zpazurem 13.01.20, 09:54 przy jakich zarobkach zdecydowalibyscie sie na budowe domu?wspolnie z mezem oczywiscie, jakie zarobki daja pewnosc ze z rata kredytu sobie poradzimy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lena.113 Re: dom- zarobki 13.01.20, 13:55 7-8 tyś Ok w kredyt 5-6, to opłaty ok 1 tys,dojazd,samochód lub dwa,dzieci,macie?bo to kwoty zmienia? 3 na jedzenie i chemię plus leki i nieprzewidziane powinno moim zdaniem minimum zostać Odpowiedz Link
birkin-bag Re: dom- zarobki 13.01.20, 14:38 przy zarobkach wynoszących minimum pięciokrotność raty, z perspektywą na wzrost, założeniem, że zarobki małżonków są w miarę podobne, dzieci jest nie więcej niż dwoje, a praca obojga małżonków nie jest pracą fizyczną. Odpowiedz Link
zonaniezona1 Re: dom- zarobki 13.01.20, 20:45 A jaki kredyt, jaka wysokość. ? Więcej niż 100 tys bym nie brała. Ale trudno dopasowywać swoją sytuację do sytuacji innych. Odpowiedz Link
mlodyniedowziecia Re: dom- zarobki 14.01.20, 10:09 Tu nie jest istotna kwestia zarobków, ale dane których nie znamy: wysokość wydatków (w tym sztywnych - czyli takich, których nie da się obciąć), oraz wielkość kredytu (raty) i cena domu, a także posiadane oszczędności, szanse na spieniężenie czegoś w sytuacji problemów. Generalnie nie powinno się zaciągać kredytów, których rata przekracza 20% naszych poborów. Jeśli dysproporcja w zarobkach pomiędzy małżonkami jest duża to polecam ubezpieczenie na życie (co też kosztuje i prawdopodobnie sam bank tego zarząda). Mam wielu znajomych, którym bank dał kredyt, ale budowa domu wyczyściła ich z wszystkich oszczędności (nieprzewidziane wydatki na budowę i urządzenie, a przenosili się z 2 pokoi i mebli mieli niewiele) i przez 5 lat nie jeździli na wakacje, nie finansowali zajęć dodatkowych nastoletnich dzieci (musiały same zapracować). Czy wszyscy członkowie rodziny są gotowi na takie poświęcenie, polecam to sprawdzić przed zaciągnięciem kredytu. Odpowiedz Link
zonaniezona1 Re: dom- zarobki 14.01.20, 13:01 Budowaliśmy dom i wiem co to są wydatki na budowę. Nie wszystko da się przewidzieć ! Jest takie przysłowie" kto się raz buduje 10 lat choruje"... Trochę w tym prawdy . Wydatki się piętrzą. Do kosztorysów, które były planowane zawsze dodawałam 30 % i nie myliłam się... Kredytu było wzięte ok 10 % wysokości zarobków - i uwaga- dodatkowo u nas wiele rzeczy robione było systemem gospodarczym. Niestety w pewnym momencie ( po stracie pracy) przez rok trzeba było ciągnąć obciążenie z 1 pensji - może nie było strasznie, ale jakbyśmy wzięli więcej - nie wiem jak by to było. Bo obciążenie kredytem wpływa na życie głownie psychicznie... Ale fakt na wakacje dalej jeździliśmy, co prawda zupełnie inne tzn. wybieraliśmy zwiedzanie - bo miejsce do odpoczynku z tarasem to jednak był własny dom. Dom to nie tylko budynek, ale także zmiana stylu życia. Odpowiedz Link
agniesia331 Re: dom- zarobki 14.01.20, 21:49 Przykłady moich koleżanek 45+: 1 w trakcie rozwodu, sama w 280 m2 plus syn w LO, 2gi syn kończy studia w innym mieście/2ga dom jak pałac, żałują na sprzątanie, sporo robione systemem gospodarce,zym, mało ogrzewane, zimne:syn się wyniósł do innego miasta, oni z córką 13 lat zostali na 300.m.Wielkie samochody, a w domu zimno i brudnawo, córka w pokarze, z gikem Syn jak mieszkał zmienił pokój na mały gościnny.,bo tam kaloryfer ogrzrewl cały pokój, nie tak jak w jego 40 m2. Za dużo się napatrzylam nawet na dobrze zarabiający rodziny. Wśród 6 może da że 2 które mają funkcjonalne domy, posprzątane, nie żałują dziecku na zajęcia dodatkowe. Inni za dom płacą niechęcią dzieci do tego domu) dzieci mówią, że będą miały małe mieszkania, bo łatwiej ogrzać i opłacić!!!!! - to był tekst roku w 2 rodzinach, my wszyscy zrozumieliśmy, co dzieciaki miały na myśli, ich mamy nie) Zawsze jak stamtąd wracam a to tylko 8 km ode mnie, to dziękuję sama sobie, że mam mieszkanie 86 m z ogródkiem, w niskim bloku, na strzezonum osiedlu, blisko życia miejskiego. Także ten, dom to powinna być decyzja też dzieci. Bo potem dzieci nie chcą nawet do rodziców przyjeżdżać pamiętając wyrzeczenia kilku lat, po prostu dom im się z tym kojarzy. Lepiej wybudować mniejszy dom,po pokoju dla dzieci, sypialnia i salon, a przytulny, ogrzanu, taki z którym sobie bez problemu poradzisz i za 20 lat. No i jak najmniejszy kredyt. Można siedzieć we własnym ogródku, świata nie zwiedzać, ale bez jaj, w Pl ogródek to maj do max wrzesień, a reszta roku? Odpowiedz Link
zonaniezona1 Re: dom- zarobki 14.01.20, 23:05 Absolutnie się zgadzam z postem powyżej. Co prawda mam komfort cieplny na poziomie ( a wręcz powyżej ) małego mieszkania , posprzątane mam na pewno nie gorzej niż kiedy mieszkałam w bloku i nie żałowałam swojemu synowi na rozwój, a na wakacje też wyjeżdżamy. Ale moim zdaniem - dom albo ma się wtedy, gdy dzieci są malutkie, albo jak już wyszły z domu. Dzieci na siłę przeprowadzone z miasta z bloku do domu (przeważnie obrzeżach miasta...są trochę wyalienowane. Sama czasem narzekam, że w domu mam za dużo obowiązków, ogródek średnio zrobiony , a dom za duży ( na szczęście prawie ... wykończony). Z własnego doświadczenia wiem, że dom to duży wydatek...ale akurat my racjonalnie gospodarujemy finansami i w domu jest ciepło i miło ( dlatego po analizie kosztów gazu nie instalujemy go, choćby z powodu, żeby nie być w sytuacji w której mamy w domu zimno), a na na wakacje wyjeżdżamy regularnie. Jednak bywałam w domach w których właściciele chodzą w domu w kozakach, a dzieci wspominają miło czas mieszkania w bloku bo było ciepło. Bliskość życia miejskiego też jest ważna, wiem o tym mając dom na wsi. Trzeba stworzyć takie warunki życia, żeby członkom rodziny było wygodnie i miło...Dom ma służyć jego domownikom, a nie być projektem samym w sobie..., albo wręcz znienawidzonym bytem! Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dom- zarobki 15.01.20, 14:25 W naszej rodzinie decyzja o budowie była podjęta wspólnie, dzieci były jak najbardziej za tym pomysłem, może dlatego, ze w 45 m2 naprawdę było nam za ciasno. Zgłosiły natomiast swoja prośbę, żeby zbudować go niedaleko obecnego miejsca zamieszkania. Udało się znaleźć działkę 300 m od mieszkania, wiec kontakt z kolegami już nie tak bardzo na bieżąco, jak w mieszkaniu, ale mogli mieć. Mamy dom 115 m2 plus garaż 16,5 m2 w bryle domu. Rodzina 2+2 (18 i 20 lat). Dom wbrew pozorom przydaje się nawet wtedy gdy dzieci się wyprowadzą (chyba że mieszkają blisko i nie ma potrzeby, aby odwiedzając rodziców z własnymi rodzinami nocowali u nich). Ogrzewanie mojego domu kosztuje 2000 zł rocznie za gaz plus 1 m3 drewna do kominka. Do wymienionych argumentów za budową małego domu dorzuciłabym jeszcze jeden - w razie potrzeby mały i przez to niedrogi dom łatwiej będzie sprzedać, taniej remontować itp. Odpowiedz Link
redwineiswhatilike Re: dom- zarobki 25.01.20, 17:53 Kto buduje dom 300 m2 dla 4 osobowej rodziny przy średnich zarobkach? Dom może mieć 140 m2. Będzie luz, przestrzeń dla rodziny 2+2 ale i normalne koszty. Odpowiedz Link
mamdomek Re: dom- zarobki 20.01.20, 23:46 kosztorysy są bardzo optymistyczne i bazują na cenach najgorszego chłamu. Dom zbudowany z takich materiałów zacznie się rozpadać i poważnie kosztować zanim kredyt zostanie spłacony. Odpowiedz Link
kwietniowapani Re: dom- zarobki 15.01.20, 07:40 Byłam dzieckiem takich rodziców. Wszystko było podporządkowane domowi, nigdy się nie przelewało, a ze startem budowy i tym samym realizacji marzenia rodziców robiło się jeszcze ciaśniej. Tak naprawdę rodzice odbili gdy wyjechałam na studia - dopiero wtedy mogli pojechać na wakacje i mnie wspomóc, choć już wtedy nie potrzebowałam tak bardzo. Już teraz może ciut mniej, ale długie lata (z 15) bardzo się dziwiłam po co im to było... z perspektywy dziecka, zabranego z klatki pełnej dzieciaków na nieznany i pusty od potencjalnych kolegów teren, które ciągle słuchało "teraz sobie nie kupię nowej kurtki, bo dom, są ważniejsze sprawy niż wakacje (dom), na angielski pójdziesz może za rok" był to totalny bezsens. I sama nigdy nie będę chciała mieszkać w lokum większym niż 70-80 metrów, nawet jeśli byłby to dom - obserwując opłaty na ogrzewanie, orkę sprzątania itp. moich rodziców Odpowiedz Link
enigma81 Re: dom- zarobki 14.01.20, 18:56 Zbyt ogólne pytanie. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że są momenty kiedy nawet rata w wysokości 20% dochodów może dać w kość. Na przestrzeni lat zbyt wiele się zmienia - zarobki, ilość dzieci, samochodów, koszty wakacji a jak ktoś już zauważył - dom to zmiana stylu życia a co za tym idzie inna struktura finansowa w rodzinie niż w mieście. Odpowiedz Link
joanna_poz Re: dom- zarobki 15.01.20, 09:07 rata 1000 zł i dochody 5000 - czyli mamy te 20% dochodów - to rzekłabym grozi ekstremalnym zaciskaniem pasa i głodówką... Odpowiedz Link
enigma81 Re: dom- zarobki 15.01.20, 09:11 U nas dochody 8500 a rata 1600. Głodówką może nie grozi, ale ponieważ dochody znacząco spadły 2 lata po wzięciu kredytu a wydatki wzrosły to różowo nie jest. Odpowiedz Link
joanna_poz Re: dom- zarobki 15.01.20, 09:15 chodziło mi tylko o to, że zupełnie inna jest relacja: 1000 zł raty - 5000 dochodu niż 2000 raty - 10 000 dochodu. wiec te 20% to wcale nie jest takie zlote rozwiązanie. Odpowiedz Link
enigma81 Re: dom- zarobki 15.01.20, 09:28 Masz rację. Przy czym im wyższa rata tym większe ryzyko, że jeśli jedna osoba straci pracę lub będzie musiała znaleźć gorzej płatną to 2000 raty nagle staną się bardzo dużym obciążeniem. Nawet jeśli początkowo to było tylko 15% dochodów. A na przestrzeni lat (kredyt bierze się na dłuugi okres czasu) wiele może się zmienić, zarówno na lepsze jak i na gorsze. Odpowiedz Link
birkin-bag Re: dom- zarobki 16.01.20, 16:28 No ale błagam, jak się zarabia nawet nie średnią państwową, to marzenia o domu należą do średnio realnych. Odpowiedz Link
zonaniezona1 Re: dom- zarobki 16.01.20, 17:15 Niekoniecznie. Dom może kosztować tyle ile mieszkanie. Mój dom kosztował tyle co kawalerka w środku Warszawy, a nawet może mniej. W internecie jest sporo informacji o budowie domów za niewielkie pieniądze. Oczywiście - to nie domy 500 m ( ale szczerze, po co to komu?). Mały dom może być alternatywą dla mieszkania. Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dom- zarobki 17.01.20, 08:23 zonaniezona1 napisała: > Niekoniecznie. Dom może kosztować tyle ile mieszkanie. Mój dom kosztował tyle c > o kawalerka w środku Warszawy, a nawet może mniej. W internecie jest sporo info > rmacji o budowie domów za niewielkie pieniądze. Oczywiście - to nie domy 500 m > ( ale szczerze, po co to komu?). Mały dom może być alternatywą dla mieszkania. Całkowicie się zgadzam. Mieszkamy w średniej wielkości mieście koło Trójmiasta. Zbudowaliśmy dom, ponieważ uznaliśmy, że komfortowe dla nas będzie dopiero mieszkanie 4-pokojowe, a wyszło na to, że kosztuje ono tyle samo, co segment dom z niewielką działką. W przypadku mieszkania natomiast trudniej znaleźć ofertę, która by nam odpowiadała. Znacznie łatwiej znaleźć gotowy projekt domu, a jak trzeba, to projekt można też zamówić wg własnych preferencji. Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dom- zarobki 17.01.20, 08:29 Sprostowanie ... 4 pokoje kosztują u nas tyle co segment lub dom 120 m2, ale pod warunkiem, że nie przykłada się do tego własnej pracy. Wykonując wiele prac samodzielnie wydaliśmy na dom tyle, ile kosztuje u nas mieszkanie 3-pokojowe. Pamiętam, jak mnie irytowały te wszystkie projekty mieszkań z metrażem "zmarnowanym" na przedpokoju. Ja chciałam inaczej - mały przedpokój, większe pokoje, a takich u nas nie było, a szukanie mieszkania w dużym oddaleniu od ówcześnie zamieszkiwanego nie podobało nam się. Odpowiedz Link
birkin-bag Re: dom- zarobki 16.01.20, 20:19 a czy kawalerka w środku Warszawy jest osiągalna dla rodziny 2+2 o zarobkach 5000? Odpowiedz Link
zonaniezona1 Re: dom- zarobki 16.01.20, 21:51 Chcący szuka sposobu, a niechętny powodu. Ponieważ przeżyłam budowę domu wiem, że można. W internecie są informacje jak ludzie sami stawiają dom murowany za 65 tys. Nie trzeba mieć marmurowych schodów i nie trzeba ogrzewać pompą ciepła. Natomiast zadłużania się , które generuje poważne ryzyko utraty płynności odradzałabym każdemu. Odpowiedz Link
birkin-bag Re: dom- zarobki 17.01.20, 12:32 W internecie, jak widać po komentarzu powyżej, jest też sporo frazesów A ten dom za 65K to stawiają na czym? Między schodami z marmuru a budowanym metodą alternatywną, typu słoma czy konopie, na odziedziczonej działce domem jest ten uśredniony, zwyczajny typ domu, którego zdaje się dotyczyło pytanie. Robiłam teraz adaptację poddasza - bez ósmych cudów świata, ale też i bez pomocy szwagra/wujka/wróżki, więc ceny znam i wiem, jak się zmieniły od czasów, gdy kupowałam i remontowałam parter tego domu. Odpowiedz Link
zonaniezona1 Re: dom- zarobki 17.01.20, 12:52 Nie warto przywiązywać się do własnej tezy i potem szukać pod nią argumentów. Poszukaj na you tube np. dom za 65 tys. , poszukaj na innych portalach informacji. Nikt nie mówi o domach ze słomy. Nikt nie pisał o wróżkach, ale o własnej pracy. Np. M nauczył się kłaść terakotę i kafelki, ja nauczyłam się fugować, drzwi drewniane malowaliśmy sami ( dom w stylu skandynawskim) . Sąsiedzi sami ocieplali dom.! Nie święci garnki lepią ...ale już wiem, że Ty wiesz, że to niemożliwe...hmmm. Sukces polega także na otwartości i na szukaniu różnych rozwiązań ...w budowaniu domu także. A zwyczajny uśredniony mały dom to około 250 tys, bez kosztów działki. ( kosztorysowanie z 2019 r) Odpowiedz Link
birkin-bag Re: dom- zarobki 17.01.20, 13:05 o, czyli od 65 tysięcy przeszliśmy już do 250 plus działka Słuchaj, ja nie wątpię, że niektórzy mogą tak zrobić. Ale to nie jest temat o tym, jak najtaniej samemu wybudować dom, a o stosunku raty do zarobków - ogólnie. I w takiej dyskusji warto zajmować się regułą, a nie wyjątkami. Odpowiedz Link
zonaniezona1 Re: dom- zarobki 17.01.20, 13:35 Ale życie to nie reguła, ale właśnie wyjątki! Jeżeli budujemy dom za 65 tys...możemy wziąć mniejszy kredyt itd. Ale wiem już , że Ty wiesz, że to niemożliwe, że dyskusja musi być na Twoich warunkach, a agresja z Twoich wypowiedzi aż bije! Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dom- zarobki 17.01.20, 14:14 zonaniezona1 napisała: > Ale życie to nie reguła, ale właśnie wyjątki! Jeżeli budujemy dom za 65 tys...m > ożemy wziąć mniejszy kredyt itd. > Ale wiem już , że Ty wiesz, że to niemożliwe, że dyskusja musi być na Twoich w > arunkach, a agresja z Twoich wypowiedzi aż bije! Święta prawda. Też niewielu znam takich jak my, którym udało się stosunkowo wybudować dom. I pamiętam, jak któregoś dnia wsiadaliśmy z mężem do auta w roboczych ciuchach i sąsiedzi mieszkający w 3 pokojach z 6 dzieci (w wieku wtedy od 4 lat do 20) rozmawiali na podwórku (pewnie o nas) ze swoimi znajomymi, jak to się nie opłaci domu budować, szczególnie gdy dzieci dorastają. Gdyby nas zapytali, czy się opłaci, to usłyszeliby jaki był plan i jak się zrealizował po kilku miesiącach. Wynajęte 45-metrowe mieszkanie nam raty za 2 kredyty (działka plus budowa) spłaca niemal w całości, a my oprócz zakupu działki za 70.000 zł (teraz są one u nas znacznie droższe, tańszych trzeba poszukać dalej) wydaliśmy na niego do momentu zamieszkanie niego niecałe 90.000 zł. Kredyt wzięliśmy na 210.000 zł, rata 1210 zł. Potem już mieszkając dołożyliśmy ze 30.000 zł na wykończenie i otoczenie i jeszcze dołożymy z 10.000 zł. Odpowiedz Link
birkin-bag Re: dom- zarobki 17.01.20, 14:55 Nie jestem agresywna, przykro mi, że tak odbierasz moją próbę powrotu do rozmowy o średnich kosztach budowy domu, a nie chlubnych wyjątkach. Wyżej napisałam, że nie wątpię, że niektórzy mogą tanio wybudować dom, więc proszę, w udowadnianiu swojej racji nie wkładaj mi pod klawiaturę słów, których nie napisałam. Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dom- zarobki 17.01.20, 15:17 Dziewczyny, założycielka wątku wcale się tu nie pokazuje. Nie odniosła się też do pytań o dodatkowe informacje. Niepotrzebnie się wszystkie angażujemy. Odpowiedz Link
bergamotka77 Re: dom- zarobki 14.01.20, 19:30 przecież to meredith, ktora marzy aktualnie o domku Odpowiedz Link
agniesia331 Re: dom- zarobki 14.01.20, 21:52 Odpowiedź sobie tak jak kolezanki:jeśli wspólnie macie 10 tys, to kredyt max 1,5 tys na 25 lat. Odpowiedz Link
agniesia331 Re: dom- zarobki 14.01.20, 21:54 A w ogóle to spróbuj przez 2 lata pooszczedzac tak ostro, 2 x tyle co kredyt, zobaczysz ile zaoszczędzisz. I pamiętaj że wzrost zarobków to tylko w dobrym zawodzie, po 55 rz może być różnie, stracić można bdb pracę i znaleźć jako dobry fachowiec ledwo co dobra. A żyć trzeba. I może dzieciom pomoc Odpowiedz Link
marianna1960 Re: dom- zarobki 17.01.20, 17:14 Przy żadnych po prostu w życiu nie chciałabym mieszkać w domu... Odpowiedz Link
marianna1960 Re: dom- zarobki 19.01.20, 15:57 Daleko wszędzie, grzebanie w ziemi, nie lubię dużych pomieszczeń, ciemno za oknem. ujadanie psów , wiekszy smog itd. Lubię miasta takie do 50tys. Odpowiedz Link
marianna1960 Re: dom- zarobki 19.01.20, 19:54 Normalne, mnie dziwą wyobrażenia miłośników domów.. Odpowiedz Link
zielona.herbata4 Re: dom- zarobki 19.01.20, 21:56 Najgorszy jest brak komunikacji. Gdy byłam dzieckiem przez moja rodzinna miejscowość kilka razy przejeżdżał PKS. Mozna bylo samodzielnie dojechać do liceum i wrócić. Dzis starsi ludzie rezygnują z wizyt u specjalistów w pobliskim dużym mieście, bo nie maja jak dotrzeć a taxi to 70zl za dowiezienie sobie liczy. Odpowiedz Link
enigma81 Re: dom- zarobki 20.01.20, 10:01 To chyba mocno zależy od tego, gdzie się dom znajduje. Ja mieszkam we wsi i mam 15km do centrum miasta wojewódzkiego, mam pks i prywatnego przewoźnika, mam też pkp. Nie jeżdżą tak często jak tramwaje ale nie narzekam. Do przystanku mam blisko, 5min piechotą, mam tu kilka sklepów spożywczych, fryzjera, kosmetyczkę, bank, przychodnię, aptekę, żłobek, przedszkole i podstawówkę. Córka dojeżdża do liceum bez problemów, ja do pracy jak nie mam auta również. Ale są w mojej wsi miejsca, w których bym mieszkać nie chciała ze względu właśnie na większe odległości od kluczowych punktów. Jak zawsze - lokalizacja jest najważniejsza. Odpowiedz Link
zielona.herbata4 Re: dom- zarobki 20.01.20, 11:49 Ja pisze o moich rodzinnych stronach, gdzie 20 lat temu nie bylo problemów z komunikacja a duzo mniej rodzin mieszkało. Jeszcze z 10 lat temu dojeżdżał tam nie tylko pks, ale miejski autobus. Osiedle gesto usianych domków. Z kilkaset mieszkańców. Do pobliskiego regularnie dzialajacego pks 2,5 km. Starszy człowiek nie dojdzie, a nawet to mega utrudnienie dla licealisty by codziennie 5km robić, aby dostać sie na najbliższy przystanek. Wydawaloby sie ze tam powinno sie mieszkać bardziej komfortowo niż 20 lat temu, a jest komunikacyjny koszmar. Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dom- zarobki 20.01.20, 13:33 zielona.herbata4 napisał(a): > Ja pisze o moich rodzinnych stronach, gdzie 20 lat temu nie bylo problemów z ko > munikacja a duzo mniej rodzin mieszkało. Jeszcze z 10 lat temu dojeżdżał tam ni > e tylko pks, ale miejski autobus. Osiedle gesto usianych domków. Z kilkaset mie > szkańców. Do pobliskiego regularnie dzialajacego pks 2,5 km. Starszy człowiek n > ie dojdzie, a nawet to mega utrudnienie dla licealisty by codziennie 5km robić, > aby dostać sie na najbliższy przystanek. Wydawaloby sie ze tam powinno sie mie > szkać bardziej komfortowo niż 20 lat temu, a jest komunikacyjny koszmar. To się zgadza. też znam takie miejsca, ale nie nie jest problem mieszkania w domu, tylko problem lokalizacji, w której znajduje się dom. Mogłabym podać wiele przykładów takich lokalizacji, gdzie na wsi w słabo skomunikowanych miejscach widziałam bloki. Odpowiedz Link
zielona.herbata4 Re: dom- zarobki 20.01.20, 14:59 Pewnie, ze nie każdy dom jest zle skomunikowany. I jak ktoś spełnia marzenie domku przy lesie to sie liczy z tym, a nawet mu na tym zależy aby to bylo odludzie, gdzie pks nie dojeżdżają. Ale ci co wybudowali domy na moim rodzinnym osiedlu w ostatniej dekadzie, sadzili ze budują w dobrej lokalizacji skoro byl i pks i dojeżdżający autobus miejskim z wiekszego miasta. Teraz jest jeden pks. Czasem się nie przewidzi co czas przyniesie. Moze za 10 lat to miejsce będzie znow dobrze skomunikowane. Bo to nawet nie wieś. To mocno rozbudowane osiedle małego miasteczka, do którego centrum jest 2 km. Odpowiedz Link
zielona.herbata4 Re: dom- zarobki 20.01.20, 15:08 Gdy ktoś buduje dom nie daleko trasy pkp bydgoszcz-gdansk to ma pewnośc dobrej lokalizacji. Natomiast kosciezyna-gdansk nawet gdy ta trasa na ten moment funkcjonuje to to nie jest to glowna trasa i może byc zawieszona. Z reszta tak chyba nawet bylo. A zanim było, to ta trasa uczeszczalam kilka razy. Mozna powiedzieć ze lokalizacja w perspektywie lat, dekad moze zmienić na dobrą, ale i tez pogorszyc. Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dom- zarobki 20.01.20, 22:37 Jeśli potrzeba komunikacji dotyczy większej liczby osób, to trzeba napisać petycję do gminy, zebrać podpisy i złożyć. Wiem, o czym piszę, bo już kilka spraw tak załatwiłam. Nie chodzi tylko o rentowność środków komunikacji. Gmina musi zapewnić mieszkańcom transport w miarę swoich możliwości. W najgorszej sytuacji są z reguły starsi ludzie i młodzież i to warto podkreślić w takiej petycji. Odpowiedz Link
zielona.herbata4 Re: dom- zarobki 23.01.20, 22:34 Dzis akurat byla w radiu audycja o wykluczeniu komunikacyjnym. Dotyka ja 14mln osób! To nie ma byc rentowne. To jest usługa publiczna. W miastach dba sie o możliwośc przemieszczania. Gość w radiu mowil ze Warszawa doplaca bodajże 3mld rocznie do transportu. W małych miastach po prostu nie ma na wszystko pieniędzy. Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dom- zarobki 19.01.20, 22:30 marianna1960 napisała: > Normalne, mnie dziwą wyobrażenia miłośników domów.. Nie wiem, czy zaliczyłabym siebie do miłośników domów, ale faktycznie masz na myśli chyba tylko jeden i do niego porównujesz pozostałe. Mój dom stoi w mieście 30.000 mieszkańców, mam do 300 m do przystanków autobusowych. Syn do technikum przy gdańskiej starówce docierał autobusem szybciej, niż większość jego kolegów z samego Gdańska. Do Lidla mam 150 m, do centrum handlowego 200 m. W ziemi grzebię bo chcę, ale mogłabym zrezygnować z warzyw i posiać tylko trawę. Przy domu sama decyduję, co sieję. Z psami bylo trochę głośno faktycznie, ale jak głośna suka sąsiadów zeszła jest już dobrze. A i z nią było ciszej, niż z odglosami z klatki schodowej. Odpowiedz Link
zonaniezona1 Re: dom- zarobki 19.01.20, 22:55 Mój dom jest na wsi 3 km od sklepu, do pociągu mam 2,5 km ( dobrze skomunikowane z mniejszymi miejscowościami oraz z Warszawą) , do Warszawy 30 min samochodem. Różnie dojeżdżamy do pracy. Za oknem raczej ciemno ( M zapalał mi światło za oknem, żeby zrobić mi przyjemność ...wiele lat mieszkałam w centrum Warszawy) . Psy mi nie przeszkadzają - sami mamy dwa, sąsiedzi pewnie z 5 i lubimy je . Szczekają z jakiegoś powodu - często duża zwierzyna łazi za ogrodzeniem - łosie, sarny , czasem lisy. Najbardziej parę lat temu nie dawały nam spać czaple, które zadomowiły się 100 metrów od naszego domu. Samochody mamy 3 ( po 1 na każdego domownika), więc nie ma problemu z dojazdami. Większa powierzchnia w domu mi nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. - jest ok. W ziemi specjalnie nie lubimy grzebać ...Ale mamy trawę , drzewka owocowe. Latem wieczorami siadamy na tarasie i naprawdę trudno o piękniejsze widoki (mamy widok na pola i las). Chwilo trwaj! Odpowiedz Link
mamdomek Re: dom- zarobki 20.01.20, 23:49 Czyli zanikające umieralnie? Poza nielicznymi wyjątkami? Odpowiedz Link
redwineiswhatilike Re: dom- zarobki 25.01.20, 17:59 marianna1960 napisała: > Daleko wszędzie, grzebanie w ziemi, nie lubię dużych pomieszczeń, ciemno za okn > em. ujadanie psów , wiekszy smog itd. Lubię miasta takie do 50tys. Przecież możesz mieć mały dom i niewielkie pomieszczenia, jasne, w mieście do 50 tys. Kto ci broni? Odpowiedz Link
mamdomek Re: dom- zarobki 20.01.20, 23:44 Żadne zarobki nie dają pewności, bo zarobki mają to do siebie że jutro może ich nie być. Uważam, że większą część wkładu własnego trzeba najpierw mieć, żeby się zabierać za jakiekolwiek zakupy. A druga połowa powinna być w neutralnej perspektywie także w zasięgu. Jeśli tyle nie masz, to znaczy że Ciebie nie stać. Kredyt się bierze wówczas, kiedy KONIECZNIE musisz mieć wcześniej coś na co Ciebie i tak stać w przewidywalnym czasie. Jeśli presji czasu nie ma, to się zbiera 100% i dopiero kupuje. Jeśli z kolei tylko optymistyczny scenariusz pozwoliłby na spłacenie kredytu w planowanym czasie, to się takiego zakupu nie podejmuje w ogóle. Trzeba pamiętać, że kredyt to są duże lub bardzo duże koszty dodatkowe. Odpowiedz Link
joanna_poz Re: dom- zarobki 21.01.20, 09:05 mamdomek napisał: > Jeśli presji czasu nie ma, to się zbiera 100% i dopiero kupuje. Jeśli z kolei t > ylko optymistyczny scenariusz pozwoliłby na spłacenie kredytu w planowanym czas > ie, to się takiego zakupu nie podejmuje w ogóle. Trzeba pamiętać, że kredyt to > są duże lub bardzo duże koszty dodatkowe. przy dzisiejszych cenach mieszkań czy domów w duzych miastach (czy na obrzeżach duzych miast) zbieranie 100% moze trwac .... całe życie... Odpowiedz Link
joanna_poz Re: dom- zarobki 21.01.20, 09:07 a gdzie w tym czasie mieszkac, jak się zbiera ? wynajmowac (i płacić za wynajem tyle co za kredyt)? czy u rodziców? Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dom- zarobki 21.01.20, 11:10 joanna_poz napisała: > a gdzie w tym czasie mieszkac, jak się zbiera ? > wynajmowac (i płacić za wynajem tyle co za kredyt)? > czy u rodziców? To są dobre pytania, ale skoro autorka wątku (która znikła) pyta o dom, to pewnie teraz ma gdzie mieszkać. Odpowiedz Link