecie p
        > ogadać np. z bliskimi sąsiadami? My mieszkamy w bliźniaku i mamy 1 internet na
        > 2 rodziny, łączymy się wszyscy przez wi-fi.


        mocno.zdziwiona....potrafisz zadziwić. to się chyba nazywa kradzież, takie typowo polskie
        • wyihdia Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 07.04.14, 17:54
          a to ci dopiero.
          sugerujesz że zdziwiona i sąsiad nie płacą za łącze ?
          • chwalipieta Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 10.04.14, 12:12
            wyihdia napisał:

            > a to ci dopiero.
            > sugerujesz że zdziwiona i sąsiad nie płacą za łącze ?

            płaci sąsiad a zdziwiona się dorzuca i jeszcze się tym chwali na publicznym forum
            • mocno.zdziwiona Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 10.04.14, 12:58
              chwalipieta napisał:

              > wyihdia napisał:
              >
              > > a to ci dopiero.
              > > sugerujesz że zdziwiona i sąsiad nie płacą za łącze ?
              >
              > płaci sąsiad a zdziwiona się dorzuca i jeszcze się tym chwali na publicznym forum

              Upsss. Sympatycznie się zrobiło... Czyli idąc tym tropem w każdym pokoju w wynajmowanym studenckim mieszkaniu powinien być osobny internet? 4 pokoje, 4 osobne umowy? Ciekawe, nie powiem...
              • chwalipieta Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 15.04.14, 10:02
                mocno.zdziwiona napisała:
                > Upsss. Sympatycznie się zrobiło... Czyli idąc tym tropem w każdym pokoju w wyna
                > jmowanym studenckim mieszkaniu powinien być osobny internet? 4 pokoje, 4 osobne
                > umowy? Ciekawe, nie powiem...

                ciekawie się zrobi jak przeprowadzisz się do sąsiada...będzie jeszcze taniej uncertain
            • wyihdia Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 15.04.14, 16:01
              zapodasz jakąś podstawę prawną dlaczego zdziwiona nie może dorzucać się sąsiadowi (dzielić kosztami, nie zarabiać) i korzystać z jego łącza ?
    • drogadocelu Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 16:58
      Moje Drogie!Co sądzicie o wypełnianiu ankiet przez internet czy rzeczywiście jest z tego jakiś zarobek,czy któraś z Was miała z tym do czynienia,nie jest to jakieś oszustwo?
      • fruzia01 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 05.04.14, 22:04
        ja wypelniam ankiety smgkrc - czyli panel ibis;
        nagrodą jest kupon do merlina na 40 pln albo doładowanie telefonu 40 pln; mi średnio wychodzi ponad pół roku zanim wyklikam nagrodę (oczywiście nie klikam codziennie, ankiety przychodzą raz na jakiś czas, nie do każdej można się zakwalifikować) więc nie traktuję tego jako dodatkowy dochód - raczej sposób na extra prezent dla siebie albo dla dzieciaków;
    • jw.ow Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 06.04.14, 16:36
      No ok ale licząc jego 5 godzin tygodniowo za 1300 zł ( umowa u dzieło) + normalna pracy chociażby za 1600 zł za rękę ( co i tak uważam jak dla faeta to maly zarobek) to w tym przypadku opłaca się wynająć opiekunkę za 700 zl bo jesteście na plusie 900 zł...

      Niech facet znajdzie sobie normalną prace a hip hop niech traktuje jako ,,hobby" czyli coś dodatkowego. Z resztą dzieci mają 10 lat i 15 roku. 10 latek może spojojnie być w świetnicy a 1,5 roczniak za góra rok pójdzie do przedszkola ( przyjmuja od2,5 roku) więc tak i tak facet wręcz POWINIEN znaleźć sobie inną pracę, bo co będzie robił jak dzieci będą w szkole/ przedszkolu ?
    • hela_mela Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 06.04.14, 19:45
      1.5 roczne dziecko trzeba odpieluchowac. Tu pole do popisu dla meza bo moze miec wklad w oszczednosc. Nie patrz na reklamy pampersow. To jest duze dziecko. Da sie. Jesli to dziewczynka pojdzie latwo. A moze maz wezmie pod uwage zarobek przy opiece nad jeszcze innym dzieckiem. Odprowadzanie innego dziecka do szkoly. Zgadzam sie z tym ze moda na hip hop moze minac. Co wtedy? Warto pomyslec teraz.
      • kraina_lesnych_ludkow Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 06.04.14, 20:28
        Ja to bym chciała być Twoim mężemsmile Mąż robi sobie muzykę, tańczy hip hop, rozwija pasje... a Ty pracujesz i nie wymagasz wkładu w budżet. Żyć nie umierać.
        • ania.rene Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 06.04.14, 22:32

          nie robi sobie tylko do swojej pracy, nie tańczy sobie tylko uczy tańczyć.

          a gdyby to byl inny taniec?
          tutaj widzę problem w określonej dziedzinie.

          a wychowywanie dziecka to nie wklad? Jak juz pisalam, wiem, ze musi poszukac wiekszego zarobku.
        • guderianka Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 08.04.14, 11:44
          A gdyby ona była instruktorką fitenss , zajmowała się w domu dzieckiem a mąż by zarabiał i nie wymagał innego wkładu zdanie Twoje kraino byłoby takie samo ? suspicious
      • ania.rene Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 06.04.14, 22:27

        moze cos wyjaśnię. To co robi mój to nie jest moda. On tańczy i tworzy yklady taneczne od kilkunastu lat. Jest choreografem.

        jak będzie mial 50 lat to również będzie ukladal choreografie.

        wiec prosze wiecej nie pisać mi ze to co robi jest malo powaze. Zawod jak zawod, czy to fryzjer czy kierowca czy bankowiec.
        z tym, ze dla męża to również pasja.

        zgodze sie, ze musi poszykac wiecej godzin pracy.
        ale w ten sposób, żeby do czasu pójścia dziecka do przedszkola byl z corka w domu.
        • hela_mela Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 07.04.14, 10:14
          Odpieluchuj dziecko. Kup nocnik i próbuj. Powodzenia. Tylko tu widzę możliwość oszczędności.
        • jw.ow Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 07.04.14, 11:42
          Ten zawód nie ma przyszłości. Wystarczy jedna kontuzja i może się pożegnać z tańcem. Fryzjer, bankowiec itd. jest mniej narażony na urazy.
          • qrka Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 08.04.14, 18:40
            Nie każdy jest utalentowany w dziedzinie tak potrzebnej na rynku pracy i tak dobrze płatnej, jak fryzjer czy bankowiec. Niektórzy wykazują zdolności w dziedzinach tak bardzo Polakom "niepotrzebnych".
            I chwała im za to.
        • kanna Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 10.04.14, 23:14
          Zawód, jak każdy inny, szkoda tylko, że za grosze i na umowę o dzieło uncertain Umowa o dzieło może być miłym dodatkiem do pensji podstawowej.

          Ma potencjał, warto z niego korzystać. U Was łatwiej będzie zwiększyc dochody, niż oszczędzać.
    • katarzynka791 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 07.04.14, 12:51
      Gdy to kobieta siedzi z dziećmi i dodatkowo zarabia1300, inaczej to się postrzega. Maż pilnuje dzieci, pewnie i posprząta, ugotuje, korzystne relacje z dziećmi (bezcenne). Więc tak na prawdę jest duża wartość dodana. Już nie wspomnę, że osoba zajmująca się tańcem (ruchem), kondycja, zdrowie, dla mnie też wielki plus.
      Niewatpliwie, skoro Wam ledwie starcza, potrzebne jest dodatkowe źródło dochodu. Ale ja bym nie zamieniała męża na opiekunkę. Może byłoby kilka stówek więcej, a może nie. Zajęcia taneczne w przedszkolu, w szkole, dzieci chętnie na nie chodzą.
      Przez 1,5 roku, 2 , zanim dziecko pójdzie do przedszkola można się przemęczyć.
      Szukałabym oszczędności tv, telefon, internet. Woda. Pampersy. Żadnych słodyczy, fastfoodów. Planowanie menu i zakupy z listą.

      I tak całkiem nieźle sobie radzisz. Wychodzisz na zero, nie na minus, znaczy na pewno da się coś zaoszczędzić.
      • volta2 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 07.04.14, 13:07
        na tym forum nie przekonasz raczej nikogo, że osobiste zajmowanie się dzieckiem jest lepsze niż niedostatki w portfelu. dla kilku stówek więcej należy dzieciaka oddać obcej osobie - co tam dzieciak ważny?

        prawda jest taka, że po dodaniu do tych 1300 kwoty jaką płaciliby hipotetycznej opiekunce - facet dobija do 2000 - no, ale politycznie byłoby jednak gdyby dzieciak był z kimś obcym a ojca widywał wieczorami.
        bo jak to tak, siedzieć w chałupie, nic nie robić, jeszcze sobie potańczyć i pomuzykować gdy inni mają tyrkę? jakybm tyrkę miała to pewnie też by mnie szlak trafiał na wieść, że inni mają lepiej.

        najfajniejsza jest pani, co dzieciaka o 6 zrywa i nie chciałaby się zamienć? ciekawe, czy dziecko też by nie wolało? tak hobbystycznie o 6 na mrozik wychodzi, ale co tam...

        przpraszam autorkę że nic do analizy wydatków nie dopiszę, jedynie - podziwiam, że bronisz tu męża jak lwicasmile zamiast wymienić na egzemplarz lepiej rokujący. choreograf - a co to za fanaberia? na fanaberie to stać bogaczy...
        • inez28 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 07.04.14, 13:27
          O tak, zupełnie się zgadzam.

          Jeśli chodzi o wydatki - to nie wiem, może mogłabyś zjechać kilka złotych na rachunkach (może nie - bo i tak widać że ścinasz), ale nie masz wielkiego pola manewru.

          Co do zawodu męża to nie rozumiem komentarzy, każdy ma jakiś zawód, nie wiem czemu jeden zawód ma być lepszy drugi gorszy, albo "fanaberią". Ciekawe jakby komentujący zareagowali na takie ofukanie ich zawodu "phi tylko ... co to za praca itd.".
        • eo_n Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 07.04.14, 13:30
          To i ja się dopiszę, tak na marginesie: fajnego masz męża. Ciekawa praca, podejście do dziecka. Super smile
          Też bym próbowała przeczekać. Jak ten etat wypali, a dziecko podrośnie, to może i czas na fuchy się znajdzie. Albo mąż założy dodatkowo firmę może, żeby więcej zajęć prowadzić poza domem kultury (mając etat płaciłby grosze na zus)?
        • qrka Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 08.04.14, 18:37
          bingo!
        • kio-ko Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 09.04.14, 09:29
          wyrodna matka. Zeby o 6 wstawać.......
          • volta2 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 09.04.14, 10:22
            czy ja matce bronię?
            o dzieciaku piszę, no ale pewnie on taki hobbysta.
            • anna205 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 14.04.14, 07:48
              Jakoś nie czuję się wyrodną matką...smile)) Co do dzieciaka to może trudno w to komuś uwierzyć, ale nie ma z tym żadnych problemów. Po prostu chodzi spać o 20:00-20:30 i rano jest wyspany i rześki jak skowronek. Dużo ludzi ma do pracy na 7 rano i przed 7 odwozi dzieci do przedszkola/szkoły. Mój wpis miał przede wszystkim na celu pokazanie autorce że dojazdy dłuższe niż 20 min. nie są jakąś abstrakcją smile))
      • jw.ow Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 07.04.14, 16:28
        katarzynka791 – nie jest do końca tak jak piszesz. Kobieta która ,,siedzi” w domu zwykle jest na urlopie macierzyńskim lub zasilku, który jest PŁATNY ma więc źródło dochodu. Ma tez inne możliwości dodatkowego zarobku. Po roku moim zdaniem powinna tak zorganizować życie, by wrocić do pracy albo jakos pogodzić te dwie role. Tu w przypadku meża autorki wątku opiekę przejął facet no ale… hmm…. Facet mający umowę o dzieło nie ma możliwości skorzystania z uropu rodzicielskiego. Być może mam tradycyjne podejście ale moim zdaniem facet w jego wieku powinien mieć STAŁĄ pracę. To kobieta powinna się móc na nim oprzeć a nie, że nie starcza im do przysłowiowego pierwszego i to KOBIETA KOBINUJE a nie facet . Ponadto jest t kwestia jego przyszłej emerytury. No ale nawet jeżeli jego przyszla emerytura go nie obchodzi powinien znaleźć jakies inne źródło dochodu.
        Wątpię, czy za rok gdy młodsze dziecko pójdzie do przedszkola cokolwiek się zmieni, bo podejrzewam że facet dalej będzie chciał się dzieckiem zajmowac ( zamiast posłac do przedszkola i znaleźć stała pracę) aż do zerówki. To jest wiele lat. Ja sama zostaję na urlopie macierzyńskim rok, by potem wrócić do pracy. Mam taki zawód, ze nie musze siedzieć po 12 godzin w pracy i mogę pracę zorganizować w domu.

        • bopo123 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 08.04.14, 11:26
          Dopiero od niedawna urlop macierzyński jest płatny przez rok. Ja i moje koleżanki jeszcze niedawno miałyśmy płatne pół roku urlop macierzyński plus zaległy wypoczynkowy. A potem już przez kolejny rok nie dostawałam ani grosza tylko bezpłatny wychowawczy.
          Trudno od razu zakładać ze facet jest leń. Może do niedawna pracował po 12 godzina na dobę. W małych miastach trudno o pracę.
          • volta2 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 08.04.14, 11:32
            ja miałam płatne tylko 4 miesiące i nie miałam możliwości wybrania wypoczynkowego - bo w moim zawodzie takiego przywileju nie było/nie ma zresztą do dziś. jak wolne poza macierzyńskim to tylko poprzez przejście na wychowawczy(bezpłatny z definicji)
    • zuzanna56 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 07.04.14, 15:59
      Na razie pewnie nie da się nic zrobić ale już za rok czy półtora dziecko pójdzie do przedszkola i mąż będzie mógł więcej zarobić.
      • jw.ow Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 08.04.14, 12:10
        albo dalej będzie mu odpowiadało to siedzenie w domu i zarobek na umowie o dzieło na 1300 zł.... Zawsze przecież mozna przeciągnąć ten okres do 5 lat kiedy dziecko będzie MUSIAŁO isc do zerówki eh. Ja dalej nie rozumiem dlaczego gość nie chce sobie znaleźć dodatkowej pracy chcociażby przez internet ? Rozumiem, że 1,5 roczne dziecko takze wymaga uwagi ale bez przesady. W końcu matka tez kiedyś wraca z pracy i zajmuje się dzieckiem. Mógłby wtedy dorobiś dorywczo gdzieś wieczorami.
        • fantomowy_bol_mozgu Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 09.04.14, 00:20
          A możesz podać jakiś konkretny przykład pracy przez internet, którą taka osoba mogłaby wykonywać? Bo ja mam wrażenie, że to się pięknie rzuca "dodatkowa praca, chociażby przez internet", a żadne konkrety za tym nie stoją.
          Studiując, przez 5 lat usiłowałam znaleźć taką właśnie fuchę - mam konta na wszystkich portalach pozwalających zarobić na wypełnianiu ankiet, co przez cały ten okres przyniosło mi porywającą kwotę 150 zł. Żeby sprzedawać na allegro trzeba mieć co sprzedawać - nie każdy ma dom pełen nienoszonych ciuchów i ton książek, które można opchnąć.
          Jedyną sensowną opcją znalezienia pracy przez internet jest posiadanie zawodu (i konkretnych umiejętności) umożliwiającego zdalną pracę - vide programiści, graficy. Jak Pani Zosia z kasy w Biedronce chciałaby sobie dorobić, to marnie widzę jej szanse...
          • jw.ow Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 13.04.14, 22:51
            Powiem co ja robiłam:
            - uzupełnianie ankiet- miałam około 200 zł miesięcznie
            - sprzedawałam rzeczy na allegro, szukałam okazji ( do dzisiaj to robię) i ponownie sprzedawałam
            - rękodzieło
            - korepetycje ( akurat to nie przez internet)

            Facet mógłby się sprawdzić chociażby udzielając korepetycji, sprzedając jakieś rzeczy po dzieciach na allegro ( na pewno ma tego sporo), uzupelnianiem ankiet. Może też świadczyć usługi typu ,, złota rączka". Ponadto jeżeli opiekuje się jednym dzieckiem to może warto byłoby wziąć sobie do opieki jeszcze np. dwoje ? ( w zależności od umiejętności , warunków mieszkaniowych oraz wieku dzieci). Taka forma opieki się sprawdza. Sama pracowalam ako niania i właśnie miałam jednorazowo pod opieką 3-4 dzieci z róznych rodzin ( zdarzało się tak podcazas wyjazdów rodziców czy ich wspólnych wyjść). Możliwości zarobkowe są ale wiadomo.Gościa nie znam więc nie wiem w czym jest dobry- no dlatego pomysły sa ogólne.
            • niunia9911 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 14.04.14, 07:11
              Drogie Panie (chyba głównie Panie tu piszą i czytają też),
              chciałabym stanąć w obronie męża autorki wątku. Nauka tańca to poważna i ciężka praca, jeśli wykonuje się ją porządnie i odpowiedzialnie. Nie piszcie proszę, że "to tylko takie hobby", "ale się facet urządził" itd. To ogromnie krzywdzące! Zajmowanie się sztuką JEST pracą i, co więcej, nie można tego rozliczać godzinowo tak, jak standardowego 40-godzinnego etatu. Wiem, o czym piszę, bo mam wykształcenie muzyczne, matka i wielu znajomych to zawodowi muzycy, ja zaś mam inną pracę, między innymi pracowałam właśnie na 40-godzinnym etacie. Nie można porównać 5 godzin tańca do 5 godzin za biurkiem! To tak, jakbyście powiedziały zawodowemu maratończykowi: biegłeś dzisiaj maraton 2 godziny, to idź jeszcze popracować 6 godzin, żeby się uzbierała dniówka, bo inaczej znaczy, żeś leń. To absurd!
              Niezwykle przykro jest mi czytać, że większość osób z pewną pogardą i wyższością odnosi się do zajęć związanych ze sztuką. Bez niej - i bez osób zajmujących się nią - nasze życie byłoby uboższe, a historia pewnie napisana byłaby inaczej. Może piszę górnolotnie, ale tu inaczej się nie da. Narzekamy, że Polacy są narodem bez kultury, ale jak przychodzi co do czego, to pracy w kulturze nie traktujemy poważnie. Nie każdy może mieć od razy Fryderyka!
              Autorce wątku radziłabym, żeby mąż dodał sobie godzinę lub dwie tańca, jeśli to możliwe, czyli rozbudował nieco tę aktywność, którą już się zajmuje. Mnie osobiście to wydaje się najbadziej sensowne.
              • guderianka Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 14.04.14, 08:01
                Przecież nie chodzi o rodzaj pracy sam w sobie i podejście do sztuki i kultury-nieźle teraz pojechałaś i uogólniłaś. Ale chyba coś jest nie tak w gospodarstwie domowym skoro autorka szuka w kiesie, skoro odczuwa dyskomfort związany ze zbyt małymi finansami. Z Twego postu wynikać może, że 5 godzin pracy to maks, który może dać z siebie tancerz. I nie chodzi o to, że zajmuje się dzieckiem ale o to, że to ciężkie fizycznie i wyczerpujące. To powtarzam-trzeba zmienić w takim razie prace bo nawet jak dziecko pójdzie do przedszkola nie będzie podjąć pracy w tym zawodzie w większym wymiarze godzin -dojdzie koszt przedszkola i wpływ ze strony partnera zbyt niski w porównaniu do wydatków. Dodanie godzin tańca-dobry pomysł, bardzo dobry. Tylko jak on to wytrzyma!
              • jw.ow Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 14.04.14, 08:50
                nie zrozumiałaś naszych wypowiedzi... Tu chodzi o to, że on na tym tańcu zarabia tylko 1300 zl i t w dodatku na umowie śmieciowej !! Nie daje to żadnej stabilizacji rodzinie w razie czego, bo taka umowa raz jest a niedługo jej nie ma. Pół biedy jakby miał umowe o pracę na czas nieokreslony za 1300 zł na rękę + gdzieś dorabiał ale facet na umowie smieciowej 1300 zł to moim zdaniem żal. Nie ma on 17 lat tylko ma rodzinę którą musi utrzymac a na razie to tak wygląda że kobieta zachrzania a on sobie tańczy. Oczywiście niech będzie, że zajmuje się dzieckiem i to tez jest cieżka praca.
                Tyle, że taka sytuacja potrwa tylko rok ( dzecko ma 1,5 roku) i się mogę założyć, że zamiast do przedszkola to będzie nalegał by dziecko zostało z nim w domu. W takim układzie niech kombinuje by dorobic czy zdobyć na tym tańcu lepszą umowę ( no skoro świadczy usługi dla jednej szkołyza te 1300 zł miesięcznie to nie powinien co miesiąc dostawać umowy o dzieło tylko mieć normalną umowę. Niech się gość zorientuje prawnie jak to wygląda) lub dorobić. Na razie to widzę tylko kobieta się stara cokolwiek zrobić.
    • kanna Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 14.04.14, 11:32
      Pomyślałam jeszcze o jednym - mąż nie może wziąć dodatkowych zajęć? Zabiera obydwoje dzieci, starsze zajmie się przez godzinkę, czy dwie młodszym (ciepło się robi) mąż popracuje.
    • ania.rene Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 28.09.14, 14:21
      Witam ponownie. U nas troche sie zmienilo. Maz przez wakacje byl za granica. Po jego powrocie pojechalismy na wakacje.
      Kupilismy sporo ubran na jesien.

      Moje dochody pozostaja bez zmian. Maz ma dodatkowe godziny nauki tanca w szkole podstawowej i przedszkolu. Poza tym 3dni w tygodniu pracuje jako kucharz. Godziny ma tak ustalone, ze opiekunke potrzebujemy tylko na 2 godziny w tygodniu. Uwazam, ze jest to idealne rozwiazanie. Dziecko jestz tata w domu, tata zarabia.

      Odpieluchowalam przez wakacje corke. Pieluszke zakladam tylko na noc bo mala czesto pije z piersi i duzo siusia w nocy.
      Zrezygnowalam z kablowki i wzielam tv i internet w jednej z sieci kom za 31 zl miesiecznie.zaoszczedzilam przez to 70 zl.na miesiac.
      Zostala nam tez ostatnia rata malego kredytu. Od listopada mamy w takim razie o 170 zl mniej wydatkow.
      Wrzesien jest pierwszym miesiacem z dodatkowymi godzinami meza wiec niedlugo napisze jak wyszlismy.
      • only_marcopol Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 28.09.14, 17:30
        Noi brawo tak trzymajcie i podziel się rezultatami smile
        • wiatro-dmorza Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 29.09.14, 17:23
          Gratuluję, najwazniejsze, żeby cała rodzina była zadowolona smile
      • kanga_and_roo Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 30.09.14, 14:49
        Fajnie brzmi smile
        Wydaje mi się, że macie dość wysoki czynsz, może uda się trochę oszczędzić na wodzie? Np. zużywać zimniejszą? Ostatnio wiele też mówi się o tym, że zmiana sprzedawcy energii elektrycznej może dać ok. 9-14 zł oszczędności miesięcznie.
        Jest też bezpłatny internet w Aero (płatna karta tylko)
        • ania.rene Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 30.09.14, 17:58
          W skład czynszu wchodzi gaz, ciepla i zimna woda, ogrzewanie itp. Woda wychodzi mi na zero, teraz z ogrzewania mialam zwrot 900 zl ale to juz mialo swoje miejsce. Jedynie teraz to faktycznie oszczednosc na wodzie. Mam zmywarke i raczej bierzeny prysznic. Nie wiem jak bardziej moge jej mniej uzywac. Podgrzanie wody mamy drogie.

          Tv mamy za 30 zl i internet za1 zl.
          • ninka0205 Re: Moje miesięczne wydatki - proszę o analizę 01.10.14, 15:28
            Dziewczyny o czym wy piszecie? Pan ustawił się jak trzeba a żonka broni go jak lwica!
            Znam to z autopsji, mąż mojej siostry nigdy nie był tytanem pracy, a 4 lata temu miał wypadek, zleciał ze schodów po pijaku, fakt po kilku operacjach nie wrócił do pełnej sprawności, klapie mu stopa nosi specjalną ortezę. Pobiera rentę z zusu ok 600 zł i 800 za taką fuchę za kilka godzin w miesiącu w nocy kontroluje alkomatem ochroniarzy w jednej firmie i na tym koniec. Siostra urobiony po łokcie mają dwoje dzieci, kasy brak non stop, ale przecież mąż taki chory, ludzie trzymajcie mnie. Nierób i obibok, non stop zmęczony, ale na piwko z kolegami grilla czy inną balangę to sił ma aż nadto.
            Ja od urodzenia mam dysplazję stawu biodrowego, kuleję na tą nogę, po urodzeniu dziecka pogorszyło się operacja na dwoje babka wróżyła albo się poprawi albo paraliż nogi i wózek( jakoś nerw źle przebiega) a więc czasami z bólu w nocy chce się wyć, o rencie nie myślę, pracuje zajmuję się dzieckiem. On zwalił się na kanapę i klękajcie narody.ale dopóki nie ciągną ode mnie kasy to git niech biega wkoło nieroba.
            • ania.rene ninka 0205 02.10.14, 22:37
              Nie bede sie rozpisywac bo brak czas nq ciebie ninka. Mam tylko jedna prosbe - przeczytaj ze zrozumieniem mojeposty w tym temacie a potem komentuj. Jesli nadal masz problem ze zrozumieniem to trudno, alenie wypowiadaj sie wtedy.
            • ania.rene ninka 0205 02.10.14, 22:41
              Poza tym wyrazy wspolczucia.
              My jestesmy szczesliwi, moze kiedys ciebie tez szczescie spotka. Chociaz watpie - z takim podejsciem .........
              • ninka0205 Re: ninka 0205 03.10.14, 14:41
                Piszesz o zrozumieniu ? A gdzie ja napisałam że jestem nieszcęśliwa ? Mój maż zarabia wielokrotność tego co twój i mi nie przyszłoby do głowy żeby zdać się tylko na niego. Twój pomimo tego że zarabia ochłapy dobrze się z tym czuje i fajnie coś za coś . Tylko to ty narzekasz że macie mało nie ja.
                • ninka0205 Re: ninka 0205 03.10.14, 14:44
                  Wiele osób ci napisało jak to widzą, a ty nadal swoje, bronisz męża który się nie przepracowuje to klepie sobie razem tą biedę na zdrowie.
                  • ania.rene Re: ninka 0205 05.10.14, 13:58
                    Widze nadal masz problem z czytaniem.ze zerzuzmieniem. To skoro masz tyle kasy zainwestuj w jakies korepetycje czy jak????
                • mama.olgi Re: ninka 0205 03.10.14, 21:45
                  Niskie zarobki to nie ochlapy. wyglada na to ze ludzi mierzysz po tym ile zarabiaja.
                  • ninka0205 Re: ninka 0205 04.10.14, 22:57
                    Nie, wisi mi to kto ile zarabia, ale jeżeli ktoś się żali że mu nie starcza, a jednocześnie pisze że mąż zarabia 1300 zł i pracuje tylko 5 godz tyg, to to jest chore, bo na dzisiejsze realia to to są grosze. Panna prosi o radę jak zaoszczędzić, a ja się pytam z czego???? Jeszcze może głodzić dziecko w imię solidarności z tatusiem który ma taki piękny zawód. Niestety życie nie składa się z samych przyjemności i zdziwiłabyś się ilu ludzi nienawidzi swojej roboty a jednak chodzi do niej co dzień bo zapewnia dobre dochody, które są potrzebne do życia. Rozumiem że jak dziecko będzie nie daj Boże potrzebowało lekarza prywatnie lub drogich lekarstw to szanowny tatuś zatańczy przed nim swój hip hop i stanie się cud.
                    • ania.rene Re: ninka 0205 05.10.14, 13:55
                      Ty jestes tak tepa rzeczywiscie czy tylko udajesz?

                      nie zalilam sie. Pytalam czy da sie zaoszczedzic. Niedalo sie wiec maz ma wiecej godzin i dodatkowa prace. Mam odlozona gotowke, biezace sprawy poplacone, starcza nam i jestesmy z tym szczesliwi. Wystarczy sie zorganizowac.
                      I to jest przyklad dla innych.
                      Maz moze byc z dziecmi w domu i dobrzez zarabiac. Mozna na nim polegac. Nie musi byc w robocie od rana do wieczora a dzieci z.opiekunka. my za opiekunke nie.musimy prawie.nic placic. To tylko ilka godz w.miesiacu.

                      A jesli sie tobie tonie.podoba to nie czytaj.
                      • ninka0205 Re: ninka 0205 05.10.14, 22:18
                        Ja Cię nie obrażam i choć mam różne zdanie, ale jeżeli intelektu nie starcza widać można i tak.
                        Wdawać się w pyskówkę nie mam zamiaru, nie ten poziom. Żegnam
                        • kratka.1 Re: ninka 0205 06.10.14, 10:03
                          Ania nie przejmuj się sfrustrowaną ninką, szkoda 'nerw'. Dobrze że mąż znalazł dodatkową pracę. Trzymam za Was kciuki.
                  • araceli Re: ninka 0205 06.10.14, 12:39
                    mama.olgi napisał(a):
                    > Niskie zarobki to nie ochlapy. wyglada na to ze ludzi mierzysz po tym ile zarab
                    > iaja.

                    Tym bardziej, że prawdopodobnie sama ninka zarabia rzeczony przez siebie 'ochłap'. Kobiecie wolno przecież, dla ninki to nie ujma big_grin
    • ania.rene Znowu zmiany 29.01.15, 13:02
      U nas znowu zmiany na lepsze, co oznacza, ze maja nie za wysokie zarobki i wydatki, których nie zawsze można uniknąć da się wyżyć i zaoszczedzić

      Na dzień dzisiejszy odeszla mi rata małego kredytu 100zl.
      Mąż dostał dotatkowe godziny przy nauce tańca w szklole.
      Córka nie jada już w szkole - odeszło 40 zł
      młoda nie używa pampersów - 100zł
      Troszkę zmniejszył się nam kredyt mieszkaniowy

      Nasze stałe opłaty miesięczne to
      > - kredyt hipoteczny 928 zl zł - zostało 8 lat spłaty
      > - czynsz ( tym woda, gaz, śmieci) - 580zł
      > - prąd miesięcznie ok 80 zł
      > - telewizja, internet, telefon kom - 100 zł
      > - paliwo ok 50-100zł


      Zarobki:
      Ja - 2300 zł- 3500zł
      Mąż - 2000zł - 2300zł

      Niestety nie mam z czego obcinac wydatków. zdarza się, ze zjemy na miescie tip.
      Teraz będę musiala uważnie wydawac na jedzenie bo corka ma celiakie i potrzebna będzie specjalna dieta na która prawdopodobnie przejdziemy w miare możliwości wszyscy. Dieta ta nie jest tania wiec trzeba bedzie uwazac
      • kosc_ksiezyca Re: Znowu zmiany 29.01.15, 13:57
        Wow, super, gratulacje! Bardzo się ciesze, że w ciągu niecałego roku tak się Wam wszystko poukładało i poprawiło smile
      • alpepe Re: Znowu zmiany 29.01.15, 14:29
        Gratuluję, szkoda, ze wyszła ta celiakia, ale lepiej że teraz, niż jak dziecko miałoby mieć rozwalony układ trawienny.
        • ania.rene Re: Znowu zmiany 30.01.15, 11:59
          mam nadzieje, ze nie będzie zle finansowo. wiadomo - pojdzie więcej kasy na jedzenie ale już mamy plany, ze będziemy z mezem większość gotowac w domu.

          Tak wiec to, ze mój maz nie pracuje na etat od 7-15 nie oznacza, ze jest nieudacznkiem smile

          Dzieci dopilnowane, maz szczęśliwy bo robi to co kocha (praca jako tancerz).

          Jest ciężko bo ten kredyty mieszkaniowy mamy wysoki ale jakos pomalutku idziemy do przodu.
          Nie mogę sobie pozwolić na zakupowe szaleństwo czy drogie kosmetyki ale cos kosztem czegos.
          teraz zbieramy na wakacje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka